system: Slackware 13.1.0, kernel: 2.6.34.6
Po podmianie serwera, nowy sprzęt, nowy soft, pojawił się problem z
dyskiem podłączonym przez USB.
Dysku tego używam do archiwizacji logów klientów, sformatowany jest
jako NTFS, aby łatwiej było przenosić dane do Windows.
Problem polega na tym, że powiedzmy po 5 dniach od restartu serwera,
dysk zmienia ścieżkę pod jaką jest widoczny, z /dev/sdb1 na /dev/
sdc1... i trzyma ją do ponownego restartu... po restarcie wraca na
właściwe /dev/sdb1
Kilka minut temu wpadło mi do głowy, aby montować ten dysk po UUID,
ale nie jestem pewien czy ten UUID nie jest tłumaczony na normalny
punkt montowania podczas startu systemu, czy monitorowany na
bieżąco... zobaczę za kilka dni...
Problem dla mnie jest poważny, bo nie mogę sobie pozwolić na
kilkudniowe braki w logach...
Ostatecznie napiszę skrypt, który będzie to sprawdzał co jakiś czas i
przemontowywał mi ten dysk... ale wolę unikać partyzanckich
rozwiązań :)
dzięki za wszelkie wskazówki i pozdrawiam
mindc
Miałem podobne problemy na starym komputerze (PIII, USB 1.1).
Wstawiłem kartę z firewire i tam podpiąłem dysk ten dysk.
Problemy więcej się nie powtórzyły.
--
Olek
U mnie to nowy sprzęt, C2D, 2GB RAMu i płyta Intel...
Jak na razie trzyma, ale to dopiero pierwszy dzień...
mindc
Witaj,
jaki ruch na grupie ...
> dysk zmienia ścieżkę pod jaką jest widoczny, z /dev/sdb1 na /dev/
> sdc1... i trzyma ją do ponownego restartu... po restarcie wraca na
> właściwe /dev/sdb1
udev ?
/dev/disk/by-* jest zbiorem symlinków do "normalnego" /dev/(h/s)d*
tworzonym dynamicznie przy wpięciu urządzenia, więc nie ma strachu o
jego deaktualizację.
config od udev mam permanentnie wyłączony... zrobiłem jeden obraz i
wrzucam go na różne konfiguracje sprzętowe... przy normalnym działaniu
udev, zmieniają mi się nazwy interfejsów sieciowych... być może to od
losowego ładowania modułów od sterowników kart anie od udev, ale
wpadłem na to dopiero pisząc ten tekst :)
wszystko super, gdyby to była sytuacja, kiedy podpinam ten dysk i
wypinam co jakiś czas... w moim przypadku podłączam go, odłączam po
roku i podłączam następny dysk...
czyli teoretycznie /dev/sdb1 nie powinien się zmienić, bo nic nie
robię z tym dyskiem... a jednak zmienia się podczas pracy systemu...
Proponuję sprawdzenie logów systemowych i dmesga na błędy sterownika,
może przy przeciążeniu dysk się "wypina" np z powodu niedostateczneg
zasilania.
to może być jakiś trop, wyślę kogoś do serwerowni i niech sprawdzi,
czy podłączone to jest jednym kablem USB czy dwoma...
a na razie odpaliłem skrypt, bo dalej znika mi ten dysk...
dzięki
mindc
dysk ma oddzielne, zewnętrzne zasilanie... więc problem chyba nie
tu...
w logach jest po prostu:
usb 1-1: USB disconnect, address 2
usb 1-1: new high speed USB device using ehci_hcd and address 3
usb 1-1: New USB device found, idVendor=05e3, idProduct=0718
usb 1-1: New USB device strings: Mfr=0, Product=1, SerialNumber=2
usb 1-1: Product: USB Storage
usb 1-1: SerialNumber: 000000000033
scsi7 : usb-storage 1-1:1.0
scsi 7:0:0:0: Direct-Access ST350041 8AS 0009 PQ: 0
ANSI: 0
po jakimś czasie:
usb 1-1: USB disconnect, address 3
usb 1-1: new high speed USB device using ehci_hcd and address 4
usb 1-1: New USB device found, idVendor=05e3, idProduct=0718
usb 1-1: New USB device strings: Mfr=0, Product=1, SerialNumber=2
usb 1-1: Product: USB Storage
usb 1-1: SerialNumber: 000000000033
scsi8 : usb-storage 1-1:1.0
scsi 8:0:0:0: Direct-Access ST350041 8AS 0009 PQ: 0
ANSI: 0
zostaję jak na razie przy skrypcie...
mindc
sprobuj cos takiego, wpis do /etc/fstab
/dev/disk/by-id/usb-Kingston_DataTraveler_II+_5B5742500C3-0:0-
part1 /mnt/king auto rw,user,auto
potem normalnie montowanie:
mount /mnt/king
cos takiego u mnie chodzi