> W dniu wczorajszym wygrałem aukcje na Allegro
> http://allegro.pl/item602957372_acer_one_8_9_n270_1gb_160gb_wlan_xp_hsdpa.html
>
> Zaraz po jej zakończeniu skontaktował się ze mną drogą elektroniczną
> sprzedający a w zasadzie osoba prawdopodobnie podszywająca się pod
> właściwego sprzedającego czego wcześniej rzecz jasna nie wiedziałem.
Po wygraniu aukcji powienienes dostac emaila wyslanego z automatu.
> Posiadam konto w mBank i istnieje tam usługa ekspresowego przelewu
> miedzy rachunkami co przyśpieszyło by finalizacje transakcji. Z tego
> też powodu przelałem na rachunek w mBank 400zl w ramach gwarancji
> odbioru sprzętu za pobraniem. Dodam ze rachunek ten różnił się od tego
> wysłanego przez automat Allegro co nie budziło u mnie podejrzeń bo sam
> posiadam jeszcze rachunek w innym banku. Dostałem nawet potwierdzenie
> o zaksięgowaniu kwoty od "sprzedającego".
Email tez pewnie roznil sie od tego podanego w allegro? Ale niech zgadne
przyjoles tresc do wiadomosci bo pewnie masz kilka kont email :)
> Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy na Policji tyle że obawiam się
> że na niewiele się to zda a ja niepotrzebnie stracę czas...
Wlasnie tacy wyludzacze ciagle sie pojawiaja bo ludzie sobie mysla ze to
strata czasu.
Oczywiscie za samo przelanie mozesz odbiorcy kasy naskoczyc, ale juz
dowod wyludzenia, podszywania sie pod sprzedajacego w postaci emaila to
mysle ze konkretny dowod oszostwa.
=====================================
No coz. Konto na ktore zostaly przelane pieniadze ktos w mBanku zalozyl.
Oczywiscie bank na Twoja prosbe nie poinformuje kto jest wlascicielem konta
bo nie ma takirgo obowiazku. Pozostaje wiec pytanie skad odbiorca pieniedzy
mial dane adresowe sprzedajacego? Nie przesadze ze mamy tu do czynienia
z oszustwem, ale zalozmy ze tak jest i ze sprzedajacy ma w tm jakis udzial.
Na razie wiec spokojnie odpowiedz ze pieniadze wplaciles na konto i do czasu
az sprawa sie nie wyjasni nie bedziesz wplacal po raz drugi. Teraz sprawdz z
jakiego konta otrzymales maila z informacja o numerze konta i poszukaj czy
ktos z tym mailem nie ma konta w Allegro. Mozesz rowniez wyslac zapytania
do osob ktore wczesniej kupily cos u tego sprzedajacego z zapytaniem czy
nie mialy podobnej sytuacji z tym sprzedajacym (jesli zalozymy ze to jego
sprawka to moze sie ktos znajdzie kto kupil za mniejsza kwote i wplacil 2
razy, raz na konto "oszysta". drugi na konto sprezdajacego).
Informuj o wyniakach "sledztwa".
AM
> Teraz sprawdz z
> > jakiego konta otrzymales maila z informacja o numerze konta i poszukaj czy
> > ktos z tym mailem nie ma konta w Allegro.
> Z podszywajacym sie sprzedajacym rozmawialem przez komunikator Gadu
> Gadu. Odezwal sie do mnie pare sekund po zakonczeniu aukcji.
No coz. Jak widze padles ofiara swojej lekkomyslnosci i po czesci sam jestes
sobie winien. Nie jestem w stanie zrozumiec po jaka cholere ludzie na stronach
aukcji i na stronie o mnie podaja tego typu informacje:
GSM: +48 510965900
soap [at] go2 [dot] pl
GG: 3265146
ICQ: 53767178
jak rowniez swoje adresy i numery kont w opisacha aukcji.
Komu i do czego sa one potrzebne? Odpowiedz jest jedna: oszustom. Ktos kto
bedzie zainteresowany zakupem oferowanego w aukcji przdmiotu wysle po prostu
zapytanie za posrednictwem Allegro. Bedzie przynajmniej jakis slad i "dowod" w
postaci maili. Z gg nie ma dokladni nic. No coz. Jak to mowi porzekadlo czlowiek
uczy sie cale zycie i glup umiera. Zycze powodzenie w odyzskiwaniu pieniedzy
(i koniecznie zloz zawiadomienie na policji, ten oszust wyludzil pewnie
pieniadze
tym sposobem nie pierwszy raz).
AM
A skad mial Twój numer GG?
Dobra już wiem skąd :]
Dobrze, że nie podajesz na stronie o mnie stanu majątku etc. ;)
> > A skad mial Twój numer GG?
> Dobra już wiem skąd :]
> Dobrze, że nie podajesz na stronie o mnie stanu majątku etc. ;)
I linka do fotek siostry (jeśli posiada) na nk :>
--
Pozdrawiam - Aicha
> Komu i do czego sa one potrzebne? Odpowiedz jest jedna: oszustom. Ktos kto
> bedzie zainteresowany zakupem oferowanego w aukcji przdmiotu wysle po
> prostu
> zapytanie za posrednictwem Allegro. Bedzie przynajmniej jakis slad i
> "dowod" w
> postaci maili. Z gg nie ma dokladni nic.
co więcej ci daje zapytanie przez allegro?
także IP konta które można założyć w pare sekund jak i maila do duetu
fakt ze 3 minuty dłużej
druga sprawa że do kupującego wtedy nie miał by bezposredniego kontaktu i
sytuacja autora wątku nie miała by miejsca
> No coz. Jak to mowi porzekadlo czlowiek
> uczy sie cale zycie i glup umiera. Zycze powodzenie w odyzskiwaniu
> pieniedzy
> (i koniecznie zloz zawiadomienie na policji, ten oszust wyludzil pewnie
> pieniadze
> tym sposobem nie pierwszy raz).
>
oczywiście, policja musowo
Wygląda jednak na to (potwierdzone przez obsługę mBank) że
dane te nie są w żaden sposób weryfikowane i liczy się tylko i
wyłączne nr konta! Jestem tym mocno zaskoczony.
Alez oczywiście, imie i nazwisko nie jest wymagane do przelewu. Można
swobodnie wykonac przelew z wpisanymi danymi typu: Miś Uszatek. Tylko numer
konta jest ważny.
--
VSS
http://vss.pl
> Alez oczywiście, imie i nazwisko nie jest wymagane do przelewu. Można
> swobodnie wykonac przelew z wpisanymi danymi typu: Miś Uszatek. Tylko numer
> konta jest ważny.
> VSS
Pozostaje wiec zadac bardzo glupie pytanie. Skoro do wykonania przelewu
potrzebny jest wylacznie numer konta, to dlaczego przelewy miedzybankowe
nie sa wykonywane w soboty i niedizele? Wiem, w te dni nie dziala system
weryfikacji (czy jak on tam sie nazywa) i nie mozna tejze weryfikacji robic.
Na czm wiec polega owa weryfikacja w dzien powszedni skoro jak widac po
rozpatrywanym przypadku nic ona nie weryfikuje (zgodnos danych chocby
nazwiska z numerem konta)? Ktos zna odpowiedz na te pytanie?
AM
--
VSS
http://vss.pl
> Alez oczywiście, imie i nazwisko nie jest wymagane do przelewu. Można
> swobodnie wykonac przelew z wpisanymi danymi typu: Miś Uszatek. Tylko
> numer
> konta jest ważny.
Uderzylem jeszcze rownolegle z podobnym watkiem na grupe
http://groups.google.pl/group/pl.biznes.banki/browse_thread/thread/78231e973f95901f/fa4ab147d6b972b6?hl=pl#fa4ab147d6b972b6
Bardzo interesujace sa informacje przekazane przez "aneczke"
"Bank ma obowiązek sprawdzenia zgodności nr rachunku z nazwą/
nazwiskiem
adresata przelewu. Kilka wyroków już było, np.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/101578,bank_ma_obowiazek_sprawdzic_rachunek_z_nazwa_beneficjenta_przelewu.html
Ok, ale to chwilowo nie narzuca takiego obowiązku. mam konto w millenium i
tam musze wpisac tylko imie i nazwisko ale niewazne jakie. nieraz dla jaj
wpisuje tam cokolwiek, wszytsko przechodzi.
