Do tej pory zgodnie z harmonogramem i niewielkimi poślizgami (
http://wiki.mandriva.com/en/2010.1_Development ) wychodziły wersje
testowe i nagle po wprowadzeniu w dn. 02.06.2010 dodatkowego RC2
wszystko zamarzło.
Na http://mib.pianetalinux.org/mib/ był nawet zegar odliczający do
zera czyli do ukazania się wersji finalnej.
Ale zegar doszedł do zera, ze strony zniknął, a Mdv jak nie było tak
niema.
Dziś jest już 23 czerwca, czyli z Mandrivy 1010 Spring zrobiło się
"lato".
No właśnie, bodajże miało być wydanie wewnętrzne, ale zmienili na
dodatkowe RC2. Finalnego do dziś nie ma, coś to się mocno przedłuża. W
cookerze ciągle coś się pojawia z nowymi datami. Wygląda na to, że cały
czas coś poprawiają. Może w końcu wydadzą przed początkiem lipca?
Znalazłem coś takiego:
http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/Inwestorzy-ratuja-Mandrive-1028346.html
Myślę, że tu należy poszukiwać przyczyn opóźnienia.
O kłopotach finansowych wspominano już wcześniej, ale nie przyjmowałem
do wiadomości, że może się to w ten sposób odbić na kolejnym wydaniu -
Mdv2010.1.
No to faktycznie coś w tym musiało być. Też czytałem o kłopotach
Mandrivy, ale liczyłem na to, że jednak wypuszczą wersję Spring na
początku czerwca.
Na stronie http://mib.pianetalinux.org/mib/ znów pojawił się licznik!
Z tego wynika, że Mandriva 2010.1 powinna ujrzeć światło dzienne 5 lipca.
Nigdy tak długo nie czekałem na Spring-a, mam nadzieję, że przynajmniej
dopieszczą szczegóły. Najważniejsze, że coś w końcu ruszyło.
Żałosne. Szkoda.
--
Pozdrawiam
JD
Kurcze, wrzucenia cookera w tym miejscu, w tym czasie (08-Jul-2010
11:02), pod taką nazwą, to bym się nie spodziewał.
Sorry za ew. wprowadzenie w błąd.
Wg. oficjalnego komunikatu "the brand new Mandriva Linux 2010 Spring"
dostępna jest ze strony http://www2.mandriva.com/downloads/
(sprawdzone tym razem - przynajmniej dla wersji Free 32bit)
--
.s
W końcu się pojawiła, http://easyurpmi.zarb.org/. Właśnie dodaję nowe
repo, stare out i aktualizacja. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie.
Zdążyli przed jesienią;), ale trzeba przyznać, że to wydanie wyjątkowo
się przeciągnęło.