Tak przy okazji, to wokól tej petycji dzieja sie rzeczy dziwne.
Informacja o niej zostala wyrzucona z forum ks-ekspert.pl i kilku
mniejszych. Dzisiaj tez wrzucilem link na wykop.pl i utrzymuje sie
tendencja spadkowa, najprawdopodobniej zajmie miejsce na "wysypisku".
Czyzby wszyscy byli przeciwni akcji dla zasady?
Mój wpis dostałeś dawno temu, dzisiaj jeszcze kolege namówiłem ;) .
> Tak przy okazji, to wokól tej petycji dzieja sie rzeczy dziwne.
> Informacja o niej zostala wyrzucona z forum ks-ekspert.pl i kilku
> mniejszych. Dzisiaj tez wrzucilem link na wykop.pl i utrzymuje sie
> tendencja spadkowa, najprawdopodobniej zajmie miejsce na "wysypisku".
> Czyzby wszyscy byli przeciwni akcji dla zasady?
Hm, mój GG2Jab HOWTO również został przez kilka osób zakopany, chociaż
ludzie raczej polecali i ogólnie został przyjety raczej ciepło.
Nie jestem jednak w stanie powiedzieć Ci, dlaczego ludzie się
sprzeciwiają. Może dlatego, że nie sprecyzowałes dokładnie, czego
bedziesz się domagał od GG (mówiłem Ci o tym kiedys). Może dlatego, że
jakby petycja odniosła skutek, to GG poprawiłoby te niedociągnięcia i
ich komunikator stałby się dobrym, wartym uwagi produktem, a takie
ciężko się zwalcza. Może dlatego, że odpowiednie grupy nie chcą się
narazić GG sp.z.o.o. Musiałbyś zapytać tych, którzy są przeciwko Tobie.
--
Pozdrawiam
Mirosław "Minio" Zalewski
http://minio.xt.pl - moja strona domowa
JID: minio(at)uaznia(dot)net
> Jakis czas temu mogliscie slyszec o mojej akcji przeciw GG, teraz
> wystartowalem z petycja. Wysle ja 1 lipca, tradycyjna poczta do
> zarzadu GG.
Bez sensu. GG jest darmowe i nikt nie zmusza ludzi do używania właśnie
tego programu. Jak się komuś GG nie podoba to moze zmienić na inny
komunikator. Tak sformułownej petycji nikt nie potraktuje poważnie.
--
Cezary 'Pafnucy' Belka
http://ludzie.tlen.pl/c-b
> Jako społeczność internetowa mamy dość "szykan" podejmowanych przeciw zwykłym użytkownikom sieci Gadu-Gadu! Nie zamierzamy wpadać w sidła niedopracowanego protokołu i wadliwego systemu antyspamowego!
człowieku jest mnóstwo innych komunikatorów, zmień sposób komunikacji...
--
Pozdrawiam *stefe*
*Tlen* stefe *ICQ* 153770834
free soft - linki www.stefe.webpark.pl
A petycję podpisać mogę, ale wątpię w jej skutki.
--
Tommy <skyline.ltd.pl/tommy@>
GG:155998 JID: to...@chrome.pl
Ja już zmieniłem, teraz próbuję innych przekonać poprzez
wywołanie odrazy do ich dotychczasowego komunikatora/sieci.
Już nie ma SMS Express - jest Gadu-Gadu sp. z.o.o. :)
> A petycję podpisać mogę, ale wątpię w jej skutki.
Tak, jak Ci pisałem na priv - jeżeli mnie zignorują, to sprawa nie
pozostanie bez echa. Zostanę z potwierdzeniem nadania i potwierdzeniem
odbioru - a z tymi dokumentami będzie można zrobić użytek w mediach
internetowych i nagłośnik sprawę argumentując, że GG ignoruje
użytkowników. Dziennik Internautów i jemu podobne magazyny powinny
się zainteresować, tym bardziej, że będą mieli kompletną
dokumentację.
I można do tego celu użyć hasła z serwera - takie wzajemne
uzupełnienie, jednym szyfrować drugie. Ale już nie nam o tym
myśleć, są w GG tacy, którzy za to biorą pieniądze. ;-)
1) Popraw literówki.
2) Załóż tymczasowy #GG i jego im podaj. Nigdy nic nie wiadomo. :-)
3) Do linuksa dopisz też inne systemy multimedialne, na których chodzi
np. Jabber, a co, niech za łatwo nie mają...
4) 1 lipca? "Teraz wystartowałem z petycją", a więc - wysyłka nie za
wcześnie troszkę?
--
Pozdrawiam, Marsjanin. E-mail : Po prostu odpowiedz..
Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
Nic nie gra. Cudowna cisza... :-]
> I można do tego celu użyć hasła z serwera - takie wzajemne
> uzupełnienie, jednym szyfrować drugie. Ale już nie nam o tym
> myśleć, są w GG tacy, którzy za to biorą pieniądze. ;-)
I z głodu umierają...
--
"Jeżeli ktoś uderzy cię w policzek, kopnij go w drugi."
* odpowiadając na mail zamień a<->e w adresie *
GG:2666854 GSM:+48608163638 http://dhost.info/pavelyhy/
> Ja już zmieniłem, teraz próbuję innych przekonać poprzez
> wywołanie odrazy do ich dotychczasowego komunikatora/sieci.
Takim zachowaniem tylko byś mnie utwierdził przy moim wyborze. Wiesz
dlaczego? Większość ludzi nie lubi kiedy coś im się narzuca. Istnieje coś
takiego jak wolność wyboru i wara innym od tego na co Ja się zdecyduję.
Nie wywołuj u nikogo odrazy tylko zaproponuj alternatywę. Pokaż, że po
przesiadce nadal będę mógł *bez problemu* pogadać ze znajomymi, wysłać im
plik czy śmieszną fotkę w oknie rozmowy. I nie wmawiaj mi, że to mi nie
jest potrzebne. Pokaż im alternatywę która będzie równie prosta w obsłudze
jak GG. Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora. Taki komunikator ma
być gotowy do działania zaraz po uruchomieniu i podaniu informacji o
koncie. Jeśli tak nie jest to zmieniam komunikator. Gdyby to miał być
Jabber to również serwer na którym będzie konto *musi* być stabilny i mieć
uptime bliski 100%. Tak więc na przykład "chrome.pl" odpada ponieważ tam
awarie trwają nawet kilka godzin bo nie ma zapasowego serwera i
prawdopodobnie zwykłego UPSa.
> 1) Popraw literówki.
W treści akcji? OK, zajmę się tym w wolnym czasie.
> 2) Załóż tymczasowy #GG i jego im podaj. Nigdy nic nie wiadomo. :-)
Nie mam zamiaru. Podam im ten numer, z którego korzystam na codzień
od dwóch lat. Jeżeli mi zablokują, to wcale nie będę miał im tego
za złe - po prostu dadzą mi bezpośredni powód do opuszczenia GG na
zawsze.
> 3) Do linuksa dopisz też inne systemy multimedialne, na których chodzi
> np. Jabber, a co, niech za łatwo nie mają...
Czytałeś treść petycji? Tzn. tą "ostateczną". Dodałem taki
ładny obrazek w ramce z informacją o petycji na www.gadawski.pl/gg.
To ona zostanie - wraz z listą sygnatariuszy - wysłana do GG.
> 4) 1 lipca? "Teraz wystartowałem z petycją", a więc - wysyłka nie za
> wcześnie troszkę?
Jak będzie mało podpisów, to się zmieni termin o miesiąc.
Czy gdzieś napisałem, że zmuszam do przerzucenia się na Jabbera
każdego, kto przeczyta petycję? Nie chcesz - dalej używaj GG i
bądź szczęśliwy.
> Nie wywołuj u nikogo odrazy tylko zaproponuj alternatywę.
Wiele osób mi to sugerowało w mailach. Jednak ta akcja jest odmienna
od reszty. Ona ma promować Jabbera w sposób pośredni, głównie zaś
ma pokazać, jakie wady ma GG i że trzeba z tym coś zrobić.
Ignorując te wady zachowywałbym się jak cała masa zwykłych
użytkowników tego komunikatora. Czyż w ten sposób nie piękę
dwóch pieczeni na jednym ogniu? Ludzie - odrażeni do GG (a wierz mi,
że jest ich masa - dostałem ponad 300 maili z polemiką i poparciem
akcji), w pewnym sensie automatycznie wnioskują, że potrzebna jest
alternatywa. I widzą Jabbera, delikatnie sugerowanego pod koniec
treści akcji.
To naprawdę działa. Problemy są tylko z tymi "początkującymi" -
oni nie dość, że nie są świadomi wad, to jeszcze je tłumaczą.
Ale cóż - każdy musi kiedyś dorosnąc. ;-)
> Pokaż, że po
> przesiadce nadal będę mógł *bez problemu* pogadać ze znajomymi, wysłać im
> plik czy śmieszną fotkę w oknie rozmowy. I nie wmawiaj mi, że to mi nie
> jest potrzebne.
Oczywiście to jest potrzebne, jednak wedle uznania. takich rzeczy nie
uświadczysz w Jabberze.
> Pokaż im alternatywę która będzie równie prosta w obsłudze
> jak GG.
Taka dygresja: raz piszesz "mi", a raz "im". ;-)
> Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
> marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora. Taki komunikator ma
> być gotowy do działania zaraz po uruchomieniu i podaniu informacji o
> koncie. Jeśli tak nie jest to zmieniam komunikator.
Popatrz, jak to jest, że właśnie Ci "wymagający" w stosunku do
komunikatorów nie dotykają się do ich ustawień, ale za to doskonale
skonfigurują detale w każdej nowej grze komputerowej (i tam dopiero
są parametry - verteksy, shadery, itp.). Już mi ktoś (bodajże
Marsjanin) na tej grupie wypomniał, że jestem rasistą, ale wybacz -
tacy ludzie długą nie zaznają alternatyw. Dlaczego? Z zasady. Dla
nich istnienie alternatyw nie ma sensu. A jeśli już, to muszą
wyglądać i działać identycznie, jak poprzedniki. Czy więc jest
sens ich uświadamiać, skoro nie mają woli zmiany obecnego
oprogramowania na coś lepszego? Ci sami użytkownicy mają IE i tak
samo argumentują swoją ewentualną przesiadkę na Fx.
> Gdyby to miał być
> Jabber to również serwer na którym będzie konto *musi* być stabilny i mieć
> uptime bliski 100%.
No nie, tym to mnie szczerze rozśmieszyłeś. Wrzuć serwery GG (bo o
przesiadce z tej sieci mówimy) do jakiegoś serwisu prowadzącego
statystyki i pokaż mi ten uptime bliski 100%. Czy jesteś z tych
"fanatycznych", że nie widzisz, jak mocno kuleją serwery Gadu-Gadu?
> Tak więc na przykład "chrome.pl" odpada ponieważ tam
> awarie trwają nawet kilka godzin bo nie ma zapasowego serwera i
> prawdopodobnie zwykłego UPSa.
Teraz Ci powiem, że zanim coś oczernisz, to miej do tego podstawy.
Serwer chrome.pl jest serwerem r o z w o j o w y m, o czym na każdym
kroku przypomina autor. To właśnie oprogramowanie z tego serwera
wyznacza kierunek ewolucji Jabbera w Polsce. Każde rozwiązanie czy
program, który sprawdzi się na tym serwerze, jest sukcesywnie
wprowadzany na pozostałe, stabilne serwery. Dlatego nie jest to serwer
(jak było jeszcze parę lat temu) dla zwykłego użytkownika, ale
raczej dla developerów.
A Twój zarzut z UPS-em jest po prostu śmieszny - na przyszłość
poczytaj troszkę o tym, na temat czego się wypowiadasz.
> Bez sensu. GG jest darmowe i nikt nie zmusza ludzi do używania właśnie
> tego programu. Jak się komuś GG nie podoba to moze zmienić na inny
> komunikator. Tak sformułownej petycji nikt nie potraktuje poważnie.
dokładnie
IMO "olać" gg i przestać o nim pisać..
mówić o alternatywie którą jest niwiątpliwie jabber
choć uważam że użytkownicy(95%) gg są niereformowalni
i mają klpaki na oczach
--
Używam 'klienta' Opery: www.opera.com/mail/
> Popatrz, jak to jest, że właśnie Ci "wymagający" w stosunku do
> komunikatorów nie dotykają się do ich ustawień, ale za to doskonale
> skonfigurują detale w każdej nowej grze komputerowej (i tam dopiero
> są parametry - verteksy, shadery, itp.).
W przynajmniej 85% jest to bzdura. Tak, małolaty może i tak. Ale nie
tylko oni siedzą na GG. Ja widzę w większości jakko problematycznych,
lekko podstarzałych niekomputerowców, którzy komunikatora używają np.
w pracy. A skoro w pracy, no to w domu mają to samo.
> Już mi ktoś (bodajże Marsjanin) na tej grupie wypomniał, że jestem
> rasistą,
Podaj MID, ale czuję pismo nosem, że jeśli tak napisałem, to półżartem
albo całym żartem nawet.
> ale wybacz - tacy ludzie długą nie zaznają alternatyw. Dlaczego? Z
> zasady. Dla nich istnienie alternatyw nie ma sensu. A jeśli już, to
> muszą wyglądać i działać identycznie, jak poprzedniki.
Że niby ja?! Wolne żarty! :-D Pokaż mi, w którym miejscu Miranda
(która, jak wypisuję od kilkunastu dni, zaczyna mnie co prawda już
drażnić) - jest podobna do GG...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Tlen.pl : marsjanin-tk
ATI Rage IIC 4 MB RAM AGP - niby lepiej, ale gdzie wąskie gardło DivX?
>> 1) Popraw literówki.
> W treści akcji? OK, zajmę się tym w wolnym czasie.
W treści petycji. Na przykład nie "sp. z.o.o." tylko "Sp. z o. o.".
Niby mało ważne, ale jednak to pismo poniekąd oficjalne.
>> 2) Załóż tymczasowy #GG i jego im podaj. Nigdy nic nie wiadomo.
>> :-)
> Nie mam zamiaru. Podam im ten numer, z którego korzystam na codzień
> od dwóch lat. Jeżeli mi zablokują, to wcale nie będę miał im tego
> za złe - po prostu dadzą mi bezpośredni powód do opuszczenia GG na
> zawsze.
OK, skoro tak, to nic mi do tego.
>> 3) Do linuksa dopisz też inne systemy multimedialne, na których
>> chodzi np. Jabber, a co, niech za łatwo nie mają...
> Czytałeś treść petycji? Tzn. tą "ostateczną". Dodałem taki ładny
> obrazek w ramce z informacją o petycji na www.gadawski.pl/gg. To
> ona zostanie - wraz z listą sygnatariuszy - wysłana do GG.
Hmm, to o czym ja tu niby mówię?
>> 4) 1 lipca? "Teraz wystartowałem z petycją", a więc - wysyłka nie
>> za wcześnie troszkę?
> Jak będzie mało podpisów, to się zmieni termin o miesiąc.
