Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Laboratoria EMC

10 views
Skip to first unread message

Andrzej Ekiert

unread,
Apr 6, 2011, 2:11:33 PM4/6/11
to
Cześć wszystkim,

Mam problem ze znalezieniem laboratorium, które wykonałoby badania na
zgodność z normą EN 50065 i wystawiło papier poświadczający zgodność.
Gdyby ktoś pytał, EN 50065 dotyczy komunikacji po sieci energetycznej.

Najchętniej pojechałbym do kogoś, kto takie badania ma "w karcie" - już je
robił i wie jak to robić. Możecie kogoś polecić? Im bliżej Gliwic, tym
lepiej.

Pozdrowienia,
Andrzej Ekiert

PS:
<rant>
Też zauważyliście, że ostatnio nieodpowiadanie na maile stało się jakimś
dziwnym standardem w wielu polskich firmach? Piszę do dystrybutora sprzętu
pomiarowego, proszę o ofertę i cisza (a ten sam dystrybutor regularnie
mnie spamuje jakimiś ofertami specjanymi i promocjami). Piszę do
laboratorium EMC z pytaniem czy mogę u nich zrobić badania - brak odzewu.
Trochę mnie to szokuje - wydawałoby się, że dotarcie do klienta jest
najtrudniejszą częścią zadania, a tu ignorują klienta, który sam
przychodzi.
</rant>

Lelek@

unread,
Apr 6, 2011, 2:34:10 PM4/6/11
to

"Andrzej Ekiert" <dspi...@tlen.pl> wrote in message
news:op.vti3h...@jabba.jedi...

<rant>
> Też zauważyliście, że ostatnio nieodpowiadanie na maile stało się jakimś
> dziwnym standardem w wielu polskich firmach? Piszę do dystrybutora sprzętu
> pomiarowego, proszę o ofertę i cisza (a ten sam dystrybutor regularnie

Dokładnie dzisiaj mam to samo z kilkoma firmami gdzie wysłałem jakieś
pytania.
To jest selekcja negatywna personelu. Oni nie potrafią korzystać z maila,
przeoczą coś natomiast spamują od czasu do czasu.
Kupować należy zacząć samemu w Chinach.

Robbo

unread,
Apr 6, 2011, 3:05:33 PM4/6/11
to
> Mam problem ze znalezieniem laboratorium, które wykonałoby badania na
> zgodność z normą EN 50065 i wystawiło papier poświadczający zgodność.
> Gdyby ktoś pytał, EN 50065 dotyczy komunikacji po sieci energetycznej.

Kiedyś robiłem badania na EMC w IASE we Wrocławiu. Niestety nie wiem, czy
robią badania na zgodność z normą EN 50065, ale możesz zapytać. Laboranci są
mili i służą pomocą podczas badań.

R.

entroper

unread,
Apr 7, 2011, 7:11:01 AM4/7/11
to
Użytkownik "Andrzej Ekiert" <dspi...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:op.vti3h...@jabba.jedi...

> PS:
<rant>
Też zauważyliście, że ostatnio nieodpowiadanie na maile stało się jakimś
dziwnym standardem w wielu polskich firmach? Piszę do dystrybutora sprzętu
pomiarowego, proszę o ofertę i cisza (a ten sam dystrybutor regularnie
mnie spamuje jakimiś ofertami specjanymi i promocjami). Piszę do
laboratorium EMC z pytaniem czy mogę u nich zrobić badania - brak odzewu.
Trochę mnie to szokuje - wydawałoby się, że dotarcie do klienta jest
najtrudniejszą częścią zadania, a tu ignorują klienta, który sam
przychodzi.
</rant>

Zauważyliśmy. Ewentualnie są jeszcze odpowiedzi zupełnie od czapy.
Generalnie jest to upadek profesjonalizmu wywołany m.in. głupiomądrym
cięciem kosztów przez pracodawców.

e.

Robbo

unread,
Apr 7, 2011, 8:00:32 AM4/7/11
to
> Zauważyliśmy. Ewentualnie są jeszcze odpowiedzi zupełnie od czapy.
> Generalnie jest to upadek profesjonalizmu wywołany m.in. głupiomądrym
> cięciem kosztów przez pracodawców.

Zauważyliśmy. Zdarza się, że na maila nie ma odpowiedzi i trzeba dzwonić po
dwa razy i normalnie prosić o jakąś odpowiedź.

Przykład sprzed tygodnia. Napisałem do firmy do działu technicznego, czy ich
urządzenie poradzi sobie w konkretnych warunkach. Brak odpowiedzi.

Zauważyliśmy także, że na Automaticonie pytamy wystawcy o pewien parametr
falownika (na tyle istotny, że przesądza, czy weźmiemy do rozruchu falownik
za kilkadziesiąt tysięcy złotych, czy zamówimy opornicę), a on opowiada
bajki i podaje ogólniki z instrukcji -- konstruując pytanie na trzy różne
sposoby, podając przykłady nie uzyskujemy odpowiedzi.

