Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kobieta - największa zagadka

10 views
Skip to first unread message

MarFi

unread,
Oct 22, 2003, 3:25:29 AM10/22/03
to
Witam!
Kobiety zawsze dla mnie były zagadką. Z każdym dniem zdaje się, że coraz
mniej je rozumiem. Oto następny niejasny dla mnie przypadek.
Rozmawiałem parę dni temu z pewną dziewczyną. Rozmowa zeszła na temat
zdrady. Otóż ta koleżanka miała kiedyś chłopaka przez 7 lat. Nie uprawiała z
nim seksu, ale twierdzi, że go bardzo kochała. I zdradziła go 2 razy z
różnymi facetami. Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że twierdzi,
że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
seksualne, to będzie już doświadczona. O zdradzie oczywiście nie powiedziała
mu.
Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja już nic z tego nie rozumiem. Spotkałem się
ze zdradą z zemsty, co już dla mnie jest niepojęte. Ale zdrada jako dar???
Rozumiem, że kobieta działa emocjonalnie, nieracjonalnie, ale czy są tu
jakieś granice?


Agnieszka

unread,
Oct 22, 2003, 7:27:06 AM10/22/03
to
Jestem kobietą - ale też nie rozumiem jej zachowania. To naprawdę dziwne -
cóż....
Może ja tez jestem jakaś dziwna w dzisiejszym świecie, bo szczerze mówiąc
nie rozumiem, jak można kogoś kochac i jednocześnie przespać się z kims
innym....
A jeżeli sie nie kocha, to po co być z taką osobą?
Dla zabawy?


rosa

unread,
Oct 22, 2003, 7:34:17 AM10/22/03
to

Użytkownik "MarFi" napisał w wiadomości :

Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że
twierdzi,
> że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
> seksualne, to będzie już doświadczona.

Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne.
Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie
trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć.

rosa

xaliemorph

unread,
Oct 22, 2003, 8:10:08 AM10/22/03
to
Użytkownik "rosa" <ros...@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:bn5q0h$hvv$1...@inews.gazeta.pl...

Jaka znów moda? Nie rozumiem myślenia tym tokiem (choć mniemam że nie
opisujesz swoich odczuć tylko obserwacje). Ja mam głęboko czy jest czy nie
jest, bo najważniejsze jest to co ma w glowie, a sprawa dziewictwa jest
jedynie o tyle ciekawa, z jakich przyczyn, czyli czasami może wskazywać co
komu siedzi w głowie. Dobieranie se dziewuchy na coś więcej anieżeli seks na
podstawie tego czy jest dziewicą czy nie (oczywiście po bliższym rozeznaniu
się w przyczynach) jest IMO głupotą. No ale jak zawsze istnieje wiele
czynników więc by można to rozwijać i rozwijać ...

xaliemorph

unread,
Oct 22, 2003, 8:11:19 AM10/22/03
to
Użytkownik "MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w
wiadomości news:bn5bk6$gb1$1...@news.onet.pl...

No ja tego nie rozumiem, ale są osoby co tak myślą. Chyba nawet na
bliźniaczej grupie by się znalazła jakaś.

Iris

unread,
Oct 22, 2003, 5:25:54 PM10/22/03
to
MarFi <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

> kochała. I zdradziła go 2 razy z różnymi facetami.
> Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć
pewność.
> Ciekawe, że twierdzi, że to dla dobra swojego
chłopaka.
> Gdy ona zacznie z nim współżycie seksualne, to będzie
już
> doświadczona.

Wyraznie jest niedojrzala emocjonalnie i w dodatku -
sorry za bezposredniosc - glupia. Albo oszukuje Ciebie
i swojego chlopaka. Skoro pozbyla sie juz "tego
okropnego dziewictwa", to o jaka pewnosc jej chodzilo
za drugim razem? Ze nadal, przypadkiem, jest pol- czy
cwiercdziewica? Bzdura. Poza tym - skoro tylko dwa
razy - to o jakim doswiadczeniu seksualnym w ogole
mozna mowic???
MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych
i madrzejszych dziewczyn:)
Pozdrawiam:)
Iris

MarFi

unread,
Oct 22, 2003, 5:57:01 PM10/22/03
to
> MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych
> i madrzejszych dziewczyn:)

Spokojnie, nie zabieram się za nią :)


MarFi

unread,
Oct 22, 2003, 6:00:23 PM10/22/03
to

> Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne.
> Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie
> trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć.
>
Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :)
Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do
stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.


