miro...@iinet.net.au napisal:
>Dzieki nieskonczonej cierpliwosci p. Piotra Treli jakos ta zawartosc
>buta zostala przesortowana, przewietrzona i dotarla do mnie.
Panie Krupinski to ze Pan Trela, Kleczkowski, Pan sam oraz blizej nie okreslona
ilosc "dupkow" poswieca wiele uwagi mojej osobie, tylko mi schlebia. Fakt ze
Trela - to uosobienie "objektywnosci" ma narodowego ZEZA i patrzy zawsze w inna
strone kiedy to jego "Koledzy" popelniaja chamski i glupie wypowiedzi jest
znane, i nie bede przytaczal tu nowych przykladow - jest wszak google.
Do ciekawostek jednak nalezy zaliczyc to ze Pan Trela tak skwapliwie zajal
stanowisko podsylaljac Panu "przesortowane" materialy tylko jest potwierdzeniem
tej "kolezensko-patriotycznej" komitywki.
A teraz do rzeczy.
Pisalem Panu nie raz i nie dwa ze nic mnie obchodzi panska kapliczka ktora to
niewatpliwie sa Panskie strony. Normalni ludzie maja jedno zwykle CV - w tym
wypadku jest Pan internetowym fenomenem nie posiadajacym odpowiednika na calym
internecie - no moze Opoka W Kraju Gietrychow. Mimo iz tak wielu ludzi bralo
udzial w solidarnosci NIE MA nikogo kto by poswiecil tyle pracy na wlasna
reklame jak Pan. Jestes Pan wogole GENIUSZ. Nawet gdy wypisywal Pan bzdury na
temat internetu, wysylajac podwojne listy.. mial Pan zawsze RACJE, a Panskie
strony maja byc tego dowodem..:) Panskie glebokie przekonanie ze tworzy Pan
poezje jest przezabawne..:))
Co do Kuronia. Nie obchodza mnie obrazki z ksiazki Who is Who gdyz posiadam ja
sam w domu. Posiadam ja gdyz otrzymala ta ksiazke moja zona wlasnie z rak
delegacji Solidarnosci podczas ich pobytu w Szwecji... Ksiazka ta zostala
sporzadzona na podstawie krotkich prezentacji ktore sporzadzili prezentowani w
niej ludzie. Celem tez byla krotka prezentacja, a nie tworzenie zrodla
historycznych wypracowan.
Tak jak juz raz pisalem nazwa Walterowcy pojawila sie w histori kilkakrotnie.
Pierwszy raz(1954) kiedy to Kuron w raz ze swoimi 20 letnimi kolegami zalozyli
sobie obozowa druzyne ZMP. Pozniej(1956) cos na wzor stowarzyszenia, co nazwali
Kregiem Walterowskim. Trzeci raz pojawia sie to gdy po 1956 odnowiniono ZHP i
zaczeto organizowac Hufiec Waterowski(1957) ktorego ja bylem czlonkiem. Hufiec
ktory okolo roku 1961 zostal przez Gomulke rozwiazany, czwarty raz kiedy w 1963
roku w Krakowie powstala druzyna Walterowcow nie majaca z J Kuroniem.(jak sadze
nic wspolnego)
Mimo ze nie mial Pan na temat Walerowcow czy samego Kuronia zielonego pojecia
jak wlasnie jedna jedyna notatke z kiazki Who is Who wspolnie z Kaluza cumkal
Pan nad Kuroniem i Walterowcami wykorzystucjac jako "historycznego zrodla"
artykul z "15 Czerwca 1995 [GAZETA POLSKA]" ktory to skolei jest bazowany na
jeszcze innym artykule z "Wroclawska Gazeta Polska" 1/1994" ..:)) Czyli
"powiedziala jedna baba drugiej babie". Powycinane kawalki. Tak powazny czlowiek
jak Pan Krupinski powinien wszak poszukac troche lepszych zrodel, tym bardziej
ze wypowiedzi Niewiadomskiego(POLAND-L) na temat ludzi z Szarych Szeregow
tamtego okresu ktorzy znali Kuronia maja date "Wed, 7 Jun 1995".
