--
pzdrv,
Andrzej Talarek
www: http://www.puchaczy.waw.pl/~squall
gg: 59574 sky: zx9rrr mob: +48603660012
> właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem takowego,
> rocznik 2004, przebieg 1590km.
> prawie idealny :)).
> http://www.puchaczy.waw.pl/~squall/tmp/sqt/
> skuter jest jeszcze zablokowany, więc pytanie - co na pierwszy ogień?
> nie chcę narazie jeszcze wymieniac gadżetów, tylko go zwyczajnie
> rozblokowac. jak? gdzie? :).
Czołem!
Gratulacje! - fajna maszyna i wybór dobry! :)))
s-five pewnie ma blokadę na wariatorze i na wydechu.
Wariator to takie talerze co widac po zdjeciu oslony silnika z lawej strony.
Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz miec
trudnosci z odkreceniem wariatora.
Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
widać. Trzeba obciąć i zaspawać.
Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać info
w necie :)
Ile dałeś za niego?
blady_f409
> s-five pewnie ma blokadę na wariatorze i na wydechu.
> Wariator to takie talerze co widac po zdjeciu oslony silnika z lawej
> strony.
:).
> Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz
> miec trudnosci z odkreceniem wariatora.
a jak by co, to czym najlepiej go zblokowac (żeby nic nie uszkodzic)? bo
rozumiem, że w tym może byc problem, prawda?
> Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
> widać. Trzeba obciąć i zaspawać.
a raczej na kolektorze, czy w samej puszce?
> Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać
> info w necie :)
wiem, już się pozapisywałem :)).
> Ile dałeś za niego?
4kpln.
Własnie doczytałem, że to s-five maleństwo jest i jest on właściwie
jednoosobowy - taki miał być?
>> Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz
>> miec trudnosci z odkreceniem wariatora.
> a jak by co, to czym najlepiej go zblokowac (żeby nic nie uszkodzic)? bo
> rozumiem, że w tym może byc problem, prawda?
Chodzi o to, że jak nie zablokujesz to nie odkrecisz bo calosc bedzie sie
krecila.
Są specjalne narzędzia które przykręca się do obudowy a zęby tego
przykręconego narzędzia (płaskownika) wkłada się w zebatki rozrusznika i w
ten sposób ma się całośc zablokowana. Ale to zalezy od typu silnika wiec
najlepiej zdjac obudowę i zależności od tego działać.
Ja sobie poradziłem tak jak kilka postów niżej pisałem, przez włożenie
imbulsa miedzy obudowe a druga zebatke za wariatorem. Acha - uwaga na śrubę
wariatora - zwykle jest lewoskrętna!!!
Można też użyc klucza pneumatycznego.
>> Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
>> widać. Trzeba obciąć i zaspawać.
> a raczej na kolektorze, czy w samej puszce?
na kolektorze, miedzy silnikiem a puszką, jesli ta rura fachowo to kolektor
;)
>> Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać
>> info w necie :)
> wiem, już się pozapisywałem :)).
To miłego czytania - bo sporo tego jest :)
>> Ile dałeś za niego?
> 4kpln.
to całkiem sensownie....
Obejrzyj filtry w jakim są stanie, świeca, wymień olej w przekładni - ja
mimo zapewnien poprzedniego wlasciciela o zrobieniu przegladu, mialem
straszny syf wszedzie i tak naprawde to facet nic w nim nie zrobil przed
sezonem. Ale za to sprzet calkowiecie nie zajezdzony - np rolki od nowosci
minimalnie są starte...
b.
> Chodzi o to, że jak nie zablokujesz to nie odkrecisz bo calosc bedzie
> sie krecila.
no wiem, tyle to sie domyslilem ;).
> Są specjalne narzędzia które przykręca się do obudowy a zęby tego
> przykręconego narzędzia (płaskownika) wkłada się w zebatki rozrusznika
> i w ten sposób ma się całośc zablokowana. Ale to zalezy od typu silnika
> wiec najlepiej zdjac obudowę i zależności od tego działać.
a czesto sie zdarza takie odkrecanie? chodzi o to, czy warto
zainwestowac w to narzedzie?
