Aktywny gracz - towar deficytowy

0 views
Skip to first unread message

Khaki

unread,
May 11, 2007, 8:08:59 AM5/11/07
to DomGier
Nie przeszkadza mi że gramy bardzo nie regularnie
Nie przeszkadza mi losowość w grze którą wprowadza Eryk (losowość =
chaos)
Nie przeszkadza mi że czasami ktoś nie może przyjść i nie ma go na
sesji
Nie przeszkadza mi godzinę dojeżdżać na sesje i tyle samo wracać
Nie przeszkadza mi że niektóre moje pomysły nie wypaliły (bo wiem że
nie wszystkie są dobre)
Nie przeszkadza mi poświęcić nieco czasu aby zrobić rysunki, wymyślać
scenariusz i głowić się jak by tu zrobić aby był jak najbardziej
zawiły, tajemniczy i ciekawy dla każdego z graczy z osobna i jako
całość zintegrowany.

Ale pomału mam dość apatyczności niektórych z graczy!

Skoro tam rzadko gramy i jest sporo czasu pomiędzy sesjami chciałbym
"popracować" nad szczegółami sesji, takimi tam duperelami jak
dodatkowe opisy świata, zasłyszane plotki, rozterki waszych postaci,
dowiedzenie się co wasza postać myśli o takiej a to takiej sprawie.
Nie mam głowy aby spamiętać wszystko to co mi przyjdzie do głowy przed
sesją i chętnie to uzupełnię by web. Nie mam pamięci do tego co wasze
postacie już wiedza a czego nie bo, psia kość, scenariusz jest
zamotany na maxa!

W topiku w DG pisaliśmy o swoich oczekiwaniach. Wyraziliście swoje i
mam nadzieję że się ich trzymam a przynajmniej się staram. Ja też
miałem tam pewne oczekiwania - m.in. to że chce pomiędzy sesjami
wykorzystywać web. do rozwijania gry. Taki up-great.
Wymagam AKTYWNOŚCI nie tylko na sesji ale i poza nią. Obecnie czuje
się czasami wykorzystywany jak jakaś baba do której przychodzi facet
robi swoje i wychodzi zadowolony. Przygotowuje scenariusz który jest
częścią szerszej perspektywy, fragmentem świata, żywy i bogaty
(przynajmniej się staram). Tego samego oczekuje od graczy - aby
tworzyli swoje postacie również w szerszym kontekście (swojej
historii, wiedzy, emocji...). Mało który MG tego wymaga - ja tak.

Jest mi to potrzebne do tworzenia ciekawej historii. Bo ciekawe
zdarzenia same w sobie nie są ciekawe, tak samo postać sama w sobie
nie jest ciekawa. Dopiero połączenie sytuacji i osoby jest ciekawe! Ja
zajmuje się sytuacją a ty postaciami. Dzięki temu rpg jest ciekawe.
Wy macie frajdę z tego że odgrywając postacie spotykacie sytuacje a ja
cieszę się z tego że "odgrywając" sytuacje spotykam wasze postacie.

Inni MG twierdzą że się nudzą na sesjach i dlatego wielu nie lubi
prowadzić.

Idealnym graczem jest Deed.

Nie ustępuje jej Elizabeth.

Patryk - świetna postać która ma osobowość, ale o której ja nic nie
wiem. Nie wiem co czuje, czego się obawia, co by chciała... Być może
czeka ją spotkanie z Ojcem. Może ono wyglądać na 1000 różnych
sposobów. Warto aby było to Ciekawe spotkanie. Do tego potrzebuje
wiedzieć jaki Julien ma stosunek do Ojca. Rozumiem że pracuje i ma
dosyć kompa na co dzień. Ale niech chodziarz w kiblu pomyśli o swojej
postaci i ładnie poprosi Elizabeth o nieskrobnięcie kilku zdań.

Maras i Garret - BN. Równie dobrze mogli by odgrywać kogoś kto ma
zaburzoną pamięć długo trwałą i zapomina wszystko co się działo dalej
jak 10 min temu. Znikoma aktywność mailowa i grupowa. A postacie są
takie że mogli by się zamienić nimi i bym się nie skapnął.

Są gracze którzy czekają na wydarzenia w scenariuszu aby określić
swoją postać. Np. na pytanie czy twoja postać jest agresywna to
odpowie - nie wiem, chyba, może. I dopiero podczas rzezi niewiniątek
okaże się agresywna. Chcą aby scenariusz tworzył ich osobowość. Że to
w wyniku wydarzeń w scenariuszu stawali się np.: honorowi. A ja nie
mam na to czasu.