Ale są też firmy w porządku. Ostatnio kupowałem oscyloskop i zauważyłem
różnicę w parametrach w dwóch dokumentach na stronie producenta. Nasz
warszawski dystrybutor na własną rękę przeprowadził badania, żeby sprawdzić,
jak jest w istocie.

R.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 8:38:28 AM4/7/11
to

"Robbo" <y...@mmm.com> wrote in message
news:4d9da742$0$2439$6578...@news.neostrada.pl...

> Zauważyliśmy także, że na Automaticonie pytamy wystawcy o pewien parametr
> falownika (na tyle istotny, że przesądza, czy weźmiemy do rozruchu
> falownik za kilkadziesiąt tysięcy złotych, czy zamówimy opornicę), a on
> opowiada bajki i podaje ogólniki z instrukcji --

Fajnie to wygląda jak "starszy specjalista do spraw technicznych" zapytany o
produkt bierze ulotkę i zaczyna szukać tego o co pytasz :-)

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 8:42:20 AM4/7/11
to

"entroper" <entroper-pocztaonetpeel> wrote in message
news:4d9d995d$0$2496$6578...@news.neostrada.pl...

> Zauważyliśmy. Ewentualnie są jeszcze odpowiedzi zupełnie od czapy.
> Generalnie jest to upadek profesjonalizmu wywołany m.in. głupiomądrym
> cięciem kosztów przez pracodawców.

Z firm takich jak Elhurt to odeszło kilka fal pracowników zakładając własne
firmy :-)
Zostali w robocie chyba tylko ci mało kumaci :-) Natomiast ich szefom odbiło
i pobudowali sobie siedziby z tysiącami metrów kwadratowych, kosztami na
poziomie setek tysięcy złotych rocznie. Długo tak nie pociągną.

entroper

unread,
Apr 7, 2011, 8:57:05 AM4/7/11
to
Użytkownik "Lelek@" <ren...@iw.iw> napisał w wiadomości
news:inkbf8$7es$1...@opal.futuro.pl...

> Z firm takich jak Elhurt to odeszło kilka fal pracowników zakładając
własne
> firmy :-)
> Zostali w robocie chyba tylko ci mało kumaci :-) Natomiast ich szefom
odbiło
> i pobudowali sobie siedziby z tysiącami metrów kwadratowych, kosztami na
> poziomie setek tysięcy złotych rocznie.

No bo co taki pracownik może być wart. A budynek to budynek!

e.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 9:33:47 AM4/7/11
to

"entroper" <entroper-pocztaonetpeel> wrote in message
news:4d9db23a$0$2439$6578...@news.neostrada.pl...

> No bo co taki pracownik może być wart. A budynek to budynek!

Ale budynek wymaga gazu GZ-50 w ilościach kosmicznych i prądu w ilościach na
całą wieś. To straszliwie kosztuje. Klienta też irytuje podnoszenie cen w
związku z tymi ich kosztami.
Ja sie lepiej czuję jak mnie firma przyjmie w przesłowiowym garażu i da
niższą cene niż w przepychu z konwenansami.

Piotr Gałka

unread,
Apr 7, 2011, 9:52:21 AM4/7/11
to

Użytkownik "Lelek@" <ren...@iw.iw> napisał w wiadomości
news:inkefo$e8n$1...@opal.futuro.pl...

>
> Ja sie lepiej czuję jak mnie firma przyjmie w przesłowiowym garażu i da
> niższą cene niż w przepychu z konwenansami.
Przykład idzie z ZUZu ;-)
P.G.

Robbo

unread,
Apr 7, 2011, 2:03:04 PM4/7/11
to
> No bo co taki pracownik może być wart. A budynek to budynek!

Kiedyś czytałem o prelekcji, którą miał właściciel sieci MC Donald's ze
studentami. Zapytał studentów, na czym polega jego biznes. Któryś ze
studentów odpowiedział: sprzedaje pan hamburgery. Padła odpowiedź mniej
więcej taka: Nie, ja inwestuję w nieruchomości. Posiadam lokale, budynki,
działki w najlepszych lokalizacjach wszędzie na świecie.

R

Agent Orange

unread,
Apr 7, 2011, 2:02:42 PM4/7/11
to
W dniu 2011-04-07 14:38, Lelek@ pisze:

Jeszcze lepszy jest "inżynier d/s sprzedaży" gdy zapytany o jakiś
parametr na wcześniej umówionym spotkaniu nerwowo przegląda kserówkę
folderu w poszukiwaniu odpowiedniej tabelki :)

Agent.

Maciek

unread,
Apr 7, 2011, 2:17:41 PM4/7/11
to
Użytkownik Andrzej Ekiert napisał:

> Trochę mnie to szokuje - wydawałoby się,
> że dotarcie do klienta jest najtrudniejszą częścią zadania, a tu
> ignorują klienta, który sam przychodzi.

