Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co sądzicie o skrzydłach Apco?

3,538 views
Skip to first unread message

OrchPRiTV

unread,
Jul 24, 2014, 8:14:20 AM7/24/14
to
Ostatnio polataliśmy na trzech różnych i takie nam się nasunęły spostrzeżenia, obejrzyjcie
https://www.youtube.com/watch?v=LSY11IrDT7M

Może ktoś coś doda?
Pozdrawiam, Krzysiek i Paralotniarstwo Zamość.

Józef Dusza

unread,
Jul 24, 2014, 11:13:26 AM7/24/14
to
Mam Force rozmiar S od 2010 roku , następne będzie też Force !
Nie ma tych skrzydeł na rynku wtórnym ale to chyba dlatego że są bardzo dobre.
Doradziłem już dwójce kolegów to skrzydło i nie narzekają. Rozmiar L jest za duży dla pilota 85 kg. Jest wtedy niedoważone i myszkuje w powietrzu. Co do zapotrzebowania na moc to moje Force S (pilot netto 70 kg) dało radę i na MZ 175 i na Solo 210 i na Solo-Jerzyku. Teraz daje radę na Top-80. Doradzając coś bardziej starał bym się trzymać w górnej granicy wagowej. I te bajeczne starty w bezwietrzu z napiętych linek , alpejeczka przy 0.5 m/s , nie trzeba rozbiegać się od skrzydła, nie trzeba szarpać jak w innych . Już 4 lata moja szmatka cały czas lata jak by była wczoraj kupiona. I co ciekawe jeszcze nigdy nie używałem belki , całkowicie odpuszczone trymery w zupełności wystarczają do latania.
Bardzo dobra decyzja co do zakupu tych szmatek , jest serwis , dobry materiał , cena , bezpieczne itd.
Nie mam żadnych profitów z promowania Apco ale te szmatki są zajebiste !
Pozdrawiam
Józek
TSLCS

ark

unread,
Jul 24, 2014, 12:09:58 PM7/24/14
to
mam thrusta następne bedzie force

altus0

unread,
Jul 24, 2014, 1:34:07 PM7/24/14
to
mialem thrusta mam force L jestem zadowolony .schudlem 10 kg teraz mam 85. wcale nie czuję aby myszkowalo. linki sa wszywane co moim zdaniem utrudnia naprawe. w tradycyjnym połączeniu możesz. linkę wymienić sam tutaj klania się sewis.....no i lepiej uważać na dziurki. silikonowany gelwenor raczej nie skleisz .

alex86

unread,
Jul 24, 2014, 3:53:51 PM7/24/14
to
mam force romiar M, latam dwa lata i uwazam ze z moja startowa ~115kg ten rozmiar jest jak dla mnie za duzy. W delikatnych warunkach lata sie super ale przy wiekszych zawirowaniach powietrza juz tak fajnie nie jest. Walter przyslal mi na jesieni force sport S-ke i stabilnosc w locie byla duzo wieksza. W warunkach jakie panowaly Sport zachowywal sie bardzo przyzwoicie, czasami wywialo go gdzies z nad glowy przy ostrym porywie ale zaraz wracal. Wiem ze jak bym latal na moim w takich warunkach to przyjemnosci z lotu raczej by nie bylo. Może jest to dobry ogranicznik aby latac w warunkach zapewniajacych bezpieczeństwo;)

Tak wiec popieram kolegow powyzej aby bardziej dociazyc skrzydlo. Poza tym zastrzezen brak. Wstaje w ciszy, nie nasiaka chyba tak rosa jak innych producentow no a przy delikatnym wietrze start alpejka to bajka.

Jak by ktos chcial sie zamienic na rozmiar S to jestem chetny do rozmow. Jak uzbieram kase to na jesien pewnie sprzedam to i kupie cos mniejszego.

Pozdrawiam,
Kamil

OrchPRiTV

unread,
Jul 24, 2014, 4:11:25 PM7/24/14
to
Jestem pod wrażeniem dociążonego Force Sporta w eMce. Zrobiłem na nim przelot ok 80km w różnych warunkach i mogę stwierdzić, że jest stabilne i bezpieczne. Może trochę postraszyć w trudniejszych warunkach, ale jest do opanowania. Zgadzam się, że ważne jest dociążenie, a nawet lekkie przeważenie. Wtedy działa bardziej stabilnie i nie straszy ;-) Przy moich 85kg eLka jest mało komfortowa. Do spokojnego latania Lift jest świetny. Kto lubi totalny spokój, to skrzydło jest dla niego. Można jedynie mieć zastrzeżenia, co do prędkości. Tutaj nawet Sport nie powala. Latałem z kolegą Maćkiem na Universalu i na w pełni odpuszczonym przeganiał mnie znacznie. No, ale coś za coś - trwałość Universala to 200h, a nie 500h. Co do zaszytych linek, to wszyte są linki (bez oplotu) długości ok 30cm. Walter zapewniał, że z ich ewentualną wymianą nie ma najmniejszego problemu. Do nich przywiązuje się linki właściwe (można samodzielnie). Wybór i tak należy do kupującego.
Pozdrawiam wszystkich jApco-wców.

Piotr W

unread,
Jul 24, 2014, 4:18:33 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:11:25 UTC+2 użytkownik OrchPRiTV napisał:
> Jestem pod wrażeniem dociążonego Force Sporta w eMce. Zrobiłem na nim przelot ok 80km w różnych warunkach i mogę stwierdzić, że jest stabilne i bezpieczne. Może trochę postraszyć w trudniejszych warunkach, ale jest do opanowania. Zgadzam się, że ważne jest dociążenie, a nawet lekkie przeważenie. Wtedy działa bardziej stabilnie i nie straszy ;-) Przy moich 85kg eLka jest mało komfortowa. Do spokojnego latania Lift jest świetny. Kto lubi totalny spokój, to skrzydło jest dla niego. Można jedynie mieć zastrzeżenia, co do prędkości. Tutaj nawet Sport nie powala. Latałem z kolegą Maćkiem na Universalu i na w pełni odpuszczonym przeganiał mnie znacznie. No, ale coś za coś - trwałość Universala to 200h, a nie 500h. Co do zaszytych linek, to wszyte są linki (bez oplotu) długości ok 30cm. Walter zapewniał, że z ich ewentualną wymianą nie ma najmniejszego problemu. Do nich przywiązuje się linki właściwe (można samodzielnie). Wybór i tak należy do kupującego.
>
> Pozdrawiam wszystkich jApco-wców.

Skąd wytrzasnąłeś te trwałości?



pzdr

peter

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jul 24, 2014, 4:24:58 PM7/24/14
to
Orch, a skąd wziąłeś trwałość Universala 200 godzin? Możesz podać źródło tej informacji?. Synteza Szelesta wytrzymała 900 godzin, a Universal jest szyty z podobnych materiałów. O 200 godzinach można mówić w przypadku przeciążonych skrzydeł robionych z ultralekkich materiałów, a i to może być na wyrost.

Zbyszek Gotkiewicz

OrchPRiTV

unread,
Jul 24, 2014, 4:28:48 PM7/24/14
to

> Skąd wytrzasnąłeś te trwałości?
>
>
>
>
>
>
>
> pzdr
>
>
>
> peter

Tak zachwala producent, ale może ktoś dłużej latający się wypowie? Przecież to gelvenor, chociaż trochę "odchudzony". Ogólnie wiadomo, jak jest z trwałością tego materiału. A jak rzeczywiście tyle wytrzyma, to co na to inni producenci?

Józef Dusza

unread,
Jul 24, 2014, 4:34:49 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:24:58 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Orch, a skąd wziąłeś trwałość Universala 200 godzin? Możesz podać źródło tej informacji?. Synteza Szelesta wytrzymała 900 godzin, a Universal jest szyty z podobnych materiałów. O 200 godzinach można mówić w przypadku przeciążonych skrzydeł robionych z ultralekkich materiałów, a i to może być na wyrost.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Chłopak się pomylił, wziął z tabelki APCO średnią przewiewność materiału po 200 h i gelwenoru po 500 h. Z tabelki wychodzi że przewiewność innych materiałów po 200 h jest większa niż gelwenoru po 500 h. Zbyszku ale i tak moje Force jest lepsze od Twojego ...... (obaj wiemy o co chodzi) :-)
Pozdrawiam
Józek
TSLCS

witi...@gmail.com

unread,
Jul 24, 2014, 4:38:50 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:28:48 UTC+2 użytkownik OrchPRiTV napisał:
> > Skąd wytrzasnąłeś te trwałości?
A jak rzeczywiście tyle wytrzyma, to co na to inni producenci?

Pogłębi się ich antysemitystość?

w

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jul 24, 2014, 4:40:12 PM7/24/14
to
Józek, nie wiem o co chodzi. Serio.