Podam przykład:
Garret! twoja postać dowiedziała się że jest (najprawdopodobniej)
odpowiedzialna za śmierć (prawdopodobnie) brata Elizabeth Clod'a. Nie
mam zielonego pojęcia w jaki sposób to wpłynęło na twoją postać:
- czy jest Ci żal? i postanowiłeś swoimi następnymi czynami odkupić
winy swojej przeszłej postaci
- czy jedynie kombinujesz jak możesz i nawet nie zastanawia Cie fakt
dlaczego od razu Królowa Cię nie ścieła

I teraz zepsuje świetną, klimatyczną scenę tylko po to aby wam pokaz o
co mi chodzi.
Gdybym wiedział że wybrałeś opcje 1 i zrobisz wszystko - WSZYSTKO -
aby odkupić swoje winy to w następnym scenariuszu Elizabeth stanęła by
w obliczu śmierci i jedynie Ty byłbyś w stanie jej pomóc. Wiązało by
się to z pewnym ryzykiem. Mógłbyś stracić życie a w najlepszym wypadku
np: kończynę.
Zrobił byś to? Włożył rękę w ogień tylko po to aby wygrzebać z
płonącego ogniska laleczkę woodoo?

To by była piękna scena...
(i teraz muszę wymyślić coś innego :D )

Nie jest to jakaś silna frustracja ale narastająca. Postanowiłem
zagrać asertywnie i napisać co myślę. Przepraszam jeśli kogoś
uraziłem. Nie miałem takiego zamiaru. Zgłaszam pewien problem. Jeśli
uznacie że problemu nie ma to się z tym pogodzę i będziemy grali
dalej.

Nie mam do nikogo pretensji! Jedynie szukam rozwiązania. Znajdźmy
takie które zadowoli nas wszystkich.

Czekam na opinie, wrażenia, uwagi, propozycje.

Khaki

unread,
May 13, 2007, 8:03:46 AM5/13/07
to DomGier
Ok. Sam sobie odpowiem :|

Gadałem z Marasem. On gadał z Garretem.
Jeśli dobrze zrozumiałem są oni przyzwyczajeni do innego "stylu"
grania / prowadzenia / rpgowania.
Ok! Wporzo! Teraz przynajmniej rozumiem małą aktywność na grupie.

Teraz jeśli już to sobie wyjaśniliśmy (wy rozumiecie moje podejscie
opisane post wyżej, ja rozumiem wasze przyzwyczajenia) możemy się
zastanowić nad kompromisem.

Mam parę propozycji:

- Mogę pisać do was prywatne maile z pytaniami - wystarczy że na nie
odpowiecie (myślę że wszystkie odpowiedzi znajdą się na jednej kartce
A4, i będą takie 2 max pomiędzy sesjami).
- Możemy umawiać się na rozmowy przez gg gdzie dowiem się wszystkiego
co potrzebuje (to minimum potrzebne mi do prowadzenia (~40min)
- Możemy poświęcić chwilę sesji aby omówić z niektórymi to i owo
(~20-30min)

Jak oceniacie te pomysły? Jakie macie pomysły? Co myślicie o
wspomnianym "stylu rpgowanie"? A może macie pytania?
Cokolwiek - ale napiszcie ;p

PS: Deed dzięki za mediację ;D jesteś nieoceniona.

Elizabeth

unread,
May 14, 2007, 2:42:27 PM5/14/07
to DomGier
Jedna uwaga - osobiście wolałabym - i podejrzewam, że dotyczy to też
Garreta - mieć możliwość wykazania aktywności raczej na sesji niż na
grupie. W tej chwili na przykład siedzę i piszę TUTAJ, choć wolałabym
wykorzystać te 2 wolne godziny, jakie mam w ciągu dnia, na czytanie
książki lub granie w Thief'a. Niestety, przy Eryku korzystanie z kompa
jest niemożliwe, a poza tym chałupa się sama nie sprząta, pranie się
samo nie zanosi na strych a żarcie się samo nie chce gotować, kurnać,
gosposia by się przydała albo dłuższa doba:(

Khaki

unread,
May 14, 2007, 4:39:46 PM5/14/07
to DomGier

Rozumiem. Teraz wiem jaka jest sytuacja. Nie ma problemu.
Aktywność na sesji - w zupełności starczy.
Taka krótka rozmowa wprowadzająca przynajmniej rozgrzeje graczy (i
mnie ;p)

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages