Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

wołam narciasza, jest tu taki?

4 views
Skip to first unread message

zai

unread,
Jun 14, 2010, 3:19:42 PM6/14/10
to
Zapraszam na pogaduszki.
Powiadają że ma być jak w disco-polo : łatwo, lekko i przyjemnie :)

iza

zai

unread,
Jun 14, 2010, 3:30:38 PM6/14/10
to
Gdyby szanowni Panowi filozofowie -- co się tłumaczy- kochankowie
mądrości, mieli
ochotę od czasu do czasu poluzować neurony nie koniecznie w
tendencyjnym kierunku --serdecznie zapraszamy :)

Edek - do Ciebie to się tez tyczy, wdepnij na małe bla bla bla bez
nadprogramowego spinania neuronów a raczej ot tak - taka lewatywka
umysłu ;)

ps. myślę że pan Platon nie miałby nic przeciwko ;)))

Izis

unread,
Jun 14, 2010, 3:54:15 PM6/14/10
to
> Ponieważ cała filozofia to właściwie wodolejstwo, nic nowego nie proponujesz
> poza marnotrawstwem czasu, gdyż za takie wodolejstwo nikt nikomu nie zapłaci.

Za wszystko musisz mieć zapłacone, żeby czuć satysfakcje ?

zai

unread,
Jun 14, 2010, 3:59:52 PM6/14/10
to
On 14 Cze, 21:22, u2 <u...@o2.pl> wrote:
> W dniu 2010-06-14 21:19, zai pisze:

>
> > Zapraszam na pogaduszki.
> > Powiadają że ma być jak w disco-polo : łatwo, lekko i przyjemnie :)
>
> To nie oczekuj wersalu, oczekuj sralu.

bo???

Izis

unread,
Jun 14, 2010, 4:16:48 PM6/14/10
to
> Wręcz zgoła diametralnie i dramatycznie odwrotnie.
> Uprawianie filozofii w celach zarobkowych
> (zapośredniczenie międzyludzkiego zaufania pieniądzem)
> jest profanacją przewodniej idei filozofii,
> czyli doprowadzenia ludzkości do jej spełnienia.

Już mówiłam, dla mnie filozofia jest umiejętnością
zadawania pytań na które nie ma konkretnej...żeby nie powiedzieć
uniwersalnej\konkretnej\oczywistej odpowiedzi.
A czy tu ktoś ją praktykuje w celach zarobkowych..hmm.. nie mnie
to oceniać. Niemniej juz nie będe crosspostować, jakbyś chcia(ł)(a)
pogadać o rzeczach równie istotnych w może mniej poważnej oprawie
zapraszam. :)

narciasz

unread,
Jun 14, 2010, 4:31:12 PM6/14/10
to

Co sze porobilo?!

zai

unread,
Jun 14, 2010, 4:41:03 PM6/14/10
to

nic tu się relaksujemy :)
aha kopsnij czasem swój wiersz albo jakomś kanadyjskom sentencje :)

narciasz

unread,
Jun 14, 2010, 4:43:57 PM6/14/10
to

Zara... Sze cus poszuka...

Moze byc dluzsze?

azi

unread,
Jun 14, 2010, 4:53:36 PM6/14/10
to

możesz zawalić całą grupe-- zobacz ile tu miejsca - jak w remizie :D

Message has been deleted

narciasz

unread,
Jun 14, 2010, 5:03:03 PM6/14/10
to
On Jun 14, 4:53 pm, azi <o...@onet.eu> wrote:

> możesz zawalić całą grupe-- zobacz ile tu miejsca - jak w remizie :D

Powtorka z pogaduchow:

Czesc Moja - Ty!
Zem fuks-pass pierdolnal - sie wstydze. Poczerwienialem jak ten psi
na
przednowku.
Przepros kolesiowne bo pomylilem ja z Toba i wyjechalem z obscena.
Sklam cus, bo se dziewucha pomysli ze sie doksztalcam cytujac Fredre
lub Krasickiego. Zjebanym zdziebko, goniac te dulary jak wsiowy pies
pod
koniec kwietnia, tym tlumacze swoja pomylke.
Jade popatrzec jak startuja i laduja samoloty na O'Hara. Sie szybko
uwine i
zanim dentysta zrobi Ci dobrze bede nazad. Dzis piatek, ruch tu jak w
na
wyprzedazy w sekendhendstorze. Przeszkadzaja mi w skrobaniu do
ciebie,
ale jak sie chce to sie zmusi.

: Tacy jestesmy madrzy, ze przemadrzymy nasze zywoty, cos mi sie
wydaje..
: Edziu.
: No zrobilabym dla Ciebie te golabki i bysmy sie przy jakiej butelce
: policytowali doswiadczeniami i spostrzezeniami. Nawet jakbys mial
zglupiec
: przy drugim drinku.. - oczywiscie o ile nie robisz sie furiatem i
nie
: zaczynasz bic slabszych.


Nie tylko nam sie wydaje ze jestesmy madrzy. Moja ukrainska sasiadka
gada ze: "Boh trojcu liubit". Tlumaczy tak: Uczciwosc.Pokora i
Milosc.
Znaczy sie cielaka - glowkuje. Dalej tlumaczy mi ze na mnie jeszcze
przyjdzie
czas, ze zglupieje, tylko nie bardzo wie kiedy. Tymczasem wpierdalam
(jak najdzie ja wena) jej "Gaubce", czasami wkusnoje "Pierozennoje"
poplukujac Smirnoff;em. Petyr (Riny maz) smieje sie ze Rina takim menu
i
jemu trafila przez zoladek i poddasze do serca.
Jak widzisz rozniste sposoby baby posiadaja by "Boh trojcu liubil".
Nie! Nie glupieje az tak po alkoholu by kogos bic. Mam okropne po
ochlaju
migreny, znaczy sie leb mnie napierdala i zwiedzam stolice Lotwy
dokladnie.


