W dniu 18 listopada Pański resort przyznał Teutońskiemu Instytutowi
Historycznemu dofinansowanie [1] niebagatelną sumą 10000 libertów. Nie
chciałbym, aby moje zapytanie zostało odebrane jako przejaw
teotonofobii, a jedynie jako chęć pochylenia się nad kwestią
pożytkowania środków Funduszu Wspierania Kultury. W związku z tym
pragnę zapytać:
1) Fundusz Wpierania Kultury działa w zasadniczej swej części dzięki
poświęceniu ofiarodawców, obywateli. Jakkolwiek z historii konta
bankowego MDN [2] wynika, iż pewne wpłaty zostały w ostatnim czasie
dokonane, to są to, o ile mnie wzrok nie myli, wpłaty jednorazowe.
Kiedy ostatnio zostały pobrane miesięcznie zadeklarowane sumy od
uczestników programy? O ile mi wiadomo, od pewnego czasu system poboru
wpłat nie działa prawidłowo. Czy MSW w porozumieniu z MI ma zamiar
zająć się tym problemem?
2) Program 'Mecenas' w zamyśle miał być programem celowym wspierającym
inicjatywy kulturalne, zatem dotującym konkretne idee i
przedsięwzięcia. Nie bez kozery wprowadziłem dokładne zapisy dot.
wniosku (co prawda pozbawione mocy prawnej, niemniej jednak dla mnie
jak i wielu innych ministrów wiążące) [3], w którym znajduje się
rubryczka "Szczegółowe przeznaczenie dofinansowania". Czy Ministerstwo
w jakikolwiek sposób zainteresowało się rozliczeniem Instytutu z
poprzedniej wpłaty [4] (również dość wysokiej)? Co wnioskodawca
wskazał jako konkretny cel dofinansowania?
3) Jak Pan Minister odnosi się do idei wprowadzenia pewnych limitów
wysokości przyznawanych wniosków, które pozwolą zachować płynność
finansową Funduszu i uniknąć stawiania Ministra na niezbyt wygodnej
pozycji decydującego o być albo niebyć inicjatywy, uzależnionego od
aktualnej sytuacji finansowej?
Kończąc, chciałbym pogratulować Wojciechowi Hergemonowi prowadzenia
znakomitego przedsięwzięcia o bezcennej wartości poznawczej, którego
próżno szukać w innych częściach Sarmacji.
[1] Zob. http://prawo.sarmacja.org/akt,3881.html
[2] Por. http://bip.sarmacja.org/konto-mdn
[3] Zob. http://bip.sarmacja.org/fwk
[4] Zob. http://prawo.sarmacja.org/akt,3282.html
--
Henryk mar. Leszczyński
Sarmacki Ruch Unitarny
--
HL
Ale skoro. Komu konkretnie TIH płaci owe niebagatelne pieniądze za ową
niebagatelną pracę? Co to konkretnie za praca? Jakkolwiek nie
kontestuję dorobku TIH, to jego obecną działalność w kontekście
wnioskowanych środków śmiem poddawać w wątpliwość.
Jeśli się mylę, proszę mnie oświecić, z czym zwracam się zwłaszcza do
Dyrektora Wojciecha Hergemona, gdyż on chyba o projektach instytutu
wie najlepiej.
Mało w tym konkretów. Teraz by się przydało zestawienie - kto, kiedy,
w jakim zakresie to robił i ile za to dostał wg powyższych punktów?
Jeszcze jeden smaczek - co najmniej nieuzasadnienie wyglądają na tym
tle prezenty bożonarodzeniowe i wielkanocne ("Bonus świąteczny ;P",
"paczka świąteczna"), które TIH wysyłał swoim pracownikom. Nie
rozumiem, dlaczego wydano na ten cel równowartość obecnego
dofinansowania, tj. 10000 lt. No chyba, że istnieje jakieś szczególne
uzasadnienie, chętnie byśmy się dowiedzieli, kto to dostał i dlaczego
(konkretne prace i wkład w nie).
