--
Pozdrawiam Endr...@wp.pl
> Dziękuje za pomoc (Rotm, Jaszczur)
> Właśnie siedzę i prawie skończyłem pykac PetIW.
> [...]
> Chłodno, bez chlupotania i nie ma mazi.
> [...]
To i ja się podłączę, jako że zlurkowałem sobie owe cenne rady i w dniu
dzisiejszym w pracy przygotowałem sobie właśnie PIW zgodnie z nową
recepturą. Co prawda musiałem przerwać palenie (Boss wywalił mnie z
kumplem na obowiązkowe zwiedzanie Computer EXPO ;-P), ale i tak w fajce
było su-chu-teń-ko! Mein Lieber Gott!! Po raz pierwszy!!!
Rotm - za pomysł z kartką wielkie AVE!
Pozdrowionka,
Sobi-W.
--
.: __| :. Łukasz Sobczak <*> sobi-wan+irc|pl
.: \__ \ :. <*>
.: ____/ :. http://sobi-wan.civ.pl
> było su-chu-teń-ko! Mein Lieber Gott!! Po raz pierwszy!!!
:-D
dodam, że warto nabijać paluchem nie pionowo,
a 'wkręcając' tytoń prawoskrętnie (opis na www?)
przy niekt. fajkach (proporcje!) i niekt. tytoniach
warto nabitą pozostawić na pół godz. nie rozpaloną
(drobna frakcja u góry dodatkowo podsycha = łatwiejsze
rozpalenie)
a że czasem warto wypalić 1/3
i odczekać godzinę z ponownym rozpaleniem reszty,
to szukajcie w Archiwum (Rafał)
--
:-? pyk Rotm
> Rotm - za pomysł z kartką wielkie AVE!
Pomysłu z kartką nie stosuj na latakię, chyba że rzeczywiście
przedobrzysz z nawilżaniem. Ona lubi miec mokro, lepiej
smakuje :-)
--
'''..\
< _| (
.__|\ )
mj/ ^>
> Rotm nie znalazłem nic na www o wkrecaniu tytoniu prawoskrętnie.
są 3 metody :
1. 'zsyp' - luzem do komina jak leci, dobijanie, uzupełnianie itp
2. 'kuleczki' - b. dobra do wielu tytoni, Jaszczur pisał
3. 'zakręcona' :
fajka w lewej dłoni, kciuk do góry nad brzeg komina, trzema palcami oraz
kciukiem prawej dłoni nabieramy porcję tyt. w postaci +/- nieco wydł.
klumpścia a`la piłka rugby ? krótki baton ? i z czuciem WKRĘCAMY
prawoskrętnie [ofc tylko na półkuli północnej, zgodnie z siłami Coriolisa
;-)) ] do komina, pomagając sobie kciukiem lewej
można to robić niemal syst. ciągłym - główka fajki tuż nad tytoniem w
woreczku czy słoju, a palce prawej ciągle nabierają skręcając nieco tytoń
(trenować można np. na wacie z woreczka, trzema palcami prawej i prawym
kciukiem starając się wyciągnąć coś jak b. luźno skręconą i równą linę z
waty)
staranniej ubijam opuszkiem prawego kciuka wzdłuż ścianek, obracając fajkę w
lewej dłoni co chwilę o pewien kąt w LEWO
brzmi skomplikowanie, ale robi się to szybko automatycznie i bez (prawie)
patrzenia, opuszkami kciuków łatwo wyczuć ile dopychać (z czuciem!)
to prawie jak metoda 'kuleczki', ino się równiej w kominie układa, bez
luźniejszych miejsc (gdy do fajki idą 2-3 kuleczki), a laików np. w pubie to
powala - zwł. jak nabijacie kręcąc każdą dłonią w przeciwną stronę, nie
przerywając rozmowy, zwł. patrząc w oczy (laiczce ?), zyskujecie miano
fachury i zawodowca ;-))
oczywiście, tytonie trudne, wilgotne, Flake'i czy Plugi należy nabijać b.
uważnie i bez popisów, też kręcąc tak, czy inaczej
--
:-? pyk Rotm
> 1. 'zsyp' - luzem do komina jak leci, dobijanie, uzupełnianie itp
>
> 2. 'kuleczki' - b. dobra do wielu tytoni, Jaszczur pisał
http://groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&
selm=slrn.pl.b2h2cf.3vga4ov.jaszczur%40workstation.at.my.
home.or.workplace.pl
> 3. 'zakręcona' :
Zazwyczaj stosuje kombinacje wszystkich tych trzech metod.
Zwykle spod fajki - metoda 3, pozniej kuleczka, a nastepnie
zsyp pylu na wierzch...
--
Pozdrawiam Endr...@wp.pl
> Kurcze troszke się gubię.
>
kurczę, nie przejmuj się
za dwa lata będziesz szpenio :-))
jest jeszcze :
4. 'stos monet' do 3Nuns, Sliced-, pociętych Pigtail, Rope itp.
5.'sknerus' - ćwiartki talarków większych średnicą (Twist)
5. 'łamanie i plisowanie' - dot. Flake'ów
6. 'rulon' - Flake'i takoż
7. 'cubic', 'wiórki', czyli strużyny - Plugi, też i Flake'i
i wiele, wiele innych, każdy ma też swe indywidualne,
ważne - aby się dobrze paliło nabite dowolną metodą,
czego wsiem życzę !
--
:-? pyk Rotm
>> Rotm - za pomysł z kartką wielkie AVE!
> Pomysłu z kartką nie stosuj na latakię, chyba że rzeczywiście
> przedobrzysz z nawilżaniem. Ona lubi miec mokro, lepiej
> smakuje :-)
Latakia? Smakuje? Miarkuj się waść i zgorszenia nie siej!
;-)
Mówiąc poważnie: problemu nie ma, bo do latakii (głównie zapachu) mam
jakąś taką awersję ;-). Tą metodę stosować mam w planie jeno do PIW,
gdyż do DDNRa nie trzeba, a palę ostatnio namiętnie te (i tylko te)
tytonie.
Co do latakii: to jak się z nią pogodzę i pojawi się problem nawilżania,
to radę Twą sobie wygooglam :-).
Dzięki wielkie i pozdrowionka,