Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kiedy / czy nadejdzie taki czas, że producenci napędów zaczną traktować nas poważnie?

4,562 views
Skip to first unread message

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 7:50:41 AM1/23/15
to
Kupiłem kilka dni temu nowy napęd... za cenę używanego średniej klasy auta.
Dwa popołudnia, a zapowiada się trzecie doprowadzam go do zdatności do lotu...i bynajmniej nie chodzi o docieranie silnika.

Stąd moje tytułowe pytanie. Czy istnieje choćby cień szansy?

Pozdrówka
Przemo

markus...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 7:57:31 AM1/23/15
to
U kogo kupiony ?

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 8:00:12 AM1/23/15
to
Co za różnica?

Piotr W

unread,
Jan 23, 2015, 8:03:34 AM1/23/15
to
Moster? ;)

pzdr

peter

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 8:05:13 AM1/23/15
to
Typ silnika nie ma tu nic do rzeczy...

Łukasz Serafin "QbaEPP11"

unread,
Jan 23, 2015, 8:12:52 AM1/23/15
to
To może napisz co poprawiasz po producencie?

Q.

Karamba

unread,
Jan 23, 2015, 8:51:12 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 13:50:41 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
Jak będziemy się czaić i nie podawać kto robi chałę to na pewno będą nas poważnie traktować.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 8:59:08 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 14:12:52 UTC+1 użytkownik Łukasz Serafin "QbaEPP11" napisał:
> To może napisz co poprawiasz po producencie?
>
> Q.

Niektóre poprawki to zwykła kosmetyka, ale kilka kwestii przeoczonych przez składacza to dość poważne sprawy wpływające na bezpieczeństwo i żywotność napędu.
To co do tej pory poprawiłem:
Dopasowanie złączy kosza aby dało się go w ogóle złożyć beż użycia przemocy.
Demontaż i ponowny montaż wszystkich wibroizolatorów - fabrycznie były poprzekręcane o około 30-45st.
Zastosowania podkładek pod nakrętki w miejscach w których producent o tym zapomniał.
Wymiana nakrętek samohamownych z takich typu meblowego na porządne lotnicze.
Przełożenie manetki na właściwą, zgodną z zamówieniem stronę.
Montaż wyłącznika awaryjnego który zgodnie z zamówieniem miał być w standardzie.
Naprawa złącza obwodu wyłączania silnika - podczas demontażu manetki ze złącza wysunęły się przewody ponieważ były zagniecione przy użyciu prawdopodobnie zwykłych kombinerek, a nie typowej zagniatarki.
Wyważenie śmigła które oprócz tego, że nie wyważone nie jest też takim które zamawiałem itp...

Dziś po południu dalsza część "uzdatniania do lotu" lecz niestety nie wszystko da się naprawić...

Na przykład to, że silnik jest bardzo daleko odstawiony od pleców. Ze względu na konstrukcję rozrusznika (szarpaczki) który jest nieco odseparowany od karteru zamiast zastosować nową konstrukcję kosza przystosowaną do tej konkretnej wersji silnika producent postanowił zamontować silnik na dłuższych poduszkach dodając jeszcze dystanse około 15-20mm co skutkuje odstawieniem szarpaczki aż o około 85 mm od pleców pilota. Jakby tego było mało to otwory montażowe w ramie nie są idealnie zgodne z otworami montażowymi silnika co powoduje, że dolne wibroizolatory są poddawane ciągłemu obciążeniu i to nie wynikającego tylko z masy silnika...

Idę dalej "remontować" nowy napęd...

Pozdrówka
Przemo

pwar...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:07:38 AM1/23/15
to
Hmm
A nie powinieneś go przypadkiem odesłać z awanturą na podstawie tego, że jest niezgodny z zamówieniem ?!
Skoro zapłaciłeś za coś czego nie wykonano, lub zrobiono to źle to jakieś prawa konsumenta przecież obowiązują..
Czemu robisz to sam? Żeby producent powiedział Ci, że w związku z przeróbkami właśnie straciłeś gwarancje ?

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 9:13:15 AM1/23/15
to
Wszystkie "przeróbki" konsultuję na bieżąco z lokalnym dilerem od którego kupiłem napęd.
A dla czego robię to sam? Ponieważ żaden producent, składacz czy diler nie ma odpowiednich kwalifikacji choćby zawodowych aby móc choć tknąć coś co lata...
...po prostu sam zrobię to lepiej.

Pozdrówka
Przemo

midia...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:24:07 AM1/23/15
to
Emm. Przemo a nie nie kupiłeś przypadkiem tego napędu od swojego kolegi/mentora/wspólnika, którego często tu reklamujesz i dla tego tak się teraz krygujesz z wyjawieniem kto go tak ładnie poskładał?
Piotr

Marecki

unread,
Jan 23, 2015, 9:25:19 AM1/23/15
to
Niestety wszystko dąży do tego, że będzie tak nadal... Nastawianie się na ilość, a nie jakość dzisiejszych produktów doprowadza do szału, dbanie o dobre imię firmy chyba schodzi na drugi plan... Może gdyby była większa konkurencja to coś by w tej kwestii ruszyło, ale skoro składacze napędów mimo rzucania w nich gównem nadal mają zbyt to będą nas mieli w głębokim poważaniu. I NIESTETY wg mnie sprawdza się to, że jak ktoś z nas posiada wystarczające zdolności manualne(a chyba nie jest to żadna technologia NASA) to lepiej kupić elementy oddzielnie, czasem po droższej cenie, czy u producentów elementów, którzy mają mniejszy przerób, ale kładą nacisk na dobre imię i jakość, i złożyć to samemu. Osobiście właśnie tak postąpię przy ewentualnej zmianie napędu. Pierwszy kupiłem gotowy używany(co prawda nic nie musiałem przy nim robić) tylko dlatego, że stwierdziłem, że moja wiedza jest zbyt uboga na to żeby ryzykować własną dupą. Kolejny złożę sam. Obecnie zrobiłem kilka kosmetycznych przeróbek dla własnego dopracowania wszystkiego pode mnie i jestem zadowolony. Z wibroizolatorami to ostatnio widziałem taką sam kicz w napędach zwanych najwyższą klasą(nieosiowo ułożony wibroizolator). Pozdrawiam i życzę najmniej nerwów przy poprawkach napędu :)

pwar...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:29:24 AM1/23/15
to
Czyli np. potencjalna osoba która by chciała latać z napędem a nie ma pojęcia o mechanice/konstrukcji w ogóle nie powinna się do tego sportu zbliżać - bo jak kupi nowy napęd za cholernie duże pieniądze to i tak nie będzie mogła bezpiecznie na nim latać bo się od wyjścia z fabryki nie nadaje do użytku i jest zagrożeniem bezpieczeństwa ?

arturr...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:37:28 AM1/23/15
to
Bez sensu..... zawiózł bym go osobiście lub odesłał bym...
Nigdy nie będą traktować poważnie, ponieważ nikt nie odesłał z powrotem bubla, albo choć nie zrąbał przez telefon, tylko sam poprawia...
pzdr. baw się jak masz czas... i wystaw im FV za poprawki.

cathun...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:42:29 AM1/23/15
to
A czemu nie skorzystac z obowiazujacego od niedawna nowego prawa konsumenckiego?
Tomek

midia...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:42:33 AM1/23/15
to

> Czyli np. potencjalna osoba która by chciała latać z napędem a nie ma pojęcia o mechanice/konstrukcji w ogóle nie powinna się do tego sportu zbliżać - bo jak kupi nowy napęd za cholernie duże pieniądze to i tak nie będzie mogła bezpiecznie na nim latać bo się od wyjścia z fabryki nie nadaje do użytku i jest zagrożeniem bezpieczeństwa ?
Jak potencjalna osoba ma głowę na swoim miejscu, miała odpowiednie przeszkolenie i do tego sensownych kolegów z którymi lata to dobrze wie napęd PPG to nie samolot. Napęd trzeba traktować jako dodatek do paralotni i tyle.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 9:47:02 AM1/23/15
to
Kogo masz na myśli?


czwo...@interia.pl

unread,
Jan 23, 2015, 9:47:07 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 15:13:15 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
....
> ...po prostu sam zrobię to lepiej.
>
> Pozdrówka
> Przemo

No i poprawiłeś mi humor na resztę dnia :)

Ciekawe czy jesteś świadom że gdybyś zaczął własnoręcznie składać napędy ze swoimi nadludzkimi umiejętnościami i uprawnieniami to za chwilę pojawił by się na grupie klient który by napisał jaki z Ciebie kretyn i oszołom nie umiejący dokręcić śruby :)

Jak uważasz że coś jest wykonane nie zgodnie z zamówieniem lub ze sztuką, to moim zdaniem powinieneś oczekiwać że producent doprowadzi napęd do umówionego stanu.

Ja właśnie realizuje reklamację i cieszę się że została złożona bo pilot zauważył rzecz której ja wcześniej nie dostrzegłem. Dzięki temu można podnosić jakość i wejść na nowy poziom (problem jest natury estetycznej:))

cygan

midia...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 9:52:43 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 15:47:02 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Kogo masz na myśli?

