Miałeś założone jeszcze inne konto użytkownika? Może spróbuj odpalić na
innym koncie, ewentualnie załóż drugie konto. W dziwnych przypadkach
związanych z działaniem KDE, często pomaga usunięcie/przemianowanie
katalogu .kde4 w domowym folderze użytkownika. Zanim jednak to zrobisz
przeglądnij zawartość podkatalogów, może usunięcie folderu skype i
innych, które się otwierają wystarczy. Być może, że siedzą w
podfolderze autostart.
Minus taki, że musisz wszystko poustawiać na nowo.
> Miałeś założone jeszcze inne konto użytkownika? Może spróbuj odpalić na
> innym koncie, ewentualnie załóż drugie konto. W dziwnych przypadkach
> związanych z działaniem KDE, często pomaga usunięcie/przemianowanie
> katalogu .kde4 w domowym folderze użytkownika. Zanim jednak to zrobisz
> przeglądnij zawartość podkatalogów, może usunięcie folderu skype i
> innych, które się otwierają wystarczy. Być może, że siedzą w
> podfolderze autostart.
> Minus taki, że musisz wszystko poustawiać na nowo.
Mam tylko jedno konto,zauważyłem, że zamiast normlanego zamykania otwartego
okna za pomocą "krzyżyka"-lub poprostu komendy "zamknij"po którym okna się
aktywowały ponownie po starcie systemu, wykonałem komende"zakończ" wtedy
okna się nie aktywowały ponownie (trochę dziwne jak dla mnie,ale działa).
Pozdrawiam
> Co jest odpowiedzialne za taki stan rzeczy?
Twórcy Linuksa. To jest produkt podobny do socjalizmu. Występują w nim
problemy nie znane w żadnym innym systemie. Wszystko co darmowe jest marnej
jakości.
> Gdzie ewentualnie i jak ustawić,żeby taka sytuacja nie występowała?
Zainstalować Windows.
Remek
Poniekąd masz rację, nie ma też tutaj różnych zjawisk znanych w innym
systemie. Zarąbisty jest ekran śmierci, tutaj go nie uświadczysz, no i
ciężko go zawiesić.
Darmowy system ma taką przewagę, że mogę go w każdej chwili wyrzucić bez
sentymentu i patrzenia na paragon. Nic tak nie boli jak płacenie za
niedoróbki.
> Zainstalować Windows.
I wtedy się dowie co to są problemy z komputerem
> Poniekąd masz rację, nie ma też tutaj różnych zjawisk znanych w innym
> systemie.
Używam od jakiegos czasu Linuksa zachęcany przez rózne artykuły i jego
zaletach. Dłużej używam Windows i zero problemów. Pewnie wynika to z
nabranego soświadczenia. A wracając do Linuksa. Mam Ububtu 10.10 i mimo
pozytywnego podejścia jakoś trudno mi znaleźć owe same zalety. Pewnie
potrzebny jest czas i obycie sie z nim. Co mi np. przeszkadza:
- po wygaszeniu ekranu, aby go znów zobaczyć muszę za każdym razem wpisywać
hasło
- okno napędu DVD zapamiętuje poprzednią płytę i za cholerę nie chce sie
odświeżyć. Musze napęd odmontować i zamontować potórnie.
- mam HDD 300 GB podzielony na 10 partycji po 30 GB. W oknie "Komputer" mam
10 wpisów o następującej treści:
"System plików o objętości 30 GB ... XXX-YYY"
Nie pamiętam teraz całego dłuuugiego wpisu. Nic w tych wpisach nie
identyfikuje partycji/dysku logicznego. Czy oznaczenie partycji literkami,
czy liczebnikami jest niepoprawnie politycznie w Linuksie? Czy nazwanie
dysku systemem plików ma jakiś sens praktyczny?
Mogę tak wypisywać długą listę najróżniejszych dziwactw. I nie mów, że to
przyzwyczajenie do Windows tak mnie nastawiło. Pewne pojęcia dotyczące
komputera są ogólnie przyjęte i stosowane niezależne od OS. Nie spotkałem w
zadnym poważnym opracowaniu twierdzenia, że system plików to twardy dysk.
