Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

apostazja a sprawa polska

27 views
Skip to first unread message

Grzegorz Z.

unread,
May 23, 2012, 3:01:58 AM5/23/12
to
Pytania, które we wczorajszej Kropce nad i Monika Olejnik zadawała
Januszowi Palikotowi pokazują, jak wielki zamęt i niewiedza panują wokół
tematu apostazji.

Po pierwsze – powoływanie się na przykład Tadeusza Bartosia nie ma sensu,
bowiem Bartoś był zakonnikiem, a wystąpienie z zakonu i apostazja to dwie
kompletnie różne sprawy.

Po drugie – twierdzenie, że wystąpienie z Kościoła jest łatwe, bo tak
twierdzi ksiądz Kazimierz Sowa jest nieprawdziwe, o czym na własnej skórze
przekonało się tysiące apostatów.

Po trzecie – nie można mówić, że wystąpienie z Kościoła musi się odbywać
wedle zasad prawa kanonicznego, bo po ostatniej reformie dokonanej przez
Benedyka XVI, nie ma takiej możliwości. Powrócono do starej doktryny semel
catholicus, semper catholicus, czyli kto zostaje katolikiem, zostaje nim na
zawsze.

Po czwarte – argument: „wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
wychodź” jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie
podejmowała decyzji o wstąpieniu do Kościoła świadomie. Została im ona
narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat nie
identyfikuje się z instytucją Kościoła, aby to formalnie potwierdzić ma
poddawać się upokarzającym procedurom, wymyślonym przez tę instytucję.
Nawiasem mówiąc, przyjęta u nas instrukcja, to autorska twórczość polskiego
Episkopatu. W żadnym innym kraju nic podobnego nie obowiązuje. Choćby w
katolickich Włoszech dokonuje sie to na zasadach świeckich.

Pomijając fakt, czy apostazja dokonana przez Janusza Palikota była aktem
koniunkturalnym, czy nie, problem jest poważny. Wolność religijna jest
podstawowym prawem człowieka, gwarantowanym przez Konstytucję. Nie można
nikomu zabronić przynależności do związków religijnych, ale nie wolno też
nikomu tej przynależności narzucać.

W momencie, gdy obywatel chce wystąpić z Kościoła, a Kościół mu to
utrudnia, państwo powinno wziąć stronę obywatela. Niestety, nie w Polsce.
Główny Inspektor Danych Osobowych, do którego skargi kierują apostaci, nie
mogący doczekać się potwierdzenia, że w księgach parafialnych została
dokonana właściwa adnotacja, umywa ręce. Podobnie Rzecznik Praw
Obywatelskich.

Argument jest zawsze ten sam: to wewnętrzna sprawa Kościoła. Religijny
status obywatela, który nie chce mieć nic wspólnego z instytucją Kościoła,
a nawet jest z nią w sporze, jest wewnętrzną sprawą tej instytucji. Błędne
koło. Prędzej czy później ta sprawa trafi do Strasburga

http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781


--
"Przez ostatnich 20 lat media zajmują się głównie produkcją masowej
głupoty" "Teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie"

Hrabia Bobrowski

unread,
May 23, 2012, 6:28:19 AM5/23/12
to
Użytkownik "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> napisał w wiadomości
news:1p3iya3ap6qhw.7...@40tude.net...
> Pytania, które we wczorajszej Kropce nad i Monika Olejnik zadawała
> Januszowi Palikotowi pokazują, jak wielki zamęt i niewiedza panują wokół
> tematu apostazji.

Temat zastępczy dla moherów.

BBR

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 23, 2012, 4:29:11 PM5/23/12
to

"Grzegorz Z." 1p3iya3ap6qhw.7...@40tude.net

> Po drugie - twierdzenie, że wystąpienie z Kościoła jest łatwe, bo tak
> twierdzi ksiądz Kazimierz Sowa jest nieprawdziwe, o czym na własnej skórze
> przekonało się tysiące apostatów.

Ja twierdzę, że występowanie z KRK to kopanie się z koniem.
Zdrowy na umyśle raczej najpierw konia uśpi bądź jakoś
inaczej osłabi, zanim zacznie go kopać?...

Dobrze, że osoba publiczna, poseł na sejm RP, zajął się tym poważnym problemem.


I dobrze, że problem ów widać wyraźnie -- łatwiej walczyć z patologią, którą widać wyraźnie.


> Po czwarte - argument: "wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
> wychodź" jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie

Więc ja polałem sobie głowę wodą -- i wyszedłem. :) Wyszedłem wobec
Boga i ludzi, choć w księgach kościelnych nadal jestem zapisany
jako ,,wierzący'', czy ,,wyznawca należący do KRK'', czy po prostu
,,owieczka do skubania''.

-=-

Tak na boku...

Dlaczego Hitler wyniszczał żydów? Dlatego być może, gdyż żydzi byli
ludźmi dobrego serca, a KRK chce mieć monopol na czynienie dobra.

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

A. Filip

unread,
May 24, 2012, 1:06:11 AM5/24/12
to
"Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
> [...]
> Po czwarte – argument: „wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
> wychodź” jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie
> podejmowała decyzji o wstąpieniu do Kościoła świadomie. Została im ona
> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat nie
> identyfikuje się z instytucją Kościoła, aby to formalnie potwierdzić ma
> poddawać się upokarzającym procedurom, wymyślonym przez tę instytucję.
> Nawiasem mówiąc, przyjęta u nas instrukcja, to autorska twórczość polskiego
> Episkopatu. W żadnym innym kraju nic podobnego nie obowiązuje. Choćby w
> katolickich Włoszech dokonuje sie to na zasadach świeckich.
> [...]
> http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781

W kwestii formalnej: Wybór _rodziców_ ze chrztu jest w KRK skutecznie
potwierdzany (w większości przypadków) przez samego chrzczonego
podjęciem sakramentu bierzmowania (to tak na potrzeby spierania się na
gruncie logiki prawa świeckiego).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bierzmowanie
[...] W Kościele rzymskokatolickim bierzmowanie odgrywa rolę wyznania
wiary, niejako świadomego, bo dokonywanego w wieku dorosłym (lub
zbliżonym do dorosłości). [...]

Ja na miejscu KRK w Polsce "na zaś" przyjąłbym regułę że bierzmowanie
(poza sytuacjami bardzo wyjątkowymi) udzielane jest osobom _pełnoletnim_,
jest "potwierdzającym wyborem" osoby dorosłej w sensie prawa cywilnego.

Grzegorz Z.

unread,
May 24, 2012, 1:22:37 AM5/24/12
to
A. Filip napisał:

> "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
>> [...]
>> Po czwarte – argument: „wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
>> wychodź” jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie
>> podejmowała decyzji o wstąpieniu do Kościoła świadomie. Została im ona
>> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat nie
>> identyfikuje się z instytucją Kościoła, aby to formalnie potwierdzić ma
>> poddawać się upokarzającym procedurom, wymyślonym przez tę instytucję.
>> Nawiasem mówiąc, przyjęta u nas instrukcja, to autorska twórczość polskiego
>> Episkopatu. W żadnym innym kraju nic podobnego nie obowiązuje. Choćby w
>> katolickich Włoszech dokonuje sie to na zasadach świeckich.
>> [...]
>> http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781
>
> W kwestii formalnej:

W kwestii formalnej to nie zmieniaj tematów nie swoich wątków.

A. Filip

unread,
May 24, 2012, 1:33:53 AM5/24/12
to
[ Followup-To: pl.soc.polityka ]
"Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
> A. Filip napisał:
>
>> "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
>>> [...]
>>> Po czwarte – argument: „wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
>>> wychodź” jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie
>>> podejmowała decyzji o wstąpieniu do Kościoła świadomie. Została im ona
>>> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat nie
>>> identyfikuje się z instytucją Kościoła, aby to formalnie potwierdzić ma
>>> poddawać się upokarzającym procedurom, wymyślonym przez tę instytucję.
>>> Nawiasem mówiąc, przyjęta u nas instrukcja, to autorska twórczość polskiego
>>> Episkopatu. W żadnym innym kraju nic podobnego nie obowiązuje. Choćby w
>>> katolickich Włoszech dokonuje sie to na zasadach świeckich.
>>> [...]
>>> http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781
>>
>> W kwestii formalnej: [...]
>
> W kwestii formalnej to nie zmieniaj tematów nie swoich wątków.

A gdzie ty ten wątek przejąłeś na osobistą własność/zawłaszczyłeś?
Twoje posty są twoje, moje posty są moje, wątek jest wspólną wymianą poglądów.
Wiec w _swoich_ postach mogę sobie zmieniać temat (Subject:)/

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 24, 2012, 4:23:22 AM5/24/12
to

"A. Filip" 874nr62...@bat.anfi.hoemunix.org

> W kwestii formalnej: Wybór _rodziców_ ze chrztu jest w KRK skutecznie
> potwierdzany (w większości przypadków) przez samego chrzczonego
> podjęciem sakramentu bierzmowania (to tak na potrzeby spierania
> się na gruncie logiki prawa świeckiego).

A cóż to za logika?

> http://pl.wikipedia.org/wiki/Bierzmowanie
> [...] W Kościele rzymskokatolickim bierzmowanie odgrywa rolę wyznania
> wiary, niejako świadomego, bo dokonywanego w wieku dorosłym (lub
> zbliżonym do dorosłości). [...]

Zbliżonym -- za moich czasów menda Ozorowska bierzmowała mnie, gdy
byłem w siódmej klasie podstawówki. Od kiedy to wiek 13 lat uważany
jest za dorosłość?

> Ja na miejscu KRK w Polsce "na zaś" przyjąłbym regułę że bierzmowanie
> (poza sytuacjami bardzo wyjątkowymi) udzielane jest osobom _pełnoletnim_,
> jest "potwierdzającym wyborem" osoby dorosłej w sensie prawa cywilnego.

A ja bym najchętniej widział delegalizację KRK.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 24, 2012, 5:34:28 PM5/24/12
to
"A. Filip" <an...@xl.wp.pl> writes:

> "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
>> [...]
>> Po czwarte � argument: �wchodzi�e� na zasadach Ko�cio�a, to na takich
>> wychod�� jest nie do obrony. Wi�kszo�� dzisiejszych apostat�w nie
>> podejmowa�a decyzji o wst�pieniu do Ko�cio�a �wiadomie. Zosta�a im ona
>> narzucona przez rodzic�w w momencie chrztu. Dlaczego kto�, kto od lat

Rodzic�w chrzestnych (nie musz� by� rodzice w�a�ciwi).
Nie musi by� zgody rodzic�w w�a�ciwych ani zainteresowanego.
W zwi�zku z tym sensowna instytucja powinna po osi�gni�ciu przez
zainteresowanego 18 lat do�o�y� stara� i zawiadomi� go o posiadaniu
danych i mo�liwo�ci ich kasacji. Przecie� mawet dokument�w mie� nie
musisz z imprezy. To powinno by� w og�le na poziomie pakietu
podstawowych praw UE (w naszym regionie). Jaka jest gwarancja �e mnie do
5 r�nych religii nie wpisali bo co� tam a ja o tym nawet nie wiem?