Nie udawaj Greka;) Napisz lepiej, że to nie o niego chodzi przynajmniej uratujesz reputacje kolegi.
Piotr

listop...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 10:02:47 AM1/23/15
to
Napisz napisz co za cudo kupiłeś jako wybitny znawca tematu. Ostatnio zdaje się czynnie uczestniczyłeś w komentowaniu posta kolegi który sam składał nowe napędy z rotorów . Z tego co pamiętam Twoje opinie na temat tych jednostek napędowych nie były dość pochlebne wièc podziel się wiedzą proszę co kupują najlepsi

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 10:03:02 AM1/23/15
to
...pewnie masz rację.

Pozdrówka
Przemo

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 10:06:04 AM1/23/15
to
Hahahaha... nie chodzi o niego. On nie robi napędów na interesującym mnie silniku.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 10:08:59 AM1/23/15
to
Typ silnika nie ma tu nic do rzeczy. Nie jest to napęd na Rotorze jeśli o to pytasz - za ciężki jestem na ten wentylatorek ;-)

midia...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 10:14:31 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 16:06:04 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Hahahaha... nie chodzi o niego. On nie robi napędów na interesującym mnie silniku.
no i git:) możemy typować dalej. Chociaż nie rozumiem tej Twojej powściągliwości, to trochę taki cichcem puszczony bąk, wszyscy są podejrzani;)
Piotr

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 10:25:52 AM1/23/15
to
Producent składacz bywa na grupie więc może się odezwie i wytłumaczy swoje zaniedbania...

listop...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 10:28:48 AM1/23/15
to
Przemo przemo napisz a my obiecujemy, że przeczytamy to w części zasłaniając oczy rękoma tak jak to robi większość kobiet oglądając horrory :) Aha to co napiszesz obiecujemy, że zostanie pomiędzy nami i YOUTUBE :)


Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 10:32:32 AM1/23/15
to
Składacz już chyba został poinformowany, że go tu "obsmarowuję" więc pewnie zaraz się odezwie :-)

Tomasz Wingert

unread,
Jan 23, 2015, 10:36:05 AM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 13:50:41 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Kupiłem kilka dni temu nowy napęd... za cenę używanego średniej klasy auta.
> Dwa popołudnia, a zapowiada się trzecie doprowadzam go do zdatności do lotu...i bynajmniej nie chodzi o docieranie silnika.
>
> Stąd moje tytułowe pytanie. Czy istnieje choćby cień szansy?
>
> Pozdrówka
> Przemo

Przemo nie powie kto mu sprzedał bubla, bo obawia się o życie... jakby podał producenta, to gościowi spadły by zamówienia o 60%! Więc jest się czego bać!

Bill Kelso

unread,
Jan 23, 2015, 10:37:48 AM1/23/15
to
Musi być składali Ci samolot w poniedziałek.

PawelPoznan

unread,
Jan 23, 2015, 11:19:10 AM1/23/15
to
W dniu 2015-01-23 o 14:00, Przemo Boosh pisze:
> W dniu piątek, 23 stycznia 2015 13:57:31 UTC+1 użytkownik markus...@gmail.com napisał:
>> W dniu piątek, 23 stycznia 2015 13:50:41 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
>>> Kupiłem kilka dni temu nowy napęd... za cenę używanego średniej klasy auta.
>>> Dwa popołudnia, a zapowiada się trzecie doprowadzam go do zdatności do lotu...i bynajmniej nie chodzi o docieranie silnika.
>>>
>>> Stąd moje tytułowe pytanie. Czy istnieje choćby cień szansy?
>>>
>>> Pozdrówka
>>> Przemo
>>
>> U kogo kupiony ?
>
> Co za różnica?
>
Ano taka że wychodzisz na egoistę który czując się pokrzywdzonym, będzie
usatysfakcjonowany i zadowolony jak nie będzie już sam w swoim
cierpieniu... tupiesz nóżkami i nic z tego nie wynika, nic nie wnosisz
swoimi "obwieszczeniami".
Wychodzi na to że będzie cię bawić, cieszyć, sprawi ci radość i
przyjemność, jak inni kupią też tego bubla? na to czekasz pisząc to co
piszesz?
A może zanim w ogóle zacząłeś klikać wypadało się najpierw zastanowić
czy nie zwrócić tego bubla i ostrzec potencjalnych kupców przed tym
producentem ratując nie tylko ich "kieszeń" ale może i zdrowie...
Napisałeś że zrobiłbyś to wszystko sam lepiej, zgoda,
to po co kupowałeś?...
Twoje tytułowe pytanie będzie istnieć tak długo jak długo tacy ludzie
jak Ty, będą tak podchodzić do tematu zwrotów, reklamacji, dochodzenia
swoich praw...

Pozdrawiam
PawelPoznan

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 11:37:48 AM1/23/15
to
...odpowiem.Ci Paweł.
Jadę na latanie za kilka dni. W wyjazd zainwestowałem równowartość połowy napędu. Każdy kogo pytałem albo nie robi sprzętu na interesujacym mnie silniku albo nie był w stanie dostarczyć towaru w wymaganym czasie choć było na to 14 dni.

Nie oskarżaj mnie o egoizm i brak troski o bezpieczeństwo. Producent jeśli sam się nie odezwie w rozsądnym czasie zostanie przeze mnie wskazany, a dokumentacja fotograficzna uchybień wraz z komentarzami przedstawiona na grupie.

Wyluzuj więc. ..


Pozdrawiam
Przemo

alarmn...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 1:22:09 PM1/23/15
to
Przemo niechcący stałeś się producentem napędów. Marzenia się spełniają :) Przynajmniej będziesz pewien na czym lecisz.

Pozdrawiam Rafał

Bill Kelso

unread,
Jan 23, 2015, 1:27:19 PM1/23/15
to
Inna sprawa to czy rozsądnie zabierać na daleką (tak to rozumiem) wyprawę nowy, niedotarty jeszcze napęd. Różne sprawy, których nie widać gołym okiem mogą jeszcze wypłynąć.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 2:31:23 PM1/23/15
to
Wiem ale nie mam innego wyjscia - to mój jedyny napęd.
Mam jeszcze 4 dni więc spokojnie zdążę go wstępnie dotrzeć... A'propos docierania to ciekawie wygląda porównanie zaleceń producenta silnika (który w publikowanej on-line instrukcji szczegółowo opisuje sposób przeprowadzenia tego procesu) do tych zawartych w instrukcji którą otrzymałem wraz z napędem... Producent silnika każe docierać silnik na ziemi przez 2h w ściśle określonym reżimie obrotów, czasu i okresu wychladzania silnika. Składacz w swojej instrukcji każe od razu wykonywać 15 minutowe loty... hmm... ciekawe skąd te różnice.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 2:35:25 PM1/23/15
to
Nota bene oryginalna instrukcja w j.Angielskim ma 26 stron, a ta w naszym ojczystym tylko 18... i nie wynika to z tłumaczenia czy wielkosci czcionki lub obrazków...
Message has been deleted

listop...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 3:17:05 PM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 20:35:25 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Nota bene oryginalna instrukcja w j.Angielskim ma 26 stron, a ta w naszym ojczystym tylko 18... i nie wynika to z tłumaczenia czy wielkosci czcionki lub obrazków...

Miałem czas więc ustaliłem :)
Przemo cyt. jednego z Twoich postów jestem pewien w 99,9 % o jakiego składacza chodzi :)
"W przyszłym tygodniu się odezwij.bede miał do sprzedania fabrycznie nową uprząż Dudek z logo EC ponieważ przyjdzie z napędem a ja wolę Apco. " ;)

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 3:20:21 PM1/23/15
to
...bez komentarza

Adam Grzegorczyk

unread,
Jan 23, 2015, 3:25:25 PM1/23/15
to
W dniu piątek, 23 stycznia 2015 13:50:41 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Kupiłem kilka dni temu nowy napęd... za cenę używanego średniej klasy auta.
> Dwa popołudnia, a zapowiada się trzecie doprowadzam go do zdatności do lotu...i bynajmniej nie chodzi o docieranie silnika.
>
> Stąd moje tytułowe pytanie. Czy istnieje choćby cień szansy?

Hej,
znam ten ból. Sam od dłuższej chwili nosiłem się z napisaniem podobnego tematu, aż w końcu pretekst sam się pojawił. Trochę "doświadczeń" nazbierałem, więc będzie długo.

