Google Groups Home
Help | Sign in
Message from discussion "Nie ma w Biblii" - protestancki sofizmat
The group you are posting to is a Usenet group. Messages posted to this group will make your email address visible to anyone on the Internet.
Your reply message has not been sent.
Your post was successful
Jan  
View profile
 More options Oct 20 2001, 6:47 pm
Newsgroups: pl.soc.religia
From: "Jan" <j...@cdgry.com>
Date: Sun, 21 Oct 2001 00:49:06 +0200
Local: Sat, Oct 20 2001 6:49 pm
Subject: Re: "Nie ma w Biblii" - protestancki sofizmat

Użytkownik "CEOofChoA" <webmas...@KILL-ALL-SPAM.apologetyka.com> napisał w
wiadomości news:gbc3tt4gfg4qod9uqftkuokt1m5u25jh8f@4ax.com...

> On Sat, 20 Oct 2001 12:55:49 +0200, "Jan" <j...@cdgry.com> wrote:

> >Zauwazmy, ze w przypadku nas katolikow, o wartosci Nowego Testamentu
> >jako "ksiegi" autorytatywnej i natchnionej decyduje orzeczenie wladzy
> >koscielnej.

> Zaraz ci wykażę że wcale nie jesteś w lepszej sytuacji od
> protestantów.

Nie wykazuje ze jestem w lepszej, tylko wykazuje, ze protestanci sa w mniej
wiecej takich samych dylematach jak ja ze swym rzymskim katolicyzmem w
pewnych kwestiach.

Otóż dla każdego prawowiernego obrońcy rzymskiej wiary,

> orzeczenia władzy kościelnej nie mają żadnej wartości o ile nie są to
> orzeczenia obwarowane klauzulami ex-cathedra. Wszelkie inne
> twierdzenia, jakkolwiek mocno byłyby gloszone nie są z def. nieomylne.
> Można je zatem potraktować jako stek bezwartościowych słów, które
> każdy prawdziwy katolik nie musi zbytnio brać sobie do serca.

No wiec traktuj, nikt Ci nie zabrania. Ja jednak pisalem o czyms innym: skad
wiadomo, co w ogole brac do serca? Kto okresla, ktore nauki sa obowiazujace,
a ktore nie?

> Aby więc jakiekolwiek "orzeczenia władzy kościelnej" były
> twierdzeniami na których każdy rzymski katolik może w pełni polegać,
> muszą to być orzeczenia ex-cathedra. Wszelkie inne orzeczenia
> rzymskiego pontiffu to bajania i ludzkie tradycje - nie chroni ich
> klauzula boskiej nieomylności.

Tluczesz ciagle to samo. A ten watek jest o czym innym tak w ogole.

> Rzymscy apologeci wyszkoleni w sofistyce za pomocą ekwiwokacji
> mieszają  pojęcia i przemycają  ukryte założenia. Po pierwsze,
> nadużywają słowa "kościół", podczas gdy na myśli mają tylko biskupa
> Rzymu i to tylko w tych sytuacjach kiedy się wypowiada ex-cathedra.
> Wszelkie inne sytuacje, inni biskupi, synody, sobory nie są (w oczach
> syna rzymskiej wiary) nieomylne. Nie są one więc wiele warte jako
> pewnik wiary.

Ten watek jest nie o tym.

> Po drugie, przemyca się założenie, że biskup Rzymu był tym, który mocą
> swojego orzeczenia ex-cathedra orzekł które księgi są natchnione a
> które nie. Rzymski sofista ukrywa to, że za słowem "kościół" ma na
> myśli "papieża". Dlaczego? Ano dlatego, że wtedy miałby spore problemy
> z dowiedzeniem, że kanon NT został sformułowany przez biskupa Rzymu za
> pomocą autorytarnego orzeczenia ex-cathedra.

