"Jaroslaw Sakowski" x77gvvg...@budrys.loc
>> A ilu znasz ateist�w? Ja znam wielu -- nie stroni�em ani od innowierc�w,
>> ani od ateist�w. I wszyscy atei�ci (kt�rych znam) s� (b�d� byli za �ycia)
>> zabobonni.
> Wiesz, nie b�de si� sprzecza� bo niby jak.
Sprzeczaj si�, ale i zastan�w si�. :)
Nie sprzeczaj dla �wi�tej zasady.
> Nie przyjmujesz argument�w.
Gdzie ja nie przyjmuj� argument�w?
Znam ca�� mas� ateist�w modl�cych si�.
B�g ,,wys�uchuje'' -- na przyk�ad ateista modli�
si�, abym zobaczy�, �e kto� do mnie po �smej godzinie
dzwoni�, ale ja nie odebra�em. I B�g wys�ucha�, ale �e nie zrozumia�... ;)
Dzwoni� kto�, ale modl�cy si� prosi� Boga o �sm� wieczorem,
za� w telefonie by� �lad o nieodebranym dzwonieniu do mnie
po �smej rano tamtego dnia...
>> Bierzmowanie kiedy� mia�o miejsce oko�o 6 czy 7 klasy podstaw�wki.
>> A gdy mnie bierzmowano, przynale�no�� religijna do�� mocno skorelowana
>> by�a z przynale�no�ci� narodow�. BTW -- bierzmowa� mnie m�j obecny
>> oprawca, Edward Ozorowski. Ju� w�wczas, jako kilkunastoletnie dziecko,
> Jak to oprawca? Co Tobie zrobiďż˝ bo nie rozumiem. Masz jakiďż˝ proces o
> przemoc z nim czy cos takiego?
Mogďż˝ opisaďż˝ to kolejny raz, ale jakoďż˝ nie chce siďż˝ mi. :)
Ozorowski, broni�c czci pewnej Agnieszki katechetki, wysoko rodzonej
(i nie o wysoko�� drzewa tu chodzi) nakaza� atei�cie Kopani, swemu
podopiecznemu, aby ten zablokowa� mi powr�t do pracy na uczelni,
gdzie by�em co najmniej dobrze traktowany od wielu lat -- a nawet,
aby Kopania udaremniďż˝ mi pracďż˝ na jakiejkolwiek uczelni regionu,
a najlepiej gdziekolwiek na uczelni czy w jakiejkolwiek szkole!
Co ja tej Agnieszce uczyni�em? Nic. Nawet jej nie zna�em.
Swatano mnie z ni� -- i ona nie chcia�a mnie, nie jaj jej.
Aby dziewcz� nie p�aka�o w przysz�o�ci, nale�a�o moj� przysz�o�� zniszczy�.
Serce nie widzi -- dusza nie p�acze!
Powsta�y komplikacje i ,,duch �wi�ty'' podpowiedzia� rozwi�zanie.
Miano mnie o�eni� formalnie z pewn� prze�liczn� Sylwi�, kt�ra
r�n�aby si� z kim popadnie (jak zakonnica) za� ja musia�bym
liza� cipk� jej cioci, kt�ra kiedy� pono� tez by�a niez�� lask�...
Gawied� by zazdro�ci�a �licznej �ony, ale Agnieszka by wiedzia�a, jak
sprawy si� maj�. Ja bym zarabia� krocie (tak, wiem, dla pewnej �licznej
Violi to ma�o, niemal nic, ale w Polsce to bardzo du�o -- kilka milion�w
z�otych rocznie na czysto) ale wszystkim by zarz�dza� moja �lubn� �ona,
obdarowuj�c ,,biednych i potrzebuj�cych'' nie tylko sw� cipk�, ale
i pieni�dzmi... (moimi pieni�dzmi? -- cipka te� by by�a formalnie moja)
Jerzy Kopania, komunistyczny profesor uniwersytetu, ateista, absolwent
KULu, pose� na sejm RP z ramienia Unii Wolno�ci, wsp�pracownik
wsp�pracownik�w Ozorowskiego przysta� na propozycj� zgnojenia mnie.
Czy w�wczas wiedzia� o co toczy si� batalia -- nie wiem.
Pope�ni� jednak b��d -- Kopania chce by� postrzegany jako
gigant logiczno�ci, ale w istocie ma dziurki w g�owie.
Kopania, jako rektor uczelni, da� mi obietnic�, z kt�rej
wywi�zania si� (kt�rej dotrzymania) teraz domagam si�.
A �e da� jako rektor -- obietnica jego jest obietnic�
uczelni, a �e to uczelnia pa�stwowa by�a (i jest) zatem
i obowi�zek spocz�� na pa�stwie. A �e to pa�stwo by�o
op�tane przez duchownych KRK -- musia�em prowadzi� wojn� przeciwko KRK...
