Chciałbym zorganizować warsztaty w celu nauki SCRUMa, np. pieczenie
ciasta, czy też budowanie czegoś z klocków. Pomysł podsunął mi Tomasz
Łasica na ostatniej Warsjawie. Czy możecie mnie nakierować na jakieś
materiały w sieci? Jakieś wskazówki w tym temacie?
Pozdrawiam
--
Lukasz
http://www.lenart.org.pl/
Swietny pomysl!
Prosze jednak pamietac, ze pieczenie chleba jest dobrze zdefiniowanym
procesem i nie potrzeba go robic iteracyjnie, chyba ze celem jest
znalezienie najlepszego przepisu do wypieku chleba, ktory spelnialby
wymogi klienta, ktory to sam do konca jeszcze nie wie czego chce,
oprocz tego, ze produkt ma byc dobry. Nawet wowczas kazda iteracja
bylaby nowym chlebem, co nie barzo sie trzyma kupy jako metafora do
programowania. Tez nie wiele mozna wymyslec jesli chodzi o cechy czy
tez wlasnosci chleba, ktore mozna zaimplementowac wstepnie i potem
rozbudowac w dalszej fazie.
Z budowaniem moze byc lepiej, gdyz klocki mozna zdjac i przyczepic
gdzie indziej... chociaz tez nie bardzo sie to wszystko trzyma razem
(moim zdaniem), bo domy tez sie buduje wedlug dobrze zdefiniowanych
wymogow, czego nie mozna powiedziec o wiekszosci softu.
Prosze spojrzec na ponizsze linki - moze cos ciekawego znajdziecie.
http://blog.xebia.com/2008/05/14/scrum-basics-using-fun-games/
http://www.xp.be/xpgame.html
Pozdrawiam i powodzenia!
--
Daniel Drozdzewski
2009/11/3 Daniel Drozdzewski <daniel.dr...@gmail.com>:
> Z budowaniem moze byc lepiej, gdyz klocki mozna zdjac i przyczepic
> gdzie indziej... chociaz tez nie bardzo sie to wszystko trzyma razem
> (moim zdaniem), bo domy tez sie buduje wedlug dobrze zdefiniowanych
> wymogow, czego nie mozna powiedziec o wiekszosci softu.
Pomysł "gier i zabaw" celem przybliżenia Scruma jest bardzo dobry, to
świetny sposób poćwiczenia na wesoło. Od organizatora wymaga jednak
nienagannego przygotowania, aby z zabawy nie zrobił się chaos albo
coś, co założeń Scruma nie przypomina :)
Co do klocków, to widzę je dużo bardziej niż pieczenia chleba (tu
pomimo zamiłowania do gotowania nie mam pomysłu na przeniesienie tego
w Scrumowe realia ;)). Można przyjąć, że budujemy np. zagrodę wiejską
- musimy postawić chatę, stajnię, obórkę (czyli różne budynki),
zbudować płot i udekorować roślinnością ;) Rozszerzenie budowy na
różne elementy (jak wyżej) daje nam możliwość rozłożenie jej na
iteracje, a stąd do Scruma już blisko.
Daniel, nie bardzo rozumiem, jaki problem jest z tym, że klocki można
przesuwać - możesz przybliżyć, co masz na myśli?
Pozdrawiam,
Katarzyna Rogowska
--
* http://www.scrumalliance.org/profiles/67837-katarzyna-rogowska
*
* http://kasiaro.jogger.pl
Trochę przygasiliście mój zapał w tym temacie :-(
Obecnie nie wiem co o tym myśleć, jednak ciągle uważam, że jest to
dobry sposób na poznanie Scruma dla kogoś kto nie miał z nim wcale do
czynienia. Zastanawiam się na ile potrzebna jest w tym wszystkim osoba
z doświadczeniem - taki Scrum Coach? Czy nie będzie to ograniczeniem z
drugiej strony? Z tego co pamiętam to nawet sami pomysłodawcy mówią,
aby brać ze Scuma to co jest nam potrzebne i przydatne. Osoba Coacha
będzie narzucać pewien styl myślenia i działania, co niekoniecznie
będzie odpowiadać ludziom / zespołowi.
Chodzi mi w pewnym stopniu o "wyzwolenie" w ludziach aktywności i
odpowiedzialności za swoje decyzje / czyny i taka zabawa może temu
właśnie sprzyjać.
2009/11/12 Lukasz Lenart <lukasz...@googlemail.com>:
> Trochę przygasiliście mój zapał w tym temacie :-(
Brałam udział w czymś takim i gorąco zachęcam, by nie tracić zapału :)
> Obecnie nie wiem co o tym myśleć, jednak ciągle uważam, że jest to
> dobry sposób na poznanie Scruma dla kogoś kto nie miał z nim wcale do
> czynienia. Zastanawiam się na ile potrzebna jest w tym wszystkim osoba
> z doświadczeniem - taki Scrum Coach? Czy nie będzie to ograniczeniem z
> drugiej strony? Z tego co pamiętam to nawet sami pomysłodawcy mówią,
> aby brać ze Scuma to co jest nam potrzebne i przydatne. Osoba Coacha
> będzie narzucać pewien styl myślenia i działania, co niekoniecznie
> będzie odpowiadać ludziom / zespołowi.
Moim zdaniem obecność i nadzór osoby znającej Scruma jest niezbędny,
bo jak inaczej zapewnisz, że "bawisz" się zgodnie z założeniami Scrum?
W trakcie gry pojawiają się pytania, wątpliwości, czasem dyskusje -
sami nowicjusze ich nie rozwiążą.
Istotniejszą kwestią byłoby jak dla mnie - kogo wybrać na taką osobę
(Couch, mentor, zwał jak zwał), aby uczestnicy gry skorzystali z niej
jak najwięcej.
Pozdrawiam i popieram ;)