Grupy dyskusyjne Google nie obsługują już nowych postów ani subskrypcji z Usenetu. Treści historyczne nadal będą dostępne.

Wstyd: Ameryka ostro nabija się z gaf Kaczyńskiego!

0 wyświetleń
Przejdź do pierwszej nieodczytanej wiadomości

boukun

nieprzeczytany,
19 lis 2008, 12:01:2219.11.2008
do
Na nic się zdało wieloletnie lizusostwo. Agencja Associated Press poświęciła
Lechowi Kaczyńskiemu spory tekst. Skrzętnie wyliczający jego komediowe wpadki i
prezentujący go jako postać, której Polacy szczerze się wstydzą.
Tekst Vanessy Gera nosi wiele mówiący tytuł "Polska kuli się od dyplomatycznych
gaf prezydenta". Zdaniem autorki, największe potknięcia Lecha Kaczyńskiego to
spóźnienie się na uroczystość podpisania umowy o tarczy, wkładanie w usta
Baracka Obamy słów, których ten nigdy nie wypowiedział, oraz "afronty wobec
narodowej ikony, Lecha Wałęsy".

Gera podkreśla, że wielu Polaków przerażają gafy prezydenta i uszczerbek, jaki
przyczyniają wizerunkowi Polski na świecie.

W ciągu trzech lat w roli głowy państwa dopuścił się takich błędów
protokolarnych, które zadziwiły rządzony przez precyzyjną choreografię świat
międzynarodowej dyplomacji i uczyniły z Kaczyńskiego dyżurny przedmiot żartów.
Równie często zarzuca się mu, że pozwala osobistym urazom wpływać na sprawy
państwa.

Jako główny przykład takiej praktyki AP podaje oczywiście niezaproszenie
"symbolizującego wyzwolenie spod dominacji radzieckiej" Lecha Wałęsy na sławetną
galę 11 listopada. Ta gafa, przyznaje agencja, była w pełni zamierzona. Inne -
nie.

Kompromitację z Obamą Amerykanie oceniają jako bardzo poważną - pisząc, że
sprostowanie sztabu prezydenta-elekta zmusiło doradców Kaczyńskiego do
upokarzającej rejterady. Cytowany jest Sikorski, który przyznał, że prezydent
sprowadził na kraj "dyplomatyczne zażenowanie".

Jednak Associated Press podkreśla, że nie było to pierwsze faux pas pana
prezydenta w stosunkach z Waszyngtonem. Dziesięciominutowe spóźnienie na
podpisanie umowy w sprawie tarczy, jak się okazuje, Amerykanów dotknęło. Myśmy
pisali wówczas o "samotnym krzesełku z kraja". Amerykanie piszą teraz o "długich
minutach nerwowego oczekiwania w ciszy".

Pół biedy, gdyby był to - jak odebrało z początku wielu komentatorów -
małostkowy pokaz, kto tu jest najważniejszy. Gorsza sprawa, że Amerykanie znają
prawdę - pan prezydent zabłąkał się na schodach. Może dlatego nie przebierają w
słowach.

"To mały, próżny Napoleon" - mówi fotografik Wojtek Antoszek o drobnym
prezydencie. - "Zupełnie się nie nadaje na to stanowisko."

Agencja wini częściowo prezydencki personel, choć nie wie jeszcze, że dwa jego
filary - Kownacki i Kamiński - właśnie wypowiedziały sobie wojnę na śmierć i
życie, póki jeden nie doprowadzi do odwołania drugiego. Jednak Amerykanie
obarczają Lecha Kaczyńskiego pełną odpowiedzialnością za to, że nie umie sobie
personelu dobierać.

O bliźniakach sądzi się, że każdego kto posiada zbyt wiele doświadczenia
postrzegają jako potencjalnie skompromitowanego kontaktami z dawną władzą
komunistyczną lub splamionymi korupcją rządami, które po niej nastąpiły. Dlatego
wolą mieć wokół siebie ludzi niekompetentnych, których ufają. Nadmiar
kompetencji jest w tej optyce podejrzany.

Ocena jednej z największych i najpoważniejszych agencji informacyjnych świata
jest dla Lecha Kaczyńskiego miażdżąca. W taki sposób pisuje się zazwyczaj co
najwyżej o operetkowych wodzach afrykańskich państewek. W stosunku do przywódcy
dużego, ważnego państwa, w dodatku będącego jednym z najwierniejszych
sojuszników USA, taki styl jest całkowicie bezprecedensowy.

Ale taka jest opinia Amerykanów o Kaczyńskim - pomimo jego psiej wierności. A
jeśli myśleliśmy, że gafy naszego prezydenta to nasza prywatna sprawa, to
właśnie nam pokazano, jak głęboko się mylimy.

Pokazano nam, że Polska nie jest bantustanem, którego operetkowy wódz może
niezauważenie pielęgnować swe anse oraz bałwanić się na forum międzynarodowym
niby jakiś kuriozalny, afrykański kacyk. Ludzie nas widzą, a świat ocenia.

O reakcji Polaków na wyczyny swego prezydenta Amerykanie piszą używając bardzo
mocnego określenia "cringe at". To nie jest "przerażenie". To jest kulenie się,
kurczenie, przypadanie do ziemi ze strachu - lub ze wstrętu.

Dobrze choć, że Amerykanie to nasze kulenie się ze wstrętu dostrzegają.

Magda Hartman

http://www.pardon.pl/artykul/6886/wstyd_ameryka_ostro_nabija_sie_z_gaf_kaczynskiego
--
boukun

Na działanie jakiekolwiek dla Polski korzystne, Kaczyńscy mieli dwa
lata i zamiast je na to wykorzystać, zajeli sie penetrowaniem sceny
politycznej i inwigilowaniem Polaków i rozbijaniem polskich partii.


Me

nieprzeczytany,
19 lis 2008, 12:35:2019.11.2008
do
> http://www.pardon.pl/artykul/6886/wstyd_ameryka_ostro_nabija_sie_z_ga...

> --
> boukun
>
> Na działanie jakiekolwiek dla Polski korzystne, Kaczyńscy mieli dwa
> lata i zamiast je na to wykorzystać, zajeli sie penetrowaniem sceny
> politycznej i inwigilowaniem Polaków i rozbijaniem polskich partii.

Bokun i hartman, stare wygi - ONI TO WSZYSTKO KONSTRUUJA SAMI.
NIKT TU NIE ZWRACA UWAGI NA PREMIERA.

Ja nic nie widze tu za kaczynscy sa problemem; moze sa bezsilniu na
manipulacje WMSS - ale po co mamy globalism tearz - wkrotne WMSS
na innej galaktyce, ale trzeba byc zdecydowanym i zabezpieczyc
satelitarne problemy ktore oni moga spowodowac z prozni
okoloziemskiej.

A PO CO TA CALA MANIPULACJA?

Nowe wiadomości: 0