Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Daelim S-five

125 views
Skip to first unread message

squallik

unread,
May 17, 2006, 2:13:29 PM5/17/06
to
witam,
to ja znowu :)).
właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem takowego,
rocznik 2004, przebieg 1590km.
prawie idealny :)).
http://www.puchaczy.waw.pl/~squall/tmp/sqt/
skuter jest jeszcze zablokowany, więc pytanie - co na pierwszy ogień?
nie chcę narazie jeszcze wymieniac gadżetów, tylko go zwyczajnie
rozblokowac. jak? gdzie? :).

--
pzdrv,
Andrzej Talarek
www: http://www.puchaczy.waw.pl/~squall
gg: 59574 sky: zx9rrr mob: +48603660012

blady_f409

unread,
May 17, 2006, 6:27:36 PM5/17/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4fop6$9nt$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem takowego,
> rocznik 2004, przebieg 1590km.
> prawie idealny :)).
> http://www.puchaczy.waw.pl/~squall/tmp/sqt/
> skuter jest jeszcze zablokowany, więc pytanie - co na pierwszy ogień?
> nie chcę narazie jeszcze wymieniac gadżetów, tylko go zwyczajnie
> rozblokowac. jak? gdzie? :).

Czołem!
Gratulacje! - fajna maszyna i wybór dobry! :)))
s-five pewnie ma blokadę na wariatorze i na wydechu.
Wariator to takie talerze co widac po zdjeciu oslony silnika z lawej strony.
Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz miec
trudnosci z odkreceniem wariatora.
Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
widać. Trzeba obciąć i zaspawać.
Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać info
w necie :)

Ile dałeś za niego?


blady_f409

squallik

unread,
May 18, 2006, 2:25:43 AM5/18/06
to
blady_f409 napisał(a):

> Gratulacje! - fajna maszyna i wybór dobry! :)))
dzięki,
mam nadzieję, że będzie git.

> s-five pewnie ma blokadę na wariatorze i na wydechu.
> Wariator to takie talerze co widac po zdjeciu oslony silnika z lawej
> strony.

:).

> Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz
> miec trudnosci z odkreceniem wariatora.

a jak by co, to czym najlepiej go zblokowac (żeby nic nie uszkodzic)? bo
rozumiem, że w tym może byc problem, prawda?

> Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
> widać. Trzeba obciąć i zaspawać.

a raczej na kolektorze, czy w samej puszce?

> Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać
> info w necie :)

wiem, już się pozapisywałem :)).

> Ile dałeś za niego?
4kpln.

blady_F409

unread,
May 18, 2006, 3:10:56 AM5/18/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4h3ou$n68$1...@nemesis.news.tpi.pl...

Własnie doczytałem, że to s-five maleństwo jest i jest on właściwie
jednoosobowy - taki miał być?

>> Miedzy talerzami znajduje się podkładka która ogranicza pasek. Możesz
>> miec trudnosci z odkreceniem wariatora.
> a jak by co, to czym najlepiej go zblokowac (żeby nic nie uszkodzic)? bo
> rozumiem, że w tym może byc problem, prawda?

Chodzi o to, że jak nie zablokujesz to nie odkrecisz bo calosc bedzie sie
krecila.
Są specjalne narzędzia które przykręca się do obudowy a zęby tego
przykręconego narzędzia (płaskownika) wkłada się w zebatki rozrusznika i w
ten sposób ma się całośc zablokowana. Ale to zalezy od typu silnika wiec
najlepiej zdjac obudowę i zależności od tego działać.
Ja sobie poradziłem tak jak kilka postów niżej pisałem, przez włożenie
imbulsa miedzy obudowe a druga zebatke za wariatorem. Acha - uwaga na śrubę
wariatora - zwykle jest lewoskrętna!!!
Można też użyc klucza pneumatycznego.

>> Na wydechy jest albo jego zwezenie albo taka dospawana rura - łatwo ją
>> widać. Trzeba obciąć i zaspawać.
> a raczej na kolektorze, czy w samej puszce?

na kolektorze, miedzy silnikiem a puszką, jesli ta rura fachowo to kolektor
;)

>> Są fora www o skuterach i juz sporo jest w temacie więc warto poszukać
>> info w necie :)
> wiem, już się pozapisywałem :)).

