pozdr
cherokee
> Czy ktos orientuje sie, co wlasciwie ze spozyczych produktów wolno
> przewiezc samolotem?
tylko zywnosc fabrycznie zapakowana. bylo o tym ostatnio na:
http://wiadomosci.onet.pl/1656154,28350,wiadomosceu.html
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
Wewnętrzny świat Unixa jest pełen demonów.
> tylko zywnosc fabrycznie zapakowana. bylo o tym ostatnio na:
> http://wiadomosci.onet.pl/1656154,28350,wiadomosceu.html
To akurat czytalam juz wczesniej, ale np cukierki mozna przewiezc,
oplatek i takie tam nie-kiebasy, ale jednak spozywcze? No i grzyby suszone.
pozdr
cherokee
Nie wiem, co wolno, ale ja dwukrotnie przewozilem kielbase (nie pakowana
hermetycznie), inne wedliny, ogorki kiszone domowej roboty, rozpakowane
ciastka. Nie bylo problemow. Raz wzialem nawet ogorki w kieszeni do kabiny
samolotu.
Pozdrawiam!
--
Jan-xx
> ciastka. Nie bylo problemow. Raz wzialem nawet ogorki w kieszeni do kabiny
> samolotu.
No wiesz, ja tez przywiozlam sobie stuletnia ksiazke kucharska, jak
potem gdzies wyczytalam, nielegalnie, bo bez pozwolenia urzedowego:)
pozdr
cherokee
OT, dokonalas zatem przemytu egzemplarza dziedzictwa kulturalnego, a trzeba
bylo zglosic sie do biura wojewodzkiego konserwatora zabytkow, zlozyc
podanie z uzasadnieniem wniosku o wydanie pozwolenia na wywoz w. wym. dobr,
stosowna oplate (ok 30+ zlotych), po czym po godzinie (tygodniu, miesiacu,
niepotrzebne skreslic) otrzymalabys zgode (lub odmowe :).
marek
bez przesady. twoja mama nie bedzie przeciez przemycac narkotykow. jak
cos zauwaza w bagazu oddanym do odprawy to wezwa ja zeby go
rozpakowala i pozbyla sie nielegalnych rzeczy.
>> Czy ktos orientuje sie, co wlasciwie ze spozyczych produktów wolno
>> przewiezc samolotem?
>
> Nie wiem, co wolno,
ano wlasnie
>ale ja dwukrotnie przewozilem kielbase (nie pakowana
> hermetycznie), inne wedliny, ogorki kiszone domowej roboty,
ja tez przewiozlem, wielokrotnie. łącznie z ogorkami kiszonymi.
i kielbase. i chleb.
i nigdy nie sądziłem że wewnątrz UE może być na to ograniczenie.
co nie zmienia faktu, że juz dam sobie spokoj bo nie usmiecha mi sie
wyrzucanie tego do kosza, zwłaszcza z mandatem w dłoni.
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
Jeśli wydaje Ci się, że wszyscy za Tobą chodzą, że wszyscy chcą Cię udupić,
to jest to zwykły, zdrowy rozsądek. Oni rzeczywiscie chcą Cię udupić.
Paranoja zaczyna sie wtedy, kiedy uwierzysz, że są w zmowie.
klucz tkwi chyba w 'łatwo psującej się':
"Przepisy na Wyspach zabraniają bowiem wwożenia na teren Zjednoczonego
Królestwa łatwo psującej się żywności, która nie jest fabrycznie
zapakowana."
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
W każdej kłótni kobieta ma ostatnie słowo.
Każde słowo, które mężczyzna wypowie w chwile później, oznacza początek
nowej kłótni.
Nigdy nie slyszalem, zeby kogos sie czepiali o to, ze ma w bagazu glownym
takie produkty. Moj ojciec lata miedzy Polska a Holandia kilkadziesiat razy
w roku i zawsze bierze polskie jedzenie. Moj znajomy pracowal przy odprawach
lotniczych i mowil mi, ze uwaga sprawdzajacych jest skupiona na poszukiwaniu
materialow niebezpiecznych i narkotykow, i ze generalnie olewaja nie tylko
jedzenie, ale tez nikt sie raczej nie przejmuje, jesli w walizce jest troche
wiecej alkoholu, czy papierosow niz przewiduja przepisy.