Tak w wielkim skr�cie.
>> nie lubi�em go, cho� og�lnie lubi�em kap�an�w i zakonnice oraz zakonnik�w.
>> Wyr�ni� si� brakiem czasu dla nas -- dla m�odych ludzi, do kt�rych
>> przyjecha�, aby ich bierzmowa�. Bierzmowa� nas w po�piechu i jakby
>> z niech�ci�, jakby brzydz�c si� tymi, kt�rych bierzmowa�.
> O rany, impreza rodem z �redniowiecza a Ty narzekasz i narzekasz.
> Po co tkwi�e� w tej religii jak nie chcia�e�?
Najpierw tkwi�em tak, jak tkwi� w j�zyku polskim -- bo tak ,,urodzi�em si�''.
Tak mnie wychowano. P�niej tkwi�em z rozp�du. Nast�pnie da�em si� omota�
przez duchownych KRK i potrzeba by�o silnego wstrz�su do wybrudzenia mnie
z tego patologicznego stanu...
A� wreszcie tkwi�em tylko dlatego, �e nie umia�em wydosta� si� na zewn�trz.
Tu jednak (nie tylko tu? -- nie tylko!!!) B�g przyby� z odsiecz� i mi
przypomnia� lekcje religii, na kt�rych uczono mnie, �e ka�da religia
wg KRK jest r�wnie dobra i ka�dy mo�e przenie�� si� do innej religii,
zw�aszcza za� ten, kto jest jako� prze�ladowany religijnie -- ja na
pewno by�em prze�ladowany w KRK. Poszuka�em innej religii i przypomnia�em
sobie, �e przed laty taki manewr wykona�em -- gdy inni mnie nie chcieli,
stworzy�em sw�j w�asny �wiat i tam dobrze mi by�o,�e od tamtej pory
stroni�em od ,,lepszych'' rozwi�za�, co okaza�o si� dobrym pomys�em.
Zatem zbudowa�em sw�j w�asny Ko�ci�, swoj� w�asn� religi� i przenios�em si� tam.
Wg KRK -- m�j Ko�ci� jest tyle samo warty przed Bogiem, co KRK!
To bardzo istotne! Skoro KRK zezwala -- nie mo�e mnie oskar�a�!!
Nie musz� nadmiarowo ba� si� piek�a i szatana -- bo nie czyni�
niczego sprzecznego z nauk� KRK!! KRK zapewnia mnie, �e je�li
b�d� post�powa� zgodnie z zasadami mego Ko�cio�a -- wg KRK
b�d� zbawiony! Zatem nic nie trac�c -- odszed�em od KRK!!!
KRK w chwili obecnej to 1/7 ludzko�ci. Mo�na wierzy� w to, �e 6/7 B�g pot�pi? ;)
I w to, �e pot�pi ka�dego, kto �y� przed Chrystusem?
Zbrodnie KRK zosta�y mi przybli�one ju� po moim wyst�pieniu z KRK.
Od tej pory KRK jawi si� mi jako satanistyczna organizacja, s�u��ca szatanowi.
A KRK zabrania� wst�powania do organizacji satanistycznych.
T� oto metod� nauka KRK mnie wypu�ci�a z KRK i zabroni�a
ponownego wpuszczenia do KRK. Zresztďż˝ -- co to za postawa...
Wychodzenie i wracanie?... Najpierw trzeba przemy�le� od��czenie
si�, nie za� od��cza� i przy�acza�... Niby jest ,,syn marnotrawny''
jako swoisty dobry przyk�ad, ale ten syn by� g�upcem troniacym majtek
z nierz�dnicami i kupuj�cym wszelk� mi�o�� za pieni�dze, podczas gdy
B�g przestrzeg�:
Je�liby kto odda� za mi�o�� ca�e bogactwo swego domu, pogardz� nim tylko.
>>>> l�ka si� byle kogo czy byle czego. lecz �yje odwa�nie, pojmuj�c to,
>>> Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikaďż˝. To co robi jest teatrem
>>> optymalizowanym na forse. Nic wi�cej i nic mniej.
>> W Polsce niemal ka�dy znany mi polityk boi si� duchownych KRK.
> Polityk si� nie boi tylko czerpie zyski z tego �e jest
> politykiem. Wi�c udaje.
Co udaje? Kto udaje? Pose� udaje, �e ma diety poselskie?
Udaje, �e tworzy prawo s�u�ace jemu i jego wyborcom?
Hej, hej!! Pobudka!!!
> W celu zysku. Albo si� boi �e zyski si� urwi�. Polityka do
> niczego racjonalnie nie jest potrzebna, wynika ze s�abo�ci
> spo�ecze�stwa. Ma na celu miesznie i przewalanie forsy.