> Ja sobie poradziłem tak jak kilka postów niżej pisałem, przez włożenie
> imbulsa miedzy obudowe a druga zebatke za wariatorem. Acha - uwaga na
> śrubę wariatora - zwykle jest lewoskrętna!!!
jaka druga? ta trzymajaca drugi talerz?
tzn. do zdjęcia blokady zdejmujemy tylko pierwszy, wiec odkrecamy
pierwsza srube, tak?
> Można też użyc klucza pneumatycznego.
nie mam pod reka :(.
> na kolektorze, miedzy silnikiem a puszką, jesli ta rura fachowo to
> kolektor ;)
kolektor, to taka rura (lub rury - w przypadku wielu cylindrow) miedzy
blokiem silnika, a puszką wydechu :). w 2T czesto wala przed samym
tlumikiem komory rozprezne, wiec rury w czystej postaci nie ma :).
> to całkiem sensownie....
no wiem. jak go zobaczylem, to naprawde stan idealny. poza jednym malym
obtarciem nie ma zadnej ryski.
> Obejrzyj filtry w jakim są stanie, świeca, wymień olej w przekładni - ja
> mimo zapewnien poprzedniego wlasciciela o zrobieniu przegladu, mialem
> straszny syf wszedzie i tak naprawde to facet nic w nim nie zrobil przed
> sezonem.
no wiem, zawsze jak cos kupuje, to robie wymiany plynow :).
w instrukcji powinno byc napisane jak sie olej w przekladni zmienia? bo
swiece i filtry to sobie poradze :).
wymiana rolek, zdjęcie blokady inne działania w okolicach. ja się nie
zdecydowałem na wydanie około 50-100 zł :)
> jaka druga? ta trzymajaca drugi talerz?
> tzn. do zdjęcia blokady zdejmujemy tylko pierwszy, wiec odkrecamy pierwsza
> srube, tak?
Tak, i sciagamy wariator, i takie cuś (sprzegło?) od kopniaka, uwazajac tez
na wypadajace rolki z wariatora. Generalnie jak rozkrecisz pokrywe to
zobaczysz - prosta sprawa.
> nie mam pod reka :(.
hmmm...
> kolektor, to taka rura (lub rury - w przypadku wielu cylindrow) miedzy
> blokiem silnika, a puszką wydechu :). w 2T czesto wala przed samym
> tlumikiem komory rozprezne, wiec rury w czystej postaci nie ma :).
Tu chyba bedzie rura
>> to całkiem sensownie....
> no wiem. jak go zobaczylem, to naprawde stan idealny. poza jednym malym
> obtarciem nie ma zadnej ryski.
Ciekawi mnie po co ten sprzedajacy kupił sprzet tylko na 1500 km? kaprys?
kolor mu sie spodobal?
> no wiem, zawsze jak cos kupuje, to robie wymiany plynow :).
> w instrukcji powinno byc napisane jak sie olej w przekladni zmienia? bo
> swiece i filtry to sobie poradze :).
Mysle ze standard i jest to EP80w-90. Ciekawe czy masz srubki spustowe u
siebie....
I pamietaj o kolejnosci. W pierwszej kolejnosci nalezy wymienic plyn w
organizmie na warke strong :)
To powinno byc w instrukcji... :)
b.
A ja sie zdecydowalem bo sie przydaje - nie jestes uwiazany do latania do
jakiegos warsztatu i zebrania o odkrecenie kluczem penumatycznym, a blokade
dobra samemu ciezko wyprodukowac (mozna polamac zabki na kole zamachowym) -
nowa jest pewnie w cenie klucza pneumatycznego.
A z czasem moze zaparagniesz zmienic wydech i dobrac rolki sobie - to bez
klucza juz bedzie ciezko zmieniac, testowac, zmieniac. Poza tym pasek i
rolki naleza do elementow ekspoloatacyjnych a dzieki kluczowi mozesz je
sobie sam bezstresowo wymieniac.
Tyle ze klucz wymaga kompresora i o ile ktos go nie ma to nie skonczy sie na
wydaniu pod 200zl na sam klucz.