--
VSS
http://vss.pl
> W dniu dzisiejszym już faktyczny sprzedający w ramach odpowiedzi na
> moje wiadomości tekstowe w celu zapytania o stan realizacji przesyłki
> wysłane na jego telefon skontaktował się ze mną i oświadczył że nie
> prowadził ze mną w dniu wczorajszym żadnej rozmowy i że nie dysponuje
> kontem na które przelałem pieniądze. Zaznaczę tutaj że przelew
> wykonałem na oficjalne dane osobiste i adresowe sprzedającego z
> Allegro. Wygląda jednak na to (potwierdzone przez obsługę mBank) że
> dane te nie są w żaden sposób weryfikowane i liczy się tylko i
> wyłączne nr konta! Jestem tym mocno zaskoczony.
> W chwili obecnej zgłosiłem reklamacje przelewu w mBank by wyjaśnić do
> kogo faktycznie należy konto. Jestem pewny że pieniądze zostały już
> przelane i odebrane przez drugą stronę - pytanie tylko przez kogo?
> Albo ktoś posłużył się kradzionym kontem albo konto jest na tzw.
> "słupa". Istnieje jeszcze prawdopodobieństwo ze autentyczny posiadacz
> konta w allegro próbuje kręcić na całego co jest w zasadzie
> nieprawdopodobne.
> Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy na Policji tyle że obawiam się
> że na niewiele się to zda a ja niepotrzebnie stracę czas...
z tym przelewem to troche sie obudziłes - dane nie sa weryfikowane i nie
jestem pewien, czy sa w ktorymkolwiek banku.
ZGlaszaj na policje - a nie zastanawiaj sie czy stracisz czas.
No i nie badz naiwny - GG??? Naprawde???
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; www.rowery.rejtravel.pl
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń.
Jest tylko zupełnie inne..." William Shakespeare
Tak troche OT, ale ogolnie do wszystkich, ktorzy wypowiadaja sie na temat
zgodnosci danych posiadacza z rachunkiem.
Bank ma obowiazek sprawdzania danych beneficjenta z danymi na rachunku.
Ze wzgledu na liczbe przeprowadzanych operacji najczesciej podejmowana jest
proba ominiecia tego w jakis sposob, na przyklad poprzez zapisy w umowach
mowiace o tym, ze do jakiejs tam kwoty bank ksieguje operacje na rachunku
tylko na podstawie poprawnosci nr rachunku.
Ja pomijam juz w tym momencie kwestie, czy to sluszne, czy nie.
Sam posiadam konto w banku, w ktorym nigdy nie zostal by zaksiegowany
przelew na rachunku, gdyby dane nie byly zgodne z danymi posiadacza.
Wtedy taki przelew idzie na tzw. konto z przelewami do wyjasnienia i
ewentualnie delikwent moze okazac sie jakims dokumentem, z ktorego wynika,
ze te pieniadze sa jednak jego (np. wystawiona faktura lub rachunek). W
innym przypadku nastepuje zwrot "nazwa odbiorcy niezgodna z nazwa rachunku"
i tyle. Zadne Misie Puchatki ani nic w tym stylu nie przejdzie.
Tyle ze to maly bank, wiec ta liczba przeprowadzanych operacji nie jest duza
w porownaniu z np. mbankiem.
Ja bym jeszcze na Twoim miejscu sprawdzil zapisy na temat ksiegowan w umowie
rachunku. Bo na pewno masz takie. Przeczytaj i ewentualnie pisemnie wyraz
swoją skargę. Bo oni mają prawdziwe dane oszusta, wiec mogą wspolpracowac z
organami sledczymi w razie koniecznosci.
Bankowi powierzasz swoje pieniadze. I powinien on jednak miec jakies
mechanizmy zabezpieczajace przed tego typu sytuacjami. Bo jak dla mnie, to
Mis Puchatek to sytuacja patologiczna. Po to wypelniajac przelew podaje nr
rachunku, adres, imie i nazwisko odbiorcy, zeby pieniadze dotarly do tego
konkretnego czlowieka, a nie do kogos innego.
A co do zglaszania na policje - oczywiscie ze zglaszaj, nawet sie nie
zastanawiaj. Takie zachowanie nalezy tepic i zlodzieja przykladnie ukarac.
Zachowales sie nieostroznie, ale z drugiej strony nikt nie moze cie winic za
to, ze padles ofiarą perfidnego oszusta (nazwal bym go inaczej).
Po prostu przeprowadz wszystkie operacje rownolegle. Dla mnie te pieniadze,
ktore straciles, to moim zdaniem duze pieniadze i nie wolno dopuscic do
machniecia reka na strate.
Pozdrawiam i zycze powodzenia w odzyskaniu pieniedzy i ukaraniu oszusta.
Jesli mozesz - daj pozniej znac jak sie zakonczyla sprawa (nawet jesli to
bedzie dopiero za kilka miesiecy).
--
Gabriel Zastawnik
http://www.monitoringkomputera.pl - Monitoring Komputera
To jakaś abstrakcja. A jak robisz przelew do innego banku to Twój bank
najpierw pyta sie tamtego banku czy dany numer konta ma pacjent o
odpowiednim nazwisku a dopiero potem robi przelew ??
> Wtedy taki przelew idzie na tzw. konto z przelewami do wyjasnienia i
> ewentualnie delikwent moze okazac sie jakims dokumentem, z ktorego wynika,
> ze te pieniadze sa jednak jego (np. wystawiona faktura lub rachunek). W
> innym przypadku nastepuje zwrot "nazwa odbiorcy niezgodna z nazwa
> rachunku"
> i tyle. Zadne Misie Puchatki ani nic w tym stylu nie przejdzie.
napisz co to za bank, pierwszy raz słyszę aby odbiorca przelewu musiał
przychodzić z dowodem do okienka
> Bankowi powierzasz swoje pieniadze. I powinien on jednak miec jakies
> mechanizmy zabezpieczajace przed tego typu sytuacjami. Bo jak dla mnie, to
> Mis Puchatek to sytuacja patologiczna. Po to wypelniajac przelew podaje nr
> rachunku, adres, imie i nazwisko odbiorcy, zeby pieniadze dotarly do tego
> konkretnego czlowieka, a nie do kogos innego.
a jak konto w Polskim banku załozy sobie chińczyk ?? i nazywa się Pynk Tynk
? jaki bank to zweryfikuje podczas robienia przelewu ? a jak poda adres w
chiinach ?
poza tym przelewy miedzynaraowode tez ni potrzebuja adresu, kilkanascie ich
wykonałem i wpisałem tylko numer konta i nazwę firmy i numr IBAN , nie
podawałem adresu i innych danych.
--
VSS
http://vss.pl
A przeczytales to co napisalem, czy tylko tak na szybko?:) I ogolnie watek?
Oczywiscie ze nie chodzi mi o przelew wychodzacy, tylko o przychodzacy -
czyli o moment, kiedy przychodza pieniadze do mojego banku i maja byc
ksiegowane na czyims koncie.
Jesli przychodzi np. na moje konto, a zamiast Gabriel Zastawnik bylo by
napisane Krzysztof Kowalski, to nie zaksiegują.
Nazwa posiadacza niezgodna.
Opisana przez Ciebie hipoteza jest tak abstrakcyjna, ze nawet nie bralem
tego pod uwage:) Nie da sie sprawdzic w momencie skladania przelewu
poprawnosci danych wpisanych na przelewie, a dotyczacych odbiorcy, jesli
jest w innym banku.
> napisz co to za bank, pierwszy raz słyszę aby odbiorca przelewu musiał
> przychodzić z dowodem do okienka
No to jeszcze raz - nie przy wysylaniu sie sprawdza, tylko przy
_odbieraniu_.
Przeciez przy wysylaniu nie ma mozliwosci sprawdzenia.
Skad wogole ta hipoteza?
> a jak konto w Polskim banku załozy sobie chińczyk ?? i nazywa się Pynk
Tynk
> ? jaki bank to zweryfikuje podczas robienia przelewu ? a jak poda adres w
> chiinach ?
Jak wyzej. Cos mi sie wydaje, ze popatrzyles na problem od strony wysylania
przelewu, a nie ksiegowania na rachunku.
A caly czas chodzi o sprawdzenie poprawnosci przy ksiegowaniu na koncie
odbiorcy. I tego dotyczyl moj post.
> poza tym przelewy miedzynaraowode tez ni potrzebuja adresu, kilkanascie
ich
> wykonałem i wpisałem tylko numer konta i nazwę firmy i numr IBAN , nie
> podawałem adresu i innych danych.
Fajnie. Wystarczy ze podales nazwe firmy.
Sie zgadzala, nr iban tez. Zaksiegowali.
A wez sobie wyslij w ramach testu na dobry numer, a zla nazwe firmy.
--
Pozdrawiam
Nie przejmuj się tak, za wieżę Eiffla i jakąś Kolumnę w W-wie ludzie też
żywą gotówką płacili, nie jesteś pierwszy ani ostatni.
> Sytem powinien
> inteligentnie rozrozniac bledu typu literowki od totalnie blednych. Te
> ktore nie sa zgodne powinien weryfikowac juz pracownik banku.
