> Z jednej strony mamy filmy jak
> http://pl.youtube.com/watch?v=Ck56fU24xoY&feature które nawet po ¶ci±gniêciu
> i powiêkszeniu dwukrotnym prezentuj± siê dobrze, a z drugiej strony takie
> jak http://video.google.pl/videoplay?docid=-5164865562109345779
> oba maj± rozmiar podobny 320x240 dla spikselowanego "Tokyo" i 320x256 dla
> g³adkiego "Old Time Radio"
> Nie chodzi tu te¿ widocznie o stopieñ stratnej kompresji, bo oba po
> ¶ci±gniêciu maj± podobny rozmiar 7.7 MB (ten g³adki nawet minimalnie
> bardziej skompresowany, bo trwaj± dok³adnie tyle samo, a g³adszy maj±c
> minimalnie wiêksz± d³ugo¶æ, jego plik jest minimalnie mniejszy)
Tak na moje oko ten drugi był po prostu znacznie gorszy na wejściu.
Pewnie parokrotna rekompresja w przeszłości zrobiła swoje.
Stopień kompresji ostatecznego pliku nie ma tu wiele do rzeczy, bo
możesz go sobie ustawić dowolnie nisko, jakość wyżyłować i kodek
posłusznie zrobi, co mu kazałeś, czyli – w tym szczególnym przypadku
– postara się wiernie przechować wszystkie artefakty wcześniejszych
kompresji, które dla niego są informacją jak każda inna, a dla nas –
zakłóceniami.
--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>