Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

wypadek na Węgrzech :-(

23 views
Skip to first unread message

Krzysiek "kojot" Choroszko

unread,
May 13, 2006, 3:49:31 PM5/13/06
to

za serwisem wyborcza.pl


Węgry: Dwie osoby zginęły w czasie pokazu modeli samolotowych


PAP 13-05-2006, ostatnia aktualizacja 13-05-2006 20:56

Dwie osoby zginęły, a cztery zostały lekko ranne w sobotę na południu
Węgier, kiedy w czasie pokazu lotów modeli samolotowych jeden z nich
spadł na widzów - podała lokalna policja. Zabici to małżeństwo.

Wypadek wydarzył się w mieście Ocseny, 150 km na południe od Budapesztu.

Feralny model samolotu o dwumetrowej rozpiętości skrzydeł był sterowany
z ziemi przez doświadczonego modelarza w Niemiec - informuje węgierska
agencja prasowa MTI

kojot

PeKlesyk

unread,
May 13, 2006, 3:59:00 PM5/13/06
to

Roh

unread,
May 13, 2006, 5:49:18 PM5/13/06
to
A niech to ..!
Szef węgierskich modelarzy mówi ,ze było zakłucenie.
Straszne dla obu stron.
Jedyna pociecha to polisa ale co to zmieni.......


Użytkownik "PeKlesyk" <gru...@wierzbie.pl> napisał w wiadomości
news:e45drq$7ob$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Piotrp_de

unread,
May 14, 2006, 1:47:48 AM5/14/06
to
> A niech to ..!
> Szef węgierskich modelarzy mówi ,ze było zakłucenie.
> Straszne dla obu stron.
> Jedyna pociecha to polisa ale co to zmieni.......

Makabra :-( Ponownie uświadamia mi to na ile latanie może być niebezpieczne. A
ile takich "prawie" wypadków w swojej karierze modelarskiej już widziałem. I
dużo mniejszy modele mogą i bywały śmiertelnie niebezpieczne. Tu jest
streaming z wiadomości węgierskiej TV:

http://stream.tv2video.hu/asxgen/tv2/video/tenyek/tenyek_0513_low.wmv

Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia się
czy ten najtańszy odbiornik, to najtańsze serwo faktycznie ma czego szuakć w
modelu latającym. A także do do zastanowienia się nad łamaniem podstawowych
zasad bezpiecznego latania. Niestety nasze piękne hobby może być niebezpieczne.

Bardzo smutnie pozdrawiam

Piotr

http://www.piotrp.de

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Michał Kupski

unread,
May 14, 2006, 3:07:31 AM5/14/06
to
Użytkownik "Piotrp_de" <piotrp_d...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:7443.000000...@newsgate.onet.pl...

>
> Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia
się
> czy ten najtańszy odbiornik, to najtańsze serwo faktycznie ma czego szuakć
w
> modelu latającym.

Do mnie od czasu do czasu piszą jacyś zapaleńcy z zerową wiedzą o
elektronice
co koniecznie chcą zbudować aparaturę RC. Pewnie myślą że to klocki LEGO
- poskładasz i działa.
Zawsze wtedy odsyłam do sklepu po fabryczną bo po pierwsze, totalnie
nieopłacalne, a po drugie - znacznie ważniejsze - właśnie niebezpieczne.

--
Pozdrawiam
Michał -- Tarnowskie Góry

Mati

unread,
May 14, 2006, 4:26:33 AM5/14/06
to
w <news:e46kjt$jjr$1...@news.onet.pl>
Michał Kupski napisał(a):

No nie ma co gadac przed kazdym lotem trzeba wszystko posprawdzac i nie
ma co siepiszyc, raz na lataniu mojemu tacie nie chcialo sie podjechac
do siebe modelem i startowal na siebie i skonczylo sie to tym ze taurus
okolo 2 metrowy z poteznym silnikiem i smiglem na pelnych obrotach
wjechal mu w nogi. Polamal kosci w stopie i poranil go od kolana w dol.
Innym razem zacielo sie nam tylne kolo i tez na dosc duzych obraotach
wiejchal prawie w kobiete, byla to tez jej wina bo rozlozyla sobie
lezak i czytala ksiake obok miejsca z ktorego startujemy. Moj wujek
posial sobie palca smiglem tak ze msuaieli mu przeszczepiec skure.