> W kwestii formalnej: Wyb�r _rodzic�w_ ze chrztu jest w KRK skutecznie
> potwierdzany (w wi�kszo�ci przypadk�w) przez samego chrzczonego

Wi�kszo�� to nie wszystkie przypadki.

Sensowna rezygnacja to wy��cznie procedura zwi�zana z danymi
osobowymi. Na wniosek w�a�ciciela danych z�o�ony w instytucji �wieckiej
kasujesz ca�o��. Przecie� to absurd o�wiadcza� przed funkcjonariuszami
KK �e si� nie wierzy w bajki dla dzieci ani nigdy nawet przez moment nie
wierzy�o. Mamy XXIw, jaka� kultura �ycia powinna by�. Jakie� zabawy z KK
to s� zarezerwowane dla innowierc�w, maj� tam odej�cie od jednej wiary i
przyj�cie innej (cz�sto jako warunek jest odej�cie) to niech si� bawi� w
�wiadk�w itp. I og�lnie orientuj� si� w tych zabawach, przywi�zuj� wag�,
s� ju� w jakiej� religii wi�c b�d� mie� zainteresowanych �wiadk�w
itp. Atei�ci czystej formy powinni dzia�a� wy�acznie na platformie
�wieckiej.

Co mnie martwi to �e ten proces jest zawi�y. Trzeba poczeka� a� kto�
bardziej zdeterminowany (ni� ja powiedzmy) ca�y ten bajer przejdzie i
przetrze szlaki.

--
JS

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 24, 2012, 7:58:53 PM5/24/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x7wr41f...@budrys.loc

>>> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat

> Rodziców chrzestnych (nie muszą być rodzice właściwi).
> Nie musi być zgody rodziców właściwych ani zainteresowanego.
> W związku z tym sensowna instytucja powinna po osiągnięciu przez
> zainteresowanego 18 lat dołożyć starań i zawiadomić go o posiadaniu

Ja bym wolał, aby po 18 roku życia delikwenta kasowano z autoamtu,
o ile ów delikwent nie złoży aktu woli przedłużenia swej bytności...

Albo jeszcze inaczej -- po 9 roku kasacja, o ile nie będzie I komunii
świętej, po 13 roku kasacja, o ile nie będzie bierzmowania i po 18 roku
kasacja, o ile nie będzie oświadczenia woli, o którym wyżej piszę. ;)

> danych i możliwości ich kasacji. Przecież mawet dokumentów mieć nie
> musisz z imprezy. To powinno być w ogóle na poziomie pakietu
> podstawowych praw UE (w naszym regionie). Jaka jest gwarancja że mnie do
> 5 różnych religii nie wpisali bo coś tam a ja o tym nawet nie wiem?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 24, 2012, 8:02:29 PM5/24/12
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" jpmi01$8cb$1...@inews.gazeta.pl

> "Jaroslaw Sakowski" x7wr41f...@budrys.loc

>>>> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat

>> Rodziców chrzestnych (nie muszą być rodzice właściwi).
>> Nie musi być zgody rodziców właściwych ani zainteresowanego.
>> W związku z tym sensowna instytucja powinna po osiągnięciu przez
>> zainteresowanego 18 lat dołożyć starań i zawiadomić go o posiadaniu

> Ja bym wolał, aby po 18 roku życia delikwenta kasowano z autoamtu,
> o ile ów delikwent nie złoży aktu woli przedłużenia swej bytności...

> Albo jeszcze inaczej -- po 9 roku kasacja, o ile nie będzie I komunii
> świętej, po 13 roku kasacja, o ile nie będzie bierzmowania i po 18 roku
+ kasacja, o ile nie będzie oświadczenia woli, o którym wyżej piszę. :)

A następnie co jakiś czas -- na przykład co 3 lata.
Na przykład wierny zostaje wywalony, jeśli nie przejdzie spowiedzi w ciągu
3 lat. Aby było jasne -- w KRK trzeba spowiadać się nie rzadziej niż raz
na rok, dlatego 3 lata bez spowiedzi to bardzo długi czas.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 24, 2012, 8:42:34 PM5/24/12
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" jpmi01$8cb$1...@inews.gazeta.pl

> Ja bym wolał, aby po 18 roku życia delikwenta kasowano z autoamtu,
> o ile ów delikwent nie złoży aktu woli przedłużenia swej bytności...

Piszę sam do siebie, ale cóż począć...
Nie, nie o to mi chodzi, iż uważam, że tu nie ma z kim pogadać... :)
Po prostu nie chcę, aby ktoś uznał, że namawiam do zabijania giaurów.

Był kiedyś taki dowcip o rozmowach prowadzonych za pośrednictwem
telefonów (umieszczonych w budkach telefonicznych) nazywanych automatami.

Facet odbiera telefon w środku nocy i słyszy w słuchawce strzelaninę.
Żona wyrwana za snu pyta, o co chodzi, widząc, iż maź nie rozmawiał,
ale ze znudzeniem odłożył słuchawkę na co dostaje odpowiedź...

-- A, nic... Ktoś z automatu...

Więc mnie nie o automat typu Ak47/M16 chodzi, ale o mechanizm
automagicznego wykreślania delikwenta (zwanego czasami wiernym)
z ksiąg parafialnych.

Skrypëk

unread,
May 25, 2012, 6:05:32 AM5/25/12
to
A. Filip <an...@xl.wp.pl> wrote:
> "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
>> [...]
>> Po czwarte – argument: „wchodziłeś na zasadach Kościoła, to na takich
>> wychodź” jest nie do obrony. Większość dzisiejszych apostatów nie
>> podejmowała decyzji o wstąpieniu do Kościoła świadomie. Została im
>> ona narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto
>> od lat nie identyfikuje się z instytucją Kościoła, aby to formalnie
>> potwierdzić ma poddawać się upokarzającym procedurom, wymyślonym
>> przez tę instytucję. Nawiasem mówiąc, przyjęta u nas instrukcja, to
>> autorska twórczość polskiego Episkopatu. W żadnym innym kraju nic
>> podobnego nie obowiązuje. Choćby w katolickich Włoszech dokonuje sie
>> to na zasadach świeckich. [...]
>> http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781
>
> W kwestii formalnej: Wybór _rodziców_ ze chrztu jest w KRK skutecznie
> potwierdzany (w większości przypadków) przez samego chrzczonego
> podjęciem sakramentu bierzmowania

W kwestii formalnej, to w Polsce zdolność do czynności prawnych osiąga się
w wieku lat 18. A w ogóle ten za przeproszeniem sakrament w większości
przypadków podejmowany jest wbrew woli i na odpieprz się.


Jaroslaw Sakowski

unread,
May 25, 2012, 9:02:57 AM5/25/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

> "Jaroslaw Sakowski" x7wr41f...@budrys.loc
>
>>>> narzucona przez rodziców w momencie chrztu. Dlaczego ktoś, kto od lat
>
>> Rodziców chrzestnych (nie muszą być rodzice właściwi).
>> Nie musi być zgody rodziców właściwych ani zainteresowanego.
>> W związku z tym sensowna instytucja powinna po osiągnięciu przez
>> zainteresowanego 18 lat dołożyć starań i zawiadomić go o posiadaniu
>
> Ja bym wolał, aby po 18 roku życia delikwenta kasowano z autoamtu,
> o ile ów delikwent nie złoży aktu woli przedłużenia swej bytności...

To też jest dobry pomysł. Nawet lepszy. Nie ma problemów proceduralnych,
dostarczenia zawiadomienia, szukania świadectwa itp. w momencie zmiany
kraju, obywatelstwa, braku danych, nieświadomości /etc.

>
> Albo jeszcze inaczej -- po 9 roku kasacja, o ile nie będzie I komunii
> świętej, po 13 roku kasacja, o ile nie będzie bierzmowania i po 18 roku
> kasacja, o ile nie będzie oświadczenia woli, o którym wyżej piszę. ;)

No to już może za daleko idące. 18 lat (czy tyle ile jest w danym
państwie do osiągnęcia pełni czynności prawnych typowych), nie zgłaszasz
akcesu, wylot z religii, ogłosić można publicznie z ambony, spróbować
dostarczyć zawiadomienie delikwentowi i już. I zrobić spis
wiernych. Dlaczego w Niemczech można (dla ustalenia Niemcy mi się nie
podobają jako państwo ale pewne rzeczy mi. deklaracje religijną to mają
fajne) a u nas nie?

Mnie najbardziej w KK wkurza relatywizm moralny. Albo ktoś spełnia
wymogi tej religii i w niej jest albo się go wywala. A nie trzyma na
siłę i robi pic. Strasznie szkodliwe społecznie.

--
JS

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 25, 2012, 9:55:33 AM5/25/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x7396oe...@budrys.loc

> No to już może za daleko idące. 18 lat (czy tyle ile jest w danym
> państwie do osiągnęcia pełni czynności prawnych typowych), nie zgłaszasz
> akcesu, wylot z religii, ogłosić można publicznie z ambony,

IMO wierny ma prawo do publicznego głoszenia, czyim jest
wyznawcą, ale w przeciwną stronę to już nie zachodzi.

> spróbować
> dostarczyć zawiadomienie delikwentowi i już.

SMSem. :)

> I zrobić spis wiernych. Dlaczego w Niemczech można (dla ustalenia
> Niemcy mi się nie podobają jako państwo ale pewne rzeczy mi. deklaracje
> religijną to mają fajne) a u nas nie?

U nas MI to jakiś skrót od Rycerzy Niepokalanej.
Radzę unikanie tego skrótu do zapisywania 'między innymi'. :)

> Mnie najbardziej w KK wkurza relatywizm moralny. Albo ktoś spełnia
> wymogi tej religii i w niej jest albo się go wywala. A nie trzyma na
> siłę i robi pic. Strasznie szkodliwe społecznie.

Znasz sekty trzymające wbrew woli? Na pewno znasz.
A znasz takie, które nie trzymają ,,wiernych'' wbrew ich woli?


I ja uważam, że należałoby skreślać ,,wierzących, ale nie
praktykujących'' czy praktykujących niesumiennie, nieprawidłowo itp.

-=-

Mój Kościół jest rygorystyczny pod tym względem. :)

Skrypëk

unread,
May 25, 2012, 1:59:58 PM5/25/12
to
Bo w Polsce placówki Watykan są eksterytorialne i nie mają obowiązu
przestrzegać prawa RP. Niestety nie działa to w drugą stronę i czarni mają
wszelkie możliwe przywileje podatkowe i benefity socjalne a Polacy szanować
wszelkie zabobony i idiotyzmy watykańskie.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 25, 2012, 5:05:28 PM5/25/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

>> akcesu, wylot z religii, ogłosić można publicznie z ambony,
>
> IMO wierny ma prawo do publicznego głoszenia, czyim jest
> wyznawcą, ale w przeciwną stronę to już nie zachodzi.

Mały hart ducha nie zaszkodzi. Trzeba mieć jaja na właściwym miejscu.
Co to za społeczeństwo co się przeciętniak ma bać anatemy która niczemu
nie szkodzi tak naprawdę. Nie żyjemy w średniowieczu, z tego nie ma
konsekwencji poważnych. Co nie zabije to i wzmocni. To że niejaki
Chiron tego nie wyznaje to nie znaczy że to nie działa :))

>> spróbować
>> dostarczyć zawiadomienie delikwentowi i już.
>
> SMSem. :)

Listowie, w stowarzyszeniach masz jawną listę, z adresami itp.