Remek
To akurat kwestia ustawienia. Oprócz ustawienia wygaszacza w opcjach
związanych z oszczędzaniem energii powinieneś znaleźć wygaszanie
monitora, a tam powinna być opcja blokowania pulpitu przy wznawianiu.
Oczywiście różnie to może być w różnych dystrybucjach, ja akurat używam
Mandrivy bo... Ubuntu jakoś nie przypadło mi do gustu.
> - okno napędu DVD zapamiętuje poprzednią płytę i za cholerę nie chce sie
> odświeżyć. Musze napęd odmontować i zamontować potórnie.
Tak niestety zazwyczaj jest pod Linuksem, ale pewnie pakiet automount
czy coś w tym stylu rozwiąże ten problem.
> - mam HDD 300 GB podzielony na 10 partycji po 30 GB. W oknie "Komputer" mam
> 10 wpisów o następującej treści:
>
> "System plików o objętości 30 GB ... XXX-YYY"
>
> Nie pamiętam teraz całego dłuuugiego wpisu. Nic w tych wpisach nie
> identyfikuje partycji/dysku logicznego. Czy oznaczenie partycji literkami,
> czy liczebnikami jest niepoprawnie politycznie w Linuksie? Czy nazwanie
> dysku systemem plików ma jakiś sens praktyczny?
Jakby to rzec, nie ja to wymyśliłem i też swego czasu przeszedłem spod
Windowsa na Linuksa. Przestawienie się na nowy system plików czy raczej
strukturę zajęło mi z pół roku.
Problem w tym, że tutaj tak naprawdę nawet dyski logiczne są widziane
jako katalogi. Zupełnie inna struktura niż pod Windowsem, tak to zostało
zrobione i już. Przy tylu partycjach to na pewno jest to uciążliwe.
Zakładam, że te 10 partycji to system FAT lub NTFS. Pod Linuksem
tworzenie tylu kawałków nie ma chyba najmniejszego sensu.
> Mogę tak wypisywać długą listę najróżniejszych dziwactw. I nie mów, że to
> przyzwyczajenie do Windows tak mnie nastawiło.
Raczej tak, jak pisałem wyżej u mnie długo pokutowały przyzwyczajenia
spod Windowsa. Nie mogłem się odnaleźć wśród tej struktury, brakowało mi
punktu odniesienia czyli "C, D" itd. i wielu innych rzeczy.
Pewne pojęcia dotyczące
> komputera są ogólnie przyjęte i stosowane niezależne od OS. Nie spotkałem w
> zadnym poważnym opracowaniu twierdzenia, że system plików to twardy dysk.
W Linuksie chyba nikt nie twierdzi, że system plików to twardy dysk.
Twardy dysk to rzecz materialna. Zamiast partycji w Linuksie są tzw.
punkty montowania, które możesz sobie nazwać jak Ci pasuje. Może
poszukaj trochę po forach w tej kwestii.
http://forum.linux.pl/viewtopic.php?id=14536
http://forum.dobreprogramy.pl/linuksowe-oznaczenia-dyskow-partycji-t344649.html
Jest jeszcze sprawa etykiety dysku i tutaj można takie coś zrobić i to
jest to o co pytasz. Nie wiem tylko czy można to zrobić już na
zamontowanej partycji. Tutaj radziłbym daleko idącą ostrożność, żeby
przypadkiem nie wyczyścić partycji.
Ja u siebie nie ustawiałem etykiety do dysku NTFS, bo mam tylko jeden.
Natomiast partycje Linuksa widoczne są w przejrzysty sposób:
/ -- główna
/home -- domowa
Nie uważam się za guru więc tylko tłumaczę jak ja to widzę.
Pozdrawiam
> Problem w tym, że tutaj tak naprawdę nawet dyski logiczne są widziane
> jako katalogi. Zupełnie inna struktura niż pod Windowsem,
To zupełnie tak samo jak pod Windows :) Problem z identyfikacją.
> Zakładam, że te 10 partycji to system FAT lub NTFS.
NTFS.
> tworzenie tylu kawałków nie ma chyba najmniejszego sensu.
Nie chodzi o ilość partycji. Już z trzema, czy nawet dwoma jest kłopot z
rozróżnieniem jeśli nają ten san rozmiar.
