Ostatnie nasilenie wydarzeń w pracy, rodzinie i na uczelni spowodowany
ogromną przerwę w naszym graniu. Z mojej strony brak "podaży" z waszej
brak "popytu". Czarna ręka rynku jest bezwzględna ;)
Trudno o rozsądny termin i bezproblemowe spotkanie. Tydzień odpada.
Wieczory odpadają. A weekendy (jak pokazały ostatnie miesiące) coraz
częściej również odpadają.
Spyknąłem się z inną grupą (nota bene gra i prowadzi tam niejaki
Mateusz który jak mniemam był waszym MG). Gramy wieczorami w różne
dni.
Mamy środek kampanii (właściwie to jest to dokładnie środek - do jej
zakończenia potrzeba by jeszcze z 3-4 scenariuszy po 4h. ). Co robimy?
- liczymy na to że uda się ustalić jakiś termin?
- przerywamy kampanię
- kończymy kampanię online
- kończymy kampanię w ciągu jednej sesji w trybie expresowym w pubie
przy pivku ;)
Może w tą niedzielę? Co prawda jadę do domu (Lwówek) na ten weekend
ale mogę wrócić (jeśli będziemy grali w Tarnowie). Bo na dębiec ze
lwówka nie zdarzę o rozsądnej porze.
On 3 Lis, 11:14, riannon <aro...@gmail.com> wrote:
> oki
np: ja przyniosę makaron, ktoś puszkę pomidorów, ktoś mięsko mielone
(na spółkę bo pewnie drogo wyjdzie), Ela zapewni nam patelnie oraz gaz
i włala! obiad dla 5 osób