Zbyszek Gotkiewicz

OrchPRiTV

unread,
Jul 24, 2014, 4:40:46 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:24:58 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Orch, a skąd wziąłeś trwałość Universala 200 godzin? Możesz podać źródło tej informacji?. Synteza Szelesta wytrzymała 900 godzin, a Universal jest szyty z podobnych materiałów. O 200 godzinach można mówić w przypadku przeciążonych skrzydeł robionych z ultralekkich materiałów, a i to może być na wyrost.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Opieram się na opinii i porównaniach Leszka Klicha, który przy okazji testów Apco serwował takie wieści. Jestem pewien, że wiele zależy tu od użytkowania, ale gelvenor jest trwalszy bez wątpienia od innych materiałów. Chciałbym jednak zaciągnąć opinii użytkowników. Nich się wypowiedzą konkretni i rzetelni piloci, bo ja nie mam takiego technologicznego rozeznania.

Józef Dusza

unread,
Jul 24, 2014, 4:55:40 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:40:12 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Józek, nie wiem o co chodzi. Serio.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Ostatnio w Laszkach "kłociliśmy" się tzn. wymienialiśmy poglądy czyja szmata jest lepsza czy Twoja D..... czy moja Force :-)

Madman

unread,
Jul 24, 2014, 5:05:36 PM7/24/14
to

> Opieram się na opinii i porównaniach Leszka Klicha, który przy okazji testów Apco serwował takie wieści. Jestem pewien, że wiele zależy tu od użytkowania, ale gelvenor jest trwalszy bez wątpienia od innych materiałów. Chciałbym jednak zaciągnąć opinii użytkowników. Nich się wypowiedzą konkretni i rzetelni piloci, bo ja nie mam takiego technologicznego rozeznania.

Nie wiem za bardzo o Ci chodzi, ale mój Force latający tak długo jak Józka (pozdrawiam) lata jak na początku. Mam wylatane ....hmmm... dużo i nie potwierdzę twoich słów. Jest jak nowy. Śliski i błyszczący :)

Pozdrawiam
Madman

jan mlodyszewski

unread,
Jul 24, 2014, 5:07:35 PM7/24/14
to

jan mlodyszewski

unread,
Jul 24, 2014, 5:08:18 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 14:14:20 UTC+2 użytkownik OrchPRiTV napisał:
https://www.youtube.com/watch?v=va44i6KPZcU&list=UUVrOjFadS5E2p5ex4kokrMA

Józef Dusza

unread,
Jul 24, 2014, 5:11:26 PM7/24/14
to
Jestem pewien, że wiele zależy tu od użytkowania, ale gelvenor jest trwalszy bez wątpienia od innych materiałów. Chciałbym jednak zaciągnąć opinii użytkowników. Nich się wypowiedzą konkretni i rzetelni piloci, bo ja nie mam takiego technologicznego rozeznania.

Tak to prawda że jest trwalszy, ale jak kolega będzie dbał o szmatę, tak szmata się odwdzięczy długą eksploatacją. Skrzydło powinno wstać i odlecieć potem wylądować bez napierniczania natarciem w ziemię, czy też po krzaczorach ( od tego są wytrzepy) i do cienia lub do worka. Żaden materiał nie jest wieczny ale odpowiednia eksploatacja może go przedłużyć .
Mieliśmy znajomego który nówkę Apco Thrusta po 4 latach zajeździł na amen . Mój Force jeszcze jest jak nowy (i też ma 4 lata). Jeszcze mi długo będzie służyło , co prawda mało latam ale dbam o niego.
Tak mi się przynajmniej wydaje .
Pozdrawiam
Józek
TSLCS
Message has been deleted

Marecki

unread,
Jul 24, 2014, 5:30:05 PM7/24/14
to
Ja swoją przygodę zacząłem z Apco Force Sport S. Moja waga 75kg w majtkach, napęd polini Thor 130. Czy czegoś żałuję na dzień dzisiejszy? Niczego... Przeleciałem się co prawda tylko na Nucleonie i do niego mam porównanie... Jak już się przeleciałem to robiłem wszystko możliwe, spiralę, wingowery, uszy itp. Co mi się w nucleonie podobało? Że pracowała cała czasza, Apco pracuje częściami. Potrafi szarpnąć połówkę, na nucleonie czułem bardziej falę po całej czaszy. ALE:
- małe sterówki w Apco to rewelacja, chodzą lekko i są bardzo skutecznie,
- skrzydło bardzo fajnie chodzi za ręką,
- łatwiej się podwija w niestabilnych warunkach, ale bardzo fajnie z nich i szybko samo wychodzi
-nie ma spadochronowania przez "pływające taśmy" po zbyt gwałtownych reakcjach gazem,
- nieporównywalnie prosty start, bez konieczności używania pchania silnikiem nawet w bezwietrzu.
Jak dla mnie Apco Force Sport jest świetnym skrzydłem i chyba nie zamienię go na inne. Robię przeloty, lubię poszaleć i to skrzydło jest do tego IDEALNE. Pali podobnie co kolegi nucleon 27(podobna masa startowa, a moje apco ma 25m^2), mi wychodzi spalanie na poziomie 3,25-3,50 l/h na polini, u nie go na rakecie ok 3l/h, ale nie ma co już polemizować na temat napędów. Wg mnie na tych samych byłoby podobnie. Obojga nas wytrzepał raz front burzowy i w gaciach mieliśmy pełno praktycznie po równo :)

adamparagliding

unread,
Jul 24, 2014, 5:58:53 PM7/24/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 23:30:05 UTC+2 użytkownik Marecki napisał:

> -nie ma spadochronowania przez "pływające taśmy" po zbyt gwałtownych reakcjach gazem,

Móglbyś to rozwinąć ? bo nie wiem szczerze o co chodzi ?
Pozdro

uriuk

unread,
Jul 24, 2014, 7:11:44 PM7/24/14
to
W dniu 2014-07-24 23:11, J�zef Dusza pisze:
> Jestem pewien, �e wiele zale�y tu od u�ytkowania, ale gelvenor jest trwalszy bez w�tpienia od innych materia��w.


A skad ta wiedza?
Podawalem wprawdzie wyniki pomiarow swiadczace o wiekszej wytrzymalosci
Gelvenoru, ale bylo to w XX w.
Obecny Skytex ciut sie rozni od owczesnego.
Zeby sie trzymac cyfr, moj Aeros, wykonany z Gelvenoru eksploatowany 3
lata (latem w Polsce, zima w Kalifornii) mial przewiewnosc 540 sekund w
najgorszym punkcie.
Identycznie eksploatowany Synthesis, wykonany ze Skytexu, ktory na
dokladke latal w Polsce z napedem, a zima na Saharze, mial po 3 latach
915 sekund na nosku profilu (najwrazliwsze miejsce)
W obu przypadkach ilosc wylatanych godzin byla porownywalna, piasek i
slonce rowniez.


--
uriuk


www.uriuk.com

adamparagliding

unread,
Jul 24, 2014, 7:16:18 PM7/24/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 01:11:44 UTC+2 użytkownik uriuk napisał:
> www.uriuk.com

a ja znam dwa przypadki, gdzie roczne WRC z nalotem po ok. 40 godz nie przeszły badania przewiewności.

witi...@gmail.com

unread,
Jul 24, 2014, 7:36:04 PM7/24/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 01:11:44 UTC+2 użytkownik uriuk napisał:
>
>

>
> A skad ta wiedza?
>
> Podawalem wprawdzie wyniki pomiarow swiadczace o wiekszej wytrzymalosci
>
> Gelvenoru, ale bylo to w XX w.
>
> Obecny Skytex ciut sie rozni od owczesnego.
>


> Identycznie eksploatowany Synthesis, wykonany ze Skytexu, ktory na
>
> dokladke latal w Polsce z napedem, a zima na Saharze, mial po 3 latach
>
> 915 sekund na nosku profilu
>

>

URIUK, opamiętaj się. Szkolić na trzy letnich skrzydłach ?

uriuk

unread,
Jul 24, 2014, 7:53:48 PM7/24/14
to
W dniu 2014-07-25 01:36, witi...@gmail.com pisze:

>
> URIUK, opami�taj si�. Szkoli� na trzy letnich skrzyd�ach ?
>


Widze ze czytanie ze zrozumieniem ci slabo idzie ;)
To byly moje osobiste skrzydla.
Ale gdyby nawet, to skrzydla dziela sie na sprawne i niesprawne. To nie
tucznik zeby sie nie nadawal do spozycia po dwoch latach ;)

--
uriuk


www.uriuk.com

witi...@gmail.com

unread,
Jul 24, 2014, 8:11:38 PM7/24/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 01:53:48 UTC+2 użytkownik uriuk napisał:

>
> Ale gdyby nawet, to skrzydla dziela sie na sprawne i niesprawne. To nie
>
> tucznik zeby sie nie nadawal do spozycia po dwoch latach ;)
>
>
>
> --
>
> uriuk
>

No i co? Wiemy, że sprzedwałeś takie jako nówki!

uriuk

unread,
Jul 24, 2014, 8:23:12 PM7/24/14
to
W dniu 2014-07-25 02:11, witi...@gmail.com pisze:

> No i co? Wiemy, �e sprzedwa�e� takie jako n�wki!
>

Sadzac po liczbie mnogiej, powinienes wziac cos na shizofrenie.
Ale w sumie mi obojetne ktora polowka twojego mozgu znajdzie w google
jakiekolwiek moje ogloszenie o sprzedarzy skrzydla bez podanego
szczgolowego nalotu i stanu technicznego, co bedzie dowodem na twoje slowa.
Bez takiego dowodu bede musial cie niestety uwazac za zwyklego klamce.

Zeby bylo ciekawiej, jest w sieci jedno moje ogloszenie o sprzedazy
skrzydla bez podania daty produkcji i wielkosci nalotu (bo go nie znalem
i pinformowalem o tym w ogloszeniu), wiec masz szanse


uriuk


www.uriuk.com

czwo...@interia.pl

unread,
Jul 25, 2014, 12:27:51 AM7/25/14
to
I co dalej? Wymiana na nowe? Bo chyba ze dwa lata gwarancja obowiazuje.

Dla kontrastu napisze ze mam Actiona z 2003 i nie zdradza objawow zmeczenia wiekiem :)

Cygan

TM

unread,
Jul 25, 2014, 1:15:02 AM7/25/14
to
Ja o swobodnym.
Mam Vistę 1 od 5lat. Wcześniej miałem Voxa i to jest duża różnica w lataniu na plus. Myślę że jest porównywalna z innymi w tej klasie z tamtego okresu (produkcja z przed 7lat). Takie środkowe B. Nie robi atrakcji a jeśli już to bardzo szybko samo wychodzi. Latam 20-30 godzin rocznie. Wylatałem 120 na niej i nie widzę żadnych oznak starzenia. 4lata i 5 lat temu dostałem po jednym razie klapy na 3/4 w turbulentnych warunkach. Wyszły same w 1 do 1,5 sekundy bez znacznej zmiany kierunku. Okazało się że skurczyły się linki C, D (od wilgoci). Po naciągnięciu już się nie powtarzało. Skrzydło dość gadatliwe ale bez myszkowania - ale może to sprawa uprzęży. Po mocnym ściągnięciu taśmy piersiowej gadatliwość spada. Dobrze mi się lata. Na starcie trzeba mocno przyhamować bo lubi wystrzelić.
Tadeusz

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Jul 25, 2014, 3:46:03 AM7/25/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 01:16:18 UTC+2 użytkownik adamparagliding napisał:
> a ja znam dwa przypadki, gdzie roczne WRC z nalotem po ok. 40 godz nie przeszły badania przewiewności.

Czy mógłbyś podać więcej szczegółów dot. tych przypadków? Czy te skrzydła były eksploatowane w jakiś nietypowy sposób ?

pozdrawiam, Adam (WRC)

adamparagliding

unread,
Jul 25, 2014, 4:00:54 AM7/25/14
to
Były to skrzydła użytkowane w Grecji, tyle jest pewne. Dealer na Grecję zaklinał się , że były użytkowane zgodnie z zasadami.Zweryfikować to trudno, bo nie on na nich latał a jego klienci. Sam dośpiewałem sobie możliwy scenariusz : np lądowanie w słonej wodzie, która mogla zniszczyć materiał, ale to tylko moje nie potwierdzone przypuszczenia. Gdyby chodziło o UV to również inne nie przeszłyby badania.
Pozdro

Kenia

unread,
Jul 25, 2014, 4:04:33 AM7/25/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 10:00:54 UTC+2 użytkownik adamparagliding napisał:

> Były to skrzydła użytkowane w Grecji, tyle jest pewne. Dealer na Grecję zaklinał się , że były użytkowane zgodnie z zasadami.Zweryfikować to trudno, bo nie on na nich latał a jego klienci. Sam dośpiewałem sobie możliwy scenariusz : np lądowanie w słonej wodzie, która mogla zniszczyć materiał, ale to tylko moje nie potwierdzone przypuszczenia. Gdyby chodziło o UV to również inne nie przeszłyby badania.
>
> Pozdro

i jeszcze warunki w jakich przechowywano skrzydła. Grecja=bardzo gorąco.

adamparagliding

unread,
Jul 25, 2014, 4:08:36 AM7/25/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 10:04:33 UTC+2 użytkownik Kenia napisał:

> i jeszcze warunki w jakich przechowywano skrzydła. Grecja=bardzo gorąco.

Mało jest tam startowisk trawiastych, jeśli ktoś ciorał te skrzydła na piasku, to efekt może być właśnie taki.

Kenia

unread,
Jul 25, 2014, 4:30:55 AM7/25/14
to
to ma sens.
za szczelność tkaniny odpowiada impregnat choć nie tylko.
tkaninę "rusztowanie" wsadza się do "pralki" dodaje impregnat i nasącza się nim ,i tak powstaje tkanina na poszycie paralotni.
Na 3 sposoby może "uciekać" powietrze.
1. zużycie impregnatu, kruszy się, powstają mikropęknięcia.
2. warstwa impregnatu robi się cieńsza bo degraduje się, ściera.
3. błąd na etapie produkcji, włókna tkaniny "rusztowania" nie są spenetrowane przez impregnat i z czasem zaczynają się rozłazić i przez nie przelatuje powietrze.
podejrzewam, że tylko badania mikroskopowe i badanie tkaniny na rozciąganie mogłyby coś powiedzieć.

jeśli ciorane na piasku to impregnat z tkaniny "rusztowania" mógł zostać starty i włókna odsłonięte.

ps. peter co ty na to? ;)

off...@nova.elgiszewo.pl

unread,
Jul 25, 2014, 8:20:44 AM7/25/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 14:14:20 UTC+2 użytkownik OrchPRiTV napisał:
> Ostatnio polataliśmy na trzech różnych i takie nam się nasunęły spostrzeżenia, obejrzyjcie
>
> https://www.youtube.com/watch?v=LSY11IrDT7M
>
>
>
> Może ktoś coś doda?
>
> Pozdrawiam, Krzysiek i Paralotniarstwo Zamość.

Hej Krzysiek Wczoraj polatałem na Force Sport rozmiar M,ten co mi wysłałeś Ja i Polini 250,zaskakiwały mnie starty,Wchodzi czeka pyta,ej! lecisz czy o co ci kaman? nalotu mam 8 Smigieł doswiadczenie sam widzisz.Wczorajsze kilka startów normalnie wpadałem w samo zachwyt.Dzięki Grzegorz Grabowski Elgiszewo Team.

Marecki

unread,
Jul 25, 2014, 8:41:42 AM7/25/14
to
Kilka słów przytoczonych ze strony Leszka Klicha:
"Podczas normalnego lotu większa część obciążenia przenoszona jest przez przednią część skrzydła (do ok. 1/3 cięciwy). Innymi słowy, linki rzędu A są o wiele bardziej obciążone niż linki C i D razem wzięte. Jednak w spadochronowaniu obciążenie jest rozłożone praktycznie równo na wszystkich rzędach, czyli tym razem rząd A jest mniej obciążony niż C i D razem wzięte. Korzystając z tej prostej obserwacji firma Apco skonstruowała system automatycznej kompensacji kąta natarcia, wykorzystując taśmę ruchomą (pływającą). Taśmy nośne C i D są połączone z taśmą A i przesuwają się w przeciwnych kierunkach. W normalnym locie taśma A równoważy taśmy C i D w pozycji założonego wytrymowania. Po przejściu do spadochronowania, taśmy C i D ściągają taśmę A w dół, tym samym przyspieszając skrzydło, które samoczynnie wychodzi ze spadochronowania. Po powrocie do normalnego stanu lotu również taśmy wracają do standardowego ustawienia."

Najprościej mówiąc skrzydło samoczynnie zmienia środek ciężkości tak aby jak najszybciej ustabilizować lot - zaciągasz sterówki i ściąga Ci dupsko do tyłu, daje nura - ciało pilota leci do przodu. Fajna sprawa, ale dzięki temu też bardziej czujemy turbulencje.

AAA i jeszcze system OOA - czyli znany z dudkowych Power Attack zdaje się - przy wciskaniu speeda jednocześnie samoczynnie odpuszczają się trymery - proporcjonalnie do wciskanej belki. Bardzo przydatne jak się warunki szybko zmieniają - zamiast bawić się trymerami cisnę speeda i mam spokój.