Tak się składa, że kupiłem napęd u Twojego kolegi/wspólnika w interesach - Wojciecha Pierzyńskiego (Dynamic Sport). I też było było masę rzeczy do samodzielnego dokończenia.
Poczynając od dorobienia ściągaczy do taśm uprzęży, przez założenie zacisków na przewody paliwowe, poprawę prowadzenia przewodów, zabezpieczeń przed okręcaniem, etc. do regulacji gaźnika, bo był za ubogo (ok, zostałem poinformowany, że ustawienie jest fabryczne). Przy okazji wyszło, że jeden gwintów w zbiorniku paliwa już od nowości się obraca w plastiku. Zamocowałem też kawałek pianki, bo belka ramy niemiłosiernie wżynała się w łopatki.
Przed pierwszym lotem przestał działać wyłącznik - okazało się, że kable pękły w kilku miejscach, naprawione na gwarancji. Przy pierwszym locie rozsypał się wentylator chłodzący. Dostałem polecenie żeby zdjąć i latać bez (ok), a potem informację, że to wada fabryczna (wadliwa seria mocowań) i fabryka zaleca zdemontowanie chłodzenia i odcięcie płyty na której jest montowany wentylator. Po późniejszej weryfikacji bezpośrednio u producenta okazało się, że nie było takich przypadków innych niż mój, ani nie było zalecenia demontażu (choć dopuszczają loty bez wentylatora).
Temat przewijał się wcześniej tutaj:
https://groups.google.com/d/msg/pl.rec.paralotnie/f3URt7n1cQU/izfieCq1aLkJ

Wracając do napędu: jakoś przy 2-3 locie popruła się ławka przy uprzęży (naprawione szybko). Przy okazji okazało się, że oryginale klamry na górnych tasiemkach uprzęży (te do górnego mocowania do ramy) mają ostre krawędzie i zaczynają ciąć tasiemki, oraz są na tyle delikatne, że się pogięły. W ramach jednej naprawy taśmy wymienione i dostałem klamry AustriAlpin do podmiany (ok, fajnie).
Jakoś też w tych lotach okazało się, że sterczący wyłącznik łatwo da się wcisnąć przypadkiem o taśmę i można sobie przypadkiem wyłączyć napęd - zmajstrowałem osłonkę z kawałka przewodu gumowego.
Zaraz potem, gdy podczas lotu poprawiałem się w uprzęży okazało się, że przewód od manetki spokojnie daje się wkręcić w śmigło. Lądowanie awaryjne, na szczęście silnik zgasł, anie nie wciągnęło ręki w śmigło (tym razem).
Naprawiłem wszystko i zacząłem zakładać ekspandery, żeby zabezpieczyć miejsce, gdzie przechodził obok oplotu.
W międzyczasie kupiłem też "nowe" śmigło od w/w pana, potem okazało się, że jedna połówka była naprawiana, a druga dorabiana na wzór tej pierwszej...
Potem miała miejsce opisywana już na grupie historia, gdy podczas nieudanego startu, mając na plecach napęd praktycznie ucięło mi jeden z palców prawej ręki.
https://groups.google.com/d/msg/pl.rec.paralotnie/P3v_BPjvFho/MFViljFQtDIJ

Tak tylko zaznaczę, że chciałem kupić napęd, a nie zostać beta testerem produktu. Nie będę też tutaj wymieniał moich wątpliwości co do wielu rozwiązań zastosowanych w tym napędzie, bo to nie o tym wątek - ew. zainteresowanych zapraszam na priv.

Do tego wszystkiego dochodzi notoryczne przeciąganie terminów, nieodbieranie telefonów gdy jest to nie na rękę (drugi nr. telefonu jest nieodzowny, żeby czasem coś ustalić), tudzież rozłączanie rozmowy w trakcie. Plus regularne, bezczelne kłamanie prosto w oczy (zwłaszcza pieniądze zmienią właściciela można uzyskać chyba dowolne deklaracje: napęd miał dać się wozić na boku, miał mieć 2 silniki na części na miejscu i wiele innych..). "Gadkę" handlową ma iście genialną, to muszę przyznać, ale zaangażowanie znacząco spada, gdy pieniądze zmienią właściciela.

Po akcji z palcem p. Pierzyński zadeklarował, że wymieni mi ten kosz na sztywniejszy. Gdy opublikowałem wcześniejszy post a propo sztywności kosza poczuł się strasznie urażony bo "wbijam mu nóż w plecy i wypisuję na grupie jaki to do dupy sprzęt mi zrobił". I że tak w ogóle to moja wina, bo warunki nie takie, nie umiem startować i kupiłem nie taki kosz jak mi polecał. I że wymieni mi ten kosz, "choć kompletnie na to nie zasługuję", bo "dał słowo, a słowa nie cofa" a potem "nie chce mieć ze mną nic wspólnego". Ja to wybiórcze "nie cofanie słowa" (bo wcześniej nie miał z tym problemu w innych sprawach) traktuję jako próbę wymuszenia na mnie milczenia w w/w sprawach. Jak widać nie godzę się na to i nie chcę mieć z p. Pierzyńskim nic wspólnego już teraz.

Na tej znajomości jestem w plecy o jeden sprawny palec, masę nerwów, sporo czasu (naprawianie, poprawianie, szpital) i kilka tysięcy złotych (w.g. mnie ten kosz się nie nadaje do bezpiecznego latania i dopóki go nie zmienię to latać na tym silniku nie będę).

Generalnie muszę przyznać, że się trochę przeliczyłem, bo na podstawie opinii i z grupy i od osób znających go nie mogłem mieć specjalnych złudzeń co do "jakości obsługi klienta" - wszystko się potwierdziło z nawiązką. Zdecydowałem się jednak, bo kosz mi się podobał (praktyka zweryfikowała), dostałem fajną cenę (a i tak sumarycznie jestem w plecy), myślałem, że co trzeba to sobie ew. sam ogarnę (nie spodziewałem się, że aż tyle tego będzie) , że w razie czego mieszkam blisko.
NIE BYŁO WARTO.

pozdrawiam, Adam

P.S. Choć człowiek uczy się na błędach - bardzo dużo się przy tej "okazji" nauczyłem.

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 3:38:29 PM1/23/15
to
Masz absolutną rację jeśli to wszystko co piszesz to prawda. Takie praktyki trzeba tępić z całą surowością!

Również Pozdrawiam
Przemo

hak...@interia.pl

unread,
Jan 23, 2015, 5:44:44 PM1/23/15
to
oczywiście na silkolene jedziesz

youy...@gmail.com

unread,
Jan 23, 2015, 6:09:08 PM1/23/15
to
Witam
Jeszcze nie spotkałem się z nowym silnikiem którego po kupnie nie trzeba by było poprawiać a miałem okazję zaobserwować taki fakt u moich kolegów jak i sam jestem jego przykładem (niestety). Chociaż nie miałem okazji obserwować silników nirvany także tego producenta nie wliczam.
Jeśli chodzi o Dynamita to owszem miałem sporo niedociągnięć przy silniku a jako, że nie lubię czekać na usługi serwisowe to wszystko naprawiałem sam i myślę, że z dużo lepszą dokładnością .
Fakt gadkę marketingową ma opanowaną do perfekcji ale jeżeli chodzi o części których nie opłacało mi się kupić na własną rękę wysyłał mi je bez większych kombinacji i próby przerzucania winy na mnie. Natomiast czas oczekiwania na owe części to już inna kwestia.
Jeżeli chodzi o kosz to jest bardzo ładnie wykonany i lekki ale miękki i elastyczny.
Pomimo tych wszystkich problemów jakie miałem z silnikiem Dynamit sport to czy kupił bym ponownie silnik od Pana Wojtka ?
Z całą pewnością tak .
Dlaczego ? Ponieważ wszystkie niedociągnięcia były sprawą kosmetyczną których sam nie zauważałem a wychodziły w początkowej fazie eksploatacji i cena jaką dostałem też była bardzo fajna natomiast silnik od ok 250 godzin nie odmówił mi posłuszeństwa podczas lotu.
Przypominam byłem świadkiem początków żywota wielu napędów od chyba wszystkich producentów wszyscy wykazują taką samą niedbałość wykonania.
Prawda jest taka że za cenę jaka płacimy za nasze napędy powinny być one dopracowane na ostatni guzik a niestety tak nie jest ! .
Wyjściem jest złożenie sobie napędu samodzielnie ale podejrzewam że nie uchroni nas to od różnych innych poprawek których nie przewidzimy .

Pozdrawiam
Message has been deleted

Przemo Boosh

unread,
Jan 23, 2015, 6:18:14 PM1/23/15
to
hak... Piłeś nie pisz. Nie piłeś wypij.

hak...@interia.pl

unread,
Jan 23, 2015, 6:31:12 PM1/23/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 00:18:14 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> hak... Piłeś nie pisz. Nie piłeś wypij.

silkolene zły ?

Paweł Choina

unread,
Jan 24, 2015, 6:53:03 AM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 00:09:08 UTC+1 użytkownik youy...@gmail.com napisał:
> Przypominam byłem świadkiem początków żywota wielu napędów od chyba wszystkich producentów wszyscy wykazują taką samą niedbałość wykonania.

Jestem przekonany, że wśród tych "chyba wszystkich producentów" nie ma producenta mojego napędu.
Wierz mi, są w Polsce producenci (co najmniej jeden), który wykazuje ponadprzeciętną dbałość.


kurz...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 7:09:14 AM1/24/15
to
Ja mogę do tego dorzucić również jednego dystrybutora.
Mirek 9p

hak...@interia.pl

unread,
Jan 24, 2015, 8:33:01 AM1/24/15
to
Cisza taka .... Dwa tygodnie były o jedynym słusznym z specjalnym koszem , teraz tylko dwa dni że do niczego . dawaj dawaj i pamiętaj silkolene .

youy...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 10:34:48 AM1/24/15
to

> Jestem przekonany, że wśród tych "chyba wszystkich producentów" nie ma producenta mojego napędu.
> Wierz mi, są w Polsce producenci (co najmniej jeden), który wykazuje ponadprzeciętną dbałość.

Super cieszę się ogromnie Jeżeli możesz powiedzieć co to za producent to bardzo chętnie sprawdzę wykonanie jego silników jak i opinie. A że jest szansa na to iż będę niedługo zmieniał sprzęt to ta informacja będzie dla mnie na pewno cenna .

Kamil Krys

unread,
Jan 24, 2015, 10:49:50 AM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 14:33:01 UTC+1 użytkownik hak...@interia.pl napisał:
...silkolene .

Tak a'propos oleju, to nie tylko u Dynamic'a jest dostępny ;) Bo jak kupowałem olej u niego, to telefonicznie zapewniał mnie że wyśle dzisiaj... po tygodniu dzwonie że olej jeszcze nie dotarł. Zapomniał. Kolejny tydzień nic, dzwonie i się pytam co jest? on mi na to że "wyśle dzisiaj", dodał: "następnym razem wysyłka będzie expresowo tego samego dnia, jak zamówię min. 5l, a najlepiej 10l !" :O
A ja zamawiałem u niego 4l:/

http://allegro.pl/silkolene-comp-2-plus-10w30-olej-silnikowy-1-l-i4970587262.html?ref=mainpage-observed

Przemo Boosh

unread,
Jan 24, 2015, 10:51:05 AM1/24/15
to
hak... nie zamierzam wdawać się w dyskusję z takim idiotą jak ty. Boję się, że sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doswiadczeniem...

Przemo

ark

unread,
Jan 24, 2015, 11:41:38 AM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 16:51:05 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> hak... nie zamierzam wdawać się w dyskusję z takim idiotą jak ty. Boję się, że sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doswiadczeniem...
>
> Przemo

a jakto wyglada teraz , po udoskonaleniach i dopracowaniu i jeszcze to Dynamic ,tak by było jasne i jednoznaczne.

Powiem tak ,nawet niska cena nie powinna mieć wpływu na dokladnosć wykonania, zaciśnięcie złączki i temu podobne pierdoły to zwykłe niechlujstwo ,podkładki czy nakrętki oporowe ,to ile w sumie 16 pln ? To nie jest tak ,że za taką cene... zamknijcie się , tylko jak jesteś niechluj to spadaj.
Inna kwestia jest kosz , on nie ma zabezpieczać śmigla tylko nas i skrzydło przed smiglem. Jaka różnice wagową moze mieć lepszy max 500g ,w wielu konstrukcjach śmiglo wiruje poza koszem, pewnie jest ciszej, kosz jest mniejszy ale w przypadku żółwika śmigło do wymiany,o mozliwosci wkręcenia po wylądowaniu linek w śmigło nie wspomne bo chyba wszyscy ladują na zgaszonym,a jak w miedzy czsie padnie kabelek?
Więc nie jest tak że to niska wartość po jakiej sprzedaja napedy wpływa na ich jakośc. mam raketa w inoxie i jestem heppy . dwa razy zdarzył mi sie żółwik śmiglo przeżyło bez uszkodzeń. Ale ja jestem lekki .Mam wiekszy wybór.

wuj

unread,
Jan 24, 2015, 11:58:05 AM1/24/15
to

> > U kogo kupiony ?
>
> Co za różnica?]

widzisz najpierw wychwalasz pod niebiosa firmę a jak dostałeś bubla to nawet NIE MASZ JAJ żeby publicznie powiedzieć kto produkuje wadliwe w twojej ocenie napędy.
Pomogę ci
napędy z silnikiem Moster oferuje niewiele polskich składaczy jak dorzucimy do tego nowy typ silnika w starej ramie robi się Moster plus do tego wyłącznik awaryjny oraz elektryka manetki na złączu i informacja o sposobie docierania poprzez krótkie loty
taka konfiguracja jest możliwa tylko w sklepie rowerowym w Gdyni :)
publicznie wylewasz swoje żale ale nie masz odwagi napisać kto cie wydymał na 15tyś Pln. jak już pisałem trzeba mieć dwie kule w jednej torbie :)

Przemo Boosh

unread,
Jan 24, 2015, 12:06:12 PM1/24/15
to
To nie jest kwestia moich jaj... Jakbyś czytał ze zrozumieniem wiedziałbyś, że czekałem aż producent odezwie się i wyjaśni tutaj swoje uchybienia,a wiem, że czyta grupę.
Wygląda na to, że brakło mu jaj...
Więc wyluzuj...

PawelPoznan

unread,
Jan 24, 2015, 12:56:54 PM1/24/15
to
W dniu 2015-01-24 o 17:58, wuj pisze:
Może jest jedno jajeczny :-)
skąd wiesz? sprawdzałeś? :-)))

Pozdrawiam
PawelPoznan

PawelPoznan

unread,
Jan 24, 2015, 12:58:31 PM1/24/15
to
W dniu 2015-01-24 o 18:06, Przemo Boosh pisze:
> To nie jest kwestia moich jaj... Jakbyś czytał ze zrozumieniem wiedziałbyś, że czekałem aż producent odezwie się i wyjaśni tutaj swoje uchybienia,a wiem, że czyta grupę.
> Wygląda na to, że brakło mu jaj...
> Więc wyluzuj...
>
To pokaż że Ty je masz...
tylko nie dosłownie :-)))

Pozdrawiam
PawelPoznan

bartoszs...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 1:10:03 PM1/24/15
to
Sytuacja na rynku zmieni się dopiero jak interes przestanie się kręcić.Dopóki ludzie kupują napędy w cenie niezłego auta i nie chodzą do sądu w sprawach związanych z obsługą w czasie gwarancji będzie tak jak jest.Na początek bierzcie wszyscy fiskalne dowody zakupu i gwarancję na piśmie ,bez tego nic się nie zwojuje.A wiem ze swojego doświadczenia,że często napęd przychodzi za pobraniem bez faktury.Z awariami bywa różnie,ten się nie myli kto nic nie robi ale sytuacje z nowymi napędami wymagającymi poprawek trzeba nagłaśniać wtedy producent będzie musiał zareagować.Jednak internet to dość opiniotwórcze medium.Życzę wszystkim mało awarii i wojen z producentami/składaczami :).Bartek co se sam kleci latadła .

Paweł Choina

unread,
Jan 24, 2015, 1:12:23 PM1/24/15
to
Werenc

gi...@wp.pl

unread,
Jan 24, 2015, 1:39:10 PM1/24/15
to
Coś Tu nie gra w 126p wystarczyło z pięści zajebać i było ok . Nie wiedziałem że można jaką kolwiek knstrukcję bardziej skomplikować.

Ciacholot

unread,
Jan 24, 2015, 2:12:24 PM1/24/15
to
Przemek-modelexpert bo to przecież Ty we własnej osobie prawda? Może
chciałbyś napisać o swoim własnym sposobie poszanowania klienta,
terminowości, dotrzymania słowa i oczywiście uczciwości? Wymagasz
przecież tego od innych!
Dalej pochwal się jak naprawiłeś mi śmigło, ile to trwało, jak wyważyłeś
no i za ile :)
Pozdrawiam.
Mariusz Kilian.

Przemo Boosh

unread,
Jan 24, 2015, 2:21:55 PM1/24/15
to
Mariusz moze lepiej Ty opisz tą sytuację, a ja się ustosunkuję. Sprawa którą poruszasz to zwykłe nieporozumienie, ja przynajmniej tak to odbieram.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Przemo

Ciacholot

unread,
Jan 24, 2015, 2:36:05 PM1/24/15
to
W dniu 24.01.2015, 20:21, Przemo Boosh pisze:
> Mariusz moze lepiej Ty opisz tą sytuację, a ja się ustosunkuję. Sprawa którą poruszasz to zwykłe nieporozumienie, ja przynajmniej tak to odbieram.
>
> Pozdrawiam Cię serdecznie
> Przemo
>
OK. Skoro tak uważasz.
Szkoda się rozwodzić i przepychać.
Taki tylko mały zong.
Udanych lotów na tym nowym poprawionym napędzie.
MK

maveri...@tlen.pl

unread,
Jan 24, 2015, 2:48:32 PM1/24/15
to
Haha kolejny dobry watek na grupie z cyklu wiem ale nie powiem bo jestem taki fajny a inny sa beee
Ja sie przyznam :) - ze mnie to kawal h... ale to nie ja sprzedalem ten naped :D
Polski rynek to sami skladacze, podkreslam PL - kazdy to wie i wszyscy placimy tak czy inaczej, a jak nie to skladamy sami lub poprawiamy po kims b

maveri...@tlen.pl

unread,
Jan 24, 2015, 2:53:21 PM1/24/15
to
Nie skonczylem :)) tylko zle klikam w ten maly ekranik smartapony :)

Odpowiadajac na pyatnie z tematu: nie nadejdzie, jesli sami akceptujemy to co mamy i nie walczymy z tymi co nas doja (czytaj: panstwo, skladacze itp)

Pozdrawiam

dlewan...@wp.pl

unread,
Jan 24, 2015, 3:43:49 PM1/24/15
to
Korzystając z okazji. Ile waszym zdaniem godzin można przelatać na napędzie kupionym jako nowy od polskiego producenta bez kontroli i sprawdzania wszystkich śrubek itp ? Po jakim czasie może się coś odkręcić bez ostrzeżenia i bez winy producenta a z winy użytkownika, że nie sprawdził etc. ?
Z góry dziękuję za odpowiedź.