Tak i najszybszy przelew szedłby 5 dni a kosztował 25 zł.
boropi
Problemy zaczęłyby się gdybym JA źle wysłał przelew i zwrócił się o
zwrot do banku. Wtedy oni mnie spuszczą na drzewo.
Wiem co piszę.
I już wyobrażam sobie jak przed sesją eliksirową 1000 ludzi zasiada u
mnie (w jednej sesji wychodzi kilkanaście tysięcy przelewów) i dzwonią
po świecie z uprzejmym zapytaniem czy NRB należy naprawdę do Jasia
Kowalskiego :)
Spoko. Toś wykombinował.
Pozdrawiam
Wysłałbyś, wysłałbyś... co do tego nie ma wątpliwości.
> Daj mi twoje NRB. Nie chce nazwy Twojego cudownego banku. Nie
> potrzebuję. Wpiszę Gabriel Bajkopisarz, adres apa.pl i prześle ci
> złotówkę. Chcesz się założyć, że przejdzie???
Ales ty leniwy;) Podpisuje sie imieniem i nazwiskiem. Adres email prawdziwy.
A wez se chlopie zobacz nawet na stronie "o mnie" - bo masz podane wszystkie
dane:) Albo wpisz w google imie i nazwisko i tez dojdziesz.
A nazwa banku nie jest zadna tajemnica - Bank Spoldzielczy Rzemiosla w
Krakowie. Jeden z porzadniejszych bankow jakie znam.
Co do przeslanej zlotowki - slij. _Jesli_ zaksieguja, to uczciwie ci oddam
te zlotowke w razie czego, co publicznie oswiadczam, zebys sie nie bal ze
nie oddam:)
I warunki zakladu zatem (bo rozumiem, ze skoro ty zaproponowales taka forme,
to ja moge podyktowac warunki): jak przegram, wplacam kwote 50zł na wybrana
przez Ciebie organizacje w ciagu 1 dnia roboczego od dnia przegrania
zakladu, a jak ty przegrasz - to zrobisz to samo, tylko ja zadecyduje o
organizacji(moge od razu podac: Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko. Dane
wyguglasz;))
> Problemy zaczęłyby się gdybym JA źle wysłał przelew i zwrócił się o
> zwrot do banku. Wtedy oni mnie spuszczą na drzewo.
A to tez fakt. Ale czemu mylisz wychodzacy z przychodzacym?
Wyslac mozesz dowolnie. Nawet na Kubusia Puchatka. Chodzi o to, ze bank, do
ktorego przyjdzie kasa powinien zwrocic przelew bo nazwa _odbiorcy_ nie
zgadza sie z nazwa _wlasciciela_. I tu wychodzi cos, co napisalem w
pierwszym poscie - ze banki stosuja rozne wybiegi i i wprowadzaja zapisy o
tym, ze przelewy np. do 5k zł identyfikowane sa tylko na podstawie nr
rachunku. Tak m.in. jest w mbanku, ze nie sprawdzaja danych, tylko nr konta
i tyle. Pozniej mozesz sobie takiego wlasciciela, ktoremu nienaleznie
przeslales pieniadze sam scigac.
I wtedy (przy takim zapisie w umowie) nawet jak wpiszesz Kubusia Puchatka,
to zaksięgują. Wez zerknij do umowy z bankiem i zobacz czy masz jakis zapis
w tym stylu (albo odeslanie do odpowiedniego punktu regulaminu ogolnego).
I tak jak napisalem w poscie poczatkowym - nie wnikam w to, czy to dobrze
czy zle.
IMO zle, ale tez systemy informatyczne banku by byly zarzynane. A z drugiej
strony nr nrb ma cyfry kontrolne i trzeba miec wyjatkowego pecha zeby
wprowadzic podobny nr o tej samej sumie kontrolnej. A jak juz ktos wprowadz
dany numer, to niech sie zastanowi co robi:)
> Wiem co piszę.
> I już wyobrażam sobie jak przed sesją eliksirową 1000 ludzi zasiada u
> mnie (w jednej sesji wychodzi kilkanaście tysięcy przelewów) i dzwonią
> po świecie z uprzejmym zapytaniem czy NRB należy naprawdę do Jasia
> Kowalskiego :)
To nie o to chodzi:) Chociaz tak - do mnie dzwoniono ze na konto do
wyjasnienia przyszedl przelew w takiej a takiej kwocie, za taka a taka
fakture, ale ktos zle wpisal nazwe firmy i proszą o okazanie f-ry czy to
rzeczywiscie do mnie nalezy. Przy czym tu byla mala pomylka (stara nazwa
firmy). Jak jest wieksza, to sie nikt nie bawi w wyjasnianie z odbiorcą
tylko odsyłają - to od razu podkreslam zebys dalej nie ciagnal tego tematu,
bo jest oczywistym ze nie ma mozliwosci wiekszej kontroli takich
niewyjasnionych przelewow i nikt nie dzwoni z uprzejmym pytaniem o to, czy
nrb do kogos tam nalezy:)U mnie byla drobna pomylka w nazwie firmy.
A ostatnio znajomy wyslal mi kilkanascie tysiecy zlotych na konto prywatne i
w danych odbiorcy wpisal mi "Misiaczek" I nic wiecej. Myslal ze to zabawne.
Mniej zabawnie bylo, jak musialem do niego osobiscie po te pieniadze jechac,
bo przelew mu zwrocili a ja zostalem bez kasy na koncie.
> Spoko. Toś wykombinował.
No wlasnie chodzi o to ze nie wykombinowalem. Pisze prawde. Ale dla mnie
EOT, bo nie zamierzam nikomu udowadniac wyzszosci swiat bozego nad
wielkanocnymi;)
A zlotowke jakby co to naprawde oddam:) I jesli przegram, to 50 zl wychodzi
ode mnie od razu na wskazany rachunek.
ps. Z tym leniwym zartowalem oczywiscie:) Wejdz na moja strone "o mnie" i
wszystkie dane znajdziesz.
> nie ma sensu i potrzeby.
Jest sens jak i potrzeba. Problem jest w bankach i ich dziadowskich
zabezpieczeniach.
--
Pozdr.
wojtas(at)rubikon.pl
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
Gabriel ma rację.
Kiedys.... jakies 9 lat temau jak miałem konto w PBK (chyba tak się to
nazywało) to sprawdzali dokładnie przelewy i czasami trzeba było wyjasniać.
Teraz "prawie" wszystkie banki na to leja - za duzo przelewow.
Sam mam konto firmowe w mBanku i kiedys firma wyslala mi przelew na
kilkanascie tysiecy zlotych i jako odbiorce wpisali zupelnie inna nazwe i
adres. Nie wiem skad to wogole wzieli. mBank bez problemowo to zaksięgował,
aż się zdziwiłem.
> Mysle ze sens jest co widac po moim przypadku.
Pewnie, jak ktoś nazwisko zapisuje bez pl literek a ty musisz zgadywać w
którym miejscu. Ktoś mieszka na ul. Chopina, w przekazie jest Szopena.
Adres jest 12a m. 3, system przyjmuje tylko ukośniki i duże litery.
I tak dalej.
> Sytem powinien
> inteligentnie rozrozniac bledu typu literowki od totalnie blednych. Te
> ktore nie sa zgodne powinien weryfikowac juz pracownik banku.
I poinien zadzwonić do Ciebie, czy na pewno chcesz wysłać 140 zł, bo może
przecinka zapomniałeś?
Mam wrażenie, że chcesz zrzucić trochę winy na bank bo pozwolili Ci wysłać
przelew na istniejące konto.
--
Tu ktoś powiedzieć mógłby "co za pech"
Lecz jaka piękna tragedia, no jaka piękna tragedia
jaka piękna tragedia, ech! (KMN)
G[5064196]G | [robockopp]mail[op]mail[pl]
> Sam posiadam konto w banku, w ktorym nigdy nie zostal by zaksiegowany
> przelew na rachunku, gdyby dane nie byly zgodne z danymi posiadacza.
Mógłbyś podać nazwę tego banku?
Bogdan
> > inteligentnie rozrozniac bledu typu literowki od totalnie blednych. Te
> > ktore nie sa zgodne powinien weryfikowac juz pracownik banku.
> Tak i najszybszy przelew szedłby 5 dni a kosztował 25 zł.
Z tym sprawdzaniem przez pracownika to rzeczywiscie przesada, ale
weryfikacja numeru rachunku z danymi osobowymi/firmowymi jego posiadacza to
chyba żaden problem? To zależy jedynie od konstrukcji bazy danych i
algorytmu sprawdzającego. W razie niezgodnosci automat odrzucał by przelew
podobnie jak to się dzieje w przypadku np. wpisania błędnego kodu
jednorazowego. Problem polega prawdopodobnie na ciągłych zmianach systemów i
ich wzajemnie tylko częściowej kompatybilności w różnych bankach.