To miłego czytania - bo sporo tego jest :)

>> Ile dałeś za niego?
> 4kpln.

to całkiem sensownie....
Obejrzyj filtry w jakim są stanie, świeca, wymień olej w przekładni - ja
mimo zapewnien poprzedniego wlasciciela o zrobieniu przegladu, mialem
straszny syf wszedzie i tak naprawde to facet nic w nim nie zrobil przed
sezonem. Ale za to sprzet calkowiecie nie zajezdzony - np rolki od nowosci
minimalnie są starte...

b.

squallik

unread,
May 18, 2006, 3:26:55 AM5/18/06
to
blady_F409 napisał(a):

> Własnie doczytałem, że to s-five maleństwo jest i jest on właściwie
> jednoosobowy - taki miał być?
tak :),
miało byc malenstwo, zeby sie szybko i sprawnie przemieszczac, a w razie
potrzeby wziac pod pache :). w dodatku mialo byc koniecznie 2T, bo
chcialem miec bzyczka i dolewac mu olej :). chciałem jeździc, bez
przebierania sie w kombi itp. podsumowujac - jest taki, jaki mial byc :).

> Chodzi o to, że jak nie zablokujesz to nie odkrecisz bo calosc bedzie
> sie krecila.

no wiem, tyle to sie domyslilem ;).

> Są specjalne narzędzia które przykręca się do obudowy a zęby tego
> przykręconego narzędzia (płaskownika) wkłada się w zebatki rozrusznika
> i w ten sposób ma się całośc zablokowana. Ale to zalezy od typu silnika
> wiec najlepiej zdjac obudowę i zależności od tego działać.

a czesto sie zdarza takie odkrecanie? chodzi o to, czy warto
zainwestowac w to narzedzie?

> Ja sobie poradziłem tak jak kilka postów niżej pisałem, przez włożenie
> imbulsa miedzy obudowe a druga zebatke za wariatorem. Acha - uwaga na
> śrubę wariatora - zwykle jest lewoskrętna!!!

jaka druga? ta trzymajaca drugi talerz?
tzn. do zdjęcia blokady zdejmujemy tylko pierwszy, wiec odkrecamy
pierwsza srube, tak?

> Można też użyc klucza pneumatycznego.

nie mam pod reka :(.

> na kolektorze, miedzy silnikiem a puszką, jesli ta rura fachowo to
> kolektor ;)

kolektor, to taka rura (lub rury - w przypadku wielu cylindrow) miedzy
blokiem silnika, a puszką wydechu :). w 2T czesto wala przed samym
tlumikiem komory rozprezne, wiec rury w czystej postaci nie ma :).

> to całkiem sensownie....
no wiem. jak go zobaczylem, to naprawde stan idealny. poza jednym malym
obtarciem nie ma zadnej ryski.

> Obejrzyj filtry w jakim są stanie, świeca, wymień olej w przekładni - ja
> mimo zapewnien poprzedniego wlasciciela o zrobieniu przegladu, mialem
> straszny syf wszedzie i tak naprawde to facet nic w nim nie zrobil przed
> sezonem.

no wiem, zawsze jak cos kupuje, to robie wymiany plynow :).
w instrukcji powinno byc napisane jak sie olej w przekladni zmienia? bo
swiece i filtry to sobie poradze :).

blady_F409

unread,
May 18, 2006, 4:56:50 AM5/18/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4h7ne$40a$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> a czesto sie zdarza takie odkrecanie? chodzi o to, czy warto zainwestowac
> w to narzedzie?

wymiana rolek, zdjęcie blokady inne działania w okolicach. ja się nie
zdecydowałem na wydanie około 50-100 zł :)

> jaka druga? ta trzymajaca drugi talerz?
> tzn. do zdjęcia blokady zdejmujemy tylko pierwszy, wiec odkrecamy pierwsza
> srube, tak?

