Czas między iteracjami

1 view
Skip to first unread message

kobe

unread,
Oct 1, 2008, 5:11:20 PM10/1/08
to Polish Agile User Group
Witam,

zastanawiam się jak wygląda u was czas między iteracjami.
U mnie wygląda to tak, że prezentujemy efekty klientowi, który zawsze
ma jakieś zastrzeżenia, potem retrospekcja, przebudowa backlogu,
zaplanowanie iteracji, ewentualny dzień na własne "zabawy" i ogień.
Ostatnio doszliśmy jeszcze do wniosku, że warto przed rozpoczęciem
nowej iteracji przedstawić klientowi szkice nowych interfejsów i na
tej podstawie w ogóle szacować/przebudowywać backlog i planować
iterację.
W międzyczasie pomiędzy jedną iteracją a drugą wciskane są nam (jest
jeden zespół) poprawki (1-2 dniowe) do wcześniejszych projektów.
Niestety rozbija to rytm pracy.

Czy dajecie sobie czas między iteracjami na wymyślanie architektury,
logiki, struktury baz itp?

--
pozdrawiam
kobe

Michał Ostruszka

unread,
Oct 2, 2008, 2:22:26 AM10/2/08
to polish-agil...@googlegroups.com
U nas jest tak, że podczas iteracji spotykamy się na w sumie 2-3 h
jeśli jest coś do przedystkutowania (właśnie nowe interfejsy,
funkcjonalności, zarys architektury itp). Nie jest to czas między
iteracjami. W zasadzie czasu między iteracjami nie ma, ewentualnie to
co pozostało po koniecznych spotkaniach w ciągu dnia (demo,
retrospekcja, planowanie). Jesteśmy stosunkowo małym zespołem więc to
też trochę szybciej idzie. Co do czasu na szacunki nowych
funkcjonalności i zmiany w backlogu, poneiważ jesteśmy zespołem w
pewnym sensie również utrzymaniowym (co wiąże się z dużo bardziej
dynamicznymi zmianami product backlogu), spotykamy się raz w trakcie
iteracji żeby z PO przejrzeć rzeczy które są na bieżąco, i by
odpowiednio przy naszej pomocy mógł ustawić priorytety w backlogu na
następną iterację. Dzięki temu od razu wiemy co znajdzie się w
następnej iteracji.

2008/10/1 kobe <lma...@gmail.com>:

--
Michał Ostruszka
http://www.michalostruszka.pl

Krzysztof Kwiatkowski

unread,
Oct 2, 2008, 5:55:47 AM10/2/08
to polish-agil...@googlegroups.com
Mowisz, ze jestescie zespolem utrzymaniowym. Zdarzaja sie wam takie sytuacje, ze trzeba cos zrobic "na szybko", a wczesniej te rzeczy nie byly uwzglednione w planowaniu? Jesli tak, to mozesz powiedziec jak sobie z nimi radzicie, zeby nie rozbijac sprintu za bardzo?

Michał Ostruszka

unread,
Oct 2, 2008, 6:02:40 AM10/2/08
to polish-agil...@googlegroups.com
Jasne że się zdarzają niestety. Najpierw kombinujemy tak jakby tu tego
nie robić, odłożyć do następnej iteracji, ewentualnie zrobić
tymczasowe obejście do końca iteracji w ciągu godziny lub dwóch (co
nieznacznie wpłynie na iterację), ale jeśli się nie da to siadamy,
estymujemy ten większy problem i niestety robimy wrzutkę do iteracji.
To w późniejszym czasie przeważnie powoduje, że coś innego wypada z
iteracji kosztem tego "pożaru". Dlatego nasz burndown oprócz idealnej
i rzeczywistej linii zawiera jeszcze liczbę godzin wrzutek danego dnia
(obecnie w postaci słupków). Trochę to przeszkadza, ale cóż - nie ma
wyjścia.

2008/10/2 Krzysztof Kwiatkowski <krzysiek.k...@gmail.com>:

--
Michał Ostruszka
http://www.michalostruszka.pl

Michał Ostruszka

unread,
Oct 2, 2008, 6:04:40 AM10/2/08
to polish-agil...@googlegroups.com
Oczywiście ze sprintu jeśli trzeba usuwać to usuwamy tak by nadal mieć
możliwość zrealizowania celu iteracji. Czasami jest to jakiś dokument
do napisania, który nie jest aż tak ważny, czasami to kilka fixów
niekrytycznych, czasami mniejszy kawałek funkcjonalnosci albo
refaktoringu (z ciężkim sercem odrzucany) itp...

2008/10/2 Krzysztof Kwiatkowski <krzysiek.k...@gmail.com>:

--
Michał Ostruszka
http://www.michalostruszka.pl

Jakub Dziwisz

unread,
Oct 2, 2008, 6:23:13 AM10/2/08
to polish-agil...@googlegroups.com
Czesc,

ja do tego moge dorzucic inny pomysl. Glownym zadaniem zespolu, w ktorym obecnie pracuje jest analiza i "drazenie" danych. Oprogramowanie, ktore budujemy jest dla nas wazne, ale nie jest celem samym w sobie.

Notorycznie zdarza sie, ze klienci nas dopytuja "czemu wystapila taka sytuacja na rynku? jak bedzie sie to rozwijac?", "a jak wyglada ta sytuacja pod innym katem?". I sa to rzeczy pilne, ktorych nie mozna przelozyc o tydzien lub dwa, bo wtedy beda juz nieaktualne.

Mimo wszystko staramy sie wykorzystac z metod Agilowych ile sie da.
  - w iteracji planujemy ok. 20% luzu (liczba wynikla z doswiadczenia),
  - w trakcie iteracji, niestety, zwykle dorzucamy troche historyjek, ale jest wyzej wymieniony bufor,
  - dopiero gdy bufor sie wypelni, negocjujemy z klientami co chca wyrzucic.

Poki co dziala nie najgorzej.

Pozdrawiam,
Kuba.


2008/10/2 Michał Ostruszka <michal.o...@gmail.com>
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages