Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jest tu ktoś?

1 view
Skip to first unread message

Jacek Maciejewski

unread,
Aug 4, 2018, 8:42:29 AM8/4/18
to
Jest tu ktoś kto by chciał pogadać na ekologiczne tematy?
--
Jacek
I hate haters.

Queequeg

unread,
Feb 8, 2019, 10:16:44 AM2/8/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> Jest tu ktoś kto by chciał pogadać na ekologiczne tematy?

Ktoś jest, ale ta grupa nigdy nie dotyczyła ekologii :) Był kiedyś taki
ktoś, kto nosił ksywę "Ekolog", i to się wzięło od niego.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 7, 2019, 5:13:40 AM5/7/19
to
Dnia Fri, 8 Feb 2019 15:16:43 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):

> Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:
>
>> Jest tu ktoś kto by chciał pogadać na ekologiczne tematy?
>
> Ktoś jest, ale ta grupa nigdy nie dotyczyła ekologii :) Był kiedyś taki
> ktoś, kto nosił ksywę "Ekolog", i to się wzięło od niego.

Hmmm, to o czym się tu gada, o ile już ktoś zechce? I czy nie warto by
było gadać właśnie o ekologii i mniejsza o źródłosłów nazwy :)
--
Jacek
Błędy lekarzy leżą na cmentarzu, błędy nauczycieli siedzą w Sejmie.

Queequeg

unread,
May 7, 2019, 9:17:42 AM5/7/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> Hmmm, to o czym się tu gada, o ile już ktoś zechce? I czy nie warto by
> było gadać właśnie o ekologii i mniejsza o źródłosłów nazwy :)

Może warto, i tak nikogo, lub prawie nikogo, tu nie ma ;)

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 7, 2019, 9:49:34 AM5/7/19
to
Dnia Tue, 7 May 2019 13:17:41 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):

> Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:
>
>> Hmmm, to o czym się tu gada, o ile już ktoś zechce? I czy nie warto by
>> było gadać właśnie o ekologii i mniejsza o źródłosłów nazwy :)
>
> Może warto, i tak nikogo, lub prawie nikogo, tu nie ma ;)

No to walnę z grubej rury :) Co uważasz za największe zagrożenie dla
przyszłości naszego gatunku?

Queequeg

unread,
May 9, 2019, 7:38:23 AM5/9/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> No to walnę z grubej rury :) Co uważasz za największe zagrożenie dla
> przyszłości naszego gatunku?

Odpowiedź nie byłaby zbyt poprawna politcznie ;)

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 9, 2019, 8:16:38 AM5/9/19
to
Dnia Thu, 9 May 2019 11:38:23 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):

> Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:
>
>> No to walnę z grubej rury :) Co uważasz za największe zagrożenie dla
>> przyszłości naszego gatunku?
>
> Odpowiedź nie byłaby zbyt poprawna politcznie ;)

E tam, migasz się.

Queequeg

unread,
May 10, 2019, 5:33:46 AM5/10/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

>>> No to walnę z grubej rury :) Co uważasz za największe zagrożenie dla
>>> przyszłości naszego gatunku?
>>
>> Odpowiedź nie byłaby zbyt poprawna politcznie ;)
>
> E tam, migasz się.

Odrobinę ;)

Inna sprawa że uważam, że największe zagrożenie dla *planety* to właśnie
nasz gatunek...

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 10, 2019, 5:53:51 AM5/10/19
to
Dnia Fri, 10 May 2019 09:33:46 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):

> Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:
>
>>>> No to walnę z grubej rury :) Co uważasz za największe zagrożenie dla
>>>> przyszłości naszego gatunku?
>>>
>>> Odpowiedź nie byłaby zbyt poprawna politcznie ;)
>>
>> E tam, migasz się.
>
> Odrobinę ;)
>
> Inna sprawa że uważam, że największe zagrożenie dla *planety* to właśnie
> nasz gatunek...

Jeśli przez "planetę" rozumiesz ekosferę czyli ogół życia na niej to bez
wątpienia masz rację. Ale pytanie było o nasz gatunek. No i jeśli
powiesz że największym zagrożeniem dla naszego gatunku jest nasz gatunek
to też uznam za miganie się :)

Queequeg

unread,
May 10, 2019, 8:07:45 AM5/10/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> Jeśli przez "planetę" rozumiesz ekosferę czyli ogół życia na niej to bez
> wątpienia masz rację. Ale pytanie było o nasz gatunek.

Tak, to prawda.

> No i jeśli powiesz że największym zagrożeniem dla naszego gatunku jest
> nasz gatunek to też uznam za miganie się :)

Ale tak właśnie jest :) Przede wszystkim przeludnienie, ilość wcale nie
jest lepsza od jakości. Pytanie co rozumiemy za dobre dla gatunku -- czy
ilość osobników tegoż, czy jakość ich żyć...