>> Mnie najbardziej w KK wkurza relatywizm moralny. Albo ktoś spełnia
>> wymogi tej religii i w niej jest albo się go wywala. A nie trzyma na
>> siłę i robi pic. Strasznie szkodliwe społecznie.
>
> Znasz sekty trzymające wbrew woli? Na pewno znasz.
> A znasz takie, które nie trzymają ,,wiernych'' wbrew ich woli?

U SJ łatwo o wypad z tego co wiem.

> I ja uważam, że należałoby skreślać ,,wierzących, ale nie
> praktykujących'' czy praktykujących niesumiennie, nieprawidłowo itp.

> Mój Kościół jest rygorystyczny pod tym względem. :)

A jaki to?

--
JS

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 25, 2012, 5:23:42 PM5/25/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x7pq9su...@budrys.loc

> Mały hart ducha nie zaszkodzi. Trzeba mieć jaja na właściwym miejscu.
> Co to za społeczeństwo co się przeciętniak ma bać anatemy która niczemu
> nie szkodzi tak naprawdę. Nie żyjemy w średniowieczu, z tego nie ma
> konsekwencji poważnych. Co nie zabije to i wzmocni. To że niejaki

Obcięcie lewego jaja nie zabije -- zatem wzmocni? ;)

> Chiron tego nie wyznaje to nie znaczy że to nie działa :))

>>> spróbować
>>> dostarczyć zawiadomienie delikwentowi i już.

>> SMSem. :)

> Listowie, w stowarzyszeniach masz jawną listę, z adresami itp.

>>> Mnie najbardziej w KK wkurza relatywizm moralny. Albo ktoś spełnia
>>> wymogi tej religii i w niej jest albo się go wywala. A nie trzyma na
>>> siłę i robi pic. Strasznie szkodliwe społecznie.

>> Znasz sekty trzymające wbrew woli? Na pewno znasz.
>> A znasz takie, które nie trzymają ,,wiernych'' wbrew ich woli?

> U SJ łatwo o wypad z tego co wiem.

Ale mu tu nie gaworzymy o SJ, lecz o KRK w kraju JPII.
Gdybyś chciał opuścić SJ w kraju dowódcy SJ -- być może miałbyś problemy.

Ja nie zostałem zwerbowany ani prze SJ, ani przez polskich
protestantów, ani przez prawosławnych... Założyłem swój
własny Kościół. :)

>> I ja uważam, że należałoby skreślać ,,wierzących, ale nie
>> praktykujących'' czy praktykujących niesumiennie, nieprawidłowo itp.

>> Mój Kościół jest rygorystyczny pod tym względem. :)

> A jaki to?

Jednoosobowy Kościół Katolicki -- czyli (inaczej mówiąc) Jednoosobowy
Kościół Powszechny, obejmujący miłością swą całą kulę ziemską wraz
z atmosferą Ziemi i z satelitami Ziemi. ;) Oferuję dokładnie te same
gwarancje zbawienia, które oferują inne znane mi Kościoły (niczego
nie gwarantuję -- zbawienie to sprawa Boga, nie moja) ale jestem
konkurencyjny z uwagi na niskie stawki. Mszę mogę odprawić już
za 5 złotych, ale dla studentów (oby nie pijaków -- teraz są
juwenalia, dałem się wciągnąć na pececie w durnowatą ,,dyskusję''
z pijakami) mogę dać zniżkę w wysokości aż 25%. :)

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 28, 2012, 4:14:48 PM5/28/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

>> Mały hart ducha nie zaszkodzi. Trzeba mieć jaja na właściwym miejscu.
>> Co to za społeczeństwo co się przeciętniak ma bać anatemy która niczemu
>> nie szkodzi tak naprawdę. Nie żyjemy w średniowieczu, z tego nie ma
>> konsekwencji poważnych. Co nie zabije to i wzmocni. To że niejaki
>
> Obcięcie lewego jaja nie zabije -- zatem wzmocni? ;)

Hart ducha to nie obcinanie czegokolwiek :))
Przesadzasz zresztą i dobrze o tym wiesz.

> Ale mu tu nie gaworzymy o SJ, lecz o KRK w kraju JPII.
> Gdybyś chciał opuścić SJ w kraju dowódcy SJ -- być może miałbyś
> problemy.

Nie wiem, nie testowałem. Zejścia z tego powodu były?
Ateiście nie groża sekty niejako z definicji.

> Ja nie zostałem zwerbowany ani prze SJ, ani przez polskich
> protestantów, ani przez prawosławnych... Założyłem swój
> własny Kościół. :)
>
>>> I ja uważam, że należałoby skreślać ,,wierzących, ale nie
>>> praktykujących'' czy praktykujących niesumiennie, nieprawidłowo itp.
>
>>> Mój Kościół jest rygorystyczny pod tym względem. :)
>
>> A jaki to?
>
> Jednoosobowy Kościół Katolicki -- czyli (inaczej mówiąc) Jednoosobowy
> Kościół Powszechny, obejmujący miłością swą całą kulę ziemską wraz
> z atmosferą Ziemi i z satelitami Ziemi. ;) Oferuję dokładnie te same

Wszechświat to pies?

--
JS

hauuuuu!

unread,
May 28, 2012, 5:59:39 PM5/28/12
to
Grzegorz Z. <tict...@colleen.org> napisał(a):

Apostazja jako etap na drodze do pelnego rozwoju osobowosci? Byc moze.
Ale jako rezygnacja z powszechnego (catholicos) czlowieczenstwa?
To barbaryzacja i uwstecznienie do etapu zwierzecia podleglego odruchom
Pawlowa...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

wolny

unread,
May 28, 2012, 6:08:07 PM5/28/12
to
Skrypëk < krypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał(a):

> A. Filip <an...@xl.wp.pl> wrote:
> > "Grzegorz Z." <tict...@colleen.org> pisze:
> >> [...]
> >> Po czwarte â argument: â wchodziĹ eĹ na zasadach KoĹ cioĹ a, to na takic
> h
> >> wychodĹşâ jest nie do obrony. WiÄ kszoĹ Ä dzisiejszych apostatĂłw nie
> >> podejmowaĹ a decyzji o wstÄ pieniu do KoĹ cioĹ a Ĺ wiadomie. ZostaĹ a im
> >> ona narzucona przez rodzicĂłw w momencie chrztu. Dlaczego ktoĹ , kto
> >> od lat nie identyfikuje siÄ z instytucjÄ KoĹ cioĹ a, aby to formalnie
> >> potwierdziÄ ma poddawaÄ siÄ upokarzajÄ cym procedurom, wymyĹ lonym
> >> przez tÄ instytucjÄ . Nawiasem mĂłwiÄ c, przyjÄ ta u nas instrukcja, to
> >> autorska twĂłrczoĹ Ä polskiego Episkopatu. W Ĺźadnym innym kraju nic
> >> podobnego nie obowiÄ zuje. ChoÄ by w katolickich WĹ oszech dokonuje sie
> >> to na zasadach Ĺ wieckich. [...]
> >> http://komentarze.polityka.pl/?p=781#more-781
> >
> > W kwestii formalnej: WybĂłr _rodzicĂłw_ ze chrztu jest w KRK skutecznie
> > potwierdzany (w wiÄ kszoĹ ci przypadkĂłw) przez samego chrzczonego
> > podjÄ ciem sakramentu bierzmowania
>
> W kwestii formalnej, to w Polsce zdolnoĹ Ä do czynnoĹ ci prawnych osiÄ ga siÄ
>
> w wieku lat 18.

poza sprawa zwiazku malzenskiego mezczyzn- do ktorej zdolnosc
samostanowienia osiagaja oni (podobno) w wieku 21 lat.

> A w ogĂłle ten za przeproszeniem sakrament w wiÄ kszoĹ ci
> przypadkĂłw podejmowany jest wbrew woli i na odpieprz siÄ .
>
"na odpieprz" to nie wbrew woli ale jako dozwolenie warunkowe -"dla swetego
spokoju" ;P

klechopodobny

unread,
May 28, 2012, 6:15:37 PM5/28/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> napisał(a):

>
> "Jaroslaw Sakowski" x7pq9su...@budrys.loc
>
> > Mały hart ducha nie zaszkodzi. Trzeba mieć jaja na właściwym miejscu.
> > Co to za społeczeństwo co się przeciętniak ma bać anatemy która niczemu
> > nie szkodzi tak naprawdę. Nie żyjemy w średniowieczu, z tego nie ma
> > konsekwencji poważnych. Co nie zabije to i wzmocni. To że niejaki
>
> Obcięcie lewego jaja nie zabije -- zatem wzmocni? ;)

Plemniki z prawego podobno sa wtedy mocniejsze ;)
nie "odprawiaj" mszy...ale pamiatke ku czci Jezusa...jesli twoje msze to nie
Jego upamietnienie to zaden z nich tobie i innym pozytek... ;)
Na takie cus masz moje zezwolenie jako wyzszej wladzy Jednoosobowego
Kosciola Katolickiego ;P

Skrypëk

unread,
May 28, 2012, 6:25:42 PM5/28/12
to
hauuuuu! <kie...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> Grzegorz Z. <tict...@colleen.org> napisał(a):
>
> Apostazja jako etap na drodze do pelnego rozwoju osobowosci? Byc moze.
> Ale jako rezygnacja z powszechnego (catholicos) czlowieczenstwa?
> To barbaryzacja i uwstecznienie do etapu zwierzecia podleglego
> odruchom Pawlowa...

Jak już udało się wykazać, zezwierzęceniem jest właśnie wyłączanie mózgu i
życie wg rozkazów pasterzy.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 28, 2012, 8:04:36 PM5/28/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x7d35o6...@budrys.loc

> Nie wiem, nie testowa�em. Zej�cia z tego powodu by�y?
> Atei�cie nie gro�a sekty niejako z definicji.

Mylisz si�. atei�ci s� zabobonni. Wiesz, po czym pozna�, �e pose�
JPalikot nie wierzy w istnienie Boga? Po tym, �e tak p�no opu�ci�
zdegenerowany Ko�ci� JPII. Cz�owiek wierz�cy w istnienie Boga nie
l�ka si� byle kogo czy byle czego. lecz �yje odwa�nie, pojmuj�c to,
co woko�o niego dzieje si� i widz�c w tym wszystkim ,,r�k� Bosk�''.
Ja na przyk�ad wiem, za co mnie �ciga Boski gniew. :)

P�aci�em na ten KRK -- zatem jestem wsp�winny zbrodni tego Ko�cio�a.
Swoich d�u�nik�w ,,nak�aniam'' dobrym s�owem ;) do sp�acania d�ug�w,
ale i pomagam im w tym sp�acaniu. Tak wi�c i B�g mi dopomaga
w t�uczeniu Ko�cio�a, ale winy mojej nie odpuszcza... I ja to
uznaj�, ja to przyjmuj� i chc� i�� t� drog�, cho� duchowni KRK
dopierdalaj� mi tak solidnie, i� czasami odwiedzam �wiat ludzi
zmar�ych niemal jako jeden z tych zmar�ych. ;)


Na wp�ywy sekt religijnych nara�eni s� przede wszystkim atei�ci -- ludzie
wierz�cy w Boga trzymaj� si� rozs�dku, za� atei�ci �yj� w �wiecie przes�d�w
i l�k�w, szukaj�c co krok jakiego� wybawcy czy maga zdolnego do udzielenia
pomocy... Cz�owiek wierz�cy w istnienie Boga wypowie pos�usze�stwo
zbrodniarzom morduj�cym dzieci
(pokazywa�em link do filmu o mordercy nagrodzonym przez swego biskupa)
czy gwa�c�cym je lub czyni�cym inne zbrodnie natychmiast po tym, jak
tylko przyjmie do swej wiadomo�ci istnienie tych zbrodni.