Tomek

unread,
Oct 23, 2003, 7:54:08 AM10/23/03
to
"MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :)
>Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
>facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do
>stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.

Durny jestes i stereotypowy.

MarFi

unread,
Oct 23, 2003, 3:20:38 PM10/23/03
to

Użytkownik Tomek <tomas...@gazeta.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:aagfpvoi0hk85vr1f...@4ax.com...
Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po
pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie
stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp"
nie obala argumentu.
Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie
ważna jest wierność.
Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A
tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...


Iris

unread,
Oct 23, 2003, 4:52:13 PM10/23/03
to
MarFi <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

> Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek,
> ale mniejsza o to.

Twoj przypadek, czy kolejnej znajomej?

Iris

Sechmet

unread,
Oct 24, 2003, 5:50:01 AM10/24/03
to
Istota myśląca która nosi miano MarFi
w przypływie natchnienia twórczego napisała:

> Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce.
Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją posiąść
każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada.
To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z kimś
zwiążą.

>Dla
> mnie ważna jest wierność.

Dla mnie również, ale to że mój facet miał wiele kobiet zanim się poznaliśmy
nie oznacza wcale, że nie będzie wierny. Bardziej bym się obawiała, gdyby
nie miał żadnej. Wtedy po kilku latach, nagle pomyślałby "a może by
spróbować jak to jest z kimś innym".

> Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.

Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet.

> Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej
> mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...

A co to znaczy "puszczalska" ?
Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę ładną
kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami.
A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu doświadczeni
sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej.


--
Wszystko co napisałam jest tylko moim prywatnym zdaniem
nie do każdego musi się to odnosić i nikogo nie przekonuję do podzielania
moich opinii. Pozdrawiam SECHMET
--
_/ #########\_
_/ () SECHMET () \_
/#########|##########\


Machu

unread,
Oct 24, 2003, 11:19:52 AM10/24/03
to
Może jest na takim poziomie, że to dla niej zabawa :|
Jeżeli chodzi o dziewictwo, a dokładniej o błonę dziewiczą, to bywa tak
często, że zostaje ona całkowicie "zniszczona" dopiero w czasie porodu, a
nie koniecznie w czasie stosunku. Dla mnie seks bez miłości jest niczym. Sam
jestem prawiczkiem, ale nie dlatego, że jestem brzydki, czy nie mam
"wzięcia". Miałem okazję pozbyć się mego dziewictwa, ale nie zrobiłem tego,
bo nie potrzebne mi to do szczęścia. Nie ma lepszej zabawy jak ujażmianie
swych rządz... Macie ludzie problemy...


Machu

unread,
Oct 24, 2003, 12:44:05 PM10/24/03
to
Taka dziewczyna to już nie jest tajemnicza, bo zna ją cała męska część
osiedla...


MarFi

unread,
Oct 24, 2003, 5:18:57 PM10/24/03
to

> Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją
posiąść
> każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada.
> To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z
kimś
> zwiążą.
>
Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że
nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje.
Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek
trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy.

>
> > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
> Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet.
>
> > Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej
> > mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
> A co to znaczy "puszczalska" ?

Nie mam nic przeciwko seksowi bez zobowiązań, jeśli para sobie to wcześniej
jasno da do zrozumienia. Obie strony muszą wiedzieć, na co się godzą. Ktoś
może przecież się zaangażować emocjonalnie. Ale jeśli zdradza - to to jest
dla mnie puszczalstwo. Niech będzie, że "w obie strony".


> Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę
ładną
> kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami.
> A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu
doświadczeni
> sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej.
>

Zaraz, zaraz. Oby było jak najwięcej puszczalstwa? Dobrze rozumiem?