Natomiast klucz sie przydaje chociazby przy jakis pracach przy samochodzie -
o ile prosciej odkreca sie kola w aucie ;-)
--
darnok
> Mysle ze standard i jest to EP80w-90. Ciekawe czy masz srubki spustowe u
> siebie....
no właśnie chyba nie mam :(,
jak wtedy spuścic? olej kupiłem (Castrol MTX).
> I pamietaj o kolejnosci. W pierwszej kolejnosci nalezy wymienic plyn w
> organizmie na warke strong :)
eee, potem można coś zepsuc.
> To powinno byc w instrukcji... :)
u mnie tego nie ma :/
Jak masz klucz pneumatyczny to nie musisz martwić się blokowaniem wariatora.
b.
>> Jak masz klucz pneumatyczny to nie musisz martwić się blokowaniem
>> wariatora.
> ale coś podejrzewam, że ten do zblokowania wariatora jest wykładniczo
> tańszy,
Jesli zrobisz sobie go sam to tak - jesli kupowalbys z zagranicy albo
poszukal co Piaggio oferuje to nie sadze.
podstawa jest ze ten patent do blokowania nie moze ci nic uszkodzic, a tam
nie bardzo jest za co uchwycic czy wariator czy kolo zamachowe.
--
darnok
Jakie lopatki?
Nie wiem dokladnie jak u ciebie wyglada wariator, ale w piaggio to masz kolo
zamachowe z zebatka na brzegu w ktorym nie bardzo jest za co zlapac a zeby
latwo wylamac.
Oryginalne narzedzie ma negatyw zebatki (duzo zebow) ktore idealnie sie
wpasowuje i umozliwia odkrecenie, widzialem na fotce.
W przypadku sprzegla to przynajmniej sa dziury i sobie mozna przytrzymac do
odkrecania.
--
darnok
PS-jechałem dzisiaj po mokrym - fajna sprawa, bo już nie padało, a ulice
były mokre - nic mi nigdzie nie leciało - nawet przeciwdeszczówki mi się
nie chciało zakładac, a byłem suchy :).
PS-muszę sobie topcase'a zorganizowac. oglądałem dziś w Boldorze givi i
całkiem fajnie wyglądały. Daelim robi org. stelaż (175pln:( i każdy
kufer można założyc :). pytanie tylko jaki rozmiar...
ktoś ma może tego?
http://www.givi.it/caschi_borse_bauli_accessori.asp?CO_ID=44&lang=en
troszkę się boję, że 35l to mi będzie troszkę na boki wystawac...
będzie?
To po co zawracasz gitarę jak zdjąć podkładkę z wariatora, jak i tak od
początku wiesz że oddasz do serwisu i zrobią to za Ciebie? Szkoda czasu osób
które tutaj sie wypowiadały i próbowały Ci pomóc bo i tak nie skorzystasz z
tego co tu napisano. Szkoda.
Napisz chociaż co Ci dokładnie zrobili za 170+180 i ile po takim zabiegu
będzie Ci pędził... bardzo jestem ciekawy....
b.
> Napisz chociaż co Ci dokładnie zrobili za 170+180 i ile po takim zabiegu
> będzie Ci pędził... bardzo jestem ciekawy....
też jestem ciekaw. obecnej chwili zabawa kończy się na licznikowych
55km/h. po robocie poproszę ich, żeby mi oddali stare części (mam do
tego prawo, co nie?) i w ten sposób będę wiedział co zmienili.
a co do prędkości, to jechałem odblokowanym (jak oglądałem przed kupnem)
i jechałem licznikowe 70-80km/h - w zależności od pochylenia ;).
echhh myslałem ze tylko chcesz podkladke pod wariator sciagnac :)
> też jestem ciekaw. obecnej chwili zabawa kończy się na licznikowych
> 55km/h. po robocie poproszę ich, żeby mi oddali stare części (mam do tego
> prawo, co nie?) i w ten sposób będę wiedział co zmienili.
Myśle ze masz takie prawo - tylko powiedz im wczesniej ze chcesz pamiatke z
naprawym, bo moga powiedziec ze wywalili wiekszosc do kosza :)
> a co do prędkości, to jechałem odblokowanym (jak oglądałem przed kupnem) i
> jechałem licznikowe 70-80km/h - w zależności od pochylenia ;).