Błąd - sam im podesłałeś swój adres do bazy spamu :-) Znaczy cała praca
działu marketingu wykonana. Oni Ciebie nie zignorowali - co to to nie.
Teraz jeszcze tylko spersonalizowany mail reklamowy i gotowe.
Czego byś oczekiwał od zatrudnionego tam absolwenta socjologii, czy
jakiegoś marketingu? Tak samo jest w różnych call center - mają
scenariusze rozmów i biada Ci, jak wyjdziesz ze swoim problemem poza
ustalone ramy. Masz mieć standardowe problemy.
Podam inny przykład - dawno, dawno temu chciałem kupić samochód.
Zainteresowały mnie pewne szczegóły ubezpieczenia, czy coś takiego i jak
skończony frajer wszedłem na stronę krajowego przedstawiciela. Grzecznie
wpisałem treść maila w formatkę i zonk - nie wyślę, jeżeli nie
zaakceptuję dopisania mnie do bazy reklamowej! Zawsze odznaczam zgodę i
po prostu nie zostaję wpisany do bazy ale mail idzie i nawet otrzymuję
odpowiedź a tu za potencjalne kilkadziesiąt tysięcy zostałem
potraktowany jak gówniarz.
Takie życie.
Maciek

J.F.

unread,
Apr 7, 2011, 2:41:15 PM4/7/11
to

A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
franczyze ?

J.

MKi

unread,
Apr 7, 2011, 2:51:32 PM4/7/11
to
>> Nie, ja inwestuję w nieruchomości. Posiadam lokale, budynki,
>> działki w najlepszych lokalizacjach wszędzie na świecie.
>
> A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
> franczyze ?
>

ZTCW wszyscy franczyzobiorcy to najemcy. Właścicielem nieruchomości
jest McDonalds.


Aby było w temacie. Ja sobie chwalę współpracę z laboratorium
EMC Instytutu Logistyki i Magazynowania, w Poznaniu (choć to było
parę lat temu). O komunikacji w sieciach energetycznych nie
rozmawialiśmy, ale panowie sprawiali wrażenie bardzo kompetentnych.
Wyposażenie laboratorium też robiło wrażenie.

Pozdrowienia,
MKi

J.F.

unread,
Apr 7, 2011, 3:05:39 PM4/7/11
to
On Thu, 07 Apr 2011 20:51:32 +0200, MKi wrote:
>>> Nie, ja inwestuję w nieruchomości. Posiadam lokale, budynki,
>>> działki w najlepszych lokalizacjach wszędzie na świecie.
>> A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
>> franczyze ?
>>
>ZTCW wszyscy franczyzobiorcy to najemcy. Właścicielem nieruchomości
>jest McDonalds.

W niektorych przypadkach bym sie zdziwil.
Takie centrum-galeria handlowa, w srodku restauracja, w niej kilka
fastfoodow - i co - odsprzedali jedna kanciape McD ?

No chyba ze McD posiada cala galerie :-)

J.


janusz_kk1

unread,
Apr 7, 2011, 3:20:33 PM4/7/11
to

Ja miesiąc tem zadałem pytanie firmie z Poznania na temat kamer
przemysłowych,
ale że mi się śpieszyło to po paru godzinach tam zadzwoniłem, dowiedziałem
się że kolega już przygotowuje odpowiedź :) no to jeszcze coś się chciałem
dowiedzieć to odpowiedzieli że telefonicznie to nie ale na oficjalny mail
odpowiedzą, chodziło o ofertę kamer, rejestratora i drobnicy na parę tys
zł.
Do dzisiaj nie odpowiedzieli, mają w d.. potencjalnego klienta.


--
Pozdr
JanuszK

Robbo

unread,
Apr 7, 2011, 3:29:26 PM4/7/11
to
> A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
> franczyze ?

Okazuje się, że jest inaczej w USA, a inaczej w Europie. Oto cytat z
Wikipedii:

[http://pl.wikipedia.org/wiki/McDonald%27s_Corporation]
"Oprócz zwykłych opłat franczyzowych i procentu od sprzedaży, dochodem
McDonald's są również czynsze, częściowo powiązane ze sprzedażą, w USA
McDonald's jest bowiem zawsze właścicielem nieruchomości, na której znajduje
się bar będący przedmiotem umowy franczyzowej. Jak stwierdził Harry J.
Sonneborne, jeden z założycieli McDonald's: Jesteśmy biznesem w dziedzinie
nieruchomości. Jedynym powodem, dla którego sprzedajemy hamburgery, jest to,
że przynoszą największy dochód płatnikom czynszu[potrzebne źródło]. W
Europie model jest odmienny; np. w Wielkiej Brytanii McDonald's jest
właścicielem jedynie ok. 30% placówek; także w Polsce franczyzobiorcy często
najmują powierzchnię od innych wynajmujących."

R.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 3:45:22 PM4/7/11
to

"Agent Orange" <agent....@gmail.com> wrote in message
news:inku85$pcl$1...@inews.gazeta.pl...