> W Linuksie chyba nikt nie twierdzi, że system plików to twardy dysk.
Może zbyt radykalnie to uogólniłem. Partycja to jednak część twardego dysku
fizycznego, a system plików to najzupełniej coś innego.
I chciałbym być dobrze zrozumiany. Przyjmuję, że po jakimś czasie opanuję
Linuksa na tyle, że nie będę miał większych problemów. Używam Windows XP od
5 lat i ani razu nie widziałem zwisu, czy Blue Screen of Death. I nie w tym
problem. Marzy mi się takie grono użytkowników Linuksa, które by podzielając
przynajmniej część moich poglądów ułatwiła niezdecydowanym przejście na
Linuksa. Dlatego, że:
- zakup kilku licencji Windows dla rodziny wieloosobowej, czy małej firmy to
poważny wydatek.
- rozszeżenie grupy użytkowników Linuksa kosztem Windows przyniosło by same
korzyści. "Utarło by nosa" M$ i zmusiło do poważniejszego traktowania
uzytkowników.
- każda konkurencja jeśli zdrowa wpływa korzystnie na ceny u jakość.
Jednak, aby to osiągnąć należało by przełamać utarte schematy myślowe
programistów Linuksa. Skłonienie ich do tworzenia GUI jak najbardziej
intuicyjnego i przyjaznego.
Programuję trochę pod Windows i pewnie spróbuję swoich sił pod Linuksem.
Remek
> I nie mów, że to przyzwyczajenie do Windows tak mnie nastawiło.
Właśnie, że cię nastawiło.
Linux nie będzie Windowsem, więc jak szukasz "innego bezpieczniejszego
Windows" to źle trafiłeś.
Po prostu daruj sobie te próby i wróć do systemu, który ci odpowiada.
Rozważania na temat wyższości jednego OS nad drugim na pl.comp.os.advocacy.
Tutaj NTG.
(FUT na pcoa)
--
Maciek
I spend my time wasting yours.
> No właśnie, jedynie M$ mógł wpaść na taki głupi pomysł, żeby nie tylko
każdy
> dysk, ale nawet każda partycja na dysku była oddzielnym systemem plików
Pierwsze słyszę o takim traktowaniu dysków/partycji/dysków logicznych w
Windows. Ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Wiesz co to jest system plików???
Mam wrażenie rozmowy z ludźmi ograniczonymi, którzy nie wiadomo dlaczego
uważają się za mądrych i natychmiast pouczają, strofują nie mając ku temu
najmniejszych nawet kwalifikacji. Wg was 99% użytkowników komputerów to
banda głupców, a Wy stanowiący 1% to sami mądrzy. Mam wrażenie, że jest
odwrotnie. Nie wspomnę już o poziomie większości wypowiadających się, godnym
raczej budki z piwem, czy kiboli. To jest prawdziwy obraz społeczeństwa
Linuksowego?
Remek
Zgadza się ;) nie po to uciekłem od windowsa, żeby teraz do niego wracać i
znów sobie komplikować życie ;)
Pozdrawiam
> Z całego dość mocno przegadanego listu odniosłeś się do jednej linii -
> otwarcie krytykującej Windowsy i na tej podstawie skrytykowałeś całe
> "środowisko linuksowe" {cokolwiek miałoby to znaczyć} oraz mnie osobiście.
Nie na podstawie jednej linii, ale obserwacji wielu wątków i forów (for?). I
nie obrażałem tylko zdałem pytanie. Zauważyłeś? Mam takie obserwacje i moge
cytować agresywne, napastliwe i chamskie wypowiedzi. Takich jest większość.
Nie użytkowników, lecz piszących na grupy. Myślę, że w interesie zwolenników
Linuksa jest eleiminacja takich respondentów.
Remek
> Odpowiedziałeś pod moim listem ...
Odniosłem się do cytatu z Twojej wypowiedzi, zgodnie z zasadami Usenetu i
netykiety news. Nawet tego nie wiesz? Cóż, Linuksiarz.
> jak masz jakieś ogólne obserwacje to załóż
> nowy wątek, albo jeszcze lepiej bloga i tam się produkuj.