Pozdrawiam,
Daniel

Darek Magusiak

unread,
Jan 24, 2015, 3:51:34 PM1/24/15
to
On Friday, 23 January 2015 14:35:25 UTC-5, Przemo Boosh wrote:
> Nota bene oryginalna instrukcja w j.Angielskim ma 26 stron, a ta w naszym ojczystym tylko 18... i nie wynika to z tłumaczenia czy wielkosci czcionki lub obrazków...

Polacy lapia temat w locie i znaja sie na wszystkim. Po co sie rozpisywac :D

pzdr
Darek

andrze...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 3:51:51 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 21:43:49 UTC+1 użytkownik dlewan...@wp.pl napisał:
> Korzystając z okazji. Ile waszym zdaniem godzin można przelatać na napędzie kupionym jako nowy od polskiego producenta bez kontroli i sprawdzania wszystkich śrubek itp ?

Zero godzin,bez sprawdzenia ,takie moje zdanie nie wierz nikomu
Pozdro!!

Romek

unread,
Jan 24, 2015, 3:53:32 PM1/24/15
to
hehe ale pojechałeś!!!! dobre jak super tekst w kabarecie
Ile??? niewiele zbyt mało
ale przeważnie w 99 procentach to z winy użytkownika,choć ja na serwis nie narzekam
pzdrawiam


maveri...@tlen.pl

unread,
Jan 24, 2015, 3:58:28 PM1/24/15
to
Mialem tylko cztery silniki do dzis dnia i na zadnym nie polacielem zanim nie sprawdzilem pr ynajmniej glownych srubek
Staram sie kontrolowac przed kazdym startem smiglo i zapiecia oraz informuje zawsze bliskich gdzie bede latal i kiedy wroce bo czesto latam sam niestetety

dlewan...@wp.pl

unread,
Jan 24, 2015, 4:12:13 PM1/24/15
to
Dlatego się nie rozpisuję.
Bo brak mi słów.
14 godzin .....
I składacz z wątpliwym poczuciem humoru ...

TS

unread,
Jan 24, 2015, 4:14:40 PM1/24/15
to
Pralki,lodowki czy telewozora tez nie uruchamiasz po zakupie bo sprawdzasz wszystko skrupulatnie? No to gratuluje.
Ja dla odmiany kupuje tam gdzie sie znaja na robocie i biora odpowiedzialnosc za produkt a przynajmniej mam prawo tak sadzic bo nie kupuje napedu u producenta konserw rybnych tylko u producenta napedow paralotniowych.
Jesli producent nie dal mi instrukcji to oznacza ze moge uzywac napedu w sposob jaki wydaje mi sie wlasciwy dla jego przeznaczenia.

Na litosc nie dajmy sobie wmowic ze kontrola nowego napedu to nasz obowiazek i ze jestesmy jedynymi winnymi jak cos zostalo spaprane.

ts

Podstawa to dokumenty: dowod zakupu i potwierdzenie zgloszenia serwisowego. Dokumentacja foto przed i po jest wskazana. Zwlaszcza w przypadku obserwowanych niezgodnosci czy tez zagrozen.

Pozdrawiam
ts

Pozdrawiam
TS

TS

unread,
Jan 24, 2015, 4:19:01 PM1/24/15
to
Przepraszam za bledy ale na tel. kiepsko mi sie pisze co widac ;-)
ts

dlewan...@wp.pl

unread,
Jan 24, 2015, 4:28:08 PM1/24/15
to
Popieram !

Jarosław Zawiła

unread,
Jan 24, 2015, 4:50:05 PM1/24/15
to

> > Na litosc nie dajmy sobie wmowic ze kontrola nowego napedu to nasz obowiazek i ze jestesmy jedynymi winnymi jak cos zostalo spaprane.
> >
> > ts
> >
> > Podstawa to dokumenty: dowod zakupu i potwierdzenie zgloszenia serwisowego. Dokumentacja foto przed i po jest wskazana. Zwlaszcza w przypadku obserwowanych niezgodnosci czy tez zagrozen.
> >
> > Pozdrawiam
> > ts
> >
> > Pozdrawiam
> > TS
>
> Popieram !

a po co wdowie czy sierocie ta wiedza?

statl...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 5:21:00 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 16:51:05 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> hak... nie zamierzam wdawać się w dyskusję z takim idiotą jak ty. Boję się, że sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doswiadczeniem...
>
> Przemo

No takim poziomem chamstwa to nawet ja nie dysponuję;(

Statler

statl...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 5:35:48 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 22:14:40 UTC+1 użytkownik TS napisał:
> sposob jaki wydaje mi sie wlasciwy dla jego przeznaczenia.
>
> Na litosc nie dajmy sobie wmowic ze kontrola nowego napedu to nasz obowiazek i ze jestesmy jedynymi winnymi jak cos zostalo spaprane.

Tomaszu, pilot F-16 za każdym razem zanim wsiądzie do swej maszyny, to ja ogląda. Pomaca lotkę, popatrzy na ogon, zajży do wlotu powietrza, popatszy na koło, albo nawet obydwa (czasem nawet na przednie!) i dopiero wtedy startuje;)

Statler

Krzysztof Kolodziejek

unread,
Jan 24, 2015, 5:45:16 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 22:14:40 UTC+1 użytkownik TS napisał:
>
> Na litosc nie dajmy sobie wmowic ze kontrola nowego napedu to nasz obowiazek i ze jestesmy jedynymi winnymi jak cos zostalo spaprane.

Cześć,

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale nie miałeś chyba na myśli kontroli napędu przed uruchomieniem. Jest to podstawowa czynność a w przypadku nowego napędu należy jej poświęcić znacznie więcej czasu niż ułożonej jednostce. Ja sprawdzałem zawsze napęd przed startem i tuż po wylądowaniu. I bardzo chciałbym polecić ten sposób postępowania wszystkim, niezależnie od nalotu pilota czy sprzętu.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

andrze...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 5:51:35 PM1/24/15
to
Konia trza poklepać przed jazdą (:

statl...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 6:00:07 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 23:51:35 UTC+1 użytkownik andrze...@gmail.com napisał:
> Konia trza poklepać przed jazdą (:

Widzę, że znasz się na lataniu:)

hak...@interia.pl

unread,
Jan 24, 2015, 6:00:09 PM1/24/15
to
W dniu sobota, 24 stycznia 2015 16:51:05 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> hak... nie zamierzam wdawać się w dyskusję z takim idiotą jak ty. Boję się, że sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doswiadczeniem...
>
> Przemo

ty poziomu nie masz , o czym mówisz ? No i nie używaj tego śmigła które "poprawiałeś" po helixie bo ono już nadaję się tylko na ścianę . Wiem wiem wyląduje na allegro . Radze więcej luzu i mniej trawy .

glassman681

unread,
Jan 24, 2015, 6:04:16 PM1/24/15
to
patrzy :) na koło z zewnątrz i ma zaufanie do mechaników że w środku wszystko jest z tym kołem, silnikiem i lotkami ok. Pilot F- 16 jest odpowiedzialny za pilotowanie i sprawdzenie przed lotem a nie za poprawną konstrukcję i serwisowanie

sam nie latam PPG rozmawiałem z pilotem który kupił nowy napęd i podczas już nie pamiętam pierwszego czy któregoś z kolei lotu oderwał mu się silnik i człowiek skończył w zbiorniku wodnym zaplatany w linki, że nie utonął miał szczęście, bo powietrze w zbiorniku utrzymywało go na powierzchni, jak twierdził poskładali mu silnik na sparciałych poduchach.
Dla mnie to wystarczające powody żeby tego sprzętu na plecy nie zakładać

statl...@gmail.com

unread,
Jan 24, 2015, 6:08:51 PM1/24/15
to
W dniu niedziela, 25 stycznia 2015 00:00:09 UTC+1 użytkownik hak...@interia.pl napisał:
. Wiem wiem wyląduje na allegro . Radze więcej luzu i mniej trawy .