To całkiem sensownie, jak tyle Ci poleci - ja 70 km/h to rozwijam w jedynym
tunelu wzdluz rzeki Wisla :) - idealne warunki do osiagniecia maksymalnych
predkosci :)
b.
> To całkiem sensownie, jak tyle Ci poleci - ja 70 km/h to rozwijam w
> jedynym tunelu wzdluz rzeki Wisla :) - idealne warunki do osiagniecia
> maksymalnych predkosci :)
no - jak by tam zbrakło, to na mazurach - między Nidzicą a Wielbarkiem
jest nasza miejscówka - motocyklami się można pod 3 paki napędzic, to i
skuter da radę do swojego vmaxa się wkręcic ;),
a tak na poważnie, to przez te 5 minut radości z odblokowanego skuterka
jechal tak 75/h. z górki dobił do 80 - oczywiście licznikowych, ciężko
mi jest powiedziec ile przeklamuje.
w ogole, to brakuje mi tam dziennego licznika oraz zegarka. sa jakies
adaptery do licznikow rowerowych, zeby sensownie zamocowac?
czesc,
To chyba jakis kiepski żart z tym nie podłączonym olejem???
Tez jednak musze oddac do serwisu bo nie dam rady z regulacja, to chyba
stosowna kartke nakleje na gazniku.
> oczywiście od razu przyjechali samochodem i zadeklarowali, że będzie nowy
> cylinder, tłok i pierścienie, tyle ze tam silnik byl praktycznie nowy -
> 1500km. teraz bede go musial samemu docierac - chyba nocami, bo w dzien to
> mnie inni kierowcy zlinczuja.
> jak narazie zachowali się elegancko - żadnych wymówek itp - przyjechali,
> przeprosili i będzie nowy.
eee.... 40 km/h na docieraniu to tragedii nie ma. Tylko trzeba troche
wczesniej wstawac do pracy.
Dobrze, ze nie musiales walczyc z serwisem tylko przyznali sie ze dali
ciala. Bardzo wspolczuje i gratuluje spokoju, mnie by chyba cos trafilo.
> mam nadzieje, że żadnego numeru z używkami nikt tam nie będzie miał ochoty
> wykręcac - bo to duża firma i mam nadzieję dba o reputację a koszt nowego
> cylindra, tloka i pierscieni do Daelima nie jest chyba wysoki...
> jak odzyskam, to zrobię zdjęcia, a narazie opisze:
> 1-zawirowywacz spalin; nie wycinaja i spawaja, tylko montuja "czysty"
> kolektor,
u mnie tłumik i kolektor to jednosci - jade na ekstrakcje :)
> 2-podkladka przy wariatorze; zdejmują,
to łatwizna
> 3-dysze w gaznikach; wymieniaja na wieksze.
tu juz powstaje problem regulacji... ale tez pewnie mozna opanowac
> no - jak by tam zbrakło, to na mazurach - między Nidzicą a Wielbarkiem
> jest nasza miejscówka - motocyklami się można pod 3 paki napędzic, to i
> skuter da radę do swojego vmaxa się wkręcic ;),
a to jakis osloniety tor od wiatru (jak w tunelu) ze wyciagacie te 3 paki ze
swoich motorynek bez owiewek? :)
Tak a propos to prawie na 100% ze zapisze sie na prawo jazdy motocyklowe. I
od przyszlego sezonu sprawie sobie cos turystycznego.
> a tak na poważnie, to przez te 5 minut radości z odblokowanego skuterka
> jechal tak 75/h. z górki dobił do 80 - oczywiście licznikowych, ciężko mi
> jest powiedziec ile przeklamuje.
najlepiej sprawdzic z samochodem ktory mial sparowany licznik z radarem
policyjnym :)
> w ogole, to brakuje mi tam dziennego licznika oraz zegarka. sa jakies
> adaptery do licznikow rowerowych, zeby sensownie zamocowac?
a co do liczników rowerowych to chyba tylko samodzielne mocowania. musze sie
tez zorientowac jak to wyglada.
b.