: Rozumiem niestety Twoje zapedy do zywota kawalera, co to mu sie
niewiele
: chce w kwestii organizacji zycia - ale marzen o idealnej milosci i
cieplej
: kobiecie odpilowac nie potrafi. Sama jestem leniem, co woli spotkac
sie z
: rodzina i znajomymi, niż isc na kawe z facetem jakims, z ktorym
trzeba gadac
: niestety i mu sie przedstawiac... a to nudne jest i ogolnie
meczace.


Jakie zapedy!? Czekam co ten moj "zapis" mi wywinie ze spokojem na
licu
i nie zamierzam nawet kiwnac paluchem w tym wzgledzie - pierdole!
Mam znowu stac ze spuszczonym lbem - kiwajac sie z piet na palce i
nazad
- rozmyslajac ze znowu mi wyszlo jak temu slynnemu od mydla? - A w
dupie!


: Wiesz, tak mysle, moze Ty na same ładne a puste panienki
trafiales... czy
: co? I uczucia Toba nigdy nie pomiataly tak, bys przestal karkulowac,
czy Ci
: sie chce czy nie..


Napewno gdzies te uczucia we mnie sa przysypane smieciem dnia
powszedniego - daj nam Panie, choc nie bardzo wiem gdzie?
Jak sie znajdzie jakas dokladna sprzataczka to sie dostanie do nich w
co nie
watpie. Te ktore chcialy, sprzataly po lebkach i pod dywan. Tak ze
teraz
trzebaby skasowac, wywalic cale wnetrze porysowane przejsciami i i
na garbicz wypierdolic i uformowac od nowa a komu to sie chce byc
takim
dokladnym w dzisiejszych czasach, no komu, komu?


: Patrz, jest na swiecie tyle mlotkow, ktorym udaje sie
: gniazda pozakladac i sa tacy popaprancy, jak my - co to przepaplaja
swoj
: los - a jak dojda nareszcie do konstruktywnych wnioskow, co i jak -
to
: siwizna ich pokryje i sily opuszcza fizyczne. Nie bedzie nawet komu
: opowiadac, jak babcie kochali, bo wnukow se kurwa nie pozycze.
Jelopy z nas
: w tym wzgledzie obrzydliwe. Pewnie, ze nikt nie twierdzi, ze razem
to bysmy
: reszcie swiata pokazali, ale zeby zaraz wysilek jaki w celu
konfrontacji
: marzen z rzeczywistoscia wykonac - oj - co to to tez nie.. Komu by
sie
: chcialo, az tak zwariowac. No nie?
: Mam dwie siostry - mlodsze. Kazda - mąz i po dwoje dzieci -
zajebistych
: zreszta i ukochanych przez ciocie sw. Mikolaja. A nie zamienilabym
: swojego zycia na te ich idylle rodzinne - bo sztuka kompromisow poki
co mnie
: opuscila. Nauczylam sie akceptowac ich wybory, czyli polubilam
szwagrow na
: tyle, ze moge sie z nimi wyglupiac przy wigilijnym stole oraz grillu
w
: ogrodzie. Bo zrozumialam nareszcie, ze to, iz zadnego z nich ja bym
nie
: wybrala - to nie znaczy, ze moje fajne siostrzyczki mialy sie na
mnie
: wzorowac. I wot cala filozofia. Moze szukam kwadratowego jaja, hu
: nols. W kazdym razie - zaobraczkowac sie nie dalam ni razu i nigdy
tez nie
: mieszkalam z facetem pod jednym dachem dluzej niz dwa tygodnie
wspolnych
: wczasow.. Wiec doswiadczenia zadnego - a tylko wiedza ogolna i
opowiesci
: zawiedzionych kolezanek.
: Moj kolega z Bieszczad - maz mej przyjaciolki Rudej, twierdzi, ze
mnie trza
: za dziub wziac i znienacka, zebym sie nie zdazyla polapac i juz on
na mnie
: jakiegos tam sprytnego Ukrainca napusci, bo go szlag trafia, ze tak
se laze
: bez sensu po padole. Mejbi jes.. ale to by musial byc Bohun szybszy
niż
: strzala Winnetou. Wiec mam spokoj, bo immpossible takie zjawisko. A
i
: dziadek Szymek, by sie w grobie przewrocil, jakby wnuczka za pier..
: Ukrainca poszla :) Niby nic mu nie zrobili, ale przeklinał
szczerze.
: Fajnie przynajmniej, ze juz mi welon na fryzure nie pasuje - wiec
odpuszczam
: folklor bialej bezy-dziewicy.


Gadasz; mlotki, gniazda. Znam kupe malzenstw udanych albo mniej.
Wszystkie
cechuje tolerancja w wiekszym lub mniejszym stopniu. Tez jestem
tolerancyjnym
- bo inaczej sie nie da. Przeraza mnie jedno w malzenstwie, strach
przed NUDA!
W wiekszym stopniu jak przed samotnoscia. A tez se kiedys marzylem
ze;
siede se w bujanym fotelu, nabije fajke i bede opowiadal sedzacemu
wokol mnie
przychowkowi swoje przygody. Pogladze po plowych glowkach i dam "Loli-
Popa"
do lizania. Marzenia coraz dalej ida w pizdu. Co najwyzej moge se z
glutami z
sasiedztwa pograc pod garazem w hokeja, przekupujac ich czekolada.
Poobijaja
mi przy tym golenie i uncle idzie z marzeniami na lawke rezerwowych.
Smutne - nie?