Poza tym sa tez inne zrodla:
http://www.kuron.pl/zyciorys4.html
Krag Walterowski / Hufiec Walterowski:
"Walterowcy" (nazwa od patrona Karola Swierczewskiego, ps. Walter), zwani tez
"czerwonymi harcerzami", stanowili poczatkowo druzyne obozowa Zarzadu
Stolecznego ZMP. W latach 1956-61 Kuron dzialal w reaktywowanym ZHP i w jego
ramach, w 1956 wspóltworzyl krag walterowski...
...a w 1957 Hufiec Walterowski.
W latach 1957-1961 wspólpracowal z redakcja tyg. "Na Przelaj" i "Druzyny"
(1958), a 1960-61 kierowal Dzialem Programowym Kwatery Glównej ZHP. Latem 1960
r. Kuron znalazl sie w kregu osób, które wymyslily "walczacy teatr", opierajacy
sie na obserwacji scen rodzajowych. Krytyczne wobec rzeczywistosci politycznej,
odbite na powielaczu, teksty teatru staly sie powodem rozwiazania w 1961 r.
Hufca Walterowskiego.
Tak wiec sumujac:
Gdzies w okolicach 1954 roku istniala "druzyna obozowa" na obozie ZMP ktora sama
siebie nazwala Walterowcami.(kolko entuzjastow Waltera - o czym pisalem) Byla to
grupa mlodziezy na _obozie_letnim_ ZMP ktora nazwala siebie "Walterowcami".
Po/w 1956 roku powstaje Krag Walterowski - skladajacy sie z tych samych
DOROSLYCH ludzi (Kuron 22 lata). W tym to kregu rodzi sie mysl zorganizowania
hufca Walterowskiego ktory zaczal sie organizowac dopiero w 1957 a ja sam jak
sobie wyliczylem zostalem czlonkiem dopiero na przelomie 1958-1959.
W 1961 roku z powodow (jak wyzej) krytyki rezimu i przechwyconych kopi pewnych
pism Hufiec Walterowski rozwiazano i wcielono w warszawski hufiec ZHP.
Zarowno Trela ktory nie mial na ten tema pojecia, broni wpierw tezy Walterowcow
w 1954 roku przy pomocy WIEM mimo iz wykazalem mu ze internetowa encyklopedia
WIEM podaje w tym wypadku na ten temat bzdury gdy pisze:
- 1954-1961 organizowal tzw. druzyny walterowskie w Zwiazku Harcerstwa Polskiego
a zdrugiej strony:
- (...)ZHP (...) 1950 zostal rozwiazany. W jego miejsce powstala Organizacja
Harcerska Zwiazku Mlodziezy Polskiej. 1956, na tzw. Zjezdzie Lódzkim, ZHP zostal
reaktywowany.
Tak wiec organizowanie "druzyn Walterowskich w ZHP w okresie 1950-1956 bylo
niemozliwe bo taka organizcja nie istnial !!! W WIEM nie pisze ze Kuron
oragnizowal Walterowcow w Organizacji Harcerskiej - OH lub ZMP, ale wyraznie
ZHP !!!
--------------------------------------------------------------------------------
Oczywiscie zadne z tych faktow nie zaprzataje jasnych umyslow buldokowych
logikow sciepy. Zobaczmy moze wpierw co nasz Krol Bufonow i Balonow - Pan
Krupinski pisal:
Walterowcy zreszta to tez nie bylo zadne harcerstwo tylko czerwono-zydowska
suuuuszna organizacja rozwydrzonych bachorow(...)
Wg. Krupinskiego Kuron byl pewnie z definicji Zydem.
dalej Krupinski w tym samym liscie pisze:
PRLowskich prominentow, bedaca przez bardzo krotko ich oczkiem w glowie. (..) Po
wyjsciu Gomulki z wiezienia zabroniono Kuroniowi zajmowac sie "harcerstwem"
(...)
A jak wygladaja fakty? Gomulka byl wiezioony 1951-1954 doszedl do wladzy w 1956
roku. Ani w 1954 kiedy Gomulka wyszedl z wiezienia ani tez w 1956 kiedy Gomulka
doszedl do wladzy nie zabraniano Kuroniowi zajmowania sie "harcerstwem" -
ktorego nie bylo - bylo ZMP - natomiast Kuron:
"W marcu 1964 zwolniony z pracy w Glównej Kwaterze Harcerskiej za publiczne
wyglaszanie krytycznych opinii o ustroju PRL."