> Jeszcze lepszy jest "inżynier d/s sprzedaży" gdy zapytany o jakiś parametr
> na wcześniej umówionym spotkaniu nerwowo przegląda kserówkę folderu w
> poszukiwaniu odpowiedniej tabelki :)

Ostatnio jest moda na "inżynierów aplikacyjnych" w firmach handlujących
częściami :-) To jest komedia :-)

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 3:47:32 PM4/7/11
to

"MKi" <em...@to-nalezy-wywalic.op.pl> wrote in message
news:inl13f$fio$1...@news.onet.pl...

>>> Nie, ja inwestuję w nieruchomości. Posiadam lokale, budynki,
>>> działki w najlepszych lokalizacjach wszędzie na świecie.
>>
>> A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
>> franczyze ?
>>
>
> ZTCW wszyscy franczyzobiorcy to najemcy. Właścicielem nieruchomości
> jest McDonalds.
>

Franczyza kosztuje $250.000 na 25 lat. Musisz jechać na własny koszt na
szkolenie do USA do "Hamburger City" :-)
Dostajesz w zamian bar na te 25 lat.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 3:57:30 PM4/7/11
to

"janusz_kk1" <janu...@o2.pl> wrote in message
news:op.vtk1c0ea1cvm6g@lap...

> ale że mi się śpieszyło to po paru godzinach tam zadzwoniłem, dowiedziałem
> się że kolega już przygotowuje odpowiedź :) no to jeszcze coś się chciałem
> dowiedzieć to odpowiedzieli że telefonicznie to nie ale na oficjalny mail
> odpowiedzą, chodziło o ofertę kamer, rejestratora i drobnicy na parę tys
> zł.
> Do dzisiaj nie odpowiedzieli, mają w d.. potencjalnego klienta.

I to jest ciekawe wręcz zastanawiające.
Jedyni, którzy odpisują to ci co handlują na allegro. Za kilka skarg mogą
stracić konto na zawsze.
W sklepach stacjonarnych ceny są zwykle o wiele wyższe niż na Allegro i
ostatnio idąc gdziekolwiek wyjmuję swojego tableta i daję sprzedawcy
ultimatum, albo za tyle albo do widzenia :-)
Jeden mi się właściciel sklepu lekko rozpłakał zeszłego lata jak mu
powiedziałem, że jest chory na umyśle :-) Za coś tam chciał 350zł, a na
allegro to samo 69 :-)
Z podzespołami jest takie dymanie firm produkujących że szkoda w ogóle
gadać.
Nie bójcie się walic prosto do Chińczyka z Alibaby.

J.F.

unread,
Apr 7, 2011, 4:06:14 PM4/7/11
to
On Thu, 7 Apr 2011 21:29:26 +0200, Robbo wrote:
>> A McDonald dziala we wlasnych nieruchomosciach, czy ma dochodowa
>> franczyze ?
>Okazuje się, że jest inaczej w USA, a inaczej w Europie. Oto cytat z
>Wikipedii:
>[http://pl.wikipedia.org/wiki/McDonald%27s_Corporation]
>"Oprócz zwykłych opłat franczyzowych i procentu od sprzedaży, dochodem
>McDonald's są również czynsze, częściowo powiązane ze sprzedażą, w USA
>McDonald's jest bowiem zawsze właścicielem nieruchomości, na której znajduje
>się bar będący przedmiotem umowy franczyzowej. [...]

I to by wiele tlumaczylo ... ale w wersji angielskiej tego nie ma.
Tzn nie ma "zawsze".

A cytowany http://en.wikipedia.org/wiki/Harry_J._Sonneborn
... prehistoria ?

Co mi nawiasem mowiac uzmyslowilo kolejna ciekawostke - jak w Polsce
leci reklama "zatrudnij sie w McD" .. to kto za to placi ?
McD narzuca polityke zatrudnienia wraz z franczyza ? :-)

J.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 4:11:07 PM4/7/11
to

"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:bv5sp6loq24ckgprr...@4ax.com...

> Co mi nawiasem mowiac uzmyslowilo kolejna ciekawostke - jak w Polsce
> leci reklama "zatrudnij sie w McD" .. to kto za to placi ?
> McD narzuca polityke zatrudnienia wraz z franczyza ? :-)

McD steruje wszystkim. W centrali nabywasz towar, mięso, sałatę i torby. McD
sponsoruje reklamy i jeszcze coś dodatkowo odprowadzasz od zysku.
Nie wiem jaki w tym interes chociaż w UK kanapka kosztuje 4 funty, w
niemczech ceny są podobne jak u nas tylko w euro, może troszke mniej. Kawa 3
euro.
W Polsce tylko kilka % jest wyfranczyzowanych, reszta to własność McD.

