Gratuluję nam, czyli Starosarnmacji, przede wszystkim frekwencji. Luczie którzy zamieszkują w naszym regionie w zdecydowanej większości są osiągalni i przynajmniej w pewnym stopniu interesują się sytuacją w Księstwie.
>> Kochanych informacji nigdy za wiele > Jednakowoż myślę, a raczej sądzę, że GAP w agregatorze > to już lekkie przegięcie.
On tak przy testach został.
Zagadnienie w tym tkwi, że skrypt animacji nie oznacza innym kolorem nowych (także: nowo skomentowanych), a innym przejrzanych odsyłaczy. Z kolei umieszczenie GAP w agregatorze zdaniem niektórych deprecjonuje jego szczególny status. Tymczasowo więc GAP jest obecny kompromisowo w obu miejscach do czasu aż nie zapadnie nań ostateczny wyrok.
W wolnej chwili prawdopodobnie zrobię sondaż - jak tylko sobie przypomnę, jak się dodawało głosowania do artykułów w GAP (nowych czytelników uświadamiam, że również ta funkcjonalność jest obecna w najbardziej śledzikowej agencji prasowej polskiego mikroświata ;-)).
+ | + sen. pmk ______. --|-- Sarmacki Ruch Unitarny ~(_]----' Pif! Paf! + | + Centralize! /_(
"Zmarznięte dzieci nasze, bo Kedar zabrał im poddasze!" "Będziem żyli bez kultury, Filharmonii znikły mury!"
W dniu 26 stycznia 2010 23:28 użytkownik Matwiej Skarbnikow <skarbni...@wp.pl> napisał:
> Gratuluję nam, czyli Starosarnmacji, przede wszystkim frekwencji. > Luczie którzy zamieszkują w naszym regionie w zdecydowanej większości > są osiągalni i przynajmniej w pewnym stopniu interesują się sytuacją w > Księstwie.
> Wynik daje szansę której zmarnować nie możemy.
Mamy jakieś podwaliny pod ustrój samorządowy nowej prowincji?
-- + | + Jan via Teutończyk "janek.pl" ----|---- Sarmacki Ruch Unitarny + | + W Jedności siła!
>> Wynik daje szansę której zmarnować nie możemy. > Mamy jakieś podwaliny pod ustrój samorządowy nowej prowincji?
(Intro)
W trakcie przeszukiwania i analizy archiwum pod kątem artykułu do GAP zmieniłem zdanie na odcinku władzy wykonawczej. Starosarmację zawdzięczamy (myślę, że już można używać trybu orzekającego...) przede wszystkim diukowi Skarbnikowowi, który zasiał ziarno dwa lata temu. Nie wyobrażam sobie innego namiestnika.
(Meritum)
Wyobrażam sobie natomiast potrzebę podlegającego formalnej przynajmniej kontroli sejmiku szefa egzekutywy (od czarnej i bieżącej oboty). Innymi słowy, premier powinien istnieć jako odrębny organ władzy, zaś statut powinien wyraźnie stanowić, że "namiestnik może sprawować jednocześnie urząd premiera" (na okoliczność, gdyby ktoś uznał, że nie wypada namiestnikowi łączyć funkcji ;-)).
Namiestnik: dożywotni. Premier: wybierany co kadencję przez sejmik. Sejmik: składający się z trzech posłów, wybierany co trzy miesiące. Rząd: ministrowie mianowani przez namiestnika na wniosek premiera po zatwierdzeniu w sejmiku*. Naczelnicy miejscowości: odrębna ustawa, określająca tryb powoływania i odwoływania oraz zakres uprawnień i obowiązków.
* To może wydawać się zbędną procedurą, ale dążenie do maksymalnej efektywności może w przyszłości spowodować (dość naturalne...) pomijanie sejmiku i jego marginalizację. Mianowanie przez namiestnika ma zaś wymiar prestiżowy.
+ | + sen. pmk ______. --|-- Sarmacki Ruch Unitarny ~(_]----' Pif! Paf! + | + Centralize! /_(
"Zmarznięte dzieci nasze, bo Kedar zabrał im poddasze!" "Będziem żyli bez kultury, Filharmonii znikły mury!"
On 27 Sty, 10:59, Piotr Mikołaj <identyfikator.uzytkown...@gmail.com> wrote:
> W trakcie przeszukiwania i analizy archiwum pod kątem artykułu do GAP > zmieniłem zdanie na odcinku władzy wykonawczej. Starosarmację zawdzięczamy > (myślę, że już można używać trybu orzekającego...) przede wszystkim diukowi > Skarbnikowowi, który zasiał ziarno dwa lata temu. Nie wyobrażam sobie innego > namiestnika.
Żadnych takich. Wybory muszą być i to nie z jednym jedynym kandydatem. No i proponuje wrócić z dyskusją na Starosarmację .