Ateista b�dzie t�umaczy� sobie i innym jako� tak: ,,mo�e to nieprawda,
�e ksi�dz zat�uk� ma�ego ch�opca, kt�rym mia� opiekowa� si�; mo�e B�g
tak chcia�, aby tego ch�opca zat�uc pi�ciami i kopniakami; a poza tym
to nie moja sprawa -- B�g widzi, B�g os�dzi...'', ale cz�owiek wierz�cy
w Boga natychmiast w sercu swym os�dzi zbrodni� i uzna, �e organizacja
pochwalaj�ca zbrodnie i nagradzaj�ca zbrodniarzy nie jest czym� dobrym,
cho�by wielbi�a si� pod niebiosa.

Palikot potrzebowa� masy czasu na zrozumienie, �e zerwanie wi�z�w
z KRK jest drog� wiod�c� do Boga. Ja chyba 12 przed laty, gdy pewna
ateistka (c�rka niedosz�ego ksi�dza KRK) zauwa�y�a, i� ten Ko�ci�
pali� ludzi na stosach, odpar�em strasznie g�upio (czego �a�uj�),
�e spalonych nie by�o a� tak wielu, jak dzi� powszechnie uwa�a si�.
Jeden spalony, dr�czony, zat�uczony czy zgwa�cony to o jednego za
du�o, a je�li zbrodnia nie spotka�a si� z pot�pieniem ze strony
w�adz jakiej� organizacji, ale z nagrod�, to znaczy, �e organizacja
taka s�u�y nie Bogu, lecz szatanowi.

-=-

Atei�ci to ludzie b��dz�cy, szukaj�cy wsparcia w ludziach, w talizmanach,
w mod�ach... Wielu ,,gorliwych'' wiernych KRK to w gruncie rzeczy atei�ci.
Nawet Ko�ci� utrzymuje, �e na wp�ywy szatana s� nara�eni najmocniej ci
ludzie, kt�rzy dniami nocami klepi� r�a�ce czy inne koronki, niejako
pr�buj�c zmusi� Boga tymi mod�ami do uleg�o�ci. B�g wie, co da� cz�owiekowi
i ch�tnie daje, o ile cz�owiek otworzy si� na �ask� Boga.


>> Jednoosobowy Ko�ci� Katolicki -- czyli (inaczej m�wi�c) Jednoosobowy
>> Ko�ci� Powszechny, obejmuj�cy mi�o�ci� sw� ca�� kul� ziemsk� wraz
>> z atmosfer� Ziemi i z satelitami Ziemi. ;) Oferuj� dok�adnie te same

> Wszech�wiat to pies?

M�j Ko�ci� rozwija si�. Jest m�odym Ko�cio�em.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 28, 2012, 8:12:41 PM5/28/12
to

"klechopodobny" jq0te9$qvd$1...@inews.gazeta.pl

>> Obcięcie lewego jaja nie zabije -- zatem wzmocni? ;)

> Plemniki z prawego podobno sa wtedy mocniejsze ;)

Niż plemniki z lewego? Nie da się ukryć, że tak jest. ;)




>> Jednoosobowy Kościół Katolicki -- czyli (inaczej mówiąc) Jednoosobowy
>> Kościół Powszechny, obejmujący miłością swą całą kulę ziemską wraz
>> z atmosferą Ziemi i z satelitami Ziemi. ;) Oferuję dokładnie te same
>> gwarancje zbawienia, które oferują inne znane mi Kościoły (niczego
>> nie gwarantuję -- zbawienie to sprawa Boga, nie moja) ale jestem
>> konkurencyjny z uwagi na niskie stawki. Mszę mogę odprawić już
>> za 5 złotych, ale dla studentów (oby nie pijaków -- teraz są
>> juwenalia, dałem się wciągnąć na pececie w durnowatą ,,dyskusję''
>> z pijakami) mogę dać zniżkę w wysokości aż 25%. :)

> nie "odprawiaj" mszy...ale pamiatke ku czci Jezusa...jesli twoje msze to nie
> Jego upamietnienie to zaden z nich tobie i innym pozytek... ;)
> Na takie cus masz moje zezwolenie jako wyzszej wladzy Jednoosobowego
> Kosciola Katolickiego ;P

Mój Kościół jest nadal jednoosobowy a już wybuchają w nim spory
personalne i doktrynalne? Nie chcę Cię martwić, ale karą może
być stos. ;) I to nie stos monet. ;) U mnie nie ma demokracji.
Jeśli komuś nie podoba się moja religia, może nie należeć do
mego Kościoła, ale na zmiany zasad wewnątrz tego Kościoła na
razie ;) miejsca nie ma.

BTW tych stosów -- oglądam film pod tytułem ,,Kopernik''.
Korzystam z dobrodziejstw ;) DVB-T. :) Mam bardzo blisko
do jednego z 3 nadajników białostockich. :) TV Trwam mam
z netu. MUX3 jest w moim zasięgu.

Earl

unread,
May 28, 2012, 8:39:24 PM5/28/12
to
Dnia 2012-05-29, o godz. 02:04:36
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console>
napisał(a):


> Ateista będzie tłumaczył sobie i innym jakoś tak: ,,może to nieprawda,
> że ksiądz zatłukł małego chłopca, którym miał opiekować się; może Bóg
> tak chciał, aby tego chłopca zatłuc pięściami i kopniakami; a poza tym
> to nie moja sprawa -- Bóg widzi, Bóg osądzi...'',


Chłopie, co ty opowiadasz? Gdzie ty k...a żyjesz?
Zresztą, możesz się bujać człowieku, boś praktycznie całe życie całował
w pierścionek wiadomo kogo i tylko to cię boli, żeś przez łapę z
pierścionkiem odtrącony.


--
"Nie ma wiary bez niewoli.
Nie ma bólu, co nie boli."
KULT

Skrypëk

unread,
May 28, 2012, 9:27:52 PM5/28/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
> "Jaroslaw Sakowski" x7d35o6...@budrys.loc
>> Ateiście nie groża sekty niejako z definicji.
>
> Mylisz się. ateiści są zabobonni. (...)
> Człowiek wierzący w istnienie Boga nie
> lęka się byle kogo czy byle czego. lecz żyje odważnie, pojmując to,
> co wokoło niego dzieje się (...)
> Na wpływy sekt religijnych narażeni są przede wszystkim ateiści --
> ludzie wierzący w Boga trzymają się rozsądku, zaś ateiści żyją w
> świecie przesądów i lęków, szukając co krok jakiegoś wybawcy czy maga
> zdolnego do udzielenia pomocy...
> (...)
> Ateista będzie tłumaczył sobie i innym jakoś tak: ,,może to nieprawda,
> że ksiądz zatłukł małego chłopca, którym miał opiekować się; może Bóg
> tak chciał, aby tego chłopca zatłuc pięściami i kopniakami; a poza tym
> to nie moja sprawa -- Bóg widzi, Bóg osądzi...'', ale człowiek
> wierzący w Boga natychmiast w sercu swym osądzi zbrodnię i uzna, że
> organizacja
> pochwalająca zbrodnie i nagradzająca zbrodniarzy nie jest czymś
> dobrym, choćby wielbiła się pod niebiosa.
> (...)
> Ateiści to ludzie błądzący, szukający wsparcia w ludziach, w
> talizmanach, w modłach...

Drogi Leszku. Wyraźnie ci się popieprzyło w głowie.
Pomylili ci się ateiści z monoteistami.


Jaroslaw Sakowski

unread,
May 29, 2012, 4:30:32 AM5/29/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

> "Jaroslaw Sakowski" x7d35o6...@budrys.loc
>
>> Nie wiem, nie testowa�em. Zej�cia z tego powodu by�y?
>> Atei�cie nie gro�a sekty niejako z definicji.
>
> Mylisz si�. atei�ci s� zabobonni. Wiesz, po czym pozna�, �e pose�

Jako� nie zauwa�y�em.

> JPalikot nie wierzy w istnienie Boga? Po tym, �e tak p�no opu�ci�
> zdegenerowany Ko�ci� JPII. Cz�owiek wierz�cy w istnienie Boga nie

Normalny ateista nie ma czego opuszcza�. By�o wcze�niej o komuniach,
bierzmowaniu itp. imprezach odstawianych w wieku w kt�rym mo�na si� ju�
jako� tam postawi�. Zalicza�e� takie imprezy?

> l�ka si� byle kogo czy byle czego. lecz �yje odwa�nie, pojmuj�c to,

Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikaďż˝. To co robi jest teatrem
optymalizowanym na forse. Nic wi�cej i nic mniej.

> Na wp�ywy sekt religijnych nara�eni s� przede wszystkim atei�ci --
> ludzie wierz�cy w Boga trzymaj� si� rozs�dku, za� atei�ci �yj� w
> �wiecie przes�d�w i l�k�w, szukaj�c co krok jakiego� wybawcy czy maga
> zdolnego do udzielenia pomocy...

Ciekawe.

>> Wszech�wiat to pies?
>
> M�j Ko�ci� rozwija si�. Jest m�odym Ko�cio�em.

No w�a�nie, zapomnia�e� gdzie �yjemy. A w og�le to mo�e sobie poczcisz
s�o�ce jak tak bardzo potrzebujesz obiektu kultu, obj�to�ciowo najwi�cej
tego w znanej na przestrzeni jest.

--
JS

hauuu

unread,
May 29, 2012, 4:50:28 AM5/29/12
to
Skryp�k <�kryp�k@p�bli�en�my.pl> napisa�(a):

> hauuuuu! <kie...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> > Grzegorz Z. <tict...@colleen.org> napisaďż˝(a):
> >
> > Apostazja jako etap na drodze do pelnego rozwoju osobowosci? Byc moze.
> > Ale jako rezygnacja z powszechnego (catholicos) czlowieczenstwa?
> > To barbaryzacja i uwstecznienie do etapu zwierzecia podleglego
> > odruchom Pawlowa...
>
> Jak ju� uda�o si� wykaza�, zezwierz�ceniem jest w�a�nie wy��czanie m�zgu i
> �ycie wg rozkaz�w pasterzy.
>
Dobrze wiesz ze panowie w czarnych, czerwonych, fioletowych sukienkach (oraz
jeden w bialej) nie sa jedynym gremium chetnym do sprawowoania rzadu dusz.
Kazda ekipa ciagnie barany na swoja strone -jedna je chcrzczac juz w kolysce
inna mieszajac w glowkach zludna wolnoscia pod haslami apostazji...a potem
pchajac w otepienczy orgiastyczny oglupiajacy chocholi taniec az po
stoczenie sie w zwierzecosc. Trzeba uciekac od tego wszystkiego co promuje
sie na sile tak lub inaczej. Kto idzie z tlumem ten ginie.