Andrzej Ekiert

unread,
Apr 7, 2011, 4:14:34 PM4/7/11
to Lelek@
Dnia 07-04-2011 o 21:45:22 Lelek@ <ren...@iw.iw> napisał(a):

>> Jeszcze lepszy jest "inżynier d/s sprzedaży" gdy zapytany o jakiś
>> parametr na wcześniej umówionym spotkaniu nerwowo przegląda kserówkę
>> folderu w poszukiwaniu odpowiedniej tabelki :)
>
> Ostatnio jest moda na "inżynierów aplikacyjnych" w firmach handlujących
> częściami :-) To jest komedia :-)

Nie ostatnio, tylko od zawsze. Sam tę robotę wykonywałem przez ładnych
parę lat ;-)

Tu problem polega na tym, że ci od dużych dystrybutorów potrafią być
odpowiedzialni za 10 producentów na raz. Wyobraź sobie, że masz takiego
Texasa i Nationala, ktoś podchodzi i pyta np. o prąd spoczynkowy jakiegoś
wzmacniacza. Nie da się pamiętać. Oczywiście zdarzają się też tacy, którzy
nie zrozumieją o co pytasz. I to całkiem często.

ae

Andrzej Ekiert

unread,
Apr 7, 2011, 4:16:27 PM4/7/11
to Andrzej Ekiert
Ech, wiedziałem, że popełniam błąd pisząc o 2 rzeczach na raz ;-)
Dziękuję tym, którzy odpowiedzieli na pytanie główne. Szukam dalej...

ae

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 4:17:53 PM4/7/11
to

"Andrzej Ekiert" <dspi...@tlen.pl> wrote in message
news:op.vtk3x...@jabba.jedi...

> Ech, wiedziałem, że popełniam błąd pisząc o 2 rzeczach na raz ;-)
> Dziękuję tym, którzy odpowiedzieli na pytanie główne. Szukam dalej...

Dobrze czasem sobie pogadać :-)

Andrzej Ekiert

unread,
Apr 7, 2011, 4:19:14 PM4/7/11
to Maciek
Dnia 07-04-2011 o 20:17:41 Maciek <maci...@polobox.com> napisał(a):

> Błąd - sam im podesłałeś swój adres do bazy spamu :-) Znaczy cała praca
> działu marketingu wykonana. Oni Ciebie nie zignorowali - co to to nie.
> Teraz jeszcze tylko spersonalizowany mail reklamowy i gotowe.

Tylko drugi raz nieprędko będę chciał grubą kasę wydać na sprzęt. Teraz to
co najwyżej ich do odspamiarki wpiszę na stałe.

Bez sensu to robią.

ae

janusz_kk1

unread,
Apr 7, 2011, 5:28:41 PM4/7/11
to
Dnia 07-04-2011 o 21:57:30 Lelek@ <ren...@iw.iw> napisał(a):

>
> "janusz_kk1" <janu...@o2.pl> wrote in message
> news:op.vtk1c0ea1cvm6g@lap...
>
>> ale że mi się śpieszyło to po paru godzinach tam zadzwoniłem,
>> dowiedziałem
>> się że kolega już przygotowuje odpowiedź :) no to jeszcze coś się
>> chciałem
>> dowiedzieć to odpowiedzieli że telefonicznie to nie ale na oficjalny
>> mail
>> odpowiedzą, chodziło o ofertę kamer, rejestratora i drobnicy na parę
>> tys zł.
>> Do dzisiaj nie odpowiedzieli, mają w d.. potencjalnego klienta.
>
> I to jest ciekawe wręcz zastanawiające.
> Jedyni, którzy odpisują to ci co handlują na allegro. Za kilka skarg
> mogą stracić konto na zawsze.

To się zgadza chociaż sie trafiają oporni, ale generalnie odpowiadają.


> W sklepach stacjonarnych ceny są zwykle o wiele wyższe niż na Allegro i
> ostatnio idąc gdziekolwiek wyjmuję swojego tableta i daję sprzedawcy
> ultimatum, albo za tyle albo do widzenia :-)
> Jeden mi się właściciel sklepu lekko rozpłakał zeszłego lata jak mu
> powiedziałem, że jest chory na umyśle :-) Za coś tam chciał 350zł, a na
> allegro to samo 69 :-)

Ja już też przestaję w normalnych sklepach kupować bo prawie wszystko kupię
taniej w necie i to z przesyłką.


> Z podzespołami jest takie dymanie firm produkujących że szkoda w ogóle
> gadać.
> Nie bójcie się walic prosto do Chińczyka z Alibaby.

No i tak chyba trzeba będzie robić.


--
Pozdr
JanuszK

wkwj

unread,
Apr 7, 2011, 5:34:55 PM4/7/11
to
Na Politechnice Wrocławskiej jest certyfikowane laboratorium EMC -
http://www.krt.pwr.wroc.pl/pkem/lab1.php. Nie wiem, czy robią akurat
to, czego poszukujesz ale można zapytać.
Tylko na wszelki wypadek nie mailowo :-)))
Pozdrawiam,
wkwj