Swoje rady schowaj sobie głęboko w d... Na szczęście nie musze z nich
korzystać.
Remek
> W czwartek, 10 marca 2011 13:00, Remek wyraził następujacą opinię:
Szkoda czasu na zajmowanie się takim idiotą. On tylko chciał odreagować swe
nieudacznictwo, które ujawniło się w zetknięciu z Linuksem.
> On tylko chciał odreagować swe
> nieudacznictwo, które ujawniło się w zetknięciu z Linuksem.
Błąd. Ja odreagowuję obrzydzenie jakie mnie ogarnia wskutek czytania kundli
takich jak Ty. Kundle ujadają, a karawana idzie dalej. Taki poziom
skundlonej agresji występuje na grupach linuksowych i wśród sprzedawców
telefonów komórkowych. Chamstwo i prostactwo. Normalnemu człowiekowi nie uda
się zrozumieć dlaczego tak wściekle mnie atakujecie. Nie wolno mieć i
wyrażać własnego zdania?
Remek
> Użytkownik "Maciek" napisał:
W moim tekście pojawiło się tylko jedno słowo będące oceną: nieudacznictwo.
W twoim jest określeń nacechowanych emocjonalnie sporo: "kundli takich jak
ty, kundle ujadają, poziom skundlonej agresji, chamstwo i prostactwo"
Inni cię nie obrażali, ale ty obrażasz natychmiast wszystkich, którzy mają
inne zdanie i to im przypisujesz swoją agresję.
Przy okazji obrażasz niebiorących udziału w dyskusji sprzedawców telefonów
komórkowych.
Na dodatek, pomimo wcześniejszych uwag, wszczynasz flejma na temat OSów na
grupie, która do tego nie służy. Na takie tematy jest pl.comp.os.advocacy.
Ale ty masz gdzieś zasady dobrego wychowania, bo po prostu chcesz
odreagować. Mało tego - to ty rozpocząłeś ataki na system i na innych
użytkowników.
Nie chcesz używać Linuksa? To nie musisz. Możesz używać swojego ulubionego
systemu i pytania na jego temat zadawać na właściwych grupach. Nikt nie
atakował ciebie, ale za to ty atakowałeś wszystkich.
Zatem marsz do KFa.
> to co Ty wyra�asz to s� co najwy�ej uprzedzenia.
Stwierdzam tylko fakty. Czy stwierdzanie fakt�w jest atakiem na kogokolwiek,
czy cokolwiek? Nikt nie zmusza do u�ywania Windows i nikt nie zmusz do
Linuksa. Ludzie sami wybieraj� g�osuj�c wyborem systemu. I efekt jest taki,
�e w grupie u�ytkownik�w nieprofesjonalnych Linuksa u�ywa 1%. To o czym�
�wiadczy? 99% ludzi wybiera gorszy system??? Ja pisz� o faktach, a Ty
nazywasz mnie nieudacznikiem (obra�liwy atak personalny). W tych 99%
"nieudacznik�w" s� min. lekarze, adwokaci, naukowcy (nawet nobli�ci). A Ty i
Tobie podobni "geniusze" nazywacie ich nieudacznikami??? Wi�kszo�ci z nich
nie dorastacie nawet do pi�t. Jeste�cie po prostu �a�o�ni. Swoje zdanie:
"To jest produkt podobny do socjalizmu. Wyst�puj� w nim problemy nie znane w
�adnym innym systemie. Wszystko co darmowe jest marnej jako�ci"
opieram na wnioskach wynikaj�cych z lektury grup linuksowych i por�wnaniu z
windowsowymi. Takiej masy problem�w jakie opisuj� respondenci na grupach
linuksowych (nie newbie) nie spotyka siďż˝ w Windows. Sam jestem zaskoczony
jakie debilizmy wyst�puj� w Linuksie. Cho�by nazywanie dysk�w logicznych
systemem plik�w. Jestew�cie oderwani od rzeczywisto�ci. Zamiast rzeczowo
dyskutowaďż˝ nad zmianďż˝ sytuacji potraficie tylko zaatakowaďż˝ ad personam kogoďż˝
kto ma inne zdanie.
EOT
Remek