: AAAA!!!! Bym zapomniała - koleżanka w ramach
: kurwa zabawy zaciagnela mnie do wrozki! No i wiem juz wszystko,
stary. Do 2
: lat obrączka na palcu - niet problemow jakichkolwiek, majatek sie
jeszcze
: rozmnozy, szczescie wokol i milosc prawdziwa, a dzieckiem bedzie
: dziewczynka. I ten moj wybranek zjawi sie do 28 lutego 2003. Bedzie
: "zraniony na duszy" czyli po przejściach, ale tak tkliwie na mnie
: zorientowany, ze go podobno nie przegapie i sklonie sie nareszcie.
: Powiedziala mi tez, ze sama nawiedzona jestem (o Polsko!) i jak cos
to se
: tez sama moge wrozyc. Fajnie - zaloze gabinet wrozb i zwalniam sie z
roboty!
: Glosem tam cos podpicuje i i same boskie przepowiednie z ust mych
beda sie
: snuly. Tylko kota musze miec jakiegoś antyalergicznego - moze z
wiskozy -
: zeby mnie szlag w tydzien nie trafil,. Konkrety, kochany - a nie
duperele
: jakies... Widzisz - jakie genialne mam plany. A bylabym o nich
zapomniala,
: no..


Takas twardziocha ale widze ze jednak pustka w chalupie Ci doskwiera -
co?
Elvis z pudelka juz Cie przestal jarac? Roznych sie chytasz sposobow
by jednak
zerknac w swa przyszlosc.
Kiedys, w Polsce cyganicha tyz mi wrozyla. Gadala ze poniesie mnie b.
daleko w
swiat i ... kurwa! - Nic wiecej!? Wychodzi ze dobrze wrozyla. Tej
Twojej wrozce
uwierz, mozliwe ze gadala prawde i w dwa lata bedziesz czyjas? Czego
Ci
serdecznie zycze - bedac Ci przychylnym. Jeno uwazaj bys znowu sie
nie
wykopyrtla - czego Ci NIE zycze. Mozliwe ze gdybys zajela sie
wrozdzbiarstwem
osiagnelabys sukces finansowy olbrzymi. Atut glosu masz. Durni wszak
na
swiecie jest wiecej od normalnych. Pomysl o tym, naprawde warto.


: Dam rade - jeszcze z 10latek przepierdole i naucze sie robic na
drutach i
: szydelku. Seks jest przereklamowany, a z facetami same problemy - no
wez -
: jak taki sie nachleje na weselu albo w sylwestra i wioche
czlowiekowi robi,
: nie?


Prawde mowisz ze sex jest przereklamowany. Czuje sie po nim jakbym
dwa
wagony wegla rozladowal, zmeczonym, nic wiecej i spac mi sie chce a
przeciez nie
jestem takim ktory traktuje kazda kobiete jak duza pizze ktora mi
podano.
I zazwyczaj juz po malym kesie wyrabiam sobie zdania o calosci.
Czasami trzeba
zjesc cale polkole by poznac prawde. Na ogol nie zamawiam prawdy gdy
glodny
nie jestem.


: Dawaj mi tu zdjęcie swoje prawdziwe - bo musze oddech pocwiczyc
gleboki i
: tkliwe westchnienia! Ale juz brunecie-laluniu! Sukienka sie skanuje
u
: kolegi-erotomana -kazal mi dolaczyć fotki z kapieli posrod pian,
zbokol
: jeden - ale ja tam swoje wiem i rozkladowki se ze mnie nikt w tirze
robil
: nie bedzie ament.


Ty mnie tu nie rob w balona z tymi Twoimi zdjeciami bo sie stane
nerwowy a
przeciez takim byc nie moge bo jeszcze komus w dupe wjade. Niby gadasz
po
polsku a jak czytam to wylazi ze Ty gadasz po "dziewczynsku". Zawsze
mam z
tym "jezykiem" problemy. Moze gdybym znal wegierski przeniklbym co Ty
mi
tu kadzisz? U Ciebie tez przewaza szala na uczucia wobec siebie jak u
wiekszosci Twej pci. Tylko mi nie serwuj pytania typu: "Co chcesz
przez to
powiedziec?", albo: "Kiedy ty wydoroslejesz?". Ten rys historyczny mam
dosc
dobrze przyswojony. Nie mysl ze jak mi podeslesz swoje zdjecie (nawet
w pianach)
natychmiast bede gadal ze swoim rozporkiem. Chce tylko poznac roznice
plci miedzy
nami ot-co.


: Chodz, bedziemy sie teraz calowac - pamietam, ze lubie bardzo.


W to mi graj! - ale, by Cie nie zrazic (wszak delikatnas osobka) Tobie
oddaje batute
w rece, bede gral jak Ty bedziesz dyrygowala jeno nie przedobrz,
dyryguj fair play
bym nadazyl w gamach. "Ars non habet osorem nisi ignorantem"- a
przekonasz sie ze
nim nie jestem.


: Idzie weekend - trzeba więcej seksu do korespondencji wlozyc - toz
to czas
: rozpusty i grzechu!


Ano idzie. Pocieszam sie jeno tym ze moze Rine wena najdzie i pojem
"Galobcow"
albo oczen wkusne "Pierozennoje"?


: Poprosze wiec, tylko bez ekstremow - zeby mnie nie
: zniesmaczylo, orajd? Ach - zapomnialabym - melduje - ze TWE
FEROMONY
: wszystkie celnie trafily i własciwie mozesz juz prawie wszystko.
Cala
: piersia reaguje,
: teraz czekam, moj Edwardzie


Hmm, cus tam wyplakalem u Ciebie - jak widze. Ale mam podswiadomy lek
by
Twoje perfekcyjnie skrojone usta - nagle, sie odymajac leciutko nie
rozkazaly bym
spierdalal i wiecej nie wracal! - Po czym uloza Ci sie nieuchronnie w
smutny, pelen
slodzyczy usmiech. Tak sobie przedstawiam w zwolnionym tempie
najbardziej dotkliwy
cios emocjonalny jaki moze mnie spotkac?
Raz kozie smierc. Zaczynam te gre wstepna. Zapraszam Cie na kolacje
przy swiecach.
Od tego Cie zaczne podniecac. Elegancka restauracja, doskonala obsluga
i swietna
wyzerka powinna zagrac na Twoim nastroju? Chyba ze szkoda Ci czasu na
te zabiegi i
wolisz chinszczyzne na wynos jedzona na podlodze ktora tez spelni
zadanie jesli tylko
wzajemnie obdarzymy sie zyczliwa uwaga - co?
Zarcie nie jest wazne - waznym jest porozumiewanie sie za pomaca slow,
dotyku
patrzenia sobie w oczy.
No, pojedlismy patrzac sobie w oczy. Teraz napuscmy wody do wanny,
umyjmy sie
wzajemnie poznajac nasze wrazliwe miejsca. Twoj Bank danych pozwoli mi
sprawic
Ci wiecej radosci, poczujesz calym cialem jak "Ziemia drzy".
Czas na akrobacje. Nie mysl o cyrkowym trapezie gdzie ruchy musza byc
zgrane,
mozesz stosowac wlasne koncepcje ja nie spadne ...