Ja sprawy tak nie stawialem. Otoz pierwszy wypowiedzial sie na ten temat
Atanazjusz. Po nim zatwierdzily to Sobory, ktore Rzym sobie uznal. Tak czy
inaczej nadal nie dobrze, bo Sobory Cie chyba nie obowiazuja? A moze
uznajesz je za wiazace? Problemow jest wiecej. Dlaczego akurat te orzeczenia
ztradycji maja obowiazywac, skoro inne Koscioly zalozone rowniez przez
uczniow Apostolow widzialy sprawe nowotestamentalnego autorytetu odmiennie?
Konkrety i zrodla juz dawalem.

> Po trzecie, rzymscy katolicy zakładają że skoro "kościół" rozpoznał
> właściwie to, co natchnione, to tym samym jest on nieomylny w innych
> kwestiach i może ów kanon poszerzać o swoje wymysły.

Gdzie tak zakladalem? Mam napisac jeszcze raz swoj post? Nizej kasuje
wszystkie te miejsca ktore przypisuja mi twierdzenia jakich nie podalem.

[.....]

> >Zauwazmy, ze Jezus nigdzie nie kazal spisac swoich slow. Apostolowie a
> >raczej predzej ich uczniowie cos tam czasem skrobali do pierwszych gmin,
ale
> >tez nie pozostawili po sobie spisu ksiag jakie mialy obowiazywac w
przyszlosci
> >wierzacych jako jedyna norma wiary. W ogole nie mowili o swych pismach
jako
> >obowiazujacej normie wiary, ktora miala byc uznawana po ich smierci. Nie
> >mowia takze nigdzie, ze slowa Jezusa nalezy umiescic w Ewangeliach.

> Nie wiem czy Janek L. udaje czy faktycznie nie zna Biblii. Otóż w
> czasach Apostołów Chrystusa Słowo Boże było głoszone wpierw ustnie, a
> potem ustnie i pisemnie.

Skad wiadomo co jest owym "slowem Bozym"?

 Te pisma które przekazywali Apostołowie

> posiadały autorytet dlatego, że pochodziły od Apostołów, a nie dlatego
> że były spisane czy wypowiedziane.

Daj sobie lepiej spokoj. Nawet ani jedna Ewangelia nie pochodzi od
Apostolow, a zreszta nawet nie ma o tym w samym Pismie. "Ewangelia Mateusza"
na pewno nie pochodzi od Mateusza, bo on jako swiadek naoczny pisalby co
widzial tymczasem tekst jest kompilacja korzystajaca z Marka z czym sie juz
zaden biblista nie kloci. Mozemy co najwyzej mowic o sklejankach. Nie
wspomne o liscie do Hebrajczykow, i innych, ktore tez nie okreslaja swego
pochodzenia. Prawdopodobienstwo ze spadly od Apostolow jest rowne
prawdopodobienstwu ze spadly z nieba.

SPISANE słowa Apostołów posiadały

> jednak taki sam autorytet jak słowa, które Apostołowie głosili
> bezpośrednio.

j.w.

Dla przykładu parę cytatów:

> Ef 3:2-5 Bw  "bo zapewne słyszeliście o darze łaski Bożej, która mi
> została dana dla waszego dobra, (3)że przez objawienie została mi
> odsłonięta tajemnica, JAK TO POWYŻEJ KRÓTKO OPISAŁEM. (4)
> CZYTAJĄC  TO, możecie zrozumieć moje pojmowanie tajemnicy
> Chrystusowej, (5)która nie była znana synom ludzkim w dawnych
> pokoleniach, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym
> apostołom i prorokom,"

I slowa "krotko opisalem" oznaczaly wedle niego dzisiejsze 27 ksiag?

> J 20:31 Bw  "te zaś są SPISANE, abyście wierzyli, że Jezus jest
> Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego."