Bogdan
> Oczywiscie ze nie chodzi mi o przelew wychodzacy, tylko o przychodzacy -
> czyli o moment, kiedy przychodza pieniadze do mojego banku i maja byc
> ksiegowane na czyims koncie.
> Jesli przychodzi np. na moje konto, a zamiast Gabriel Zastawnik bylo by
> napisane Krzysztof Kowalski, to nie zaksiegują.
> Nazwa posiadacza niezgodna.
> Nie da sie sprawdzic w momencie skladania przelewu
> poprawnosci danych wpisanych na przelewie, a dotyczacych odbiorcy, jesli
> jest w innym banku.
Dlaczego niby nie ma mozliwości? Wszystkie banki powinny sprawdzać. Również
ten docelowy, w którym znajduje się rachunek bebeficjenta. W razie
niezgodności "odbija" przelew. To zależy jedynie od tzw. woli politycznej.
Bogdan
Oczywiscie Bogdanie:)
Nawet to zrobilem - zerknij prosze do sasiedniego postu.
--
Pozdrawiam
Hmm.. znaczy sie chyba nie za bardzo zrozumialem o czym piszesz.
Mowisz, ze juz w momencie, w ktorym ktos podejdzie do pani z okienka z
wlasnorecznie wypisanym przelewem jest mozliwosc sprawdzenia poprawnosci
danych wypisanych w polu odbiorca z rzeczywistymi danymi wlasciciela konta?
Znaczy technicznie pewnie bylo by to mozliwe, ale chyba zaden bank czegos
takiego nie robi. No bo na ten moment pani przyjmujaca druczek musiala by go
wprowadzic do komputera, ten by sie laczyl z baza danych banku docelowego i
od razu by bylo wiadomo ze sie nie zgadzaja dane np. za pomoca komunikatu
"niezgodnosc danych - prosze nie przyjmowac przelewu". Ale tak chyba nie ma
nigdzie.
IMO to za duze koszty by byly stworzenia takiego systemu.
No ale z drugiej strony, gdyby uczestniczyly w tym wszystkie banki, to by
bylo w sumie duzo bezpieczniej. Oczywiscie IMO. Moze poza kosztami sa jakies
inne problemy, o ktorych nawet nie pomyslalem.
A moze nie zrozumialem intencji twojego postu - za co przepraszam z gory:)
Tak sobie teraz jeszcze mysle na temat tego mbanku. No i wogole wszystkich
innych bankow. Nad tymi umowami do rachunkow pracuje cala armia prawnikow.
Wiec pewnie jakos tak to wszystko wykombinowali, ze jest mozliwe przesylanie
100 złotych od jolki do kubusia puchatka.
Co by byc calkiem szczery, to moj bank chyba dal mi do podpisania w tamtym
roku, czy jakos poltora roku temu aneks do rachunku ror, gdzie bylo napisane
ze do 5k zł identyfikują po numerze nrb. Ale to chyba dotyczylo jakos
pelnomocnika do rachunku, czyli gdybym na przyklad byl wlascicielem konta, a
pelnomocnikiem moja zona, ale chciala podac komus nr konta moj i zeby ktos
jej zrobil przelew, to wtedy nie odrzucą. Ale w dalszym ciagu jak ktos wysle
na kubusia puchatka, to zwroca przelew.
Nie mam tego aneksu teraz pod ręką - ale po swietach sprawdze dokladniej:)
> Sam mam konto firmowe w mBanku i kiedys firma wyslala mi przelew na
> kilkanascie tysiecy zlotych i jako odbiorce wpisali zupelnie inna nazwe i
> adres. Nie wiem skad to wogole wzieli. mBank bez problemowo to
zaksięgował,
> aż się zdziwiłem.
A jak to sie zakonczylo od strony ksiegowej?
To znaczy nie wiem, czy jestes na pelnej, czy na uproszczonej ksiegowosci,
ale jesli na pelnej to tam nie trzeba jakichs wtedy korekt albo zwrotow
robic, skoro przelew przyszedl na inna firme?
Tak z czystej ciekawosci pytam.
2009-04-11 13:53:30 Ochrona protokołu HTTP plik
http://letomerin.cn/x0/spl/pdf.pdf PDF/Exploit.Pidief.OFU koń trojański
połączenie zostało zakończone - poddany kwarantannie
20
--
Cz.
Juz dziala. Dzieki za zgloszenie.
Eset już nie krzyczy ale Firefox pokazuje mi tylko coś takiego:
"XML Parsing Error: not well-formed
Location: http://www.monitoringkomputera.pl/
Line Number 9, Column 31:<meta name="author" content="S�awomir
Kaczmarczyk, Gabriel Zastawnik" />
------------------------------^"
--
Cz.
Eset już nie krzyczy ale Firefox pokazuje mi tylko coś takiego:
"XML Parsing Error: not well-formed
Location: http://www.monitoringkomputera.pl/
Line Number 9, Column 31:<meta name="author" content="S?awomir
Kaczmarczyk, Gabriel Zastawnik" />
------------------------------^"
Serio? Wlasnie sprawdzalem i u mnie dziala ok.
Jaka wersja Fx? Jaki system?
Content serwowany jako xhtml i powinno byc wszystko w porzadku..
Ja mam Fx 3.0.8 i Win XP.
> napisz co to za bank, pierwszy raz słyszę aby odbiorca przelewu musiał
> przychodzić z dowodem do okienka
Przepraszam ze odpowiem troche za kogos, ale tak to wyglada w Euro Banku.
Tam opreacji mozesz dokonac wylacznie z dowodem. Tam jest nawet ciekawiej.
Calkiem niedawno moja siostra wplacala rate kredytu za nasza matke. Wziela
oczywiscie matki dowod bo inaczej nie mogla by wplacic. I co? Obsluga banku
chciala wzywac policje wymyslajac cos o oszustwie i tym podobne. Tak wiec sa
w Polsce takie banki.
[ciach]
> VSS
AM
TO, że twój bank niby tak robi to nie znaczy, że jest taki obowiązek :)
A poza tym nie wierzę, że bank sprawdza wszystkie przelewy. Po prostu
nie ma takiej opcji (no chyba, że do banku przychodzi <1000 przelewów
dziennie).
Wiem, że rośniesz tu na speca od prawa bankowego, ale jesteś w błędzie.
Niemożliwością jest, żeby w ciągu dnia dokładnie sprawdzić 10.000,
20.000 przelewów. System nie może tego zrobić automatycznie bo:
1) Jak ktoś wpisze zamiast Mądry Madry to co??? Ma odrzucać???
2) Jak ktoś wpisze zamiast Jacek Nowak - Nowak Jacek to przelew ma być
odrzucony czy nie????
3) Jak ktoś zamiast Odbiorca, Adres wprowadzi Adres, Odbiorca to system
ma puścić przelew czy już nie????
Czy może przekonasz mnie, że świstaki siedzą i ręcznie sprawdzają????
Powiem ci, że kiedyś pewien system (nazwijmy go X) zaliczył awarię i
wszystkie polskie znaki w komunikacie eliksirowym zamieniane były na
znaki zapytanie. Poszło tak kilkanaście tysięcy przelewów. I ANI JEDEN
SIĘ NIE WRÓCIŁ. (wiem wiem - żaden nie był do twojego banku ;) )
Oczywiście przelewy na dużą kwotę są dokładnie sprawdzane (choćby ze
względu na przepisy dotyczące przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu
brudnych pieniędzy). Ale to dotyczy kwoty powyżej kilkunastu tysięcy EUR
(dokładnej kwoty nie pamiętam)
A widzisz tego nie znalem. Czyli wszystko jasne. Zalezy od regulaminu banku.
Moj ma zatem restrykcyjny bardziej niz inne, ale IMO to korzystne.
> TO, że twój bank niby tak robi to nie znaczy, że jest taki obowiązek :)
Na podstawie tego linku, ktory podeslales widac wyraznie zatem, ze to zalezy
od banku.
Zatem mnie nie pozostaje nic innego jak wycofac sie z tego co napisalem -
aczkolwiek czytalem na sieci artykuly mowiace o tym, ze bank ma obowiazek
sprawdzac dane adresata z danymi wlasciciela konta. A poniewaz tak robi moj
bank - uznalem to za 100% pewnosc.
> A poza tym nie wierzę, że bank sprawdza wszystkie przelewy. Po prostu
> nie ma takiej opcji (no chyba, że do banku przychodzi <1000 przelewów
> dziennie).