--
.-----------Mati-----------.
(---; matti...@gorzow.mm.pl ;---)
`````````````\/`````````````

Michał Mierzwa

unread,
May 14, 2006, 4:44:38 AM5/14/06
to
PeKlesyk pisze:
> http://www.mti.hu/cikk/137267/

Przepuściłem przez automatycznego tłumacza (co nie pomogło za bardzo). Dało
się zrozumieć, że organizatorzy nie mieli karetki na miejscu i że zakłócenie
mogło być spowodowane przez CB-radio (???) albo krótkofalówki jakich używają
taksówkarze (???)

Mumin
--
************** </body> *** Kilroy was here *** </html> *************
Michał Mumin Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2
PGP key ID: 512/8E29F841 3
Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)

Szymon Bartuś

unread,
May 14, 2006, 5:57:07 AM5/14/06
to
Witam,

> Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia się
> czy ten najtańszy odbiornik, to najtańsze serwo faktycznie ma czego szuakć w
> modelu latającym. A także do do zastanowienia się nad łamaniem podstawowych
> zasad bezpiecznego latania. Niestety nasze piękne hobby może być
> niebezpieczne.

Straszne! Na steamingu widać model dosłownie spadający w tłum publiczności.

Pozdrawiam,
Szymon

Chris

unread,
May 14, 2006, 7:39:08 AM5/14/06
to
z filmu wynika ze był to Pitts S12 - przy tej rozpiętości - to było ok 20kg
w powietrzu....

Użytkownik "Michał Mierzwa" <mmie...@blaszok.silesia.linux.org.pl> napisał
w wiadomości news:e46qlm$4uv$1...@uranos.cto.us.edu.pl...

Piotr Konopka

unread,
May 14, 2006, 7:48:15 AM5/14/06
to
> z filmu wynika ze był to Pitts S12 - przy tej rozpiętości - to było ok 20kg
> w powietrzu....

...i śmigło jak nóż od kosiary :/

--
pozdrawiam - Piotr Konopka
http://teemto.republika.pl
tel. (0-61) 656 25 65

Mati

unread,
May 14, 2006, 7:49:33 AM5/14/06
to
w <news:446718FF...@wlkp.top.pl>
Piotr Konopka napisał(a):

>> z filmu wynika ze był to Pitts S12 - przy tej rozpiętości - to
>> było ok 20kg w powietrzu....
>
> ...i śmigło jak nóż od kosiary :/
>

nom smigla to jest dobiero bron :) mojemu wujkowi jak skalpelem opuszek
z paca scialo az do kosci :) niezle sie krew lala :)

AlexY

unread,
May 14, 2006, 10:08:34 AM5/14/06
to
Użytkownik Piotrp_de napisał:

> Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia się

^^
Twierdzisz jakoby ten doswiadczony modelarz uzywal serw conrada i latal
jak i gdzie mu sie zywnie podoba?

> czy ten najtańszy odbiornik, to najtańsze serwo faktycznie ma czego szuakć w
> modelu latającym. A także do do zastanowienia się nad łamaniem podstawowych
> zasad bezpiecznego latania. Niestety nasze piękne hobby może być niebezpieczne.

--
AlexY
http://yisse.neostrada.pl/spam.txt
http://ldhp715.immt.pwr.wroc.pl/~sapi/sieci/netykieta/

Piotrp_de

unread,
May 14, 2006, 11:45:40 AM5/14/06
to
> Użytkownik Piotrp_de napisał:
>
> > Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia
się
>                ^^
> Twierdzisz jakoby ten doswiadczony modelarz uzywal serw conrada i latal
> jak i gdzie mu sie zywnie podoba?

Czy Ty się Kolego kiedykolwiek pisząc tu jakąkolwiek odpowiedź, sam nad nią
choć dwie minuty zastanowiłeś? Aż mi się już Twój nick źle kojarzy...

Piotr

http://www.piotrp.de

AlexY

unread,
May 14, 2006, 12:59:54 PM5/14/06
to
Użytkownik Piotrp_de napisał:

> Czy Ty się Kolego kiedykolwiek pisząc tu jakąkolwiek odpowiedź, sam nad nią
> choć dwie minuty zastanowiłeś? Aż mi się już Twój nick źle kojarzy...

Zabolalo wytkniecie bzdury?
Zanim tamto wyslales zastanowiles sie nad tym co piszesz?
To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem
wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze
jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.

Przemek Debinski

unread,
May 14, 2006, 1:07:30 PM5/14/06
to
AlexY napisał(a):

> Użytkownik Piotrp_de napisał:
>
>> Czy Ty się Kolego kiedykolwiek pisząc tu jakąkolwiek odpowiedź, sam
>> nad nią choć dwie minuty zastanowiłeś?

[...]

> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
> osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem
> wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze
> jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.

inaczej mówiąc zaprzeczasz tezie, że używanie wątpliwej jakości sprzętu
zwiększa prawdopodobieństwo utraty panowania nad modelem?

--
Przemek Dębiński

Władek_J

unread,
May 14, 2006, 1:28:47 PM5/14/06
to
> Zanim tamto wyslales zastanowiles sie nad tym co piszesz?
> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci osprzetu
> sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem wrecz wykazac
> ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze jak ktos wlezie
> Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.

Witam
Myślę, że piszesz nieprzemyślane stwiedzenia - delikatnie mówiąc, lub nie do
końca orientujesz się w temacie "najlepszego i najdroższego sprzętu".
W swoim nowym modelu mam system dwóch modułów w .cz w nadajniku i dwóch
odbiorników w modelu. Jeden na pasmo 35 MHz drugi na 40 MHz polączone
specjalnym PowerPanelem od Emcoteca. W przypadku zakłóceń, system przestawia
się na drugie pasmo. Taki układ jest bardziej odporny na zakłócenia i dużo
droższy.
Pozdrawiam Władek


Kacper Perschke

unread,
May 14, 2006, 1:42:23 PM5/14/06
to
W artykule <e47o8d$6iq$1...@nemesis.news.tpi.pl> Przemek Debinski napisał:
> [...]
>> [...]

>> zas argumenty na temat jakosci osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na
>> miejscu, ba mozna tym zdazeniem wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i
>> najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze jak ktos wlezie Ci na kanal albo
>> uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.
>
> inaczej mówiąc zaprzeczasz tezie, że używanie wątpliwej jakości sprzętu
> zwiększa prawdopodobieństwo utraty panowania nad modelem?

Tezę się udowadnia, albo obala. To przynajmniej w czystej logice
matematycznej.

Dla mnie rozumowanie AleXa jest "logiczne". Okoliczności wypadku nie
dają przesłanek do wysuwania hipotezy postawionej przez Ciebe i Piotra.

Jeśli już coś można z tego wypadku wysnuć to "niezależnie od sprzętu i
doświadczenia NIE lataj nad ludźmi".

KAcper
--
Mail => www.rot13.com

AlexY

unread,
May 14, 2006, 2:41:03 PM5/14/06
to
Użytkownik Przemek Debinski napisał:

>> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
>> osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem
>> wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie
>> pomoze jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim
>> pasmie.
>
> inaczej mówiąc zaprzeczasz tezie, że używanie wątpliwej jakości sprzętu
> zwiększa prawdopodobieństwo utraty panowania nad modelem?

Nie, Piotr odniosl sie do konkretnego wydazenia i wskazal idace z niego
wnioski, mimo ze ogolnie ma racje (choc zbyt mocno uogolniajac) to sa
one kompletnie nie zwiazane z tym co sie stalo. U mnie w modelu lata
odbiornik blue arrowa majacy niepochlebne opinie oraz 2 serwa conrada,
tyle ze model ma 460g RTF i jest ze styropianu a najwiekszym zagrozeniem
jestem ja jako pilot (w tym miejscu przepraszam wlasciciela srebrnej
hondy ktoremu trafilem w samochod na polach wilanowskich jakis czas temu
podchodząc do lądowania przy zbyt silnym wietrze jak na moje
umiejętności) :)

AlexY

unread,
May 14, 2006, 2:47:58 PM5/14/06
to
Użytkownik Kacper Perschke napisał:
[..]

> Jeśli już coś można z tego wypadku wysnuć to "niezależnie od sprzętu i