Tak, i sciagamy wariator, i takie cuś (sprzegło?) od kopniaka, uwazajac tez
na wypadajace rolki z wariatora. Generalnie jak rozkrecisz pokrywe to
zobaczysz - prosta sprawa.


> nie mam pod reka :(.

hmmm...

> kolektor, to taka rura (lub rury - w przypadku wielu cylindrow) miedzy
> blokiem silnika, a puszką wydechu :). w 2T czesto wala przed samym
> tlumikiem komory rozprezne, wiec rury w czystej postaci nie ma :).

Tu chyba bedzie rura

>> to całkiem sensownie....
> no wiem. jak go zobaczylem, to naprawde stan idealny. poza jednym malym
> obtarciem nie ma zadnej ryski.

Ciekawi mnie po co ten sprzedajacy kupił sprzet tylko na 1500 km? kaprys?
kolor mu sie spodobal?

> no wiem, zawsze jak cos kupuje, to robie wymiany plynow :).
> w instrukcji powinno byc napisane jak sie olej w przekladni zmienia? bo
> swiece i filtry to sobie poradze :).

Mysle ze standard i jest to EP80w-90. Ciekawe czy masz srubki spustowe u
siebie....
I pamietaj o kolejnosci. W pierwszej kolejnosci nalezy wymienic plyn w
organizmie na warke strong :)
To powinno byc w instrukcji... :)


b.

darnok

unread,
May 18, 2006, 5:22:37 AM5/18/06
to
In news:e4hdv1$r81$1...@news.onet.pl, *blady_F409* wrote:
> Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
> wiadomości news:e4h7ne$40a$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>> a czesto sie zdarza takie odkrecanie? chodzi o to, czy warto
>> zainwestowac w to narzedzie?
>
> wymiana rolek, zdjęcie blokady inne działania w okolicach. ja się nie
> zdecydowałem na wydanie około 50-100 zł :)

A ja sie zdecydowalem bo sie przydaje - nie jestes uwiazany do latania do
jakiegos warsztatu i zebrania o odkrecenie kluczem penumatycznym, a blokade
dobra samemu ciezko wyprodukowac (mozna polamac zabki na kole zamachowym) -
nowa jest pewnie w cenie klucza pneumatycznego.
A z czasem moze zaparagniesz zmienic wydech i dobrac rolki sobie - to bez
klucza juz bedzie ciezko zmieniac, testowac, zmieniac. Poza tym pasek i
rolki naleza do elementow ekspoloatacyjnych a dzieki kluczowi mozesz je
sobie sam bezstresowo wymieniac.

Tyle ze klucz wymaga kompresora i o ile ktos go nie ma to nie skonczy sie na
wydaniu pod 200zl na sam klucz.
Natomiast klucz sie przydaje chociazby przy jakis pracach przy samochodzie -
o ile prosciej odkreca sie kola w aucie ;-)

--
darnok

squallik

unread,
May 18, 2006, 3:54:32 PM5/18/06
to
darnok napisał(a):

> A ja sie zdecydowalem bo sie przydaje - nie jestes uwiazany do latania
> do jakiegos warsztatu i zebrania o odkrecenie kluczem penumatycznym, a
> blokade dobra samemu ciezko wyprodukowac (mozna polamac zabki na kole
> zamachowym) - nowa jest pewnie w cenie klucza pneumatycznego.
> A z czasem moze zaparagniesz zmienic wydech i dobrac rolki sobie - to
> bez klucza juz bedzie ciezko zmieniac, testowac, zmieniac. Poza tym
> pasek i rolki naleza do elementow ekspoloatacyjnych a dzieki kluczowi
> mozesz je sobie sam bezstresowo wymieniac.
>
> Tyle ze klucz wymaga kompresora i o ile ktos go nie ma to nie skonczy
> sie na wydaniu pod 200zl na sam klucz.
> Natomiast klucz sie przydaje chociazby przy jakis pracach przy
> samochodzie - o ile prosciej odkreca sie kola w aucie ;-)
ale ja pisałem o tym ustrojstwie do zblokowania wariatora :)),
a nie o kluczach pneumatycznych.

squallik

unread,
May 18, 2006, 3:56:34 PM5/18/06
to
blady_F409 napisał(a):

> Ciekawi mnie po co ten sprzedajacy kupił sprzet tylko na 1500 km?
> kaprys? kolor mu sie spodobal?
to taki starszy pan, na spółkę z synem.
sporo się takich zdarza - moja sąsiadka kupiła mężowi na urodziny
piaggio zipa - jakieś 4-5 lat temu. ma moze ze 2kkm nabite.