Jest potrzebna. Je�li twierdzisz, �e jest inaczej -- chyba
czeka nas d�uuuga rozmowa, na kt�r� ja ochoty nie mam.
>> I po tym w�a�nie pozna�, �e kto� jest ateist� -- po tym, �e boi
>> si� kap�an�w, kt�rym przypisuje magiczn� moc, ale moc ludzk�,
>> nie boskďż˝ czy Boskďż˝.
> Jakďż˝ znowu magicznďż˝?
Magia jest na tyle magiczna, �e nie jest mo�liwa do opisania ani
s�owami, ani r�wnaniami matematycznymi. Na tym polega magia -- jest
nieuchwytna dla ludzkiego umys�u! Gdyby by�a uchwytna -- nie by�aby
magi�, ale nauk�, wiedz� itp... Mo�e by by�a szarlataneri�, ale gdy
jest nieuchwytna dla ludzkiego umys�u -- jest magi�. :)
>> S�o�ce (monstrancja jest tego przyk�adem) czcz� kap�ani KRK.
>> Ja wiem, �e S�o�ce jest gwiazd�. Nauczy�a mnie tego szko�a,
>> za� Ko�ci� nauczy�, �e B�g da� prawa, dzi�ki kt�rym powsta�y
>> gwiazdy, kt�re �wiec�. [jak nie przymierzaj�c samowystarczalne kobiety?]
>> I wiara zabrania czczenia S�o�ca, i nauka zabrania.
> Znaczy siďż˝ jak zabrania? Gdzie?
Znaczy siďż˝ -- o co pytasz. O to,
-- gdzie religia zabrania
czy mo�e o to pytasz
-- gdzie nauka zabrania...
POB�DKA!!!!
>> Ani historyk nie tworzy historii (chyba, �e tera�niejszo��,
>> kt�ra stanie si� dopiero histori� za jaki� czas), ani matematyk
>> nie tworzy matematyki, ani kap�an nie ma �adnego szczeg�lnego
>> wp�ywu na losy �wiata. Ani historykowi historia nie jest
>> pos�uszna, ani matematykowi matematyka nie jest pos�uszna,
>> ani kap�anowi B�g nie jest pos�uszny...
> Matematyka dalej siďż˝ rozwija, co Ty piszesz?
I co? Od jutra jaki� Noblista uzna, �e 2+2 w pi�tki daje 7?
A fizyk uzna, �e grawitacja w niedziel� spada do 90%?...
Naukowiec jest niewolnikiem nauki! Fizyk mierzy, zapiera siďż˝
(jak B�g przykaza�!!) swoich w�asnych pogl�d�w i co linijka
wska�e, to wierny s�uga Bo�y zwany fizykiem uzna za dobre
i prawdziwe!!! Co najwy�ej zauwa�y, �e by� mo�e pomiar jest
obarczony b��dem -- opowie innym, jak mierzy�, jak interpretowa�
wyniki i pozwoli (za raczej -- zach�ci innych!!) innym do mierzenia
i weryfikowania...
Filozof jest ,,wyzwolony''.
Naukowiec -- jest zniewolony prawami, jakie dostaďż˝ od Boga.
>> Niestety (; z jakiego� powodu ;) kap�ani staraj� si� o to, aby
>> ludzie uwa�ali, i� kap�an ma w�adz� nad �wiatem. Kap�an mo�e
>> kogo� pola� wod� (w r�nych religiach r�nie to bywa -- na
>> przyk�ad zwyk�y cz�owiek w niekt�rych religiach te� mo�e
>> chrzci�) aby ochrzci�, mo�e wpisa� do ,,ksi�g parafialnych'',
>> mo�e odprawi� msz� itp... Ale nie ma �adnej prostej zale�no�ci
>> pomi�dzy sakramentem czy msz� (a tak naprawd� tylko do tego s�
>> powo�ani kap�ani KRK -- odsy�am ch�tnych do Katechizmu KRK)
>> a dzia�aniem Boga.
> Przecie� wszysyc bogowie s� wymy�leni to jak maj� mie� na cokolwiek
> wp�yw? Kap�an to co innego, on jest realny a nie z bajki.
No i co z tego wynika?
>> Nie matka Boska otoczona jest czciďż˝, ale obraz. Tďż˝ oto metodďż˝
>> KRK buduje bo�ka, jakim jest obraz czy rze�ba. Cho� Dekalog
>> zabrania, KRK czci obrazy. Przeczytaj sobie Pismo �wi�te,
>> a znajdziesz tam zakaz czczenia obraz�w? Nawet zakaz budowania
>> obraz�w czy rze�b. A dlaczego B�g zabrania? Ano dlatego, aby
>> obraz (czy rze�ba) nie sta� si� bo�kiem.
> Ale jakie to ma praktyczne znaczenie. Chcesz to czcisz, nie chcesz to nie.