Ja sam zabieram 4 kartony papierosow do samolotu i nic sie nie dzieje. Od
czasu do czasu jezdze tez autem - wtedy oprocz jedzenia i papierosow biore
tez alkohol - z reguly z 2 - 3 litry wodki i kilkadziesiat butelek piwa.
Bylem w takiej sytuacji kontrolowany szczegolowo juz przez niemiecka straz
graniczna, niemiecka i francuska policje. Nikt sie tym nie przejmowal, w
ogole o to nie pytali, widocznie szukali czegos istotnego.
Pozdrawiam!
--
Jan-xx
> bez przesady. twoja mama nie bedzie przeciez przemycac narkotykow. jak
> cos zauwaza w bagazu oddanym do odprawy to wezwa ja zeby go
> rozpakowala i pozbyla sie nielegalnych rzeczy.
Nie takie bez przesady - na lotnisku w Nottingham celnik wydar? sie -
doslownie wydar? na nia; za to,ze miala wode w 125 ml butelce - taka dla
dzieci, w mniejszych nie produkuja, jakby ktos szukal, to w Tesco na
dzieciecym juz sprzedaja 100 ml butelki. Moja mama, co w jej przypadku
jest naprawde sytuacja wyjatkowa, bo to wyjatkowo spokojna kobieta -
wydarla sie na niego po polsku (on do niej wrzeszczal po angielsku i
pokazywal na kosz, w ktorym bylo calkiem sporo roznych rzeczy)ze jak
chce,zeby wyrzucila wode, to niech jej wyrzuci tez leki - i pokazala mu
cala torbe leków. Celnik zrobil sie czerwony, poszedl po kogos i
przepuscili mame bez probblemu, musiala tylko oczywiscie sprobowac wody.
W tym przypadku mama miala zezwolenie na przewoz leków, a i tak sytuacja
okazala sie ma?o przyjemna. Tak wiec nigdy nie wiadomo, co kogo czeka na
lotnisku, niestety.
pozdr
cherokee
> klucz tkwi chyba w 'łatwo psującej się':
> "Przepisy na Wyspach zabraniają bowiem wwożenia na teren Zjednoczonego
> Królestwa łatwo psującej się żywności, która nie jest fabrycznie
> zapakowana."
3/4OT pytanie filozoficzne: czy zepsute ogorki w smierdzacej, metnej wodzie
mozna zakwalifikowac do produktow _latwo_ psujacych sie? :)
>> ja tez przewiozlem, wielokrotnie.
> Nigdy nie slyszalem, zeby kogos sie czepiali o to, ze ma w bagazu glownym
> takie produkty.
no to wlasnie uslyszales, a wlasciwie mogles przeczytac.
IMHO lepiej sie nie sugerowac 'slyszeniem' tylko wiedziec.
a czy bedziesz wiozl i czy zostanie ci zatrzymane czy nie - to juz kwestia
indywidualna.
>Moj ojciec lata [...]
> generalnie olewaja nie tylko
> jedzenie, ale tez nikt sie raczej nie przejmuje, jesli w walizce jest troche
> wiecej alkoholu, czy papierosow niz przewiduja przepisy.
alkoholu troche trudno byloby przewiezc samolotem wiecej, niz przewiduja
przepisu - za nadbagaz zaplacilbys wielokrotnosc kosztow zakupu.
jesli chodzi o zywnosc i papierosy - raz mnie poproszono na lotnisku w UK na
bok (juz po kontroli paszportowej i odbiorze bagazu) i celnik sprawdzil co
mam oraz zapytal ile w sumie jest papierosow (mialem dla siebie jeden
karton, ktory byl na wierzchu walizki).
Nad polskimi wedlinami, slodyczami i chlebem tylko pokiwał z usmiechem głową
('polish food...').
aczkolwiek to bylo raz i w dodatku ponad rok temu.
> Ja sam zabieram 4 kartony papierosow do samolotu i nic sie nie dzieje.
w takiej sytuacji jak opisalem powyzej - zabiora ci nadwyzke i zaproponuja
wykupienie za dopłata bodajze 4 funtow za paczke.
>Od
> czasu do czasu jezdze tez autem - wtedy oprocz jedzenia i papierosow biore
> tez alkohol - z reguly z 2 - 3 litry wodki i kilkadziesiat butelek piwa.
to daleko ponizej normy.