> Mysle ze standard i jest to EP80w-90. Ciekawe czy masz srubki spustowe u
> siebie....

no właśnie chyba nie mam :(,
jak wtedy spuścic? olej kupiłem (Castrol MTX).

> I pamietaj o kolejnosci. W pierwszej kolejnosci nalezy wymienic plyn w
> organizmie na warke strong :)

eee, potem można coś zepsuc.

> To powinno byc w instrukcji... :)

u mnie tego nie ma :/

"Radek Ł."

unread,
May 18, 2006, 4:19:40 PM5/18/06
to
squallik napisał(a):

>> Mysle ze standard i jest to EP80w-90. Ciekawe czy masz srubki spustowe
>> u siebie....
> no właśnie chyba nie mam :(,
> jak wtedy spuścic? olej kupiłem (Castrol MTX).
Być może są po odkręceniu dekla, jak u mnie (silnik Franco Morini)
Radek

blady_f409

unread,
May 18, 2006, 5:15:25 PM5/18/06
to

> ale ja pisałem o tym ustrojstwie do zblokowania wariatora :)),
> a nie o kluczach pneumatycznych.

Jak masz klucz pneumatyczny to nie musisz martwić się blokowaniem wariatora.

b.

squallik

unread,
May 19, 2006, 2:52:02 AM5/19/06
to
blady_f409 napisał(a):
jasne :).
ale coś podejrzewam, że ten do zblokowania wariatora jest wykładniczo
tańszy,
a do pneumatyka dochodzi jeszcze infrastruktura - nie mam takiego
kompresora w garażu :(.

darnok

unread,
May 19, 2006, 7:22:37 AM5/19/06
to
In news:e4jpms$3sn$1...@nemesis.news.tpi.pl, *squallik* wrote:
> blady_f409 napisał(a):
>>> ale ja pisałem o tym ustrojstwie do zblokowania wariatora :)),
>>> a nie o kluczach pneumatycznych.

>> Jak masz klucz pneumatyczny to nie musisz martwić się blokowaniem
>> wariatora.

> ale coś podejrzewam, że ten do zblokowania wariatora jest wykładniczo
> tańszy,

Jesli zrobisz sobie go sam to tak - jesli kupowalbys z zagranicy albo
poszukal co Piaggio oferuje to nie sadze.
podstawa jest ze ten patent do blokowania nie moze ci nic uszkodzic, a tam
nie bardzo jest za co uchwycic czy wariator czy kolo zamachowe.

--
darnok

squallik

unread,
May 19, 2006, 3:53:58 PM5/19/06
to
darnok napisał(a):

> podstawa jest ze ten patent do blokowania nie moze ci nic uszkodzic, a
> tam nie bardzo jest za co uchwycic czy wariator czy kolo zamachowe.
a czemu nie może złapac za łopatki? za jedną - to zrozumiałe - może
wyłamac. ale jakby łapał za wszystkie, to przecież by nie wyłamał
wszystkich na raz, nie?

darnok

unread,
May 19, 2006, 3:56:40 PM5/19/06
to
In news:e4l7fn$ptj$1...@nemesis.news.tpi.pl, *squallik* wrote:
> darnok napisał(a):
>> podstawa jest ze ten patent do blokowania nie moze ci nic uszkodzic,
>> a tam nie bardzo jest za co uchwycic czy wariator czy kolo zamachowe.
> a czemu nie może złapac za łopatki? za jedną - to zrozumiałe - może
> wyłamac. ale jakby łapał za wszystkie, to przecież by nie wyłamał
> wszystkich na raz, nie?

