Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

życie dla przyjemności rodzi rozpacz

22 views
Skip to first unread message

r_ahimsa_...@poczta.onet.pl

unread,
Oct 16, 2011, 4:41:39 AM10/16/11
to
"Kierkegaard określił taką postawę jako tragedię życia dla przyjemności.
Przyjemność jest jednak ze swej natury ograniczona w czasie. W którymś momencie
się zaczyna, kiedyś osiąga swój szczyt, a w końcu znika. Można, w zasadzie,
wyobrazić sobie wieczny ciąg rozkoszy następujących szybko po sobie; nie można
natomiast wyobrazić sobie, że którakolwiek z nich będzie trwała wiecznie. Jeśli
jednak przyjemność jest z natury ograniczona przez czas, który nieustannie
płynie naprzód, życie skoncentrowane wyłącznie na miłych doznaniach jest skazane
na rozpacz, albowiem, jak to wyraża Kierkegaard: "Jeśli chwila jest wszystkim,
jest ona niczym".
Jednocześnie - co ważne - każda przyjemność, nawet krótkotrwała, dostarcza
człowiekowi tylko tyle "paliwa", że ma siłę pragnąć kolejnej przyjemności. Tym
samym owo nienasycenie pcha człowieka nieustannie do przodu, utrzymując go w
stanie niepokoju i napięcia, które bardzo utrudnia jakiekolwiek rozmyślanie nad
beznadziejnością własnej sytuacji."
(D. i A. von Hildebrand)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

jancio

unread,
Oct 27, 2011, 10:44:19 AM10/27/11
to
W dniu 2011-10-16 10:41, r_ahimsa_...@poczta.onet.pl pisze:
> "Kierkegaard określił taką postawę jako tragedię życia dla przyjemności.
[...] które bardzo utrudnia jakiekolwiek rozmyślanie nad
> beznadziejnością własnej sytuacji."

Oczywiście. Małpki bonobo i hedoniści z gatunku Homo Sapiens są okropnie
nieszczęśliwymi istotami. Tak nieszczęśliwymi, że w końcu, gdy zdolność
do przeżywania przyjemności się skończy - umrą.

Co innego jogini i buddyści. Są niemal tak szczęśliwi jak, dajmy na to,
drzewo albo kamień. Albo zahibernowany na zimę niedzwiedź.
Po prostu wzór szczęścia i dobrego przeżycia życia. Taki przewzorowy
wzór, że nie umierają jak nastawione na endorfinowy raj zwierzeta, tylko
z godnością przemieszczają swój kosmiczno-wibrujący(bez przyjemności)
byt do innego, dopiero budującego się ciała.

Mam tylko pytanie, dlaczego - skoro tak panicznie boją się świata, a
zwłaszcza tego że wyciągając rękę do ciepła mogą się poparzyć - dlaczego
tak zwyczajnie nie popełnią masowo samobójstwa...ach, nie wolno, karma,
tak tak, ale przecież można wyjść bez wody na pustynię i iść aż do
wyczerpania...aż powrót stanie się niemożliwy. To nie samobójstwo, a
niejako załatwia problem bolesnej egzystencji?
Dlaczego tak nie zrobisz Ty?

Czy nie aby dlatego, że są zbyt leniwi żeby wstać i iść, i zbyt
tchórzliwi żeby zrobić cokolwiek poza "rozmyślaniem nad beznadziejnością
własnej sytuacji"?
pytam bez nadziei na odpowiedź, ale skoro jestes jedynym bytem który tu
jeszcze pisze to...to czuj się adresatem :)
--
Janci0⏠⎝⏠⏝⏠⎠@news

Bischoop

unread,
Jul 19, 2017, 1:53:14 PM7/19/17
to
Eh tam, trza cieszyc sie zyciem a nie narzekac :-)
0 new messages