Nie zartujmy, przeciez w calej tej Ewangelii nawet nie ma ze to pisal
Apostol Jan, wiec Twe powyzsze slowa, ze

słowa Apostołów posiadały

> jednak taki sam autorytet jak słowa, które Apostołowie głosili
> bezpośrednio

tycza sie tej Ewangelii jako "apostolskiej" najwyzej z zalozenia bo ona sama
nie mowi o sobie, ze to jakis Apostol pisal. Skad wiesz kto to pisal, skoro
uznajesz tylko Biblie a Biblia nie mowi kto to pisal? Z Twojego punktu
widzenia to powinna byc pusta lektura bez autora. Apokryf, ktory ma zreszta
platonskie elementy obecne tez u Filona i jest po brzegi wypelniony motywami
gnostyckimi.  Zawsze trzeba sie wiec bedzie odwolac do kogos z zewnatrz zeby
okreslic kto to pisal, a ci z zewnatrz nie byli wcale zgodni, ze to pisal
Jan. I tu zaczyna sie dla protestantow taki sam dylemat jaki maja katolicy
odnosnie tego ktore tradycje wybrac jako wiarygodne. Jesli uznajesz tylko
nauke Apostolska to daj taka Ewangelie, ktora by stwierdzala, ze to pisal
Jan albo inny apostol (i powodzenia w szukaniu zycze). Rownie dobrze taki
fragmencik moglbys przytoczyc z jakiegos Apokryfu gnostyckiego, co wcale nie
oznacza, ze kogos to wiaze.  Hermas to nawet mniemal, ze Bog przez niego
mowi a zeby bylo smieszniej to Hermas nawet byl uwazany za kanon wsrod
chrzescijan II wieku.

> 1Kor 14:37 Bw  "Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary
> Ducha, niech uzna, że TO, CO WAM PISZĘ, JEST PRZYKAZANIEM
> PAŃSKIM;"

Nie napisal jednak, ze caly jego list jest przykazaniem panskim a w 7:12
niniejszego listu nawet wyraznie to wykluczyl.

> 1Tm 3:14-15 Bw  "PISZĘ do ciebie w nadziei, że rychło przyjdę do
> ciebie; (15)gdyby jednak przyjście moje się odwlokło, to masz
> wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem
> Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy."

Z tego ze on pisze ma cos wynikac?

> 1J 1:4 Bw  "A to PISZEMY, aby radość nasza była pełna."

j.w.

> 1J 2:1 Bw  "Dzieci moje, to wam PISZĘ, abyście nie grzeszyli. A
> jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który
> jest sprawiedliwy."

j.w. Pisze zeby nie grzeszyli. Ja tez pisze wszystkim psr-owiczom: nie
grzeszcie! Jestem juz Apostolem?

> 1J 5:13 Bw  "To NAPISAŁEM wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego,
> abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny."

> 1Kor 4:6 Bw  "A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez
> wzgląd na was, bracia, abyście na nas się nauczyli NIE ROZUMIEĆ
> WIĘCEJ PONAD TO,  CO NAPISANO, żeby nikt z was nie wynosił się nad
> drugiego, stając po stronie jednego nauczyciela przeciwko drugiemu."

Z tego wynika tylko, ze w Pismie nie wolno widziec wiecej niz jest. Nie ma
tu mowy jednak co jest Pismem a co nie jest, a powinno, gdyby tekst mial
mowic, ze tylko Pismo jest norma wiary. Zreszta w momencie pisania tego
tekstu nie istnial kanon NT, nie bylo nawet wszystkich Ewangelii. Gdyby sie
go tu posluchac to trzeba by nie przyjac wszystko co po nim wyszlo.

> 2Tm 3:16-17 Bw  "Całe PISMO  przez Boga jest natchnione i pożyteczne
> do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w
> sprawiedliwości, (17)aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego
> dobrego dzieła przygotowany."

Nie ma tu mowy co jest Pismem. Dla Jezusa Pismem byly fragmenty jakich w
Pismie nie ma (przyklady w 2 czesci mojego cyklu z tej serii). Tak samo dla
chrzescijan zyjacych i piszacych w czasach apostolow. Przykladow moge w
razie co nawrzucac.

