Witam po przerwie. Wyprodukowaliście jakąś straszliwą ilość postów przez te
niecałe 5 dni i nie bardzo wiem, za co się zabrać, więc i ja dorzucę swoje
trzy grosze. Nie będę się rozpisywał na temat tego jak jechaliśmy, kto kiedy
pił, jadł, rozpinał koszulkę, zapinał koszulkę itd. Chciałbym natomiast
polecić znakomitą i wydaje mi się, że wymagającą a przede wszytkim piękną
szosową rundę podczas której przejeżdża się przez fragmenty: Podhala, Tatr,
Pienin, Gorców oraz sporą część polskiego Spiszu. Z licznika wyszło 150km,
niestety nie wiem, jakie jest przewyższenie, choć mam wrażenie, że znaczne.
Rowery - górale na semi slickach 1,5", przełożenie 42z i kaseta sram 11 -
32.
Rundę, jak to rundę można zacząć z dowolnego miejsca, jednak wydaje mi się,
że najbardziej emocjonujący byłby start w Zakopanym. My jednak zaczęliśmy w
Chochołowie i odnoszę wrażenie, że jest to drugi w kolejności najciekawszy =
najtrudniejszy wariant.
Jeszcze w Chochołowie skręt w lewo, kierunek Dzianisz a konkretnie Butorowy
Wierch, "premia górska" kat. 1 ;-). Przejeżdżany rozgrzewkowo nie sprawia
problemów, droga choć wąska to o dobrej nawierzchni, w końcowej części znak
informujący o nastromieniu 10%. W ramach motywacji otrzymujemy piękny widok
na Giewont po osiągnięciu szczytu.
Następnie zjazd do Kościeliska i przez Zakopane (Kuźnice, Olcza, Brzeziny)
zmierzamy podjazd (przedzielony zjazdem w Brzezinach) na najwyżej połozony w
Polsce punkt, gdzie można się szosą legalnie dostac, czyli Głodówkę (premia
górska kat. HC, z racji wysokości). Podjazd długi, kilka serpentyn, jendak
niezbyt stromy. Mimo to jedzie się go bardzo przyjemnie, zachęca do zmiany
rytmu a jeden z bardziej znanych widoków na końcu daje miłą satysfakcję z
osiągniętej wysokości. Najlżejszym uzytym dotychczas przełożeniem jest 42 -
18 a spokojnie można twardziej.
Zjazd z Głodówki krótki, w około 2/3 przed rondem w Bukowinie skręt w prawo
na Brzegi, mała "hopka" i bardo szybki zjazd do Jurgowa (w ten sposób
wjechaliśmy na Spisz - charakterystyczna, zupełnie inna od podhalańskiej
zabudowa) i po chwili jazdy po płaskim kolejny podjazd, skręt w prawo w
Czarnej Górze na górę Czarna Góra :-). Niewinnie zapowiadający się podjazd,
choć krótki (~2km), to jednak kończy się wyjątkowo stromym fragmentem (na
kasecie pojawia się "czwórka"), przyznaję więc mu kat. 1.
Zjazd do Trybszu, i po chwili kolejny podjazd (przełęcz trybska), jednak w
porównaniu z poprzednimi to zaledwie niewinna "hopka", choć z racji
konfiguracji szosy nieco się dłuży. Nie jest jednak stromy, dlatego dostaje
kat.3
Przejazd przez Spisz (Łapsze W. i N.) to sama przyjemność: delikathie pod
wiatr, piękne widoki (Trzy Korony z profilu), równiutki asfalt, następnie
Niedzica (zamek zostaje za nami, będzie się można na niego napatrzeć z
drugiej strony jeziora), przejazd przez zaporę i kolejny podjazd wiodący
szosą przez Pieniński Park Narodowy. Gdy odwrócić się na początkowym
nastromieniu wydaje się, że szosa wychodzi z jeziora, południowy stok,
zmienne nastromienie, jednak tylko kat.2 (krótki zjazd w połowie). Ze
szczytu w Czorsztynie wspaniały widok na Tatry, tym razem z dalszej
odległości, Gorce (pasmo Lubania) i Beskid Sądecki (pasmo Radziejowej).
Zjazd do Krośnicy (uwaga na ciężarówki wiozące tratwy flisków), skręt w lewo
na Nowy Targ i kolejny podjazd, jeden z najłątwiejszych na trasie - przełęcz
Snoska (kat.4) z pomnikiem - organami Hasiora. Do Dębna droga idzie "po
hopkach", mozna się nieźle ropędzić, po lewej stronie świetne widoki na
zamek w Niedzicy i ruiny w Czorsztynie.