E no... sluchaj - skoro bank ma cos takiego wpisanego w regulamin, to musi
to robic.
I w moim banku robi. No bo tak wpisal sobie w regulamin.
> Wiem, że rośniesz tu na speca od prawa bankowego, ale jesteś w błędzie.
Hmm - nie mialem takiego zamiaru. I akurat nigdzie nie napisalem nic
podobnego. I nie mam podobnych aspiracji.
Ale na podstawie podeslanych przez Ciebie linkow - cofam wlasne wczesniejsze
twierdzenie.
Dla mnie przyznanie sie do bledu to nic trudnego.
Tym niemniej na przyklad:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/101578,bank_ma_obowiazek_sprawdzic_rachunek_z_nazwa_beneficjenta_przelewu.html
mowi cos innego. Rozmawialem tez kiedys z jednym prawnikiem i tez
potwierdzil, ze bank ma obowiazek sprawdzania danych. Przy czym rozmowa
miala miejsce w okolicach 2001 roku.
A z kolei:
http://e-prawnik.pl/rachunki-i-rozliczenia/niezgodnosc-konta-z-danymi-adresata-przelewu,odpowiedzi,prawo-bankowe
mowi cos innego.
I badz tu madry:) Jak ja sie ciesze ze nie jestem prawnikiem:))))
> Niemożliwością jest, żeby w ciągu dnia dokładnie sprawdzić 10.000,
> 20.000 przelewów. System nie może tego zrobić automatycznie bo:
> 1) Jak ktoś wpisze zamiast Mądry Madry to co??? Ma odrzucać???
> 2) Jak ktoś wpisze zamiast Jacek Nowak - Nowak Jacek to przelew ma być
> odrzucony czy nie????
> 3) Jak ktoś zamiast Odbiorca, Adres wprowadzi Adres, Odbiorca to system
> ma puścić przelew czy już nie????
> Czy może przekonasz mnie, że świstaki siedzą i ręcznie sprawdzają????
Ja w to nie wnikam. Mogą i swistaki:)
Wiem tylko, ze sprawdzaja i to dokladnie w moim banku. I IMO jest to bardzo
dobre rozwiazanie, ale tu to moze kazdy lubi co chce.
> Powiem ci, że kiedyś pewien system (nazwijmy go X) zaliczył awarię i
> wszystkie polskie znaki w komunikacie eliksirowym zamieniane były na
> znaki zapytanie. Poszło tak kilkanaście tysięcy przelewów. I ANI JEDEN
> SIĘ NIE WRÓCIŁ. (wiem wiem - żaden nie był do twojego banku ;) )
To nie o to w takim razie chodzi - po pierwsze mogli ksiegowac bo wiedzieli
o awarii, a po drugie mogli miec regulamin identyfikujacy tylko po nrb.
> Oczywiście przelewy na dużą kwotę są dokładnie sprawdzane (choćby ze
> względu na przepisy dotyczące przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu
> brudnych pieniędzy). Ale to dotyczy kwoty powyżej kilkunastu tysięcy EUR
> (dokładnej kwoty nie pamiętam)
15 tysiecy euro. Sprawdzają z dowodu:) I nawet nip podajesz:) Nr buta na
szczescie nie chcą:)
I jeszcze jest jeden przepis, ktory mowi ze przy kwocie powyzej 1000 euro
tez sie cos sprawdza. Chyba dowod. Na poczcie mnie sprawdzali w ten sposob
kiedys i w placowce innego banku.
No a co ze złotowką? Bo naprawde sadze ze fundacja Anny Dymnej by sie
ucieszyla z dodatkowych 50 zlotych:)
Ja w kazdym razie powiedzmy ze honorowo we wtorek dokonam przelewu na ich
konto tak czy siak, niezaleznie od zakladu:) Co prawda jestem w 100% pewny,
ze Twoj przelew bylby zwrocony w moim banku, ale zawsze Fundacji sie
przydadza dodatkowe pieniadze:) Powiedzmy ze to zadoscuczynienie, za moje
wczesniejsze kategoryczne twierdzenie o tym, ze bank ma taki obowiazek. Bo
po tych artykulach ktore przeczytalem na necie to juz taki pewny nie
jestem:) Ehhh.. jak juz pisalem - nad tymi regulaminami to sztab prawnikow
pracuje i niezle sie musieli napocic nad tym wszystkim. A tak btw - masz
moze pod reka umowe ze swoim bankiem zeby sprawdzic jaki masz tam zapis? Bo
mnie to zaczelo bardzo interesowac. Ja moge wkleic swoją, ale dopiero we
wtorek, bo dokumentow nie mam przy sobie.
--
Pozdrawiam
Złotówke wysłałem dla testów. Bo naprawdę jestem ciekaw. Jeżeli
faktycznie się cofnie to będę w wielkim szoku. Ale oczywiście umowa jest
umowa. Dam znać jaki był efekt.
Na stronce znalazłem dane i zamiast Krzysztof wpisałem Gabriel.
A umowę mam. Owszem. Powiem więcej. Pracuję w banku :)
Ja czytałem gdzieś, że jakiś sąd wydał wyrok, że bank ma obowiązek. Ale
kiedy ów wyrok był wydany - nie pamiętam. Moim zdaniem obowiązek taki
jest bez sensu, ale to tylko mój techniczny punkt widzenia. Gdyby
faktycznie banki zostały jakoś zmuszone do takiej weryfikacji to przelew
nie jest w stanie dojść w sensownym czasie. No chyba, że za przelew z
innego banku będzie prowizja 10zł to się opłaci zatrudnić sztab ludzi do
weryfikacji. Możliwa jest automatyczna weryfikacja "mniej więcej", ale
podane przykłady dowodzą, że z automatu weryfikacji "dokładnej" nie da
się zrobić.
Poza tym domyślam się, że ty jako klient swojego banku byłbyś bardzo
niezadowolony gdyby przelew DO ciebie cofnął się, bo ktoś zamiast
Gabriel wpisze np Gbriel. A skoro twój bank skrupulatnie weryfikuje, to
powinien odrzucić prawda???? Są archaiczne systemy (np kadrowo płacowe),
które mają kodowanie mazovia czy jeszcze dziwniejsze i tam ZALECANE jest
niestosowane polskich liter. Wtedy jeżeli pani Bąk ma konto w twoim
banku to nie dostanie wypłaty ;)
Nie mówię już od M-Transfer czy QuickMoney. Wydaje mi się, że tak duże
instytucje nie łamią nagminnie prawa :)
:) No to czekamy do wtorku:)
A co do adresu to jaki dales? Moj prawdziwy? Czy zmyslony, czyli apa costam?
> Ja czytałem gdzieś, że jakiś sąd wydał wyrok, że bank ma obowiązek. Ale
> kiedy ów wyrok był wydany - nie pamiętam. Moim zdaniem obowiązek taki
> jest bez sensu, ale to tylko mój techniczny punkt widzenia. Gdyby
> faktycznie banki zostały jakoś zmuszone do takiej weryfikacji to przelew
> nie jest w stanie dojść w sensownym czasie. No chyba, że za przelew z
> innego banku będzie prowizja 10zł to się opłaci zatrudnić sztab ludzi do
> weryfikacji. Możliwa jest automatyczna weryfikacja "mniej więcej", ale
> podane przykłady dowodzą, że z automatu weryfikacji "dokładnej" nie da
> się zrobić.
I tak chyba jest - ze przelewy sa weryfikowane pod katem roznic ale nie w
polskich literkach, tylko niezgodnosci danych takich jak zamiast Gabriel -
Krzysztof.
Bo jesli zamiast Gabriel dasz Gbriel to przelew dojdzie na 100%. Wiem, bo
sam kiedys bratu wysylalem przelew i zamiast Grzegorz wpisalem cosik na opak
w stylu Grzgeorz.
Ale juz "Misiaczek" od kolegi do mnie zostal odrzucony:)
> Poza tym domyślam się, że ty jako klient swojego banku byłbyś bardzo
> niezadowolony gdyby przelew DO ciebie cofnął się, bo ktoś zamiast
> Gabriel wpisze np Gbriel. A skoro twój bank skrupulatnie weryfikuje, to
> powinien odrzucić prawda???? Są archaiczne systemy (np kadrowo płacowe),
> które mają kodowanie mazovia czy jeszcze dziwniejsze i tam ZALECANE jest
> niestosowane polskich liter. Wtedy jeżeli pani Bąk ma konto w twoim
> banku to nie dostanie wypłaty ;)
:) Jak wyzej - az tak skrupulatnie to to nie moze dzialac, bo by byla
masakra:)
> Nie mówię już od M-Transfer czy QuickMoney. Wydaje mi się, że tak duże
> instytucje nie łamią nagminnie prawa :)
Ja ci mowie - prawnicy cos musieli wymyslec zeby to jakos wszystko
dzialalo:)
Bo na pewno nie zostawili by czegos, co pozniej moglo by byc podstawą do
jakichs roszczen od niezadowolonych klientow.