Wiele do życzenia pozostawia też historia bankowa Instytutu.
Wypadałoby, żeby tytuły przelewów były bardziej zrozumiałe niż "RD-S",
"PVOAC", "CMW", " ZWMR-HMZ zwrot", "X", "przyr", "PrKM", "zalezgle i
niestety niekompletne pensje, gdyz sie pieniadze skonczyly". Chyba nie
tak się prowadzi rachunek instytucji, która jest finansowana przez
skarb państwa.
(-) książę Jakub Bakonyi,
Prokurator Generalny.
W Twoim liście datowanym 26 listopada 2009 (21:15:21) można przeczytać:
> Wiele do życzenia pozostawia też historia bankowa Instytutu.
Wiele do życzenia pozostawia też sytuacja w jakiej jest Księstwo. Mało
jednak słychać oburzenia na ten stan rzeczy.
--
Pod skrzydłami Fenixa,
Matwiej diuk Skarbnikow
Wielki Mistrz Gellońskiego Zakonu Fenixa
Poseł
Wasza Cesarska Wola. Ale w takim wypadku dofinansowań być nie powinno.
A przynajmniej nie ze środków, które co miesiąc muszę oddawać państwu.
(-) książę Jakub Bakonyi.
Natomiast dzisiejszy pozew to jest totalne czepialstwo. Oczywiste
jest, że po prostu się pomyliłem. Uprzedzając - tak, umiem liczyć. To
przeoczenie. Napisałem: "równowartość obecnego dofinansowania, tj.
10000 lt". Pierwsza część nie zgadza się z drugą, co - dla mnie - jest
wystarczającym potwierdzeniem braku celowości.
Nie zmienia to jednak faktu, że - czy jest to kwota 10000 czy większa
- JEST to rozdawnictwo środków publicznych. Przypominam, że Teutonia
również otrzymuje dochód z kieszeni podatników. Więc fakt, czy były to
środki z centrali, czy z samorządu nie ma tutaj sugerowanego przez WCW
znaczenia. Natomiast sam podział, który WCW zaprezentował w Sądzie nie
jest do końca jasny - skąd mam wiedzieć, że TEN przelew był AKURAT, o
ironio, sfinansowany ze środków Teutonii? Wypadałoby to jakoś
zaznaczać, ale w trakcie, a nie po fakcie dokonanym. Wtedy to sobie
można wszystko powiedzieć.
Jeżeli natomiast chodzi o wypowiedzi diuka Skarbnikowa czy
wicehrabiego Czugały - nie twierdzę, że Panowie racji nie mają. Jednak
kryzys (o którym mowa jest kwestią uznania) czy nawet widmo
wyzerowania stanów kont bankowych NIE jest powodem do ignorancji i
siania chaosu. Nawet w chwilach największej destabilizacji powinniśmy
wszyscy dążyć do tego, by porządek został zachowany. W każdej kwestii,
a nie wybiórczo.
(-) książę Jakub Bakonyi.
W Twoim liście datowanym 27 listopada 2009 (17:11:14) można przeczytać:
> Jeżeli natomiast chodzi o wypowiedzi diuka Skarbnikowa czy
> wicehrabiego Czugały - nie twierdzę, że Panowie racji nie mają. Jednak
> kryzys (o którym mowa jest kwestią uznania) czy nawet widmo
> wyzerowania stanów kont bankowych NIE jest powodem do ignorancji i
> siania chaosu. Nawet w chwilach największej destabilizacji powinniśmy
> wszyscy dążyć do tego, by porządek został zachowany. W każdej kwestii,
> a nie wybiórczo.
Jak zamieszkiwałem w KS to właśnie były umażane wszystkie kredyty.
Państwo mnie nie nauczyło porządku tylko wybiórczości ;)