> doświadczenia NIE lataj nad ludźmi".

Z tego co na relacji w wiadomosciach bylo widac wcale bezposrednio nad
ludzmi nie latal tylko w wyniku utraty kontroli model znioslo. Mam w tym
momencie kolejna watpliwosc czy mozliwe jest latanie bezpieczne, kazde
kolejne dzialanie jedynie obniza ryzyko, pozadny sprzet, umiejetnosci,
dobra lokalizacja... ale co z tego jak model ucieknie i spadnie pare
kilometrow dalej.. np w miescie.

Mati

unread,
May 14, 2006, 2:48:20 PM5/14/06
to
w <news:e47nn2$5p6$1...@nemesis.news.tpi.pl>
AlexY napisał(a):

> Użytkownik Piotrp_de napisał:
>
>> Czy Ty się Kolego kiedykolwiek pisząc tu jakąkolwiek odpowiedź,
>> sam nad nią choć dwie minuty zastanowiłeś? Aż mi się już Twój
>> nick źle kojarzy...
>
> Zabolalo wytkniecie bzdury?
> Zanim tamto wyslales zastanowiles sie nad tym co piszesz?
> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
> osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym
> zdazeniem wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet
> nic Ci nie pomoze jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej
> mocy w pobliskim pasmie.
>

Kurczen o stary ale i tak mimo wszystko trzeba wszystko sprawdzic, i
nie da sie ukryc ze nad ludzmi nie lata sie nigdy. Bo sprzet nie jest
niezawodny. Ja roznilem samolot kiedys bo mi sie serwo wypielo.
Doswiadczony i madry pilot wie, ze kazdy lot to moze byc niespodzianka.
A on myslal ze jest mistrzem, byl pewny siebie i teraz ma 2 osoby na
sumieniu.

Krzysiek "kojot" Choroszko

unread,
May 14, 2006, 3:29:51 PM5/14/06
to
............

Taaa, wszyscy się już nawymądrzali, czy trzeba jeszcze poczekać do
poniedziałku na kolejnych wybitnych specjalistów? Jak zwykle, najwięcej
do powiedzenia mają wybitni eksperci, z setkami i tysiącami godzin
nalotu na modelach.....

Piotr - IMO przy okazji, powtórzył swoją w gruncie rzeczy słuszną idee
fix, że nie należy oszczędzać na bezpieczeństwie. Co prawda Piotr często
zapomina, że te najtańsze rozwiązania stosujemy do piankowego planktonu
ale generalna zasada IMO jest słuszna.

Reszta komentarzy do wypadku - IMO bez racji bytu. Doświadczony
modelarz, właściwie zorganizowane pokazy i qr...ski pech zapewne.

I słusznie Piotr zauważył - bezpieczeństwona pierwszym miejscu! Jak
widać jest dostatczenie wiele innych ryzyk wypadku, żeby dodawać jeszcze
ryzyko zawodności byle jakiego wyposażenia. I tyle. A wnioski
wyciągnijmy sami i zastosujmy na naszych lotniskach.

A ja jeszcze dodam, że już sam obserwuję, jak zmiania się "świadomość"
kwestii bezpieczeństwa z wiekiem, statusem społecznym i wartością
(wyrażoną w pracy i pieniądzu) wysyłanego w powietrze modelu.

--
Pozdrawiam,

Krzysiek "kojot" Choroszko

Przemek Debinski

unread,
May 14, 2006, 3:56:49 PM5/14/06
to
AlexY napisał(a):

> Użytkownik Przemek Debinski napisał:
>
>>> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
>>> osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem
>>> wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie
>>> pomoze jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim
>>> pasmie.
>>
>> inaczej mówiąc zaprzeczasz tezie, że używanie wątpliwej jakości
>> sprzętu zwiększa prawdopodobieństwo utraty panowania nad modelem?
>
> Nie, Piotr odniosl sie do konkretnego wydazenia i wskazal idace z niego
> wnioski, mimo ze ogolnie ma racje (choc zbyt mocno uogolniajac) to sa
> one kompletnie nie zwiazane z tym co sie stalo.

to raczej była uwaga "na boku" nt zapewnienia optymalnego poziomu
bezpieczeństwa przez stosowanie odpowiedniego sprzętu a nie wykazanie
związku przyczynowo-skutkowego, ja to tak w każdym razie zrozumiałem,

przypuszczamy, że pechowy modelarz sprzęt miał dobry i nie wykazał się
lekkomyślnością montując do modelu używanego na pokazach byle czego,
gdyby tak zrobił, to prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku było by na
pewno większe

--
Przemek Dębiński

Przemek Debinski

unread,
May 14, 2006, 4:09:08 PM5/14/06
to
Kacper Perschke napisał(a):

> W artykule <e47o8d$6iq$1...@nemesis.news.tpi.pl> Przemek Debinski napisał:

>> inaczej mówiąc zaprzeczasz tezie, że używanie wątpliwej jakości sprzętu

>> zwiększa prawdopodobieństwo utraty panowania nad modelem?
>
> Tezę się udowadnia, albo obala. To przynajmniej w czystej logice
> matematycznej.

formalista ;)

tą tezę udowadniają wszyscy budując coraz to większe modele, montując
tam coraz wymyślniejszy i bardziej niezawodny sprzęt, po to aby nie
dopuścić do utraty kontroli nad modelem a w rezultacie do jego rozbicia
(koszty), możliwe, że na głowach widzów (bezpieczeństwo)

> Dla mnie rozumowanie AleXa jest "logiczne". Okoliczności wypadku nie
> dają przesłanek do wysuwania hipotezy postawionej przez Ciebe i Piotra.

jak przypuszczam chodzi Ci o hipotezę "to na pewno z winy kiepskiego
sprzętu", przeczytaj wątek jeszcze raz, ani ja ani PiotrP (jeśli go
dobrze rozumiem) takiej hipotezy nie stawia

--
Przemek Dębiński

Darek

unread,
May 15, 2006, 3:00:56 AM5/15/06
to
> Niech będzie to ostrzeżeniem i da wielu z Was impulsem do zastanowienia się
> czy ten najtańszy odbiornik, to najtańsze serwo faktycznie ma czego szuakć w
> modelu latającym.

To jest chyba złe podejście. Pytanie jest czy jeżeli ten najtańszy sprzęt
jest faktycznie niebezpieczny czy ma prawo leżeć na półkach sklepowych?

>A także do do zastanowienia się nad łamaniem podstawowych
> zasad bezpiecznego latania. Niestety nasze piękne hobby może być niebezpieczne.

tu się zgadzam.

Szkoda tylko, że tego typu wypadki, szarego człowieka
(czytaj nie zajmującego się modelarstwem) uprzedzają do społeczności
modelarskiej i powodują że ludzie zaczynają się bać gdy widzą model na niebie.

Pozdrawiam
Darek

Bond

unread,
May 15, 2006, 4:02:23 AM5/15/06
to
Użytkownik AlexY napisał:

> Użytkownik Piotrp_de napisał:
>
>> Czy Ty się Kolego kiedykolwiek pisząc tu jakąkolwiek odpowiedź, sam
>> nad nią choć dwie minuty zastanowiłeś? Aż mi się już Twój nick źle
>> kojarzy...
>
> Zabolalo wytkniecie bzdury?
> Zanim tamto wyslales zastanowiles sie nad tym co piszesz?
> To nie byl amator mojego pokroju, zas argumenty na temat jakosci
> osprzetu sa tu najzwyczajniej nie na miejscu, ba mozna tym zdazeniem
> wrecz wykazac ze nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze
> jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.
> Popieram Piotra.Mnie też Alexy się źle kojarzy.Kiedy ponad rok temu
pisaliśmy o bezpieczeństwie, to Alexy podjął walkę totalnie krytykując
modelarzy.Zaangażował się w obrażanie ludzi.Teraz usiłuje krytykować
Piotra.Jak będziesz miał choć 1/3 doświadczenia Piotra to podejmij wtedy
dyskusję. Na razie przedszkole i do nauki!!!

wi...@poczta.onet.pl

unread,
May 15, 2006, 4:20:17 AM5/15/06
to
nawet najdrozszy i najlepszy osprzet nic Ci nie pomoze
> > jak ktos wlezie Ci na kanal albo uzyje duzej mocy w pobliskim pasmie.


Witam mój przypadek...
Sprzęt niezbyt dobrej jakości ale i nie tragedia Hitec Flesh 5 system x
odbiornik Hitec 555 z podwójną przemianą -serwa Hitec bodajrze HS80 wszystkie
MG -i model motoszyba elektryk 2m rozpietości 1400g krążący w chmurach -nagle
przestał słuchać sterów -żadne tam zakłócenia czy szarpanie -po prostu
przestał reagować -z 3 sek nic -potem sekunda sterowania i znowu 3 sek
praktycznie -nic... -wielka pusta łaka -ale na tej łące blisko mnie moje