Wesolych:)
> Pozostaje wiec zadac bardzo glupie pytanie. Skoro do wykonania przelewu
> potrzebny jest wylacznie numer konta, to dlaczego przelewy miedzybankowe
> nie sa wykonywane w soboty i niedizele?
To proste - KIR działa tylko w dni robocze.
--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
ICQ: 398539334, Tlen: madman1985, GG: 2283138
> > Sam posiadam konto w banku, w ktorym nigdy nie zostal by zaksiegowany
> > przelew na rachunku, gdyby dane nie byly zgodne z danymi posiadacza.
>
> To jakaś abstrakcja. A jak robisz przelew do innego banku to Twój bank
> najpierw pyta sie tamtego banku czy dany numer konta ma pacjent o
> odpowiednim nazwisku a dopiero potem robi przelew ??
Wetne sie, bo akurat calkiem niedawno spotkalo mnie cos podobnego.
Wygralam aukcje, przyszedl automat z danymi sprzedajacego, zalogowalam
sie do banku, zlecilam przelew, bank zablokowal kwote, na poczet
ktorej mial nastepnego dnia wykonac przelew, wylogowalam sie z banku,
zapomnialam. Tydzien pozniej sprzedajaca wyslala mi zapytanie, kiedy
moze sie spodziewac przelewu. Pomyslalam, ki diabel, przeciez
zlecilam. Zalogowalam sie, patrze a w historii rachunku dwie akcje,
pierwsza na minus, druga na plus. Zablokowana kwota zostala przelana z
powrotem na konto z adnotacja "zwrot- nr rachunku niezgodny z nazwa".
Okazalo sie, ze sprzedajaca zmienila nazwisko w zwiazku z zamesciem,
ale nie \aktualizowala danych czy to na allegro, czy w banku, w kazdym
razie numer konta byl prawidlowy, adres sie zgadzal, imie tez, za to
nazwisko nie i bank cofnal przelew. Wcale nie taka abstrakcja, jak tu
sugerujesz.
PS. Jesli kogos to interesuje, to nazwa banku zaczyna sie na 'I'.
> Hmm.. znaczy sie chyba nie za bardzo zrozumialem o czym piszesz.
> Mowisz, ze juz w momencie, w ktorym ktos podejdzie do pani z okienka z
> wlasnorecznie wypisanym przelewem jest mozliwosc sprawdzenia poprawnosci
> danych wypisanych w polu odbiorca z rzeczywistymi danymi wlasciciela
konta?
Do rzeczy:
- wysyłasz przelew do innego banku
- ten docelowy bank sprawdza zgodność danych właściciela z numerem rachunku
- w przypadku niezgodności transakcja nie dochodzi do skutku
- Twój bank dostaje informację zwrotną o niepowodzeniu transakcji
- informuje Cię o tym, a stan konta pozostaje niezmieniony
I taki system może dobrze sprawować się w "automacie". W przypadku, który
opisałeś czyli "ręcznym" działaniu to rzeczywiście jest problem. Jednak to
sprawa na styku bank/klient i zamówienia odpowiednich usług (zakładając, że
by istniały), zgody na jakieś zwiększenie kosztów obsługi i ustalenia
systemu powiadamiania klienta.
Bogdan
Toyota?
No i zlotowka doszla:) Nawet sie rozmnozyla, i doszly dwie:)
Co prawda na konto firmowe, a nie na moje prywatne, ale ok - mam nadzieje,
ze ksiegowa nie powiesi mnie za uszy;)
Pieniadze jutro beda przelane z powrotem.
> Bo naprawdę jestem ciekaw. Jeżeli
> faktycznie się cofnie to będę w wielkim szoku.
A ja jestem w wielkim szoku, ze nie cofneli;)
Ale wiem dlaczego - dzis rozmawialem z ksiegowa oddzialu i wszystko mi
wyjasnila.
Mianowicie jest tak:
Ten rachunek, na ktory przeslales pieniadze, a otwierany byl calkiem
niedawno, ma juz w umowie zawarty zapis o nastepujacej tresci: "Posiadacz
rachunku przyjmuje do wiadomosci i wyraza zgode aby w realizowanych
rozliczeniach do kwoty okreslonej Uchwala Zarzadu Banku wylaczna podstawe
identyfikacji beneficjenta w ramach skladanych i odbieranych dyspozycji
stanowil numer rachunku w standardzie NRB lub IBAn w przypadku rozliczen
walutowych. W dniu zawarcia umowy kwota wynosi 5000 PLN".
Inaczej mowiac - kazdy przelew do tej kwoty moze byc nawet na misia
puchatka. Ale kazdy powyzej, zostanie natychmiast sprawdzony z nazwa
wlasciciela konta i jesli bedzie nawet literowka w imieniu, to zostanie dany
na konto do wyjasnien. Natomiast gdybys wyslal kase na moj ror (podany na
stronie o mnie), to przelew bylby cofniety, bo ja takiego zapisu w umowie
nie mam.
Zapis tej tresci zostal wprowadzony ze wzgledu na wielka liczbe transakcji,
ale jeszcze niedawno _kazdy_ przelew byl ksiegowany ze sprawdzeniem
poprawnosci danych. To, ze ostatnio kolega ktory przesylal pieniadze robiac
sobie zarty i wpisujac "misiaczka" jako odbiorce i przelew zostal cofniety
wynikalo z wiekszej niz 5k zł kwoty przelewu.
Inne banki maja w umowach inne kwoty (np. 20-30k zł).
No i jeszcze jedno info:
Ten zapis o tym, ze bank ma kontrolowac odbiorce i wlasciciela konta wynika
z ... ustawy o rachunkowosci (tadam!). Nawet bym nie przypuszczal.
Ustawa okresla dane potrzebne do zrealizowania przelewu. Aczkolwiek odrebna
umowa moze stanowic inaczej i stad sie biora wlasnie te zapisy ze do kwoty X
złotych identyfikatorem jest tylko nr NRB. Jezeli umowa o prowadzenie
rachunku nie okresla warunkow takich jak przedstawiony przeze mnie powyzej,
to wtedy bank MUSI kontrolowac zgodnosc. Najwyrazniej mbank ma inne zapisy i
stanowi niezłą podstawę dla całej zgrai oszustow. Bynajmniej nie pije w
kierunku mbanku, ale cos najwiecej oszustw jest realizowanych jakos przez
ich konta.
Natomiast w przypadku watkotworcy zostaje prokuratura i roszczenie wobec
osoby, ktora zagarnela pieniadze.
> Ale oczywiście umowa jest
> umowa. Dam znać jaki był efekt.
Ja tez daje:) Taki jak powyzej.
Na priv wysylam zaraz potwierdzenie przelewu na kwote 50 zl na Fundacje Anny
Dymnej.
Wiem ze to Ty masz wskazac dowolny cel i organizacje, wiec potraktuj moj
przelew jako naddatek, a podeslij mi dane organizacji, na ktora mam przelac
pieniadze:)
> A umowę mam. Owszem. Powiem więcej. Pracuję w banku :)
No a u Ciebie to jaki maja zapis w umowie? Moze byc na priv:)
ps. mam nadzieje, ze watek i cala akcja sie na cos pozniej googlowiczom
szukajacym wyjasnien przyda:)
hi, czyli miałem rację, choć o zapisie który podajesz później nie
wiedziałem, choć pracowałem przy bankowości elektronicznej 6 lat. po prostu
nie maiłem z tym styczności, siedziłęm za komputerem a nie w okienku.
najwyraźnie Twój bank zaczął miec tyle przelewów, że wprowadził to
"udogodnienie" dla siebie do 5kPLN.
--
VSS
http://vss.pl
we wszystkich bankach tak przejdzie poniewaz dane wlasciciela nie sa
sprawdzane - liczy sie jedynie NUMER rachunku którego pomylic nie mozna bo
posiada kontrole poprawnosci /jak sie uprzesz to pomylisz numer i zadziala -
ale wierz mi - trzeba by miec sporo szczescia/
> Mysle ze sens jest co widac po moim przypadku. Sytem powinien
>inteligentnie rozrozniac bledu typu literowki od totalnie blednych. Te
>ktore nie sa zgodne powinien weryfikowac juz pracownik banku.
z całym szacunkiem ale po Twoim przypadku widac że można Ci pocisnąć
wszystko i to łykniesz... Dziennie wykonuje się MILIONY przelewów -
wyobrażasz sobie armię ludzi sprawdzających czy ktoś nie posłał kasy
bezmyślnie??
tak fajnie i teraz sobie pomyśl - ktoś posłał przelew
Jan Kowalski
a konto było opisane
Kowalski Jan
i przelew odrzuciło - bo się nie zgadzały dane
po to jest kotrola numeru żeby nie pomylić rachunku - a jak ktoś bardzo chce
dac się oszukac i posyła kasę na niesporawdzony numer rachunku to
wybaczcie - coś jest nie halo
> "a w ogóle to masz szczęście, że to mBanku dotyczy, bo to on właśnie
> był stroną
> w tym postępowaniu sądowym, więc wyrok dobrze zna ;)
> W reklamacji powołaj się na orzeczenie Sądu Najwyższego sygn. I CSK
> 205/08.