Piotr W

unread,
Jul 25, 2014, 12:14:22 PM7/25/14
to
Jak już ustaliliśmy kiedyś to Ty tu jesteś od teorii.
Ja mogę tylko napisać coś na podstawie tego co wiem w oparciu o własną praktykę.
Mam swoje zdanie na temat trwałości tkanin para.
Jeśli chodzi o nowy skytex, to uważam że jest nietrwały, ponieważ nie wytrzymuje kontaktu z napięciem 15 kV :)

pzdr

peter
Message has been deleted

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Jul 25, 2014, 3:35:42 PM7/25/14
to
A tak przez ciekawość, przy ok. 155kg startowej w który rozmiar Force'a najlepiej celować ?
Czy ktoś mógłby określić jak wygląda sprawa "nośności" w porównaniu do analogicznego rozmiaru Nucleona ?

pozdrawiam, Adam
Message has been deleted

Leszek Klich

unread,
Jul 25, 2014, 4:30:44 PM7/25/14
to
Miałem Apco Force i miałem Nucleona. Ale gdy wymieniłem Force'a na Nucleona, po pewnym czasie nie mogłem przestać tęsknić za Forcem. Dlaczego? Z lenistwa! Otóż nie lubię biegać i szarpać się ze skrzydłem w bezwietrzu. Wróciłem do Apco - lecz kupiłem wersję Sport. Jak dotychczas jest to jedyne skrzydło, którego nie zamierzam zmienić, bo i co kupię lepszego? Kupiłbym Hadrona, ale tylko nowego, lecz mnie nie stać. Poważnie myślę nad Apco NRG, ale Walter nie ma rozmiaru dla mnie na testy.

Force jest skrzydłem dla... emerytów, bo łatwo startuje, choć można nim fajnie poszaleć. Wstaje samo i nie wymaga tylu sił co Nucleon. Nawet jak daję Force'a komuś, kto pierwszy raz widzi na oczy skrzydło, umie je postawić po krótkim instruktażu - często za pierwszym razem. Force lepiej skręca, jest szybszy, choć Nucleon jest sztywniejszy w trudniejszych warunkach. Force ma system antyprzeciągnięciowy. Nie wiem na ile jest on skuteczny, gdyż używam go w ograniczonym zakresie, ale czasem naprawdę mocno zaciągam sterówki i jakoś dalej lecę, zaś skrzydło nie zostaje w tyle, tylko leci wolniej. To się bardzo przydaje przy niskich lotach, aby zmniejszyć sporą prędkość skrzydła. Bardzo podoba mi się też zwrotność Force na odpuszczonych trymerach, to wręcz niesamowite, jak wkręca się na pełnej prędkości. Nucleon przegrywa tu na całej linii. Małe sterówki Force są o wiele skuteczniejsze i super frajdę sprawia mi ciąganie mojego Force'a za duże i małe sterówki naraz :) Widziałem jak Force błyskawicznie wychodzi z klap - widziałem już kilka - wiało jak diabli, ale chłopaki latali, nawet nie wiedzieli, że skrzydło im zaklapiło.

Uważam, że Force'a lepiej dociążyć - nawet przeciążyć, gdyż jak miałem na testy wersję większą, nie była zbyt stabilna.

Nie wypowiadam się na temat trwałości, ponieważ jak wiadomo, jak dbasz, tak masz... Choć Apco ma, o ile się nie mylę, za niewielką dopłatą gwarancję na 500h. Nie wiem tylko, jak ta gwarancja działa w praktyce. Z mokrej łąki wolę jednak startować na skrzydle z gelvenoru, bo ten materiał nie nasiąka, jak skrzydła wykonane z dominicotexu.

pozdrawiam
Leszek Klich

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jul 25, 2014, 4:50:04 PM7/25/14
to
Leszek, założyciel wątku powołał się na ciebie jako źródło informacji, że Universal ma żywotność 200 godzin. Ponieważ zostało to napisane publicznie, to chciałbym wiedzieć o co chodzi.

Zbyszek Gotkiewicz

scaut

unread,
Jul 26, 2014, 1:29:47 AM7/26/14
to
A ja mam do Was pytanie (latajacych na Force)...
tez ma Force, w rozmiarze M... waze 96kg w gaciach.
Latalem kiedys na skajanizowanej solowce, wznoszenie bylo marne... teraz latam na Motoromie i czuje silnikowy power (wznoszenie na odpuszczonych trymerach 1-1,5m/sek).. w porownaniu z solo gdzie pilowalem na maksa i lot byl opadajacy - dla mnnie to power..ALE...- napiszcie cos o startach... skrzydlo wchodzi nad glowe bez problemu, ale jak jest flauta lub wieje minimalnie - zauwazylem ze zeby sie oderwac - musze biec po prostu sprintem w porownaniu do kolegow ktorzy lataja na innych skrzydlach... poza tym - jak juz zapitalam na maksa - zeby sie oderwac musze shamowac dosyc mocno skrzydlo i wtedy zaczynam lot.... na tak shamowanym skrzydle lece do ok 2m nad ziemia, po czym odpuszczam zeby nie przeciagnac, skrzydlo sie dopiero wtedy rozpedza schodzac niebezpiecznie 1m nad ziemie i dopiero jest rakieta w gore..... czy macie tak samo?? czy to normalne- czy moze mam tak bo jestem przewazony???
opiszcie wasze spostrzezenia a ja uciekam na RedBull Air Race... ;))

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Jul 26, 2014, 5:09:11 AM7/26/14
to
Co prawda latam na Nucleonie, ale jak dla mnie to brzmi jak zwykły start samostatkiem w bezwietrzu przy deficycie mocy - nic nadzwyczajnego.
Im bardziej dociążone skrzydło tym większa prędkość minimalna (oderwania), a samostatki same z siebie mają ją ciut wyższą niż klasyki. No i brak wiatru do pomocy, który redukowałby prędkość rozbiegu.
Hamowanie do startu to też zupełnie normalna sprawa na samostatku - u mnie zdarza się bardzo mocno zaciągać sterówki, choć raz się na tym przejechałem jak próbowałem wystartować na ostrzejszym skrzydle kolegi (miało "miękkie sterówki", nie wyczułem go i przeciągnąłem podczas odrywania się od ziemi - myślałem, że ma taki duży luz na sterówkach, który wybieram).
Jedyne co mogę doradzić to nie banie się trzymania zaciągniętych sterówek już po oderwaniu. Jak zrobisz ciut wysokości to odpuszczaj je płynnie, bez pośpiechu, a nie gwałtownie - wtedy nie będzie tego nurkowania, po prostu przez chwilę nie będziesz się wznosił.

pozdrawiam, Adam

Leszek Klich

unread,
Jul 27, 2014, 5:01:27 PM7/27/14
to
W dniu piątek, 25 lipca 2014 22:50:04 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Leszek, założyciel wątku powołał się na ciebie jako źródło informacji, że Universal ma żywotność 200 godzin. Ponieważ zostało to napisane publicznie, to chciałbym wiedzieć o co chodzi.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Cześć Zbyszek - to pytanie do mnie o tę niby żywotność Universala??? Nie chce mi się czytać całości wątku i wyszukiwać niby moich słów.

Nawet gdy ktoś do mnie dzwoni, to dzielę się z moim skromnym doświadczeniem, i przytoczę, co myślę na temat materiałów:

1. Skrzydło można zniszczyć w pół sezonu - wystarczy chcieć.
2. Gelvenor lepiej startuje z mokrej łąki bo tak nie nasiąka.
3. Wyniki badań potwierdziły podobną wytrzymałość Skytexu i Gelvenoru, choć chyba nikt nie lata na jednym skrzydle 1000h, więc nie wiem skąd te badania.
4. Nowy gelvenor to już nie "ten" gelvenor, choć nikt nie ma na to dowodu, ale taki mit słyszałem.
5. Na wyniki Dominicotexu trzeba jeszcze poczekać. To częsty mit, gdyż mamy już wyświechtane skrzydła z dominicotexu z nalotem powyżej kilkuset godzin, które wykazują naloty po kilkaset godzin i dalej latają.
6. Dudek nie jest pierwszą firmą, która używa tego materiału - Piotr Dudek powiedział mi osobiście, że zanim zaczął używać dominicotexu, obserwował innych producentów i długo testował materiał. Inne firmy używają dominicotexu od dawna i używali go dużo wcześniej, niż firma Dudek, tylko mało kto o tym mówił.
7. To nieprawda, że skrzydła z dominicotexu są cieńsze (gramatura materiału jest w rzeczywistości grubsza).
8. Nawet zlatane skrzydła z dominicotexu, które już nieco wypłowiały i w dotyku przypominają ścierkę, po badaniu przewiewności nie wykazują tak dużego zużycia jak wyglądają. I tutaj jest chyba sedno, bo już kilku znajomych miało takie obawy...