Sądząc z dyskusji tutaj, więcej osób może mieć pewne obiekcje. Samej
petycji osobiście nie uważam za nic złego, ani też nie widzę w niej
specjalnie odstraszania userów GG od ich JSK (Jedyny Śłuszny
Komunikator). Brzmi ona raczej jak wołanie dobrego rycerza, który
stanie w obronie zagubionych userków GG i pogada sobie z ich bożkiem,
by ten nie był już dla swojego ludu taki srogi. W sumie pozytywne,
patrząc ze strony fana GG, ale jak to są ma mieć do szerzenia
alternatywy? Może inaczej: tak, podbudujmy wroga, bo z cieniasem
walczyć nie mamy w zwyczaju. :-)
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Skype : marsjanin.tk
Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
> Podaj MID, ale czuję pismo nosem, że jeśli tak napisałem, to półżartem
> albo całym żartem nawet.
Przepraszam, że tak to zabrzmiało, ale to oczywiście było w
żartach. :) A chodziło konkretnie o to, że użyłeś tego
określenia gdy napisałem, że nastąpi rozpad: na Jabberze będą
siedzieć "uświadomieni", a na GG pokemony. ;-)
> Że niby ja?! Wolne żarty! :-D Pokaż mi, w którym miejscu Miranda
> (która, jak wypisuję od kilkunastu dni, zaczyna mnie co prawda już
> drażnić) - jest podobna do GG...
Też nie o Ciebie chodziło. :) Ciebie wtrąciłem tam tylko w związku
z określeniem. :) Reszta tyczy się tych użytkowników, którzy
niewiele wiedzą na temat wad GG (ze względu na małą wiedzę o
komputerach ogólnie), a są nadzwyczajnie radykalni. :D
OK, jak nie zapomnę, to poprawię. :)
> OK, skoro tak, to nic mi do tego.
> Hmm, to o czym ja tu niby mówię?
Pisałeś, żebym uwzględnił postulat o napisanie klienta GG na
Linuksa i inne platformy. A ostatni akapit co zawiera? Dlatego
myślałem, że czytałeś treść akcji, a nie petycję. :)
> Sądząc z dyskusji tutaj, więcej osób może mieć pewne obiekcje. Samej
> petycji osobiście nie uważam za nic złego, ani też nie widzę w niej
> specjalnie odstraszania userów GG od ich JSK (Jedyny Śłuszny
> Komunikator).
Petycja jest ostatnią (bo nie pierwszą) prośbą o poprawienie
błędów, które w niej opisujemy. Sama zaś akcja ma charakter, o
jakim pisałem wcześniej, czyli: poprzez wywołanie odrazy do GG -
przejście na Jabbera.
> Brzmi ona raczej jak wołanie dobrego rycerza, który
> stanie w obronie zagubionych userków GG i pogada sobie z ich bożkiem,
> by ten nie był już dla swojego ludu taki srogi. W sumie pozytywne,
> patrząc ze strony fana GG, ale jak to są ma mieć do szerzenia
> alternatywy?
Jakby nie patrzeć - gdy poprawią to, czego się domagamy, to GG
będzie już poważnym konkurentem Jabbera, a nie tylko "jedynie
słusznym z zasady".
Może inaczej: tak, podbudujmy wroga, bo z cieniasem
> walczyć nie mamy w zwyczaju. :-)
Dokładnie. Bo na razie synonimem "komunikator" czy "sieć IM" jest
"GG". Jeżeli zrobią to, o co ich prosimy, będę miał przynajmniej
czyste sumienie, że użytkownicy GG dobrze wybrali.
Jeżeli zaś nic nie zrobią, przejdziemy do jeszcze bardziej
ofensywnego charakteru akcji. Ale mam nadzieję, że to nie będzie
konieczne i życzę sobie i ludziom z GG, aby wszystko udało się bez
zgrzytów.
300 maili to "duzo"? Wobec ok. 5 mln. userów GG (z czego chyba 2 mln
używa komunikatora codziennie)? Czy wobec 10 mln usrów Jabbera na całym
swiecie? A może wobec 100 mln. userów Skype'a na naszym globie?
300 to garstka, procent, który mozna wrzucić do worka z napisem
"opozycja" który od zawsze istnieje - nie ważne jak jest, zawsze
znajdzie sie ktos, komu się nie podoba.
> Oczywiście to jest potrzebne, jednak wedle uznania. takich rzeczy nie
> uświadczysz w Jabberze.
Kierowany doświadczeniem z przesyłaniem plików stwierdzam z pełną
odpowiedzialnością - Jabber nie jst rozwiązaniem dla mas. Po prostu -
niewiele jest klientów obsługujących protokół na wysokim poziomie, samo
używanie wymaga pewnej wiedzy o funkcjonowaniu protokołu. To wszystko
jest rajem dla choćby średniozaawansowanego użytkownika, osoby która
spedza przed komputerem gro wolnego czasu i to inaczej, niż na graniu.
Jednak dla użytkownika wychodzącego z założenia "ma działać i już"
(tutaj chciałbym dorzucić kilka słów o używanym systemie operacyjnym,
ale to zbyt duzy offtop) Jabber jest katorgą. Przynajmniej w chwili obecnej.
> Popatrz, jak to jest, że właśnie Ci "wymagający" w stosunku do
> komunikatorów nie dotykają się do ich ustawień, ale za to doskonale
> skonfigurują detale w każdej nowej grze komputerowej (i tam dopiero
> są parametry - verteksy, shadery, itp.). Już mi ktoś (bodajże
> Marsjanin) na tej grupie wypomniał, że jestem rasistą, ale wybacz -
> tacy ludzie długą nie zaznają alternatyw. Dlaczego? Z zasady. Dla
> nich istnienie alternatyw nie ma sensu. A jeśli już, to muszą
> wyglądać i działać identycznie, jak poprzedniki. Czy więc jest
> sens ich uświadamiać, skoro nie mają woli zmiany obecnego
> oprogramowania na coś lepszego? Ci sami użytkownicy mają IE i tak
> samo argumentują swoją ewentualną przesiadkę na Fx.
Jaki jest sens ich uśwadamiać? Dla zasady. Każdy człowiek ma prawo
wyboru i nalezy to uszanować nawet, gdy wybór w naszym mniemaniu jest
niesłuszny i mamy na to nas satysfakcjonujace argumenty. Na tym polega
wolność. Nie mozna dzielić ludzi na tych, którzy zasługują na oświecenie
i tych, którzy nie są warci wiedzy. *Każdy* powinien wiedzieć, że
Gadu-Gadu nie jest jedynym komunikatorem ani protokołem IM i żyć ze
świadomością, że zamyka się na własne życzenie.
>>Gdyby to miał być
>>Jabber to również serwer na którym będzie konto *musi* być stabilny i mieć
>>uptime bliski 100%.
>
>
> No nie, tym to mnie szczerze rozśmieszyłeś. Wrzuć serwery GG (bo o
> przesiadce z tej sieci mówimy) do jakiegoś serwisu prowadzącego
> statystyki i pokaż mi ten uptime bliski 100%. Czy jesteś z tych
> "fanatycznych", że nie widzisz, jak mocno kuleją serwery Gadu-Gadu?
Z całym szacunkiem, ale akurat Ty jesteś bliski tych "fanatyków". Jeżeli
alternatywa ma być dobra, musi mieć uptime serwerów bliski 100%. Nie
patrzmy na to przez pryazmat GG - nie wystarczy, że "uptime jest wyzszy
niz serwerów GG". Mówimy o standardach i oczekiwaniach względem pewnych
rozwiązań. Na miejscu zwykłego usera GG po dowiedzeniu się "serwery GG
mają uptime xx% a serwery abc xx+(<9)%" nic bym nie zmienił. To zbyt
mało kusząca propozycja.
Na szczęście nie jestem zwykłym uzytkownikiem :) .
Dandys nic nikomu nie narzuca. Informuje, a to jest różnica. Informuje w
sposób czysto subiektywny, selektywny (o plusach nie mówi), ale mimo
wszystko niedoświadczony użytkownik nie poczuje, że jest manipulowany
(gdyż każda informacja jest manipulacją - nie ma prawdy obiektywnej;
odnoszę się oczywiście do tej sytuacji).
> Nie wywołuj u nikogo odrazy tylko zaproponuj alternatywę. Pokaż, że po
> przesiadce nadal będę mógł *bez problemu* pogadać ze znajomymi, wysłać im
> plik czy śmieszną fotkę w oknie rozmowy. I nie wmawiaj mi, że to mi nie
> jest potrzebne.
Jest potrzebne, tylko sposób, w jaki to robi GG jest zły. Łatwy i
przyjazny dla end-usera, ale Ciemna Strona Mocy od zawsze kusi wielkimi
osiągnięciami relatywnie niskim nakladem pracy. Tylko teraz powiedz
userowi GG, że w Jabberze, ze względu na standardy, wiele rzeczy działa
inaczej. Np nie da się wysłac obrazka "w oknie rozmowy".
Posłuże sie niedawnym doświadczeniem. Znajomy "na GG" pyta mnie, czy
widziałem konferencję, którą z kimś tam zorganizował. Odpowiadam
"oczywisćie, że nie" (bo jak przez transport na serwerze Jabbera?).
Chłopak odpowiedział tylko "Ty i te twoje komunikatory...". Popełnił
mase błędów, najbardziej rażącym jest to, że Jabbera potraktował jako
komunikator. Uświadomiłem go, że do konferencji powinien służyc IRC.
Wątpie, aby kiedykolwiek używał (bo zakładam, że słyszał). Żeby było
smieszniej, koleś ma "celujący" z technologii informacyjnej.
> Pokaż im alternatywę która będzie równie prosta w obsłudze
> jak GG. Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
> marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora. Taki komunikator ma
> być gotowy do działania zaraz po uruchomieniu i podaniu informacji o
> koncie. Jeśli tak nie jest to zmieniam komunikator.
Temu (jak i aspektom poruszonym w cytacie trochę wyżej) ma słuzyć akcja
PAK - temat gdzieś na grupie.
Czymże jest ta liczba przy paru miliardach ludzi na Ziemi ;-)
> 300 to garstka, procent, który mozna wrzucić do worka z napisem
> "opozycja" który od zawsze istnieje - nie ważne jak jest, zawsze
> znajdzie sie ktos, komu się nie podoba.
Wiem, weź tylko pod uwagę, że nie każdy pisze mail. Wpisz w google
"Nie GG" i zobacz, ile jest tam stron, których nie ma na liście
popierających na samej stronie. Dodatkowo - strona akcji ma codziennie
około 200 unikalnych wizyt.
> Kierowany doświadczeniem z przesyłaniem plików stwierdzam z pełną
> odpowiedzialnością - Jabber nie jst rozwiązaniem dla mas.
E tam, dwa pola wystarczyło odpowiednio wypełnić ;-)
> Jaki jest sens ich uśwadamiać? Dla zasady. Każdy człowiek ma prawo
> wyboru i nalezy to uszanować nawet, gdy wybór w naszym mniemaniu jest
> niesłuszny i mamy na to nas satysfakcjonujace argumenty. Na tym polega
> wolność. Nie mozna dzielić ludzi na tych, którzy zasługują na oświecenie
> i tych, którzy nie są warci wiedzy. *Każdy* powinien wiedzieć, że
> Gadu-Gadu nie jest jedynym komunikatorem ani protokołem IM i żyć ze
> świadomością, że zamyka się na własne życzenie.
Akcja jest otwarta dla wszystkich - nie ma banicji ze względu na
poziom uświadomienia. :)
Jednak tacy ludzie nawet nie chcą czytać opisu akcji - wiem, bo
widzę po znajomych. Podaję link, a oni "a co to jest?", odpowiadam,
że akcja przeciw GG, "a o czym tam piszesz?" i tak w kółko.
> Z całym szacunkiem, ale akurat Ty jesteś bliski tych "fanatyków".
Wiem, tylko, że w drugą stronę. :)
> alternatywa ma być dobra, musi mieć uptime serwerów bliski 100%. Nie
> patrzmy na to przez pryazmat GG - nie wystarczy, że "uptime jest wyzszy
> niz serwerów GG".
Ja tak napisałem tylko dlatego, że w takim kontekście wyraził to
poprzednik. Najpierw pisał o tym, że komunikator musi być jak GG (w
przenośni), a potem, że musi być tak samo stabilny. Lekki paradoks.
> Mówimy o standardach i oczekiwaniach względem pewnych
> rozwiązań. Na miejscu zwykłego usera GG po dowiedzeniu się "serwery GG
> mają uptime xx% a serwery abc xx+(<9)%" nic bym nie zmienił. To zbyt
> mało kusząca propozycja.
Zmieni się dopiero wtedy, gdy liczby zamienią się w praktykę, i
zaraz po padzie serwerów jak grzyby będą wyrastać opisy "GG mi się
wali".
Dokładnie w takim kontekscie tego użyłem.
>>300 to garstka(...)
>
>
> Wiem, weź tylko pod uwagę, że nie każdy pisze mail. Wpisz w google
> "Nie GG" i zobacz, ile jest tam stron, których nie ma na liście
> popierających na samej stronie. Dodatkowo - strona akcji ma codziennie
> około 200 unikalnych wizyt.
Z pewnością jest tego niemało, liczba odwiedzin wg mnie warta
pozazdroszczenia (moje GG2Jab zalicza 1/4 tego). Tylko chodzi mi o to,
że tej liczby nie można nazwać "masą" (dokładnie tego słowa użyłeś w
jednym z poprzednich postów). Zgadzam się - jest relatywnie duża, jednak
wg mnie nie zasługuje na taki górnolotny liczebnik.
>>Kierowany doświadczeniem z przesyłaniem plików stwierdzam z pełną
>>odpowiedzialnością - Jabber nie jst rozwiązaniem dla mas.
>
>
> E tam, dwa pola wystarczyło odpowiednio wypełnić ;-)
I logout/login z konta ;) .
Kłopot w tym, że trzeba wiedzieć, jak te pola wypełnić - sam miałem
problemy więc nie wierzę, że jakiś użytkownik GG sobie poradzi bez
pomocy. Pamietajmy, o jakich ludziach mówimy.
> Akcja jest otwarta dla wszystkich - nie ma banicji ze względu na
> poziom uświadomienia. :)
> Jednak tacy ludzie nawet nie chcą czytać opisu akcji - wiem, bo
> widzę po znajomych. Podaję link, a oni "a co to jest?", odpowiadam,
> że akcja przeciw GG, "a o czym tam piszesz?" i tak w kółko.
Hehe, rozbawiły mnie te cytaty.
Ok, rozumiem, że masz niezbyt rozgarnietych znajomych (sam zresztą
takowych "posiadam"). Jednak utrzymuje się przy swoim zdaniu - każdy
powinien mieć prawo wyboru oraz być jego świadomym. Twoja rola tak
naprawdę kończy się na tym, że podajesz im na tacy link. Pozostaje
ubolewać, że nawet nie chcą się zapoznać z treścią strony.
Rozumiem Twoje zniechecenie i automatyczne odrzucanie ludzi tego typu.
Jednak, jak mawia pewien pan w czerni, trzeba siać siać i siać. Jestes
swiadomy i nie powinieneś (nikt nie powinien) zabraniać uświadamiania
innym. Nie być nachalnym - po prostu informować.
>>Z całym szacunkiem, ale akurat Ty jesteś bliski tych "fanatyków".
>
>
> Wiem, tylko, że w drugą stronę. :)
Osobiście uważam każdą skrajność za niepoprawną. Nieważne, czy bliską
mym ideałom i przekonaniom czy nie.
> Ja tak napisałem tylko dlatego, że w takim kontekście wyraził to
> poprzednik. Najpierw pisał o tym, że komunikator musi być jak GG (w
> przenośni), a potem, że musi być tak samo stabilny. Lekki paradoks.
