Pozdrawiam
Emil Ch
> Udało mi się uruchomić mój pierwszy wzmacniacz lampowy. (...)
To z pewnościa sympatyczny i satysfakcjonujący moment.
Moje szczere gratulacje!
K.Celiński
> To z pewnościa sympatyczny i satysfakcjonujący moment.
bardzo, jestem dumny z siebie ;)
> Moje szczere gratulacje!
Dziękuję
Emil Ch
Napisz cos wiecej, czyli jakie lampy uzyles, jaka ma wzmacniacz moc , skad
miales schemat itp.
pozdr.Arkadix
Konstrukcja to klasyczny Williamson, w stopniu końcowym pracują 2xEL34
firmy JJ, sterujący - 6H8C, wejściowy - 6H2P-EB. Zakładana moc
wzmacniacza to 36W, transformatory na kształtkach EI o przekroju
rdzenia 19cm2, prąd anodowy 70mA, wielkość sprzężenia 43%.
Całość złożyłem na zaprojektowanej przeze mnie płytce drukowanej (na
razie jeden kanał - prototyp). W sumie nawet nieźle wyszło udało mi
się uniknąć błędu w prowadzeniu masy.
W sumie nic specjalnego, kiedy skończę wzmacniacz postaram się
opublikować wszystko w Internecie. Adres rzucę na grupę.
Pozdrawiam
Emil Ch
Czesc;
Z moich doswiadczen wynika, ze wzmacniacze lampowe dziela sie na te ktore
brzecza/bucza i na te przy ktorych w glosnikach panuje cisza - oczywiscie
przy braku sygnalu wejsciowego.
O kwestie buczenia zapytalem kiedys polskiego producenta wzmacniaczy
lampowych , ktory powiedzial, ze buczenie/brzeczenie moze byc spowodowane
niedokladnym ( niesymetrycznym )
wykonaniem transformatorow wyjsciowych , a po dluzszej dyskusji przyznal ,
ze transformatory do jego konstrukcji sa robione na zamowienie i nie ma 100%
kontroli nad procesem ich wykonania. Czyli w efekcie ocena jakosci
transformatora jest dokonywana dopiero po zlozeniu wzmacniacza na podstawie
pomiarow i odsluchow.
Jezeli uda Ci sie zwalczyc buczenie to napisz co bylo tego przyczyna. Sam
jestem posiadaczem wzmacniacza lampowego , ktory jak narazie przy braku
sygnalu milczy jak grob, ale kto wie po roku czy dwoch intensywnej
eksploatacji moze zaczac brzeczec , wtedy wszelkie uwagi na ten temat moga
byc uzyteczne.
pozdrawiam
Arkadix
Emil
Jezeli Twoj wzmacniacz brzeczy to wina tylko zasilacza.
Slyszysz 100 Hz w glosnikach, ktore pochodzi z prostownika.
750 uF?
Czy uzywasz lampy prostowniczej?
Ktory to wzmacniacz dokladnie?
Robert.
Arkadix
"Bucza" tylko te, ktore maja problemy z zasilaczem, czy to
lampowym czy
tez diodowym.
Zawsze unikalem diod w prostowniku i chyba dlatego nigdy nie
slyszalem
"buczenia" oczywiscie przy dobranych parametrach LC.
Robert.
Uzytkownik "Robert Kowalczyk" <dma...@rcn.com> napisal w wiadomosci
> "Bucza" tylko te, ktore maja problemy z zasilaczem, czy to
> lampowym czy
> tez diodowym.
Lampa tez dioda, pewnie chodzilo Ci o diody lampowe i pólprzewodnikowe
> Zawsze unikalem diod w prostowniku i chyba dlatego nigdy nie
> slyszalem
> "buczenia" oczywiscie przy dobranych parametrach LC.
Biorac pod uwage ilosc wzmacniaczy, w których pracuja prostowniki na diodach
pólprzewodnikowych a nie "Bucza" chuba nie do konca masz racje. Problem lezy
miedzy innymi w odpowiednim projekcie filtrów w zasilaczu. Spore elektrolity
i dlawik zalatwia problem przydzwieku sieci z zasilacza wystarczajaco
dobrze.
Niestety, przyczyn przydzwieku moze byc wiecej np.:
1. Asymetria pradów spoczynkowych lamp stopnia koncowego (a o ile wiem, Emil
konstruuje wzmacniacz p-p na EL34)
2. Asymetria uzwojen transformatora glosnikowego
3. Zle ekranowanie transformatorów, lub zbyt bliskie polozenie przewodów
sygnalowych
4. Przydzwiek wynikajacy z zasilania grzejników lamp stopnia wejsciowego
pradem przemiennym (raczej w stopniu koncowym nie ma to takiego znaczenia -
przynajmniej tak pisza...), lub slabo wygladzonym pradem stalym
5. Nieuziemienie elementów metalowych obudowy
6. Zle prowadzenie przewodów zarzenia (dobrze jesli sa zaekranowane i z
daleka od wszystkich pozostalych)
7. Slabo odfiltrowane napiecie polaryzacji (przy stalym minusie)
Uff.... wiecej grzechów nie pamietam, ale wszystkie przerobilem ;)
Przy okazaji chcialbym sprowokowac dyskusje na temat prostownikow lampowych
i pólprzewodnikowych, ale to moze w osobnym watku.
BTW czy jest jakas grupa poswiecona konstruowaniu wzmacniaczy lampowych
(Polska) ?