Jakie lopatki?
Nie wiem dokladnie jak u ciebie wyglada wariator, ale w piaggio to masz kolo
zamachowe z zebatka na brzegu w ktorym nie bardzo jest za co zlapac a zeby
latwo wylamac.
Oryginalne narzedzie ma negatyw zebatki (duzo zebow) ktore idealnie sie
wpasowuje i umozliwia odkrecenie, widzialem na fotce.
W przypadku sprzegla to przynajmniej sa dziury i sobie mozna przytrzymac do
odkrecania.

--
darnok

squallik

unread,
May 19, 2006, 4:41:19 PM5/19/06
to
darnok napisał(a):
> Jakie lopatki?
tzn. nie wiem jak u mnie konkretnie wygląda wariator ale znalazłem na
necie zdjęcie z takimi łopatkami - jak turbina. nie wiem do czego służą
(chłodzenie?), ale są i już.
ale i tak nie będę tego samemu robił. byłem dziś w Boldorze i
powiedzieli, że 170pln robocizna i 180pln części - ponoc trzeba jakies
kity w gaźniku zmieniac, a zawirowacza spalin nie wycinaja i nie
spawaja, tylko wstawiaja nowy (prosty) kolektor. i coś tam jeszcze.
szczęścili zrobiło im się w poniedziałek okienko, więc jestem umówiony
:). zobaczymy jak to będzie - narazie 55km/h (licznikowo) i koniec zabawy.

PS-jechałem dzisiaj po mokrym - fajna sprawa, bo już nie padało, a ulice
były mokre - nic mi nigdzie nie leciało - nawet przeciwdeszczówki mi się
nie chciało zakładac, a byłem suchy :).

PS-muszę sobie topcase'a zorganizowac. oglądałem dziś w Boldorze givi i
całkiem fajnie wyglądały. Daelim robi org. stelaż (175pln:( i każdy
kufer można założyc :). pytanie tylko jaki rozmiar...
ktoś ma może tego?
http://www.givi.it/caschi_borse_bauli_accessori.asp?CO_ID=44&lang=en
troszkę się boję, że 35l to mi będzie troszkę na boki wystawac...
będzie?

blady_f409

unread,
May 20, 2006, 11:25:22 AM5/20/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4la7u$2ni$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> ale i tak nie będę tego samemu robił. byłem dziś w Boldorze i powiedzieli,
> że 170pln robocizna i 180pln części - ponoc trzeba jakies kity w gaźniku
> zmieniac

To po co zawracasz gitarę jak zdjąć podkładkę z wariatora, jak i tak od
początku wiesz że oddasz do serwisu i zrobią to za Ciebie? Szkoda czasu osób
które tutaj sie wypowiadały i próbowały Ci pomóc bo i tak nie skorzystasz z
tego co tu napisano. Szkoda.

Napisz chociaż co Ci dokładnie zrobili za 170+180 i ile po takim zabiegu
będzie Ci pędził... bardzo jestem ciekawy....

b.

squallik

unread,
May 20, 2006, 2:28:04 PM5/20/06
to
blady_f409 napisał(a):

> To po co zawracasz gitarę jak zdjąć podkładkę z wariatora, jak i tak od
> początku wiesz że oddasz do serwisu i zrobią to za Ciebie? Szkoda czasu
> osób które tutaj sie wypowiadały i próbowały Ci pomóc bo i tak nie
> skorzystasz z tego co tu napisano. Szkoda.
nie doczytałeś. chciałem to zrobic samemu - gdyby ograniczało się to do
zdjęcia podkładki z wario, czy wycięcia dławika z tłumika, to OK.
ale po pierwsze tam jest zawirowywacz spalin - zaspawywac kolektora nie
bardzo mam jak - oni zmieniają chyba na "zwykłą" rurę, po drugie
twierdzą, że trzeba dysze w gaźniku zmienic. samemu kitu mi nie
sprzedadzą, więc co miałem biedny zrobic? chcąc nie chcąc musiałem na to
przystac.
poza tym nie rozpaczaj tak - to lista dyskusyjna - jak nie ja
skorzystam, to skorzysta 10 innych osób, które to za jakiś czas znajdą w
archiwum...

