Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Australian Pink Floyd

0 views
Skip to first unread message

mkonst

unread,
Jan 28, 2009, 11:48:24 AM1/28/09
to
Co sądzicie o cover zespole?
--
Pozdrawiam Marcin Konstańczak (mkonst)
mkonst(malpa)et(kropka)put(kropka)poznan(kropka)pl
GG:1394783


LeP

unread,
Jan 28, 2009, 6:46:33 PM1/28/09
to

Użytkownik "mkonst"

> Co sądzicie o cover zespole?

Kaszanka udająca kawior, tym bardziej obrzydliwa, że momentami i na pierwszy
rzut ucha trudna do odróznienia;)


--
LeP


Jerry

unread,
Feb 1, 2009, 1:30:57 PM2/1/09
to
mkonst pisze:

> Co sądzicie o cover zespole?

Obejrzałem ich na żywo w Bydgoszczy. Trzeba przyznać - fachowcy. Koncert
był świetny, muzycy wybitni. Byłem trochę nieprzekonany, ale mi
przeszło. Widać, że zespół ma niesamowitą frajdę z grania utworów swoich
idoli. Trochę to było tak, jakby fani Floydów grali dla fanów Floydów :)

Poza tym dzięki nim miałem okazję po raz pierwszy obejrzeć The Wall na
żywo. Nie było co prawda prawdziwego muru, ale wyświetlane teledyski
robiły wrażenie.

Oprócz całego The Wall było kilka utworów na bis, m.in. One of These
Days wraz z pełnowymiarową nadmuchiwaną świnią.

Nie dziwię się, że Pink Floydzi dali im pozwolenie na tego typu
działalność, ponoć też grali na urodzinach Gilmoura.

Wg. mnie naprawdę warto ich zobaczyć na żywo.
J.

LeP

unread,
Feb 1, 2009, 4:52:42 PM2/1/09
to

Użytkownik "Jerry"

> mkonst pisze:
>> Co sądzicie o cover zespole?

> Wg. mnie naprawdę warto ich zobaczyć na żywo.

Nie wiem czy warto, miałem szczęście podziwiać na żywo prawdziwych Floydów i
Watersa i dla mnie ten cały cyrk pod nazwą"Australian" to zwykła profanacja.

Pozdr.

--
LeP


Jerry

unread,
Feb 1, 2009, 5:00:10 PM2/1/09
to
LeP pisze:

Nie chcę nawet tego porównywać. Również widziałem na żywo i Pink
Floydów, i Watersa, i Gilmoura solo. Nie o to chodzi.

Gdy w moim mieście odbywają się imprezy dla fanów Pink Floyd, gdzie
muzyka leci z płyt, to też chodzę. Występ APF to po prostu taka impreza
dla fanów, tylko większa.

Nie zgadzam się z określeniem 'Cyrk'. Nikt się tam na scenie nie
wydurniał. Zespół grał znakomicie, był hołd dla zmarłych Syda i Ricka,
przyszło mnóstwo ludzi.

LeP

unread,
Feb 1, 2009, 5:09:40 PM2/1/09
to

Użytkownik "Jerry"

>>> Wg. mnie naprawdę warto ich zobaczyć na żywo.
>>
>> Nie wiem czy warto, miałem szczęście podziwiać na żywo prawdziwych
>> Floydów i Watersa i dla mnie ten cały cyrk pod nazwą"Australian" to
>> zwykła profanacja.
>>
>> Pozdr.
>>
>
> Nie chcę nawet tego porównywać. Również widziałem na żywo i Pink Floydów,
> i Watersa, i Gilmoura solo. Nie o to chodzi.
>
> Gdy w moim mieście odbywają się imprezy dla fanów Pink Floyd, gdzie muzyka
> leci z płyt, to też chodzę. Występ APF to po prostu taka impreza dla
> fanów, tylko większa.
>
> Nie zgadzam się z określeniem 'Cyrk'. Nikt się tam na scenie nie
> wydurniał. Zespół grał znakomicie, był hołd dla zmarłych Syda i Ricka,
> przyszło mnóstwo ludzi.

Ok, przyznam, że ma to racje bytu, w końcu też lubię jak w ogródku piwnym
ktoś mi brzdąka znane melodie...
A tak powaznie, to wkurza mnie właśnie to małpowanie nuta w nutę i stąd
okreslenie "cyrk".
Chociaż faktycznie, bardziej trafne jest "zoo";)


--
LeP


ania_de

unread,
Feb 3, 2009, 4:06:39 AM2/3/09
to
mkonst pisze:

> Co sądzicie o cover zespole?

Be, be, be.... za to powinni karać :D
Floydów nie da się podrobić.
--
Pozdr,
ania_de / Poznań
gg 4533805
"My Love - Pink Floyd & Volvo"


Ajgor

unread,
Mar 27, 2009, 6:35:15 AM3/27/09
to

Użytkownik "LeP" <le...@onet.pl> napisał w wiadomości
news:gm572l$bi8$1...@mx1.internetia.pl...

> Ok, przyznam, że ma to racje bytu, w końcu też lubię jak w ogródku piwnym
> ktoś mi brzdąka znane melodie...
> A tak powaznie, to wkurza mnie właśnie to małpowanie nuta w nutę i stąd
> okreslenie "cyrk".
> Chociaż faktycznie, bardziej trafne jest "zoo";)

Nie wszyscy się z tym zgodzą. Podobno sam Gilmour stwierdził, że Australian
Pink Floyd gra muzykę PInk Floyd lepiej, niż sam Pink Floyd :)


0 new messages