W liście autorstwa Piotr Mikołaj, datowanym 27 stycznia 2010 (10:59:54), napisano:
> Starosarmację zawdzięczamy > (myślę, że już można używać trybu orzekającego...) przede wszystkim diukowi > Skarbnikowowi, który zasiał ziarno dwa lata temu. Nie wyobrażam sobie innego > namiestnika. > Namiestnik: dożywotni. Premier: wybierany co kadencję przez sejmik.
Z całym uznaniem dla umiejętności przywódczych diuka Skarbnikowa, ale mam obawy, że gdy na fotelu namiestnika zasiądzie osoba związania przez bardzo długi czas z Gellonią i nią władająca, to obywatele z Terytorium Koronnego mogą się poczuć trochę zdominowani. TerKor nie ma, niestety, tak wykształconej kultury jak Gellonia. Nasze miasta nigdy nie były zintegrowanane w stopniu pozwalającym na nazwanie ich prawdziwą prowincją.
Mowa była o połączeniu dwóch prowincji, a nie o inkorporacji miast TerKoru przez Gellonię i zmianie nazwy tejże.
Namiestnik powinien być względnie neutralny. Niestety, takiego trudno znaleźć - toteż uważam, że Prezydent/Namiestnik wybierany np. co pół roku w wyborach powszechnych, dzierżący pełnię władzy wykonawczej przez ograniczoną czasowo kadencję to najlepsze rozwiązanie. -- Pozdrawiam, Mateusz Cezar
> Z całym uznaniem dla umiejętności przywódczych diuka > Skarbnikowa, ale mam obawy, że gdy na fotelu namiestnika > zasiądzie osoba związania przez bardzo długi czas z > Gellonią i nią władająca, to obywatele z Terytorium > Koronnego mogą się poczuć trochę zdominowani.
Rozumiem linię, lecz:
1mo. Ja jestem z Terytorium Koronnego. Przeprowadziłem się przed referendum, gdyż w warunkach jednej prowincji będę mógł działać spokojnie na jej rzecz z mojego rodzinnego miasta. Nie czułbym się zdominowany, więc może nie ekstrapolujmy...
2do. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której namiestnikiem nie będzie ktoś długo związany z jednym lub drugim regionem. Nie wybierzemy przecież nieznanej osoby na najwyższy urząd w państwie. Z jednej strony mamy "gellonizację", z drugiej możliwe głosy o wykorzystywaniu przez miasta koronne dwukrotnej przewagi liczbowej. Tak więc tę linię bym odrzucił, bo zawsze prowadzi ona do "złego" wyniku. (Rotacyjny namiestnik z kolei osłabiałby połączenie...)
> Namiestnik powinien być względnie neutralny. Niestety, > takiego trudno znaleźć - toteż uważam, że Prezydent (...)
Fuj. (BP, MSPANC)
> Namiestnik wybierany np. co pół roku w wyborach powszechnych, > dzierżący pełnię władzy wykonawczej przez ograniczoną > czasowo kadencję to najlepsze rozwiązanie.
Nie widzi mi się powszechny wybór szefa rządu. Ten model prowadzi do sytuacji "zrzucamy wszystko na jednego człowieka i mamy święty spokój". Ustrój starosarmacki powinien zaś podkreślać, cytując poetę, "wielki zbiorowy obowiązek". Więc - parlamentaryzm, kolektywizm, debatyzm.
+ | + sen. pmk ______. --|-- Sarmacki Ruch Unitarny ~(_]----' Pif! Paf! + | + Centralize! /_(
"Zmarznięte dzieci nasze, bo Kedar zabrał im poddasze!" "Będziem żyli bez kultury, Filharmonii znikły mury!"
> Nie widzi mi się powszechny wybór szefa rządu. Ten model prowadzi > do sytuacji "zrzucamy wszystko na jednego człowieka i mamy święty > spokój". Ustrój starosarmacki powinien zaś podkreślać, cytując > poetę, "wielki zbiorowy obowiązek". Więc - parlamentaryzm, > kolektywizm, debatyzm.
Po pierwsze - naprawdę, nie ma żadnego sporu między "terkorowością" a "gellońskością". Ja się w Starosarmacji JUŻ czuję dobrze ;-))) Po drugie - pilnie potrzebujemy "władz tymczasowych". Mogą być to dotychczasowe władze Gellonii + Terkoru. Po trzecie - jak najszybciej trzeba ustalić zasady tworzenia nowych władz. I ja bym wolał, by nie iść na łatwiznę: Namiestnik, Sejmik, Ministrowie. Może jakoś uwypuklić naszą Starosarmackość, bez zbytniej przesady, ale jednak?... Po czwarte - może Zakon Feniksa by pomyślał i o sobie jakoś (w kategorii "mafia szlachecka" na przykład). Pozdrowienia,
--
Diuk Piotr Kościński jeszcze Kanclerz Gellonii i Zakonu Feniksa Przewodniczący Rady Miejskiej m. Fer
> Po trzecie - jak najszybciej trzeba ustalić zasady tworzenia > nowych władz. I ja bym wolał, by nie iść na łatwiznę: > Namiestnik, Sejmik, Ministrowie. Może jakoś uwypuklić > naszą Starosarmackość, bez zbytniej przesady, ale jednak?...
