W dniu 2012-06-30 18:35, Grzexs pisze:
>>> Jak dla mnie za słodkie i podejrzewam jakiś słodzik.
>>
>> Chyba tak, zerknalem na butelkę i napis "sacharyna". Co nie znaczy, że
>> piło
>> się źle.
>
> A ja właśnie lubię ciemne piwo za to, że nie jest tak gorzkie, jak
> jasne. I chętnie spróbuję tego Bażanta jak tylko się gdzieś w okolicy
> pojawi. Ja na razie Magnus ten klasyczny dla mnie nie ma konkurencji.
>
Niepotrzebnie uogólniasz piwa na ciemne i jasne. Spróbuj amerykańskiego
stouta i zmienisz zdanie o ciemnych i nie gorzkich. Druga sprawa, że w
europejskich ciemnych raczej nie dominuje goryczka z chmieli a bardziej
z użytych słodów palonych. Ale i tak nie można porównywać portera
bałtyckiego z np. russian imperial stout. Chcesz słodkiego stouta bez
słodziku to spróbuj Milk Stouta, którego dodatkiem jest niefermentowalna
fruktoza, chcesz napić się dobrego Bohemskiego Ciemnego (to jest właśnie
Tmave) to wybierz np. Pivovar u Fleku - Flekovsky Tmavy Lezak 13° lub
Bernard - Specialni Cerne Pivo -które są podawane jako komercyjne
przykłady tego stylu piwa (oczywiście czeka Cię wypad za południową
granicę). Chcesz ciemne o smaku powiedzmy suszonych śliwek bez goryczki?
Spróbuj koźlaka pszenicznego. Na szczęście sklepy powiększają ofertę i
każdy może wybrać co mu pasuje (w pewnym zakresie, który i tak jest
lepszy niż 3-4 lata temu)