To jest moje oficjalne stanowisko i nie przypominam sobie, bym komukolwiek powiedział coś innego. Co więcej, kupując skrzydło kieruję się właściwościami lotnymi a ostatnio też swoimi możliwościami finansowymi, bo żona się wkurzała, gdy zmieniałem skrzydło 3 razy w roku. Nigdy zaś nie sugerowałem się materiałem. Sugerowanie się materiałem jest jak sugerowanie się narodowością skrzydła - czyli, niektórym może to przeszkadzać, lecz w mojej opinii jest to głupota.

Śmiesznym jest twierdzić, że jakiekolwiek skrzydło wytrzyma tylko 200h nalotu przy prawidłowym użytkowaniu, chyba że będzie robił akrobacje :) Aż takiej głupoty bym nie palnął, nawet po kilku "głębszych"...

pozdrawiam
Leszek Klich

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jul 27, 2014, 5:13:38 PM7/27/14
to
Dzięki.

Zbyszek Gotkiewicz
Message has been deleted

scaut

unread,
Jul 28, 2014, 4:38:46 AM7/28/14
to
Czy inni koledzy potwierdzaja teorie ze to normalne zeby dosyc mocno hamowac skrzydlo do oderwania od ziemi i naprawde w wiekszosci skrzydel musicie przy malywm wietrze zapitalac sprintem?

Leszek Klich

unread,
Jul 28, 2014, 6:59:16 AM7/28/14
to
Witaj!

Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Zarówno Force jak i Nucleon startują w bezwietrzu łatwo, choć Force'a lżej dociągnąć nad głowę. Długość biegu zależy wyłącznie od doświadczenia i od mocy silnika, zaś zasada jest taka: dłużej biegniesz, większe prawdopodobieństwo że coś rozwalisz. Force w mojej opinii wymaga więcej mocy, ale pewnie chodzi o rozmiar, ponieważ Nucleona miałem w wersji 29, zaś Force - 27 - są one podobnie nośne.

Moje straty Nucleonem: https://www.youtube.com/watch?v=IfhfFocK8Ek
(nie są idealne, gdyż to były moje pierwsze starty tym skrzydłem, ale niemal nie wiało)

I starty Forcem: https://www.youtube.com/watch?v=lLiDmYx10qQ
(na końcu jest start alpejką przy niewielkim wietrze z mokrym skrzydłem).

Jak widać, oba skrzydła startują podobnie łatwo, lecz na obu jest inna technika - Nucleona trzeba szarpnąć i dociągnąć, podczas gdy Forcem staruje się z napiętych linek bez szarpania i nie trzeba go dociągać, bo jakiś tam system dociągnie skrzydło za nas. Na filmie próbowałem wystartować Nutkiem z napiętych linek, i też da radę, ale trzeba to wyczuć. Force w wersji Sport startuje inaczej - niektórzy mówią, że trudniej. Chyba coś w tym jest, bo na Force standard nie spaliłem żadnego startu, na Nucleonie udawało się wystartować nawet z bocznym wiatrem (sztywny profil nie poddaje się podmuchom z boku), zaś na Force Sport spaliłem kilka startów, zanim się nauczyłem - jest szybsze przy starcie i mniej jest czasu na korekty, ale da się tego szybko nauczyć i teraz uwielbiam nim startować.

Dziwna sprawa: Force lubi się lekko bujać w przód i w tył jeśli biegnie się zbyt długo, więc należy wyczuć bujnięcie w przypadku startu. Najlepiej po wyjściu skrzydła od razu zaciągnąć skrzydło, parę kroków i zwiększać zaciągnięcie by długo nie biec, lub gdy startujesz alpejką przy minimalnym wietrze (to jest łatwe z Force), należy wyczuć moment bujnięcia - widać to na filmie z Force (buja się w przód, w tył - i wtedy zaciągam). Wiedziałem filmy, że ludzie mają problemy ze startem na Force, bo za długo biegną, starając się rozpędzać skrzydło - skrzydło zaś przy długim biegu zaczyna się bujać i gleba - nie rozpędzajcie więc zbyt długo Force. Technika przyjdzie sama, ale trzeba poćwiczyć.

pozdro
Leszek Klich

scaut

unread,
Jul 28, 2014, 8:47:41 AM7/28/14
to
Leszku - wlasnie chodzi mi o samo rospedzanie i predkosc przy starcie... problemow z wciagnieciem skrzydla na glowe i jakims byujaniem nie mam... tylko wk...wia mnie to ze biegne na maksa - prawie sprint - i nie czuje ze skrzydlo samo mnie chce zabrac.... czyli rozumiem ze technika hamowania jest wskazana - a co wiecej - napisales ze nie ma co sie rospedzac na maksa tylko juz przy "srednim" biegu jak zaciagne to powinno tak samo zabrac?...gdzies tam w glowie mam obawe ze jak skrzydlo samo nie zabiera tylko hamuje - a juz jak mowimy o nieduzej predkosci to juz wogole - to obawiam sie ze moge przeciagnac.... ;/

Leszek Klich

unread,
Jul 28, 2014, 10:06:46 AM7/28/14
to
Skrzydła samostateczne, gdy tylko wyjdą nad głowę nie "zwalają" się do tyłu jak klasyki. Jeśli jesteś pewny, że skrzydło jest nad głową, płynnym ruchem zaciągaj go, aż Cię oderwie, ale pełny gaz i do przodu. Potem, gdy Cię oderwie - jak pisał Adam Chodorowski, przytrzymaj chwilę (przez 2-3 sek. będziesz się szybko wznosił), płynnie odpuszczaj symetrycznie sterówki.

Możesz to przetestować - podnieś skrzydło bez silnika lub pomagaj sobie silnikiem, ale nie startuj. Nie przerywając biegu zaciągaj obie sterówki. Zobaczysz, ze nic się nie stanie. Do tego trzeba dość i nabrać do skrzydła zaufania, ale jak już przekonasz się, ze nie trzeba biegać, tak ci już zostanie. :oproś kogoś, by ci to nagrał i sam się przekonasz. Ważne jest tylko, by mieć mocny silnik, żeby nie robić "kangurów", gdy przesadzisz ze zbyt mocnym i szybkim zaciągnięciem. Wszelkie Dudki możesz zaciągać nawet szarpiąc - są idiotoodporne, Force zaciągaj płynnie i dość głęboko.

Życzę powodzenia, a jak coś, to śmiało do mnie dzwoń

Leszek Klich

scaut

unread,
Jul 28, 2014, 10:29:48 AM7/28/14
to
Super.... bede testowal... dzieki za info. Mam motorome - czyli dosyc mocny naped i waze 97kg w gaciach... wiec powinno dawac rade... chyba to moj strach przed hamowaniem - albo moze za male skrzydlo - a latam na FOrce M.
Message has been deleted

scaut

unread,
Jul 28, 2014, 12:20:05 PM7/28/14
to
o widzisz... ja zawsze startowalem na ustawieniach "neutral" jak malo lub wcale nie wialo lub na 1-2 krechy odpuszczone jak wialo.....

raz ustawilem na zaciagniete i skakalem jak kangur.... ale wtedy na 4 skrzydla wszyscy startowali po kilka razy wiec moze to pogoda...