Trawe jedzą konie, kozy, krowy, muły, osly. Z akcentem na 'osły'

Przemo Boosh

unread,
Jan 24, 2015, 6:28:08 PM1/24/15
to
Statler,
Dopiero się rozkręcam ;-)

Pozdrowka
Przemo

Kamil Mańkowski

unread,
Jan 25, 2015, 4:13:28 AM1/25/15
to
Moim zdaniem głównie po stronie użytkownika stoi jego własne bezpieczeństwo ponieważ:

1. Po zakupie sprzętu powinien przeczytać instrukcje obsługi, w której są zapisane warunki gwarancji oraz wskazówki dotyczące eksploatacji danego sprzętu - dowie się między innymi, że urządzenie to nigdy nie daje 100% pewności na to, że pomimo odpowiedniego przygotowania - nie zawiedzie.
2. Kontrola jakości zakupu także leży po stronie kupujących - to oni płacą za usługę u producenta bądź składacza - zgadzając się na warunki, na jakich jest cała akcja sprzedaży organizowana. Jeżeli widać usterki, niedociągnięcia czy inne wady można produkt reklamować lub wnioskować o rozwiązanie umowy i odzyskać pieniądze.
3. Większość napędów jakie widziałem w Polsce zakupione było bez faktury - na czarno - w ten sposób użytkownicy kupujący nawet najlepsze sprzęty obniżając ich cenę o VAT zamykają sobie usta w sprawach gwarancji - ponieważ wtedy już tylko od widzimisie producenta jest ona uzależniona - zawsze może powiedzieć że ten napęd zgodnie z prawem nie istnieje. To taka nasza wszędobylska oszczędność, która mści się za każdym razem.
4. Nie ma takiego napędu PPG, który nie miewa usterek - gdy czytam bałwochwalcze opinie niektórych pilotów to scyzoryk się otwiera - w każdej sekundzie lotu jesteśmy zoobowiązani widzieć pole do lądowania bo latamy CZYMŚ co absolutnie nie daje pewności co do braku awarii. Nie ma co płakać i tupać, że składacze to oszuści, ROCKET SCIENCE z PPG nigdy nie będzie i wszystkie byłe, obecne i przyszłe napędy cieplne będą się psuć. Śmieszy mnie to narzekanie, że to tyle pieniędzy kosztuje a efekt jak zawsze. Od kilku lat inwestuje w swój sprzęt średnio 20000 rocznie by być gotowym na zawody i kupuje ten sam napęd co każdy inny użytkownik - po pewnym czasie wiem jak działa mój diler - i jeśli jestem zadowolony to daje mu zarobić ponownie - jak nie to szukam innego, który szanuje pieniądze swojego klienta.
Logika
Ale nie, u nas jest tak, że ludzie myślą tylko na tym jak oszczędzić i nie dać się okraść sprzedawcy.
Przykład:
Przychodzi świeży klient żeby sprzedać mu skrzydło do PPG, oczywiście nowe i z jak największym upustem. Oczywiście potem szkolenie na PPG itp także DAJ DUŻĄ ZNIŻKĘ. Jako, że świeży to można mu pójść na rękę 5 procent bo przecież da zarobić na kursie. Gość dostaje cenę ode mnie i dopiero teraz zaczyna się zabawa - telefony do wszystkich dilerów w PL - w końcu znajduje takiego co to tylko glajtami handluje (nie szkoli) i dostaje zasłużone 10%, zakup wysyłkowy i po jakimś czasie jest szczęśliwy bo kupił tanio - nie dał się okraść instruktorowi - mija znowu trochę czasu i klient przychodzi do swojego instruktora by się uczyć - patrzy na taśmy - pyta do czego te sznurki i paski (speed i trymery) - pada pytanie czy sprzedający nie wytłumaczył? ODP: Przecież na kurs PPG przyszŁEM to już mu "dupy" nie zawracałem.
I tak kilku do kilkunastu sprzedawców w Polsce nie robi nic - klientów mają od swoich kolegów innych szkolących instruktorów - piszą na grupie i szczęśliwi zamiast KAJZEREK sprzedają HADRONY SNEJKI i inne nie mając o nich zwykle zielonego pojęcia - a ci, którzy się znają (latają na zawodach) i szkolą to złodzieje!!

Według was to jest fajne? Gdzie ludzie dla których dobre omówienie glajta jest warte PIENIĄDZE a nie tylko uścisk ręki i dziękuje.
Z czegoś przecież trzeba żyć i jeszcze się rozwijać.

Pozdrawiam,
Kamil

hak...@interia.pl

unread,
Jan 25, 2015, 4:21:13 AM1/25/15
to
Tak ..... jako pokarm chętnie przyjmują również herbatniczki( może są to nawet krakersy )
https://www.youtube.com/watch?v=xYOvKp9YluY

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jan 25, 2015, 4:47:29 AM1/25/15
to
Kamil ma rację. Nie da się zbudować jakości na rynku który jest rządzony jedynie niską ceną a ktoś kto zarabia na tym rynku jest nieomal złodziejem. To widać na grupie gdzie co chwila pojawiają się rady, aby przy wyborze sprzętu kierowali się radami osób nie mających o tym pojęcia, bo tak jest najtaniej. A z opisu Przemo wynika, że kupił napęd prototypowy plus niedoróbki wynikające z niskiej kultury technicznej pracownika składającego napęd. Ta niska kultura wynika być może z tego, że zatrudnianie pracowników na tym rynku rządzi się tymi samymi prawami co kupowanie napędów. Jak najtaniej i na czarno. Sami sobie gotujemy ten los :)

Zbyszek Gotkiewicz

ark

unread,
Jan 25, 2015, 5:49:11 AM1/25/15
to
W dniu niedziela, 25 stycznia 2015 00:04:16 UTC+1 użytkownik glassman681 napisał:
> W dniu sobota, 24 stycznia 2015 23:35:48 UTC+1 użytkownik statl...@gmail.com napisał:
> > W dniu sobota, 24 stycznia 2015 22:14:40 UTC+1 użytkownik TS napisał:
> > > sposob jaki wydaje mi sie wlasciwy dla jego przeznaczenia.
> > >
> > > Na litosc nie dajmy sobie wmowic ze kontrola nowego napedu to nasz obowiazek i ze jestesmy jedynymi winnymi jak cos zostalo spaprane.
> >
> > Tomaszu, pilot F-16 za każdym razem zanim wsiądzie do swej maszyny, to ja ogląda. Pomaca lotkę, popatrzy na ogon, zajży do wlotu powietrza, popatszy na koło, albo nawet obydwa (czasem nawet na przednie!) i dopiero wtedy startuje;)
> >
> > Statler
>
> patrzy :) na koło z zewnątrz i ma zaufanie do mechaników że w środku wszystko jest z tym kołem, silnikiem i lotkami ok. Pilot F- 16 jest odpowiedzialny za pilotowanie i sprawdzenie przed lotem a nie za poprawną konstrukcję i serwisowanie
>
Kontrola przedstartowa obowiązuje kazdego pilota, tego ucza na każdym kursie. Ja zaczynalem od szybowców wiec to dla mnie norma, podobnie w każdym przypadku, bo to że złożysz skrzydło i schowasz w szafie nie oznacza że, po wyjęciu nie znajdziesz poprzegryzanych przez mysz linek(ewentualnie dziecko z nożyczkami) ,tak samo z napędem, po to są naznaczane sróbki by zobaczyć czy się nie poluzowały.To chyba oczywiste.
Wytwórca nie musi być pilotem, ma być dobrym rzemieślnikiem dokładnym, jesli zatrudnia do składania pracownika to powinien skontrolować jego pracę ,bo to jego nazwisko firmuje napęd. Więc jak Przemysław napisze kto go tak urządził producent straci lub nie zyska jednego czy kilku klientów inni bedą patrzeć mu na ręce. Najbardziej efektywnym posunieciem by bylo oddanie takiego napędu innemu producentowi do naprawy a jej kosztami obarczyc wytwórcę.
Wyglądało by to tak kupno napedu 12 k ok . poprawki, naprawy i wymiana srubek 5k sprawa sadowa w celu odzyskania od pierwotnego wytwórcy naleznosci 2k .Czyli niechluj miast zarobic straci jakieś 4-5k .Jaki bedzie skutek ? Sadze że 3 razy sprawdzi zanim wysle do klienta i jeszcze przy wpłacie zaliczkowej koniecznie trzeba wpisać punk o dacie realizacji zamówienia i konsekwencjach przekroczenia terminu , Odsetki karne za kazdy dzień od sumy wpłaconej. I nie kupować bez tej klauzuli. Nikt z kupujących nie może mieć pretensji jeśli producent powie termin realizacji 2 miesiace i ok ,ale sytuacja jest inna jeśli ma zapewnienie o 3 tygodniach a czeka 9.
Dlatego fajnie byloby gdybyna grupe czy ogólnie PSP stworzyło tekst umowy kupna napędu. I teraz myk, albo taka umowa albo nie kupuje u ciebie. Żaden szanujacy się producent nie będzie miec klopotu z podpisaniem tego, niechluj tak. I nawet lepiej zapłacić z taka umową 1k więcej i producenta widziec raz do roku na przegladzie niż pamiętać jego nr. telefonu + kupno kilku kart sim.

