Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Monitoring aktywnosci na stronach www

0 views
Skip to first unread message

eMDej

unread,
Feb 24, 2004, 10:21:11 AM2/24/04
to
Witam,

szukam osoby do "wspolpracy" , ktora bylaby w stanie monitorowac aktywnosc
internautow na wskazanych stronach www (z wysledzeniem numeru IP, nazwy
komputera, adresu...), oraz wysylajacych zapytania z danymi slowami
kluczowymi do wyszukiwarek...

w razie czego prosze o maila na priv

pozdrawiam
eMDej

Piotr Dembiński

unread,
Feb 24, 2004, 1:43:08 PM2/24/04
to
"eMDej" <dj_komi...@poczta.onet.pl> writes:

> Witam,
>
> szukam osoby do "wspolpracy" , ktora bylaby w stanie monitorowac
> aktywnosc internautow na wskazanych stronach www (z wysledzeniem
> numeru IP, nazwy komputera, adresu...)

webalizer twoim przyjacielem

> , oraz wysylajacych zapytania z danymi slowami kluczowymi do
> wyszukiwarek...

whois, google też się nada

eMDej

unread,
Feb 25, 2004, 7:15:00 AM2/25/04
to
> webalizer twoim przyjacielem
>
> > , oraz wysylajacych zapytania z danymi slowami kluczowymi do
> > wyszukiwarek...
>
> whois, google też się nada

ok, dzieki, ale nie wiem, czy dobrze sie rozumiemy, chodzi o to:

dajmy na to jestem producentem pluszowych misi i chce wiedziec kto dokladnie
odwiedza strony moich konkurentow (tez producentow pluszowych misi) pomimo
tego, ze ich statystyki sa tajne (jesli w ogole sa); oprocz tego chce
wiedziec, czy ktos wpisujac slowo djamy na to "niedzwiadek" trafia czesciej
do mnie czy do konkurencji...

to mi rozwiaze webalizer i whois oraz google ?

ps. dodam, ze nie wiem nawet na jakich serwerach umieszczone sa strony
innych producentow misi (znam tylko ich adresy) i niewykluczone, ze te
serwery (w sensie fizycznym) dzialaja w ich firmie

pozdrawiam
eMDej

Maciej Muran

unread,
Feb 25, 2004, 11:31:32 AM2/25/04
to
eMDej napisał/a o tym, że:

> ps. dodam, ze nie wiem nawet na jakich serwerach umieszczone sa strony
> innych producentow misi (znam tylko ich adresy) i niewykluczone, ze te
> serwery (w sensie fizycznym) dzialaja w ich firmie

No, wszystko fajnie, tylko że to się nazywa szpiegostwem gospodarczym.

Znam przypadek, kiedy to pewna firma chcąc wykończyć konkurencję, rękami
swoich pracowników próbowała podmienić stronę konkurencji. Chłopcy
zdążyli przeprowadzić zaledwie skanowanie portów, do tego troszkę równie
błahych działań.
Skończyło się ugodą pomiędzy prezesami z odszkodowaniem w wysokości 4
miliardów starych złotych na rzecz niedoszłej ofiary. Dlaczego ugodą? Bo
pomysłodawca wykończenia konkurencji zdecydował się jednak zapłacić, niż
stawić się w sądzie i ryzykować smrodem wokół nazwy swojej uroczej
'firmy'.

--
Maciek.

Piotr Dembiński

unread,
Feb 26, 2004, 8:50:34 AM2/26/04
to
"Maciej Muran" <usenet....@muran.org> writes:

[...]

> Znam przypadek, kiedy to pewna firma chcąc wykończyć konkurencję,
> rękami swoich pracowników próbowała podmienić stronę konkurencji.

Ale gupia ta firma :>

eMDej

unread,
Feb 27, 2004, 6:41:30 AM2/27/04
to
> No, wszystko fajnie, tylko że to się nazywa szpiegostwem gospodarczym.