> Tez jednak musze oddac do serwisu bo nie dam rady z regulacja, to chyba
> stosowna kartke nakleje na gazniku.
kiedyś dawno, dawno temu miałem takie enduro - Gilera RC125 Rally - też
2T. no i jak pojechałem do serwisu na wymianę krucca między gaźnikiem a
blokiem silnika, to pan też mi nie podłączył. panowie wtedy zachowali
się gruubo poniżej wszelkich standardów (Motoroma, Warszawa) i obiecałem
sobie, że jak tylko pozbędę się tego 2T, to więcej do tych "kowali" nie
zajadę. teraz wracam ze skuterkiem do korzeni, ale jego nie trzeba
przecież serwisowac w jakimś zapyziałym warsztacie, bo to nie stare
enduro, tylko nowiutki skuter - mniemam, że przez jakiś czas to będę
jedynie dolewał olej i wahę :).
> eee.... 40 km/h na docieraniu to tragedii nie ma. Tylko trzeba troche
> wczesniej wstawac do pracy.
chyba nie mam tyle odwagi... będę sobie spokojnie, nocami szwendał się
po Ursynowie i pracowicie docierał silniczek.
> Dobrze, ze nie musiales walczyc z serwisem tylko przyznali sie ze dali
> ciala. Bardzo wspolczuje i gratuluje spokoju, mnie by chyba cos trafilo.
no wiesz... każdemu może się jakaś muka przytrafic - rozumiem to i jeśli
panowie mają na tyle honoru i odpowiedzialności (tudzież dbania o dobre
imię firmy), to nie ma co krzyczec. stało się i tyle. obym tylko nie
musiał za długo czekac, bo już się za nim stęskniłem :)).
>> 3-dysze w gaznikach; wymieniaja na wieksze.
> tu juz powstaje problem regulacji... ale tez pewnie mozna opanowac
nic nie regulowali, po prostu wymienili. myślę, że on jak jest
zblokowany, to pracuje w nieoptymalnych warunkach. w fabryce są
ustawiane do pracy jako odblokowane. poza tym to przeciez tylko jeden
gaźnik - nie ma synchronizacji - co tam można regulowac? jałowe obroty?
> a to jakis osloniety tor od wiatru (jak w tunelu) ze wyciagacie te 3
> paki ze swoich motorynek bez owiewek? :)
z owiewkami, z owiewkami :). bez owiewek powyżej 220-240/h to już urywa
głowę.
ale tak... osłonięty lasem z obu stron :),
troszkę strach, że jakiś kuna leśna, czy inne badziewie wyskoczy i
narobi nieprzyjemności, ale przecież nawet po torze w Brnie na motogp
latają zające ;).
http://www.streetfighters.pl/otwarciePASS2004/Img_1014.jpg
jest jeszcze ten plus, że choc to zwykła droga, to tam praktycznie nie
ma ruchu - więc jest względnie bezpiecznie.
> Tak a propos to prawie na 100% ze zapisze sie na prawo jazdy
> motocyklowe. I od przyszlego sezonu sprawie sobie cos turystycznego.
no - turystyka motocyklowa to wspaniała rzecz :),
jest tyle pięknych miejsc do obejrzenia - a dojazdy tam to nie
koniecznosc (jak w przypadku samochodu), a także ogromna przyjemnosc :).
poza tym motockl można całkiem sensownie zapakowac - torba na bak + 2
sakwy po bokach i można się z dziewczyną zapakowac na tydzien. przy czym
prędkosc przelotowe można miec spokojnie w okolicach 2 paczek i nic sie
nie urywa.
> najlepiej sprawdzic z samochodem ktory mial sparowany licznik z radarem
> policyjnym :)
nie ma takich samochodów :). w samochodach liczniki też przekłamują, nie
ma na to rady.
> a co do liczników rowerowych to chyba tylko samodzielne mocowania. musze
> sie tez zorientowac jak to wyglada.
a coś takiego?
http://www.skutercentrum.pl/product_info.php?cPath=8_11_98&products_id=2491
ktoś to ma i używa?