MarFi

unread,
Oct 24, 2003, 5:25:24 PM10/24/03
to

Użytkownik Iris <iri...@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bn9esk$nlv$1...@kujawiak.man.lodz.pl...
Właściwie to chodziło mi o tą dziewczynę, którą opisałem. Na imprezie
widziałem, że całowała się z jednym kolesiem, z drugim też chyba coś tam
było. Koniec końców po imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to
mając cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w sumie fajna
dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego nie chciałbym, żeby była moją
dziewczyną.


Iris

unread,
Oct 24, 2003, 5:47:00 PM10/24/03
to
MarFi <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

> Na imprezie widziałem, że całowała się z jednym
kolesiem,
> z drugim też chyba coś tam było. Koniec końców po
> imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to
mając
> cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w
sumie
> fajna dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego
nie
> chciałbym, żeby była moją dziewczyną.

Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
Iris

MarFi

unread,
Oct 25, 2003, 4:12:45 AM10/25/03
to
>
> Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
> Iris
>
Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i
starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa
świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią
rozmawiało na różne tematy.


xaliemorph

unread,
Oct 25, 2003, 7:10:32 AM10/25/03
to
Użytkownik "MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w
wiadomości news:bndbgr$398$1...@news.onet.pl...

> > Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
> >
> Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i
> starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa
> świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią
> rozmawiało na różne tematy.

Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt
wewnętrzny.

MarFi

unread,
Oct 25, 2003, 9:19:49 AM10/25/03
to
>
> Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt
> wewnętrzny.
>
Tak mi się też zdaje.


Tomek

unread,
Oct 26, 2003, 5:27:15 AM10/26/03
to
"MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>> >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
>> >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się
>do
>> >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.
>>
>> Durny jestes i stereotypowy.
>>
>Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po
>pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie
>stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp"
>nie obala argumentu.
>Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie
>ważna jest wierność.
>Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
>Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A
>tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...

Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora
miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow
(zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest
puszczalska kurwa i niewierna?

Tomek

unread,
Oct 26, 2003, 5:30:55 AM10/26/03
to
"MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że
>nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje.
>Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek
>trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy.

A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek?
Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze
jestes kolejnym ;)

MarFi

unread,
Oct 26, 2003, 2:05:16 PM10/26/03
to

>
> A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek?
> Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze
> jestes kolejnym ;)
>
Spotkanie a wspólne pójście do łóżka to mała różnica :)


MarFi

unread,
Oct 26, 2003, 2:12:10 PM10/26/03
to
>
> Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora
> miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow
> (zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest
> puszczalska kurwa i niewierna?
>
Chyba się nie zrozumieliśmy. Najpierw opisałem dziewczynę, która mając
chłopaka, którego rzekomo kochała, rozpoczęła swoje życie seksualne z dwoma
innymi facetami. Więc chyba nie była wierna, no nie? Drugi raz opisałem tą
samą dziewczynę, ale na imprezie parę dni temu. Ma chłopaka, ale z innymi
się całuje, sypia i uprawia seks.
Pisałem również, że jeśli dziewczyna przede mną by zaliczyła dużo facetów, w
tym kilka razy by zdradziła swoich partnerów, podejrzewałbym ją, że nie jest
w stanie stworzyć stałego związku. Nie chciałbym się z nią wiązać. Można
dyskutować, ile to jest "dużo facetów", ale nie przesadzajmy.


Tomek

unread,
Oct 27, 2003, 1:50:22 PM10/27/03
to
"MarFi" <twojma...@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

Niby jaka? ;-)
Dziewczyna mysli, ze jest niezle, ida do lozka (bo niby czemu nie), a
potem jak sie dobrze poznaja po kilku tygodniach okazuje sie, ze to nei
jest to.
Wole isc z dziewczyna do lozka i potem zeby sie okazalo niz to nie jest
to, niz nie isc z nia do lozka i czekac czy to jest to. Bez seksu nie
dowiesz sie czy to jest to ;)
Troche zagmotwane, ale pilem ;)

MarFi

unread,
Oct 27, 2003, 5:25:46 PM10/27/03
to

> Troche zagmotwane, ale pilem ;)
>
To wiele tłumaczy :)


gez...@poczta.fm

unread,
Sep 21, 2014, 1:23:13 PM9/21/14
to
Dupodajka
0 new messages