: M
E


Robakks

unread,
Jun 15, 2010, 1:15:49 AM6/15/10
to rob...@googlegroups.com

Witaj ;)
Kilka dni temu pomyślałem sobie porządkując sprawy nowego forum:
niezbyt elegancko (wręcz obcesowo) się z nią obszedłem pisząc
"każdy ma swoje 5 minut" - ale przecież taka reakcja z mojej strony
była czymś uzasadniona. Nie powiem, że nie - bo tak i ja wiem
czym. :-) Historia się powtórzyła (w pewnym sensie), ale z
odwróconymi rolami: tym razem to nie ja crosspostuję, a przecież
o to toczyła się gra: czy nagłaśniać swoją wypowiedź w więcej
niż jeden punkt - czy nie. Jak widać wiatr dziejowy pchnął Cię tam,
gdzie Ciebie nie było, w wirtualny LOGOS w którym prawa logosu
są niezmienne:
gdy się chce nagłaśniać - to się nagłaśnia,
a to chcenie jest zmienne - jak to w życiu. :)
. . .
Miałem dzisiaj sen. Zobaczyłem we śnie kumpla z przed lat, z
którym nie widziałem się już "ho ho i trochę". Usta miał pomalowane
szminką i pochwalił się, że pracuje w wiejskiej policji i że ma żonę.
Czy ten sen coś oznacza? Skąd mogę to wiedzieć... :)
Nawet nie próbuję się domyślać - bo i po co? Co zapisane to i tak
musi się stać, bo fatum to bezwzględna konieczność.
. . .
"dla mnie filozofia jest umiejętnością zadawania pytań..."
- w tym samym czasie pomyśleliśmy to samo:
http://matematyka-polska.phorum.pl/viewforum.php?f=16
Pytania
...ano ;D
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
miłośnik mądrości i nie tylko :)

zai

unread,
Jun 15, 2010, 1:53:04 AM6/15/10
to
On 14 Cze, 23:03, narciasz <narci...@gmail.com> wrote:
> On Jun 14, 4:53 pm, azi <o...@onet.eu> wrote:
>
> > możesz zawalić całą grupe-- zobacz ile tu miejsca - jak w remizie :D
...

> : Tacy jestesmy madrzy, ze przemadrzymy nasze zywoty, cos mi sie
> wydaje..
> : Edziu.
> : No zrobilabym dla Ciebie te golabki i bysmy sie przy jakiej butelce
> : policytowali doswiadczeniami i spostrzezeniami. Nawet jakbys mial
> zglupiec
> : przy drugim drinku.. - oczywiscie o ile nie robisz sie furiatem i
> nie
> : zaczynasz bic slabszych.

A jesteś furiatem i bijesz słabszych po butelczybnie?
No bo może by cię u nas skojarzyć z jakoś adekwatna wiekiem i
stanem cywilnym Polka i ci ją podesłać? :)

> Nie tylko nam sie wydaje ze jestesmy madrzy. Moja ukrainska sasiadka
> gada ze: "Boh trojcu liubit". Tlumaczy tak: Uczciwosc.Pokora i
> Milosc.
> Znaczy sie cielaka - glowkuje. Dalej tlumaczy mi ze na mnie jeszcze
> przyjdzie
> czas, ze zglupieje, tylko nie bardzo wie kiedy. Tymczasem wpierdalam
> (jak najdzie ja wena) jej "Gaubce", czasami wkusnoje "Pierozennoje"
> poplukujac Smirnoff;em. Petyr (Riny maz) smieje sie ze Rina takim menu
> i
> jemu trafila przez zoladek i poddasze do serca.
> Jak widzisz rozniste sposoby baby posiadaja by "Boh trojcu liubil".
> Nie! Nie glupieje az tak po alkoholu by kogos bic. Mam okropne po
> ochlaju
> migreny, znaczy sie leb mnie napierdala i zwiedzam stolice Lotwy
> dokladnie.

No wiesz... w kilku zdaniach tyle bluzgów :(
Ja po akoholu jestem jeszcze gorsza dyslektyczką.

Rozumiem, ze to jest twój dialog z kimś?
Co do nudy w małżeństwie kontra samotności by
jej uniknąć. O wiele gorsza od obu jest
samotność w małżeństwie, a to sie zdarza. :)

No popatrz.... zgraliści się :)
:( nie wiem jednak czy waszysch ról w tym dialogu nie pomyliłam bo
wiedze,ze
historia kompilowana\wielowatkowo-wieloosobowa :)

> W to mi graj! - ale, by Cie nie zrazic (wszak delikatnas osobka) Tobie
> oddaje batute
> w rece, bede gral jak Ty bedziesz dyrygowala jeno nie przedobrz,
> dyryguj fair play
> bym nadazyl w gamach. "Ars non habet osorem nisi ignorantem"- a
> przekonasz sie ze
> nim nie jestem.
>
> : Idzie weekend - trzeba więcej seksu do korespondencji wlozyc - toz
> to czas
> : rozpusty i grzechu!
>
> Ano idzie. Pocieszam sie jeno tym ze moze Rine wena najdzie i pojem
> "Galobcow"
> albo oczen wkusne "Pierozennoje"?
>
> : Poprosze wiec, tylko bez ekstremow - zeby mnie nie
> : zniesmaczylo, orajd? Ach - zapomnialabym - melduje - ze TWE
> FEROMONY
> : wszystkie celnie trafily i własciwie mozesz juz prawie wszystko.
> Cala
> : piersia reaguje,
> : teraz czekam, moj Edwardzie
>