A pro pos nieodpowiadania "naszych" firma na maile - chyba z rok
temu chciałem uzyskać do celów badawczych sample folii, produkowanej
przez DuPonta. Na stronie DuPonta jest info, że chętnie oferują takie
"usługi" i żeby skontaktować się z ich lokalnym przedstawicielem
w Polszce. No to napisałem maila z prośba, uzasadnieniem itp.
Nawet dostałem potwierdzenie, że go ktoś przeczytał. Ale zero odzewu. No
to napisałem 2 a potem 3 maila. Nadal 0 odzewu. Wysłąłem fax.
Zero odzewu. No to w końcu zadzwoniłem. Po kilku przełączaniach w końcu
trafiłem na "specjalistkę" odbierająca te maile. Nie, ona (bo była to
"ona") nic takiego nie dostała a poza tym to oni nie zajmują się taką
drobnica, no gdybym chciał zamówić wagon folii to owszem, ale sampli
nie. A że na stronie DuPonta pisze, że sample są ? - a tak, oni tam
wypisują różne dziwne rzeczy. Ale u nas sampli nie ma !
No to się wk...... i kwieciście opisałem całe to zdarzenie - podając
ową "specjalistkę" z imienia i nazwiska i funkcji - i wysłałem to faxem
do headquaters DuPonta. Jeszcze tego samego dnia dostałem od nich
przeprosiny i kontakt do... ich przedstawicielki na Węgrzech. Ta
odpowiadała na maile w 30 min, dostałem sampli ile i jakie chciałem.

Mario

unread,
Apr 7, 2011, 6:28:34 PM4/7/11
to
W dniu 2011-04-06 20:11, Andrzej Ekiert pisze:
> Cześć wszystkim,
>
> Mam problem ze znalezieniem laboratorium, które wykonałoby badania na
> zgodność z normą EN 50065 i wystawiło papier poświadczający zgodność.
> Gdyby ktoś pytał, EN 50065 dotyczy komunikacji po sieci energetycznej.
>
> Najchętniej pojechałbym do kogoś, kto takie badania ma "w karcie" - już
> je robił i wie jak to robić. Możecie kogoś polecić? Im bliżej Gliwic,
> tym lepiej.
>
> Pozdrowienia,
> Andrzej Ekiert
>
> PS:

> <rant>
> Też zauważyliście, że ostatnio nieodpowiadanie na maile stało się jakimś
> dziwnym standardem w wielu polskich firmach? Piszę do dystrybutora
> sprzętu pomiarowego, proszę o ofertę i cisza (a ten sam dystrybutor
> regularnie mnie spamuje jakimiś ofertami specjanymi i promocjami).

Też to zauważyłem ale już parę lat temu. Miałem wrażenie, że to firmy
starej daty, w których pracownikom wydaje się że mail to odpowiednik
listu pocztowego. Tak jakby uważali, że szedł sobie tydzień to zanim się
na niego odpisze może sobie jeszcze tydzień, dwa odczekać. I co
kompletnie dla mnie niepojęte czasami gdy dzwonię nie mogąc doczekać się
odpowiedzi to słyszę, że mogłem wysłać faksa. W czym ten faks jest dla
nich lepszy od maila?

--
Pozdrawiam
MD

Robbo

unread,
Apr 7, 2011, 6:30:22 PM4/7/11
to
Podobną sytuację miałem, gdy chciałem kupić układy Analog Devices. Też
wysłałem ze dwa maile do polskiego dystrybutora. Zero odzewu. Zadzwoniłem.
Pani obrażona, że zakłócam jej spokój telefonem poleciła napisać maila.
Oczywiście także zero odzewu. W końcu wyszperałem drugiego dystrybutora, w
miarę żwawego.

A teraz pozytywny przykład. Potrzebowałem kiedyś do publikacji kilka danych
o tych pojazdach jednoosiowych firmy Segway. Napisałem do USA maila. Po
chyba dwóch dniach dostałem FedExem foldery, pytkę z fotografiami. Jak wtedy
liczyłem, to w przeliczeniu na złotówki taka ekspresowa przesyłka kosztowała
chyba ze 200zł.

R.

Lelek@

unread,
Apr 7, 2011, 7:51:05 PM4/7/11
to

"Mario" <mar...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:inldr0$50q$1...@news.onet.pl...

> W czym ten faks jest dla nich lepszy od maila?

Właśnie. Ja jeszcze czuję jakąś taką wrogość sprzedawców w tych firmach
jakby robili ci łaskę i to irytujące wypytywanie. W wielu firmach z Warszawy
już przestałem dawno kupować. Za to kupuję z USA z DigiKeya wiele scalaków,
które są znacznie tańsze niż w Polsce. Kupuję w Niemczech ale w Farnellu w
UK nie, bo drogo. W digi keyu jest wiele pozycji z mojej listy akurat dużo
tańszych i przesyłka za darmo powyżej pewnej kwoty ale zwykle kupuję za
więcej.

mam natomiast problem ja sam z klientami i świadczeniem im pomocy
technicznej. Proszę ich żeby zadzwonili przez SKYPE z komputera gdzie chodzi
soft nadzorujący urządzenia. jak klient kumaty to mi udostępni widok pulpitu
przez skype i zaraz mu powiem co źle wpisał. Przeważnie problemy są z
niewiedzy i szybko do rozwiązania byle było jak się połączyć i zobaczyć co
sie dzieje. Ale wielu nie potrafi używać komputera i nici z pomocy
technicznej. Przez telefon jest wielki kłopot jak klient cienko mówi do tego
po Angielsku (ja mówię w miare dobrze). Role się odwróciły :-)
Ale nigdy nie jestem arogancji ani nie wypytuję. Gość mówi, że ma kłopot to
go nie pytam gdzie kupił od kogo i po co :-)