Nawet więcej niż lekki. Na alternatywy mozna patrzeć przez pryzmat GG
gdy rozbija się o pewne cechy, łatwość obsługi i konfiguracji
mianowicie. Wszystkie inne są w GG dosłownie spieprzone (aby nie użyć
cięższego słowa) i nie mozna oceniac alternatyw przez pryzmat GG. Wtedy
nawet niedopracowany program okaże się bliski ideałowi. A od alternatyw
oczekuje dopracowania.
> Zmieni się dopiero wtedy, gdy liczby zamienią się w praktykę, i
> zaraz po padzie serwerów jak grzyby będą wyrastać opisy "GG mi się
> wali".
Te już wyrastają.
Przy okazji użytkownicy GG mają jeszcze problem z listą kontaktów. Przez
ostatnie 3 miesiące u 4 czy 5 osob widziałem status "nie mam listy
kontaktów, odezwijcie się!". W tym u jednej aż 3 razy!
Każdy ocenia swoją miarą. Można powiedzieć, że mam trzy strony
internetowe: jedną własną, domową, drugą - akcję przeciw GG
(traktuję ją osobno), oraz serwis asseq.pl. Na tej pierwszej mam 50
unikalnych wizyt dziennie, na drugiej 200, na trzeciej 2000. :)
Trzecią współdzielę jednak ze znajomym, więc nie liczę jej aż
tak bardzo. Dlatego też 200 jest dla mnie na tyle dużą liczbą, że
widocznie pokusiłem się o określenie "masa". W końcu to 1/10 mojego
miasteczka ;-)
> Przy okazji użytkownicy GG mają jeszcze problem z listą kontaktów. Przez
> ostatnie 3 miesiące u 4 czy 5 osob widziałem status "nie mam listy
> kontaktów, odezwijcie się!". W tym u jednej aż 3 razy!
To ja przytoczę taki śmieszny przykład z ostatnich dni. Kolega (ma
jakieś 2 tygodnie stałe łącze) pisze do mnie z innego numeru,
żebym mu napisał jego numer GG. OK, napisałem - zdarzyć sie
każdemu może (ja swój pamiętałem dopiero po pół roku używania).
Zaraz pisze do mnie z pytaniem, jak importować listę kontaktów.
Pytam go, czy wyeksportował wcześniej na serwer - odpowiedź byłą
oczywiście negatywna. Mówię mu, żeby na przyszłość eksportował
i że teraz nic z tego nie będzie, musi dodawać ręcznie. Napisał
"OK", ja nie odpisałem i wróciłem do zajęć. Za pół godziny
odzywa się z tekstem "I co z tymi
kontakami??????????????????!!!//////" (styl pokemoński ;-))", ja się
pytam, o co mu chodzi, a ten: "No wyślij mi te kontakty, żebym mógł
je importować". Czyżbym stał się alternatywnym gadu-rosterem? :)
Czy Twoja akcja ma na celu reklame tego komunikatora?
Bo innego celu nie osiagniesz. Nie jest to instytucja
uzytecznosci publicznej i nie podlega spolecznej kontroli.
Jedynym skutecznym sposobem jest rezygnacja z uslug
dostawcy lekcewazacego, czy oszukujacego swoich klientów.
W tym konkretnym przypadku mozliwosci jest wiele i radze
po prostu z nich skorzystac, zamiast osmieszac sie jakimis
spolecznymi protestami.
--
Remek
>> Pokaż, że po
>> przesiadce nadal będę mógł *bez problemu* pogadać ze znajomymi, wysłać im
>> plik czy śmieszną fotkę w oknie rozmowy. I nie wmawiaj mi, że to mi nie
>> jest potrzebne.
> Oczywiście to jest potrzebne, jednak wedle uznania. takich rzeczy nie
> uświadczysz w Jabberze.
Protokół jabbera jest bardzo elastyczny i można do niego w prosty sposób
dodawać nowe rzeczy. Dlaczego nikt nie dodał przesyłania plików i obrazków?
Skoro to ma być dla zwykłego użytkownika to takie funkcje IMHO powinny się
tam znaleźć. Ale wyszło na to, że tego używają tylko "H4xx0ry" i im takie
coś nie jest potrzebne więc olali zwykłych użytkowników którzy przede
wszystkim cenią sobie wygodę.
> Taka dygresja: raz piszesz "mi", a raz "im". ;-)
Wiem. To chyba dlatego, że mnie jest wielu... ;)
>> Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
>> marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora. Taki komunikator ma
>> być gotowy do działania zaraz po uruchomieniu i podaniu informacji o
>> koncie. Jeśli tak nie jest to zmieniam komunikator.
>
> Popatrz, jak to jest, że właśnie Ci "wymagający" w stosunku do
> komunikatorów nie dotykają się do ich ustawień, ale za to doskonale
> skonfigurują detale w każdej nowej grze komputerowej (i tam dopiero
> są parametry - verteksy, shadery, itp.). Już mi ktoś (bodajże
> Marsjanin) na tej grupie wypomniał, że jestem rasistą, ale wybacz -
> tacy ludzie długą nie zaznają alternatyw. Dlaczego? Z zasady. Dla
> nich istnienie alternatyw nie ma sensu. A jeśli już, to muszą
> wyglądać i działać identycznie, jak poprzedniki. Czy więc jest
> sens ich uświadamiać, skoro nie mają woli zmiany obecnego
> oprogramowania na coś lepszego? Ci sami użytkownicy mają IE i tak
> samo argumentują swoją ewentualną przesiadkę na Fx.
Osoby o których piszesz tak na prawdę nic nie potrafią. Naczytają się w
Komputer Świecie i nasłuchają od kumpli o "tjuningu kompa" i ustawianiu
detali w grach ale tak naprawdę to mają o komputerze prawie zerowe pojęcie
i *boją się* cokolwiek w nim przestawić. Tak samo boja się przesiadki z GG
na coś innego ponieważ, zazwyczaj słusznie, wiedzą ile pracy będzie
wymagała konfiguracja nowego programu.
Ja mam czas i pojęcie o czymś takim i jestem w stanie poświęcić nawet całą
noc na pedantyczne ustawianie wszystkich najdrobniejszych detali w
programie.
>> Gdyby to miał być
>> Jabber to również serwer na którym będzie konto *musi* być stabilny i mieć
>> uptime bliski 100%.
>
> No nie, tym to mnie szczerze rozśmieszyłeś. Wrzuć serwery GG (bo o
> przesiadce z tej sieci mówimy) do jakiegoś serwisu prowadzącego
> statystyki i pokaż mi ten uptime bliski 100%. Czy jesteś z tych
> "fanatycznych", że nie widzisz, jak mocno kuleją serwery Gadu-Gadu?
Na tych samych stronach widać, że serwerów GG jest więcej niż jeden. Co
oznacza, że kiedy padnie jeden to reszta przejmie jego funkcje. Wiem, że są
sytuacje kiedy pada kilka serwerów gg jednocześnie ale zawsze zostają
jakieś na podtrzymanie pracy sieci. Na Jabberze zazwyczaj jest to jedna
maszyna. I kiedy taka maszyna padnie to niestety nie można sobie pogadać bo
nie ma dostępu do konta. A zakładanie kont na kilku różnych serwerach oraz
podawanie wszystkim znajomym kilkunastu alternatywnych adresów wydaje mi
się troszkę śmieszne... :)
>> Tak więc na przykład "chrome.pl" odpada ponieważ tam
>> awarie trwają nawet kilka godzin bo nie ma zapasowego serwera i
>> prawdopodobnie zwykłego UPSa.
>
> Teraz Ci powiem, że zanim coś oczernisz, to miej do tego podstawy.
> Serwer chrome.pl jest serwerem r o z w o j o w y m, o czym na każdym
> kroku przypomina autor. To właśnie oprogramowanie z tego serwera
> wyznacza kierunek ewolucji Jabbera w Polsce. Każde rozwiązanie czy
> program, który sprawdzi się na tym serwerze, jest sukcesywnie
> wprowadzany na pozostałe, stabilne serwery. Dlatego nie jest to serwer
> (jak było jeszcze parę lat temu) dla zwykłego użytkownika, ale
> raczej dla developerów.
> A Twój zarzut z UPS-em jest po prostu śmieszny - na przyszłość
> poczytaj troszkę o tym, na temat czego się wypowiadasz.
Gorąco przepraszam za swoją niewiedzę.
Ale... Skoro jest to taki serwer jak piszesz to do jasnej, dlaczego wszyscy
go polecają właśnie zwykłym użytkownikom? Czy ten serwer nie powinien mieć
jakiegoś szczególnego statusu? Kiedy ktoś zadaje pytanie gdzie najlepiej
założyć konto to zazwyczaj większość poleca chrome.
Mnie również doradzono konto na chrome. Stąd wiem jak ten serwer działał.
Dopóki nie przesiadłem się na autocom to czasami cały dzień nie mogłem
skorzystać z jabberowego konta w chrome. Pady kilkuminutowe lub
kilkugodzinne były tam czymś zwyczajnym stąd wniosek, że nie było tam UPSa.
>> alternatywa ma być dobra, musi mieć uptime serwerów bliski 100%. Nie
>> patrzmy na to przez pryazmat GG - nie wystarczy, że "uptime jest wyzszy
>> niz serwerów GG".
> Ja tak napisałem tylko dlatego, że w takim kontekście wyraził to
> poprzednik. Najpierw pisał o tym, że komunikator musi być jak GG (w
> przenośni), a potem, że musi być tak samo stabilny. Lekki paradoks.
O przepraszam. Nie ma być *tak samo* stabilny tylko ma mieć jak najwyższy,
najlepiej bliski 100% uptime.
> Jest potrzebne, tylko sposób, w jaki to robi GG jest zły. Łatwy i
> przyjazny dla end-usera, ale Ciemna Strona Mocy od zawsze kusi wielkimi
> osiągnięciami relatywnie niskim nakladem pracy. Tylko teraz powiedz
> userowi GG, że w Jabberze, ze względu na standardy, wiele rzeczy działa
> inaczej. Np nie da się wysłac obrazka "w oknie rozmowy".
Ale pisząc dobrego klienta Jabbera można by troszkę pokombinować i by było
zgodnie ze standardami. Tekst szedł by standardowym protokołem a obrazek
poleciał by osobnym. Program-klient odpowiednio by to poskładał aby ładnie
wyglądało w oknie rozmowy. Od biedy szło by jako mime...
> Posłuże sie niedawnym doświadczeniem. Znajomy "na GG" pyta mnie, czy
> widziałem konferencję, którą z kimś tam zorganizował. Odpowiadam
> "oczywisćie, że nie" (bo jak przez transport na serwerze Jabbera?).
> Chłopak odpowiedział tylko "Ty i te twoje komunikatory...". Popełnił
> mase błędów, najbardziej rażącym jest to, że Jabbera potraktował jako
> komunikator. Uświadomiłem go, że do konferencji powinien służyc IRC.
> Wątpie, aby kiedykolwiek używał (bo zakładam, że słyszał). Żeby było
> smieszniej, koleś ma "celujący" z technologii informacyjnej.
Wikipedia:
"Technologia informacyjna - dziedzina wiedzy obejmująca informatykę,
telekomunikację, narzędzia i inne technologie związane z informacją.
Dostarcza ona użytkownikowi narzędzi, za pomocą których może on pozyskiwać
informacje, selekcjonować je, analizować, przetwarzać i przekazywać innym
ludziom…"
Czyli wydawało by się, że koleś powinien się znać na czymś takim. Jednak
wbrew pozorom ten "przedmiot" to tylko puste gadanie. Powinni tego uczyć
maksimum w przedszkolu. Dzieciom by się lepiej spało... ;)
Chociaż z drugiej strony, możliwość rozmowy konferencyjnej w GG jest
całkiem ciekawa. Nie trzeba uruchamiać żadnego specjalizowanego
oprogramowania aby pogadać w gronie przyjaciół. Jest to bardziej
"przyjazne" niż rozmowa z każdym z osobna. Jest to jedna z funkcji którą
chciał bym widzieć w "super wypasionym, funkcjonalnym, zgodnym ze
standardami, nigdy nie psującym się komunikatorze przyszłości". :)
Co szkodzi spróbować?
Poza tym, powtarzałem to wiele razy, i napiszę jeszcze raz. Jeżeli
mnie zignorują, zostanie mi po tym potwierdzenie nadania i odbioru. Z
pełną dokumentacją mogę śmiało "walić" do mediów internetowych,
jak np. Dziennik Internetowy. Oni będą mieli ciekawą sprawę
podpartą "papierami", a GG problem - będą musieli podjąć jakieś
działania.
Paweł Tomaszewski wrote:
> Protokół jabbera jest bardzo elastyczny i można do niego w prosty sposób
> dodawać nowe rzeczy. Dlaczego nikt nie dodał przesyłania plików i obrazków?
> Skoro to ma być dla zwykłego użytkownika to takie funkcje IMHO powinny się
> tam znaleźć. Ale wyszło na to, że tego używają tylko "H4xx0ry" i im takie
> coś nie jest potrzebne więc olali zwykłych użytkowników którzy przede
> wszystkim cenią sobie wygodę.
Jak to nikt nie dodał przesyłania plików? Całą sprawe definiuje JEP-0096
Jedynym problemem jest to, że nie zaznał jeszcze finalnej wersji, więc
może niektórzy developerzy wolą poczekać z implementacją tej funkcji
swojemu klientowi. Na pewno PSI oraz Pandion potrafia wysyłac pliki (nie
wiem, jak wygląda sprawa pomiędzy różnymi klientami, PSI <-> PSI działa
dobrze).
Jeżeli chodzi o obrazki w oknie rozmów - NIE. Tak się nie robi i jest to
absolutnie niepoprawne działanie. Wyboraź sobie, że ktoś używa klienta w
trybie tekstowym (np. ekg2) - co ma zrobic, gdy ktoś mu wyśle rysunek w
ten sposób? Jedynym słusznym rozwiązaniem jest traktowanie grafiki jak
kazdego innego rodzaju plików, czyli zwykłe wysyłanie. Niech potem
odbiorca się martwi, co z tym zrobić. Każdy ma chyba jakąś przeglądarke
grafiki, a jeżeli nie to jest to tylko jego wybór i sprawa.
Ogólny wniosek brzmi - standardy nie zawsze ida w parze z wygodą
end-usera. Są jednak stworzone dla jego dobra i *złe* przyzwyczjenia je
zatrzymują.
> Ja mam czas i pojęcie o czymś takim i jestem w stanie poświęcić nawet całą
> noc na pedantyczne ustawianie wszystkich najdrobniejszych detali w
> programie.
"Nawet całą noc"? 3 dni (po jakies 3-4 h dziennie) na konfigurację
Mirandy oraz 5 dni (po jakieś 5h dziennie) na konfigurację Fluxboksa jak
nazwiesz? :)
> Na tych samych stronach widać, że serwerów GG jest więcej niż jeden. Co
> oznacza, że kiedy padnie jeden to reszta przejmie jego funkcje. Wiem, że są
> sytuacje kiedy pada kilka serwerów gg jednocześnie ale zawsze zostają
> jakieś na podtrzymanie pracy sieci. Na Jabberze zazwyczaj jest to jedna
> maszyna. I kiedy taka maszyna padnie to niestety nie można sobie pogadać bo
> nie ma dostępu do konta. A zakładanie kont na kilku różnych serwerach oraz
> podawanie wszystkim znajomym kilkunastu alternatywnych adresów wydaje mi
> się troszkę śmieszne... :)
Serwery Jabbera, które znam, mają conajmniej 2 serwery mechaniczne.
Mówię o chrome, autocomie oraz uazni.
Poza tym serwery GG to również HUB rozdzialejący ruch, gdy jednemu się
padnie i to właśnie ten HUB sprawia najwięcej kłopotów. Bo wystarczy, że
mu się padnie i nic nie pomoże.
> Gorąco przepraszam za swoją niewiedzę.
> Ale... Skoro jest to taki serwer jak piszesz to do jasnej, dlaczego wszyscy
> go polecają właśnie zwykłym użytkownikom? Czy ten serwer nie powinien mieć
> jakiegoś szczególnego statusu? Kiedy ktoś zadaje pytanie gdzie najlepiej
> założyć konto to zazwyczaj większość poleca chrome.
Serwer ma specjalny status, nistety Smoku nie pisze o tym na stronie. Za
to jest odpowiednia informacja na www.jabberpl.org oraz na forum tego
projektu.
A dlaczego chrome jest polecane? Gdyż jest największym polskim serwerem
(najwieksza liczba użytkowników) i ma naprawde łatwą do zapamiętania
nazwę - us...@chrome.pl . W porównaniu do autocoma
(us...@jabber.autocom.pl) jest bardzo atrakcyjna. O uazni za to wie mniej
osób (nie ma swojego działu na forum.jabberpl.org), chcociaż osobiście
polecam ten serwer.
Tak to wygląda z mojego punktu widzenia, być może są jeszcze inne powody.
Pisałem o tym w odpowiedzi na inny Twój post - obrazek ma iść jak każdy
inny plik a uzytkownik powinien sie martiwc, co z tym zrobić (jak
zobaczyć). Wg mnie obrazki w oknie rozmowy wprowadzają tylko
niepotrzebny chaos.
> Wikipedia:
> "Technologia informacyjna - dziedzina wiedzy obejmująca informatykę,
> telekomunikację, narzędzia i inne technologie związane z informacją.
> Dostarcza ona użytkownikowi narzędzi, za pomocą których może on pozyskiwać
> informacje, selekcjonować je, analizować, przetwarzać i przekazywać innym
> ludziom…"
>
> Czyli wydawało by się, że koleś powinien się znać na czymś takim. Jednak
> wbrew pozorom ten "przedmiot" to tylko puste gadanie. Powinni tego uczyć
> maksimum w przedszkolu. Dzieciom by się lepiej spało... ;)
Niestety masz racje - nauka "informatyki" czy "technologii
informacyjnej" w szkole to podstawy obsługi komputera - kopiowanie
dokumentów (sic!), Word, Excel, później podstawy HTMLa. Ale z drugiej
strony inne przedmioty szkolne równiez są pokrzywdzone i nie zawierają w
programie nawet części tego, co wiedzą pasjonaci.
> Chociaż z drugiej strony, możliwość rozmowy konferencyjnej w GG jest
> całkiem ciekawa. Nie trzeba uruchamiać żadnego specjalizowanego
> oprogramowania aby pogadać w gronie przyjaciół. Jest to bardziej
> "przyjazne" niż rozmowa z każdym z osobna. Jest to jedna z funkcji którą
> chciał bym widzieć w "super wypasionym, funkcjonalnym, zgodnym ze
> standardami, nigdy nie psującym się komunikatorze przyszłości". :)
I widzisz - o MUC mówi JEP-0045. PSI obsługuje przynajmniej na poziomie
używania, Pandion tak samo, Tkabber rządzi działając zgodnie z
dokumentem. Jest to bardzo podobne do IRCa i nie wymaga specjalnej
znajomości protokołu. Można spokojnie tworzyć własne pokoje. Fakt, jest
to trudniejsze niż w GG (wybierz kilka kontaktów i kliknij odpowiednią
opcję) ale w PSI nie sprawia wielkich trudności. Ogółem MUC w Jabberze
jet bliźniaczo podobny do IRCa.
> Na tych samych stronach widać, że serwerów GG jest więcej niż jeden. Co
> oznacza, że kiedy padnie jeden to reszta przejmie jego funkcje. Wiem, że są
> sytuacje kiedy pada kilka serwerów gg jednocześnie ale zawsze zostają
> jakieś na podtrzymanie pracy sieci.
Zauważ jeszcze jedną rzecz - istnienie huba (który lubi paść) oraz
efekt domino, jaki występuje w serwerach GG. Gdy padnie więcej niż 8
serwerów, pozostałe cztery lecą w ciągu paru minut ze względu na
przeciążenia. To daje ten sam rezultat, co w Jabberze, tyle, że
oczywiście w obydwu przypadkach (jak na razie) mowa jest o zupełnie
innej liczbie użytkowników.
> Na Jabberze zazwyczaj jest to jedna
> maszyna. I kiedy taka maszyna padnie to niestety nie można sobie pogadać bo
> nie ma dostępu do konta.
Nie ma na to reguły. Coraz więcej serwerów Jabbera jest sprzęganych
po kilka maszyn (najczęściej 2-3). Mają one jednak tę przewagę nad
GG, że obsługują mniejsze ilości osób i - z tego tytułu - nie są
narażone na pady z przeciążenia.
> A zakładanie kont na kilku różnych serwerach oraz
> podawanie wszystkim znajomym kilkunastu alternatywnych adresów wydaje mi
> się troszkę śmieszne... :)
Bo tak rzeczywiście jest. Jednak wiele osób nie odkryło jeszcze, że
na jednym serwerze można korzystać z usług drugiego, i trzyma drugie
konto tylko dla pogodynek. ;-)
> Gorąco przepraszam za swoją niewiedzę.
Ja się nie gniewam ;-)
> Ale... Skoro jest to taki serwer jak piszesz to do jasnej, dlaczego wszyscy
> go polecają właśnie zwykłym użytkownikom? Czy ten serwer nie powinien mieć
> jakiegoś szczególnego statusu? Kiedy ktoś zadaje pytanie gdzie najlepiej
> założyć konto to zazwyczaj większość poleca chrome.
Polecają Ci, którzy sami o tym nie wiedzą. :) Administrator serwera
chrome.pl na Polskim Forum Jabbera co chwilę trąbi, że serwer jest
serwerem rozwojowym. Ba! Często nawet informuje o planowanych
przerwach w jego działaniu.
Dodatkowo wiele osób poleca go, patrząc na dostępne na nim usługi.
Jest on chyba najbogatszy we wszelkiego rodzaju transporty, agenty,
itp.
> Mnie również doradzono konto na chrome. Stąd wiem jak ten serwer działał.
> Dopóki nie przesiadłem się na autocom to czasami cały dzień nie mogłem
> skorzystać z jabberowego konta w chrome. Pady kilkuminutowe lub
> kilkugodzinne były tam czymś zwyczajnym stąd wniosek, że nie było tam UPSa.
Wniosek błędny - to nie są serwery stawiane przez 14-latków w domu,
wyłączane wraz z zaśnięciem właściciela ;-)
Testowałem PSI - Gajim i również działa bezproblemowo.
> Serwery Jabbera, które znam, mają conajmniej 2 serwery mechaniczne.
Stop kalkom językowym - mówi się "fizyczne", nie "mechaniczne". To
tak samo, jak ze słówkiem "support" - tylko w kilku przypadkach
tłumaczy się go jako "wspierać". :)
jesteś boski.
--
Pozdrawiam *stefe*
*Tlen* stefe *ICQ* 153770834
free soft - linki www.stefe.webpark.pl
Dzięki, ale niczego nie wniosłeś do wątku. Ja też robię rowerem
takie trasy.
> Jeżeli chodzi o obrazki w oknie rozmów - NIE. Tak się nie robi i jest to
> absolutnie niepoprawne działanie. Wyboraź sobie, że ktoś używa klienta w
> trybie tekstowym (np. ekg2) - co ma zrobic, gdy ktoś mu wyśle rysunek w
> ten sposób? Jedynym słusznym rozwiązaniem jest traktowanie grafiki jak
> kazdego innego rodzaju plików, czyli zwykłe wysyłanie. Niech potem
> odbiorca się martwi, co z tym zrobić. Każdy ma chyba jakąś przeglądarke
> grafiki, a jeżeli nie to jest to tylko jego wybór i sprawa.
> Ogólny wniosek brzmi - standardy nie zawsze ida w parze z wygodą
> end-usera. Są jednak stworzone dla jego dobra i *złe* przyzwyczjenia je
> zatrzymują.
Przepraszam bardzo. Mamy XXI wiek i terminale tekstowe powinny się znaleźć
w muzeum. Poza tym co za problem po stronie archaicznego programu wycinać
obrazki? Program widzi, ze leci do niego jakieś tam mime type zamiast plain
text to nie wyświetla na ekranie tylko puszcza w niepamięć. Trudne?
Standardy powinny iść zgodnie z wygodą end-usera ponieważ właśnie dla niego
są tworzone. W tym przypadku zwykły user i tak nie ma dostępu do protokołu.
Taki dostęp ma jedynie program którego używa. Tak więc autor programu niech
napisze go w idiotoodporny sposób i sprawa załatwiona. Jak już pisałem,
user moze wkleić obrazek do okna rozmowy a drugi user go w swoim okienku
zobaczy ale sposób wysłania tego obrazka może być dowolny... Byle tylko
program-komunikator to poprawnie posklejał.
>> Ja mam czas i pojęcie o czymś takim i jestem w stanie poświęcić nawet całą
>> noc na pedantyczne ustawianie wszystkich najdrobniejszych detali w
>> programie.
>
> "Nawet całą noc"? 3 dni (po jakies 3-4 h dziennie) na konfigurację
> Mirandy oraz 5 dni (po jakieś 5h dziennie) na konfigurację Fluxboksa jak
> nazwiesz? :)
Szacun wodzu. :)
Chociaż u mnie również bywało, że jakiś soft był konfigurowany przez
baaardzo długi czas. Oczywiście zaraz po tym była robiona kopia zapasowa
ustawień aby następnym razem mieć to z głowy. :)
Linux na emeryturę? :D Pamiętaj, że są takie osoby, które
preferują pracę w terminalu jako tą wydajniejszą.
> Poza tym co za problem po stronie archaicznego programu wycinać
> obrazki? Program widzi, ze leci do niego jakieś tam mime type zamiast plain
> text to nie wyświetla na ekranie tylko puszcza w niepamięć. Trudne?
To samo z drugiej strony - co za problem rozpoznać przychodzący
transfer pliku i - w razie wykrycia pliku graficznego - wyświetlić go
w oknie rozmowy? To chyba prostsze, niż zmiana protokołu.
Nikt nie jest nieomylny - poprawiając innych, liczę na zwrócenie
uwagi przy popełnieniu błedu przeze mnie.
Poza tym, nie schodźmy z tematu. Jeżeli masz coś do mnie, powiedz mi
to bezpośrednio w inny sposób (mail: dandys(_at_)gadawski.pl lub
Jabber: dan...@jabber.autocom.pl), bo ani ja nie mam zamiaru rozmawiać
o tym na grupie, ani grupowicze nie życzą sobie flame'u.
> Jednak tacy ludzie nawet nie chcą czytać opisu akcji
i właśnie tacy używają gg, bo aby sopróbować alternatywy
trzeba troche poczytać i poświęcić czasu a w gg nic nie trzeba ;)
--
Używam 'klienta' Opery: www.opera.com/mail/
> "No wyślij mi te kontakty, żebym mógł
> je importować". Czyżbym stał się alternatywnym gadu-rosterem?
To może lepiej zrobić akcję STOP użytkownikom klienta gg dla Jabbera
Hmm... minęło mnie coś? :) Co to jest klient GG dla Jabbera?
> Dlaczego nikt nie dodał przesyłania plików i obrazków?
> Skoro to ma być dla zwykłego użytkownika to takie funkcje IMHO powinny
> się
> tam znaleźć.
po czym wnosisz?
> więc olali zwykłych użytkowników
programu gg.
> którzy przede
> wszystkim cenią sobie wygodę.
no tak wygodny jest, przedewszystkim relaksujące banery reklamowe- ile
ich teraz tam jest? Cały czas pracują nad rowojem gui by jesze gdzieś
upchać następną..
>>> Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
>>> marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora.
a to Ty jesteś wyrocznią
o jakim zwykłym komunikatorze mówisz a jaki jest niezwykły?
no i ile to czasu zwykły użytkownik gg musi poświęcić
na konfigurowanie niezwykłemgo psi, gajima?
>>> ma być gotowy do działania zaraz po uruchomieniu i podaniu informacji o
>>> koncie.
kurcze no popatrz, nie tylko gg to oferuje.
>>> Jeśli tak nie jest to zmieniam komunikator.
zmienia? buhaha
> Na Jabberze zazwyczaj jest to jedna
> maszyna.
kto Ci to powiedział
> zakładanie kont na kilku różnych serwerach oraz podawanie wszystkim
> znajomym kilkunastu alternatywnych adresów wydaje mi
> się troszkę śmieszne... :)
tylko troszkę?
użytkownicy jabbera jak widzisz mają z*ebiste poczucie humoru jak widzisz
:D
konto na jabber.wp.pl lub talk.google.com
mówi coś Ci to?
>>> Tak więc na przykład "chrome.pl" odpada ponieważ tam
>>> awarie trwają nawet kilka godzin bo nie ma zapasowego serwera i
>>> prawdopodobnie zwykłego UPSa.
wiesz, często gęsto nie 'padają' serwery chrome tylko
winny jest dostawca usług pośredniczących między netem a serwerem
ech, wystarczy.
Pozdrawiam zwykłych użytkowników internetu, a najbardziej tych
z poczuciem humoru ;)
--
/aster.pl
hibi#jabber/autocom/pl
/atman/pl
Używam 'klienta' Opery: www.opera.com/mail/
> użytkownikom klienta gg dla Jabbera
>> Hmm... minęło mnie coś? :) Co to jest klient GG dla Jabbera?
źle się wyraziłem
powinno być: do użwyania jabbera
>> Podaj MID, ale czuję pismo nosem, że jeśli tak napisałem, to
>> półżartem albo całym żartem nawet.
> Przepraszam, że tak to zabrzmiało, ale to oczywiście było w
> żartach. :) A chodziło konkretnie o to, że użyłeś tego określenia
> gdy napisałem, że nastąpi rozpad: na Jabberze będą siedzieć
> "uświadomieni", a na GG pokemony. ;-)
A, to inna para kaloszy. :-)
> Też nie o Ciebie chodziło. :)
Eee, siakoś jakoś tak to osobiście odebrałem, może za szybko czytałem.
:-)
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Jabber : marsja...@jabber.autocom.pl
Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
Nic nie gra. Cudowna cisza... :-]
> Przy okazji użytkownicy GG mają jeszcze problem z listą kontaktów.
> Przez ostatnie 3 miesiące u 4 czy 5 osob widziałem status "nie mam
> listy kontaktów, odezwijcie się!". W tym u jednej aż 3 razy!
Dwóch moich kumpli również. Dlaczego? jednemu padł twardziel, drugi
tegoż skasował z powodu wirusa. Na serwer listy kontaktów nie wysłali
oczywiście nigdy.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Skype : marsjanin.tk
Masz firmę? Ta pomarańczka jest dla Ciebie !!! :-D
> Mnie również doradzono konto na chrome. Stąd wiem jak ten serwer
> działał. Dopóki nie przesiadłem się na autocom to czasami cały
> dzień nie mogłem skorzystać z jabberowego konta w chrome. Pady
> kilkuminutowe lub kilkugodzinne były tam czymś zwyczajnym stąd
> wniosek, że nie było tam UPSa.