Wszyscy startujecie w bezwietrzu na full zaciagnietych? nie ma wtedy zagrozenia przeciagniecia? ja jak zaciagam to zaczyna mnie podnosic jak lapy mam prawie na wysokosci pasa... czyli dosyc mocno shamowane skrzydlo.. ;/

Leszek Klich

unread,
Jul 28, 2014, 12:20:14 PM7/28/14
to
W dniu poniedziałek, 28 lipca 2014 16:33:27 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
> Trymery zaciągnięte całkowicie, start z napiętych linek.
>
> Szmata wychodzi nad głowę, biegniesz, cały gaz, zaciągasz sterówki i jesteś w powietrzu. Po oderwaniu się od ziemi delikatnie odpuszczasz sterówki lecąc cały czas na pełnym gazie. Po nabraniu szybkości skrzydełka odpuszczasz delikatnie gaz aż do uzyskania lotu poziomego. Starty z Apco wykonujemy zawsze na całkowicie zaciągniętych trymerach .
>
> Pozdrawiam
>
> Józek
>
> TSLCS

Właśnie! Nie dodałem nic o pozycji trymerów...
Dla odmiany na Force standard startowałem ZAWSZE w pozycji neutralnej, na Force Sport odpuszczam min 2 od całkowitego zaciągnięcia. Tak się przyzwyczaiłem. Z kolei Dudki odpuszczałem w kierunku szybszym, tj. Nucleon +2 od pozycji neutralnej, Reaction nawet +4, zaś Synthesis na 0. Oczywiście każdy ma swoje sposoby i ich nie neguję. Każdy sposób jest dobry, jeśli jest skuteczny.

czwo...@interia.pl

unread,
Jul 28, 2014, 1:18:29 PM7/28/14
to
I dzieki tej metodzie zawsze bede mial co robic :) Oczywiscie ja tez tak startuje ale nie okreslil bym tego sposobu jako wzorca :)

Cygan

adamparagliding

unread,
Jul 28, 2014, 1:38:57 PM7/28/14
to
W dniu poniedziałek, 28 lipca 2014 19:18:29 UTC+2 użytkownik czwo...@interia.pl napisał:
> I dzieki tej metodzie zawsze bede mial co robic :) Oczywiscie ja tez tak startuje ale nie okreslil bym tego sposobu jako wzorca :)
>
>
>
> Cygan

a jak Ty to robisz ? :)
Ps . Uważam, że Leszek opisał to idealnie, ale to tylko moje skromne zdanie, chętnie się czegoś nauczę od Ciebie.
Pozdro

adamparagliding

unread,
Jul 28, 2014, 1:44:52 PM7/28/14
to

> a jak Ty to robisz ? :)
>
> Ps . Uważam, że Leszek opisał to idealnie, ale to tylko moje skromne zdanie, chętnie się czegoś nauczę od Ciebie.
>
> Pozdro

Cygan, Ty jako stary, doświadczony pilot , nie wiesz , że paraktika jebiut teorju ? ;)Można oczywiście stosować rozwiązania uriukowe, ale jak on sam napisał kiedyś, przebiegniecie lotniska z językiem na brodzie nie daje reazultatu.
Pozdro
Message has been deleted
Message has been deleted
Message has been deleted

Marecki

unread,
Jul 28, 2014, 4:05:58 PM7/28/14
to
Jeżeli chodzi o Apco Force Sport to mam podobne doświadczenia co Leszek. Na całkowicie zaciągniętych skrzydło lubi mieć małe klapki, dlatego ja odpuszczam minimum na dwie kreski od całkowicie zaciągniętych i to jedynie w totalnym bezwietrzu. Przeważnie jak wieje, nawet jak słabo to nastawiam trymery na pozycję neutralną i wtedy skrzydło szybko strzela nad głowę, a im szybciej tym mniejsza szansa, że ucieknie na bok. Próbowałem raz startować w totalnej ciszy i termice na trymerach neutralnych, ale niestety moje nogi nie wyrabiały, dlatego dawałem ostro po sterówkach i jakoś tam zabrało... Ogólnie rzecz biorąc moje doświadczenia są podobne jak u Leszka, najwygodniej jest na trymerach "0", ale w bezwietrzu przydaje się lekkie zaciągnięcie.
Jeśli chodzi o start to oczywiście z napiętych linek, bez strzała. Po prostu staję, napinam linki, wystawiam nogę do przodu i przenoszę ciężar ciała do przodu, przypomina to sytuację jakbyśmy po prostu szli, a nie biegli. Jak już tylko skrzydło podniesie się na metr to można pchać, dawać gaz i to już go nie złoży, w przeciwnym wypadku motyl gwarantowany.

Na Nucleonie miałem jeden start i zgodnie ze wskazówkami właściciela trymery na "0", dwa kroki do tyłu i nabieg, w stawianiu pomogłem sobie gazem i było idealnie. Więcej o Nucleonach nie będę się wypowiadał bo to właśnie ich użytkownicy wiedzą jak najlepiej skrzydło postawić :)

Każde skrzydło ma swoje charakterystyki i inaczej się nimi startuje - dlatego przed próbą innej szmaty kolegi lubię poświęcić kilka minut na wypytanie ich nawet z pozoru najprostszych rzeczy, żeby później nie mieć problemów ze startem.

Każdy chwali swoje, także najlepszym sposobem byłoby gdyby ktoś wylatał jednym i drugim po 200h i się wypowiedział - oczywiście nie był też marketingowo związany z żadną z firm :)

Dla ścisłości - moja waga 75kg w majtkach, napęd Polini 130, rozmiar skrzydła "S"(25m^2).

Pozdrawiam

scaut

unread,
Jul 31, 2014, 7:10:07 AM7/31/14
to
No... to wczoraj potestowalem nowa forme startow... i co?? - pierwszy starrt na trymerach neutral - ale wialo ze 3m/sek, wiec 4-5 krokow, zaciagnieciei poszlo....
ale ja wyladowalem i w totalnej flaucie po 20:30 chcialem wystartowac na calkowicie zaciagnietych trymerach - lipa.... skrzydlo nie chcialo wejsc nad glowe... dwie proby... i nie dochodzilo, poza tym, zwalalo sie na jedna strone... (drugi start i skrzydlo juz mokre bylo), ale kiedy tez probowalem z zaciagnietymi i rozpedzenie skrzydla kiepsko wychodzilo i samo oderwanie....

i poza tym - ustawienie trymerow na neutral jest wtedy kiedy czarna kreske widze pod klamrą, czy juz po "wywleczeniu" nad - od strony luznej tasmy?? bo tak wczoraj wpadlem w polemike z kolega i obaj mielismy rozne zdania....
Message has been deleted

scaut

unread,
Jul 31, 2014, 10:37:39 AM7/31/14
to
Jakie przesuwanie mocowania bloczka?? Ja nic nie przesuwalem... poza tym -wczoraj kumpel latal na moim FOrce imowil ze wg niego mam za dlugie stery... on w swoim hadronie musi trzymac lapy nad uszami - ja na wys szyi mniej wiecej.. wiec wg mnie stery nie sa za krotkie....

a jakim przesuwaniu bloczka Ty mowisz?
Message has been deleted

scaut

unread,
Jul 31, 2014, 12:38:12 PM7/31/14
to
No jednak wyczuwam nute zlosliwosci jak wspomniales o Nemo....
Ile lat latasz? Ile masz wylatane godzin?

i dalej:
-co znaczy startujesz z tasmami A+A1?? A1 to linka, ktora jest poloczona (tak jak A3) z pierwsza tasma A... Druga tasma A polaczona jest z linka A5 - wg instrukcji... i startuje trzymajac pierwsza tasme...

- bloczki mam poprawnie wyregulowane - na gorne podwieszenie czyli przez dolne przeciagniete... i zakres mysle ok 10cm jesli chodzi o pauze w 'LAPANIU".....


i kolejne pytanie do znawcy - dlaczego w instrukcji jest napisane ze trymery na neutral sa wtedy jesli sa w pelni zaciagniete- jak na tasmach neutral (czarna linia) jest mniej wiecej w 1/3 ciej????

Napisz mi ile latasz, bo ja wczoraj dosiadlem Hadrona i skrzydlo duzo fajniejsze.... i nie latam od 2 czY 3 lat... a wylatanych mam ok 300h na napedzie..



W dniu czwartek, 31 lipca 2014 17:31:30 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:

>
> Tam w instrukcji są nawet rysunki jak są zamontowane bloczki do sterówek : na wyższe i niższe podwieszenie. Tylko tam są narysowane 2 bloczki a ja mam 1 bloczek ale 2 tasiemki do przekładania bloczka.
>
> Może Ty startujesz z taśmami A+A1 ??
>
> A kumpel wystartował normalnie , czy też miał trudności jak Ty ??
>
> Ja nigdy nie miałem takich objawów podczas startu !
>
> Skrzydełko rozłożona w osi wiatru ,trymery zaciągnięte całkowicie, napięte linki, 2 kroki do przodu szmatka nad głową , cały gaz , 5-10 kroków i w powietrzu. Jak wieje to alpejka i tak samo jak na początku. Na 20-30 m odpuszczenie trymerów odstawienie sterówek na magnesy neodymowe. I jazda na TST :-)
>
> Moi znajomi też latają na Force , latali na moim i dla nich starty również to bajka. Może Ty masz jakiś felerny egzemplarz ?? Może trzeba go wysłać do producenta lub pilota (nie złośliwie) na szkolenie do Waltera ??
>
> Albo trzeba wrócić do NEMO MOTO !
>
> Pozdrawiam
>
> Józek
>
> TSLCS

Message has been deleted

eljot71

unread,
Jul 31, 2014, 3:28:18 PM7/31/14
to
"Np. Skrzydło Krogulec BV startuje z napędem za taśmy A+B"
Kurczę, testowałem 2 Krogulce ale od zawsze koledzy startowali tylko z A...?
Message has been deleted
Message has been deleted

scaut

unread,
Aug 1, 2014, 4:52:39 PM8/1/14
to
noo - jak Ty sie powolujesz na instrukcje, w ktorej nie ma nic napisane ze w tym skrzydle jest tasma A1 - to ja Cie nie bede przekonywal ze startuje z nia czy bez niej... pewnie z doswiadczenia wiesz lepiej..