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 10, 2019, 9:34:39 AM5/10/19
to
No właśnie. Powoli wchodzimy na właściwe tory. IMO wszystkie bolączki
jak kryzys klimatyczny, wyczerpywanie zasobów, wymieranie gatunków,
zamieszkiwanie w obszarach nie nadających się do tego dadzą się jednym
ruchem załatwić. IMO Ziemia jest w stanie wygodnie pomieścić i obsłużyć
jakiś miliard ludzi. Pytanie jak to zrobić bezboleśnie dla jednostek by
zredukować liczbę ludzi w sensownym horyzoncie czasowym. Oczywiście,
wyłączam rozmaite gwałtowne metody jak wojna jądrowa czy inna,
przymusowa sterylizacja, rozsiewanie wirusów. Mam na myśli metody
gospodarczo-polityczne.

Queequeg

unread,
May 10, 2019, 12:09:58 PM5/10/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> No właśnie. Powoli wchodzimy na właściwe tory. IMO wszystkie bolączki
> jak kryzys klimatyczny, wyczerpywanie zasobów, wymieranie gatunków,
> zamieszkiwanie w obszarach nie nadających się do tego dadzą się jednym
> ruchem załatwić. IMO Ziemia jest w stanie wygodnie pomieścić i obsłużyć
> jakiś miliard ludzi. Pytanie jak to zrobić bezboleśnie dla jednostek by
> zredukować liczbę ludzi w sensownym horyzoncie czasowym. Oczywiście,
> wyłączam rozmaite gwałtowne metody jak wojna jądrowa czy inna,
> przymusowa sterylizacja, rozsiewanie wirusów. Mam na myśli metody
> gospodarczo-polityczne.

1. Przestać dawać benefity i wspierać patologię. W szczególności przestać
dawać benefity na dzieci. Niech dzieci mają ci, których na to stać.

2. Ograniczyć pomoc humanitarną dla biednych, afrykańskich krajów. Natura
wtedy poradzi sobie sama.

3. Pieniądze oszczędzone w pkt 2 zainwestować w edukację seksualną i
dostęp do antykoncepcji dla ludności we wspomnianych krajach.

Okrutne, ale niestety -- jeśli zależy nam na jakości -- prawdziwe...

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Jacek Maciejewski

unread,
May 10, 2019, 1:04:26 PM5/10/19
to
Dnia Fri, 10 May 2019 16:09:58 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):

> 1. Przestać dawać benefity i wspierać patologię. W szczególności przestać
> dawać benefity na dzieci. Niech dzieci mają ci, których na to stać.
>
> 2. Ograniczyć pomoc humanitarną dla biednych, afrykańskich krajów. Natura
> wtedy poradzi sobie sama.
>
> 3. Pieniądze oszczędzone w pkt 2 zainwestować w edukację seksualną i
> dostęp do antykoncepcji dla ludności we wspomnianych krajach.

W zasadzie się zgadzam.
Praktyka pokazuje że w europejskich warunkach największa dzietność jest
w biednych rodzinach. Średnio bogaci się nie garną do robienia dzieci a
tych najbogatszych jest za mało :) Bez ograniczeń natury
administracyjnej by się nie obyło. Co, egzamin państwowy na dzieci, jak
na prawko?
Miałbym też wątpliwości co do p.2. Doświadczenie uczy że kiedy zamożność
społeczeństwa przekracza pewien próg, przyrost naturalny maleje a nawet
staje się ujemny. Być może to jest lepsza droga. Tyle że ratowanie od
śmierci głodowej transportami ryżu nie jest podnoszeniem zamożności.
No i wracając, nie widzę szans na taką politykę bez porozumienia
ponadnarodowego i silnej organizacji. Z kolei powołanie organizacji
prowadzi do korupcji, kradzieży i biurokracji. Więc nie bardzo jest komu
zrobić tą robotę. Ba, w dzisiejszych realiach udzielania pomocy biednym
krajom jej większość jest rozkradana po drodze przez złodziejskich
urzędników w tych krajach. Mamy wkraczać zbrojnie by zmieniać reżimy?
:) Doświadczenie uczy że w takich przypadkach po interwencji jest
jeszcze gorzej.

Queequeg

unread,
May 14, 2019, 10:31:28 AM5/14/19
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> Praktyka pokazuje że w europejskich warunkach największa dzietność jest
> w biednych rodzinach. Średnio bogaci się nie garną do robienia dzieci a
> tych najbogatszych jest za mało :) Bez ograniczeń natury
> administracyjnej by się nie obyło. Co, egzamin państwowy na dzieci, jak
> na prawko?

Marzy mi się to. Tak samo jak jest w przypadku adopcji.

Z jakiegoś powodu prawo do rozmnażania się nadal uważa się za podstawowe
prawo człowieka.

> staje się ujemny. Być może to jest lepsza droga. Tyle że ratowanie od
> śmierci głodowej transportami ryżu nie jest podnoszeniem zamożności.

Dokładnie. Dajemy rybę a nie wędkę.

> No i wracając, nie widzę szans na taką politykę bez porozumienia
> ponadnarodowego i silnej organizacji.

Ja w ogóle nie widzę. Patologia rozniosłaby każdego, kto miałby taki
pomysł, zanim zdążyliby wymówić "dej500plus". Zaraz byłby wyzywany od
austiackich akwarelistów.

> w dzisiejszych realiach udzielania pomocy biednym krajom jej większość
> jest rozkradana po drodze przez złodziejskich urzędników w tych krajach.

To też racja. Nie oddadzą michy, która sama się wypełnia.

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0
0 new messages