--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Skrypëk

unread,
May 29, 2012, 5:55:53 AM5/29/12
to
hauuu <kie...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> Skrypëk < krypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał(a):
>
>> hauuuuu! <kie...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
>>> Grzegorz Z. <tict...@colleen.org> napisał(a):
>>>
>>> Apostazja jako etap na drodze do pelnego rozwoju osobowosci? Byc
>>> moze. Ale jako rezygnacja z powszechnego (catholicos)
>>> czlowieczenstwa?
>>> To barbaryzacja i uwstecznienie do etapu zwierzecia podleglego
>>> odruchom Pawlowa...
>>
>> Jak już udało się wykazać, zezwierzęceniem jest właśnie wyłączanie
>> mózgu i życie wg rozkazów pasterzy.
>>
> Dobrze wiesz ze panowie w czarnych, czerwonych, fioletowych
> sukienkach (oraz jeden w bialej) nie sa jedynym gremium chetnym do
> sprawowoania rzadu dusz.

No pewnie jeszcze nie wszyscy komuniści umarli, ale oni już nie są żadnym
poważnym zagrożeniem.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 29, 2012, 6:45:13 AM5/29/12
to

"Earl" 20120529023924.2e490454@dhcppc1

> Chłopie, co ty opowiadasz? Gdzie ty k...a żyjesz?
> Zresztą, możesz się bujać człowieku, boś praktycznie całe życie całował
> w pierścionek wiadomo kogo i tylko to cię boli, żeś przez łapę z
> pierścionkiem odtrącony.

Kolejny debil, który nawet czytać nie potrafi.
Nie całowałem, ale finansowałem. Odtrącony?
Kogo KRK odtrąca od płacenia na KRK?

Ja utrzymywałem tę zbrodniczą organizację.
To mnie duchowni KRK całowaliby po moich
pierścieniach, gdybym im na to pozwolił.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 29, 2012, 7:47:19 AM5/29/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x7396jj...@budrys.loc

>> Mylisz się. ateiści są zabobonni. Wiesz, po czym poznać, że poseł

> Jakoś nie zauważyłem.

A ilu znasz ateistów? Ja znam wielu -- nie stroniłem ani od innowierców,
ani od ateistów. I wszyscy ateiści (których znam) są (bądź byli za życia)
zabobonni.

>> JPalikot nie wierzy w istnienie Boga? Po tym, że tak późno opuścił
>> zdegenerowany Kościół JPII. Człowiek wierzący w istnienie Boga nie

> Normalny ateista nie ma czego opuszczać.

W Polsce nimal każdy człowiek był kiedyś gdzieś chrzczony.
Później okazywało się, że praktykujący (lub raczej
praktykujący okazjonalnie) jest ateistą.

> Było wcześniej o komuniach,
> bierzmowaniu itp. imprezach odstawianych w wieku w którym
> można się już jakoś tam postawić. Zaliczałeś takie imprezy?

Bierzmowanie kiedyś miało miejsce około 6 czy 7 klasy podstawówki.
A gdy mnie bierzmowano, przynależność religijna dość mocno skorelowana
była z przynależnością narodową. BTW -- bierzmował mnie mój obecny
oprawca, Edward Ozorowski. Już wówczas, jako kilkunastoletnie dziecko,
nie lubiłem go, choć ogólnie lubiłem kapłanów i zakonnice oraz zakonników.

Wyróżnił się brakiem czasu dla nas -- dla młodych ludzi, do których
przyjechał, aby ich bierzmować. Bierzmował nas w pośpiechu i jakby
z niechęcią, jakby brzydząc się tymi, których bierzmował.

>> lęka się byle kogo czy byle czego. lecz żyje odważnie, pojmując to,

> Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikać. To co robi jest teatrem
> optymalizowanym na forse. Nic więcej i nic mniej.

W Polsce niemal każdy znany mi polityk boi się duchownych KRK.
I po tym właśnie poznać, że ktoś jest ateistą -- po tym, że boi
się kapłanów, którym przypisuje magiczną moc, ale moc ludzką,
nie boską czy Boską.

>> Na wpływy sekt religijnych narażeni są przede wszystkim ateiści --
>> ludzie wierzący w Boga trzymają się rozsądku, zaś ateiści żyją w
>> świecie przesądów i lęków, szukając co krok jakiegoś wybawcy czy maga
>> zdolnego do udzielenia pomocy...

> Ciekawe.

Dzięki -- zawsze uważałem, że piszę ciekawe rzeczy. ;)

>>> Wszechświat to pies?

>> Mój Kościół rozwija się. Jest młodym Kościołem.

> No właśnie, zapomniałeś gdzie żyjemy. A w ogóle to może sobie poczcisz
> słońce jak tak bardzo potrzebujesz obiektu kultu, objętościowo najwięcej
> tego w znanej na przestrzeni jest.

Słońce (monstrancja jest tego przykładem) czczą kapłani KRK.
Ja wiem, że Słońce jest gwiazdą. Nauczyła mnie tego szkoła,
zaś Kościół nauczył, że Bóg dał prawa, dzięki którym powstały
gwiazdy, które świecą. [jak nie przymierzając samowystarczalne kobiety?]

I wiara zabrania czczenia Słońca, i nauka zabrania.

I wiara zabrania czczenia kapłana jak Boga, i nauka tego zabrania.

Słońce to gwiazda, nawet nie żyje, chyba że w przenośni.

Kapłan to zwykły człowiek, ale trudniący się posługą kapłańską.

Ani historyk nie tworzy historii (chyba, że teraźniejszość,
która stanie się dopiero historią za jakiś czas), ani matematyk
nie tworzy matematyki, ani kapłan nie ma żadnego szczególnego
wpływu na losy świata. Ani historykowi historia nie jest
posłuszna, ani matematykowi matematyka nie jest posłuszna,
ani kapłanowi Bóg nie jest posłuszny...

Niestety (; z jakiegoś powodu ;) kapłani starają się o to, aby
ludzie uważali, iż kapłan ma władzę nad światem. Kapłan może
kogoś polać wodą (w różnych religiach różnie to bywa -- na
przykład zwykły człowiek w niektórych religiach też może
chrzcić) aby ochrzcić, może wpisać do ,,ksiąg parafialnych'',
może odprawić mszę itp... Ale nie ma żadnej prostej zależności
pomiędzy sakramentem czy mszą (a tak naprawdę tylko do tego są
powołani kapłani KRK -- odsyłam chętnych do Katechizmu KRK)
a działaniem Boga.

-=-

Słońce czci KRK -- chyba na przekór Bogu, niejako pokazując, że
kapłan KRK potrafią wymanewrować :) Boga i tak pokierować ludźmi,
poddanymi swymi, że ludzie klękają przed symbolem Słońca, czyli
przed monstrancją. Kapłan KRK drwi z Boga, twierdząc, iż nie
nakazuje ludziom klękania przed Słońcem, ale przed ciałem
Chrystusa, jednak ludzie (niejako dobrowolnie) oddają się
kultowi Słońca, klękając przed monstrancją, która przypomina
właśnie Słońce.

Podobnie sprawa ma się z obrazami i figurami.
W meczecie nie znajdziesz obrazów czy figur Boga.
W kosiołach KRK jest tego masa. Są w szczególności
obrazy (czuy rzeźby) cieszące się kultem. I zauważ,
że nie mówimy:

obraz cieszącej się czcią matki Boskiej

ale mówimy:


cieszący się czcią obraz matki Boskiej.

Nie matka Boska otoczona jest czcią, ale obraz. Tą oto metodą
KRK buduje bożka, jakim jest obraz czy rzeźba. Choć Dekalog
zabrania, KRK czci obrazy. Przeczytaj sobie Pismo Święte,
a znajdziesz tam zakaz czczenia obrazów? Nawet zakaz budowania
obrazów czy rzeźb. A dlaczego Bóg zabrania? Ano dlatego, aby
obraz (czy rzeźba) nie stał się bożkiem.


Czy kult obrazkowy jest jakoś groźny? Nie byłoby wielu wojen, gdyby
nie było czczonych obrazów czy rzeźb. Matka Boska Licheńska może
wojować przeciwko Matce Boskiej Jasnogórskiej czy Matce Boskiej
Ostrobramskiej. Na razie nie wojuje -- bo na razie wszystkie one
należą do KRK, jednak wojny pomiędzy Matkami Boskimi KRK i Matkami
Boskimi prawosławia miały miejsce.


Prawosławie to religia poprawna, słuszna -- jak sama jej nazwa mówi.
Prawe sławienie. Poprawne wyznawanie wiary w Boga i poprawne wyznawanie czci Bogu.


I sławią prawosławni poprawnie. Na przykład wyrzekli się krucjat
i rycerstwa zakonnego -- stąd była schizma. Łacinnicy chcieli,
Grecy nie chcieli wojen z muzułmanami. To każdy wie!!!


Rzezie muzułmanów dokonywane rękami prawosławnymi (poprawnie sławiącymi
Boga) zakończone zostały dopiero przez jastrzębie mormonów? Srebrenica
jest kluczową masową masakrą muzułmanów dokonaną rękami prawosławnych
Serbów. Po niej F16 należące już nie do ONZ, ale do NATO w kilka chwil
tak zwanych położyły kres jedynie słusznej wierze prawosławnej. Ale
zanim położyły, czystki etniczne w byłej Jugosławii przeniosły masy
ludzi przed oblicze Boga.

Zanim prawosławni Serbowie wymordowali masy muzłmanów,
miały miejsce wojny prawosławia z republikami zachodnimi,
wyznającymi Matkę Boską Niemiecką.


Muzułmanie nie mają własnej Matki Boskiej? No, nie mają.
Ale I wojna światowa rozegrała się właśnie w obronie dwóch
rodzajów Matek Boskich. Zachodnie chrześcijaństwo poparło
jedną z frakcji, wschodnie -- przeciwną. I zaistniał
konflikt nazwany I wojną światową, w którym oczywiście
swoje miejsce znaleźni także i muzułmanie. W epilogu, ;)
jakim była II wojna światowa miejsce swe znaleźli także i żydzi.

Chrześcijanie tak mocno przywiązali się do żydówki, jaką była bez
wątpienia Matka Boska, że w jej obronie masowo mordowali żydów...

-=-

Religie -- to wojny.

-=-

BObama najwyraźniej wierzy w Boga -- jak na Amerykanina przystało?
Chyba tak, bo Amerykanie dumni są ze swej wiary. I Obama miał
w dupie wynoszenie na ołtarze naszego rodaka, odpowiedzialnego
za zbrodnie KRK przełomu XX i XXI wieku.


Gdy jakoś ksiądz KRK morduje dziecko lub gwałci je -- to niby zbrodnia
danego księdza, nie całego Kościoła. Ale gdy biskup tego Kościoła
nagradza zbrodniarza -- to problem CAŁEGO Kościoła. To wówczas mamy
zbrodnię całego Kościoła.