> Hmm, cus tam ...
>
> więcej >>


hmm dużo tego... trza sie mocno skupić by to
rozebrać te twoje dyskusje :)

zai

unread,
Jun 15, 2010, 2:12:37 AM6/15/10
to

Nie przeczę, jestem osobą, która potrafi zburzyć krew(wpienić!) do
szczętu i
dobrze wiesz,że nie mam ci za złe żadnego słowa -- jak zresztą ty dla
mnie :)
Skąd to wiem? Domyśl się :)
A co do : ''każdy ma swoje 5 minut" - to uznałam, że
masz prawo tak powiedzieć, bo często w nas samych przychodzi
taki moment,że coś pęka i ma odwrotu. Co do ciebie wiedziałam,że
cię czym wkurzyłam, z drugiej zaś strony liczyłam na twój
rozsądek i tolerancje :)
Wierz, ze nie jestem złośliwa a przekorna... przekora to mój konik ;)
i być może stad to....

> Nie powiem, że nie - bo tak i ja wiem
> czym. :-) Historia się powtórzyła (w pewnym sensie), ale z
> odwróconymi rolami: tym razem to nie ja crosspostuję, a przecież
> o to toczyła się gra: czy nagłaśniać swoją wypowiedź w więcej
> niż jeden punkt - czy nie.

Czyżbyś Edziu moją imigracje i banicje uznał za dobry moment
ku swoim celom?
Hmm...jeśli tak to twoja sprawa, nigdy nie byłam przeciwko tobie
i twoim badaniom a raczej przeciwko niektórym twoim zachowaniom --
raczej
wynikłych z przesiąknięcia nurtem filozoficznym dla mnie mało
pojmowalnym.
A że crossuje.... ach masz satysfakcje co? ;)))))
No muszę jakoś zacząć, wiesz jak jest. :)
Co do twojego forum. Jest kolorowo i miło i mądzrze, ale trzeba
się zalogować co jak ktoś mi powiedział...a i sama mam podobne
spostrzeżenie, nie każdy lubi, stad
pewnie moja obiecana absencja.

>Jak widać wiatr dziejowy pchnął Cię tam,
> gdzie Ciebie nie było, w wirtualny LOGOS w którym prawa logosu
> są niezmienne:
> gdy się chce nagłaśniać - to się nagłaśnia,
> a to chcenie jest zmienne - jak to w życiu. :)

Owszem, moje chcenie jest wyjątkowo kapryśne :)

> Miałem dzisiaj sen. Zobaczyłem we śnie kumpla z przed lat, z
> którym nie widziałem się już "ho ho i trochę". Usta miał pomalowane
> szminką i pochwalił się, że pracuje w wiejskiej policji i że ma żonę.
> Czy ten sen coś oznacza? Skąd mogę to wiedzieć... :)
> Nawet nie próbuję się domyślać - bo i po co? Co zapisane to i tak
> musi się stać, bo fatum to bezwzględna konieczność.

Kolega pomalowany szminka..hmmm...niechybnie to proroctwo byc
musi....musi ;D
A tak serio... nie wierze w przeznaczenia a w celowe kucie losu.

> "dla mnie filozofia jest umiejętnością zadawania pytań..."
> - w tym samym czasie pomyśleliśmy to samo:http://matematyka-polska.phorum.pl/viewforum.php?f=16

Ja od początku dostrzegam tę zależność.
Niestety musisz się z tym pogodzić, że czytam ci w myślach ;)

> Pytania
> ...ano ;D
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości i nie tylko :)

Uwaga! Zezwalam na kopiowanie moich wiadomości do
Forum.Matematyka.Polska :)

Robakks

unread,
Jun 15, 2010, 2:51:31 AM6/15/10
to rob...@googlegroups.com
On 15 Cze, 08:12, zai <ro...@vp.pl> wrote:
> On 15 Cze, 07:15, Robakks <roba...@gmail.com> wrote:

>> Witaj ;)
>> Kilka dni temu pomyślałem sobie porządkując sprawy nowego
>> forum:
>> niezbyt elegancko (wręcz obcesowo) się z nią obszedłem pisząc
>> "każdy ma swoje 5 minut" - ale przecież taka reakcja z mojej
>> strony była czymś uzasadniona.

> Nie przeczę, jestem osobą, która potrafi zburzyć krew(wpienić!)
> do szczętu i dobrze wiesz,że nie mam ci za złe żadnego słowa
> -- jak zresztą ty dla mnie :)
> Skąd to wiem? Domyśl się :)
> A co do : ''każdy ma swoje 5 minut" - to uznałam, że
> masz prawo tak powiedzieć, bo  często w nas samych przychodzi
> taki moment,że coś pęka i ma odwrotu. Co do ciebie wiedziałam,

> że cię czym wkurzyłam, z drugiej zaś strony liczyłam na twój


> rozsądek i tolerancje :)
> Wierz, ze nie jestem złośliwa a przekorna... przekora to mój
> konik ;)
> i być może stad to....

Ja w takich chwilach jak wyżej sygnalizowana - czuję się jak
dziecko, które mówi: "król jest nagi (?)" ale nikt nie słyszy
ani pytania, ani stwierdzenia -- będąc zapadnięty w swoim świecie
fantazji i urojeń. ;)

>> Nie powiem, że nie - bo tak i ja wiem czym. :-)
>> Historia się powtórzyła (w pewnym sensie), ale z odwróconymi
>> rolami: tym razem to nie ja crosspostuję, a przecież o to
>> toczyła się gra: czy nagłaśniać swoją wypowiedź w więcej
>> niż jeden punkt - czy nie.

