Wacham się bo jak to zrobię to dostanę ekskomunikę .
Pomóżcie proszę .
To najpierw zrób Anastazję... tfu! apostazję.
--
Pozdrawiam - Aicha (trolli trolla)
> W dniu 2010-10-21 16:24, rekolekcje pisze:
>
>> Mam 42 lata i nie m�g� zaj�� w ci��e . Zastanawiam si� czy dobrym wyj�ciem
>> b�dzie zrobi� inwitro.
>>
>> Wacham siďż˝ bo jak to zrobiďż˝ to dostanďż˝ ekskomunikďż˝ .
>> Pom�cie prosz� .
>
> To najpierw zr�b Anastazj�... tfu! apostazj�.
I maturďż˝.
Nie filozuj ;>
--
Pozdrawia DHASIAEHL The Wolf
-=>/2o$1o\<=-
" It is not enough to succeed. Others must fail."
Każdy by chciał niemowlaka, a z ich "dostępnością" jest największy
problem. A zaniedbanych wychowawczo dzieci z rodziny alkoholicznej to
już nie łaska?
--
Pozdrawiam - Aicha
Doradzać jest łatwo. Jeśli chodzi o dzieciak zaniedbane świata się nie
naprawi. Czy adopcja jest rozwiązaniem? Kto zagwarantuje że osoba
adoptująca przeleje właśnie cała miłość na adoptowane dziecko - czy
kiedyś w trudnych chwilach nie powie sobie że to był błąd? Co do
reszty to chyba musisz sobie odpowiedzieć co jest dla ciebie
ważniejsze - bo jeśli wyznawana wiara to powinnaś się pogodzić z
istniejącym stanem rzeczy. ( na marginesie jeśli się trzeżwo
rozejrzysz i zaczniesz zgłębiać tajemnice to może Twój światopogląd
ulegnie zmianie) jeśli natomiast pragnienie posiadania dziecka jest
dla ciebie ważniejsze niż ekskomunika to chyba warto zainwestować w
poczęcie.... niestety chyba żadne stwórca nie będzie ci miał za złe że
ma jeszcze jedną owieczkę w stadzie, a jeśli to farsa z tą wiarą to
będziesz miała cud narodzin z którego będziesz dumna i zadowolona .
Żyje się tylko raz pamiętaj o tym!!!!
Natura.
>> Kto zagwarantuje �e osoba
>> adoptuj�ca przeleje w�a�nie ca�a mi�o�� na adoptowane dziecko
>
> Natura.
Ale tak ca��? Dla reszty �wiata nie zostanie ju� ani okruszka?
(nie m�wi�c o sobie:))
--
Pozdrawiam - Aicha
http://wroclawdailyphoto.blogspot.com/
Jak nie pisaďż˝ po angielsku
Myślę że natura ok ale do potomstwa własnego bo mamy to w genach.
tylko czy zadziała do adoptowanego dziecka - czy kiedyś nie nadejdzie
taka chwila kiedy powiesz sobie przecież tak naprawdę to nie moje
dziecko.. ? Ja nie dam sobie uciąć głowy za siebie ......
Wiesz, jesli kocie mamy potrafią szczerze kochać swoje kocięta, i nie
mówie tu o kocicach...
Człowiek potrzebuje kochać tak samo jak oddychać, obdarza miłością
często bez sensu, tak się poprostu dzieje czasem.
Taka już nasza popaprana natura.
Oczywiście można zakazać adopcji komuś bo nie ma "gwarancji" że
"zaskoczy".
Tyle że wiesz, zasadniczo to gwarancję mamy na kilkadziesiąt lat i
tylko to jest pewne ;)
Wydaje mi się że z tą miłością to jest różnie.
Inaczej postrzega się miłość do partnera inaczej do dziecka.
I teraz pytanie czy to miłość czy po prostu podświadome dążenie do
zapewnienia bezpieczeństwa i rodości potomstwu.
podobnie z miłościa do partnera co to takiego - mam wrażenie że
poczatkowa faza to zauroczenie a z czasem przechodzi w
przyzwyczajenie ..... obserwuje to na co dzień.
42 lata ? Gdzie byłaś do tej pory ? Które dziecko chce starą mamę ? Co
do adopcji to różnica wieku nie może być większa niż 40 lat.
A skąd ta opcja o róznicy wieku ?