Słuchajcie no, a gdyby tak samemu sobie postawić serwer tylko dla
siebie? Nie byłoby to czasem rozwiązanie zapewniające 100%
skuteczność? :-) Taki localhost... O domenkę (np. w no-ip) nie
trudno... Ciężka to "maszyna" wirtualna? Czy wystarczy kilkaset KB?
--
Pozdrawiam, Marsjanin. E-mail : Po prostu odpowiedz..
Nigdy nie instalujcie Linuksa, jeśli macie grypę. :-|
Obrazki.
U mnie na Mirandzie wyskakuje okienko z obrazkiem, gdy w okno rozmowy
wklei je rozmówca na GG. Czy całej sprawy nie można zrobić
client-side? Jaki problem? Skoro protokół nie wspiera obrazków w
oknie, to nie wspiera, i nie ma problemu z odróżnieniem tych, co idą
jako pliki, od tych, co idą jako obrazki w oknie (skoro ich nie ma). A
technicznie? Jaki problem. Wystarczy w opcje wrzucić, że jak jako plik
idzie obrazek to a) przyjmij plik, b) wyświetl okno z zdekodowaną
grafiką, c) wyświetl zdekodowaną grafikę w tekście rozmowy... Nie
widze żadnego problemu. Tak, jak mam ustawione, tak odbieram, a jak
nadał rozmówca, to już mnie specjalnie nie interesuje. A nadać może
też różnie, bo choć program prześle to jako plik, to kto zabroni
klientowi Jabbera obsługiwać grafikę w schowku i kompresować ją w
locie np. do JPEG? Pełna dowolność, panowie, i właściwie to kompletnie
nie ma się o co kłócić.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Tlen.pl : marsjanin-tk
Na nadmorskich plażach panuje syf! Najgorsze jest deptanie po niedopałkach.
>> Hmm, to o czym ja tu niby mówię?
> Pisałeś, żebym uwzględnił postulat o napisanie klienta GG na
> Linuksa i inne platformy. A ostatni akapit co zawiera? Dlatego
> myślałem, że czytałeś treść akcji, a nie petycję. :)
Na Twojej stronie byłem już kiedyś... Ważne, co jest w petycji. Chodzi
o to, by dotarło to do rządców GG, nie do czytelnika Twojej strony. Ja
tam widziałem tylko o Linuksie (o innych niż Linux i Windows nie) -
choć być może skleiły mi sie kartki i przegapiłem. ;-)
> Petycja jest ostatnią (bo nie pierwszą) prośbą o poprawienie błędów,
> które w niej opisujemy. Sama zaś akcja ma charakter, o jakim
> pisałem wcześniej, czyli: poprzez wywołanie odrazy do GG -
> przejście na Jabbera.
OK, ale w tym wątku zacząłeś o petycji, i przynajmniej w tej jego
gałęzi ja staram się o tym mówić. :-)
> Jakby nie patrzeć - gdy poprawią to, czego się domagamy, to GG
> będzie już poważnym konkurentem Jabbera, a nie tylko "jedynie
> słusznym z zasady".
Zdaje mi się, że nie byłoby wtedy tak źle.
> Jeżeli zaś nic nie zrobią, przejdziemy do jeszcze bardziej
> ofensywnego charakteru akcji. Ale mam nadzieję, że to nie będzie
> konieczne i życzę sobie i ludziom z GG, aby wszystko udało się bez
> zgrzytów.
O borze, toć to już tylko granatniki zostały, opamiętaj się... :-P
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Jabber : marsja...@jabber.autocom.pl
Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
To ja przepraszam - terminala używam nagminnie. Co prawda w xtermie, ale
co terminal to terminal. Po prostu programy dla konsoli tekstowej są
cholernie wygodne - mam pod reką wszystkie te opcje, których używam, gdy
chce coś zmienić nie muszę przeszukiwać wielu zakładek w opcjach.
Właściwie z programów typowo graficznych uzywam Fluxboksa (Windows
Manager), PSI (komunikator), Thunderbird (do newsów), Opera
(przegladarka internetowa) oraz GIMPa (tworzenie/ edycja grafiki).
Czesem gentoo oraz gFTP gdy potrzebuje wykonać skomplikowane operacje.
Ale to ja - rozumiem, że wiele osób używa programów z bogatym GUI.
Niemniej nie pozwalam, aby olano osoby takie jak ja - zwłaszcza, gdy
możliwy jest do osiągniecia kompromis w postaci traktowania grafiki jak
każdego innego rodzaju plików.
Odnośnie Twojej prozpoycji - program *nie* ma prawa puszczac w
niepamięć, że przyszedł plik graficzny. Powinien wyrzucać informacje
"użytkownik xxx wysłał Ci plik graficzny, który powinien się znaleźć w
Twoim oknie rozmowy. Niestety nie było to mozliwe. Otrzymany plik został
zapisany jako abc w ~/directory.".
> Standardy powinny iść zgodnie z wygodą end-usera ponieważ właśnie dla niego
> są tworzone. W tym przypadku zwykły user i tak nie ma dostępu do protokołu.
> Taki dostęp ma jedynie program którego używa. Tak więc autor programu niech
> napisze go w idiotoodporny sposób i sprawa załatwiona. Jak już pisałem,
> user moze wkleić obrazek do okna rozmowy a drugi user go w swoim okienku
> zobaczy ale sposób wysłania tego obrazka może być dowolny... Byle tylko
> program-komunikator to poprawnie posklejał.
Rozumiem, ale wg mnie to GG wprowadziło niepoprawne rozwiązanie za
'standard'. Osobiście nie znam innego komunikatora, który pozwala
wlepiac obrazek z okno rozmowy, ale nigdy nie używałem AIM, ICQ czy MSN.
Bo programy jabberowe z pewnością tego nie potrafią.
Swoją drogą "obrazek w oknie rozmowy" to chyba naprawdę mały problem.
Chyba bardzo łatwo przyzwyczaic się do innych rozwiązań (np. wrzucać
obrazki na imagechack.us) Osobiście mało korzystałem z tej opcji GG).
Więc odpowiednie JEPy to nie są puste słowa :) .
>>Serwery Jabbera, które znam, mają conajmniej 2 serwery mechaniczne.
>
>
> Stop kalkom językowym - mówi się "fizyczne", nie "mechaniczne". To
> tak samo, jak ze słówkiem "support" - tylko w kilku przypadkach
> tłumaczy się go jako "wspierać". :)
Przepraszam za błąd, ale nie oczekuj ode mnie poprawnej polszczyzny w
chwile po zakończeniu roku szkolnego.
Oczywiście nie usprawiedliwa mnie to i postaram się nie popełniać
podobnych błędów - warto pielęgnować nasz język, bardziej rozbudowany
niż angielski dla przykładu.
Ostatecznie jednak ważne, że wszyscy wiedzą, o co chodzi ;) .
Jeżeli chodzi o "support" to widziałem fragment dyskusji, o której
mówisz ;) .
Ja myslę, że warto wysłac zamachowca-samobójce, który wysadzi się w
pomieszczeniu z serwerami GG ;D .
>> Przepraszam bardzo. Mamy XXI wiek i terminale tekstowe powinny się znaleźć
>> w muzeum.
> Linux na emeryturę? :D Pamiętaj, że są takie osoby, które
> preferują pracę w terminalu jako tą wydajniejszą.
Chyba jednak osoby pracujące na czymś takim niezbyt często używają tam
komunikatora. Osobiście nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Na linuksie
tak samo jak w okienkach, graficzne desktopy rządzą. :)
>> Poza tym co za problem po stronie archaicznego programu wycinać
>> obrazki? Program widzi, ze leci do niego jakieś tam mime type zamiast plain
>> text to nie wyświetla na ekranie tylko puszcza w niepamięć. Trudne?
> To samo z drugiej strony - co za problem rozpoznać przychodzący
> transfer pliku i - w razie wykrycia pliku graficznego - wyś
Żaden problem. Byle program który zostanie polecony end-userowi coś takiego
potrafił. Na przykład user wysyła jpg/png/gif/bmp to program to
automagicznie wychwytuje i wkleja do okna rozmowy. Jeśli jest to coś innego
lub obrazek przekracza jakiś dozwolony rozmiar to wtedy radośnie świeci się
monit o odebranie pliku. :)
> Rozumiem, ale wg mnie to GG wprowadziło niepoprawne rozwiązanie za
> 'standard'. Osobiście nie znam innego komunikatora, który pozwala
> wlepiac obrazek z okno rozmowy, ale nigdy nie używałem AIM, ICQ czy MSN.
> Bo programy jabberowe z pewnością tego nie potrafią.
Ale jak widać ten "standard" się przyjął i ma się całkiem dobrze. Według
mnie jest to bardzo ciekawa opcja.
> Swoją drogą "obrazek w oknie rozmowy" to chyba naprawdę mały problem.
> Chyba bardzo łatwo przyzwyczaic się do innych rozwiązań (np. wrzucać
> obrazki na imagechack.us) Osobiście mało korzystałem z tej opcji GG).
Ludzie by na mnie dziwnie patrzeli jak bym im kazał wrzucać małe obrazki na
imageshack.us zamiast wkleić do okna rozmowy. :)
Wiesz jak ciężko jest wytresować ponad dwudziestoletniego pokemona? ;)
>> Dlaczego nikt nie dodał przesyłania plików i obrazków?
>> Skoro to ma być dla zwykłego użytkownika to takie funkcje IMHO powinny
>> się tam znaleźć.
> po czym wnosisz?
Po popularności jaką w Polsce zdobyło GG. Zawsze jak komuś polecam inny
komunikator, na przykład Tlen, to jednym z pierwszych pytań jest: a jak tu
się wysyła obrazki?
>> więc olali zwykłych użytkowników
>
> programu gg.
Błąd. Użytkowników dzięki którym jabber mógł by się stać popularniejszy i
może nawet mógł by zarabiać.
>> którzy przede
>> wszystkim cenią sobie wygodę.
>
> no tak wygodny jest, przedewszystkim relaksujące banery reklamowe- ile
> ich teraz tam jest? Cały czas pracują nad rowojem gui by jesze gdzieś
> upchać następną..
Słyszałem, że pracują nad technologią wstawienia reklam flashowych jako tło
rozmowy. A w wersji 10 cały program ma być we flashu i reklamy będą
wklejane w protokół wiadomości tak aby nie dało się ich zablokować. ;)
>>>> Nikt poza komputerowymi pasjonatami nie ma najmniejszej ochoty na
>>>> marnowanie czasu na ustawianie zwykłego komunikatora.
>
> a to Ty jesteś wyrocznią
Nie. Po prosty już u bardzo wielu osób grzebałem w komputerach i u bardzo
wielu osób chciałem zainstalować jakąś alternatywę. Pomimo mojego
dokładnego i spokojnego tłumaczenia i tak instalowali GG zaraz po moim
wyjściu...
> o jakim zwykłym komunikatorze mówisz a jaki jest niezwykły?
> no i ile to czasu zwykły użytkownik gg musi poświęcić
> na konfigurowanie niezwykłemgo psi, gajima?
Zwykły komunikator to domyślnie GG.
Nie wiem ile czasu musi poświęcić użytkownik na psi czy gajima. Wiem ile
poświęca na GG, prawie nic. Przede wszystkim dlatego, ze w GG nie ma co
ustawiać (lub popsuć). :)
>> Na Jabberze zazwyczaj jest to jedna
>> maszyna.
>
> kto Ci to powiedział
Tą kwestię wyjaśniliśmy w innym poście w tym wątku. :)
>> zakładanie kont na kilku różnych serwerach oraz podawanie wszystkim
>> znajomym kilkunastu alternatywnych adresów wydaje mi
>> się troszkę śmieszne... :)
>
> tylko troszkę?
> użytkownicy jabbera jak widzisz mają z*ebiste poczucie humoru jak widzisz
> :D
>
>
> konto na jabber.wp.pl lub talk.google.com
> mówi coś Ci to?
E tam. Wyjątek potwierdza regułę. :)
>>>> Tak więc na przykład "chrome.pl" odpada ponieważ tam
>>>> awarie trwają nawet kilka godzin bo nie ma zapasowego serwera i
>>>> prawdopodobnie zwykłego UPSa.
>
> wiesz, często gęsto nie 'padają' serwery chrome tylko
> winny jest dostawca usług pośredniczących między netem a serwerem
Skoro awarie są tak częste to może warto by było się zastanowić nad zmianą
ISP?
> ech, wystarczy.
Popieram. :)
> Pozdrawiam zwykłych użytkowników internetu, a najbardziej tych
> z poczuciem humoru ;)
Dzięki i również pozdrawiam. :)
>> Mnie również doradzono konto na chrome. Stąd wiem jak ten serwer
>> działał. Dopóki nie przesiadłem się na autocom to czasami cały
>> dzień nie mogłem skorzystać z jabberowego konta w chrome. Pady
>> kilkuminutowe lub kilkugodzinne były tam czymś zwyczajnym stąd
>> wniosek, że nie było tam UPSa.
> Słuchajcie no, a gdyby tak samemu sobie postawić serwer tylko dla
> siebie? Nie byłoby to czasem rozwiązanie zapewniające 100%
> skuteczność? :-) Taki localhost... O domenkę (np. w no-ip) nie
> trudno... Ciężka to "maszyna" wirtualna? Czy wystarczy kilkaset KB?
Teoretycznie tak. Ale gdyby nie daj Boże serwerek padł to miał bym widły w
czterech literach i jechał bym w komfortowym bagażniku do najbliższego
lasu. Nie mówiąc o zerwaniu kontaktów towarzyskich. :)
> Ja myslę, że warto wysłac zamachowca-samobójce, który wysadzi się w
> pomieszczeniu z serwerami GG ;D
+1
> Właściwie z programów typowo graficznych uzywam
[...]
> PSI (komunikator),
No, kurde, bez komentarza. Bez komentarza...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Gadu-Gadu : 4548104
Na nadmorskich plażach panuje syf! Najgorsze jest deptanie po niedopałkach.
Kiedyś standardem było powiadomienie "tą strone najlepiej oglądac w IE
4.0 w rozdzielczości 1024x768" na stronach internetowych.
Ale nie o to chodzi. Jak wspomniałem - osobiście z tej opcji (mówimy
wciąż o obrazkach) nie korzystam i nie korzystałem zbyt często. Twoje
rozwiązanie 'problemu' jest wg mnie całkiem sensowne. Tylko czy znajdzie
się ktos, kto napisze odpowiedniego JEPa, kto wprowadzi je w życie?
Znając jabberowców wątpię. Zwłaszcza, że bronią swoje standardy znacznie
waleczniej niż ja.
> Ludzie by na mnie dziwnie patrzeli jak bym im kazał wrzucać małe obrazki na
> imageshack.us zamiast wkleić do okna rozmowy. :)
"Gdy mówisz <<Napisałem program, który zawiesza Windows>> ludzie patrzą
na Ciebie w osłupieniu i mówią <<hej, ja mam takie z systemem, *za darmo*>>"
Linus Torvalds
;)
> Wiesz jak ciężko jest wytresować ponad dwudziestoletniego pokemona? ;)
Wiem, jak ciężko wytresować 17-letnią, cholernie inteligentną
dziewczynę. A to przecież wiek praktycznie bez zobowiązań, pełen energii
i jeszcze nie do końca ochłonięty po "buncie okresu dorastania". Z
takimi cechami nie powinno to sprawiać problemów, a jednak.