Dariusz Dorochowicz

unread,
Apr 8, 2011, 2:16:31 AM4/8/11
to
W dniu 2011-04-07 22:16, Andrzej Ekiert pisze:

> Ech, wiedziałem, że popełniam błąd pisząc o 2 rzeczach na raz ;-)
> Dziękuję tym, którzy odpowiedzieli na pytanie główne. Szukam dalej...

Będę w poniedziałek w jednym z laboratoriów to się popytam (jak nie
zapomnę oczywiście). Niestety dość daleko, bo Gdynia.

Pozdrawiam

DD

Marcin Wasilewski

unread,
Apr 8, 2011, 6:35:03 AM4/8/11
to
Użytkownik "janusz_kk1" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:op.vtk693vi1cvm6g@lap...

>> Nie bójcie się walic prosto do Chińczyka z Alibaby.
> No i tak chyba trzeba będzie robić.

Przykre to, ale przy takim podejściu i chęci rządów europejskich do
zadłużania się, to niedługo nie tylko będziemy kupować u Chińczyków ale i
pójdziemy do nich w jasyr. Najgorsze jest to, że obecnie nie bardzo można
cokolwiek z tym zrobić, bo albo się tą tendencję pogłębia albo się plajtuje.
Wszak rachunek ekonomiczny najważniejszy.

Marcin Wasilewski

unread,
Apr 8, 2011, 6:39:25 AM4/8/11
to
Użytkownik "Robbo" <y...@mmm.com> napisał w wiadomości
news:4d9da742$0$2439$6578...@news.neostrada.pl...

> Przykład sprzed tygodnia. Napisałem do firmy do działu technicznego, czy
> ich urządzenie poradzi sobie w konkretnych warunkach. Brak odpowiedzi.


> Zauważyliśmy także, że na Automaticonie pytamy wystawcy o pewien parametr
> falownika (na tyle istotny, że przesądza, czy weźmiemy do rozruchu
> falownik za kilkadziesiąt tysięcy złotych, czy zamówimy opornicę), a on

> opowiada bajki i podaje ogólniki z instrukcji -- konstruując pytanie na
> trzy różne sposoby, podając przykłady nie uzyskujemy odpowiedzi.

Co ty byś chciał w odpowiedzi uzyskać, jeśli ten wystawca to przecież
marketing i zarządzanie skończył i gdyby nie przeczytał tej instrukcji to by
nie wiedział czym na tych targach handluje.

Lelek@

unread,
Apr 8, 2011, 6:59:25 AM4/8/11
to

"Marcin Wasilewski" <ja...@adres.pl> wrote in message
news:inmocl$shv$1...@news.onet.pl...

Gdybym nagle dostał kontrakt na 5 lat na stałe dostawy czegoś tam to nigdy
bym nie zatrudnił ludzi u nas. Natychmiast bym znalazł fabryczkę w Chinach,
która by mi wszystko robiła :-)

Zakarm

unread,
Apr 8, 2011, 7:49:44 AM4/8/11
to
W dniu 2011-04-08 12:59, Lelek@ pisze:


Z chinami jest problem tego rodzaju o czym sie juz wielu przekonalo ze
jak tylko chinczyki zwietrza interes to bedziesz mial szybko 100
konkurencyjnych fabryczek ktore tluka to samo.

:):):)

Lelek@

unread,
Apr 8, 2011, 8:56:18 AM4/8/11
to

"Zakarm" <tys...@smiedzimulem.com> wrote in message
news:inmsoh$ci8$2...@news.onet.pl...

> Z chinami jest problem tego rodzaju o czym sie juz wielu przekonalo ze jak
> tylko chinczyki zwietrza interes to bedziesz mial szybko 100
> konkurencyjnych fabryczek ktore tluka to samo.

A tam. I tak mogą szpiegować po świecie i podrabiać. Można zamawiać na inną
firmę żeby nie wleźli na twoją stronę www i nie zobaczyli co robisz.
Nic nie jest wieczne. Robisz coś latami i nagle zaczyna ktoś robić to samo i
cały interes upada. Miałem tak wielokrotnie.
U nas to samo jak ja zwietrzę twoją produkcję to zacznę robić kompatybilne
wyroby za połowę twojej ceny :-)
Takie życie ale jak zaczniesz zatrudniać, inwestować w miejsca pracy i
stanie się to u nas to po 2 miesiącach jesteś niewypłacalny.
Na koniec dobiją cię PiP i reszta.

zapinio

unread,
Apr 8, 2011, 10:32:27 AM4/8/11
to
Chyba domyślam się ,o którego dystrybutora idzie..:-).
Kiedy chciałem kupić układy AD serii ADM walnął taką cenę ,że u Farnella
było dwa razy taniej.
Po krótkiej rozmowie stwierdził,że wobec tego może sprzedać w tej samej
cenie co Farnell.
Podziękowałem...kupiłem u Farnella.
Dla zasady.