Z lampowym pozdrowieniem
tuber
Doceniam stosowanie lampowych prostownikow, jednak nie zgadzam sie, ze
buczenie mozna polaczyc bezposrednio z ich nie stosowaniem lub stosowaniem.
W wypadku ukladow PP pojemnosc filtrujaca wystarczajaca ze wzgledu na
przydzwiek to jakies 200uF. Jesli uklad buczy to najzwyczajniej w swiecie
problemem jest z symetria ramion koncowki mocy, lub przydzwiek dostaje sie
przez obwody wejsciowe. W ukladach SE przydzwiek, rzeczywiscie zalezy mocno
od pojemnosci filtrujacych, jednak akurat przy prostownikach lampowych
sytuacja jest mniej rozowa niz przy polprzewodnikach. Otoz maksymalna
pojemnosc w takim zasilaczu nie moze przekroczyc pewnej okreslonej wartosci,
a to dlatego, ze istnieje niebezpieczenstwo zniszczenia lampy prostowniczej
przez zbyt duze prady ladujace kondensatory. Jesli prostownik jest
polprzewodnikowy to nie ma takich problemow, poniewaz diody wysokonapieciowe
na prday powyzej 10A to najzwyklejsza w swiecie rzecz, i nie trzeba sie
martwic, ze sie przepala.
Nie mozna generalizowac, ze buczenie pochodzi od polprzewodnikowych
prostownikow, lub tego lub owego, nie widzac tak naparwde calej konstrukcji,
spoosbu w jaki konstruktor poprowadzil przewody. Powodow, z jakich
wzmacniacz lampowy moze buczec jest mnostwo. I akurat roznica w
zastosowanych prostownikach najmniejsze ma tutaj znaczenie. Takie oczywiscie
jest moje zdanie :-)
Pozdrowienia
Krzysztof
Ze wszystkimi punktami sie zgadzam i niestety ja nie znam zadnej polskiej
grupy, na ktorej moglibysmy sie powymieniac doswiadczeniami w budowie
wzmacniaczy lampowych. A szkoda, wielka szkoda....
Pozdrawiam
Krzysztof
> Ze wszystkimi punktami sie zgadzam i niestety ja nie znam zadnej polskiej
> grupy, na ktorej moglibysmy sie powymieniac doswiadczeniami w budowie
> wzmacniaczy lampowych. A szkoda, wielka szkoda....
No to może najwyższa pora, aby to zmienić? Pisanie o technicznych aspektach
konstruowania wzmacniaczy lampowych nie do końca jest zgodne z tematyką
grupy i niektórych może niepotrzebnie irytować. Proponuję założyć grupę
pl.rec.lampowce albo coś w tym stylu.
Zanim wyślę posta z propozycją na pl.news.nowe-grupy chciałbym wiedzieć ile
osób jest tym faktycznie zainteresowane, myślę że sporo.
Chyba że uważacie, iż nie potrzeba takiej grupy?
A może nas z _tej_ grupy nie wygonią ? ;)
Żeby nie nadużywać gościnności alt.pl.audiofil, możecie pisać na priv-a.
Pozdrawiam
Tuber
Przyznam szczerze, że mimo tego, że nie mam lampy i nie zamierzam (na chwilę
obecną) takowego robić, nie przeszzkadza mi ten temat :)
Ale to jest tylko MHO :)
Burek :)
ja z kolei uwazam, ze powinna powstac grupa alt.pl.audiofil.DIY - tym
bardziej, ze temat jest dosc popularny.
A.
Witam.
Na tej grupie nie ma za dużego ruchu, dalsze rozdrabnianie się
na podgrupy chyba nie jest najlepszym pomysłem.
Jak będzie przychodziło >100 postów dziennie, to wtedy
można bedzie wrócić do tego pomysłu.
W tej chwili jestem przeciwny.
Proponowałbym może przedrostek [DIY][lampa]
Wtedy, każdy, komu ten temat nie pasuje, będzie mogł sobie elegancko
odfiltrować niechciane posty.
pozdrawiam
Piotr Woldrich
tranzystor :-)
Wycofuje sie definitywnie z teza, ze prostowniki polprzewodnikowe
sa powodem tego buczenia, jezeli ktokolwiek tak to odebral.
Mialem na mysli to, ze buczenie jest zwiazane z czescia zasilacza
tylko, a czy to jest brak odpowiedniego filtrowania, pociagniecia
przewodow itd to to sa tylko skutki.
Robert.
Wlasnie i to jest najlepszy pomysl!
Dzielenie czegos tak malego:) nie ma sensu a wystarczy przedrostek
DIY (bez wzgledu na to czy to lampa czy cos innego) i sprawa
zalatwiona. Mozna przeciez porozmawiac nie tylko o wzmacniaczach,
a zapewne o zestawach glonikowych takze, bo z tego co wiem to nie
jedna osoba juz takie popelnila.
--
Marek Chochowski
tez tranzystor!
Gorzow Wlkp. - 0605 100 150
mailto:choch...@interia.pl
Wszystkie problemy z brzęczeniem wzmacniacza były związane ze złym
ustaleniem punktów pracy lampy stopnia wejściowego. Wymieniłem lampy i
jak ręką odjął. Zero szumu, przydźwięku - klasa. Panowie chyba
sprzedam mojego Luxmana ;)
Pozdrawiam
Emil Ch