pozdrawiam
IYIS
Co to kurr za pytanie...
Zgaduje, takie same jakby był telefon ;)
boze, co za ludzie ;)
Zbyt skomplikowane czy co ?
> Zgaduje, takie same jakby był telefon ;)
Zgadujesz więc nie wiesz.
Może ktoś inny wie?
IYIS
Jeśli Neostrada miała by być bez telefonu to w gniazdku będzie tylko sygnał
ADSL czyli przebiegi wysokiej częstotliwości.
Żaden miernik nic nie wskaże tak jak nie wskazuje gdy go podłączyć np do
przewodu TV kablowej (gdy miernik jest słabej jakosci a zawiera wzmacniacze
operacyjne to coś może mylnie pokazać na skutek wrażliwosci na potencjał od
odbiorników TV jeśli sieć nie uziemiona - np amatorsko wykonana).
Tak więc jeśli operator na linii nie świadczy usługi telefonicznej to nie ma
w gniazdku napiecia stałego (obecnie przy centralach cyfrowych, gdy linia w
spoczynku -48V).
Nie ma też napięć zmiennych niskiej czestotliwości (które miernik mógłby
pokazać).
Obecność sygnału ADSL można sprawdzić tylko modemem lub oscyloskopem (ale są
to bardzo słabe przebiegi u abonenta).
vari
Takie same. Z tego, co zeznajesz wynika, ze linia została przygotowana
tylko jest avaria.
>
> pozdrawiam
> IYIS
No na ra.
Ale jak wepniesz telefon do takiej linii to powinien być sygnał, tylko
inny.
Dokładnie tak.
U mnie dwa różne mierniki pokazują ok.5V DC ale to pewnie jakieś różnice
potencjałów.
psb
hehe, bo napięcie to właśnie różnica potencjałów ;-)
to taka linia jest w ogóle podłączona do centrali? po co? można z niej
chociaż na numery alarmowe dzwonić?
>> Ale jak wepniesz telefon do takiej linii to powinien byæ sygna³, tylko
>> inny.
>
> to taka linia jest w ogóle pod³±czona do centrali? po co? mo¿na z niej
> chocia¿ na numery alarmowe dzwoniæ?
A niech ktoś sprawdzi.Albo z tego albo z zawieszonego można.
Nie wiem czy jest podłączona ale coś tam powinno być.
> A niech ktoś sprawdzi.Albo z tego albo z zawieszonego można.
> Nie wiem czy jest podłączona ale coś tam powinno być.
Jeżeli ktoś ma np neo bez telefonu, to jest tylko wpięty do dslam-a,
sygnału, napięcia stałego, połączeń alarmowych itp brak.
psb
Mylisz się.
TP do naked Neo tworzy normalnego PSTN'a ( z nr. na który powołujesz się w
rozmowach z 102102) , ale z całkowicie zablokowanym ruchem (nawet na
alarmowe) [bezsens - zajmują port na CA chyba tylko po to by zdalnie
zmierzyć linię].
Więc napięcie na otwartej linii powinno być nieco większe od 48V.
W S12 po podniesieniu słuchawki jest nawet 400Hz przez 0,2 -0,3 sek :-O
Bohdan
Nie.
Tak jest tylko gdy linia jest podłączona do portu TELEFONICZNEGO (w łącznicy
telefonicznej czyli czymś co jest potocznie nazywane centralą).
Bywa, że np telefon jest wyłączony od lat ale włączony do portu.
Numer np został już rozkreowany i wtedy w zależnosci od typu "centrali" są
różne objawy po podniesieniu słuchawki.
Może być od razu sygnał zajętości albo gadułka "abonent czasowo wyłączony".
TPSA przygotowując linię pod Neostradę bez telefono NIE ZAJMUJE (co
logiczne) niepotrzebnie portu PSTN.
Zatem na takiej liniijest głucha cisza i nawet po podłączeniu aparatu nie ma
tzw "przedmuchu" (dmuchajac w mokrofon - słyszymy w słuchawce) bo nie ma
napięcia stałego na linii (oczywiscie gdy aparat nie jest zaslany zasilaczem
np fax czy bezprzewodowy bo wtedy przedmuch będzie - układy aparatu są
zasilane z zasilacza wówczas).
vari
No to chyba coś się zmieniło.
Przydnajmniej dla NOWYCH abonentów TP do tej pory nie zajmowała
(marnotrawstwo) portu PSTN.
Mam znajomego, który podpisał umowę na Neo bez telefonu i linia od strony
napięć stałych jest "pusta".
Podłączony aparat milczy jak wyjęty z gniazdka.
Może to o czym piszesz to jakaś lokalna fanaberia okręgu ?
U mnie PSTN się nie podłącza.
Na S-12J przy rozwartej linii powinno być 48V (z malymi odchyłkami np może
być 50V).