> Ap 1:11 Bw "To, co widzisz, ZAPISZ w księdze i wyślij do siedmiu
> zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do
> Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei."

> Ap 1:19 Bw "NAPISZ  więc, co widziałeś i co jest, i co się stanie
> potem."

Napisz napisz napisz napisz....

> >Owszem, Pawel i inni pisali cos tam czasem do wspolnot, ale czesto nie
kazali
> >swych pism traktowac jako normy majace obowiazywac przyszle pokolenia
> >chrzescijan.

> Czyżby? A co powiesz na takie słowa?

> 1Kor 14:37 Bw  "Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary
> Ducha, niech uzna, że TO, CO WAM PISZĘ, JEST PRZYKAZANIEM
> PAŃSKIM;"

Z tego samego listu:

1 Kor 7:25
25. *Nie mam zaś nakazu Pańskiego* co do dziewic, lecz daję radę jako ten,
który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu
wierzono.
(BT)

> 1J 5:13 Bw  "To NAPISAŁEM wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego,
> abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny."
> Uważasz, że te słowa nie są już obowiązujące dla chrześcijan?

Ktore slowa, te z 7:12 tegoz listu rowniez? Najwyzej pewne sformulowania z
tego listu sa zobowiazujace i to predzej wobec tych do jakich on pisze w
Koryncie. Zreszta w adresie w 1:1 okresla, ze pisze do Koryntian ale do
nikogo wiecej.  Dzis w Koryncie sa juz tylko ruiny po Kosciele do jakiego on
pisal. Problem nadal nie rozwiazany. Pawel nie pisal ze list ma byc
zachowany dla przyszlych pokolen. Gdyby uwazal go za norme wiary dla
wzystkich to by nadmienil, nie? Jesli wiec sugeruje sie, ze list jest nie
tylko do Koryntian, to jest to juz zalozenie wziete nie z Pisma. Taka
katolicka filozofia, jaka podobno trzeba tepic. Tak mi wychodzi gdy na
potrzeby dyskusji zamieniam sie w protestanta i odrzucam do wartosciowania
wszystko co nie jest boskim autorytetem - Pismem.

> >Czesto na niniejszej liscie protestanci pisali (np. odnosnie prymatu, czy
> >sukcesji), ze gdyby cos mialo obowiazywac nas dzis wierzacych to Jezus
lub
> >apostolowie wyraznie by nam o tym powiedzieli. Ale o obecnym Pismie NT
nigdy
> >nie mowili oni jako o obowiazujacej i jedynej normie wiary, wiec
przyjmujac
> >sposob myslenia protestantow wychodzi na to, ze NT jako tekst
autorytatywny
> >jest zbednym dodatkiem do ST.

> Dziwi mnie niefrasobliwość rzymskich katolików aby zapoznać się z
> faktycznym rozumieniem zasady Sola Scriptura którą oni zastąpili
> zasadą Sola Papa. Po pierwsze, podałem wyżej dosyć jasne teksty
> dowodzące tego, że Apostołowie oczekiwali, że ich pisma będą
> traktowane tak jak Słowo Boże.

Jakos nie doczytalem ze to byli Apostolowie. Jedynie w przypadku pewnych
listow Pawla tak wynika. Ale nie wynika juz na przyklad z Ewangelii, Hebr
czy 1 J.

Nie pisali ich przecież ot tak sobie,

> ale z natchnienia Ducha Bożego w co nawet katolicy nie wątpią.

No to poprosze podac do kazdego Pisma NT cytat z owego NT, ze to jest z
natchnienia wyskrobane. Albo najlepiej od razu dac, ze wszystkie 27 sa z
natchnienia. Co do katolikow, ze to uznaja, to Ty nie jestes katolik tylko
protestant i katolicka nauka Cie nie obowiazuje wiec prosze dac wlasny
system niesprzecznych dowodzen, ze Pismo okresla ksztalt i zakres swego
autorytetu w takiej postaci jaka dzis mamy w rekach.

