Dnia Fri, 10 May 2019 16:09:58 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):
> 1. Przestać dawać benefity i wspierać patologię. W szczególności przestać
> dawać benefity na dzieci. Niech dzieci mają ci, których na to stać.
>
> 2. Ograniczyć pomoc humanitarną dla biednych, afrykańskich krajów. Natura
> wtedy poradzi sobie sama.
>
> 3. Pieniądze oszczędzone w pkt 2 zainwestować w edukację seksualną i
> dostęp do antykoncepcji dla ludności we wspomnianych krajach.
W zasadzie się zgadzam.
Praktyka pokazuje że w europejskich warunkach największa dzietność jest
w biednych rodzinach. Średnio bogaci się nie garną do robienia dzieci a
tych najbogatszych jest za mało :) Bez ograniczeń natury
administracyjnej by się nie obyło. Co, egzamin państwowy na dzieci, jak
na prawko?
Miałbym też wątpliwości co do p.2. Doświadczenie uczy że kiedy zamożność
społeczeństwa przekracza pewien próg, przyrost naturalny maleje a nawet
staje się ujemny. Być może to jest lepsza droga. Tyle że ratowanie od
śmierci głodowej transportami ryżu nie jest podnoszeniem zamożności.
No i wracając, nie widzę szans na taką politykę bez porozumienia
ponadnarodowego i silnej organizacji. Z kolei powołanie organizacji
prowadzi do korupcji, kradzieży i biurokracji. Więc nie bardzo jest komu
zrobić tą robotę. Ba, w dzisiejszych realiach udzielania pomocy biednym
krajom jej większość jest rozkradana po drodze przez złodziejskich
urzędników w tych krajach. Mamy wkraczać zbrojnie by zmieniać reżimy?
:) Doświadczenie uczy że w takich przypadkach po interwencji jest
jeszcze gorzej.