25 % żyje w biedzie. Około miliona głoduje. Dzieci, jako słabsze i
bezbronne, częściej niż dorośli są obiektem przemocy i wykorzystywania,
także seksualnego. Najczęściej bite są dzieci w wieku przedszkolnym (20%) i
dzieci poniżej 3 lat (14%). Kary fizyczne są akceptowane przez rodziców i -
niestety - dozwolone przez polskie prawo. W tej dziedzinie dzieli nas od
Europy mentalna przepaść. W krajach starej Unii blisko 60% obywateli uważa,
iż cielesne karanie dzieci to niedopuszczalna forma przemocy, która powinna
być prawnie zakazana. U nas odwrotnie. 56% Polaków uważa, że rodzice zbyt
rzadko biją swoje dzieci. Jako dobrzy katolicy chcieliby częściej.
"Jako dobrzy katolicy"? No właśnie. Senyszyn nie byłaby sobą, gdyby nie
uderzyła w Kościół. Choćby za sprzeciw wobec edukacji seksualnej. Ale
mocniejszy jest fragment o Świątyni Opatrzności Bożej:
Po cudownym przemienieniu 80% Świątyni Opatrzności Bożej w Dom Kultury i
wyłudzeniu na ten cel z budżetu na początek 30 mln zł, [abp Nycz] szuka
kolejnych pieniędzy. Teraz chce wykorzystać lubiany przez wszystkich Dzień
Dziecka. Wymyślił, że 1 czerwca 2008 będzie Dniem Dziękczynienia Opatrzności
Bożej. Wbrew górnolotnym frazesom, chodzi o kasę. Taca zebrana w tym dniu we
wszystkich kościołach zostanie przeznaczona na budowę świątyni. Szkoda, że
nie na dożywianie dzieci. To oczywisty skutek wskazanego w wielkanocnym
liście biskupów "oderwania Kościoła od Chrystusa". Abp Nycz nie wziął sobie
do serca czy nie czytał?
Łukasz Medeksza
http://www.pardon.pl/artykul/4399/kler_wyludza_kase_zamiast_dozywiac_dzieci
boukun