Co do pomiaru, to zdaje się, dość dobrze można wykonać pomiar DSLAMem.
Może jakaś nowa jak słusznie twierdzisz - bezsensowna decyzja francuskich
managerów.
Pewnie tak wierzą w swoją atrakcyjność, że na zapas (gdyby nagle monterzy
zastrajkowali/odeszli bo pensje głodowe/wyjechali do Irlandii) a dany
abonent stracił by rozum i zapragnął do posiadanej neostrady mieć jeszcze
telefon to mu można będzie włączyć to zdalnie, jednym ruchem na klawiaturze.
A zresztą - kto TP zrozumie.....
vari
Ja na przykład trzymam abo telefoniczny z powodu mieszkania na zadupiu (do
mojej wsi nie dochodzi droga asfaltowa ale PODZIEMNY kabel telefoniczny i
owszem a nawet Neo 256 działa - większe prędkosci nie chcą).
Z powodu częstych awarii prądu, telefon niezależny od zasilania
energetycznego jest wskazany.
Gdy w okolicy awaria się przeciąga, milkną BTSy komórkowe i telefon
stacjonarny jest jedynym który działa.
Bardzo długie awarie powodowały nawet wyłączenia BTSów NMT (spektalularne
zdychanie BTSa - TRXy jeszcze działają i nośne z tonem pilotującym stoją ale
ramek już nie ma bo kontroler zdechł szybciej).
Natomiast 14 godzin braku zasilania kontenerowej centrali, która nie ma
agregatu, nie powodował jeszcze zakłóceń w pracy telefonu ani wyposażenia
ADSL (telefon i Neo pracowały).
Ja mam jeszcze i kuroczowo się go trzymam - plan "standardowy" za 42,70 PLN.
Do wybru miałbym "ciszę" za 36,60 PLN.
Ta opłata jest wymagana by mieć WOGÓLE internet przez ADSL więc można ją
zakwalifikować jako opłatę za Internet.
Wtedy opłatą DODATKOWĄ za telefon będzie różnica tych kwot czyli 6,10 PLN.
Tyle de facto płacę za posiadanie telefonu miesięcznie jako dodatek do
internetu.
Może i są VoIPy które biorą miesięcznie mniej (dajac numer stacjonarny do
połączeń przychodzących) ale:
- zależą od zasilania U MNIE (musi pracować bramka lub pecet - gdyby doszło
do powaznej awarii to chyba szybciej TP przywiezie agregaty dla swoich
obiektów niż ja dorobię się własnego)
- nie pozwalają na połączenia jakie WYŁĄCZNIE realizuję z telefonu
stacjonarnego czyli wszelakie 0-801, nieosiągalne z mojej sieci komórkowej
(jedynej jaka tu pozwala rozmawiać z WNĘTRZA pomieszczeń)
Tak więc rozmyśliłem się z rezygnacji i 6,10 PLN za posiadanie telefonu
stacjianrnego jest dla mnie rozsądną kwotą.
Tu gdzie mieszkam internet może być tylko po ADSL (jak ktoś ma tyle
szczęscia co ja że ma telefon PRZEWODOWY a nie radiodostęp jak wielu
sąsiadów) lub radiowy.
Nie ma tu zadnego operatora po WiFi więc może być tylko EDGE (sieci 3G tu
nie ma) lub Orangowy CDMA na 450 MHz (ale ten okazuje się jeszcze tu nie
działa gdzie mieszkam).
Tak więc kto ma kabel ten ma ADSL a kto nie ma ten sie męczy na EDGE (przy
czym tylko jedna sieć zapewnia stabilny sygnał bez anten na dachu).
Jak ADSL to nawet nie BSA bo operatorzy BSA oferują prędkosci najmniej 512
kb/s a ta tu chodzić nie chce (a TP ochoczo wystawia "brak możliwosci
technicznych").
Jedynie Neostrada i Orange Freedom oferują prędkosć 256 kb/s.
A że Neostrada droższa a w październiku kończy mi się umowa to będzie papa i
przejscie na Freedom (choc to de facto ta sama firma ale nie będą płacił
drożej gdy mogę taniej...)
vari
Z jednej strony zazdroszczę koledze mieszkania w takim, zapewne spokojnym,
"zadupiu". Z drugiej strony barak lub utrudniony dostęp do takich rzeczy jak
Internet jest trochę irytujący. Zwłaszcza, ze mamy juz koniec pierwszej
dekady XXI w. Planu standardowego też już nie ma. Od 1 grudnia jest tylko
cisza za 36,60 lub normalny tel. za 50. Są co prawda alternatywni z telem za
nieco mniej, ale to juz sa różnice liczone w złotych na miesiąc.
Ewentualnie normalny zawieszony za 25 zł/mc
ale płatne z góry ;-)
A co do wątku to neo chodzi , sygnałów "telefonicznych" brak.
pozdrawiam
IYIS