Bill Kelso

unread,
Jan 25, 2015, 6:03:29 AM1/25/15
to
Kamil - twoja frustracja wynika z chyba niepotrzebnej próby łączenia sprzedaży skrzydeł ze szkoleniem. Wiem - chcesz być pro i kompleksowo obsłużyć klienta. To kosztuje i ... nie wszystkich na to stać. To, że ktoś kupuje gdzie indziej/taniej nie oznacza, że nazywa cię złodziejem. Czy tobie nie zdarzyło się kupować droższej elektroniki (tv/laptop) w sieci po uprzednim pooglądaniu na żywo w sklepie tradycyjnym? Tak z ręką na sercu...
Żyjemy i zarabiamy w Polsce. Piętnaście tysięcy za napęd do przynajmniej pięć całkiem przyzwoitych pensji. To równowartość używanego auta w dobrym stanie. Myślę, że da się zrobić porządnie napęd w tej cenie. Tym bardziej, ze owa porządność nie kosztuje często ani złotówki. To zwykła solidność i techniczna kultura. Jeśli komuś to nie wychodzi - powinien zmienić fach. Nikt nikomu łaski nie robi.
Ponoć przypadek opisywany przez Przemo to jakiś prototypowy napęd. Tu można wybaczyć więcej. Ale nie niezgodności ze specyfikacją zamówienia. Nie brakujących podkładek i innych drobiazgów które tak negatywnie rzutują na całość. Taki stan sugeruje, że napęd składał ktoś zupełnie nie obeznany z tematem. Jakiś "wyrobnik" który nie myśli o robocie bo mu nie zależy. A czemu nie zależy - bo czuje się wyzyskiwany za jakieś marne grosze. Pan "producent" albo niech płaci godnie, albo sam składa skoro go nie stać na pracownika.

Przemo Boosh

unread,
Jan 25, 2015, 6:20:32 AM1/25/15
to
Gwoli wyjaśnienia informuję, że napęd nie jest prototypowy. W innych wersjach silnikowych produkowany jest od wielu lat. Pewną nowością jest nie tyle typ co wersja silnika ktora weszła do seryjnej produkcji o ile sie nie myle mniej wiecej rok temu. Każdy może kupić taki napęd choćby jutro.


Pozdrawiam
Przemo

ark

unread,
Jan 25, 2015, 6:28:26 AM1/25/15
to
To podlicz swoje godziny pracy i wystaw rachunek .

Ile takich napedów składa ten niechluj ze, musi polegac na niewykwalifikowanych pracownikach ,20-30 dziennie ? mysle że raczej 2-3 a to można ogarnąc samemu lub skontrolować.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Jan 25, 2015, 6:44:47 AM1/25/15
to
Kamil - twoja frustracja wynika z chyba niepotrzebnej próby łączenia sprzedaży skrzydeł ze szkoleniem. 

To nie do końca tak jak piszesz. Klient kupił taniej to samo skrzydło u innego sprzedawcy a następnie chciał aby instruktor poświęcił bezpłatnie swą pracę na to, czego tani sprzedawca nie zrobił, bo przecież jak mało zarabia to trudno od niego wymagać wysokich standardów. A od instruktora można tego wymagać i to za darmo. A co ja mam zrobić jeśli mam się zajmować na wyjeździe pilotami którzy przyjechali polatać, a cała moja uwaga i energia jest poświęcona tym którzy nie umieją startować? Kto ma zapłacić za to czego nie powinienem robić i zrekompensować straty pilotom którzy nie dostaną tego po co przyjechali. Oczywiście nikt nie patrzy na to w ten sposób, ale jeśli klient używa argumentu płacę i wymagam, to druga strona natychmiast odpowie że nie zrobi nic za co nie zostało zapłacone. A lotnictwo to coś więcej niż płatne usługi i robienie z instruktorów straganiarzy sprzedających towar i usługi jest degradowaniem całego naszego środowiska zarówno pilotów jak i instruktorów.

Zbyszek Gotkiewicz

PawelPoznan

unread,
Jan 25, 2015, 7:24:07 AM1/25/15
to
W dniu 2015-01-25 o 12:44, Zbigniew Gotkiewicz pisze:
> Kamil - twoja frustracja wynika z chyba niepotrzebnej próby łączenia sprzedaży skrzydeł ze szkoleniem.
>
> To nie do końca tak jak piszesz. Klient kupił taniej to samo skrzydło u innego sprzedawcy a następnie chciał aby instruktor poświęcił bezpłatnie swą pracę na to, czego tani sprzedawca nie zrobił, bo przecież jak mało zarabia to trudno od niego wymagać wysokich standardów. A od instruktora można tego wymagać i to za darmo. A co ja mam zrobić jeśli mam się zajmować na wyjeździe pilotami którzy przyjechali polatać, a cała moja uwaga i energia jest poświęcona tym którzy nie umieją startować? Kto ma zapłacić za to czego nie powinienem robić i zrekompensować straty pilotom którzy nie dostaną tego po co przyjechali. Oczywiście nikt nie patrzy na to w ten sposób, ale jeśli klient używa argumentu płacę i wymagam, to druga strona natychmiast odpowie że nie zrobi nic za co nie zostało zapłacone. A lotnictwo to coś więcej niż płatne usługi i robienie z instruktorów straganiarzy sprzedających towar i usługi jest degradowaniem całego naszego środowiska zarówno pilotów jak i instruktorów.
>
> Zbyszek Gotkiewicz
>
Myślę że Kamil, frustracji nie wykazywał w tym co napisał, frustrat co
by nie napisać "kastrat", bo padały tu już podejrzenia że brak mu
składowej części najważniejszego wyposażenia prawdziwego faceta,:-)
założył wątek i wylał swoje żale do całego świata, zamiast do
konkretnego jak to nazwał, "składacza".
To że zachowując się w ten sposób,
nikt nie wie co chciał osiągnąć,
to już zupełnie inny temat.
Wracając do Twojego wpisu.
Dlaczego instruktor nie ma jednocześnie być handlowcem?
niech sobie będzie, niech będzie nawet "składaczem" jak mu czasu i
wiedzy wystarcza.
Narzekasz że "pilot" nie umie startować,
powiem tak,
to że "instruktor" go tego nie nauczył to jeden temat, ale kolejnym jest
kto i dlaczego "zatwierdził" jego "umiejętności" potwierdzając podczas
egzaminu możliwość otrzymania SK.?
Najgorsze jest to, że dotyczy to zarówno pilota jak i instruktora który
go szkolił,, bo chyba coś tu nie gra jeśli pilot nie mający pojęcia
jak zachować się w czasie startu otrzymał uprawnienia.
jak egzaminujący to przegapił?.
Przegapił bo inaczej musiałby przyznać, że jego kolega który dopuścił do
egzaminu swojego kursanta nie umie szkolić!
a jak tu poddać weryfikacji swojego kolegę :-)))
itd. kółko się zamyka i "burdel" trwa w najlepszym...
a interes się kręci i to jest najważniejsze :-)

Pozdrawiam
PawelPoznan


Kamil Mańkowski

unread,
Jan 25, 2015, 8:17:36 AM1/25/15
to
> Kamil - twoja frustracja wynika z chyba niepotrzebnej próby łączenia sprzedaży skrzydeł ze szkoleniem. Wiem - chcesz być pro i kompleksowo obsłużyć klienta. To kosztuje i ... nie wszystkich na to stać.

- Nie rozumiem. Jak kogoś nie stać to nie lata, a jak nie stać go na nowy to może stać go na używany - takie sprzęty też jako instruktorzy sprzedajemy - powiem Ci więcej, jak instruktor coś sprzedaje to bierze za to odpowiedzialność w przeciwieństwie do zakupów na allegro. Może to dla Ciebie nowość ale instruktorzy nie tylko szkolą ale także sprzedają: nowy i pewny używany sprzęt, składają zapasy, robią przeglądy, wożą w tandemie itp - gdyby nie to, wielu by się nie utrzymało. Reszta ma zupełnie inne zajęcia a co za tym idzie nie poświęcają się instruktorzeniu, no chyba że w sezonie gdy można przytulić trochę pęgi. Ja uważam, że ta zabawa jest na tyle niebezpieczna, że zaufanie na początku instruktorowi to podstawa, bo on w przeciwieństwie do grupowych znawców i kolegów bierze odpowiedzialność, ISTNIEJE, można go pozwać, pochwalić za dobre wskazówki lub zganić jeśli daje ciała. Takiego sprzedawce z byle sklepu z glajtami w necie, często nawet ciężko namierzyć bo firma krzak nie ma ochoty być publiczną. Tacy ludzie mają leszczowi drogę wskazać?

>To, że ktoś kupuje gdzie indziej/taniej nie oznacza, że nazywa cię złodziejem.
Czy tobie nie zdarzyło się kupować droższej elektroniki (tv/laptop) w sieci po uprzednim pooglądaniu na żywo w sklepie tradycyjnym? Tak z ręką na sercu...

Oczywiście ze sprawdzam i wydaje mi się, że wogóle nie rozumiesz wywodu. Kupno elektroniki to jednak trochę inna bajka niż urządzenia służące do latania, tu ważne jest co sobą reprezentują poza pojemnością zbiornika. Sprzedaż paralotni i napędów to nie jarmark ani mediamarkt bo gdy sprzedasz komuś bubla lub go niedoinformujesz jest duża szansa, że będziesz go miał na sumieniu.