Wiesz to nie o to chodzi, nie o szpiegowanie wewnatrz firmy, tylko info kto
trafil na witryne konkurencji i analiza jak zrobic, by trafil na moja
witryne. To nie jest wykradanie zadnych poufnych danych konkurencji, lecz po
prostu... ustawienie sie naprzeciwko wejscia do sklepu konkurencji i
podgladanie kto tam chodzi.

Oczywiscie nie bedzie pewnie sensu indywidualnie kontaktowac sie z kazdym,
kto odwiedzil konkurencje jesli mis bedzie kosztowac 1 dolara, ale jesli mis
bedzie kosztowal 1000 dolarow, to warto nawet jesli nie skontaktowac sie
telefonicznie to na przyklad przesledzic "tok myslenia" tego kto trafil na
podstawie szeregu pozostawionych przez niego sladow (wypowiedzi na forum,
grupach dyskusyjnych), byc moze nawet przeanalizowac "standardowy schemat"
jak sie najczesciej powtarza wsrod tych potencjalnych klientow: np. 1.
zapytanie o to co lepsze 2. zapytanie o zrodla 3. zapytanie o ceny i
porownania 4. przekonanie o slusznosci takiego i takiego wyboru na podstawie
"czegos tam" 5. zmiana poprzedniego stanowiska po przeczytaniu tych i tych
artykulow 6. podjecie wstepnej decyzji itd. itp.

> Znam przypadek, kiedy to pewna firma chcąc wykończyć konkurencję, rękami
> swoich pracowników próbowała podmienić stronę konkurencji. Chłopcy
> zdążyli przeprowadzić zaledwie skanowanie portów, do tego troszkę równie
> błahych działań.

Proba podmiany to juz jest napasc. Ja sie na to nie pisze :-)

> Skończyło się ugodą pomiędzy prezesami z odszkodowaniem w wysokości 4
> miliardów starych złotych na rzecz niedoszłej ofiary. Dlaczego ugodą? Bo
> pomysłodawca wykończenia konkurencji zdecydował się jednak zapłacić, niż
> stawić się w sądzie i ryzykować smrodem wokół nazwy swojej uroczej
> 'firmy'.

No tyle interes na misiach nie jest warty, aczkolwiek tak jak powiedzialem
wyzej to juz bylo nie fair posuniecie.

Swoja droga ciekaw jestem czy choc troche jestesmy swidomi w jakis sposob
jestesmy "sledzeni" na stronach www. Nie mysle tu o indywiduzlanej analizie
kazdego usera ale o uczestniczeniu w statystykach i to dosc szczegolowych,
obemujacych nie tyle pojedyncza witryne, co raczej szereg dzialan z
komputera o jakim indywidualnym identyfikatorze (cookie ?) .

pozdrawiam
eMDej

Maciej Muran

unread,
Feb 27, 2004, 7:19:32 AM2/27/04
to
eMDej napisał/a:

> > No, wszystko fajnie, tylko że to się nazywa szpiegostwem
> > gospodarczym.
>
> Wiesz to nie o to chodzi, nie o szpiegowanie wewnatrz firmy,

Tak, ja wiem, że to nie o to chodzi.

> dolara, ale jesli mis bedzie kosztowal 1000 dolarow,

Do reszty nie będę się ustosunkowywał.
Wystarczy mi, że dla Ciebie ważne jest te 1000 dolarów.
Bardzo źle trafiłeś, bo dla mnie pojęcia Internet, handel, marketing i
$ użyte w jednym kontekście oznaczają pierwsze słowo do draki.
Sprzedać, sprzedać, sprzedać - to się liczy. Nieważne, że spam, że
wpierniczanie się z kiepskim towarem wszędzie i wszystkim. Nieważne,
że zostałem obudzony w sobotę o 10 rano, bo pan z telepizzy chciał
wejść na klatkę schodową, żeby _porozkładać_ulotki_reklamowe_
Ludzie, opamiętania trochę!

Reasumując, gdybym nawet wiedział jak Ci pomóc, to bym tego nie
zrobił. Właśnie za takie sytuacje, jak tamta sobota rano... Wiń za to
swoich kolegów po fachu.
I tylko nie pisz, że taką postawą hamuję rozwój gospodarczy - jak to
mi jeden ze spamerów kiedyś wykrzyczał w słuchawkę ;)

--
M.

eMDej

unread,
Feb 27, 2004, 8:36:16 AM2/27/04
to
Calkowicie sie z Toba zgadzam. Nie nawidze spamu tego "durnego",
nieprzemyslanego i walcze z nim lacznie z mailami do abuse.

Jednak sytuacja opisanego misia dotyczy nie jakis bezsensowanych telefonow w
sprawie pizzy, tylko ew. skontakowania sie z czlowiekiem, ktory przygotowuje
sie (psychicznie i finansowo) do zakupu wlasnie tego misia i to najczesciej
od kilku miesiecy, a to, ze odwiedza strone juz z dokladna analiza produktu
swiadczy o tym, ze jest o krok od podjecia decyzji, wiec ew. kontakt z nim
nie oznacza "chamskiego" podsuwania mu byle co, lecz "skierowania" go na
strone / oferte, na ktora nie udalo mu sie wczesniej trafic i to z korzyscia
dla niego zarowno pod wzgledem fiansowym jak i mozliwosci jakie dal mu ten
wlasnie mis. Poza tym bylaby to sporadyczna forma dzialania raczej
skierowana do tych ludzi, ktorzy "czuja sie zagubieni" poprzez brak
mozliwosci przetestowania misia przed zakupem, brak mozliwosci kontaktu z
dotychczasowymi uzytkownikami misia, brak mozliwosci bezposredniego
namacalnego porownania tego misia z innymi misiami, wreszcie mozliwosc
zakupienia misia na kredyt.

Gdybym nie byl przekonany o jakosci (co potwierdzaja dotyczczasowi
uzytkownicy, ktorzy za swoja zgoda udostepniaja kontakt do siebie) misia
oraz o atrakcyjnosci ceny nie pchalbym sie w to, bo wtedy to rzeczywiscie
przpominaloby podsuwanie chamskie komus pizzy wtedy, gdy on tej pizzy nie
chce w dodatko w porze, w ktorej robi cos zupelnie innego.

Poza tym tak jak pisalem - kontakt bylby sporadyczny - raczej od osob, ktore
wielokrotnie odwiedzaja sklep konkurencji i zadaja na grupie wiele (czasem
tych samych) pytan, gdyz wciaz nie sa przekonani, czy dobrze zrobia kupujac
misia od konkurencji.

Czesciej jednak takie dane bylyby potrzebne do "pozycjonowania strony" w
wyszukiwarkach (jesli wiem po jakich slowach kluczowych potencjalny kupiec
najczesciej wyszukuje strony konkurencji) oraz do tego co pisalem w
poprzednim poscie czyli to stworzenia "schematu" dzialania kogos kto chce
kupic misia - wszystko po to by w sowim wyborze nie ominal analizy moich
misiow - i tak jak pisalem nie pizzy, ktorej nie chce o durnej porze, lecz
misia, do zakupu ktorego przygotowuje sie czasem miesiacami.

pozdrawiam
eMDej

Piotr Dembiński

unread,
Feb 28, 2004, 10:20:33 AM2/28/04
to
"eMDej" <dj_komi...@poczta.onet.pl> writes:

[...]

> Swoja droga ciekaw jestem czy choc troche jestesmy swidomi w jakis
> sposob jestesmy "sledzeni" na stronach www. Nie mysle tu
> o indywiduzlanej analizie kazdego usera ale o uczestniczeniu
> w statystykach i to dosc szczegolowych, obemujacych nie tyle
> pojedyncza witryne, co raczej szereg dzialan z komputera o jakim
> indywidualnym identyfikatorze (cookie ?) .

privoxy

0 new messages