> Bylem w takiej sytuacji kontrolowany szczegolowo juz przez niemiecka straz
> graniczna, niemiecka i francuska policje. Nikt sie tym nie przejmowal, w
> ogole o to nie pytali, widocznie szukali czegos istotnego.
na papierosy chyba nadal sa istotne ograniczenia. to, ze ktos na granicy nie
zareagowal nie znaczy, ze nie mogl.
a wkrotce, na kontynencie, nie bedzie kontroli na samej granicy (ale beda na
drogach).
Wiozlem ze soba:
okolo 60 kilo miesa od kolegi rzeznika :)
60 kilo swojskiej kielbasy ze wsi (nie sklepowa)
dobre 30 kilo szynek itd itd
+ inne swinstwa dla psa jak np glowa swini (moj pies jada tylko
surowe)
Zostalem zatrzymany w niemczech na autostradzie zaraz po przekroczeniu
granicy, do rutynowego sprawdzenia w bazie celnej. Nawet nie mrugneli
widzac zywnosc, interesowaly ich inne rzeczy. Po 30 minutach
pojechalem dalej.
10 h pozniej sprawdzono mnie po doplynieciu do UK. Celnik tylko
stwierdzil ze juz z kilometra poznaje PL obywatela nawet jak jest na
blachach UK... po zapachu kielbasy wydobywajacej sie z otwartego
okna :)
I tyle...
Wiec mysle, ze jak jesli ja z tym przejechalem to i wszyscy
przejada :)
pozdrawiam
--
Michal
pozdro
> btw Marek - szukam jakiegos fajnego miejsca na spacery z psem w
> okolicach W. Yorkshire. Mozesz mi polecic cos ? Ja jestem z PN
> Lancashire.
to trochę daleko :)
ale i tak nie potrafie niczego podpowiedziec. moj pies dawno wyrosl z
dlugich spacerow i teraz sto metrow wokol domu jest dla niego sporym
wysilkiem ;)
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
Sezamie, otwórz się. Ja chcę wyjść!
Gdzie przeczytalem? W tym watku nie pojawil sie opis sytuacji, ze komus cos
zatrzymano.
> alkoholu troche trudno byloby przewiezc samolotem wiecej, niz przewiduja
> przepisu - za nadbagaz zaplacilbys wielokrotnosc kosztow zakupu.
Z Polski wolno zabrac maksimum 1 litr alkoholu wysokoprocentowego, o ile
dobrze pamietam.
> w takiej sytuacji jak opisalem powyzej - zabiora ci nadwyzke i zaproponuja
> wykupienie za dopłata bodajze 4 funtow za paczke.
No jasne - przepis to przepis - moze zdarzyc sie, ze ktos sie przyczepi i
zabiora. Jednak liczy sie, jakie jest prawdopodobienstwo, ze do tego moze
dojsc.
>>Od
>> czasu do czasu jezdze tez autem - wtedy oprocz jedzenia i papierosow
>> biore
>> tez alkohol - z reguly z 2 - 3 litry wodki i kilkadziesiat butelek piwa.
>
> to daleko ponizej normy.
Kilkukrotne przekroczenie normy. Byl nawet watek na tej grupie o limitach.
Pozdrawiam!
--
Jan-xx
>>> tez alkohol - z reguly z 2 - 3 litry wodki i kilkadziesiat butelek piwa.
>>
>> to daleko ponizej normy.
>
> Kilkukrotne przekroczenie normy. Byl nawet watek na tej grupie o limitach.
czyzbys znow podpieral sie tym, co "uslyszales"?
błąd.
dlatego wlasnie (o zywności) podrzucilem linka do informacji, za ktora ktos
bierze odpowiedzialnosc, nawet jesli jest to portal niekoniecznie najwyzszej
proby.
a co do alkoholu w UE to radze przeczytac i przestac sie stresowac
smiesznymi kilkoma litrami. :)
http://www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/DG_10026463
w Polsce z/do jest analogicznie.
http://www.strazgraniczna.pl/faq#q17
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
Najlepszym dowodem na istnienie rozumnego życia we Wszechswiecie jest fakt,
ze niemal każde trzy dowolne gwiazdy tworzą trójkąt.
To nie może być przypadek.
> a co do alkoholu w UE to radze przeczytac i przestac sie stresowac
> smiesznymi kilkoma litrami. :)
> http://www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/DG_10026463
> w Polsce z/do jest analogicznie.