> Czyżbyś Edziu moją imigracje i banicje uznał za dobry moment
> ku swoim celom?

hehe
Zawsze Ci wolno popatrzeć na przeszłość z perspektywy doświadczeń
nabytych DZIŚ. :-)

> Hmm...jeśli tak to twoja sprawa, nigdy nie byłam przeciwko tobie
> i twoim badaniom a raczej przeciwko niektórym twoim
> zachowaniom -- raczej wynikłych z przesiąknięcia nurtem
> filozoficznym dla mnie mało pojmowalnym.

Lubię gdy z rozmów coś pozostaje - stąd głód mądrości... :)

> A że crossuje.... ach masz satysfakcje co? ;)))))

Tak. Mam. ;)

> No muszę jakoś zacząć, wiesz jak jest. :)
> Co do twojego forum. Jest kolorowo i miło i mądzrze, ale trzeba
> się zalogować co jak ktoś mi powiedział...a i sama mam podobne
> spostrzeżenie, nie każdy lubi, stad pewnie moja obiecana
> absencja.

To forum ewoluuje. Główną część obecnie stanowi dział spam:
szum marketingowych jednokierunkowych komunikatów.
Nie wystarczy się zalogować by zamieścić post w innym dziele.
Zobacz to dzisiejsze zestawienie:

*
spam
86 Wątki
114 Posty
Pn, 14 czerwca 2010, 19:49:18

*
Nowe Ślady Pitagorasa
gawędy matematyczne Bogdana Misia
69 Wątki
75 Posty
Pn, 14 czerwca 2010, 07:15:09

*
O wszystkim co się liczy
JA + nie ja = wszystko
40 Wątki
369 Posty
Wt, 15 czerwca 2010, 05:41:24

*
Księga Rozumu
halo - tu się myśli
2 Wątki
2 Posty
N, 6 czerwca 2010, 06:19:02

*
Pytania
O co chodzi?
1 Wątki
1 Posty
Pn, 14 czerwca 2010, 07:43:25

*
wnioski
Jeśli zrobiłem jakiś błąd to nic nie szkodzi: zaraz go poprawię
0 Wątki
0 Posty
Brak postów

Praktycznie forum przekształca się w bloga autorskiego podobnego
do wyspy "Utopia" Szymborskiej. :-)

>> Jak widać wiatr dziejowy pchnął Cię tam,
>> gdzie Ciebie nie było, w wirtualny LOGOS w którym prawa logosu
>> są niezmienne:
>> gdy się chce nagłaśniać - to się nagłaśnia,
>> a to chcenie jest zmienne - jak to w życiu. :)

> Owszem, moje chcenie jest wyjątkowo kapryśne :)

hahaha
Jesteś przecież Kobietą ;DDD

>> Miałem dzisiaj sen. Zobaczyłem we śnie kumpla z przed lat, z
>> którym nie widziałem się już "ho ho i trochę". Usta miał
>> pomalowane szminką i pochwalił się, że pracuje w wiejskiej
>> policji i że ma żonę.
>> Czy ten sen coś oznacza? Skąd mogę to wiedzieć... :)
>> Nawet nie próbuję się domyślać - bo i po co? Co zapisane to i tak
>> musi się stać, bo fatum to bezwzględna konieczność.

> Kolega pomalowany  szminka..hmmm...niechybnie to proroctwo
> byc musi....musi ;D
> A tak serio... nie wierze w przeznaczenia a w celowe kucie losu.

Wiem, że to trudno jest zrozumieć:
jednoczesność było-jest-będzie
i w tym kontekście trudno zrozumieć, że "nasze" dzisiejsze wybory
są już zapisane tak jakby pozbawiając "nas" woli, ale to złudzenie,
przecież to "naszą" dzisiejszą wolą zapisaliśmy JUTRO. :-)

>> "dla mnie filozofia jest umiejętnością zadawania pytań..."
>> - w tym samym czasie pomyśleliśmy to samo:
>> http://matematyka-polska.phorum.pl/viewforum.php?f=16

> Ja od początku dostrzegam tę zależność.
> Niestety musisz się z tym pogodzić, że czytam ci w myślach ;)

A ja od początku dostrzegam, że w Tobie jest coś więcej niż
tylko słowa. ;p

>> Pytania
>> ...ano ;D
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~
>> miłośnik mądrości i nie tylko :)

> Uwaga! Zezwalam na kopiowanie moich wiadomości do
> Forum.Matematyka.Polska :)

hahaha - dzięki ;)*
Gdy będę kopiował to Cię uprzedzę. Rozwój tamtego forum
nie jest jeszcze określony, a więc
sam nie wiem dziś
co zrobię
jutro. :)
Edi

zai

unread,
Jun 15, 2010, 3:16:41 AM6/15/10
to
On 15 Cze, 08:51, Robakks <roba...@gmail.com> wrote:

> >> Witaj ;)
> >> Kilka dni temu pomyślałem sobie porządkując sprawy nowego
> >> forum:
> >> niezbyt elegancko (wręcz obcesowo) się z nią obszedłem pisząc
> >> "każdy ma swoje 5 minut" - ale przecież taka reakcja z mojej
> >> strony była czymś uzasadniona.
> > Nie przeczę, jestem osobą, która potrafi zburzyć krew(wpienić!)
> > do szczętu i dobrze wiesz,że nie mam ci za złe żadnego słowa
> > -- jak zresztą ty dla mnie :)
> > Skąd to wiem? Domyśl się :)
> > A co do : ''każdy ma swoje 5 minut" - to uznałam, że
> > masz prawo tak powiedzieć, bo  często w nas samych przychodzi
> > taki moment,że coś pęka i ma odwrotu. Co do ciebie wiedziałam,
> > że cię czym wkurzyłam, z drugiej zaś strony liczyłam na twój
> > rozsądek i tolerancje :)
> > Wierz, ze nie jestem złośliwa a przekorna... przekora to mój
> > konik ;)
> > i być może stad to....
>
> Ja w takich chwilach jak wyżej sygnalizowana - czuję się jak
> dziecko, które mówi: "król jest nagi (?)" ale nikt nie słyszy
> ani pytania, ani stwierdzenia -- będąc zapadnięty w swoim świecie
> fantazji i urojeń. ;)

Nie potrzebnie, ponieważ jeśli(pomimo mojej przekry - umyślnej) czyta
cię
osoba madra i chłonna wiedzy o elastycznym umyśle, to nie przeszkodzi
jej z naszego wspólnego
dywagowanie podszytego sympatycznymi uszczypliwościami i żartami a
czasem podniesionym ciśnieniem
wyłowić coś dydaktycznego. Gdyby tak zawsze na poważnie...to człowiek
by się
chyba wykończył w tym życiu, które jest czesto jak sen paranoika.