> Jest tez analogiczny wyrok wyrok z 19.03.2004, sygn. IV CK 158/03 "
> To nastawia mnie troche bardziej optymistycznie.
nie jesteśmu w USA - tutaj nie powołujesz się na sprawie sądowej na
orzecznictwo wcześniejsze
> A ja jestem w wielkim szoku, ze nie cofneli;)
Ściemniałeś od samego początku. Teraz pewnie zechcesz aby ktoś sprawdził,
czy 5001,- zł przejdzie. Przestań trollować.
Bogdan
??
Fajnie jest kogos oskarzac publicznie?
Daj spokoj. I wez sobie przeczytaj to co napisalem. Bank ma obowiazek
kontrolowac zgodnosc przelewu z danymi odbiorcy konta o ile odrebna umowa
nie stanowi inaczej.
Zamiast zatem pisac bzdury - wez zerknij do swojej umowy.
A zaklad _nie ja_ zaproponowalem. I nie zachecalem nikogo do przelewania na
moje konto zadnej sumy pieniedzy.
To po pierwsze.
A po drugie o 50 złotych wzbogacila sie na razie Fundacja Anny Dymnej, a
wskazana przez Kube organizacja dostanie kolejne 50 zł.
Tak wiec - give me a break, bo chyba nie doczytales. I nawet jesli uznasz
cala sprawe za trollowanie - a niech Ci bedzie.
W szczytnym celu, wiec mozesz sobie uznac co chcesz.
:) No nie do konca:) Bo jednak bank ma obowiazek sprawdzania danych _chyba
ze odrebna umowa stanowi inaczej_. I w tym "chyba ze..." tkwi caly haczyk, o
czym ja nie wiedzialem:) Czym niniejszym sie przyznaje do niniejszej pomylki
(zreszta ktorys raz z kolei, ale co poniektorzy czytaja moje posty chyba we
fragmentach i sie pozniej czepiaja;) ).
Ale ogolnie wyszlo na to, ze banki od strony technicznej zeby sie nie
zarznac, wyznaczaja kwoty graniczne.
IMO to w takim razie kupujacy bedzie zawsze na gorszej pozycji w stosunku do
potencjalnego oszusta, bo nawet jesli ma konto tak jak ja w mniejszym banku,
ktory sprawdza przelewy, to odbiorca moze miec konto w takim, w ktorym te
przelewy sa sprawdzane dopiero powyzej jakiejs kosmicznej kwoty. W razie
oszustwa to tylko prokuratura tylko zostaje.
> choć o zapisie który podajesz później nie
> wiedziałem, choć pracowałem przy bankowości elektronicznej 6 lat. po
prostu
> nie maiłem z tym styczności, siedziłęm za komputerem a nie w okienku.
> najwyraźnie Twój bank zaczął miec tyle przelewów, że wprowadził to
> "udogodnienie" dla siebie do 5kPLN.
Dokladnie z tego to wynika. Ze zwiekszonej liczby operacji, co potwierdzila
ksiegowa banku w rozmowie ze mna.
Do listopada 2006 BSR sprawdzal i ksiegowal kazdy przelew "recznie" tzn. w
razie jakichkolwiek bledow (np. zly numer domu, przekrecona nazwa firmy lub
miejscowosci itp) to szlo na konto do wyjasnienia.
No chyba, że wplaciles pieniadze na inne konto podajac prawidlowe dane
wlasciciela konta (Staszek Kowalski) to co innego.
A to ze ktos (w zartach lub nie) sugeruje ci wyludzanie kasy to naprawde
mnie nie obchodzi :)
:) Nie spinam:) Wrecz przeciwnie.
Poswiecilem troche czasu, pochodzilem po kilku pokojach w banku. Jest ok:)
Duzo sie nauczylem.
> Zaklad ja zaproponowalem i nawet jak te 2 zlote nie
> wroca to nie bede o tym pisal tutaj (ew na priv).
Wyszly dzis ostatnia sesja eliksir. Beda jutro na koncie najpozniej.
A potwierdzenie przelewu na konto fundacji doszlo na priv?
> Pracuje w banku,
> zajmuje sie systemami informatycznymi i bylem ciekaw. Bo pierwszy raz
> slyszalem zeby bank (jakikolwiek) KAZDY przelew sprawdzal. Chcialem sie
> przekonac i sie przekonalem. Dla mnie - fajny test i wiem cos wiecej.
:) Akurat mniejszy bank sprawdzal do niedawna kazdy przelew.
Teraz od 5k w gore.
> A to ze ktos (w zartach lub nie) sugeruje ci wyludzanie kasy to naprawde
> mnie nie obchodzi :)
:)) Ale mnie w sumie tak:) Hehe.. wiesz - nie lubie po prostu jak ktos mnie
oskarza o cos, co nie jest prawda:)
Ale moze tez zle odczytalem intencje Bogdana, chociaz zadnego emotikonka
swiadczacego o zartowaniu nie widzalem w jego poscie. W kazdym razie - luz.
Jestem spokojnym i wesolym czlowiekiem;)
> Ale moze tez zle odczytalem intencje Bogdana, chociaz zadnego emotikonka
> swiadczacego o zartowaniu nie widzalem w jego poscie.
On tak zawsze. Nie przejmuj się.
(Przynajmniej z KFa nie wyłazi...)
--
Tu ktoś powiedzieć mógłby "co za pech"
Lecz jaka piękna tragedia, no jaka piękna tragedia
jaka piękna tragedia, ech! (KMN)
G[5064196]G | [robockopp]mail[op]mail[pl]
Poszlo na priv. W razie czego zalaczam naglowek:
From: "Zastawnik" <zast...@poczta.fm>
To: <"[cut-it]jakra"@go2.pl>
Subject: Potwierdzenie przelewu
Date: Wed, 15 Apr 2009 16:15:25 +0200
MIME-Version: 1.0
Content-Type: multipart/mixed;
boundary="----=_NextPart_000_00B2_01C9BDE5.62666D10"
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Mailer: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1409
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1409
Oczywiscie adres Twoj mailowy dobry. Teraz go dalem z pulapka antyspam i
znieksztalcony.
Sprawdz swoj filtr antyspamowy, bo ja nie dostalem zwrotu, a wyslalem 2 dni
temu.
No i w razie czego:
http://www.avicodecs.pl/wtornik-2009041501024900021000039804.pdf
> Nie wpłacisz
> to twój problem żeś niesłowny. Wpłacisz - nie zmarnują się na pewno.
Jak widac wplacilem - wszystko zgodnie z tym, co napisalem. 2 dni temu.
Nie robie nigdy z geby cholewy:) Zwlaszcza w takiej sprawie.
> Jestem spokojnym i wesolym czlowiekiem;)
Ichcesz rozweselić wszystkich dookoła? Piszesz:
"rozmawialem z ksiegowa oddzialu i wszystko mi wyjasnila"
Nie mogłeś wcześniej zapytać księgowej? To świadczy, że nie wiesz co
piszesz, a co to jest jak nie trollowanie??? W moich naiwnych
idealistycznych wyobrażeniach uważałem, że na grupach należy szukać wiedzy i
wyjaśnienia wątpliwości, a czytam radosną twórczość godną bloga, a nie grupy
dyskusyjnej.
Bogdan
> nie jesteśmu w USA - tutaj nie powołujesz się na sprawie sądowej na
> orzecznictwo wcześniejsze
Tere fere. Wyrok w jednej sprawie nie jest wiążący w następnej, ale
jeśli sprawa jest bardzo podobna, można pokazać na rozprawie, jak
zinterpretowany został wcześniej określony przepis. Jeśli sprawa będzie
wystarczająco podobna, to sąd może zdecydować się wydać taki sam wyrok.
A pokazanie stronie przeciwnej, że wyrok w podobnej sprawie zapadł na
korzyść powoda zawsze warto. Da to do myślenia. Szczególnie, że koszty
sądowe mogą być dużo większe niż kwota, o którą się upomina.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
> Nie wiem - nie znam się na definicji trollowania, ale wg mnie to twoje
> posty nie wnoszą zupelnie nic.
Wg Ciebie może tak. A co chciałbyś, żeby wnosiły do Twojego trollowania. Mam
pisać, że mój bank sprawdza date urodzenia, a potem prostować, że nie bo mi
księgowa wyjaśniła??? Żałosny jakiś jesteś.
> Nie kazdy jest wszechwiedzacy jak ty.
Gdzie i kiedy to twierdziłem? Brakuje argumentów? Do jałowych, grafomańskich
wypocin są blogi, a nie grupy news. Tyle, że ty tego w ogóle nie rozumiesz.
Wypisujesz bzdury, potem prostujesz i co z tego ma wynikać? pracownik banku
nie wierzy Ci i udowadnia, że nie masz racji, a Ty radosnym szczebiotem
oznajmiasz, że rzeczywiście nie miałeś racji?? Czemu to ma służyć i co
wnosi?
Bogdan
> Czemu to ma służyć
Dyskusji. W razie gdybyś jeszcze tego nie odkrył - to jest *grupa
dyskusyjna*.
JoteR
> Dyskusji. W razie gdybyś jeszcze tego nie odkrył - to jest *grupa
> dyskusyjna*.
Przecie dyskutuję. A może nie? Wolno mieć własne zdanie?
Bogdan
Następnym razem zanim coś cię podkusi aby wydalać na świat swoje
przemyślenia zwróć uwagę na to do kogo piszesz :) Ja się nie pomyliłem,
pracownik banku nic mi nie wyjaśniał (ja jestem pracownikiem banku) i
nigdy nie oznajmiałem ze nie miałem racji.
Panie Bogdanie - czy przeinaczanie moich wypowiedzi ma jakis konkretny cel?
Czy ja cos napisalem o sprawdzaniu daty? Takie przekrecanie mojej wypowiedzi
IMO jest nie fair.
> Gdzie i kiedy to twierdziłem? Brakuje argumentów? Do jałowych,
grafomańskich
> wypocin są blogi, a nie grupy news. Tyle, że ty tego w ogóle nie
rozumiesz.
Przeciez to "grupy dyskusyjne". I kazdy uczestniczacy w tym watku chcial
pomoc watkotworcy dodajac cos od siebie i biorac udzial w dyskusji. Mnie i
tak najbardziej w calej tej sprawie interesuje czy oszukany watkotworca
odzyska jakos swoje pieniadze. Bo to jest akurat realny problem. Ze ktos
kogos oszukal i niewinny czlowiek stracil pieniadze.
I prosze tez nie nazywac tego co napisalem "jalowymi, grafomanskimi
wypocinami" bo to chyba cos nie teges. Przyznam szczerze, ze ogolnie nawet
nie rozumiem tej wycieczki w moja strone. Po prostu nie kapuje jej celu:)
Wiadomo - kazdy moze miec swoje zdanie i jesli chce je Pan zachowac to ok.
Przezyje:)
Ale odebralem te wypowiedz jako krzywdzącą mnie.
> Wypisujesz bzdury, potem prostujesz i co z tego ma wynikać? pracownik
banku
> nie wierzy Ci i udowadnia, że nie masz racji, a Ty radosnym szczebiotem
> oznajmiasz, że rzeczywiście nie miałeś racji?? Czemu to ma służyć i co
> wnosi?
Ja chyba zrobie streszczenie tego co napisalem, bo jest chyba jakas trudnosc
w odbiorze moich postow:
Cytat z mojego 1 postu: "Tak troche OT, ale ogolnie do wszystkich, ktorzy
wypowiadaja sie na temat zgodnosci danych posiadacza z rachunkiem.
Bank ma obowiazek sprawdzania danych beneficjenta z danymi na rachunku. Ze
wzgledu na liczbe przeprowadzanych operacji najczesciej podejmowana jest
proba ominiecia tego w jakis sposob, na przyklad poprzez zapisy w umowach
mowiace o tym, ze do jakiejs tam kwoty bank ksieguje operacje na rachunku
tylko na podstawie poprawnosci nr rachunku."
I przeciez to jest dokladnie to samo, co pozniej napisalem do Kuby. I juz
wtedy opisalem dokladniej z czego to wszystko wynika, czyli ze z ustawy o
rachunkowosci itp, itd. Nie bede przepisywal - post jest w tym watku. Tego
nie wiedzialem, ale dowiedzialem sie u zrodla i podzielilem z grupowiczami
informacją, zeby byla pelniejsza. Pierwszy raz mi sie zdarza, zebym dostal
po glowie za uzupelnienie wczesniejszych wypowiedzi i poswiecenie wlasnego
czasu na wyjasnienie kilku spraw:) Ale serio - chcialem pomoc najlepiej jak
umialem w calym temacie tego watku.
Co wiecej - jako jedyny w tym watku napisalem pozniej dokladna tresc
paragrafu z mojej umowy. I mimo mojej prosby o podanie danych z innych umow,
nie dostalem takiego info od zadnego z grupowiczow czytajacych ten watek. Bo
nie uwierze, ze nikt nie ma takich zapisow w swoich umowach (bo jesli nie
ma, czyli "umowa nie okresla inaczej" to bank ma obowiazek pelnego
sprawdzania danych).
Przeciez na tej grupie jest tyle osob, ktore maja konta w innych bankach.
Jaka to trudnosc wziasc zerknac do umowy i pozniej w tym konretnym watku
umiescic takie informacje? W google zrobila by sie fajna baza na ten temat i
kazdy, kto by chcial zasiegnac pomocy by znalazl odpowiednie materialy. Bylo
by to z korzyscia dla wszystkich. Ze na przyklad bank X ma taki zapis, a
bank Y taki a taki.
Bo caly problem w tej sprawie tkwi w tym, ze ja moge miec umowe z bankiem,
ktory dokonuje pelnej weryfikacja danych, a oszust moze miec konto w banku
X, ktory dokonuje weryfikacji w sposob szczatkowy, i to ze ja mam niby
bezpieczniejszy bank, nie chroni mnie przed takim wyludzeniem za bardzo.
Natomiast cala sprawa z Kubą i poczyniony przez nas publiczny zakład nie
odnosil sie do tego co napisalem jako clue wypowiedzi w pierwszym poscie,
tylko do tego, ze na podstawie wlasnych rzeczywistych doswiadczen oznajmilem
ze ktokolwiek by probowal przeslac do mnie pieniadze na zle dane, to mialby
zwrocony przelew.
I w tym sie _pomylilem_ bo okazalo sie ze do umow o prowadzenie rachunku w
moim banku jakis czas temu wprowadzono dodatkowy podpunkt. Mowiacy o tym, ze
kontrola zgodnosci zachodzi dla kwot > 5k zł. Wiec symboliczny przelew Kuby
przyszedl na moj rachunek i zostal zaksiegowany.
Przegralem ten zaklad, zaplacilem ustaloną kwotę 50 zł i git. Co wiecej -
wplacilem dodatkowo 50 zł od siebie. W ramach pokuty:) Fundacja Pani Anny,
którą ogromnie cenię, za pomocą zwyklej dyskusji z Kubą wzbogacila sie o
kilkadziesiat jakze jej potrzebnych zlotych.
Wiec "radosnym szczebiotem" oznajmilem ze w tym sie pomylilem. Naprawde dla
mnie przyznac sie do pomylki nie jest zadnym problemem.
Ja ze swojej strony koncze ten watek, bo chcialem tylko sprostowac cos,
czego nie napisalem. I mam nadzieje, ze to jakos podsumowuje te dyskusje:) I
koncze niniejszym moje "trollowanie";) Jesli urazilem - przepraszam. Nie to
bylo moim zamiarem:)
Panie Gabrielu.
Proszę się nie przejmować beblaniem jednego barana.
Naprawdę szkoda takiemu odpisywać - szkoda czasu!
Takich troli jak Bogdan na forach jest masa i niema
potrzeby i sensu z nimi pisać ,bo tylko bardziej się
nakręcają i zaśmiecają dany temat.
Pozdrawiam - coś się ciekawego dzięki Pańskim
dociekaniom nowego dowiedziałem i to się tylko
liczy.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Czarek
> Proszę się nie przejmować beblaniem jednego barana.
Zgadza się. Nie ma co się przejmować bełkotem barana, który w odpowiedzi
cytuje cały wątek (tylko debilni uzytkownicy tak robią), na dodatek łącznie
z sygnaturką. Stawia przecinki w ten sposób:
"pisać ,bo"
pisze:
"niema"
W jakiej szkole specjalnej tak uczą? Idź gnojku do podstawówki i przyłóż się
do lekcji.
Bogdan
Zenon Turowski, Zenek Turowski, Gubin
http://www.zenek.tk