> http://www.strazgraniczna.pl/faq#q17
LOL. No właśnie. Radzę to przeczytać jeszcze raz ze szczególnym zwróceniem
uwagi na słowa *wwóz* i *wywóz*. A także zapoznać się z wewnętrznymi
przepisami, w tym wypadku Wielkiej Brytanii.
Hint: Nadal obowiązują nas przepisy przejściowe - pisałem kiedyś o tym na
tej grupie i dawałem odpowiednie linki - zresztą nie tylko ja.
--
_____ __________________________
\` Y (__) __\` | | | '/ http://polish.spampoison.com/
T | | | | \__T = | ! T UIN 53883184 GG#1902559
|__|_|__|__|_____|__|__|_____| _ l @ t l e n . p l
> a co do alkoholu w UE to radze przeczytac i przestac sie stresowac
> smiesznymi kilkoma litrami. :)
> http://www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/DG_10026463
> w Polsce z/do jest analogicznie.
Link z powyższej WWW >
> a co do alkoholu w UE to radze przeczytac i przestac sie stresowac
> smiesznymi kilkoma litrami. :)
> http://www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/DG_10026463
> w Polsce z/do jest analogicznie.
> http://www.strazgraniczna.pl/faq#q17
No właśnie. Radzę to przeczytać jeszcze raz ze szczególnym zwróceniem
uwagi na słowa *wwóz* i *wywóz*.
O ile zasady dot. papierosów i wyrobów tytoniowych na pierwszej z WWW są
konkretne to informacje dot. alkoholu na obu stronach nie są precyzyjne
i zastosowano na nich "spychologię" do przepisów drugiej strony.
Tu masz dokładny przepis to regulujący
http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=2&dzial=525&id=47196
a tu dokładne ustalenia z których to wynika
http://www.mf.gov.pl/_files_/sluzba_celna/akty_prawne/przepisy_celne/918_pl_roboczy_z_poprawkami.pdf
> Dnia 15.12.2007, Marek (UK) napisał(a):
>
>> a co do alkoholu w UE to radze przeczytac i przestac sie stresowac
>> smiesznymi kilkoma litrami. :)
>> http://www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/DG_10026463
>> w Polsce z/do jest analogicznie.
>> http://www.strazgraniczna.pl/faq#q17
>
> No właśnie. Radzę to przeczytać jeszcze raz ze szczególnym zwróceniem
> uwagi na słowa *wwóz* i *wywóz*.
a Tobie proponuje zwrocic uwage na PODKRESLONE zdanie na
http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=2&dzial=525&id=47196:
"W odniesieniu do podróżnych, przybywających z terytorium państwa trzeciego
na obszar celny Wspólnoty [...]"
rozumiesz sformulowanie "państwa trzeciego"? bo stad zapewne wynika
nieporozumienie. UE jest jednym obszarem celnym.
> O ile zasady dot. papierosów i wyrobów tytoniowych na pierwszej z WWW są
> konkretne to informacje dot. alkoholu na obu stronach nie są precyzyjne
> i zastosowano na nich "spychologię" do przepisów drugiej strony.
dopuszczalne limity alkoholu (a wlasciwie zalecenia co do ilosci, bo mozesz
przewiezc wiecej - jesli wiarygodnie uzasadnisz, ze to na wlasne potrzeby)
wewnatrz UE sa takie, jak podaje i polska i brytyjska strona.
i to *naprawde* jest (UK):
"110 litres of beer, 90 litres of wine, 10 litres of spirits, 20 litres of
fortified wine (such as port or sherry)."
albo (PL):
"# 10 litrów spirytusu;
# 20 litrów wina o zwiększonej zawartości alkoholu;
# 90 litrów wina (w tym maksymalnie 60 litrów wina musującego);
# 110 litrów piwa."
nie wiem co tu jest skomplikowanego i po co odsylasz do pogmatwanych
pdf-ów, dotyczacych _krajow_trzecich_?
--
Pozdrawiam,
Marek (West Yorkshire)
To było tak: Pan Bóg stworzył Świat i stworzył też Francję. A Francja była
piękna! I zachwycił się Pan Bóg. A jest mądry i sprawiedliwy.
I zamyślił się Pan Bóg... Cała Ziemia jest piękna, ale Francja jest
najpiękniejsza. Pomyślał Pan Bóg chwilę i dla sprawiedliwości stworzył tam
Francuzów.