Za Dębnem skręt w lewo i pod wiatr ponowny przjeazd przez Spisz, jedyny
fragment, gdzie nawierzchnia jest dziurawa i połatana. Otwarty teren, w
Nowej Białej skręt w lewo, po lewej stronie Przełom Białki i jesteśmy prawie
w Trybszu, jednak jedziemy na wprost i nieco z boku wpadamy do Białki. Nieco
dystansu jest już w nogach a przed nami:
Podjazd kategorii HC, moim zdaniem jeden z najtrudniejszych, jeśli nie
najtrudniejszy podjazd w Polsce "nie kończący się w lesie", czyli podjazd z
Białki do Bukowiny Tatrzańskiej. Orlinek, Salmopol, Kubalonka z trzech
stron, Głodówka, Szklarska Porębakilka przełęczy w Beskidzie Niskim i
Bieszczadach to przy nim pryszcz. Według znaku nastromienie do 15%,
odsłonięty teren, w zasadzie brak zakrętów. To tu a nie w Karpaczu powinien
się kończyć Tour de Polgne, choć podjazd od Orlinka jest krótszy. Po
wypłaszczeniu w środkowej części przed rondem jescze się nastramia. Klasa
:-)
Szybki zjazd do Poronina i ostatni podjazd, 5km, kat.1 do Ratułowa. Spory
ruch z racji kościółka na szczycie, jedyny nieznany mi podjazd na trasie.
Również niewiele zakrętów, również odsłonięty teren, a więc słońce praży.
Zjazd "na metę" a więc do Chochołowa przed smaym końcem przerwany około
półtorakilometrową "hopką".
Jak już napisałem runda byłaby jeszcze ciekawsza, gdyby zacząć ją w
Zakopanym - w ten sposób przed końcem byłyby 3 ciezkie podjazdy praktycznie
jeden po drugim. W takiej konfiguracji są dwa, ale to też wystarcza, aby
dobrze weszło w nogi. Może być to znakomity trening przed maratonami,
mozliwość sprawdzenia się dla szoszonów a jeśli ktoś chciałby pojechac na
wycieczkę, to jest co zobaczyć i co pozwiedzać. Rundę można jeszcze wydłużyć
i np. z Krośnicy zjechac do Krościenka i następnie przez Tylmanową i
Ochotnicę zamist Snoski podjechac przeł. Knurowską (połozyli nowy asfalt!),
jednak w ten sposób wydaje mi się, że straci ona wiele uroku.
pozdrawiam
--
__ ___ __ _ __
/ _ )/ __ \/ _ \/ |/ / Marek Tyniec jr
/ _ / /_/ / , _/ / mt_jr@e+bike.pl
/____/\____/_/|_/_/|_/ RACING TEAM zamień + na -
na orlinek jest dłuzszy
>Rowery - górale na semi slickach 1,5", przełożenie 42z i kaseta sram 11 -
>32.
W górach był i po asfalcie jeździł. Na góralu. Ehhh...
Kup sobie szosówkę a nie profanuj górala.
--
Express - Michał Sadowski poczta: express małpa krowa org
WEB: http://rowerowe.wrota.net GG: 166316
KrakRower -> http://www.krowa.org
rotfl
--
Anna Ożóg
uatka małpa krowa org
http://www.krowa.org/index.php?art=onas&ik=20
>> Rowery - górale na semi slickach 1,5", przełożenie 42z i kaseta sram
>> 11 -
>> 32.
>
> W górach był i po asfalcie jeździł. Na góralu. Ehhh...
> Kup sobie szosówkę a nie profanuj górala.
Nie stać mnie.
--
| __ Marek Tyniec jr|http://marekjr.website.pl|
| __|1 |__ |mt_jr@e+bike.pl |
| |2 3 | |zamień + na -l |
|Miło byłoby w końcu mieć wyniki|GG:3108029 |
?
--
Marek Tyniec jr http://marekjr.website.pl
o o 0 mt_jr@e+bike.pl
/- /- /- zamień + na -
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Dlatego ja sobie kupuje do górala 1,25" :) a może 1" wystarczy ??
--
Dominik 'Szem...' Mirowski
e-mail adress NA
taa, kilka dni temu robilem ten podjazd, jak bylem na langu w bukowinie....
ogolnie wpooożo tam są górki, podjazdy średnio po 10-15% nachylenia, i
dlugie,
idealne warunki do treningów podjazdow na szosie :-)
pozdro600
jaro