Niemniej ktoś mądry powiedział "przyzwyczajenie jest wrogiem postępu".
Chyba, że akurat to mi sie przyśniło.
Chodziło o programy z GUI.
Polska język cięszka język.
>> Ja myslę, że warto wysłac zamachowca-samobójce, który wysadzi się w
>> pomieszczeniu z serwerami GG ;D
> +1
Informujesz o lokalnym score'owaniu? :-D
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Yahoo! : marsjanin_tk
Nigdy nie instalujcie Linuksa, jeśli macie grypę. :-|
>> Słuchajcie no, a gdyby tak samemu sobie postawić serwer tylko dla
>> siebie? Nie byłoby to czasem rozwiązanie zapewniające 100%
>> skuteczność? :-) Taki localhost... O domenkę (np. w no-ip) nie
>> trudno... Ciężka to "maszyna" wirtualna? Czy wystarczy kilkaset
>> KB?
> Teoretycznie tak. Ale gdyby nie daj Boże serwerek padł to miał bym
> widły w czterech literach i jechał bym w komfortowym bagażniku do
> najbliższego lasu. Nie mówiąc o zerwaniu kontaktów towarzyskich. :)
Ale co ma paść? Konkretnie? Hardware serwera? Przecież to Twój komp,
więc i tak nie pogadasz. Software? Jaki problem, reinstall, albo
przywrócenie z kopii. Tracisz co najwyżej roster osób dodanych przed
ostatnim backupem... Można utracić coś ponadto?
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Jabber : marsja...@jabber.autocom.pl
Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
Osobiście nie, ale "spotkałem" ludzi komunikujących się za pomocą
ekg(2). Jakoś tak się zdarzyło, że często widziałem to na screenach
pulpitów ludzi używających Fluxboksa lub FVWM.
Oczywiście nie jest ich "dużo", ale taka grupa istnieje.
> Osobiście nie, ale "spotkałem" ludzi komunikujących się za pomocą
> ekg(2). Jakoś tak się zdarzyło, że często widziałem to na screenach
> pulpitów ludzi używających Fluxboksa lub FVWM. Oczywiście nie jest
> ich "dużo", ale taka grupa istnieje.
Istnieje też grupa ludzi czytająca WWW Lynksem i Linksem. A więc może
nie warto trudzić się i umieszczać na WWW jakiejkolwiek grafiki -
ewentualnie tylko linki, do pobrania grafiki na dysk...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Tlen.pl : marsjanin-tk
Masz firmę? Ta pomarańczka jest dla Ciebie !!! :-D
>>> Właściwie z programów typowo graficznych uzywam
>> [...]
>>> PSI (komunikator),
>> No, kurde, bez komentarza. Bez komentarza...
> Chodziło o programy z GUI. Polska język cięszka język.
Znaczy, twierdzisz, że niby gdzie Cię nie zrozumiałem? Mówisz o
komunikatorach konsolowych, ale sam, używając sporo konsoli,
komunikator masz jednak okienkowy...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. E-mail : Po prostu odpowiedz..
Popadasz w skrajność w swojej ironii. Zauważ, że swiatową pajęczyne
opanowały obrazki - niewiele jest stron, które nie mają jakiejś tam
grafiki, zazwyczaj tworzy ona wygląd (tutaj też nie mozna popadac w
przesadę - co za dużo to niezdrowo).
Podczas gdy obrazki w okienku rozmowy są wymysłem GG i mozna spokojnie
bez nich żyć.
Swoją drogą nie jest trudno znaleźć w Internecie strony nawołujące do
zmarginalizowania roli grafiki.
Myślałem że "bez komentarza" odwołuje się do nazwania PSI "programem
typowo graficznym" - nazwy wskazującej, że przeznaczeniem programu jest
edycja grafiki. Jednak myślałem źle.
Ale owszem, komunikator mam okienkowy. Dwuklik jest wygodniejszy niż
wklepywanie
/query nazwa_kontaktu
Tak samo łatwiej zobaczyć np. statusy opisowe lub korzystać z
przeglądarki usług. Idąc dalej ekg nie działa domyślnie w UTF-8
(kodowanie mojego terminala) a ekg2 ma w portage status masked. Znaczy
nie ma wersji stabilnej. Do tej pory z unstable miałem raczej niemiłe
doświadczenia, więc podziękowałem.
Nie jestem fanatykiem konsoli - używam jej tam, gdzie jest to naprawde
wygodne. Przy okazji znacznie szybsze. Akurat przeglądanie Internetu
oraz komunikacja nie ma statusu "wygodny w konsoli", więc używam
aplikacji okienkowych. Niemniej mając sporo do czynienia z konsolą
zwracam uwagę na jej istnienie i neguje krzywdzące rozwiązania wtedy,
gdy mozna osiągnąć kompromis.
Ani przez chwilę nie twierdziłem, że nie można go osiągnąć. Twoje
rozwiązanie (aby obrazkami martwił się klient) jest bardzo dobre - ma
tylko jedną wadę. Zostawia cały proces odbierania i interpretowania
otrzymanego pliku klientowi. Protokół sam w sobie nie ma w tej kwestii
nic do powiedzenia, więc nie powstanie JEP systematyzujący takie
działanie. A jak nie powstanie JEP rozwiązanie to nie stanie się
standardem. Jedynym wyjściem jest podrzucenie pomysłu developerom
jednego z komunikatorów jabberowych w nadziei, że go wykorzystają.
Jeżeli tak się stanie nalezy liczyć, że inni developerzy podchwyca
bakcyla i stanie się to niepisanym standadrdem.
> Poza tym, powtarzałem to wiele razy, i napiszę jeszcze raz. Jeżeli
> mnie zignorują, zostanie mi po tym potwierdzenie nadania i odbioru. Z
> pełną dokumentacją mogę śmiało "walić" do mediów internetowych,
> jak np. Dziennik Internetowy. Oni będą mieli ciekawą sprawę
> podpartą "papierami", a GG problem - będą musieli podjąć jakieś
> działania.
"Pełna dokumentacja" albo "papiery" to mocne słowa, zważywszy że
piszesz o świstku papieru z poczty świadczącym o nadaniu nie wiadomo
dokładnie czego;-)
Co do petycji to zarzuty w niej stawiane są moim zdaniem absurdalne.
Piszesz np o reklamach ale czy pomyślałeś na czym ma GG zarabiać jak
nie na reklamach?
Nastepny temat to pretensje dotyczące blokad. IMHO działa to dobrze.
Nie dostaje już tylu reklamowych śmieci co kiedyś. Blokowanie się konta
przy używaniu jakiegoś "inwigilatora" to już nie problem GG ale twórcy
wtyczki. Zresztą jak ktoś ustawia stan "niedostępny" to nalezy to
uszanować a nie szpiegować go.
--
Cezary 'Pafnucy' Belka
http://ludzie.tlen.pl/c-b
> Ale co ma paść? Konkretnie? Hardware serwera? Przecież to Twój komp,
> więc i tak nie pogadasz. Software? Jaki problem, reinstall, albo
> przywrócenie z kopii. Tracisz co najwyżej roster osób dodanych przed
> ostatnim backupem... Można utracić coś ponadto?
Chyba wiem do czego dążysz. :)
- Może zabraknąć prądu na dłużej niż wytrzyma bateryjka w UPSie.
- Ktoś może się potknąć o kabel zasilający.
- Dysk może odmówić współpracy.
- Meteoryt może uderzyć akurat w mój komputer. :)
- ISP może mi się bardzo poważnie narazić. :)
Itd, etc...
>>> Ja myslę, że warto wysłac zamachowca-samobójce, który wysadzi się w
>>> pomieszczeniu z serwerami GG ;D
>> +1
> Informujesz o lokalnym score'owaniu? :-D
Przyzwyczajenia z forum Opery. :)
"+1" znaczy tyle co popieram, dołączam się do pomysłu itp. :)
> Nie dostaje już tylu reklamowych śmieci co kiedyś. Blokowanie się konta
> przy używaniu jakiegoś "inwigilatora" to już nie problem GG ale twórcy
> wtyczki. Zresztą jak ktoś ustawia stan "niedostępny" to nalezy to
> uszanować a nie szpiegować go.
tu się muszę zgodzić że Pan ma rację choć osobieśnie nie mam z tym
styczności.
co do reklam to rzeczywiście jest to program do ich oglądania i dzięki temu
można z kimś pogadać- na szczęście nie muszę płacić tak dużej ceny za
kontakt ze
znajomymi.
--
Używam 'klienta' Opery: www.opera.com/mail/
> Popadasz w skrajność w swojej ironii.
Oczywiście, że tak. Może wreszcie stanie się czytelna. ;-)
> Zauważ, że swiatową pajęczyne opanowały obrazki - niewiele jest
> stron, które nie mają jakiejś tam grafiki, zazwyczaj tworzy ona
> wygląd (tutaj też nie mozna popadac w przesadę - co za dużo to
> niezdrowo).
To wszystko prawda.
> Podczas gdy obrazki w okienku rozmowy są wymysłem GG i mozna
> spokojnie bez nich żyć.
Mi też bardziej odpowiada popup z grafiką, jak to jest w Mirandzie.
Ale pogódź się z myślą, że nie wszystko, co wprowadziło GG jest
"złeeee" z natury i do szpiku. To jest IMHO nieszkodliwy bajer, który
może się przydać i może ładnie wyglądać, może mieć masę zastosowań.
Tak samo jak emotikonka. Są ustalone zbiory emotikonek? Umowne znaki?
Eee. A może ktoś chce wkleić jakiś avatar w środku zdania? Na to
pozwala tylko rozwiązanie GG. Ale jeśli jest sprzeczne ze standardami,
co za problem, skoro Jabber oferuje wystarczająco dużo, by taką
funkcjonalność wokół niego nabudować (jedynie w obrębie jednej
wiadomości nie da się tego zrealizować). Zresztą, ciężko mi
powiedzieć, czy w GG aby na pewno można w środku zdania grafikę
wklejać, ale chyba tak, z tego, co pamiętam.
> Swoją drogą nie jest trudno znaleźć w Internecie strony nawołujące
> do zmarginalizowania roli grafiki.
Zapewne takie są. Chyba każdy pogląd na każdy temat jest jakoś
reprezentowany w Internecie, tylko, że nic z tego nie wynika...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. E-mail : Po prostu odpowiedz..
Na nadmorskich plażach panuje syf! Najgorsze jest deptanie po niedopałkach.
> "Pełna dokumentacja" albo "papiery" to mocne słowa, zważywszy że
> piszesz o świstku papieru z poczty świadczącym o nadaniu nie wiadomo
> dokładnie czego;-)
Dodaj do tych skanów zdjęcia przesyłki, adresata, nadawcę i treść
petycji - odpowiednio ułożone daje jednoznaczne potwierdzenie tego,
że w przypadku konstruktywnej krytyki nie mozesz liczyć na reakcję
GG. A po co używać komunikatora i sieci, która nie jest rozwijana
poza tym, że odkrywane są coraz to nowsze miejsca na reklamy?
> Co do petycji to zarzuty w niej stawiane są moim zdaniem absurdalne.
> Piszesz np o reklamach ale czy pomyślałeś na czym ma GG zarabiać jak
> nie na reklamach?
Nie rozumiesz tekstu, który czytasz? Co z tego, że "piszę" o
reklamach? Piszę o nich w kontekście stabilności serwerów, nie
domagam się ich zniesienia.
> Nastepny temat to pretensje dotyczące blokad. IMHO działa to dobrze.
> Nie dostaje już tylu reklamowych śmieci co kiedyś. Blokowanie się konta
> przy używaniu jakiegoś "inwigilatora" to już nie problem GG ale twórcy
> wtyczki.
No właśnie - IYHO. Poza wiadomościami od botów zdarza się, że
dostaję mniej wiadomości od zwykłych użytkowników, zablokowanych
przez filtr.
Nie mam nic do istnienia takiego filtru, ale czy nie jest chore to, że
możesz zostać zablokowany prowadząc większą konferencję w tej
sieci, i to za pomocą ich klienta?
Zresztą jak ktoś ustawia stan "niedostępny" to nalezy to
> uszanować a nie szpiegować go.
Jest zasadnicza różnica między "Niedostępnym" a "Ukrytym".
Niedostępny jesteś wtedy, gdy nie łączysz się z siecią. Ukryty
zaś - gdy próbujesz innych oszukać w związku ze swoją rzekomą
nieobecnością. Dlaczego mam więc uszanować to, że ktoś widzi mój
status, podczas gdy ja nie mam możliwości widzenia jego prawdziwego
statusu?
> Chyba wiem do czego dążysz. :)
Chyba nie wiesz :-) bo ja dążę do tego, by dowiedzieć się, do czego
Ty dążysz.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Gadu-Gadu : 4548104
Gorąco wszystkim polecam piwa z ukraińskiego browaru Obołoń!
>>> Chodziło o programy z GUI. Polska język cięszka język.
>> Znaczy, twierdzisz, że niby gdzie Cię nie zrozumiałem? Mówisz o
>> komunikatorach konsolowych, ale sam, używając sporo konsoli,
>> komunikator masz jednak okienkowy...
> Myślałem że "bez komentarza" odwołuje się do nazwania PSI
> "programem typowo graficznym" - nazwy wskazującej, że
> przeznaczeniem programu jest edycja grafiki. Jednak myślałem źle.
Tego, no, ja się staram pisać na temat po prostu. :-P
> Ale owszem, komunikator mam okienkowy.
Cóż, jesteś po prostu żywym dowodem na to, iż ludzie obeznani trybami
tekstowymi OS-ów, którzy używają komunikatorów w tychże trybach, są w
przerażającej mniejszości. W sumie wypadałoby utworzyć rezerwat...
> Twoje rozwiązanie (aby obrazkami martwił się klient) jest bardzo
> dobre - ma tylko jedną wadę. Zostawia cały proces odbierania i
> interpretowania otrzymanego pliku klientowi.
Pytanie: po co szukać równoległego rozwiązania na coś, co już jest
rozwiązane?
> Protokół sam w sobie nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia, więc
> nie powstanie JEP systematyzujący takie działanie.
Ależ tu nie chodzi o JEP czy inną Polską Normę, ;-) tylko o to, by
powstał komunikator Jabberowy, który możnaby śmiało polecić fanatykom
ficzerów GG. PAK byłby z takiego zapewne dumny... :-]
> A jak nie powstanie JEP rozwiązanie to nie stanie się standardem.
> Jedynym wyjściem jest podrzucenie pomysłu developerom jednego z
> komunikatorów jabberowych w nadziei, że go wykorzystają. Jeżeli tak
> się stanie nalezy liczyć, że inni developerzy podchwyca bakcyla i
> stanie się to niepisanym standadrdem.
Standardem? Nie potrzeba IMHO standardu. Dwa równoległe standardy
tworzą mimowolnie bajzel. Wystarczy popatrzeć na początki GG (choć nie
znam dokładnie tej historyjki) oraz później, Tlenu. Drudzy od
pierwszych musieli co nieco odgapić, bo inaczej prawie nikogo by nie
przyciągnęli. Byłaby prosta piłka: nie ma w Tlenie przesyłania plików?