W innym liscie, dalej nie majac zielonego pojecia ze Walterowcy-Hufiec zaczal
powstawac dopiero po 1957 roku Krol Bufonow i Balonow - Krupinski sam siebie
cytujac pisze:
1/ Walterowcow zalozyl w roku 1954 (dwa lata przed odnawiajacym Polske
Pazdziernikiem). Problem wyboru koloru chusty wtedy raczej nie istnial, bo
wszystkie chusty harcerskie byly jeszcze regulaminowo czerwone
Teraz tak jak pisalem pierwsi Walterowcy - ci z 1954 to byla "druzyna obozowa"
na jednym z obozow ZMP. A teraz zobaczmy co pisze na temat mojego udzialu w
Walterowcach. Oczywiscie aby byc na tym samym obozie z 20'stoletnimi ZMP'owcami
bylem troche za maly bo jak juz sam Krupinski wyliczyl mialem wtedy dopiero 8
lat, a czego Krupinski prwdopodobnie nie widzial nie mieszkalem wtedy na
Zoloborzu ale w Ursynowie, ktore w tedy nawet nie bylo czescia Warszawy.
Chodzilem do szkoly podstawowej w ktorej byla religia i ganialem na bosaka latem
po polach PGR'u ktory znajdowal sie w tymze Ursynowie. Nie przeszkadza to
jednak Krolowi Bufonow i Balonow pisac w innym liscie ze:
http://groups.google.com/groups?selm=3df91f15.2319408%40news.iinet.net.au&oe=UTF-8&output=gplain
Najdziwniejsze jest to ze Mr Kochanski, w roku 1954 osmiolatek, deklaratywnie
wydaje sie byc filarem ideologicznym tej patriotycznej inaczej organizacji :).
Ze wzgledu na te same piosenki, spiewane przez niego na scp do dzis - sklonny
jestem uwierzyc...
W tym watku Pan Trela uczestniczyl i jakos o dziwo nie zaregowal na te (nie
wziete w cudzyslow) *te same piosenki* sa to zydowskie piosenki o ktorych ja
pisalem ze znalismy na ponad 100 moze dwie czy trzy, a Krupinski referowal do
nich w swoich poprzednich listach. Oczywiscie Paz Krola Bufonow i Balonow -
szpec od buldokowej logiki Trela napewno napisze jak zwykle ze nie czyta
wszystkich listow. Zaiste dziwne to ze nie czyta on gdy Krupinski vel
Kleczkowski klepia ewidentne bzdury i chamstwa.. widocznie jakas elektronika -
"objektywne-czujniki" ktore Pan Trela ma zamontowane, a ktore reaguja tylko na
pewne listy i tematy.
Paz Krola Bufonow i Balonow Pan Trela nie reagowal nigdy gdy rozpowrzechniano na
temat Kuronia bzdur bazowane na nie wiedzy lub swiadomym omojaniu faktow.
Celowal w tym jak zwykle Krupinski.
Kuron byl zawsze lewakiem i takim pozostanie. Ale lewakami byli tez np.
prezydent Francji Mitterand, ktorego nikt dzis nie obciaza o zbrodnie Stalina.