Swoją drogą pomagałem znajomemu w uruchomieniu DDS AD9835.
Beznadziejna dokumentacja. Mnóstwo błędów.Przedzieranie na oślep.
Ale uwagi (bardzo krytyczne) wysłane do AD podziałały i napisali nową AN,
którą konsultowali mailem...:-).
Trzeba tylko chcieć...
Tym razem "chciało się" Liamowi z Irlandii.
Nawet zgodnie z sugestiami zamieścił zrzuty z TEKa i sekwencje rozkazowe.

Ktoś tu użył trafnego określenia o polityce redukcji kosztów.
Dobry inżynier aplikacyjny to facet (panie przepraszam), który zęby zjadł na
zakresie, którym się zajmuje.
Nie może być tani.
Tani to atrapa.
I niestety tyle jest wart.
Odpędzi tylko klientów.


Andrzej Ekiert

unread,
Apr 8, 2011, 1:42:19 PM4/8/11
to wkwj
Dnia 07-04-2011 o 23:34:55 wkwj <wk...@gazeta.pl> napisał(a):

> Na Politechnice Wrocławskiej jest certyfikowane laboratorium EMC -
> http://www.krt.pwr.wroc.pl/pkem/lab1.php. Nie wiem, czy robią akurat
> to, czego poszukujesz ale można zapytać.
> Tylko na wszelki wypadek nie mailowo :-)))

Trafiłeś. To oni są jedną z firm, które nie raczyły mi odpowiedzieć :-P

ae

Andrzej Ekiert

unread,
Apr 8, 2011, 1:44:10 PM4/8/11
to Dariusz Dorochowicz
Dnia 08-04-2011 o 08:16:31 Dariusz Dorochowicz <dadoro@_wp_._com_>
napisał(a):

> Będę w poniedziałek w jednym z laboratoriów to się popytam (jak nie
> zapomnę oczywiście). Niestety dość daleko, bo Gdynia.
>

Gdynia nie jest nawet taka zła. Jeśli będziesz pamiętał, to będę wdzięczny
za informacje.

Pozdrawiam,
ae

janusz_kk1

unread,
Apr 8, 2011, 3:14:39 PM4/8/11
to

Tak było do niedawna :) właśnie parę dni temu słyszałem że Chińczycy mają
coraz
więcej prac naukowych, doganiają już USA i to nie tylko ilościa ale
jakością także.
Sami opracowywują coraz wiecej technologii, także obraz Chińczyka kopiarza
się powoli
zmienia.
Niestety my się cofiemy, stajemy sie kolonią z której markety wysysają
pieniądze,
postęp stoi a własciwie leży, szkoły wyższe produkują zbędnych studentów
kierunków
politologi, psychologi, 'płukania wiśni' itp.
Coraz czarniej widzę przyszłość Polski, niestety.


--
Pozdr
JanuszK

Mario

unread,
Apr 8, 2011, 3:41:56 PM4/8/11
to
W dniu 2011-04-08 19:42, Andrzej Ekiert pisze:

Jak to "uczeni" na politechnice są przekonani o swojej wyjątkowej wiedzy
i wspaniałym wyposażeniu, przez co mają trochę absurdalne ceny.

--
Pozdrawiam
MD

4CX250

unread,
Apr 8, 2011, 4:12:39 PM4/8/11
to
Użytkownik "Mario" <mar...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:innoe5$qg8$2...@news.onet.pl...

>Jak to "uczeni" na politechnice są przekonani o swojej >wyjątkowej
>wiedzy i wspaniałym wyposażeniu, przez co mają trochę absurdalne
>ceny.

Do niedawna laboratoria UKE wykonywały takie badania w całkiem
sensownych pieniądzach. Ale coś się chyba zmieniło i oni już tylko
badania rynku mają i żadnych usług.


Marek

Jerry1111

unread,
Apr 11, 2011, 5:02:52 PM4/11/11
to
On 08/04/2011 11:39, Marcin Wasilewski wrote:
> Co ty byś chciał w odpowiedzi uzyskać, jeśli ten wystawca to przecież
> marketing i zarządzanie skończył i gdyby nie przeczytał tej instrukcji
> to by nie wiedział czym na tych targach handluje.

Bo dupa nie sprzedawca. W poprzedniej robocie mielismy
sprzedawce-magika. Bylem z nim na targach i przyszedl klient. Nasz
sprzedawca (no, oddajmy mu sprawiedliwosc, byl naprawde dobrym Sales
Director) nie wiedzial jeszcze na jakich jest targach (jetlag) a rozmowe
z interesantem obrocil w dobre zamowienie ;-)

Magik, jakich malo. Znam tylko dwoch takich ludzi.


--
Jerry1111

0 new messages