To do widzenia. Teraz to samo może być z grafiką w oknach. Uważam, że
jeśli powstałby taki JEP, to co z tymi, którzy nie lubię tego typu
ficzerów? Byliby na to skazani, bo to przecież standard. Chyba, że
powstałaby w tym momencie jakaś frakcja Jabbera, nie wspierająca tego
standardu, a to raczej nie jest pożądane. IMHO powinno sie takie
rzeczy rozwiązywać tylko po stronie klienta - zamiast obrazka przecież
w oknie przy pliku z muzyką może sie pojawić suwak z przyciskami, a
zamiast zapisywać film na dysk, można go wyświetlić. I jeśli miałoby
to wejść do standardów, a nie po stronie klienckiej, to ja dziękuję.
Wyświetlanie jako klikalnych linków wpisanych w treści przecież też
robią klienty. I tak jest dobrze...
--
Pozdrawiam, Marsjanin. WWW : marsjanin.tk
Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
> Dodaj do tych skanów zdjęcia przesyłki, adresata, nadawcę i treść
> petycji - odpowiednio ułożone daje jednoznaczne potwierdzenie
> tego, że w przypadku konstruktywnej krytyki nie mozesz liczyć na
> reakcję GG.
Dodaj do tego zdjęcie długopisu którym podpisałeś petycję, stołu na
którym pisałeś, roweru którym jechałeś na pocztę i na koniec zdjęcie
drzwi poczty... będziesz miał obszerny komplet niezwykle obciążających
zarząd GG dowodów;-)
> A po co używać komunikatora i sieci, która nie jest
> rozwijana poza tym, że odkrywane są coraz to nowsze miejsca na
> reklamy?
Jak doskonale wiadomo jest masa użytkowników, którym GG odpowiada w
takiej właśnie postaci.
> Nie rozumiesz tekstu, który czytasz? Co z tego, że "piszę" o
> reklamach? Piszę o nich w kontekście stabilności serwerów, nie
> domagam się ich zniesienia.
Połowa punktu piątego petycji poświęcona jest uciążliwości reklam. Może
jest tak, że nie rozumiem tego co czytam ale może jest też tak, że po
prostu Twoja petycja jest niezrozumiale i nieporadnie sformułowana?
Rozważyłeś taką ewentualność?
> No właśnie - IYHO. Poza wiadomościami od botów zdarza się, że
> dostaję mniej wiadomości od zwykłych użytkowników, zablokowanych
> przez filtr.
> Nie mam nic do istnienia takiego filtru, ale czy nie jest chore
> to, że możesz zostać zablokowany prowadząc większą konferencję w
> tej sieci, i to za pomocą ich klienta?
Nie zdarzyło mi się to jeszcze. Z mojego punktu widzenia wprowadzenie
blokad było bardzo dobrym pomysłem, ponieważ radykalnie ograniczyło
ilość reklamowych śmieci, które dostaje zwykły, przeciętny użytkownik
konta GG.
> Jest zasadnicza różnica między "Niedostępnym" a "Ukrytym".
> Niedostępny jesteś wtedy, gdy nie łączysz się z siecią. Ukryty
> zaś - gdy próbujesz innych oszukać w związku ze swoją rzekomą
> nieobecnością. Dlaczego mam więc uszanować to, że ktoś widzi mój
> status, podczas gdy ja nie mam możliwości widzenia jego
> prawdziwego statusu?
To też ustaw sobie stan "ukryty" czy jak to się w GG nazywa (nie wiem
bo używam obecnie Mirandy a wcześniej korzystałem z Tlena). Jak ktoś
ustawia stan "uryty" to znaczy, że nie ma czasu/ochoty na rozmowy.
Możesz zapytać niedostępną osobę np. tak "jesteś? mam pilną sprawę?" i
to wszystko. Jak nie odpowie to znaczy, że nie może i nalezy to
uszanować a nie szpiegować i kombinować jak koń pod górkę.
> tu się muszę zgodzić że Pan ma rację choć osobieśnie nie mam z tym
> styczności.
Na grupach dyskusyjnych przyjęło się, że wszyscy mówią sobie na Ty. Na
przykład na grupie pl.misc.elektronika często zdarza się, że dyskutuje
15-latek z 50-latkiem i też mówią sobie na Ty. Tak powinno być:-)
> co do reklam to rzeczywiście jest to program do ich oglądania i
> dzięki temu można z kimś pogadać- na szczęście nie muszę płacić
> tak dużej ceny za kontakt ze
> znajomymi.
Poza tym można ściągną wtyczkę do komunikatora usuwającą reklamy. Dla
właścicieli GG liczy się generalnie to, że aktywne jest kolejne konto.
Im większa liczba aktywnych kont, tym większe opłaty może pobierać GG
Sp. z o.o. od reklamujących się firm. Jako, że chyba obecnie nie
funkcjonuje mechanizm pozwalający sprawdzić do jakiejś części aktywnych
użytkowników docierają reklamy to wszyscy (czyli użytkownicy kont GG,
właściciele GG sp. z o.o. i reklamodawcy) są zadowoleni;-)
> Dodaj do tego zdjęcie długopisu którym podpisałeś petycję, stołu na
> którym pisałeś, roweru którym jechałeś na pocztę i na koniec zdjęcie
> drzwi poczty... będziesz miał obszerny komplet niezwykle obciążających
> zarząd GG dowodów;-)
To nie mają być żadne dowody, ale _argument_ przeciw działaniom
Gadu-Gadu Sp. z.o.o.
> Jak doskonale wiadomo jest masa użytkowników, którym GG odpowiada w
> takiej właśnie postaci.
Petycję kieruję do osób, które mają dokładnie przeciwne zdanie na
ten temat. Nikt nie jest zmuszany.
> Połowa punktu piątego petycji poświęcona jest uciążliwości reklam. Może
> jest tak, że nie rozumiem tego co czytam ale może jest też tak, że po
> prostu Twoja petycja jest niezrozumiale i nieporadnie sformułowana?
> Rozważyłeś taką ewentualność?
Nie, za to bardzo żałuję, że nie rozważyłem możliwości
umieszczenia większej ikony z linkiem do treści petycji na stronie
akcji. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że mylisz treść a k c j i
z treścią p e t y c j i? Ta pierwsza pogrupowana jest w kilka
punktów, ta druga - zawarta w dokumencie PDF, który możesz
ściągnąć poprzez link z czerwonej ramki na górze strony akcji.
Chyba, że mylisz te pojęcia?
> To też ustaw sobie stan "ukryty" czy jak to się w GG nazywa (nie wiem
> bo używam obecnie Mirandy a wcześniej korzystałem z Tlena).
W GG bodajże "Niewidoczny", ale pewnien nie jestem. Czyli sugerujesz,
żebym dołączył do łańcucha ludzi oszukujących innych w sprawie
swojego statusu? Wiele osób podąża Twoim tokiem myślenia, i dlatego
teraz na 100 kontatków na liście GG mam dostępnych średnio 8-7
osób. Jakieś 20 kolejnych jest ukrytych. Osobiście rozwiązuje to
tak, że z nimi nie rozmawiam, gdy piszą z "Ukrytego" - przecież ich
nie ma, to jak mogę z nimi rozmawiać?
> Jak ktoś
> ustawia stan "uryty" to znaczy, że nie ma czasu/ochoty na rozmowy.
Nieprawda. Albo masz czas na bezproduktywne siedzenie w internecie,
albo się nie łączysz z siecią IM. Powiesz pewnie, że masz ważną
pracę, a nie bezproduktywnie siedzisz. OK, ale do czego w takim razie
potrzebny Ci komunikator? Jeżeli zaś nie masz ochoty na rozmowę, to
ustawiasz odpowiedni opis, przełaczasz sie na "Dostępny" i dopiero
wtedy możesz osoby ignorujące opis z czystym sumieniem zignorować. W
pozostałych przypadkach - jest to po prostu nietakt i oszustwo, więc
nie wiem, dlaczego mam szanować takie antywartości, a dodatkowo -
dlaczego mają uzurpować sobie prawo do szacunku, skoro sami go nie
mają do innych?
> Możesz zapytać niedostępną osobę np. tak "jesteś? mam pilną sprawę?" i
> to wszystko.
Owszem, tylko zastanów się, dlaczego w sieciach IM wymyślono taki
"bajer", jak trzy (albo - jak w Jabberze - pięć) odrębnych
statusów? Bo z Twoim myśleniem można by zostawić jeden: połączony
i rozłączony, przy czym w tym pierwszym nie rozsyłana byłaby
informacja o tym, że jesteś dostępny. Robiłbyś tak, jak teraz -
gdybyś chciał z kimś gadać, pytałbyś osoby, czy jest dostępna.
To wszystko się wydaje śmieszne, ale właśnie przez takich ludzi
coraz prędzej do tego dążymy. Zobaczcie, ile u siebie macie osób
"zawsze ukrytych".
> Jak nie odpowie to znaczy, że nie może i nalezy to
> uszanować a nie szpiegować i kombinować jak koń pod górkę.
J/w - Ty nie masz do mnie szacunku ukrywając się, to dlaczego ja mam
uszanować Twoje chamstwo?
Jeżeli chodzi o emotki to używam tylko podstawowych, do stworzenia za
pomoca wielokropków (dwukropek i średnik) oraz nawiasów i literek P i D
. Reszty wręcz nie toleruje - wszystkie emocje da się przekazać w ten
sposób a przy okazji ludzie mogliby sie nauczyć rozróżniac ironie bez '
;) ' za nią.
Zastanawiam się teraz, na ile obrazek w oknie rozmowy jest *sprzeczny*
ze standardami. Chyba w ogóle. Po prostu nikt nie stworzył odpowiedniego
dokumentu to systematyzującego a i wielu ludziom nie jest takie coś
potrzebne.
Niemniej wydaje mi się, że wszystko na ten temat zostało powiedziane.
Osobiście mi to nie jest potrzebne i trafiają do mnie m.in. Twoje
argumenty za takim rozwiązaniem. Jak komus się chce, niech wprowadza (po
stronie klienta, nie protokołu), powodzenia zyczę. Sam pewnie nie
skorzystam.
Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej. Niemniej chyba warto pamiętać o
ich istnieniu. Nie podporządkowywać się pod nich, tylko szanowac inność.
>>Twoje rozwiązanie (aby obrazkami martwił się klient) jest bardzo
>>dobre - ma tylko jedną wadę. Zostawia cały proces odbierania i
>>interpretowania otrzymanego pliku klientowi.
>
>
> Pytanie: po co szukać równoległego rozwiązania na coś, co już jest
> rozwiązane?
Właściwie Twoje 'rozwiązanie' to ulepszone działanie GG. Nie tworzę (lub
'tworzymy') więc równoległego rozwiązania ale ulepszamy istniejące.
> Ależ tu nie chodzi o JEP czy inną Polską Normę, ;-) tylko o to, by
> powstał komunikator Jabberowy, który możnaby śmiało polecić fanatykom
> ficzerów GG. PAK byłby z takiego zapewne dumny... :-]
Bez JEPa trudno bedzie takie coś zrobić. Jabber w przeciwieństwie do
wielu innych protokołów IM jest doskonale opisany.
Niemniej JEPy zajmują się protokołem, a zostawienie tego zadania
klientowi wykracza poza protokół.
> Standardem? Nie potrzeba IMHO standardu. Dwa równoległe standardy
> tworzą mimowolnie bajzel.
Standardem w encuklopedycznym tego słowa znaczeniu - działaniem
wykonywanym przez wszystkich. Niepisanym, bo nigdzie nie opisanym, jak
ma wyglądać od strony technicznej. Tylko efekt ma być taki sam wszędzie,
a jak kto sobie dojdzie to jego sprawa.
> Teraz to samo może być z grafiką w oknach. Uważam, że
> jeśli powstałby taki JEP, to co z tymi, którzy nie lubię tego typu
> ficzerów? Byliby na to skazani, bo to przecież standard.
Byliby skazani na posiadanie odpowiedniej opcji ale nie jej używanie. O
ile jej wprowadzenie nie odbyłoby się kosztem innej funkcji to wątpie,
aby ktos miał coś przeciwko.
> IMHO powinno sie takie
> rzeczy rozwiązywać tylko po stronie klienta - zamiast obrazka przecież
> w oknie przy pliku z muzyką może sie pojawić suwak z przyciskami, a
> zamiast zapisywać film na dysk, można go wyświetlić. I jeśli miałoby
> to wejść do standardów, a nie po stronie klienckiej, to ja dziękuję.
> Wyświetlanie jako klikalnych linków wpisanych w treści przecież też
> robią klienty. I tak jest dobrze...
Dokładnie - wspomnianej opcji otwierania URLi w przeglądarce nikt nie
usystematyzował (chyba, że się mylę...). Mimo to praktycznie wszystkie
komunikatory to mają. Po prostu działanie takie stało się standardem,
ale nieopisanym. Mozliwe, że konkretne programy mocno różnią się w
interpretacji URLi, jednak efekt jest identyczny - klikasz i otwiera się
w przeglądarce.
Tak samo trzeba by z obrazkami - niech klient grafoczny wlepia w okno
rozmowy a tekstowy pyta, gdzie zapisac (albo zapisuje w odpowiednim
katalogu bez pytania i informuje, że nadszedł obrazek, zalezy jak
ustawić). I wszyscy bedą szczęśliwi :) .
GG to paranoidalna sieć - 3/4 userów siedzi na niewidocznym i sledzi
innych niewidocznych. Gdy wykryja piszą "dlaczego mówisz, że Cie nie ma
jak jesteś?".
Pocieszne owieczki.
> GG to paranoidalna sieć - 3/4 userów siedzi na niewidocznym i sledzi
> innych niewidocznych. Gdy wykryja piszą "dlaczego mówisz, że Cie nie ma
> jak jesteś?".
> Pocieszne owieczki.
Teraz tylko kwestia, czy to właśnie "wykrywający" są maruderami tej
sieci? Jeśli ktoś się ukrywa, to Ci dostępni mają prawo robić z
nim, co chcą - wykrywać status, szpiegować, itp.
> Nie, za to bardzo żałuję, że nie rozważyłem możliwości
> umieszczenia większej ikony z linkiem do treści petycji na stronie
> akcji. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że mylisz treść a k c j i
> z treścią p e t y c j i?
Faktycznie dopiero teraz zauważyłem link do PDF-a. Przeczytałem petycję
i niestety nie zmienia to mojego zdania o jej sensie.
> W GG bodajże "Niewidoczny", ale pewnien nie jestem. Czyli
> sugerujesz, żebym dołączył do łańcucha ludzi oszukujących innych w
> sprawie swojego statusu?
Według Twojego punktu widzenia programiści GG zrobili opcję w programie
specjalnie dla oszustów, bo każdy kto przełączy na "ukryty" jest według
Ciebie oszustem. Ktoś juz napisał w tym wątku o paranoi;-)
>> Jak ktoś
>> ustawia stan "uryty" to znaczy, że nie ma czasu/ochoty na
>> rozmowy.
> Nieprawda. Albo masz czas na bezproduktywne siedzenie w
> internecie, albo się nie łączysz z siecią IM. Powiesz pewnie, że
> masz ważną pracę, a nie bezproduktywnie siedzisz. OK, ale do czego
> w takim razie potrzebny Ci komunikator?
Mam ważną pracę do wykonania i nie chce żeby mi ktoś przeszkadzał a
chce zachować mozliwość ewentualnego szybkiego z kimś kontaktu. Po co
mam wyłączać komunikator albo się wylogowywać skoro mam opcję "ukryty"?