p.s. latam na napedzie od 2004r a na Force od 2011.
Message has been deleted

scaut

unread,
Aug 2, 2014, 4:00:31 AM8/2/14
to
no i teraz normalnie gadamy jak kolega z kolega...

tak - Force ma po dwie tasmy a na stronie. oczywiscie startuje chwytajac za jedna - pierwsza od gory....
nie napisalem ze starty mi nie wychodza.... latam na tym skrzydle od 3 lat i moze dwa razy spalilem start na poczatku, zanim wyszedlem z przyzwyczajenia strzalu w linki przy starcie... skrzydlo zawsze wchodzi mi nad glowe - tylko tak jak napisalem w 1 poscie - zaczalem sie zastanawiac dlaczego ja musze tak zapitalac... czy jestem przewazony, czy mam blokade przed mocnym zaciagnieciem sterowek pod dupe przy starcie... bo pamietam ze w klasyku bieglem na maksa i praktycznie bez zaciagania mnie zabieralo...

no i po tym zastanawianiu - stwierdzilem ze zapytam na grupie - bo ja zawsze startuje na trymerach nie zaciagnietycvh na maxa tylko na neutral... zreszta tak mi kiedys Walter powiedzial, ze on tak zaleca.... ale jak mam tak zapitalac sprintem, a moi Koledzy (fak - na innych skrzydlach) wystarczy ze potruchtaja i sie odrywaja - dalo mi to do myslenia...

i jak ostatnio zaciagnalem na maksa trymery i w totalnej flaucie tuz przed 21-szą chcialem wystartowac - nie moglem go wciagnac na glowe.... a za drugim albo bylem zmneczony a skrzydlo juz mokre, ze wydawalo mi sie ze skrzydlo nie ma predkosci zeby miec sile nosna... takie odczucie + przeszkoda przede mna = przerwany start....

tak wiec podsumowujac - jak mam trymery na neutral - czy podwiewa czy flauta - bez problemu startuje - z wkurwieniem tylko ze biegne sprintem i mnie samo nie zabiera tylko musze naprawde sporo shamowac skrzydlo....

no a na zaciagnietych we flaucie - lipa z wchodzeniem skrzydla nad glowe - przyznaje sie.. a jak juz wejdzie - dupowata predkosc i jakby flak nad glowa....
Message has been deleted
Message has been deleted

witi...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2014, 11:54:03 AM8/2/14
to
W dniu sobota, 2 sierpnia 2014 17:45:21 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
>
> Jadę latać, zrobię filmik i Ci pokażę jak wychodzi szmata .
>
Nie nadużywaj terminu "szmata" bo tak bedą o nas pisali szmaciani oneciści!

OrchPRiTV

unread,
Aug 2, 2014, 12:49:18 PM8/2/14
to
Nie wiem, czy z uwagą oglądałeś nasz filmik z linku w pierwszym poście. Może zobacz raz jeszcze. Totalne bezwietrze, a każde z tych skrzydeł wstaje delikatnie pociągnięte za cztery taśmy z całkiem zaciągniętymi trymaerami. Uwierz, że nie spaliliśmy żadnego startu i to wcale nie jest trudne. Nie ganialiśmy jak charty, tylko po lekkim zaciągnięciu szliśmy do góry na Ventorach, czy Solówce. Te skrzydła dają taką frajdę, że aż mnie zdziwiłeś tymi opowieściami.
Pozdrawiam, życząc sukcesów w wytrwałych treningach i wierzę, że pokonasz problemy. Krzysiek.
Message has been deleted
Message has been deleted

witi...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2014, 5:25:44 PM8/2/14
to
W dniu sobota, 2 sierpnia 2014 23:17:24 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
> W dniu sobota, 2 sierpnia 2014 17:54:03 UTC+2 użytkownik witi...@gmail.com napisał:
>

>
> > > Jadę latać, zrobię filmik i Ci pokażę jak wychodzi szmata .

Szmata źle sie kojazy ogółowi.
>
>
> > Nie nadużywaj terminu "szmata" bo tak bedą o nas pisali szmaciani oneciści!
>
>
>
> Wiesz co kolego o nas mówią też szmaciarze , ale to jest zaszczyt bo nie każdy poleci na szmacie :-)


O mnie mówią : pilot paralotniarz (z akcentem na PILOT)


Message has been deleted

witi...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2014, 5:42:43 PM8/2/14
to
W dniu sobota, 2 sierpnia 2014 23:36:21 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
> > O mnie mówią : pilot paralotniarz (z akcentem na PILOT)
>
>
>
> A ja się do lekarza zwracam "PANIE LEKARZU" a nie doktorze, bo nie każdy lekarz jest doktorem :-)

Nie znasz zwyczaju? Poznasz jak zachorujesz.
Message has been deleted

witi...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2014, 5:58:53 PM8/2/14
to
W dniu sobota, 2 sierpnia 2014 23:55:47 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
> > Nie znasz zwyczaju? Poznasz jak zachorujesz.
>
>
>
> Kolego czy coś sugerujesz , czy chcesz zabłysnąć czymś ??

Jak bym chciał błyszczeć, to bym nie był anonimem. Poniatno?

witi
Message has been deleted

toma...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2014, 8:56:10 PM8/2/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 14:14:20 UTC+2 użytkownik OrchPRiTV napisał:
> Ostatnio polataliśmy na trzech różnych i takie nam się nasunęły spostrzeżenia, obejrzyjcie
>
> https://www.youtube.com/watch?v=LSY11IrDT7M
>
>
>
> Może ktoś coś doda?
>
> Pozdrawiam, Krzysiek i Paralotniarstwo Zamość.

Ja bym nie kupował bo to Izraelskie a tam zabijaja ludzi
Message has been deleted
Message has been deleted

czwo...@interia.pl

unread,
Aug 3, 2014, 5:43:34 AM8/3/14
to
W dniu niedziela, 3 sierpnia 2014 09:33:28 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
...
> Masz kolego rację, nie kupuj też nic niemieckiego bo wywołali II WŚ, nie kupuj też nic od Rosji i Ukrainy o chinach nie wspomnę , Koreańskiego też nie wolno kupować bo tam jest kara śmierci. Polska też ma wojny na sumieniu. Najlepiej wydziargaj sobie sam z kordonka lub lniane :-)


Nie wiem ile Ci płacą w tej ambasadzie izraela, ale chyba duzo :)
Ale jak by nie patrzeć Dudek daje prace blisko setce ludzi w naszym kraju, a w izraelu kupią... bombę? Fakt dają zarobić polakowi JEDNEMU i przy całej sympatii do Waltera to dla mnie przechyla szale na strone Dudka czy też Dudzinka. Zwłaszcza że nie ma co się oszukiwać, w segmencie rekreacyjnym stawka jest wyrównana i nie trzeba podejmować decyzji czy kupić gorszy polski produkt czy lepszy nie polski.
Może jak ktoś pracuje na etacie to tego nie odczuwa, ale u mnie "export" to może 1% więc nie będe wspierał importu (zwłaszcza z poza europy). Wole aby moje pieniądze krążyły w kraju (oczywiście póki mamy takich zajebistych producentów jak Dudzinek i Dudek).

cygan
Message has been deleted

czwo...@interia.pl

unread,
Aug 3, 2014, 8:39:54 AM8/3/14
to
W dniu niedziela, 3 sierpnia 2014 13:57:26 UTC+2 użytkownik Józef Dusza napisał:
...
> To dlaczego kupujesz w super-hiper marketach , które wyprowadzają ogromne pieniądze w kraju , a nie pójdziesz do gospodarza żeby kupić kurkę ,królika, świnkę czy ziemniaczka ?
>
>
>
> Pozdrawiam
>
> JÓzek
>
> TSLCS
>
>
>
> (nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię na swój poziom a potem pokona doświadczeniem!)


Trochę mnie zaskoczyłeś poziomem odpowiedzi i teraz nie wiem co mam zrobić.
Najpierw mi zadajesz pytanie a na koniec postu piszesz żeby z tobą nie dyskutować abyś nie sprowadził mnie do swojego poziomu.
Więc najpierw ci odpowiem a następnie przestane z tobą dyskutować.
Nie, nie kupuje w marketach jeżeli mogę dany produkt nabyć w sklepie "za rogiem" bądź warzywniaku.