> Napisz chociaż co Ci dokładnie zrobili za 170+180 i ile po takim zabiegu
> będzie Ci pędził... bardzo jestem ciekawy....

też jestem ciekaw. obecnej chwili zabawa kończy się na licznikowych
55km/h. po robocie poproszę ich, żeby mi oddali stare części (mam do
tego prawo, co nie?) i w ten sposób będę wiedział co zmienili.
a co do prędkości, to jechałem odblokowanym (jak oglądałem przed kupnem)
i jechałem licznikowe 70-80km/h - w zależności od pochylenia ;).

blady_F409

unread,
May 22, 2006, 7:20:44 AM5/22/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4nmu7$cmj$1...@nemesis.news.tpi.pl...

echhh myslałem ze tylko chcesz podkladke pod wariator sciagnac :)

> też jestem ciekaw. obecnej chwili zabawa kończy się na licznikowych
> 55km/h. po robocie poproszę ich, żeby mi oddali stare części (mam do tego
> prawo, co nie?) i w ten sposób będę wiedział co zmienili.

Myśle ze masz takie prawo - tylko powiedz im wczesniej ze chcesz pamiatke z
naprawym, bo moga powiedziec ze wywalili wiekszosc do kosza :)

> a co do prędkości, to jechałem odblokowanym (jak oglądałem przed kupnem) i
> jechałem licznikowe 70-80km/h - w zależności od pochylenia ;).

To całkiem sensownie, jak tyle Ci poleci - ja 70 km/h to rozwijam w jedynym
tunelu wzdluz rzeki Wisla :) - idealne warunki do osiagniecia maksymalnych
predkosci :)

b.

squallik

unread,
May 22, 2006, 1:51:01 PM5/22/06
to
blady_F409 napisał(a):

> Myśle ze masz takie prawo - tylko powiedz im wczesniej ze chcesz
> pamiatke z naprawym, bo moga powiedziec ze wywalili wiekszosc do kosza :)
rzeczy mam wszystkie :),
tyle, że wróciły razem ze skuterkiem do serwisu, bo... w Boldorze
zapomnieli mi podłączyc oleju do gaźnika i po 5minutach skuterek się
elegacko zatarł...
oczywiście od razu przyjechali samochodem i zadeklarowali, że będzie
nowy cylinder, tłok i pierścienie, tyle ze tam silnik byl praktycznie
nowy - 1500km. teraz bede go musial samemu docierac - chyba nocami, bo w
dzien to mnie inni kierowcy zlinczuja.
jak narazie zachowali się elegancko - żadnych wymówek itp - przyjechali,
przeprosili i będzie nowy.
mam nadzieje, że żadnego numeru z używkami nikt tam nie będzie miał
ochoty wykręcac - bo to duża firma i mam nadzieję dba o reputację a
koszt nowego cylindra, tloka i pierscieni do Daelima nie jest chyba
wysoki...
jak odzyskam, to zrobię zdjęcia, a narazie opisze:
1-zawirowywacz spalin; nie wycinaja i spawaja, tylko montuja "czysty"
kolektor,
2-podkladka przy wariatorze; zdejmują,
3-dysze w gaznikach; wymieniaja na wieksze.

> To całkiem sensownie, jak tyle Ci poleci - ja 70 km/h to rozwijam w
> jedynym tunelu wzdluz rzeki Wisla :) - idealne warunki do osiagniecia
> maksymalnych predkosci :)

no - jak by tam zbrakło, to na mazurach - między Nidzicą a Wielbarkiem
jest nasza miejscówka - motocyklami się można pod 3 paki napędzic, to i
skuter da radę do swojego vmaxa się wkręcic ;),
a tak na poważnie, to przez te 5 minut radości z odblokowanego skuterka
jechal tak 75/h. z górki dobił do 80 - oczywiście licznikowych, ciężko
mi jest powiedziec ile przeklamuje.
w ogole, to brakuje mi tam dziennego licznika oraz zegarka. sa jakies
adaptery do licznikow rowerowych, zeby sensownie zamocowac?

