Iza.Xyz napisał(a):
> czy to może ty ? ;)))))
>
> http://pics.kuvaton.com/kuvei/wedding_costume.jpg
Chodzi ci o temat dotyczący tego, by ludzie porównali swoje twarze na
zjęciach z przed ślubu i wiele lat później i dostrzegli, że się
upodobli do siebie? A dlaczego pan młody jest w dresie?
glob napisał(a):
Aaaa, nie to nie ja, ja nie miałem ślubu. Sorry, ale się teraz
obudziłem i mózg mi jeszcze spi.:)
No właśnie, dlaczego on jest w dresie ? ;D
Pytanie jakże stosowne do okoliczności.
A że ty mi sie kojarzysz z gościem co w dresie
biega na okrągło- to tak jakoś ;)
jeju a czemu ty sie budzisz po południu...cieciujesz czy co ?
Fanelcia napisał(a):
Mam alergię na dresiarzy, a po nocach siedzię i kombinuję, jak tu
kościół puścić z dymem.:)
e nie dasz rady na jednym osiedlu bedzie ze trzy a gdzie cała
lodz ;))) eh ty szaleńcze ;D
glob napisał(a):
Najgłębsze rozdarcie człowieka, jego krwawiąca rana, to właśnie to:
subiektywizm, obiektywizm. Podstawowe. Rozpaczliwe. Jestem podmiotem,
czyli świadomością, ale już w oczach innego, kiedy tylko na mnie
spojrzy, staje się przedmiotem, obiektem dla cudzej świadomości. Myślę
sobie, że jestem kimś, ale w oczach tego drugiego jestem tylko czymś,
odczucie tego pęknięcia jest jak krwawiąca rana. Gdy operuje się
człowieka chorego na zapalenie ślepej kiszki, jest on przedmiotem,
operujemy go akurat tak samo, jakbyśmy naprawiali samochód albo inną
maszynę, to mechanizm, który źle działa. Ale od strony chorego,
tego,co” przeżywa″ operację, sprawa przedstawia się inaczej, jest to
coś odrębnego, jedynego,własnego, to ” jego” operacja. Z takiej to
przyczyny lekarz dopuki kroi innych, jest spokojny, ale kiedy trzeba
pokroić lekarza to wrzask, krzyk, rejwach, histeria. To zrozumiałe
dlaczego lekarze boją się krojonka.;)