> Po drugie, NT w formie jaką posiadamy, przecież nic nie stracił ze
> swojej mocy i autorytetu z której katolicy próbują go obedrzeć.

??????????????

Gdy

> Apostoł napisał: "to co wam piszę jest przykazaniem Pańskim" to trudno
> dać wiarę w to, że teraz te słowa wyrażone na piśmie już Pańskim
> przykazaniem nie są.

I tylko te slowa a co z reszta?

 Tak, jak pisałem w ostatnim liście, zasadnicza

> różnica między katolicyzmem a protestantyzmem polega na tym, że
> katolicy nigdy nie uznali kanonu NT za zamknięty, lecz nadal go
> kontynuują i uzupełniają o swoje twierdzenia ex-cathedra (których co
> prawda jak na lekarstwo ;) Tu leży sedno różnic. Dlatego protestanci
> uważają, że NT jest wystarczający do wiary i pobożności.

Co jest jak dotad zwyklym aksjomatem wzietym z sufitu. Chrzescijanie przed
rokiem 100 mieli w takim samym powazaniu Ew. kanoniczne jak i apokryficzne.
Dla nich nie bylo tu roznicy autorytetow. Albo sie jest wiec jak tamci, albo
sie tworzy swoje nowe Kosciolki z Sola scriptura i Atanazowymi filozofiami z
IV wieku odnosnie tego co kanonem powinno byc lub nie.

Zakładają, że

> Apostołowie nie mogli pominąć żadnej kluczowej nauki do wiary i
> pobożności. Każdy katolik musi uznać siłę tego argumentu i boi się
> wprost mu zaprzeczać.

> Dlatego Janek L. robi to dookoła. Boi się wprost, bo by się ośmieszył.

Rownie dobrze mozna powiedziec o protestantach ze boja sie zmierzyc z
poruszonym tu problemem, bo tez by sie osmieszyli. Kazdy paradygmat
chrzescijanski ma swe luki, nie przecze, ze i katolicki ma swe problemy.
Natomiast stawianie sprawy, ze tylko katolicki  a protestancki juz niby sie
od nich uwolnil, jest mamieniem sie zludzeniami. Nie udowadniam, ze
protestantyzm sie nie nadaje. To co pisze jest taka gimnastyka intelektualna
majaca na celu przetestowanie protestantyzmu metodami jakimi protestantyzm
testuje katolicyzm. Jakos nie widze, zeby protestantyzm sie uwolnil od
wszystkich problemow jakie wytyka katolicyzmowi z punktu widzenia
metodologii zarzutow.

> A tak jest "nadzieja", że ktoś nie zauważy. Otóż rządanie aby zasada
> wystarczalności NT była wyrażana explicite w NT jest po prostu głupie,

Dobra dobra. Nie tam zadne glupie tylko nie ma po prostu takiej idei ani w
NT ani nie byla znana starozytnosci chrzescijanskiej i to jest jedynie
wziety z sufitu wymysl Lutra i nic wiecej.

> gdyż poszczególne elementy NT były tworzone w czasie, gdy jeszcze żyli
> apostołowie i powstawanie ich Pism trwało.

I to ma byc dowod, ze NT mial nie mowic o zasadzie wystarczalnosci Pisma?

Jak można rządać, aby np.

> List do Efezjan głosił, że cały NT jest wystarczający do wiary i
> pobożności, skoro nie było wtedy jeszcze całego NT?

Nie widze zadnego problemu. Jesli rzeczywiscie jest to az tak wazna sprawa,
wrecz  "byc albo nie byc" ze tylko Pismo ma byc ostateczna norma wiary,
jesli to jest tak wazne, to  wystarczyloby, zeby taki Jan jaki -zalozmy -
pisal Apokalipse - nadmienil o tym krotko. Moglby tez podac liste tekstow
kanonicznych.  Pisal on przeciez juz po wszystkich, czemu wiec o tej az tak
waznej sprawie zapomnial napomknac? Sam sie podcinasz swoja ponizej
zaprezentowana metodologia, ze jesli bylo cos waznego do przekazania, to
Apostolowie na pewno by nam o tym napisali w NT. Cytuje Cie:

>ten sam Bóg nie pozwolił, aby Apostołowie pominęli w
> swych naukach jakieś kluczowe kwestie do wiary i pobożności.