dzieciaki... -obroty silnika do zera -lekie nurkowanie i po kilkunastu
sekundach udało mi się obrócić model aby oddalał się od nas... wleciałem w
topolę -w samą koronę drzewa -jakieś 500m dalej -jak model się oddalił
zupełnie przestał słuchgać sterów -model dość poważnie uszkodzony -ale na
szczęście nikomu nic się nie stało. Następnego dnia małe śledztwo wśród
znajomych z miejscowości gdzie latałem. -Bo zakłucenia były naprawdę dziwne i
nietypowe... po kilku dniach wyjaśnienie... -chłopaczek mieszkajacy około 5km
dalej zbudował sobie "dopałkę" -wzmacniacz do SB. -co prawda pasma dalekie... -
gdzie 27MHz a gdzie 35...
tylko, że jego wzmacniacz końcowy miał ponad 500W !!! i po prostu
przesterowało -i zattkało wstępne stopnie odbiornika... -zupełnie niewazne, że
tak daleko od modelu i pasmo odległe... -a chłopaczek swojego sprzęta odpalił
tytułem pruby i strojenie jedynie raz na 5 minut... pech chciał że akurat
latałem w tej miejscowaoci -a latam tam średnio raz na 2-3 tygodnie po
godzince...
i co żaden nawet super sprzet by nie pomógł... -przy takiej mocy zakłóceń...=a
ciekawe gdyby model zrobił jakąś szkodę czy krzywdę -kto by odpowiadał... -bo
sumienie to i tak gryzłoby pilota...
pozdrawiam.
Witek

Roh

unread,
May 15, 2006, 5:08:14 AM5/15/06
to
Ta tragedia niech będzie przestrogą .Może cokolwiek zawieść.Modelarz musi
zrobić wszystko co jest możliwe by zmniejszyć ryzyko awarii bo w tej
kategorii postrzegam przypadek węgierski.
Słowo "wszystko" oznacza nie tylko dobór osprzętu ale także przegląd
przed/po lotach.Mój ubiegłoroczny przypadek z Gawronem dał mi wiele do
myślenia....... Opis pod http://www.robin-tom.pl/gawron11.htm .
To powinienem był przewidzieć..........A jeśli padnie dowolny tranzystor w
nadajniku lub cokolwiek w odbiorniku ?
Nie jesteśmy w stanie zapobiec każdej awarii ale poważnie ograniczyć jej
prawdopodobieństwo i .............skutki.

Pisanie w przypadku tego zdażenia ,że nie powinien latać nad ludźmi to juz
kretynizm ! Jakby facet robił to celowo albo nie panował nad modelem..
I panował nad modelem ,i dokładnie wiedział o co chodzi w przeciwieństwie od
kilku preclowych "ekspertów" ,którzy modele tej klasy znają z obrazków i
sporo czasu minie zanim zobaczą je na żywo.Nie tylko im stery zmiekną ale i
"rura"........


Grzegorz Kurczyk

unread,
May 15, 2006, 5:33:53 AM5/15/06
to
Użytkownik Darek napisał:

>
> To jest chyba złe podejście. Pytanie jest czy jeżeli ten najtańszy sprzęt
> jest faktycznie niebezpieczny czy ma prawo leżeć na półkach sklepowych?
>

To chyba zbyt dalekie uogólnienie.
Nożem można zabić człowieka !!! Proponuję ustanowienie zakazu sprzedaży
sztućców w hipermarketach !!! ;-)
Proponujesz np. RD 8000 do sterowania małą łódką pływającą po kałuży ?
Aparaturę należy dobierać odpowiednio do zastosowań.

>
> Szkoda tylko, że tego typu wypadki, szarego człowieka
> (czytaj nie zajmującego się modelarstwem) uprzedzają do społeczności
> modelarskiej i powodują że ludzie zaczynają się bać gdy widzą model na niebie.

To niestety głownie zasługa mediów i ludzi szukających sensacji. Od paru
lat latam amatorsko na szybowcach i niektórzy moi znajomi patrzą na mnie
jak na potencjalnego samobójcę :-) Ale jak popatrzę w telewizor to wcale
im się nie dziwię. Bo kiedy się pokazuje, mówi, pisze o lotnictwie ...?
ano wtedy jak ktoś gwałtownie powróci na łono Matki Ziemii.

Wpadło mi kiedyś w ucho dobre powiedzenie:
"Start jest zawsze dobrowolny; lądowanie - zawsze obowiązkowe."

--
Pozdrawiam
Grzegorz Kurczyk
http://www.control.slupsk.pl
ftp://ftp.control.slupsk.pl
GG: 1445218

UWAGA !!! adres e-mail w nagłówku jest pułapką na spamerów !!!
przed znakiem @ powinno być moje imię małymi literami
grzegorz(małpa)control(kropka)slupsk(kropka)pl

s_13

unread,
May 15, 2006, 5:39:06 AM5/15/06
to
> Jak będziesz miał choć 1/3 doświadczenia Piotra to podejmij wtedy
> dyskusję. Na razie przedszkole i do nauki!!!

to jest argument, kiedy nie ma się argumentów :-(, żeby dyskutować na temat
głupoty ludzkiej nie trzeba mieć doświadczenia modelarskiego
to był nieszczęśliwy wypadek i sugerowanie, że przy tej klasy imprezie,
przyczyną był kiepski sprzęt, jest cokolwiek nie na miejscu, i przypomina
zrzędzenie w stylu "a nie mówiłem", nawet doświadczenie Piotra nie czyni go
jasnowidzem i nie znaczy, że zawsze ma rację
pozdrawiam
s_13


Darek

unread,
May 15, 2006, 6:05:06 AM5/15/06
to
> > To jest chyba złe podejście. Pytanie jest czy jeżeli ten najtańszy sprzęt
> > jest faktycznie niebezpieczny czy ma prawo leżeć na półkach sklepowych?
> >
>
> To chyba zbyt dalekie uogólnienie.
> Nożem można zabić człowieka !!! Proponuję ustanowienie zakazu sprzedaży
> sztućców w hipermarketach !!! ;-)

Widzisz, ja staram się oceniać sytuację trzeźwo a nie popadać w skrajność.
A to co Ty napisałeś to jest właśnie popadanie w skrajności i przekoloryzowanie.
Zapewne zrobiłes to z premedytacją, ale jednak przekoloryzowania średnio
lubię. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to niczego nie można by sprzedawać,
poniważ orzechem kokosowym tez można zabić równie skutecznie ;-) jak nożem.

Ja sam nie mam zdania np. na temat serw conrada, ponieważ ich nie posiadam, ale
mam zamiar kupić kilka sztuk w celu sprawdzenia. Skoro conrad oferuje mikroserwa
to z duzym prawdopodobieństwem będą używane w lekkich modelach samolotów.
Oczywiście można stwierdzić, że one są przeznaczone do samochodów czy łódek,
ale producent nie nakłada takich obostrzeń!

Moją intencją było tylko i wyłącznie zwrócenie uwagi, czy jeżeli faktycznie
np. te nieszczęsne serwa conrada są takie tandetne, to czy powinny być sprzedawane
a przynajmniej czy nie powinno być obostrzenia - "nie stosować w modelarstwie lotniczym".

> Proponujesz np. RD 8000 do sterowania małą łódką pływającą po kałuży ?

Nie rozmawiamy o kałuzy, czy o torze a o modelach latających, przynajmniej
ja o tym pisałem. Jeżeli nie wynikało to bezpośrednio z mojej poprzedniej wypowiedzi,
to teraz to uściślam. Choć model samochodu rozpędzony do 80km pewnie też może
wyrządzić poważną krzywdę - ale ja się tym nie zajmuje więc nie zabieram głosu na ten
temat.

> Aparaturę należy dobierać odpowiednio do zastosowań.

To i owszem, jednak są pewne dziedziny gdzie obowiązuje pewne minimum
jakie trzeba spełnić i nie ma mowy o całkowitej dowolności.

Zresztą dalsza dyskusja, pomimo tego że ciekawa, raczej nie ma sensu, ponieważ
zbytnio odbiega od głównej tematyki tej grupy.

Pozdrawiam
Darek

Grzegorz Kurczyk

unread,
May 15, 2006, 7:35:55 AM5/15/06
to
Użytkownik Darek napisał:

> Widzisz, ja staram się oceniać sytuację trzeźwo a nie popadać w skrajność.
> A to co Ty napisałeś to jest właśnie popadanie w skrajności i przekoloryzowanie.
> Zapewne zrobiłes to z premedytacją, ale jednak przekoloryzowania średnio
> lubię. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to niczego nie można by sprzedawać,
> poniważ orzechem kokosowym tez można zabić równie skutecznie ;-) jak nożem.

Oczywiście ma Kolega racje. W moim poście było dużo ironii, ale nie
chciałem tym Kolegi urazić. Chodzi mi o to, że o tym czy sprzęt (nawet
ten najbardziej tani) jest bezpieczny czy nie, decyduje przede wszystkim
modelarz, który chce go zastosować w konkretnym rozwiązaniu.
Zadałeś pytanie "czy jeżeli ten najtańszy sprzęt jest faktycznie

niebezpieczny czy ma prawo leżeć na półkach sklepowych?"