> >> Nie powiem, że nie - bo tak i ja wiem czym. :-)
> >> Historia się powtórzyła (w pewnym sensie), ale z odwróconymi
> >> rolami: tym razem to nie ja crosspostuję, a przecież o to
> >> toczyła się gra: czy nagłaśniać swoją wypowiedź w więcej
> >> niż jeden punkt - czy nie.
> > Czyżbyś Edziu moją imigracje i banicje uznał za dobry moment
> > ku swoim celom?
>
> hehe
> Zawsze Ci wolno popatrzeć na przeszłość z perspektywy doświadczeń
> nabytych DZIŚ. :-)

Ależ mój drogi Eduardo.... ja patrzę na przeszłość z perspektywy
doświadczeń nabytych w przeszłości. Ponieważ żeby coś zaczęło w naszej
świadomości stanowić życiowe doświadczenie i to z morałem, musi być
ono
juz przetrawione zarówno przez umysł jaki i autopsje częstokroć
bolesną :) prawda? czy nie? ;)))

> > Hmm...jeśli tak to twoja sprawa, nigdy nie byłam przeciwko tobie
> > i twoim badaniom a raczej przeciwko niektórym twoim
> > zachowaniom -- raczej wynikłych z przesiąknięcia nurtem
> > filozoficznym dla mnie mało pojmowalnym.
>
> Lubię gdy z rozmów coś pozostaje - stąd głód mądrości... :)

Zgadzam się :)

> > A że crossuje.... ach masz satysfakcje co? ;)))))
>
> Tak. Mam. ;)

Cisze sie,ze moge ciebie choć raz usatyswakcjonowac na swój
orginalny sposób ;))))

Ze swojej strony życze powodzenia, gdyż pomiom niepochlabnych opinii
pod twoim adresam wierzę,że masz w tym jakiś sój prywatny cel-- choć
być może też pro publico bono.
A przed zdobyciem wielu naszych celów może nas powstrzymać czasem
tylko
nasze tchórzostwo. :( niestety ...

> >> Jak widać wiatr dziejowy pchnął Cię tam,
> >> gdzie Ciebie nie było, w wirtualny LOGOS w którym prawa logosu
> >> są niezmienne:
> >> gdy się chce nagłaśniać - to się nagłaśnia,
> >> a to chcenie jest zmienne - jak to w życiu. :)
> > Owszem, moje chcenie jest wyjątkowo kapryśne :)
>
> hahaha
> Jesteś przecież Kobietą ;DDD

To jest pewne na 1000%
choć czasem wolałabym sikać na stojąco przez co mieć mniej
skomplikowana naturę ;)

> >> Miałem dzisiaj sen. Zobaczyłem we śnie kumpla z przed lat, z
> >> którym nie widziałem się już "ho ho i trochę". Usta miał
> >> pomalowane szminką i pochwalił się, że pracuje w wiejskiej
> >> policji i że ma żonę.
> >> Czy ten sen coś oznacza? Skąd mogę to wiedzieć... :)
> >> Nawet nie próbuję się domyślać - bo i po co? Co zapisane to i tak
> >> musi się stać, bo fatum to bezwzględna konieczność.
> > Kolega pomalowany  szminka..hmmm...niechybnie to proroctwo
> > byc musi....musi ;D
> > A tak serio... nie wierze w przeznaczenia a w celowe kucie losu.
>
> Wiem, że to trudno jest zrozumieć:
> jednoczesność było-jest-będzie
> i w tym kontekście trudno zrozumieć, że "nasze" dzisiejsze wybory
> są już zapisane tak jakby pozbawiając "nas" woli, ale to złudzenie,
> przecież to "naszą" dzisiejszą wolą zapisaliśmy JUTRO. :-)

Nie zgadzam sie, no bo czym to uzasadnisz?
Czym dla ciebie jest przeznaczenia a czym przypadek?

> >> "dla mnie filozofia jest umiejętnością zadawania pytań..."
> >> - w tym samym czasie pomyśleliśmy to samo:
> >>http://matematyka-polska.phorum.pl/viewforum.php?f=16
> > Ja od początku dostrzegam tę zależność.
> > Niestety musisz się z tym pogodzić, że czytam ci w myślach ;)
>
> A ja od początku dostrzegam, że w Tobie jest coś więcej niż
> tylko słowa. ;p

Taaaak....pono jestm ksiązniczką ze spalonego teatru i dupencja z
główka jak makówką--
czyli duża forma sypka\miałka treść ;))
He he... myślałeś że ci tego nie wypomnę? ;))) no to sie przeliczyłeś,
bo
ja takie rzeczy pamiętam jak przysłowiowy żyd procent ;)))

> >> Pytania
> >> ...ano ;D
> >> Edward Robak* z Nowej Huty
> >> ~>°<~
> >> miłośnik mądrości i nie tylko :)
> > Uwaga! Zezwalam na kopiowanie moich wiadomości do
> > Forum.Matematyka.Polska :)
>
> hahaha - dzięki ;)*
> Gdy będę kopiował to Cię uprzedzę. Rozwój tamtego forum
> nie jest jeszcze określony, a więc
> sam nie wiem dziś
> co zrobię
> jutro. :)
> Edi

no tak :( może jutro nas już....

narciasz

unread,
Jun 15, 2010, 6:31:52 AM6/15/10
to
zai
narciasz

> No popatrz.... zgraliści się :)
> :( nie wiem jednak czy waszysch ról w tym dialogu nie pomyliłam bo
> wiedze,ze
> historia kompilowana\wielowatkowo-wieloosobowa :)
>

Nie pomylilas,
Czytajac Cie, przypomniala mi sie podobna osobka do Ciebie z ktora
kiesyc prowadzilem ten dialog.
>
Nie-e, zadnej mi nie podsylaj.
Dziekuji, nie chce si, dopiero co z kobyly slas (kresowy slang).
- Jedynie... - jesli Cie Twoj pusci...