------------------

Rzymscy sofiści

> nie rozumieją, że zasada Sola Scriptura jest zasadą epistemologiczną a
> nie teologiczną. Zasada ta oparta jest za b. prostych i mocnych
> założeniach: że Bóg ochronił Apostołów przed pobłądzeniem podczas
> spisywania NT, że ten sam Bóg nie pozwolił, aby Apostołowie pominęli w
> swych naukach jakieś kluczowe kwestie do wiary i pobożności.

Nic niby nie pomineli, zapomnieli jakos jednak dodac w tym wszystkim, gdzie
ma niby byc zawarta ta cala ich nauka "nie pomijajaca kluczowych kwestii
wiary i poboznosci". Przez pierwsze trzy wieki kazdy chrzescijanin widzial
te nauke w bardzo roznych pismach, z Apokryfami na czele, ktore uwazal za
Pismo. Kanony i synody najstarszych apostolskich Kosciolow okreslaly sobie
jako Pismo zupelnie rozne rzeczy.  Ewangelii w ogole nie bylo prawdopodobnie
jeszcze az po rok 100. Klemens pisze do Koryntian ale cytuje najwyzej ST i
agrafa. Nowy Testament prawie u niego nie wystepuje. Tak samo w sumie u
Ignacego. "Co najmniej przez pierwsze sto lat historii Kosciola jego Pismo
swiete w scislym znaczeniu skladalo sie wylacznie ze Starego Testamentu"
(Kelly, "Poczatki doktryny chrzescijanskiej", Warszawa 1988, s. 49). Jesli
to tylko epistemologiczne a nie teologiczne  zalozenie to mozna to pewnie
postawic obok tych wszystkich katolickich proznych filozofii ktore z Biblii
sie tez nie wziely?

Że

> Apostołowie Słowo Boże wyrażali zarówno pismem jak i ustnie oraz obie
> formy przekazu były tak samo autorytatywne. Stąd prosty wniosek: z
> chwilą ich śmierci nie możemy ich usłyszeć, ale możemy przeczytać, to
> co napisali.

To wszystko jest tylko idealizowanie i dopasowywanie sie do z gory
zalozonych tez. Nie wspomne, ze Ewangelii nie napisali apostolowie (same te
pisma nie roszcza sobie  nawet tego), nawet nie wiadomo kto to pisal. W
najlepszym wypadku jacys ich uczniowie. Na domiar zlego wyszlo, ze jeden
Ewangelista korzystal od innych co jest dziwne, skoro Ewangelisci mieli miec
nauke bezposrednio od Apostolow. Sek w tym, ze bez odwolywania sie do
tradycji zewnetrznych nie dojdzie sie kto co w NT napisal. Na domiar zlego
tradycje odnosnie autorstwa pism NT sie nie zgadzaja. Z matni w matnie.
Przykladowo, jedni pisali, ze list do Hebr jest od Klemensa, inni, ze od
Lukasza, inni jeszcze, ze od Pawla, a jeszcze inni mieli ten list po prostu
w nosie i uwazli go za sfalszowany. Kto mial racje sie nie dojdzie, a dzis
nikt normalny nie uznaje ze to Pawel pisal. Jeszcze gorzej bylo z
Apokalipsa. Przez pierwsze dwa wieki uwazano to po prostu za pismo
gnostyckie Cerynta. Zreszta nie ma tam, ze to pisze Jan apostol. Najstarsi
Swiadkowie autorstwa tego Pisma, tzn.  Papiasz i Euzebiusz pisali o dwoch
Janach i w najlepszym wypadku tym Janem jaki pisal Apokalipse mial byc
wedlug nich Jan inny od apostola. Nie ma tu co mowic o tym, ze Apostolowie
wybrali tu pisemna droge przekazu. masz racje - to "zalozenia". Tak jak te
katolickie wymysly co sie z Biblii nie wziely. Okazuje sie wiec, ze jakbym
zostal protestantem to bym wpadl z deszczu pod rynne w takie sameludzkie
filozofie i zalozenia jak mam w KrK. Tak samo jak bym zostal Prawoslawnym,
choc Prawoslawie o wiele bardziej mi przypomina wczesne chrzescijanstwo.
Pozostane zatem kim jestem, skoro problemow w ogole nie da sie uniknac w
zadnym systemie religijnym.