> Żyjemy i zarabiamy w Polsce. Piętnaście tysięcy za napęd do przynajmniej pięć całkiem przyzwoitych pensji. To równowartość używanego auta w dobrym stanie. Myślę, że da się zrobić porządnie napęd w tej cenie. Tym bardziej, ze owa porządność nie kosztuje często ani złotówki. To zwykła solidność i techniczna kultura. Jeśli komuś to nie wychodzi - powinien zmienić fach. Nikt nikomu łaski nie robi.

Człowieku ja też żyję i zarabiam w Polsce (co miesiąc ZUS - legalna dzialalnosc). Żaden z moich samochodów nie ma takiej wartości jak choćby mój napęd P250 (20000), jeśli chcesz dopracowaną konstrukcję to proszę - TOP 80 - od 1994 roku ta mała jednostka przeszła całą drogę usprawnień i po 20 latach jest może i nie najmocniejszy ale sprawdzony w boju - to moja subiektywna opinia - wiem co mówię bo używałem go przez 8 lat, teraz szkolę, sprzedaję i serwisuje ten sprzęt. Koszt około 17000.

> Ponoć przypadek opisywany przez Przemo to jakiś prototypowy napęd. Tu można wybaczyć więcej. Ale nie niezgodności ze specyfikacją zamówienia. Nie brakujących podkładek i innych drobiazgów które tak negatywnie rzutują na całość. Taki stan sugeruje, że napęd składał ktoś zupełnie nie obeznany z tematem. Jakiś "wyrobnik" który nie myśli o robocie bo mu nie zależy. A czemu nie zależy - bo czuje się wyzyskiwany za jakieś marne grosze. Pan "producent" albo niech płaci godnie, albo sam składa skoro go nie stać na pracownika.

Chyba nie czytałeś mojej wypowiedzi - jasno napisałem, że jeśli są takie uchybienia to można spokojnie wnieść reklamację - o każdą pierdołe niezgodną z instrukcją czy też umową rzeczonej sprzedaży.
To jednak nie działa wogóle bo:
1. Większość ludzi którzy mają problem z nowym napędem i płaczą, że nie ma pomocy kupili go bez FV lub wydarli taką zniżkę, że sprzedający po wyjściu klienta ma dość jego, siebie i całego świata.
2. Drugi typ to tacy milusinscy - istne creme bruleee każdego nieuczciwego pacana, zostali wycyckani na kase ale dalej są zapatrzeni w oszusta, bądź jest im wstyd, bądź liczą, że to całe zło kiedyś minie i nie robią w stosunku do oszusta nic - a to tymbardziej utrzymuje go w przekonaniu, że jest BARDZO OK.

ark

unread,
Jan 25, 2015, 8:20:28 AM1/25/15
to
Dlatego uważam że , to szkoły powinny nadawać uprawnienia jesli już ktoś ma to robic, wówczas można iść z reklamacja swojej niewiedzy. Nie mam nic przeciwko temu by szkoly były przedstawicielami firm i preferowały okreslone firmy czyli uczyły na firmówkach. Moze uzyskiwałyby specjalne rabaty. Było by to korzystne i dla firm i szkół i klientów.

andrz...@onet.pl

unread,
Jan 25, 2015, 8:31:42 AM1/25/15
to
Nie zabieram głosu w tej grupie ale ten temat mnie ruszył jesli masz problem z nowym napędem napisz otwarcie gdzie go kupiłeś a nie jakieś czajenie się
i dodam że niektórzy sie dziwią dlaczego nirvana tyle kosztuje
dlatego że na niej sie lata nie naprawia trzeci napęd i na każdym po ok 250godz
i świecy nie odkręciłem to powinno być przykładem dla naszych producentów i serwis u mirka H to dopiero jest przykład
Andrzej Bąk

Przemo Boosh

unread,
Jan 25, 2015, 8:36:56 AM1/25/15
to
Nie wiem Paweł skąd tyle jadu w Twojej wypowiedzi... Kilka razy pisałem jak będzie wyglądać dalsza droga. Daję producentowi czas do najblizszej środy.
Jeżeli się nie odezwie i nie wyjaśni swoich uchybień wtedy i tak udostępnię kompletną informację wraz ze szczegółową dokumentację zdjęciową.

P.S
Jeśli masz Paweł do mnie jakieś "halo" to napisz na priv, podaj nr. Telefonu i wtedy przedyskutujemy sprawę. Puki co nie rozumiem dlaczego mnie obrażasz...

Mimo wszystko Pozdrawiam Cię Serdecznie
Przemo

Bill Kelso

unread,
Jan 25, 2015, 8:44:48 AM1/25/15
to
Kamil - jednak przemawia przez Ciebie frustracja. Chciałbyś pewnie jak najlepiej. Sprzedać, wyszkolić, objaśnić i przekazać odrobinę własnego doświadczenia. Za to jednak oczekujesz godnej zapłaty (zupełnie słusznie). Niestety - z braku środków wielu ludzi na to po prostu nie stać. Twierdzisz, że skoro ich nie stać niech nie latają. W sumie racja. Tylko rzeczywistość jest nieco inna i trudno z nią dyskutować. Dopóty będziemy biednym krewnym w EU tak to będzie wyglądało.
Jeśli chodzi o porównanie zakupu tv do skrzydła. Wiem, że jest różnica. Mi chodziło o sam fakt pewnej "nieuczciwości" ze strony kupującego. Myślę, że doskonale to rozumiesz.
Z innej beczki - kupując skrzydło (nowe od Dudka) i napęd (nowy od Igora) również nie dostałem praktycznie żadnych wskazówek (nawet ich nie oczekiwałem a raczej nie zdawałem sobie sprawy, że można oczekiwać). Krótka instrukcja/broszura jednego i drugiego w zupełności wystarczyła do tego, że jednak nadal chodzę żywy, cały i zdrowy. Rozsądku i pokory wobec żywiołu nie zaszczepi chyba żadne, nawet najlepsze szkolenie. No ale to już zupełnie inna bajka...

ppguser

unread,
Jan 25, 2015, 9:00:27 AM1/25/15
to
W dniu niedziela, 25 stycznia 2015 14:36:56 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> ...Daję producentowi czas do najblizszej środy.
> Jeżeli się nie odezwie i nie wyjaśni swoich uchybień wtedy i tak udostępnię kompletną informację wraz ze szczegółową dokumentację zdjęciową.
...
> Przemo

Dla mnie takie straszenie to trochę żenada.

Rozumiem kolego, że jak sprzedawca "wyjaśni swoje uchybienia" to nie powiesz kto to?

Według Twoich słów "...składacz przeoczył dość poważne sprawy wpływające na bezpieczeństwo i żywotność napędu..."

Czy nie podzielenie się z innymi czymś co zagraża ich bezpieczeństwu jest ok?

Sorry, nie chcę bronić ani jednej ani drugiej strony, ale jak nie będziesz miał odwagi napisać kto to, to w odbiorze czytających właśnie Ty możesz być postrzegany jako ktoś nie fair.

Ja np. szykuję się do zakupu jakiegoś nowego napędu i chętnie poczytam kto odwala chałę, a skończy się na tym, że nic się nie dowiem bo komuś zabranie odwagi cywilnej.

O ile tak to będzie wyglądać to czas o który pytasz w tytule tej dyskusji nie nastąpi szybko ...i nie będzie to wina wyłącznie sprzedających.

pozdrawiam
j.

Bill Kelso

unread,
Jan 25, 2015, 9:11:51 AM1/25/15
to
Myślę, ze Przemo chyba zbyt pochopnie postąpił zakładając ten temat. Najpierw powinien wyjaśnić sprawę ze sprzedawcą/producentem a dopiero w razie niekorzystnego rozwoju wypadków upubliczniać cała sprawę. W końcu jest gwarancja, rękojmia czy choćby zwykła rzetelność i kupiecka solidność.

PawelPoznan

unread,
Jan 25, 2015, 9:13:25 AM1/25/15
to
W dniu 2015-01-25 o 14:36, Przemo Boosh pisze:
To nie "jad", wszyscy piszą Ci, sorry ja piszę bo nie mam uprawnień do
wypowiadania się za kogoś, że po co było upubliczniać temat w takiej
formie w jakiej to zrobiłeś?
Albo czarne albo białe, a nie w odcieniach szarości...
Jak dajesz czas producentowi, to kolejny raz zapytam w jakim celu się tu
"żalić",utyskiwać itd. przed tym terminem, nikomu w niczym nie pomogłeś
tym "tematem" a zamieszania zrobiłeś, ale bardziej wokół siebie niż tych
"składaczy".
Rozumiem o czym piszesz, jak wszyscy tu, mało, jestem przekonany w 100%
że masz rację bo znam ten "rynek", ale nie rozumiem sposobu w jaki to
zrobiłeś.
Gdybyś temat ruszył po najbliższej środzie, zakładając że "składacz" ma
w pompie Twoje uzasadnione reklamacje itd. to co innego...

Pozdrawiam
PawelPoznan

It is loading more messages.
0 new messages