blady_f409

unread,
May 22, 2006, 7:24:40 PM5/22/06
to

Użytkownik "squallik" <zx9r-wywalTO-@-toTEZ-puchaczy.waw.pl> napisał w
wiadomości news:e4stl6$tf$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> tyle, że wróciły razem ze skuterkiem do serwisu, bo... w Boldorze
> zapomnieli mi podłączyc oleju do gaźnika i po 5minutach skuterek się
> elegacko zatarł...

czesc,
To chyba jakis kiepski żart z tym nie podłączonym olejem???
Tez jednak musze oddac do serwisu bo nie dam rady z regulacja, to chyba
stosowna kartke nakleje na gazniku.

> oczywiście od razu przyjechali samochodem i zadeklarowali, że będzie nowy
> cylinder, tłok i pierścienie, tyle ze tam silnik byl praktycznie nowy -
> 1500km. teraz bede go musial samemu docierac - chyba nocami, bo w dzien to
> mnie inni kierowcy zlinczuja.
> jak narazie zachowali się elegancko - żadnych wymówek itp - przyjechali,
> przeprosili i będzie nowy.

eee.... 40 km/h na docieraniu to tragedii nie ma. Tylko trzeba troche
wczesniej wstawac do pracy.
Dobrze, ze nie musiales walczyc z serwisem tylko przyznali sie ze dali
ciala. Bardzo wspolczuje i gratuluje spokoju, mnie by chyba cos trafilo.

> mam nadzieje, że żadnego numeru z używkami nikt tam nie będzie miał ochoty
> wykręcac - bo to duża firma i mam nadzieję dba o reputację a koszt nowego
> cylindra, tloka i pierscieni do Daelima nie jest chyba wysoki...

> jak odzyskam, to zrobię zdjęcia, a narazie opisze:
> 1-zawirowywacz spalin; nie wycinaja i spawaja, tylko montuja "czysty"
> kolektor,

u mnie tłumik i kolektor to jednosci - jade na ekstrakcje :)

> 2-podkladka przy wariatorze; zdejmują,

to łatwizna

> 3-dysze w gaznikach; wymieniaja na wieksze.

tu juz powstaje problem regulacji... ale tez pewnie mozna opanowac

> no - jak by tam zbrakło, to na mazurach - między Nidzicą a Wielbarkiem
> jest nasza miejscówka - motocyklami się można pod 3 paki napędzic, to i
> skuter da radę do swojego vmaxa się wkręcic ;),

a to jakis osloniety tor od wiatru (jak w tunelu) ze wyciagacie te 3 paki ze
swoich motorynek bez owiewek? :)
Tak a propos to prawie na 100% ze zapisze sie na prawo jazdy motocyklowe. I
od przyszlego sezonu sprawie sobie cos turystycznego.

> a tak na poważnie, to przez te 5 minut radości z odblokowanego skuterka
> jechal tak 75/h. z górki dobił do 80 - oczywiście licznikowych, ciężko mi
> jest powiedziec ile przeklamuje.

najlepiej sprawdzic z samochodem ktory mial sparowany licznik z radarem
policyjnym :)

> w ogole, to brakuje mi tam dziennego licznika oraz zegarka. sa jakies
> adaptery do licznikow rowerowych, zeby sensownie zamocowac?

a co do liczników rowerowych to chyba tylko samodzielne mocowania. musze sie
tez zorientowac jak to wyglada.

b.

squallik

unread,
May 23, 2006, 2:48:42 AM5/23/06
to
blady_f409 napisał(a):

> To chyba jakis kiepski żart z tym nie podłączonym olejem???
znaczy się żart z ich strony, czy z mojej? ;),
nie... tak było naprawdę. jeszcze się psia mac nie nacieszyłem
maleństwem, a już mi go zabili :(.

> Tez jednak musze oddac do serwisu bo nie dam rady z regulacja, to chyba
> stosowna kartke nakleje na gazniku.

kiedyś dawno, dawno temu miałem takie enduro - Gilera RC125 Rally - też
2T. no i jak pojechałem do serwisu na wymianę krucca między gaźnikiem a
blokiem silnika, to pan też mi nie podłączył. panowie wtedy zachowali
się gruubo poniżej wszelkich standardów (Motoroma, Warszawa) i obiecałem
sobie, że jak tylko pozbędę się tego 2T, to więcej do tych "kowali" nie
zajadę. teraz wracam ze skuterkiem do korzeni, ale jego nie trzeba
przecież serwisowac w jakimś zapyziałym warsztacie, bo to nie stare
enduro, tylko nowiutki skuter - mniemam, że przez jakiś czas to będę
jedynie dolewał olej i wahę :).

> eee.... 40 km/h na docieraniu to tragedii nie ma. Tylko trzeba troche
> wczesniej wstawac do pracy.

chyba nie mam tyle odwagi... będę sobie spokojnie, nocami szwendał się
po Ursynowie i pracowicie docierał silniczek.

> Dobrze, ze nie musiales walczyc z serwisem tylko przyznali sie ze dali
> ciala. Bardzo wspolczuje i gratuluje spokoju, mnie by chyba cos trafilo.

no wiesz... każdemu może się jakaś muka przytrafic - rozumiem to i jeśli
panowie mają na tyle honoru i odpowiedzialności (tudzież dbania o dobre
imię firmy), to nie ma co krzyczec. stało się i tyle. obym tylko nie
musiał za długo czekac, bo już się za nim stęskniłem :)).

>> 3-dysze w gaznikach; wymieniaja na wieksze.
> tu juz powstaje problem regulacji... ale tez pewnie mozna opanowac

nic nie regulowali, po prostu wymienili. myślę, że on jak jest
zblokowany, to pracuje w nieoptymalnych warunkach. w fabryce są
ustawiane do pracy jako odblokowane. poza tym to przeciez tylko jeden
gaźnik - nie ma synchronizacji - co tam można regulowac? jałowe obroty?

> a to jakis osloniety tor od wiatru (jak w tunelu) ze wyciagacie te 3
> paki ze swoich motorynek bez owiewek? :)

z owiewkami, z owiewkami :). bez owiewek powyżej 220-240/h to już urywa
głowę.
ale tak... osłonięty lasem z obu stron :),
troszkę strach, że jakiś kuna leśna, czy inne badziewie wyskoczy i
narobi nieprzyjemności, ale przecież nawet po torze w Brnie na motogp
latają zające ;).
http://www.streetfighters.pl/otwarciePASS2004/Img_1014.jpg
jest jeszcze ten plus, że choc to zwykła droga, to tam praktycznie nie
ma ruchu - więc jest względnie bezpiecznie.

> Tak a propos to prawie na 100% ze zapisze sie na prawo jazdy
> motocyklowe. I od przyszlego sezonu sprawie sobie cos turystycznego.

no - turystyka motocyklowa to wspaniała rzecz :),
jest tyle pięknych miejsc do obejrzenia - a dojazdy tam to nie
koniecznosc (jak w przypadku samochodu), a także ogromna przyjemnosc :).
poza tym motockl można całkiem sensownie zapakowac - torba na bak + 2
sakwy po bokach i można się z dziewczyną zapakowac na tydzien. przy czym
prędkosc przelotowe można miec spokojnie w okolicach 2 paczek i nic sie
nie urywa.

> najlepiej sprawdzic z samochodem ktory mial sparowany licznik z radarem
> policyjnym :)

nie ma takich samochodów :). w samochodach liczniki też przekłamują, nie
ma na to rady.

> a co do liczników rowerowych to chyba tylko samodzielne mocowania. musze
> sie tez zorientowac jak to wyglada.

a coś takiego?
http://www.skutercentrum.pl/product_info.php?cPath=8_11_98&products_id=2491
ktoś to ma i używa?

0 new messages