Piszesz tutaj o nazewnictwie, czy trybie powoływania i odwoływania?
+ | + sen. pmk ______. --|-- Sarmacki Ruch Unitarny ~(_]----' Pif! Paf! + | + Centralize! /_(
"Zmarznięte dzieci nasze, bo Kedar zabrał im poddasze!" "Będziem żyli bez kultury, Filharmonii znikły mury!"
> Piszesz tutaj o nazewnictwie, czy trybie powoływania i odwoływania?
Nazewnictwo głównie. Oczywiście, tryb powoływania i uprawnienia są kluczowe, ale nazewnictwo też. Gellonia już miała kiedyś "staropolskie", ale się jakoś "przejadły", a akty prawne pisane staropolszczyzną były ciut męczące... JAKAŚ oryginalność w ramach Sarmacji jest potrzebna... Kiedyś, dawno, była np. sugestia wzorowania się na USA (czy może stanach amerykańskich): np. gubernator + sekretarz stanu, Kongres lyb Izba Reprezentantów... Pozdrowienia,
--
diuk Piotr Kościński Minister Dziedzictwa Narodowego Księstwa Sarmacji Prezes Sarmackiego Ruchu Unitarnego Kanclerz Gellonii i gellońskiego Zakonu Feniksa Kontradm., Dowódca Książęcej Marynarki Wojennej
> Piszesz tutaj o nazewnictwie, czy trybie powoływania i odwoływania? > Nazewnictwo głównie. (...) Gellonia już miała kiedyś "staropolskie", > ale się jakoś "przejadły", a akty prawne pisane staropolszczyzną > były ciut męczące...
Bo ja wiem, czy przejadły? Na pewno to jest dobry wzór, z którego warto czerpać. Staropolszczyzny, przeciwnie, w najmniejszym stopniu nie rekomenduję. Co to za fun, jak trzeba konstrukcję każdego zdania sprawdzać pod kątem zgodności z wzorcem. :-)
+ | + sen. pmk ______. --|-- Sarmacki Ruch Unitarny ~(_]----' Pif! Paf! + | + Centralize! /_(
"Zmarznięte dzieci nasze, bo Kedar zabrał im poddasze!" "Będziem żyli bez kultury, Filharmonii znikły mury!"
Ad multos annos Piotr, w Pani/Pana li cie datowanym 27 stycznia 2010 (10:59:54) mo na przeczyta :
PM> (Intro)
PM> W trakcie przeszukiwania i analizy archiwum pod k tem artyku u do GAP PM> zmieni em zdanie na odcinku w adzy wykonawczej. PM> Starosarmacj zawdzi czamy PM> (my l , e ju mo na u ywa trybu orzekaj cego...) przede wszystkim diukowi PM> Skarbnikowowi, kt ry zasia ziarno dwa lata temu. PM> Nie wyobra am sobie innego PM> namiestnika.
PM> (Meritum)
PM> Wyobra am sobie natomiast potrzeb podlegaj cego formalnej przynajmniej PM> kontroli sejmiku szefa egzekutywy (od czarnej i bie cej oboty). Innymi PM> s owy, premier powinien istnie jako odr bny organ w adzy, za statut PM> powinien wyra nie stanowi , e "namiestnik mo e PM> sprawowa jednocze nie urz d PM> premiera" (na okoliczno , gdyby kto uzna , e nie wypada namiestnikowi PM> czy funkcji ;-)).
PM> Namiestnik: do ywotni. Premier: wybierany co PM> kadencj przez sejmik. Sejmik: PM> sk adaj cy si z trzech pos w, wybierany co trzy miesi ce. Rz d: PM> ministrowie mianowani przez namiestnika na wniosek PM> premiera po zatwierdzeniu PM> w sejmiku*. Naczelnicy miejscowo ci: odr bna ustawa, okre laj ca tryb PM> powo ywania i odwo ywania oraz zakres uprawnie i obowi zk w.
PM> * To mo e wydawa si zb dn procedur , ale d enie do maksymalnej PM> efektywno ci mo e w przysz o ci spowodowa (do naturalne...) pomijanie PM> sejmiku i jego marginalizacj . Mianowanie przez PM> namiestnika ma za wymiar PM> presti owy.
Popieram r koma, nogoma, oraz czym si tylko b d zdolny.
Pies. Kot. Szkot.
-- Pozdrawiam, A0060 JA "(_x_)" Pawe Szermi ski
---------------------------------------------------------------------- Sprawdz warunki na drogach! Kliknij >>> http://link.interia.pl/f259f