AHitlera nazywamy zbrodniarzem, choć być może AHitler nikogo własnymi
rękami nie zamordował, lecz jedynie swoim podopiecznym dawał prawo do
mordowania. Podobnie z Janem Pawłem II -- być może i on nikogo nie
zgwałcił (WPółtwaką brał po dobroci?) i nikogo nie zamordował swoimi
własnymi (czcigodnymi?) rękami, ale jednak to on dał prawo swoim
kapłanom do gwałcenia i do mordowania.


Kapłanom, którzy mnie publicznie oskarżali o dzieciobójstwo, choć
wiedzieli z dobrych źródeł o tym, że nigdy nie byłem zwolennikiem
aborcji płodu ludzkiego.



-=-

Nie odwracaj kota ogonem Nie ja nakazuję (czy choćby proponuję)
czczenie Słońca. Ja proponuję czczenie Boga, który stworzył wszystko,
także Słonce. Ani (wg mnie) nie trzeba czcić kapłanów KRK czy innych
(w tym i mnie oczywiście) ani nie trzeba czcić Słońca, ani nie trzeba
czcić kogokolwiek czy czegokolwiek poza Stwórcą czcią należną Bogu.

No i nie przeginaj (tak profilaktycznie to piszę) tak zwanej
pały ;) -- nie ma obowiązku (wg mnie) czczenia, to nie znaczy,
że jest obowiązek znieważania, znęcania się itp.

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

Postscriptum: Wiem, że nie zdołasz tego przeczytać, ale jednak piszę...
Moi dłużnicy także wiedzą o tym, że nigdy nie zdołają
spłacić mi długów, które u mnie zaciągnęli. Ale ja im nakazuję :)
spłacanie. No i Bóg mi nakazuje pisanie, tłumaczenie wytrwałe itp...
Na koniec i tak buchnie jakąś interwencją Boską, po której wszystko
sanie się jasne jak z zabijaniem czy deprawowaniem dzieci przez księży
KRK. Moje sowa utoną w masie innych słów i masie wydarzeń. Ale pisać
i tłumaczyć -- muszę.

Jaroslaw Sakowski

unread,
May 29, 2012, 8:18:46 AM5/29/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

> "Jaroslaw Sakowski" x7396jj...@budrys.loc
>
>>> Mylisz się. ateiści są zabobonni. Wiesz, po czym poznać, że poseł
>
>> Jakoś nie zauważyłem.
>
> A ilu znasz ateistów? Ja znam wielu -- nie stroniłem ani od innowierców,
> ani od ateistów. I wszyscy ateiści (których znam) są (bądź byli za życia)
> zabobonni.

Wiesz, nie będe się sprzeczał bo niby jak.
Nie przyjmujesz argumentów.


> Później okazywało się, że praktykujący (lub raczej
> praktykujący okazjonalnie) jest ateistą.

Mów za siebie (poza chrztem pod przymusem a i tak spieprzyłem impreze
:))

> Bierzmowanie kiedyś miało miejsce około 6 czy 7 klasy podstawówki.
> A gdy mnie bierzmowano, przynależność religijna dość mocno skorelowana
> była z przynależnością narodową. BTW -- bierzmował mnie mój obecny
> oprawca, Edward Ozorowski. Już wówczas, jako kilkunastoletnie dziecko,

Jak to oprawca? Co Tobie zrobił bo nie rozumiem. Masz jakiś proces o
przemoc z nim czy cos takiego?

> nie lubiłem go, choć ogólnie lubiłem kapłanów i zakonnice oraz zakonników.
>
> Wyróżnił się brakiem czasu dla nas -- dla młodych ludzi, do których
> przyjechał, aby ich bierzmować. Bierzmował nas w pośpiechu i jakby
> z niechęcią, jakby brzydząc się tymi, których bierzmował.

O rany, impreza rodem z średniowiecza a Ty narzekasz i narzekasz.
Po co tkwiłeś w tej religii jak nie chciałeś?

>>> lęka się byle kogo czy byle czego. lecz żyje odważnie, pojmując to,
>
>> Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikać. To co robi jest teatrem
>> optymalizowanym na forse. Nic więcej i nic mniej.
>
> W Polsce niemal każdy znany mi polityk boi się duchownych KRK.

Polityk się nie boi tylko czerpie zyski z tego że jest politykiem. Więc
udaje. W celu zysku. Albo się boi że zyski się urwią. Polityka do
niczego racjonalnie nie jest potrzebna, wynika ze słabości
społeczeństwa. Ma na celu miesznie i przewalanie forsy.

> I po tym właśnie poznać, że ktoś jest ateistą -- po tym, że boi
> się kapłanów, którym przypisuje magiczną moc, ale moc ludzką,
> nie boską czy Boską.

Jaką znowu magiczną?

> Słońce (monstrancja jest tego przykładem) czczą kapłani KRK.
> Ja wiem, że Słońce jest gwiazdą. Nauczyła mnie tego szkoła,
> zaś Kościół nauczył, że Bóg dał prawa, dzięki którym powstały
> gwiazdy, które świecą. [jak nie przymierzając samowystarczalne kobiety?]
>
> I wiara zabrania czczenia Słońca, i nauka zabrania.

Znaczy się jak zabrania? Gdzie?

> Ani historyk nie tworzy historii (chyba, że teraźniejszość,
> która stanie się dopiero historią za jakiś czas), ani matematyk
> nie tworzy matematyki, ani kapłan nie ma żadnego szczególnego
> wpływu na losy świata. Ani historykowi historia nie jest
> posłuszna, ani matematykowi matematyka nie jest posłuszna,
> ani kapłanowi Bóg nie jest posłuszny...

Matematyka dalej się rozwija, co Ty piszesz?

> Niestety (; z jakiegoś powodu ;) kapłani starają się o to, aby
> ludzie uważali, iż kapłan ma władzę nad światem. Kapłan może
> kogoś polać wodą (w różnych religiach różnie to bywa -- na
> przykład zwykły człowiek w niektórych religiach też może
> chrzcić) aby ochrzcić, może wpisać do ,,ksiąg parafialnych'',
> może odprawić mszę itp... Ale nie ma żadnej prostej zależności
> pomiędzy sakramentem czy mszą (a tak naprawdę tylko do tego są
> powołani kapłani KRK -- odsyłam chętnych do Katechizmu KRK)
> a działaniem Boga.

Przecież wszysyc bogowie są wymyśleni to jak mają mieć na cokolwiek
wpływ? Kapłan to co innego, on jest realny a nie z bajki.

> Nie matka Boska otoczona jest czcią, ale obraz. Tą oto metodą
> KRK buduje bożka, jakim jest obraz czy rzeźba. Choć Dekalog
> zabrania, KRK czci obrazy. Przeczytaj sobie Pismo Święte,
> a znajdziesz tam zakaz czczenia obrazów? Nawet zakaz budowania
> obrazów czy rzeźb. A dlaczego Bóg zabrania? Ano dlatego, aby
> obraz (czy rzeźba) nie stał się bożkiem.

Ale jakie to ma praktyczne znaczenie. Chcesz to czcisz, nie chcesz to
nie.

> I sławią prawosławni poprawnie. Na przykład wyrzekli się krucjat
> i rycerstwa zakonnego -- stąd była schizma. Łacinnicy chcieli,
> Grecy nie chcieli wojen z muzułmanami. To każdy wie!!!

Z religii okołochrześcijańskich to mi się podobaja duchoborcy (czy jakoś
tak "wojujący duchem"). Przynajmniej guza się od nich nie zarobi.

> Kapłanom, którzy mnie publicznie oskarżali o dzieciobójstwo, choć
> wiedzieli z dobrych źródeł o tym, że nigdy nie byłem zwolennikiem
> aborcji płodu ludzkiego.

A ja jestem za aborcją (w odpowiednim czasie). Mamy XXIw.

> pały ;) -- nie ma obowiązku (wg mnie) czczenia, to nie znaczy,
> że jest obowiązek znieważania, znęcania się itp.

Znęcania się nad kim i jak ?

--
JS

Skrypëk

unread,
May 29, 2012, 4:52:19 PM5/29/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote:
> "Jaroslaw Sakowski" x7396jj...@budrys.loc
>
>>> Mylisz si�. atei�ci s� zabobonni. Wiesz, po czym pozna�, �e pose�
>
>> Jako� nie zauwa�y�em.
>
> A ilu znasz ateist�w? Ja znam wielu -- nie stroni�em ani od
> innowierc�w, ani od ateist�w. I wszyscy atei�ci (kt�rych znam) s� (b�d�
> byli za
> �ycia) zabobonni.

A w jakie zabobony wierzyli?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 31, 2012, 11:08:19 AM5/31/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x77gvvg...@budrys.loc

>> A ilu znasz ateist�w? Ja znam wielu -- nie stroni�em ani od innowierc�w,
>> ani od ateist�w. I wszyscy atei�ci (kt�rych znam) s� (b�d� byli za �ycia)
>> zabobonni.

> Wiesz, nie b�de si� sprzecza� bo niby jak.

Sprzeczaj si�, ale i zastan�w si�. :)
Nie sprzeczaj dla �wi�tej zasady.

> Nie przyjmujesz argument�w.

Gdzie ja nie przyjmuj� argument�w?
Znam ca�� mas� ateist�w modl�cych si�.
B�g ,,wys�uchuje'' -- na przyk�ad ateista modli�
si�, abym zobaczy�, �e kto� do mnie po �smej godzinie
dzwoni�, ale ja nie odebra�em. I B�g wys�ucha�, ale �e nie zrozumia�... ;)

Dzwoni� kto�, ale modl�cy si� prosi� Boga o �sm� wieczorem,
za� w telefonie by� �lad o nieodebranym dzwonieniu do mnie
po �smej rano tamtego dnia...





>> Bierzmowanie kiedy� mia�o miejsce oko�o 6 czy 7 klasy podstaw�wki.
>> A gdy mnie bierzmowano, przynale�no�� religijna do�� mocno skorelowana
>> by�a z przynale�no�ci� narodow�. BTW -- bierzmowa� mnie m�j obecny
>> oprawca, Edward Ozorowski. Ju� w�wczas, jako kilkunastoletnie dziecko,

> Jak to oprawca? Co Tobie zrobiďż˝ bo nie rozumiem. Masz jakiďż˝ proces o
> przemoc z nim czy cos takiego?

Mogďż˝ opisaďż˝ to kolejny raz, ale jakoďż˝ nie chce siďż˝ mi. :)
Ozorowski, broni�c czci pewnej Agnieszki katechetki, wysoko rodzonej
(i nie o wysoko�� drzewa tu chodzi) nakaza� atei�cie Kopani, swemu
podopiecznemu, aby ten zablokowa� mi powr�t do pracy na uczelni,
gdzie by�em co najmniej dobrze traktowany od wielu lat -- a nawet,
aby Kopania udaremniďż˝ mi pracďż˝ na jakiejkolwiek uczelni regionu,
a najlepiej gdziekolwiek na uczelni czy w jakiejkolwiek szkole!