Chodzi mi o kryterium, na podstawie którego jesteśmy w stanie
stwierdzić, czy dany sprzęt leżący na półce jest bezpieczny czy nie...
Najprymitywniejsze radio pracujące w paśmie 27MHz będzie bezpieczne w
małej zabawce jezdżącej po mieszkaniu.

Darek

unread,
May 15, 2006, 7:59:35 AM5/15/06
to
> Oczywiście ma Kolega racje. W moim poście było dużo ironii, ale nie
> chciałem tym Kolegi urazić.

nie poczułem się urażony :-).


> Najprymitywniejsze radio pracujące w paśmie 27MHz będzie bezpieczne w
> małej zabawce jezdżącej po mieszkaniu.

i właśnie to jest jedna z rzeczy której bym zakazał!!! Zakaz latania na 27MHz!!!
To pasmo jest tak zaśmiecone, że latanie na nim jest niebezpieczne dla samego
modelarza nie mówiąc juz o publiczności.

Nie powinno zależeć to od zdrowego rozsądku
modelarza ale wynikać z przepisów - nie kazdy jest elektronikiem, nie każdy
wie co to są kanały, pasma. Przeciętnemu modelarzowi, który chce latać wystarczy,
że wie o numeracji kanałów i że musi mieć inny kanał od kolegów a skoro przepisy
dopuszczają stosowanie 27MHz to może uznać, że będzie ok. ..... a tu pojawi się
"krótkofalowiec", który bez zezwolenia włączy dopalacz.... i kto jest wtedy winny?
Musimy to zrozumieć, że nie każdy ma ochotę "babrać" się w technice!

Dla mnie modelarz, który nie ma zielonego pojęcia o kącie natarcia o wzniosie
skrzydeł, stosowanych profilach czy powierzchni (przynajmniej orientacyjnej),
wykłonie silnika i o podobnych rzeczach związanych bezpośrednio z samym
modelem, to za przeproszeniem d........ a nie modelarz, ale jeżeli ktoś nie wie
co to jest synteza, modulacja, PWM, PPM czy inne techniczne ciekawostki to nie jest
to czymś dyskwalifikującym takiego delikwenta. Ot tyle.

Pozdrawiam
Darek

Bond

unread,
May 15, 2006, 8:30:17 AM5/15/06
to
Użytkownik s_13 napisał:
Szanowny S-13,
To nie jest argument. Ale po zeszłorocznej dyskusji na temat
bezpieczeństwa i dyscypliny na lotnisku ja i moi koledzy oberwali mocno
od Alexego.Zmiast poprzeć starania o podniesienie bezpieczeństwa
krytykowali nasze spostrzeżenia.Największym oponentem był Alexy.
Krytykowane były pomiary częstotliwości nadajników i i inne
przedsięwzięcia mające na celu wyeliminowanie potencjalnych zagrożeń.
Nawet przyrząd o wartości kilkunastu tysięcy złotych był dla Alexego
mało wiarygodny.Rozpoczęlą się dyskusja nie na temat. Tacy ludzie nie
mający w ogóle pojęcia o dużych modelach podważali wszystko co było
napisane o dyscyplinie i bezpieczeństwie. Mają rację ci co piszą, że
tacy ludzie nawet nie widzieli takiego modelu nie mówiąc już o
posiadaniu na własność.Dobrze, że nie latam z takim Alexym. Przypadek
na Węgrzech sprawił, że zaczęto ponownie dyskutować. Chciałbym zapytać
ilu z Was ma w ogóle wykupione ubezpieczenie?
Czy trzeba poważnego wypadku i śmierci dwóch osób aby podejść do tematu
jeszcze raz ? Czy Alexy zrobił coś w tym względzie oprócz totalnej
krytyki ludzi o tych sprawach piszących?


s_13

unread,
May 15, 2006, 9:42:45 AM5/15/06
to
> Szanowny S-13,
> To nie jest argument. Ale po zeszłorocznej dyskusji na temat
> bezpieczeństwa i dyscypliny na lotnisku ja i moi koledzy oberwali mocno
> od Alexego.Zmiast poprzeć starania o podniesienie bezpieczeństwa
> krytykowali nasze spostrzeżenia.Największym oponentem był Alexy.
> Krytykowane były pomiary częstotliwości nadajników i i inne
> przedsięwzięcia mające na celu wyeliminowanie potencjalnych zagrożeń.
> Nawet przyrząd o wartości kilkunastu tysięcy złotych był dla Alexego
> mało wiarygodny.Rozpoczęlą się dyskusja nie na temat. Tacy ludzie nie
> mający w ogóle pojęcia o dużych modelach podważali wszystko co było
> napisane o dyscyplinie i bezpieczeństwie.

cóz, znam takich kilku "wiecznych oponentów" na innych grupach, sam nie mogę
nazywać się modelarzem z prawdziwego zdarzenia, latam tanim motoszybowcem
kupionym jako gotowiec, bardzo amatorskim, z trzy kanałowym sterowaniem, ze
swoją wiedzą, na razie nie potrafiłbym zbudować samodzielnie porządnego
modelu, ale to wcale nie oznacza, że na zdrowy rozum nie potrafię ocenić
zagrożeń, wynikających z tej zabawy. Dlatego zgadzam się z Alexym w tej
jednej sprawie (i tylko w tej !!!), że trudno wysuwać pochopne wnioski, ze
zawiniła tania aparatura i lekkomyślność modelarza
pozdrawiam
s_13


AlexY

unread,
May 15, 2006, 12:31:28 PM5/15/06
to
Użytkownik Bond napisał:

[..]


> pisaliśmy o bezpieczeństwie, to Alexy podjął walkę totalnie krytykując

Debilne faszystowskie podejscie do tematu

> modelarzy.Zaangażował się w obrażanie ludzi.Teraz usiłuje krytykować
> Piotra.Jak będziesz miał choć 1/3 doświadczenia Piotra to podejmij wtedy
> dyskusję. Na razie przedszkole i do nauki!!!

Zadnej personalnej wycieczki nie bylo, co jakis czas widze nagonke na
tanszy osprzet jakby swoje macki w grupe wtykali dystrybutorzy, a prawda
jest taka ze to czy model jest bezpieczny zalezy od mozelarza.

AlexY

unread,
May 15, 2006, 12:35:30 PM5/15/06
to
Użytkownik Władek_J napisał:

Zwiekszyles poziom bezpieczenstwa, szacuje ze tak co najmniej
dwukrotnie, jak ktos nieopatrznie wejdzie Ci w kanal jestes bezpieczny
(o ile czas wykrycia zaklocen i przelaczenia na drugie pasmo nie bedzie
zbyt dlugi w stosunku do wysokosci, predkosci, kierunku lotu itp). Ale w
przypadku opisanym przez Witka rowniez i ten system by zawiodl.

Bond

unread,
May 15, 2006, 12:43:03 PM5/15/06
to
Użytkownik AlexY napisał:

> Użytkownik Bond napisał:
>
> [..]
>> pisaliśmy o bezpieczeństwie, to Alexy podjął walkę totalnie krytykując
>
> Debilne faszystowskie podejscie do tematu
>
>> modelarzy.Zaangażował się w obrażanie ludzi.Teraz usiłuje krytykować
>> Piotra.Jak będziesz miał choć 1/3 doświadczenia Piotra to podejmij
>> wtedy dyskusję. Na razie przedszkole i do nauki!!!
>
> Zadnej personalnej wycieczki nie bylo, co jakis czas widze nagonke na
> tanszy osprzet jakby swoje macki w grupe wtykali dystrybutorzy, a prawda
> jest taka ze to czy model jest bezpieczny zalezy od mozelarza.
>
Sam jesteś debilem.Pisaniem o faszystowskim podejściu do tematu dałeś
świadectwo swojej głupoty.Chyba uczyli Cię prostaczku co to jest
faszyzm? Przypomnij sobie co pisałeś rok temu. Ty zawsze wszystko
potępiasz i starasz się sprowadzić swoje wypowiedzi do obrażania. Jak
się nie ma argumentów to pozostaje obrażanie ludzi.
Ten przykry wypadek na Węgrzech uzmysłowił nam kto miał rację. Wal dalej
w samochody. Chyba nic innego nie potrafisz.Ubezpieczenia też nie
potrzebujesz. Chyba ze sknerstwa. Powinieneś opuścić tą grupę. Jak
zmądrzejesz to może Ci pozwolą na ponowne przyłączenie.
Bond

Bond

unread,
May 15, 2006, 12:48:09 PM5/15/06
to
Użytkownik s_13 napisał:
Ale przeczytaj najpierw co pisano o przyczynach. Wszyscy je znają.Bronię
Piotra bo latając w dużej grupie modelem za 10 tys mam prawo wymagać od
innych poszanowania przepisów i zachowania podstawowych zasad. Niestety
z tym nie jest najlepiej.Rozumiem tych co mają kiepski sprzęt ale to
musi działać w obie strony.Taki Alexy wali w auto i przeprasza.Co to za
moda? Może lepiej skupić się na nauce latania? Lepiej jednak wyzywać od
faszystów.

Bond

unread,
May 15, 2006, 12:57:05 PM5/15/06
to
Użytkownik wi...@poczta.onet.pl napisał:
Szanowny kolego,
Zanim napiszesz to zastanów się trochę.Wzmacniacz 500 w odległości kilku
km to nie problem.Odegrała tu istotną rolę jakość odbiornika. Dobre