Czy sie to nam podoba czy nie lewactwo bylo i jest czescia politycznej mapy
Europy . Bycie lewakiem nie znaczylo nigdy bycie automatycznie spadkobierca
stalinizmu. Tz. samozwamczy "prawicowowi" wiaza dzis z lewactwem stalinizm i
hitleryzm zupelnie zapominajac ze ten ostatni ma najwiecej wspolnego nie z
polskimi lewakami, ale Narodowcami ktorzy przez 1939 rokiem wprost podziwiali
Hitlera (Jedzrej Gietrych), a w okresie PRL'u podziwiali dyktaure PZPR - Maciej,
Roman Gietrych. Narodowy socjalizm Hitlera ma najwiecej wspolnego z
nacjonalistycznymi idejami Narodowcow Gietrychow, Gomulki i Moczara. Nie
przeszkadza to jednak osobnikom typ Krupinski pomijania faktow konfliktu w jakim
lewactwo Kuronia znajdowalo sie juz gdy byl mlodym, z PRL'owskimi
stalinistami, oraz nacjonalistami okresu Gomulki. Trudno jest nie zauwazyc
wspolnoty idealow niejakiego Kaluzy, ktory wprost gloryfikuje nacjonalizm
Gomulki, oraz Krola Bufonow i Balonow Krupisnkiego. Sprytnie sie jednak pomija
konflikt mlodego Kuronia ze stalinowcami. Pomijane fakty:
http://www.kuron.pl/zyciorys3.html
W mlodosci, od 1949 r. dzialacz Zwiazku Mlodziezy Polskiej (ZMP), od 1952 r., po
zdaniu matury, rozpoczal prace dzialacza politycznego, poczatkowo jako etatowy
pracownik aparatu (instruktor) w wydziale harcerskim Stolecznego ZMP, potem
pelnomocnik Zarzadu Stolecznego na dzielnice Zoliborz. W tym roku wstapil takze
do PZPR. W 1953 byl etatowym przewodniczacym Zarzadu Uczelnianego ZMP
Politechniki Warszawskiej. W listopadzie 1953 r., za krytyke dzialalnosci i
koncepcji ideowej ZMP, po 9 miesiacach przynaleznosci, usuniety z ZMP oraz z
PZPR.
Mozna oczywiscie dyskutowac co jest lepsze: - zaangazowany lewak idelista mlody
Kuron ktory na wszelkie sposoby chce cos zmienic, jego polityczni oponeci,
ktorzy dla swoich idealow trafili wczesniej od Kuronia do wiezienia, czy tez tz.
"prawicowcy" typ Krol Bufonow i Balonow - Pan Krupinski, a ktorzy kooperowali z
PRL'owska komuna zdobywjac PRL'owskie panstwowe nagrody. Ktorzy gdy Kuron
wspomagal robotnikow Radomia w 1976 roku, zbierajac na ta pomoc w raz z KOR'em
pieniadze, jedzili wlasnym samochodem do swojej poniemieckiej daczy na Mazury.
Moj osad jest jednoznaczny - wole ludzi ktorzy wierza w to co robia niz ludzi
ktorzy wybieraja wiare dla pieniedzy tak jak Krupinski.
Koncowo :
Nudzi mnie ten Paz Krola Bufonow i Balonow - Trela jak i sam Krol Krupinski.
Normalnie ludzie gdy sie starzeja z wiekiem przychodzi u nich dystans do samego
siebie, a gowniarska pasja imponowania na otoczeniu wraz ze szczeniackimi
ambicjami zanika. Niektorzy jednak tak jak Krupinski czy Trela zatrzymuja sie w
swym rozwoju w wieku lat 18'mnastu. Dlatego tez mamy tu dwoch podstarzalych
szczeniakow, u ktorych chec imponowania jest wieksza niz posiadanie wiedzy,
ktorzy jak 18'nastoletnie gnojki ida dla ambicji w zaparte. Charakterystycznym
rysem takich ludzi jest kompletny brak poczucia humoru, a przedewszytskim
zartowania z samych siebie dlatego tez ani jeden ani drugi tego nie posiada.
Mimo wszystkiego co napisalem nie jestem niemozliwy. Postanowilem wiec dopomoc
Panu Krupinskiemu w jego samouwielbieniu. Krupinski stara sie jak moze aby swiat
sie o nim dowiedzial - nie ma wiec wyboru i postanowilem od dnia dzisiejszego
dolaczac do moich messages foot.notes ktore dopomoga Panu Krupinskiemu.
Inauguracje bedzie ten wlasnie list, korego kopie uwiecznilem na stronach
poswieconych Panu Krupinskiemu...:)
Wesolych Swiat i Wielu pegazich-kangurow pod choinka. Gdyby nie te Panskie
Kangury nie mialbym co robic na scp.
W.
-----------------------------------------
http://www.algonet.se/~wieslaw/Krupinski/
Uprzejmosc, nie jest usprawiedliwieniem glupoty.
Czyni ja tylko bardziej upierdliwa.