> J/w - Ty nie masz do mnie szacunku ukrywając się, to dlaczego ja
> mam uszanować Twoje chamstwo?
Jesli osoba ukrywająca się robi "chamstwo" to po co Ci ten cały
inwigilator? Przecież, jak napisałeś już wcześniej, ingorujesz takie
osoby.
> Jeśli ktoś się ukrywa, to Ci dostępni mają prawo robić z
> nim, co chcą - wykrywać status, szpiegować, itp.
Jak ktoś zasłania okna w domu to inni mają prawo podglądać przez
dziurkę od klucza?
> Jeżeli chodzi o emotki to używam tylko podstawowych, do stworzenia
> za pomoca wielokropków (dwukropek i średnik) oraz nawiasów i
> literek P i D .
] > itd... Ale wiem, o co biega. ]:->
> przy okazji ludzie mogliby sie nauczyć rozróżniac ironie bez ' ;) '
> za nią.
To fakt.
> powodzenia zyczę. Sam pewnie nie skorzystam.
Ani ja. Ale chodzi o spodobanie się GGowym klikaczom, to już JEST
argument.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. MSN : marsja...@hotmail.com
Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
>> Teraz to samo może być z grafiką w oknach. Uważam, że jeśli
>> powstałby taki JEP, to co z tymi, którzy nie lubię tego typu
>> ficzerów? Byliby na to skazani, bo to przecież standard.
> Byliby skazani na posiadanie odpowiedniej opcji ale nie jej
> używanie. O ile jej wprowadzenie nie odbyłoby się kosztem innej
> funkcji to wątpie, aby ktos miał coś przeciwko.
Niezupełnie. Albo inaczej: po co pisać standardy, kiedy tacy jak
powyżej zastosują sztuczkę do ich obejścia... Bo wszak wtedy obrazek w
oknie będzie się różnić od przychodzącego pliku graficznego.
> Tak samo trzeba by z obrazkami - niech klient grafoczny wlepia w
> okno rozmowy a tekstowy pyta, gdzie zapisac (albo zapisuje w
> odpowiednim katalogu bez pytania i informuje, że nadszedł obrazek,
> zalezy jak ustawić). I wszyscy bedą szczęśliwi :) .
IMHO wystarczy nadbudówka do opcji przesyłania plików.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. E-mail : Po prostu odpowiedz..
Masz firmę? Ta pomarańczka jest dla Ciebie !!! :-D
> Nieprawda. Albo masz czas na bezproduktywne siedzenie w internecie,
> albo się nie łączysz z siecią IM. Powiesz pewnie, że masz ważną
> pracę, a nie bezproduktywnie siedzisz. OK, ale do czego w takim
> razie potrzebny Ci komunikator? Jeżeli zaś nie masz ochoty na
> rozmowę, to ustawiasz odpowiedni opis, przełaczasz sie na
> "Dostępny" i dopiero wtedy możesz osoby ignorujące opis z czystym
> sumieniem zignorować.
Jest jedno "ale": GG nie ma autoryzacji kontaktów, i często warto się
ukryć przed nn oszołomami typu "haaaj, poklikash?".
--
Pozdrawiam, Marsjanin. MSN : marsja...@hotmail.com
A może to nie Ranish, tylko zasilacz? :-( <http://skocz.pl/ranish>
Dodam, że Jabber także dysponuje takim stanem. Inne potęgi również.
IMHO zapędziliście się w kozi róg.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Skype : marsjanin.tk
Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
> Faktycznie dopiero teraz zauważyłem link do PDF-a. Przeczytałem petycję
> i niestety nie zmienia to mojego zdania o jej sensie.
Twoje zdanie o sensie petycji to Twoje subiektywne odczucie i nie o tym
pisaliśmy - wcześniej uważałeś, że w petycji rzekomo nawołuję
do zniesienia reklam, myląc ją z opisem akcji.
> Według Twojego punktu widzenia programiści GG zrobili opcję w programie
> specjalnie dla oszustów, bo każdy kto przełączy na "ukryty" jest według
> Ciebie oszustem. Ktoś juz napisał w tym wątku o paranoi;-)
Zrobili to dlatego, że - bez względu na moralność - masz wolność
w tym, co robisz.
> Mam ważną pracę do wykonania i nie chce żeby mi ktoś przeszkadzał a
> chce zachować mozliwość ewentualnego szybkiego z kimś kontaktu. Po co
> mam wyłączać komunikator albo się wylogowywać skoro mam opcję "ukryty"?
Zaprzeczasz sam sobie - przecież i tak będziesz dostawał wiadomosci
z pytaniami, jakie przytoczyłeś: "jesteś? mam pilną sprawę".
Zresztą - ta "ważna praca" raczej nie znosi komunikatorów, chyba,
że sam nadajesz jej aż taki priorytet. Gdybyś miał naprawdę
ważną pracę, nie miałbyś czasu na "ewentualny kontakt z kimś".
> Jesli osoba ukrywająca się robi "chamstwo" to po co Ci ten cały
> inwigilator?
Jak mogę używać inwigilatora w Psi? Zrobili już takie cuda? :D
A osoby, które wysyłają innym swój status mają po prostu prawo do
znajomości statusu reszty. I wcale nie musi szanować Twojego
oszustwa.
> Przecież, jak napisałeś już wcześniej, ingorujesz takie
> osoby.
Tak robię. Wskaż mi jeszcze miejsce, w którym napisałem, iż
używam inwigilatora, to będzie OK. W przeciwnym przypadku uznaję to
za pomówienie.
> Jak ktoś zasłania okna w domu to inni mają prawo podglądać przez
> dziurkę od klucza?
Zły przykład podałeś. Zasłaniając okna w domu nie masz wglądu na
to, to się dzieje na zewnątrz.
> Jest jedno "ale": GG nie ma autoryzacji kontaktów, i często warto się
> ukryć przed nn oszołomami typu "haaaj, poklikash?".
Z całym szacunkiem, ale pisząc tak sprawiasz wrażenie, że się ich
boisz. Czy tylko dlatego warto się ukrywać? Zresztą - "pokemony" nie
zobaczą Twojego statusu, jeżeli zaznaczysz "Tylko dla znajomych",
więc to nie jest argument.
A nawet, jeśli nie używa się opcji ukrywania statusu dla osób spoza
listy, to co za problem kulturalnie odpowiedzieć tej osobie, że nie
jest się zainteresowanym rozmową? Bo chyba nie powiecie mi, że
dostajecie po 10 takich wiadomości na godzinę?
> Dodam, że Jabber także dysponuje takim stanem. Inne potęgi również.
> IMHO zapędziliście się w kozi róg.
Bynajmniej. Używałeś kiedyś statusu "Ukryty" w Jabberze, nie
bawiąc się przy tym z privacy-list? IMO ten status powininen
wyglądać w każdej sieci tak, jak w Jabberze. Przy próbie
skorzystania z transportów dostajesz magiczne "Not connected", nie
wyślesz też do nikogo wiadomości. Czyż nie pięknie? :)
Sprawę rozwiązuje dopiero privacy-list, jednak obsługuje ją mało
serwerów, więcej - ich liczba się zmniejsza. Wszystko po to, by
nauczyć ludzi korzystania z aż pięciu statusów Jabbera, a nie
tworzyć kopię sytuacji z GG i jemu podobnych sieci.
Przeczysz sam sobie, albo ja czegoś nie rozumiem.
Grafika na stronach WWW też jest standardem, a mimo to niewielu
webmasterów martwi się użytkownikami np. Lynksa. Tak samo tutaj -
kompromis jest do osiągnięcia, więc po co stać w miejscu? Niech ta
garstka (sam tego dowodziłeś) uzytkowników klientów tekstowych się
martwi, a reszta cieszy funkcją obrazkóe w oknie rozmowy.
Chodzi o to, aby obrazek był wysyłany jak kazdy plik. Gdy klient
wykryje, że nadchodzący plik jest obrazkiem, niech go wyswietli w oknie
rozmowy. Jeżeli nie może, niech informuje, że nastąpiła taka sytuacja i
zapisał przychodzący obraz w takim a takim miejscu. Howgh.
>>Tak samo trzeba by z obrazkami - niech klient grafoczny wlepia w
>>okno rozmowy a tekstowy pyta, gdzie zapisac (albo zapisuje w
>>odpowiednim katalogu bez pytania i informuje, że nadszedł obrazek,
>>zalezy jak ustawić). I wszyscy bedą szczęśliwi :) .
>
>
> IMHO wystarczy nadbudówka do opcji przesyłania plików.
Wydaje mi się, że oboje mówimy o tym samym rozwiązaniu...
Fakt, ale kiedyś pytałem Dandysa - czy brak 'czepoklikashy' nie jest
jednym z argumentów 'za' Jabberem?
Protokół XMPP *nie* ma stanu 'invisible'. Doskonale wytłumaczył to Smoku
na swoim Joggerze:
http://smoku.jogger.pl/2005/06/12/jabber-xmpp-a-niewidzialnosc/
Piszą tez o tym w FAQu PSI
http://psi-im.org/wiki/FAQ#Why_does_the_Gateway_get_offline_when_I_set_my_status_to_invisible.3F
Jeżeli chcesz być 'niwidzialnym' (czylie nie chcesz, aby ktos wiedział,
jaki masz status) to albo nie dajesz mu autoryzacji albo osiągasz to za
pomoca privacy list (każdy klient z konsolą XML może ją mieć, przy
odpowiednim samozaparciu użytkownika; Pandion ma 'zablokuj' - jest to
pewnie coś jak graficzna implementacja pewnej funkcji privacy list;
któreś zmodowane PSI ma graficzną edyzję privacy list).
Wydaje mi się, że to raczej klienty nie wiedzą, jak posłużyć się privacy
list. Każdy rozwijany serwer (zwłaszcza serwer XMPP - np. chrome.pl)
powinien ją obsługiwać.
Nie wiem, jak jest, ale paranoją są dla mnie Twoje słowa "zmienijsza sie
liczba serwerów obsługujących privacy list". Wychodzi, że
administratorzy serwerów Jabbera stoją w miejscu lub nawet się cofają.
> Zaprzeczasz sam sobie - przecież i tak będziesz dostawał
> wiadomosci z pytaniami, jakie przytoczyłeś: "jesteś? mam pilną
> sprawę".
Na które nie muszę odpisywać. Jeżeli uznam, że mam czas lub chęci
odpowiedzieć tej osobie to robię to. Jeśli z koleii nie odpiszę to nic
złego się nie stanie. Inaczej byłoby gdybym miał stan aktywny i nie
odpisywał nikomu. Wtedy byłoby to już, że się tak wyrażę nieeleganckie.
> Zresztą - ta "ważna praca" raczej nie znosi
> komunikatorów, chyba, że sam nadajesz jej aż taki priorytet.
> Gdybyś miał naprawdę ważną pracę, nie miałbyś czasu na "ewentualny
> kontakt z kimś".
A jeżeli praca wymaga kontaktu? Zbyt upraszczasz.
>> Jesli osoba ukrywająca się robi "chamstwo" to po co Ci ten cały
>> inwigilator?
> Jak mogę używać inwigilatora w Psi? Zrobili już takie cuda? :D
Udajesz że nierozumiesz. Pytam jaki jest sens używania tej wtyczki,
jeśli według Ciebie osoby ukrywające się zasługują na ignorowanie?
> A osoby, które wysyłają innym swój status mają po prostu prawo do
> znajomości statusu reszty. I wcale nie musi szanować Twojego
> oszustwa.
Osoby, które ujawniają swój status robią to, bo po prostu tak chcą i
nie sądze, że przysługują im z tego powodu jakieś specjalne prawa do
szpiegowania innych. Chcesz to ujawniasz swój status, nie chcesz nie
ujawniasz. Wolna wola. Nie widzę powodu do obrzucania kogoś z tej
przyczyny epitetami typu "oszust".
>> Przecież, jak napisałeś już wcześniej, ingorujesz takie
>> osoby.
> Tak robię. Wskaż mi jeszcze miejsce, w którym napisałem, iż
> używam inwigilatora, to będzie OK. W przeciwnym przypadku uznaję
> to za pomówienie.
"Oszustwo", "pomówienie", widzę że lubisz szafować mocnymi słowami:-)
Skala przesadyzmu podobna jak w petycji;-)
> Na które nie muszę odpisywać. Jeżeli uznam, że mam czas lub chęci
> odpowiedzieć tej osobie to robię to. Jeśli z koleii nie odpiszę to nic
> złego się nie stanie. Inaczej byłoby gdybym miał stan aktywny i nie
> odpisywał nikomu. Wtedy byłoby to już, że się tak wyrażę nieeleganckie.
Ja używam autostatusu i mam "Zaraz wracam" w obydwu sieciach po
odejściu od komputera. Nie potrzebuję dodatkowego statusu.
> A jeżeli praca wymaga kontaktu? Zbyt upraszczasz.
Słyszałeś o statusach opisowych?
> Udajesz że nierozumiesz. Pytam jaki jest sens używania tej wtyczki,
> jeśli według Ciebie osoby ukrywające się zasługują na ignorowanie?
Tak, zasługują na ignorowanie i jednocześnie mam prawo wiedzieć,
jaki jest ich prawdziwy status.
> Osoby, które ujawniają swój status robią to, bo po prostu tak chcą i
> nie sądze, że przysługują im z tego powodu jakieś specjalne prawa do
> szpiegowania innych.
Fakt, w dzisiejszych czasach za zwykłą ludzką szczerość i
uczciwość nie przysługują żadne "przywileje". Powiedziałbym, że
są nawet gorzej traktowani, niż Ci oszukujący.
> Chcesz to ujawniasz swój status,
I jesteś w porządku ze wszystkimi na swojej liście kontaktów.
> nie chcesz nie ujawniasz.
I dalej ich oszukujesz.
> Wolna wola. Nie widzę powodu do obrzucania kogoś z tej
> przyczyny epitetami typu "oszust".
Pewnie, że tak. A homoseksualizm to nie choroba (chociaż może zejdę
z drażliwego tematu, bo się zrobi offtopic). To wszystko kwestia
mentalności, ale widzę, że takich rzeczy się z człowieka nie
wykorzeni.
> "Oszustwo", "pomówienie", widzę że lubisz szafować mocnymi słowami:-)
> Skala przesadyzmu podobna jak w petycji;-)
Prośba do grupowiczów: czy możecie mu wytłumaczyć, że używanie
statusu "Ukryty" to okłamywanie innych (a więc: oszustwo)? Ja już
naprawdę nie mam siły walczyć z wiatrakami i robić za sumienie
ludzi, którzy całymi masami ukrywaja się na GG i tłumaczą to
"wolnością". Ludzie - wolność kończy się tam, gdzie pozbawia się
jej (lub ogranicza) innych. Stan, w którym nie ma zasad i "robię co
chcę, bo jestem wolny", itp. to anarchia.
>> Ale chodzi o spodobanie się GGowym klikaczom, to już JEST argument.
> Fakt, ale kiedyś pytałem Dandysa - czy brak 'czepoklikashy' nie
> jest jednym z argumentów 'za' Jabberem?
Niby racja, ale biorąc to pod uwagę, cała Twoja akcja bierze w łeb.
--
Pozdrawiam, Marsjanin. Jabber : marsja...@jabber.autocom.pl
Gorąco wszystkim polecam piwa z ukraińskiego browaru Obołoń!