odbiorniki z dobrymi obwodami na wejsciu nie mają prawa odebrać
częstotliwości kilka Mhz niżej.To twój odbiornik spowodował taką reakcję.

AlexY

unread,
May 15, 2006, 1:51:16 PM5/15/06
to
Użytkownik Bond napisał:

[..]


> Szanowny kolego,
> Zanim napiszesz to zastanów się trochę.Wzmacniacz 500 w odległości kilku
> km to nie problem.Odegrała tu istotną rolę jakość odbiornika. Dobre
> odbiorniki z dobrymi obwodami na wejsciu nie mają prawa odebrać
> częstotliwości kilka Mhz niżej.To twój odbiornik spowodował taką reakcję.

Rozwaz ponownie opcje "rozstrojony wzmacniacz 500W w trakcie strojenia"
mozna domniemywac ze samorobka, moze przemodulowany, moze przesterowany,
moze bez filtrow pasmowych na wyjsciu. Jakosc odbiornika nie ma nic do
gadania gdy silny sygnal przytyka obwody ARW. I przestan w koncu pisac
bzdury jak nie masz podstawowych wiadomosci w temacie co ewidentnie
widac po tym co wypisujesz.

Bond

unread,
May 15, 2006, 2:35:07 PM5/15/06
to
Użytkownik AlexY napisał:

> Użytkownik Bond napisał:
>
> [..]
>> Szanowny kolego,
>> Zanim napiszesz to zastanów się trochę.Wzmacniacz 500 w odległości
>> kilku km to nie problem.Odegrała tu istotną rolę jakość odbiornika.
>> Dobre odbiorniki z dobrymi obwodami na wejsciu nie mają prawa odebrać
>> częstotliwości kilka Mhz niżej.To twój odbiornik spowodował taką reakcję.
>
> Rozwaz ponownie opcje "rozstrojony wzmacniacz 500W w trakcie strojenia"
> mozna domniemywac ze samorobka, moze przemodulowany, moze przesterowany,
> moze bez filtrow pasmowych na wyjsciu. Jakosc odbiornika nie ma nic do
> gadania gdy silny sygnal przytyka obwody ARW. I przestan w koncu pisac
> bzdury jak nie masz podstawowych wiadomosci w temacie co ewidentnie
> widac po tym co wypisujesz.
>
Nie pisz głupot.Poczytaj o selektywności odbiornika.Dookoła pracują
nadajniki z mocą kilka megawatów z natenami o zysku kilkanaście dbm i
na wysokości ponad 500 m. Ludzie latają i nic.A na wyjściu PA nie
stosuje się obwodów pasmowych.Kiepski Hitec jednak różni się od
porządnej Futaby z podwójną przemianą. Jeśli masz dostęp do przyrządów
to pomierz obydwa rx-y i przekonaj się, że piszesz głupoty.W literaturze
jest mnóstwo artykułów na ten temat.
Nie ściemniaj ludzi bo uwierzą i przestaną zajmować się modelarstwem.
Coś słyszałeś na ten temat ale jak zwykle tylko coś.
James

wi...@poczta.onet.pl

unread,
May 15, 2006, 3:01:41 PM5/15/06
to
> Zanim napiszesz to zastanów się trochę.Wzmacniacz 500 w odległości kilku
> km to nie problem.Odegrała tu istotną rolę jakość odbiornika. Dobre
> odbiorniki z dobrymi obwodami na wejsciu nie mają prawa odebrać
> częstotliwości kilka Mhz niżej.To twój odbiornik spowodował taką reakcję.

Witam ponownie...
Dokladnie wiem o czym piszę... -Istnieje jeszcze coś takiego jak harmoniczne -
to po pierwsze.. -a po drugie napisałem, że był to amatorski hałupniczo
sklecony przez nastolatka wzmacniacz -uruchomiony tytułem strojenia... -to nie
było jakies tam 27MHz -toto siało po całym widmie od podczerwieni do dalekiego
rentgena -po drodze zachaczajac o częstotliwości modelarskie 35 MHz... ;(
pozdrawiam Witek

Bond

unread,
May 15, 2006, 3:46:06 PM5/15/06
to
Użytkownik wi...@poczta.onet.pl napisał:
Zahaczają piszemy drogi kolego przez ,,h'' to po pierwsze. Kto widział
ten nadajnik,kto mierzył jego moc? Z jaką anteną pracował? Przesadziłes
mocno z całym widmem częstotliwości.1-sza harmoniczna 27 Mhz to 54
mHz.Jeśli była w ogóle to na pewno nie miała wpływu na odbiornik. Nie
zapominaj, źe często nadajnik kolegi parę metrów dalej sieje więcej jak
ten nieszczęsny opisany nadajnik CB.Częstotliwośc 27 Mhz to CB.Trzeba
znać specyfikę pasma.Wielkotrotnie sygnały słyszane sa kilkaset km
dalej.Na przyziemnej nieraz nie słychać na drugim końcu miasta.Stosowane
tam anteny to z reguły skrócony pionowy element z krótkimi
przeciwwagami. Skutecznośc takiej anteny to ułamki procenta.Proponuję
podjechać do tego faceta. Ustawimy się w tym miejscu gdzie ponoć były
zakłócenia.Poprosimy o włączenie tego nadajnika i zobaczymy.
Może wtedy przestaniesz opisywać głupoty.Mogę wziąć ze sobą analizator
widma.Nie ma miejsca gdzie nie ma tła radiowego. Miliony urządzeń
pracujących w szerokim zakresie częstotliwości powodują smoog
eletromagnetyczny.Od selektywności odbiornika zależy, czy będzie odporny
na sygnały poza pasmem.To jest kompatybilność elektromagnetyczna. Jak
się lata nie posiadając umiejętności lub ma się odbiornik z kwarcem po
wypadku to zawsze winne są zakłócenia.Skąd my to znamy,,,,

Grzegorz Kurczyk

unread,
May 15, 2006, 4:18:15 PM5/15/06
to
Użytkownik Darek napisał:

> nie poczułem się urażony :-).

Bardzo mi miło :-)


>>Najprymitywniejsze radio pracujące w paśmie 27MHz będzie bezpieczne w
>>małej zabawce jezdżącej po mieszkaniu.
>
> i właśnie to jest jedna z rzeczy której bym zakazał!!! Zakaz latania na 27MHz!!!
> To pasmo jest tak zaśmiecone, że latanie na nim jest niebezpieczne dla samego
> modelarza nie mówiąc juz o publiczności.

Oczywiście zgadzam się z Kolegą, że 27MHz nie jest do latania
(o ile wogóle można mówić o jakimkolwiek RC w tym paśmie).

> Nie powinno zależeć to od zdrowego rozsądku
> modelarza ale wynikać z przepisów - nie kazdy jest elektronikiem, nie każdy
> wie co to są kanały, pasma. Przeciętnemu modelarzowi, który chce latać wystarczy,
> że wie o numeracji kanałów i że musi mieć inny kanał od kolegów a skoro przepisy
> dopuszczają stosowanie 27MHz to może uznać, że będzie ok. ..... a tu pojawi się
> "krótkofalowiec", który bez zezwolenia włączy dopalacz.... i kto jest wtedy winny?
> Musimy to zrozumieć, że nie każdy ma ochotę "babrać" się w technice!

Obawiam się, że taki przepis byłby "martwy" bo skąd sprzedawca ma
wiedzieć do czego bedzie zamontowana aparatura, którą akurat sprzedaje ?
:-( Kupujący miałby podpisywać jakąś deklarację ? Przepis tem miałby
ewentualnie znaczenie tylko "po fakcie" czyli np. latałeś na 27MHz i
zrobiłeś komuś kuku to masz kłopoty i zapomnij o posiadanym
ubezpieczeniu. Elektornika w modelu RC jest jego nierozerwalna częścią i
chciał nie chciał każdy musi się w niej trochę "babrać" :-) Jeśli chce
tego uniknąć to pozostają "rzutki" lub modele na uwięzi ;-) Na 35MHz też
możesz "oberwać" jakimś "dopalaczem" (choć prawdopodobieństwo jest
oczywiście o rząd wielkości mniejsze) czy choćby dostać zakłócenie od
niefrasobliwego (bądź całkowicie nieświadomego) modelarza, który wyszedł
sobie polatać dwa pola dalej i nie ma pojęcia o Twoim istnieniu. Tego
ryzyka nie da się uniknąć. To chyba trochę tak jak w ruchu drogowym.
Najmniej wypadków powodują nie ci, którzy ściśle (i niekiedy bezmyślnie)
trzymają się przepisów, tylko ci, którzy zachowują zdrowy rozsądek.
Zakaz 40km/h przed zakrętem wcale nie oznacza, że na suchej nawierzchni
wylecisz z niego przy 45km/h, ale również nie gwarantuje, że przy 35km/h
pokonasz go bezpiecznie w nocy podczas gołoledzi i na łysych oponach...

> Dla mnie modelarz, który nie ma zielonego pojęcia o kącie natarcia o wzniosie
> skrzydeł, stosowanych profilach czy powierzchni (przynajmniej orientacyjnej),
> wykłonie silnika i o podobnych rzeczach związanych bezpośrednio z samym
> modelem, to za przeproszeniem d........ a nie modelarz, ale jeżeli ktoś nie wie
> co to jest synteza, modulacja, PWM, PPM czy inne techniczne ciekawostki to nie jest
> to czymś dyskwalifikującym takiego delikwenta. Ot tyle.