A skoro nie bładzli ani nie pominęli żadnej ważnej nauki

> do zbawienia, to czemu rzymscy katolicy oczekują, że będziemy wierzyć
> w jakieś dodatkowe inne nauki, których nie znali ani nie głosili
> Apostołowie?

Sek w tym, ze protestanci bez odwolania sie do watpliwych tradycji z
pierwszych wiekow nawet nie dadza rady wykazac tego co tu jest wyzej
postulowane -  ze to wlasnie NT ma byc nauka "apostolska", a nie np. Didache
jest taka nauka (jak to uwazano w Kosciele pierwotnym), albo cos tam. To
zaklete kolo. Idzie to tak: zakladamy, ze Apostolowie nie pomineli zadnej
waznej nauki i wszystko co nam potrzebne zawarli w NT. "Dowodzimy" to rzecz
jasna co najwyzej zalozeniem, bo owo zalozenie nie ma przeciez pokrycia w
faktach. Nic w Biblii nie wskazuje, ze to wlasnie tylko ta nauka jest od
Apostolow, bo nawet Ewangelie nie sa same wedlug siebie od apostolow.
Jedynie Pawlowe listy, listy Piotra, Judy i Jakuba mozna by okreslic jako
"apostolskie" choc to tez jest zbyt sliskie, bo moze to byc co najwyzej
zbieznosc imion.  Inne wziete z sufitu zalozenie, to takize, ze tylko Biblia
ma nam do zbawienia wystarczac, skoro wymagane zalozenie, ze nauke te
przekazali nam apostolowie jest co najwyzej zalozeniem. To wszystko to
jedynie zalozenie udowadniane przez inne zalozenia. Jest to tyle samo warto
co zalozenie KrK, ze nauka ma w Kosciele ewoluowac przy pomocy asystencji
Ducha swietego. Wszystkim w koncu pozstaje tylko wiara w ich wlasne
zalozenia. W tym wzgledzie nie widze roznicy w sytuacji w jakiej obecnie sie
znajduje, a gdybym byl w sytuacji w jakiej znalazbym sie jako ewentualny
protestant.

Zaprawdę ciąży na nich klątwa zgodnie z tym co napisano:

> Ga 1:8-12 Bw  "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował
> wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech
> będzie przeklęty! (9)Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu
> mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą
> przyjęliście, niech będzie przeklęty! (10)

No i KrK glosi teraz nowa Ewangelie: to nie Jezus umarl za Twoje grzechy,
ale Myszka Miki. Ewangelia to dobra nowina o zbawieniu Jezusa i stosowanie
tego tekstu do udowadniania wylacznosci autorytetu jakim ma byc  NT (ktorego
nawiasem mowiac w momencie pisania tego tekstu jeszcze nie bylo).

A teraz, czy chcę ludzi

> sobie zjednać, czy Boga? Albo czy staram się przypodobać ludziom? Bo
> gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą
> Chrystusowym. (11)A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja
> zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; (12)albowiem nie
> otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz
> otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa."

I Ty mu tak po prostu uwierzyles? A rzekomy List Pawla do Laodycean to
prawdziwy czy nie? Skad wiadomo, ze bardziej prawdziwy od Galacjan? Ciekawe,
skad protestanci to wiedza.