Życzę więcej spokoju i dystansu. Wymiana inwektyw jest na grupie dopuszczalna i praktykowana, ale to trzeba mieć jakieś osobiste zaszłości :) A nie tak z powodu odmiennego zdania na jakiś temat. A ja to cie nawet nie znam i nie będe się z tobą kopał.

cygan

Leszek Lubański

unread,
Aug 3, 2014, 11:15:14 AM8/3/14
to
Nie jestem ani po stronie Arabów ani Żydów, oba narody są w tym konflikcie wg. mnie winne. I ja kupiłem Apco w 2010 roku choć wolałbym kupić wtedy Dudka. Ale wybór czy zostać patriotą i kupić skrzydło polskie kosztowałby mnie wtedy 4 000 zł, bo taka była różnica w cenie u sprzedawców. Niestety rząd polski nie pozwalił mi abym kupował towary polskie. Zdziwienie skąd tu rząd, ano to on płaci mi okradzioną emeryturę. Bardzo często nasze towary są zbyt drogie i Polaka na nie nie stać, przykre, ale prawdziwe. Nie mieszajmy tu zatem ideologii, wojen, trupów i tym podobnych. Tu rządzi na ogół ekonomię i zdrowy rozsądek. Pozdrawiam

czwo...@interia.pl

unread,
Aug 3, 2014, 3:06:13 PM8/3/14
to
Ja tez bym nie dal 4000 wiecej aby miec Dudka. Jeszcze jakis czas temu mozna bylo kupic nowego Nucleona czy Reactiona w granicach 8500. A teraz nie wiem, ale wiecej niz 9999 za glajta nie dam :)
Chyba teraz Dudek odcina kupony po sukcesach sportowych. Na szczescie jest jeszcze Dudzinek:)

Cygan
Message has been deleted

aerokrakp...@gmail.com

unread,
Aug 3, 2014, 5:46:04 PM8/3/14
to
W dniu czwartek, 24 lipca 2014 22:24:58 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Orch, a skąd wziąłeś trwałość Universala 200 godzin? Możesz podać źródło tej informacji?. Synteza Szelesta wytrzymała 900 godzin, a Universal jest szyty z podobnych materiałów. O 200 godzinach można mówić w przypadku przeciążonych skrzydeł robionych z ultralekkich materiałów, a i to może być na wyrost.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Jeśli chodzi o odporność na przewianie to gelvenor jest lepszy. Ma też dużo lepsze wyniki w sprawdzaniu porozymetrem. Ale niestety tak samo jak inne tkaniny podlega destrukcji spowodowanej przez działanie promieniowania ultrafioletowego. Reasumując, przy badaniu gelvenoru bardziej sprawdzamy odporność na rozdarcie włókien spowodowane przez działanie promieniowania UV /betsometr/, niż na przewiewność.
Leszek Mańkowski

PawelMppg

unread,
Aug 4, 2014, 3:44:09 PM8/4/14
to

>
> Chyba teraz Dudek odcina kupony po sukcesach sportowych. Na szczescie jest jeszcze Dudzinek:)
>
>
>
> Cygan

Popieram. Przesiadłem się z BURANA na HADRONA 22. I szczerze... Buran jak za te pieniądze wymiata. W zasadzie na kilkadziesiąt godzin nie miałem żadnej przykrej niespodzianki, latałem zazwyczaj w warunkach gdzie inni nawet nie raczyli wybrać się na lotnisko. Świetny glajt,a obecnie po 4h na hadronie no cóż- lata fajnie ale spodziewałem się lepszych parametrów. Obroty nie spadły, średnia prędkość większa o kilka km/h, w szaleństwach z uwagi na pełne 2d stale coś poprawiam pod siebie (ustawiam progresję środek - krańce). Niestety górne podwieszenie w hadronie wymaga sporych korekt w stosunku do ustawień fabrycznych. A w buranie jak kupiłem, tak latałem. Aaaa... startów dudkowi nie odbiorę, w stosunku do burana faktycznie jest łatwiej. Czy warto wydać 4k więcej na hadrona? dla oblatanych warto. Na start jednak lepiej pośmigać buranem.

Co do APCO z niniejszego wątku... przeto pilot staruje z kanapką w mordzie to po co ten temat?

Leszek Klich

unread,
Aug 5, 2014, 7:51:23 AM8/5/14
to
Witajcie!

Przedstawię kontrowersyjne wnioski. Na pewno się tym narażę, ale czynię to, by niektórzy z Was zrozumieli politykę "niewidzialnej ręki rynku"...

Gdyby został ponownie wprowadzony prawdziwie wolnorynkowy system sprzedaży skrzydeł firmy Dudek Paragliders, gdzie dealerzy mogli by między sobą konkurować NAJNIŻSZĄ CENĄ, od razu kupiłbym Hadrona. Kupiłbym sobie też Nucleona WRC. Natomiast obecnie "ulepszony" od kilku lat system prowizji Dudka mnie delikatnie mówiąc wkurza, przez co nie stać mnie na skrzydło mojego ulubionego producenta. Dlaczego niektórzy starają się przekonać ludzi, że lepiej z zasady płacić 3 czy 4 tysiaki więcej? Dla zasady? Żeby poczuć się "patriotą"? W praktyce oznacza to danie kasy pośrednikowi a nie pracownikom producenta. Firma Dudek nie wyrabia z zamówieniami i o nich bym się nie martwił - za granicami wiedzą, co dobre i kupują polskie!

Oto moja opinia: Skrzydła Dudka są TAŃSZE niż Apco - albo równie tanie, lecz przy normalnych zasadach - jak było jeszcze 2-3 lata temu. Są to jednocześnie skrzydła najbezpieczniejsze i najlepsze.

Odwróćmy wiec sytuację - producent i dealerzy "są patriotami" i dbają o bezpieczeństwo Polaków i pragną bardzo oferować nam - Polakom skrzydła taniej, z minimalną prowizją, dla naszego bezpieczeństwa i byśmy byli dumni, że mamy tak dobrego polskiego producenta, nie musimy przecież się niczego wstydzić. Przecież jesteśmy biednym narodem. I co zrobiono? Zablokowano możliwość regulacji cen sprzedaży, ustalając twarde zasady prowizji - czyli w praktyce to producent ingeruje w cenę, eliminując konkurencję pomiędzy dealearami blokując najlepszych sprzedawców, zostawiając cwaniaków, którzy już nie muszą się starać jak musi starać się Walter. Po co mieli by to czynić, skoro i tak cena dla klienta różni się tak niewiele, że nie ma mowy o prawdziwej konkurencji...

Korzysta z tego Apco - i bardzo dobrze! Natura nie znosi próżni, a w gospodarce rynkowej zwycięża substytut. Należy więc konkurować nie "patriotyzmem", lecz ceną, jakością, trwałością, obsługą klienta (znów za wzór postawię Waltera), gwarancją oraz związaniem klienta programem lojalnościowym (wymiana skrzydła na nowsze - rabat), nie zaś populizmem. Czy jest szansa? Oczywiście! Genialny produkt, świetny serwis gwarancyjny, tylko polityka "lobbystów" do bani! Oni by najchętniej obłożyli embargiem wszelkie produkty, co pozwoliło by jeszcze podnieść ceny. Obyśmy nie obudzili się za późno...

No, to teraz mnie pewnie zlińczują... Wybaczcie, ale bliskie sercu mi skrzydła Dudka, ale ta ich polityka mnie denerwuje. Dzwonią do mnie ludzie i pytają - "Czy warto dopłacić do Dudka? Mam trudną sytuację. Nie stać mnie na tyle!" - odpowiadam, że nie warto, choć mówię, co tracą nie kupując skrzydeł Dudka...

pozdrawiam
Leszek Klich, co kiedyś kupił nowego Nucleona za 7500zł od porządnego dealera a potem chcieli mu wcisnąć to samo za 3000zł drożej...

czwo...@interia.pl

unread,
Aug 5, 2014, 8:18:26 AM8/5/14
to
Przyznam ze nie bylem swiadomy roznicy w cenie skrzydel. I jak przedstawilem swoje przemowienie patryiotyczne to powodowala mna raczej ekonomia :) Zwyczjnie licze ze czesc wydanych w kraju pieniedzy do nas wroci. Jednak "przeplacania" trzy tysiaki na skrzydle w imie zasad bym nikomu nie zaproponowal ;)

Cygan

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Aug 5, 2014, 8:28:28 AM8/5/14
to
Leszek, nie znam cen Apco i nie wiem jaką politykę cenową stosuje ta firma. Z tego co słyszałem (plotki) to Apco utrzymuje się z zamówień dla wojska, więc nawet gdy będzie sprzedawać skrzydła po cenach wyprodukowania, to też nie padnie. W ten sposób niewidzialna ręką rynku na którą się powołujesz robi się mocno kaleka.

Zbyszek Gotkiewicz
It is loading more messages.
0 new messages