No ale z punktu widzenia bezpieczeństwa to samolot z nowoczesną
aparaturą RC i nieprawidłowym profilem, wykłonem, kątem zaklinowania
itd. itp. conajwyżej nie poleci lub wykona pokazowy lot na dystansie 5m
i szybując z wdzięcznością żelazka zasadzi na polu sliczną marchewkę :-)
a poprawny aerodynamicznie z nieodpowiednim osprzętem RC może być
potencjalnie niebezpieczny ;-)

To co się stało na Węgrzech, to naprawdę zbieg pechowych okoliczności...
:-( i to czy latał na 27, 35 czy 40MHz z pojedynczą czy podwójną
przemianą częstotliwości nie przywróci nikomu życia :-(
Ale to, że zastosował odpowiedni osprzęt RC jest z pewnością
okolicznością łagodzącą, że modelarz ze swojej strony zrobił wszystko
aby do tego wypadku nie doszło.

Przepraszam za długi wywód, ale bardzo miło się z Kolegą dyskutuje.

Pozdrawiam
Grzegorz

AlexY

unread,
May 16, 2006, 1:16:41 AM5/16/06
to
Użytkownik Bond napisał:
[ciach]

Zacytuje:
"nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
pokona doswiadczeniem".
Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
wizji swiata.
EOT

Roh

unread,
May 16, 2006, 3:59:25 AM5/16/06
to
Panowie !
Zakończmy tą dyskusję z szacunku dla ofiar zdażenia !

Jeśli wynikają jakieś wnioski lub problemy techniczne mogące podnieść
bezpieczeństwo lotów radiomodeli nie wałkujmy tych tematów w tym wątku.


ROBBO2K

unread,
May 16, 2006, 8:57:49 AM5/16/06
to
AlexY napisał(a):

> Użytkownik Bond napisał:
>
> [..]
>> Szanowny kolego,
>> Zanim napiszesz to zastanów się trochę.Wzmacniacz 500 w odległości
>> kilku km to nie problem.Odegrała tu istotną rolę jakość odbiornika.
>> Dobre odbiorniki z dobrymi obwodami na wejsciu nie mają prawa odebrać
>> częstotliwości kilka Mhz niżej.To twój odbiornik spowodował taką reakcję.
>
> Rozwaz ponownie opcje "rozstrojony wzmacniacz 500W w trakcie strojenia"
> mozna domniemywac ze samorobka, moze przemodulowany, moze przesterowany,
> moze bez filtrow pasmowych na wyjsciu. Jakosc odbiornika nie ma nic do
> gadania gdy silny sygnal przytyka obwody ARW. I przestan w koncu pisac
> bzdury jak nie masz podstawowych wiadomosci w temacie co ewidentnie
> widac po tym co wypisujesz.

Jestemk krotkofalowcem i powiem szczrze co ty za bzdury wypisujesz ?

>

Bond

unread,
May 16, 2006, 11:33:35 AM5/16/06
to
Użytkownik ROBBO2K napisał:
To tym bardziej powinieneś przemyśleć swoje wypociny.Czy Twoja Wołna też
jest podatna na odbiór harmonicznych tego wzmacniacza? Pewnie pracujesz
na 2m i przeszedłeś z cymbał radio.A pasmo 28 Mhz znane jest tylko z
opowieści.
Tak znasz radio jak ten powalony Alexy, który swój poziom ograniczył do
wyzywania od faszystów.Ja mam potwierdzonych 334 kraje i na pasmach
spędziłem pół życia. Więc nie opowiadaj bzdur. Spróbuj przy braku
propagacji zawołac kogos na 28 Mhz mieszkającego kilka km dalej.
Nawet 500 W nie pomoże. A propos to mam 1,5 kW out Ten Tec i Yagi KLM KT
34 XA na 25 maszcie.W okolicy dziesiątki cymbalistów używa dużych mocy.
Jeszcze nikt mi nie zakłócił pracy na pasmach amatorskich.Na 28 Mhz moja
antena ma 15 db zysku.Ale moje radio jest odporne na takie sygnały.
Zastanów się więc i nie kompromituj hamsiaków bo to obciach.

Bond

unread,
May 16, 2006, 12:15:46 PM5/16/06
to
Użytkownik AlexY napisał:

> Użytkownik Bond napisał:
> [ciach]
>
> Zacytuje:
> "nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
> pokona doswiadczeniem".
> Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
> wizji swiata.
> EOT
>
Jesteś kompletnym kretynem i ignorantem.Wal dalej w samochody a na
wieczór książeczka do poduszki.Przed swoimi lotami dawaj ogłoszenia w
prasie aby ludzie mogli się schować. Unikniemy następnego nieszczęścia.
Twoja znajomość radia zakończyła się na odbiornikach Hitec i niech już
tak zostanie.

Bond

unread,
May 16, 2006, 12:18:12 PM5/16/06
to
Użytkownik AlexY napisał:

> Użytkownik Bond napisał:
> [ciach]
>
> Zacytuje:
> "nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
> pokona doswiadczeniem".
> Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
> wizji swiata.
> EOT
>
Wal dalej w samochody i nie pisz głupot.Twój poziom już znany jest od
dawna.Chyba powinieneś wiedzieć, zę wzmacniacze na wyjściu nie mają
obwodów pasmowych.A przesterowanie wzmacniacza powoduje zniekształcenia
sygnału.Taki nadajnik wysyłając harmoniczne może zakłócać wszytko w
obrębie kilkuset m.Harmoniczne są zbyt słabe aby zakłócić odbiornik
pracujący kilka MHz wyżej w odleglości kilku kilometrów dalej z anteną w
postaci drucika. Przy antenie pionowej 2-3 metrowej nie wpłynie na
odbiór w pamie 35 Mhz . Już negowałeś kwestie bezpieczeństwa w zeszłym
roku.Pomiary nadajników, sprawdzanie odchyłek częstotliwości itp.Jeśli
kiedykolwiek zbudujesz model o rozpiętości większej niż 1,5 m to trzeba
dać ogłoszenie do prasy. Ludzie muszą mieć czas by schowac swoje pojazdy
i samych siebie.
I teraz z braku argumentów wyzywasz od faszystów.
Jesteś kompletnym ignorantem i powinieneś trochę pokory wykazać. Ostatni
wypadek dał wiele do myślenia.Skrytykowałeś Piotra, lepszy sprzęt i
wszystko co wiąże się z zachowaniem bezpieczeństwa. Ja latam na drugą
półkulę liniami British Airways.Jeśli kwestie bezpieczeństwa Cię nie
obchodzą to lataj liniami afrykańskimi. Tam stateczniki są wiązane
drutami.











Mariusz Pawlikowski

unread,
May 17, 2006, 4:28:29 AM5/17/06
to
Krzysztofie
Nie dyskutuj z takim facetem.Szkoda zdrowia.On nigdy niczego nie pojmie. Po
konsultacji z kilkoma ludzmi postanowiliśmy położyć kres ubliżaniu i
oczernianiu środowiska.Jego wypowiedzią zainteresował się prokurator. To jest
właściwa droga do wyeliminowania takich zachowań. Innej niestety nie ma.
Mam ogromną nadzieję, że człowiek już nigdy nie użyje takich słów.
Dużo ludzi jest tym zbulwersowanych. I wcale się nie dziwię.
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

Mariusz Pawlikowski

unread,
May 17, 2006, 4:41:30 AM5/17/06
to
>Użytkownik Bond napisał:
>[ciach]
>
>Zacytuje:
>"nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
>pokona doswiadczeniem".
>Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
>wizji swiata.
>EOT
>
Odpowiesz za to wszystko.Jestem przekonany że prokurator znajdzie paragraf za
używanie takiego słownika.Niebawem się o tym przekonasz.

Jacek Mnich

unread,
May 17, 2006, 7:28:52 AM5/17/06
to
AlexY <alexy@irc.-cut_this-.pl> napisał(a):

> Użytkownik Bond napisał:
> [ciach]
>
> Zacytuje:
> "nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
> pokona doswiadczeniem".
> Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
> wizji swiata.
> EOT

To mi pachnie ,,młodzieżą wszechpolską'' Alexy zostanie niebawem Minitrem d/s
modelarstwa. Trzeba zmieniać hobby. Ratujmy się póki czas.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Adam Cyboran

unread,
May 17, 2006, 7:51:56 AM5/17/06
to


>Witam kłucącą się grupe po dość długiej przerwie.
Z całym szacunkiem ,ale czy nawet taka tragedia musi być dla was pretekstem
do
pokazania swojej i tylko swojej racji .
Czy byle pytanie z np. błędem ortograficznym musi być dyskusją na temat tego
błędu a nie na temat pytania?
Może są modelaże których nie stać na aparature doskonałej jakości ,która
też może nawalić.
Może sa wśród nas i dyslektycy .
A może zakazać kupowania używania i dysleksji?
Wstyd mi za was!!!
Pozdr. Adam Cyboran.
`````````````\/`````````````