> > W ogole Pismo nigdzie nie okresla swych granic w swym
> > ewentualnym ksztalcie.

> Nie musi. To nie ma znaczenia. Istotne jest to, czy daną naukę głosili
> Apostołowie czy nie.

Niby pieknie, ale schody sie zaczynaja gdy ktos dzis rosci sobie, ze tu
nauka apostolow jeszcze jest tu, a tam juz nie. I dlatego jest problem gdzie
ona sie ma zaczynac a gdzie konczyc bo tego wlasnie nikt z Apostolow
autorytatywnie nie okreslil.  Pisma obdarzone charyzmatem apostolskiej nauki
wedle najstarszych swiadectw chrzescijanskich wychodzily daleko poza ramy
dzisiejszego NT. Dlatego napisalem w tytule, ze okreslenie ramowe "Nie ma w
Biblii" jest po prostu z sufitu. Nie dosc ze nie wynika to z samej Biblii co
ma byc albo nie byc nauka apostolska, to nawet i z najstarszych swiadectw
wczesnochrzescijanskich. Wynika, ze Pisma okreslajace autorytatywnie reguly
wiary pierwszych wspolnot byly inne niz te dzisiejsze w NT.

 Jeśli tak, to dane pismo jest autorytatywne, bo

> Apostołowie Chrystusa otrzymali od Niego bezpośrednio autorytet do
> nauczania i Ducha Św. który miał im wszystko przypomnieć i wprowadzać
> we wszelką prawdę.

Apostolowie nie napisali NT - nawet wedlug samego NT.

Autorytet NT wypływa z autorytetu Chrystusa i Jego

> Apostołów. Jednak w NT próżno szukać rzymskokatolickiej kocepcji
> sukcesji apostolskiej.

Ale jest juz u Klemensa rzymskiego ktory pisal w tym samym czasie co
powtsawal NT  i byl zreszta uczniem sw. Pawla. Z punktu widzenia pierwszych
chrzescijan jego swiadectwo jest tak samo wiarygodne co swiadectwo NT np.
listu do Hebrajczykow. Oba listy byly jenakowo wliczane do kanonu ( i rownie
czesto odrzucane) i dla protestanta nigdy nie bedzie zadnych wiarygodnych
kryteriow, ktore ostatecznie rozstrzygnelyby ze jeden z tych tekstow
powinien byc natchniony a  inny nie.  I dlatego nigdy nie posiadzie on
kryteriow, ktore pozwolilyby rozstrzygnac co jest w tym wypadku Pismem a co
nie. To juz tylko wlasne *ludzka* filozofia Atanazego, ktory zyl pozno
potem.

Apostołowie umarli. Zostawili jednak po sobie

> zapis tego czego nauczał Chrystus i w co oni wierzyli.

Jakos tylko nie wiadomo gdzie dokladnie (z punktu widzenia protestanckiego).

Rzymscy

> katolicy mogą sobie wierzyć w to, że oni kontynuuja pisanie NT. Ale ja
> nie widzę powodu aby im wierzyć, że są tym za kogo uchodzić chcą.

Nikt Cie chyba nie przymusza. Ja chyba nie. Natomiast co do mnie, to jakos
wciaz nie moge sie doczekac konsekwentnego przedstawienia mi rzeczy
elementarnej ze strony protestantow: Udowodnienia bez uciekania sie do
ludzkiej i omylnej katolickiej tradycji, ze Biblia NT w dzisiejszej postaci
jest jedynym obowiazujacym autorytetem w sprawach chrzescijanskiej wiary.

> CEOofChOA (UIN: 6712522)
> http://apologetyka.com

Jan

    Reply to author    Forward  
You must Sign in before you can post messages.
To post a message you must first join this group.
Please update your nickname on the subscription settings page before posting.
You do not have the permission required to post.

Create a group - Google Groups - Google Home - Terms of Service - Privacy Policy
©2008 Google