Co ja tej Agnieszce uczyni�em? Nic. Nawet jej nie zna�em.
Swatano mnie z ni� -- i ona nie chcia�a mnie, nie jaj jej.

Aby dziewcz� nie p�aka�o w przysz�o�ci, nale�a�o moj� przysz�o�� zniszczy�.


Serce nie widzi -- dusza nie p�acze!

Powsta�y komplikacje i ,,duch �wi�ty'' podpowiedzia� rozwi�zanie.
Miano mnie o�eni� formalnie z pewn� prze�liczn� Sylwi�, kt�ra
r�n�aby si� z kim popadnie (jak zakonnica) za� ja musia�bym
liza� cipk� jej cioci, kt�ra kiedy� pono� tez by�a niez�� lask�...


Gawied� by zazdro�ci�a �licznej �ony, ale Agnieszka by wiedzia�a, jak
sprawy si� maj�. Ja bym zarabia� krocie (tak, wiem, dla pewnej �licznej
Violi to ma�o, niemal nic, ale w Polsce to bardzo du�o -- kilka milion�w
z�otych rocznie na czysto) ale wszystkim by zarz�dza� moja �lubn� �ona,
obdarowuj�c ,,biednych i potrzebuj�cych'' nie tylko sw� cipk�, ale
i pieni�dzmi... (moimi pieni�dzmi? -- cipka te� by by�a formalnie moja)


Jerzy Kopania, komunistyczny profesor uniwersytetu, ateista, absolwent
KULu, pose� na sejm RP z ramienia Unii Wolno�ci, wsp�pracownik
wsp�pracownik�w Ozorowskiego przysta� na propozycj� zgnojenia mnie.
Czy w�wczas wiedzia� o co toczy si� batalia -- nie wiem.


Pope�ni� jednak b��d -- Kopania chce by� postrzegany jako
gigant logiczno�ci, ale w istocie ma dziurki w g�owie.

Kopania, jako rektor uczelni, da� mi obietnic�, z kt�rej
wywi�zania si� (kt�rej dotrzymania) teraz domagam si�.
A �e da� jako rektor -- obietnica jego jest obietnic�
uczelni, a �e to uczelnia pa�stwowa by�a (i jest) zatem
i obowi�zek spocz�� na pa�stwie. A �e to pa�stwo by�o
op�tane przez duchownych KRK -- musia�em prowadzi� wojn� przeciwko KRK...


Tak w wielkim skr�cie.



>> nie lubi�em go, cho� og�lnie lubi�em kap�an�w i zakonnice oraz zakonnik�w.

>> Wyr�ni� si� brakiem czasu dla nas -- dla m�odych ludzi, do kt�rych
>> przyjecha�, aby ich bierzmowa�. Bierzmowa� nas w po�piechu i jakby
>> z niech�ci�, jakby brzydz�c si� tymi, kt�rych bierzmowa�.

> O rany, impreza rodem z �redniowiecza a Ty narzekasz i narzekasz.
> Po co tkwi�e� w tej religii jak nie chcia�e�?

Najpierw tkwi�em tak, jak tkwi� w j�zyku polskim -- bo tak ,,urodzi�em si�''.
Tak mnie wychowano. P�niej tkwi�em z rozp�du. Nast�pnie da�em si� omota�
przez duchownych KRK i potrzeba by�o silnego wstrz�su do wybrudzenia mnie
z tego patologicznego stanu...

A� wreszcie tkwi�em tylko dlatego, �e nie umia�em wydosta� si� na zewn�trz.
Tu jednak (nie tylko tu? -- nie tylko!!!) B�g przyby� z odsiecz� i mi
przypomnia� lekcje religii, na kt�rych uczono mnie, �e ka�da religia
wg KRK jest r�wnie dobra i ka�dy mo�e przenie�� si� do innej religii,
zw�aszcza za� ten, kto jest jako� prze�ladowany religijnie -- ja na
pewno by�em prze�ladowany w KRK. Poszuka�em innej religii i przypomnia�em
sobie, �e przed laty taki manewr wykona�em -- gdy inni mnie nie chcieli,
stworzy�em sw�j w�asny �wiat i tam dobrze mi by�o,�e od tamtej pory
stroni�em od ,,lepszych'' rozwi�za�, co okaza�o si� dobrym pomys�em.

Zatem zbudowa�em sw�j w�asny Ko�ci�, swoj� w�asn� religi� i przenios�em si� tam.


Wg KRK -- m�j Ko�ci� jest tyle samo warty przed Bogiem, co KRK!
To bardzo istotne! Skoro KRK zezwala -- nie mo�e mnie oskar�a�!!
Nie musz� nadmiarowo ba� si� piek�a i szatana -- bo nie czyni�
niczego sprzecznego z nauk� KRK!! KRK zapewnia mnie, �e je�li
b�d� post�powa� zgodnie z zasadami mego Ko�cio�a -- wg KRK
b�d� zbawiony! Zatem nic nie trac�c -- odszed�em od KRK!!!


KRK w chwili obecnej to 1/7 ludzko�ci. Mo�na wierzy� w to, �e 6/7 B�g pot�pi? ;)
I w to, �e pot�pi ka�dego, kto �y� przed Chrystusem?

Zbrodnie KRK zosta�y mi przybli�one ju� po moim wyst�pieniu z KRK.
Od tej pory KRK jawi si� mi jako satanistyczna organizacja, s�u��ca szatanowi.

A KRK zabrania� wst�powania do organizacji satanistycznych.
T� oto metod� nauka KRK mnie wypu�ci�a z KRK i zabroni�a
ponownego wpuszczenia do KRK. Zresztďż˝ -- co to za postawa...
Wychodzenie i wracanie?... Najpierw trzeba przemy�le� od��czenie
si�, nie za� od��cza� i przy�acza�... Niby jest ,,syn marnotrawny''
jako swoisty dobry przyk�ad, ale ten syn by� g�upcem troniacym majtek
z nierz�dnicami i kupuj�cym wszelk� mi�o�� za pieni�dze, podczas gdy
B�g przestrzeg�:

Je�liby kto odda� za mi�o�� ca�e bogactwo swego domu, pogardz� nim tylko.





>>>> l�ka si� byle kogo czy byle czego. lecz �yje odwa�nie, pojmuj�c to,

>>> Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikaďż˝. To co robi jest teatrem
>>> optymalizowanym na forse. Nic wi�cej i nic mniej.

>> W Polsce niemal ka�dy znany mi polityk boi si� duchownych KRK.

> Polityk si� nie boi tylko czerpie zyski z tego �e jest
> politykiem. Wi�c udaje.

Co udaje? Kto udaje? Pose� udaje, �e ma diety poselskie?
Udaje, �e tworzy prawo s�u�ace jemu i jego wyborcom?

Hej, hej!! Pobudka!!!

> W celu zysku. Albo si� boi �e zyski si� urwi�. Polityka do
> niczego racjonalnie nie jest potrzebna, wynika ze s�abo�ci
> spo�ecze�stwa. Ma na celu miesznie i przewalanie forsy.

Jest potrzebna. Je�li twierdzisz, �e jest inaczej -- chyba
czeka nas d�uuuga rozmowa, na kt�r� ja ochoty nie mam.




>> I po tym w�a�nie pozna�, �e kto� jest ateist� -- po tym, �e boi
>> si� kap�an�w, kt�rym przypisuje magiczn� moc, ale moc ludzk�,
>> nie boskďż˝ czy Boskďż˝.

> Jakďż˝ znowu magicznďż˝?

Magia jest na tyle magiczna, �e nie jest mo�liwa do opisania ani
s�owami, ani r�wnaniami matematycznymi. Na tym polega magia -- jest
nieuchwytna dla ludzkiego umys�u! Gdyby by�a uchwytna -- nie by�aby
magi�, ale nauk�, wiedz� itp... Mo�e by by�a szarlataneri�, ale gdy
jest nieuchwytna dla ludzkiego umys�u -- jest magi�. :)



>> S�o�ce (monstrancja jest tego przyk�adem) czcz� kap�ani KRK.
>> Ja wiem, �e S�o�ce jest gwiazd�. Nauczy�a mnie tego szko�a,
>> za� Ko�ci� nauczy�, �e B�g da� prawa, dzi�ki kt�rym powsta�y
>> gwiazdy, kt�re �wiec�. [jak nie przymierzaj�c samowystarczalne kobiety?]

>> I wiara zabrania czczenia S�o�ca, i nauka zabrania.

> Znaczy siďż˝ jak zabrania? Gdzie?

Znaczy siďż˝ -- o co pytasz. O to,

-- gdzie religia zabrania

czy mo�e o to pytasz

-- gdzie nauka zabrania...


POB�DKA!!!!



>> Ani historyk nie tworzy historii (chyba, �e tera�niejszo��,
>> kt�ra stanie si� dopiero histori� za jaki� czas), ani matematyk
>> nie tworzy matematyki, ani kap�an nie ma �adnego szczeg�lnego
>> wp�ywu na losy �wiata. Ani historykowi historia nie jest
>> pos�uszna, ani matematykowi matematyka nie jest pos�uszna,
>> ani kap�anowi B�g nie jest pos�uszny...

> Matematyka dalej siďż˝ rozwija, co Ty piszesz?


I co? Od jutra jaki� Noblista uzna, �e 2+2 w pi�tki daje 7?
A fizyk uzna, �e grawitacja w niedziel� spada do 90%?...
Naukowiec jest niewolnikiem nauki! Fizyk mierzy, zapiera siďż˝
(jak B�g przykaza�!!) swoich w�asnych pogl�d�w i co linijka
wska�e, to wierny s�uga Bo�y zwany fizykiem uzna za dobre
i prawdziwe!!! Co najwy�ej zauwa�y, �e by� mo�e pomiar jest
obarczony b��dem -- opowie innym, jak mierzy�, jak interpretowa�
wyniki i pozwoli (za raczej -- zach�ci innych!!) innym do mierzenia
i weryfikowania...


Filozof jest ,,wyzwolony''.

Naukowiec -- jest zniewolony prawami, jakie dostaďż˝ od Boga.

>> Niestety (; z jakiego� powodu ;) kap�ani staraj� si� o to, aby
>> ludzie uwa�ali, i� kap�an ma w�adz� nad �wiatem. Kap�an mo�e
>> kogo� pola� wod� (w r�nych religiach r�nie to bywa -- na
>> przyk�ad zwyk�y cz�owiek w niekt�rych religiach te� mo�e
>> chrzci�) aby ochrzci�, mo�e wpisa� do ,,ksi�g parafialnych'',
>> mo�e odprawi� msz� itp... Ale nie ma �adnej prostej zale�no�ci
>> pomi�dzy sakramentem czy msz� (a tak naprawd� tylko do tego s�
>> powo�ani kap�ani KRK -- odsy�am ch�tnych do Katechizmu KRK)
>> a dzia�aniem Boga.

> Przecie� wszysyc bogowie s� wymy�leni to jak maj� mie� na cokolwiek
> wp�yw? Kap�an to co innego, on jest realny a nie z bajki.

No i co z tego wynika?