Chcialas wiersz? - Na:
Do Not Go Gentle Into That Good Night
Do not go gentle into that good night,
Old age should burn and rave at close of day;
Rage, rage against the dying of the light.
Though wise men at their end know dark is right,

Because their words had forked no lightning they
Do not go gentle into that good night.
Good men, the last wave by, crying how bright
Their frail deeds might have danced in a green bay,
Rage, rage against the dying of the light.

Wild men who caught and sang the sun in flight,
And learn, too late, they grieved it on its way,
Do not go gentle into that good night.
Grave men, near death, who see with blinding sight
Blind eyes could blaze like meteors and be gay,

Rage, rage against the dying of the light.
And you, my father, there on the sad height,
Curse, bless me now with your fierce tears, I pray.
Do not go gentle into that good night.
Rage, rage against the dying of the light.

zai

unread,
Jun 15, 2010, 7:26:36 AM6/15/10
to

dzieki, ten wiersz jest tak zagraniczny, ze az boli

odwdzięczam się:
Per trovare la ragione di un verbo

perché ancora davvero non é tempo

e non sappiamo se accorrere o fuggire.

Fai sera come fosse dicembre

sulle casse innalzate sul cuneo del trasloco

dai forma al buio

mentre il cibo s'infiamma alla parete.

Queste sono le notti di pace occidentale

nei loro raggi vola l'angustia delle biografie

gli acini scuri dei ritratti, i cartigli dei nomi.

Ci difende di lato un'altra quiete

come un peso marino nella iuta

piegato a lungo, con disperazione.

(Antonella Anedda)

narciasz

unread,
Jun 15, 2010, 8:05:31 AM6/15/10
to
zai wrote:
> odwdzięczam się:
> Per trovare la ragione di un verbo
>
Slodka Ty. Masz racje.
Piec cieply nie w pore.

Cudnie za oknem.
Najachetniej porwalbym Cie na spacer
- Albo na wino. Biale. Lekkie. Wonne.
Siadlbym przed Toba.
W ciszy.
Chwila prawdy.
Prawda dzieje sie w ciszy.
Wiedzialbym wszystko.

Ciasno przytulam...

Jesli czas znajdziesz siegnij mnie.
Drzwi otwarte zostawiam.
Dotknij dlonia warg moich.
kciuk bede Twoj jezykiem piescic.
- bardzo delikatnie.
i bardzo, bardzo powoli.
Przesuwaj nim, pieszczac moje usta.
miejsce przy miejscu...

Zbliz usta.
oddaj mi swoj jezyk.
dotkne go czubkiem mojego..
zwilze delikatnie.

Piesc dalej wargi moje.
- piesc je powoli.
ssij.
przygryzaj.
dlonmi glaszcz moja szyje.
bardzo wolno.
i bardzo delikatnie.
potem wargami.
jezykiem.
gryz mnie bardzo delikatnie.
czasem mocniej...
zejdz nizej...
potem mnie rozbierz.
chce czytac z Twoich oczu ze mnie pragniesz.
ze chcesz - chociaz jestem nagi - rozebrac mnie jeszcze bardziej.
chciej mnie posiasc jak nigdy jeszcze zadnego mezczyzny nie
posiadlas.
Patrz na mnie.
oddechem rozgrzej moje cialo.
dlonmi piesc bardzo powoli.
zmyslowo...
ocieraj sie o mnie.
mokra.
urosne bardziej.
Ty rozkwitniesz.
pulsowac bedziesz.
czujesz moj dotyk.
moje biodra kolysza sie powoli.
tancza prawie bez ruchu.
wspinam sie po drabinie szczescia
czulosci.
pieszcze Twe cialo.
powoli.
dokladnie.
miejsce przy miejscu..
odwracam.
lize Twoje ramiona.
gryze.
pieszcze leniwie.
powoli.
jeczysz z rozkoszy.
jestes jak ja - twarda.
jak ja podniecona.
moja.
pieszcze Cie coraz mocniej.
szybciej.
zwalniam.
pulsuje w Tobie.
umierasz w moich wargach.
kocham Cie szybko.
mocno.
intensywnie.
czujsz mnie w calym ciele.
nabrzmiewasz.
pulsujesz.
zaraz peknie Ci serce.
Toba jestem.
a Ty jestes mna.
placzesz z rozkoszy.
- wybuchasz....

zai

unread,
Jun 15, 2010, 11:45:07 AM6/15/10
to

A wiesz... nie tak dawno tłumaczyłam
byłej przyjaciółce,ze tylko w filmach brazylijskich są faceci, którzy
z miłości
piszą dla kobiet wiersze i śpiewają pod oknem serenady, a tu proszę.
Mam niekłamaną nadziej,że twoja pani jest zadowolona z tych
wierszy__dla niej__
i że to w/w to nie tylko sucha teoria ;)))

ps. tez coś czasem kopsnę z mojej grafomani :)

narciasz

unread,
Jun 15, 2010, 11:59:27 AM6/15/10
to

Poprosze.
- Tym czasem posluchaj, co wyspiewuja mi gdy teoria stanie sie faktem:
http://www.youtube.com/watch?v=wcxC3wOYsoQ


Zyczyl by Tobie bys i Ty tak nucila...,
e

0 new messages