AlexY

unread,
May 17, 2006, 10:50:31 AM5/17/06
to
Użytkownik Mariusz Pawlikowski napisał:

>>Zacytuje:
>>"nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
>>pokona doswiadczeniem".
>>Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
>>wizji swiata.
>>EOT
>>
> Odpowiesz za to wszystko.Jestem przekonany że prokurator znajdzie paragraf za
> używanie takiego słownika.Niebawem się o tym przekonasz.

czekam niecierpliwie

Artur

unread,
May 17, 2006, 12:52:51 PM5/17/06
to
Nie ośmieszaj się.

Pozdrowienia
Artur


Janusz Rosiński

unread,
May 18, 2006, 7:08:14 AM5/18/06
to
AlexY <alexy@irc.-cut_this-.pl> napisał(a):

> Użytkownik Mariusz Pawlikowski napisał:
>
> >>Zacytuje:
> >>"nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo sciagnie Cie do swojego poziomu i
> >>pokona doswiadczeniem".
> >>Tym samym dziekuje za rzeczowa dyskusje i zycze powodzenia w swojej
> >>wizji swiata.
> >>EOT
> >>
> > Odpowiesz za to wszystko.Jestem przekonany że prokurator znajdzie paragraf za
> > używanie takiego słownika.Niebawem się o tym przekonasz.
>
> czekam niecierpliwie

Kto czeka to się doczeka. Jak tak czytam to co piszesz kretynku to pewnie ten
nieszczęsny wzmacniacz siejący harmonicznymi wypalil co zwoje mozgowe. A
niebawem przeprosisz towarzystwo za obrazliwe slowa. Jest lepszy sposob aby
cie do tego zmusic.Ciekawe czy o tym napiszesz? Nie polatasz sobie, nie
polatasz. Woodpecker poleci na spotkanie.Pewnie zostanie ci tylko łodeczka.
Moherek

AlexY

unread,
May 18, 2006, 9:13:40 AM5/18/06
to
Użytkownik Janusz Rosiński napisał:
[..]

> Kto czeka to się doczeka. Jak tak czytam to co piszesz kretynku to pewnie ten
> nieszczęsny wzmacniacz siejący harmonicznymi wypalil co zwoje mozgowe. A
> niebawem przeprosisz towarzystwo za obrazliwe slowa. Jest lepszy sposob aby
> cie do tego zmusic.Ciekawe czy o tym napiszesz? Nie polatasz sobie, nie
> polatasz. Woodpecker poleci na spotkanie.Pewnie zostanie ci tylko łodeczka.

Jak na razie ci nie wychodzi, latam kiedy tylko pogoda mi na to pozwala

> Moherek

W koncu ktorys sie przyznal... a mnie posadzali :)
Zajmij sie reklamami w sloganie i nie pisz bzdur bo widze ze nawet nie
wiesz czyj model byl narazony na te harmoniczne.

ashley

unread,
May 22, 2006, 7:05:00 AM5/22/06
to
Koledzy !
Dajcie spokój panu Alexemu.Więcej wyrozumiałości. On jest fajny
facet.Wyrozumiały, miły i uczynny. Ma roblem ze swoją osobowoścą i trzeba mu
pomóc.Potwiedzona oligofrenia i brak wzwodu. Zrozumcie.
Ashley

ROBBO2K

unread,
May 26, 2006, 9:12:39 AM5/26/06
to
Bond napisał(a):

>>>
> To tym bardziej powinieneś przemyśleć swoje wypociny.Czy Twoja Wołna też
> jest podatna na odbiór harmonicznych tego wzmacniacza? Pewnie pracujesz
> na 2m i przeszedłeś z cymbał radio.A pasmo 28 Mhz znane jest tylko z
> opowieści.
> Tak znasz radio jak ten powalony Alexy, który swój poziom ograniczył do
> wyzywania od faszystów.Ja mam potwierdzonych 334 kraje i na pasmach
> spędziłem pół życia. Więc nie opowiadaj bzdur. Spróbuj przy braku
> propagacji zawołac kogos na 28 Mhz mieszkającego kilka km dalej.
> Nawet 500 W nie pomoże. A propos to mam 1,5 kW out Ten Tec i Yagi KLM KT
> 34 XA na 25 maszcie.W okolicy dziesiątki cymbalistów używa dużych mocy.
> Jeszcze nikt mi nie zakłócił pracy na pasmach amatorskich.Na 28 Mhz moja
> antena ma 15 db zysku.Ale moje radio jest odporne na takie sygnały.
> Zastanów się więc i nie kompromituj hamsiaków bo to obciach.


500W w odleglosci kilku kilometrow nie zrobi nic nawet fabrycznemu
radyjku KONIEC KROPKA. Nie wiem po co te twoje wypociny nie na temat

0 new messages