On 7 Sty, 20:04, Stary Wiarus <sta...@gmail.com> wrote:
> Do kraju, w którym można wydać zarządzenie NFZ z intencją prostą i
> czytelną jak budowa cepa - redukcji leczenia pacjentów onkologicznych
> terapiami niestandardowymi, bo przedłuzanie życia tym chorym, którzy
> wszak i tak kiedyś umrzeć muszą, za drogo państwu wychodzi.
>
> Do kraju, w którym można następnie bezczelnie twierdzić w twarz ludziom
> skazanym przez państwo na śmierć, płaczącym na telewizyjnych ekranach,
> że winni są głupi lekarze, bo nie pojęli intencji geniuszy
> administracji państwowej z NFZ, która to intencja wcale nie taka była,
> jak w rozesłanej bumadze expressis verbis napisano.
>
> Do kraju, w którym, kiedy takie wyjaśnienie wzbudza uzasadnioną furię
> opinii publicznej, przedstawia się całe zdarzenie jako "niedoskonałość
> urzędniczą".
>
> Do kraju, w którym dobry car wzywa złego czynownika na dywan, a
> wezwawszy, zamiast zdjąć faceta odpowiedzialnego moralnie i prawnie za
> próbę masowego zabójstwa, przekazać sprawę prokuraturze, i upewnić się
> że nikt tego człowieka więcej w sektorze publicznym nie zatrudni -
> wymierza mu, na nie wiadomo jakiej podstawie prawnej, grzywnę tronową w
> wysokości jednomiesięcznej pensji. Brutto, jak tryumfalnie zachłystuje
> się prasa.
>
> Emigranci, jeśli nie chcecie na dnie z honorem lec dla większej chwały
> urzędników okupujących wasz kraj - pardon, kiedyś wasz, teraz ich - nie
> wracajcie.
>
> Procedura naturalizacji cudzoziemca, obywatela innego kraju
> członkowskiego Unii, w Wielkiej Brytanii, to jest pomnik prostoty i
> logiki w porównaniu z manewrami pijanego władzą i bezkarnością węża,
> wykonywanymi przez (niegdyś) wasze państwo, które wasze pieniądze
> weźmie chętnie, ale do niczego w zamian się nie poczuwa, z
> przestrzeganiem własnego prawa włącznie. Nota bene, taki właśnie jest
> klasyczny afrykański model korupcyjny.
>
> Nie jestem w stanie tego, co się zdarzyło, określić lepiej, niż wielki
> George Orwell, w cytacie bardzo na czasie przypomnianym przez bogutę
> (kto nie wie, kto to boguta, niech się zapozna, boguty.salon24.pl)
>
> O motłochu, czyli osobach, które "nie posiadają niczego, oprócz egoizmu
> i zaledwie odrobiny umiejętności", a zastanawiają się - jak zostać
> Napoleonem? - tak pisze George Orwell:
>
> "Pozostaje zawsze jedno wyjście:
> u c i e c z k a w n i k c z e m n o ś ć (podkr. autora). Czyńcie zawsze
> to, co zaszokuje innych i wyrządzi im krzywdę. W wieku pięciu lat
> zepchnijcie chłopca z mostu, uderzcie starego doktora końskim batem po
> twarzy rozbijając mu okulary - albo przynajmniej marzcie sobie, że
> wyrządzacie te rzeczy. W dwadzieścia lat później dłubcie nożyczkami w
> oczodołach zdechłych osłów. Czyniąc tak zawsze można mieć poczucie
> własnej oryginalności. No i w końcu to się opłaca! Wiąże się ze
> znacznie mniejszym ryzykiem niż zbrodnia."</sp Koniec cytatu.