.. bo bez jedzenia picie wysadza watrobe. Skad sie biora smutne
statystyki na polskich drogach :
http://www.wprost.pl/ar/94238/Piles-Jedz/
Zaostrzanie przepis�w przeciwko pijanym kierowcom tylko zwi�ksza ich
liczbďż˝ na drogach.
Restrykcyjne normy alkoholowe nie wp�ywaj� na spadek liczby pijanych
kierowc�w. Przeciwnie: w krajach, w kt�rych wolno pi� wi�cej, wypadk�w
jest mniej ni� tam, gdzie prawo zakazuje prowadzi� nawet po ma�ym piwie.
��dania zaostrzenia norm to wyraz bezradno�ci i hipokryzji, a nie
skuteczne rozwi�zanie. Raporty Instytutu Transportu Samochodowego nie
pozostawiaj� w�tpliwo�ci: im surowsze s� normy dla kierowc�w, tym wi�cej
wypadk�w, w tym �miertelnych, powoduj� pijani kierowcy. W Polsce przy
normie 0,2 promila w wypadkach drogowych ginie pi�tna�cie os�b na 100
tys. mieszka�c�w. W Czechach, gdzie dopuszczalna norma wynosi 0,0, w
wypadkach ginie trzyna�cie os�b na 100 tys. mieszka�c�w. Z kolei w
Wielkiej Brytanii jest sze�� ofiar �miertelnych, a w Szwajcarii i
Kanadzie - dziewi�� przy normie 0,8 promila.
Wyniki bada� w Austrii, Danii, Niemczech, Szwecji i USA dowodz�, �e
kierowcy z kraj�w, w kt�rych mo�na pi� wi�cej i prowadzi�, cz�ciej
je�d�� trze�wi. T� zale�no��, ku zdumieniu policjant�w z dziewi�tnastu
pa�stw Unii Europejskiej, pokaza�a te� przeprowadzona w czerwcu 2006 r.
i zakrojona na ogromn� skal� akcja Alcohol/Drugs 606, podczas kt�rej
funkcjonariusze skontrolowali 600 tys. kierowc�w pod k�tem obecno�ci w
ich krwi alkoholu i narkotyk�w. Okaza�o si�, �e w wi�kszo�ci kraj�w
europejskich liczba pijanych kierowc�w ro�nie wprost proporcjonalnie do
surowo�ci norm BAC (ang. Blood Alcohol Concentration), okre�-laj�cych
dozwolony prawem poziom st�enia alkoholu we krwi. Polscy kierowcy,
kt�rym za jazd� po du�ym piwie gro�� surowe sankcje, pij� wi�cej i
cz�ciej ni� Finowie, Du�czycy, Hiszpanie, Holendrzy, Grecy i
Szwajcarzy, kt�rym przepisy pozwalaj� na jazd� nawet po dw�ch g��bszych.
Pijani wbrew restrykcjom
W Polsce tylko w 2005 r. pijani kierowcy spowodowali 48 tys. wypadk�w, w
kt�rych zgin�o ponad 5 tys. os�b - tyle, ile w dwa razy wi�kszych
Niemczech i dwa razy wi�cej ni� w Wielkiej Brytanii oraz dziesi�� razy
wi�cej ni� w Szwajcarii! Restrykcyjne prawo nie wp�ywa na obyczaje
kierowc�w r�wnie� dlatego, �e - jak m�wi� psychologowie - niezale�nie od
mo�liwych represji "ci, kt�rzy maj� pi�, i tak b�d� pi�". T� obiegow�
prawdďż˝ potwierdzajďż˝ wyniki badaďż˝ przeprowadzonych w USA i Kanadzie (w
1996 r. i w 1998 r.). Wi�kszo�� wypadk�w zako�czonych �mierci� powoduj�
kierowcy pijani w sztok, czyli ci, kt�rzy bez wzgl�du na konsekwencje i
tak maj� w nosie zasady. �miertelne wypadki powoduj� te� recydywi�ci,
skazywani wcze�niej za jazd� pod wp�ywem alkoholu. Poza wszystkim nakazy
i zakazy u�wiadamiaj� nam, �e pa�stwo uwa�a nas za idiot�w, kt�rzy nie
pilnowani b�d� nara�a� siebie i swoich bliskich na �mier� i kalectwo.
- Polacy pij� tym wi�cej, im bardziej zabrania im tego pa�stwo. To wynik
naszej specyficznej kultury kombinowania. Amerykanie, Anglicy czy
Szwajcarzy po prostu przestrzegaj� norm - niewa�ne, mniej czy bardziej
surowych. W Polsce obywatele szczyc� si�, �e potrafi� wykombinowa�, jak
obej�� przepisy. A to znaczy, �e im surowsze prawo, tym bardziej dumny
jest ten, kto je bezkarnie z�amie - m�wi Tomasz �ysakowski, psycholog i
kulturoznawca z warszawskiej Szko�y Wy�szej Psychologii Spo�ecznej.
Kiedy w maju 2006 r. Europejska Rada Bezpiecze�stwa Drogowego uzna�a
polskie drogi za najmniej bezpieczne w Unii Europejskiej, minister
sprawiedliwo�ci Zbigniew Ziobro orzek�, �e to wina zbyt �agodnych
przepis�w. Praktyka pokazuje jednak, �e mo�e by� wr�cz przeciwnie.
Zaostrzenie przepis�w zaordynowali nam ju� sze�� lat temu pos�owie AWS,
kt�rzy przekwalifikowali przekroczenie najni�szej dopuszczalnej normy
alkoholu we krwi (0,25 mg) z wykroczenia na przest�pstwo zagro�one kar�
do dw�ch lat wi�zienia. Efekt? Liczba pijanych kierowc�w wzros�a o 17
tys. (z nieca�ych 70 tys. w 2001 r. do ponad 85,5 tys. w roku 2005).
Autor: Eliza Michalik