KRK czci -- B�g zabrania czczenia. I wg Ciebie nie ma tu nic dziwnego
czy niepokoj�cego? Boga KRK uznaje, nauki Boga ju� nie uznaje. I masy
ludzi przynale�� do tego schizofrenicznego Ko�cio�a... I chc� narzuca�
si�� swoje prawo tym, kt�rzy chc� s�u�y� Bogu.
I Ty nie widzisz w tym nic niepokoj�cego?
A je�li w wojsku podoficer ma w dupie rozkazy prze�o�onych -- to jest OK?
Nie boisz si� �ycia w pa�stwie, kt�rego wojsko nie s�ucha rozkaz�w prze�o�onych?
Chadza sobie po ulicami wataha �o�nierzy z broni� w (lewym lub prawym?)
r�ku, ma jawnie w dupie rozkazy prze�o�onych, mo�e zacz�� strzela�
(pali� na stosach, gwa�ci� dzieci, mordowa� je...) i Ty uwa�asz, �e
jest OK? P�acisz na wojsko, aby Ci� broni�o i wiesz, �e �o�nierze
lekcewa�� prawo i rozkazy dow�dcy?...
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
Przeb�d� si�!!!! Dzieci naprawd� maltretowano w plac�wce KRK z aprobat� biskupa!!!!!
Naprawd� gwa�cono przez ksi�y z aprobat� biskupa i papie�a!!! B�g zabrania, nawet
nazywa to najgorsz� zbrodni� (lepiej takiemu kamie� m�y�ski do szyi przywi�za�
i wrzuciďż˝ takiego razem z tym kamieniem do wody) a biskup zbrodniarza nagradza,
przenosi �achudr� w miejsce, w kt�rym �w zbrodniarz b�dzie m�g� kontynuowa�
swoje szata�skie dzie�o!!! Papie� nie przeszkadza, kojony papie� tamtego
wynosi na o�tarze!! Ca�y �wiat (nierzadko pod przymusem -- jak ja i jak
masa Polak�w za spraw� podatk�w) p�aci na t� organizacj� i Ty nic w tym
z�ego nie dostrzegasz?!
Kto by si� sta� powodem grzechu dla jednego z tych ma�ych,
kt�rzy wierz�, temu by�oby lepiej uwi�za� kamie� m�y�ski
u szyi i wrzuciďż˝ go w morze.
A co tymczasem robi� kap�ani KRK? Deprawuj� dzieci za zgod� biskup�w
i samej Stolicy Apostolskiej. Skoro B�g zabrania -- oni o czyni�.
>> I s�awi� prawos�awni poprawnie. Na przyk�ad wyrzekli si� krucjat
>> i rycerstwa zakonnego -- st�d by�a schizma. �acinnicy chcieli,
>> Grecy nie chcieli wojen z muzu�manami. To ka�dy wie!!!
> Z religii oko�ochrze�cija�skich to mi si� podobaja duchoborcy (czy jako�
> tak "wojuj�cy duchem"). Przynajmniej guza si� od nich nie zarobi.
Nie? Wojuj�cy duchem jedynie nakazuje spalenie na stosie.
Reszt� czyni g�upi t�um i pos�uszni �o�nierze.
Hitler -- baranie jeden!!! -- walczyďż˝ w duchu!!!
Nawo�ywa� do nienawi�ci, do mordowania �yd�w, do wojen!!!!
A t�um s�ucha� i uwa�a�, �e wierna s�u�ba jest zgodna z wola samego Boga!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
POB�DKA!!!!
Przeb�d� si� z letargu!!!!
Wojuj�cy w duchu, czyli propagandzi�ci czyni� spustoszenie szokuj�co du�e!!!
-- On nie zabi�. On tylko poci�gn�� za cyngiel/spust!!!
Zabi� B�g, daj�c takie prawa i tak� wytrzyma�o�� ludzkiego organizmu!?!
>> Kap�anom, kt�rzy mnie publicznie oskar�ali o dzieciob�jstwo, cho�
>> wiedzieli z dobrych �r�de� o tym, �e nigdy nie by�em zwolennikiem
>> aborcji p�odu ludzkiego.
> A ja jestem za aborcjďż˝ (w odpowiednim czasie). Mamy XXIw.
I wszystko jasne.. Czym zatem r�nisz si� od kap�an�w KRK?
Niczym -- i Ty jesteďż˝ zwolennikiem morderstw, i oni...
Ty nie �nisz, nie �pisz -- Ty po prostu jeste� taki sam, jak kap�ani KRK!
>> pa�y ;) -- nie ma obowi�zku (wg mnie) czczenia, to nie znaczy,
>> �e jest obowi�zek zniewa�ania, zn�cania si� itp.
> Zn�cania si� nad kim i jak ?
Nad takimi jak Ty -- nad zbrodniarzami.