>> Nie matka Boska otoczona jest czciďż˝, ale obraz. Tďż˝ oto metodďż˝
>> KRK buduje bo�ka, jakim jest obraz czy rze�ba. Cho� Dekalog
>> zabrania, KRK czci obrazy. Przeczytaj sobie Pismo �wi�te,
>> a znajdziesz tam zakaz czczenia obraz�w? Nawet zakaz budowania
>> obraz�w czy rze�b. A dlaczego B�g zabrania? Ano dlatego, aby
>> obraz (czy rze�ba) nie sta� si� bo�kiem.

> Ale jakie to ma praktyczne znaczenie. Chcesz to czcisz, nie chcesz to nie.

KRK czci -- B�g zabrania czczenia. I wg Ciebie nie ma tu nic dziwnego
czy niepokoj�cego? Boga KRK uznaje, nauki Boga ju� nie uznaje. I masy
ludzi przynale�� do tego schizofrenicznego Ko�cio�a... I chc� narzuca�
si�� swoje prawo tym, kt�rzy chc� s�u�y� Bogu.

I Ty nie widzisz w tym nic niepokoj�cego?


A je�li w wojsku podoficer ma w dupie rozkazy prze�o�onych -- to jest OK?
Nie boisz si� �ycia w pa�stwie, kt�rego wojsko nie s�ucha rozkaz�w prze�o�onych?

Chadza sobie po ulicami wataha �o�nierzy z broni� w (lewym lub prawym?)
r�ku, ma jawnie w dupie rozkazy prze�o�onych, mo�e zacz�� strzela�
(pali� na stosach, gwa�ci� dzieci, mordowa� je...) i Ty uwa�asz, �e
jest OK? P�acisz na wojsko, aby Ci� broni�o i wiesz, �e �o�nierze
lekcewa�� prawo i rozkazy dow�dcy?...



POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

Przeb�d� si�!!!! Dzieci naprawd� maltretowano w plac�wce KRK z aprobat� biskupa!!!!!
Naprawd� gwa�cono przez ksi�y z aprobat� biskupa i papie�a!!! B�g zabrania, nawet
nazywa to najgorsz� zbrodni� (lepiej takiemu kamie� m�y�ski do szyi przywi�za�
i wrzuciďż˝ takiego razem z tym kamieniem do wody) a biskup zbrodniarza nagradza,
przenosi �achudr� w miejsce, w kt�rym �w zbrodniarz b�dzie m�g� kontynuowa�
swoje szata�skie dzie�o!!! Papie� nie przeszkadza, kojony papie� tamtego
wynosi na o�tarze!! Ca�y �wiat (nierzadko pod przymusem -- jak ja i jak
masa Polak�w za spraw� podatk�w) p�aci na t� organizacj� i Ty nic w tym
z�ego nie dostrzegasz?!


Kto by si� sta� powodem grzechu dla jednego z tych ma�ych,
kt�rzy wierz�, temu by�oby lepiej uwi�za� kamie� m�y�ski
u szyi i wrzuciďż˝ go w morze.

A co tymczasem robi� kap�ani KRK? Deprawuj� dzieci za zgod� biskup�w
i samej Stolicy Apostolskiej. Skoro B�g zabrania -- oni o czyni�.

>> I s�awi� prawos�awni poprawnie. Na przyk�ad wyrzekli si� krucjat
>> i rycerstwa zakonnego -- st�d by�a schizma. �acinnicy chcieli,
>> Grecy nie chcieli wojen z muzu�manami. To ka�dy wie!!!

> Z religii oko�ochrze�cija�skich to mi si� podobaja duchoborcy (czy jako�
> tak "wojuj�cy duchem"). Przynajmniej guza si� od nich nie zarobi.

Nie? Wojuj�cy duchem jedynie nakazuje spalenie na stosie.
Reszt� czyni g�upi t�um i pos�uszni �o�nierze.


Hitler -- baranie jeden!!! -- walczyďż˝ w duchu!!!
Nawo�ywa� do nienawi�ci, do mordowania �yd�w, do wojen!!!!
A t�um s�ucha� i uwa�a�, �e wierna s�u�ba jest zgodna z wola samego Boga!!!




POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!

POB�DKA!!!!



Przeb�d� si� z letargu!!!!

Wojuj�cy w duchu, czyli propagandzi�ci czyni� spustoszenie szokuj�co du�e!!!

-- On nie zabi�. On tylko poci�gn�� za cyngiel/spust!!!
Zabi� B�g, daj�c takie prawa i tak� wytrzyma�o�� ludzkiego organizmu!?!



>> Kap�anom, kt�rzy mnie publicznie oskar�ali o dzieciob�jstwo, cho�
>> wiedzieli z dobrych �r�de� o tym, �e nigdy nie by�em zwolennikiem
>> aborcji p�odu ludzkiego.

> A ja jestem za aborcjďż˝ (w odpowiednim czasie). Mamy XXIw.

I wszystko jasne.. Czym zatem r�nisz si� od kap�an�w KRK?
Niczym -- i Ty jesteďż˝ zwolennikiem morderstw, i oni...

Ty nie �nisz, nie �pisz -- Ty po prostu jeste� taki sam, jak kap�ani KRK!


>> pa�y ;) -- nie ma obowi�zku (wg mnie) czczenia, to nie znaczy,
>> �e jest obowi�zek zniewa�ania, zn�cania si� itp.

> Zn�cania si� nad kim i jak ?

Nad takimi jak Ty -- nad zbrodniarzami.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
May 31, 2012, 6:18:01 PM5/31/12
to

"hauuu" jq22kk$1v6$1...@inews.gazeta.pl

> Dobrze wiesz ze panowie w czarnych, czerwonych, fioletowych sukienkach (oraz
> jeden w bialej) nie sa jedynym gremium chetnym do sprawowoania rzadu dusz.

http://www.torun.paulini.pl/home/galeria/20111214_RA/slides/IMG_2174.html

Pewnie miałeś na swej myśli tego... Bo ubiera się na biało. ;)

-=-

Ty masz pojęcie, o czym piszesz?

http://lso-faustyna.prv.pl/Szaty%20liturgiczne.htm

KOLORY SZAT LITURGICZNYCH

A może sukienka == sutanna, nie zaś strój kapłana w ogóle?
Może habit pauliński to nie jest sutanna?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Habit

paulini (Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika) - biały
habit; tunika przepasana białym pasem z różańcem, szkaplerz i kaptur


cystersi - habit biały z czarnym szkaplerzem przepasany pasem.
W czasie modlitw chórowych, nowicjusze noszą biały

http://pl.wikipedia.org/wiki/Paulini

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cystersi


Też pudło. :)

http://www.meg-art.pl/Sutanna.php

Księża z zakonu kanoników regularnych lateńskich
noszą białe sutanny i jest to ich oryginalny strój.

orange

unread,
Jun 1, 2012, 5:16:09 PM6/1/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> napisał(a):

>
> "hauuu" jq22kk$1v6$1...@inews.gazeta.pl
>
> > Dobrze wiesz ze panowie w czarnych, czerwonych, fioletowych sukienkach
(oraz
> > jeden w bialej) nie sa jedynym gremium chetnym do sprawowoania rzadu
dusz.
>
> http://www.torun.paulini.pl/home/galeria/20111214_RA/slides/IMG_2174.html
>
> Pewnie miałeś na swej myśli tego... Bo ubiera się na biało. ;)
>
> -=-
>
> Ty masz pojęcie, o czym piszesz?
>
> http://lso-faustyna.prv.pl/Szaty%20liturgiczne.htm
>
> KOLORY SZAT LITURGICZNYCH
>
> A może sukienka == sutanna, nie zaś strój kapłana w ogóle?
> Może habit pauliński to nie jest sutanna?
>
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Habit
>
> paulini (Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika) - biały
> habit; tunika przepasana białym pasem z różańcem, szkaplerz i kaptur
>
>
> cystersi - habit biały z czarnym szkaplerzem przepasany pasem.
> W czasie modlitw chórowych, nowicjusze noszą biały
>
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Paulini
>
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Cystersi
>
>
> Też pudło. :)
>
> http://www.meg-art.pl/Sutanna.php
>
> Księża z zakonu kanoników regularnych lateńskich
> noszą białe sutanny i jest to ich oryginalny strój.
>
taki z ciebie spec od strojow liturgicznych a wszyscy inni wiedza o kogo mi
chodzilo tylko nie ty ;P

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

hauu

unread,
Jun 1, 2012, 5:18:05 PM6/1/12
to
Skrypëk < krypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał(a):
wiesz mam nadzieje kto wypromowal komune? ci dalej bawia sie w najlepsze...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jaroslaw Sakowski

unread,
Jun 3, 2012, 4:39:21 PM6/3/12
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> writes:

> Gdzie ja nie przyjmuję argumentów?
> Znam całą masę ateistów modlących się.

To nie są ateiści.

> Mogę opisać to kolejny raz, ale jakoś nie chce się mi. :)
> Ozorowski, broniąc czci pewnej Agnieszki katechetki, wysoko rodzonej
> (i nie o wysokość drzewa tu chodzi) nakazał ateiście Kopani, swemu
> podopiecznemu, aby ten zablokował mi powrót do pracy na uczelni,
> gdzie byłem co najmniej dobrze traktowany od wielu lat -- a nawet,
> aby Kopania udaremnił mi pracę na jakiejkolwiek uczelni regionu,
> a najlepiej gdziekolwiek na uczelni czy w jakiejkolwiek szkole!

Ok, jestem w stanie uwierzyć że można wylecieć z uczelni przez układy.
Ale nie potrafisz czegoś sensownego robić tak w ogóle?

> Powstały komplikacje i ,,duch święty'' podpowiedział rozwiązanie.
> Miano mnie ożenić formalnie z pewną prześliczną Sylwią, która
> rżnęłaby się z kim popadnie (jak zakonnica) zaś ja musiałbym
> lizać cipkę jej cioci, która kiedyś ponoć tez była niezłą laską...

Co to znaczy ożenić formalnie?

> Kopania, jako rektor uczelni, dał mi obietnicę, z której
> wywiązania się (której dotrzymania) teraz domagam się.
> A że dał jako rektor -- obietnica jego jest obietnicą
> uczelni, a że to uczelnia państwowa była (i jest) zatem
> i obowiązek spoczął na państwie. A że to państwo było
> opętane przez duchownych KRK -- musiałem prowadzić wojnę przeciwko KRK...
>
>
> Tak w wielkim skrócie.

Sorry ale się zgubiłem. Dla mnie to jakaś oniryka. Kogoś żenią, tu
pieniądze przewalają, tu jakieś zakonnice jeszcze. Bez jaj. Jak można
kogoś normalnego żenić? Ponoć jakimś fachmanem jesteś, coś to nie
koresponduje.

>> O rany, impreza rodem z średniowiecza a Ty narzekasz i narzekasz.
>> Po co tkwiłeś w tej religii jak nie chciałeś?
>
> Najpierw tkwiłem tak, jak tkwię w języku polskim -- bo tak ,,urodziłem
> się''. Tak mnie wychowano. Później tkwiłem z rozpędu. Następnie dałem
> się omotać przez duchownych KRK i potrzeba było silnego wstrząsu do
> wybrudzenia mnie z tego patologicznego stanu...

To jak z Windowsem. Używasz bo chcesz używać. Po prostu.

> Wg KRK -- mój Kościół jest tyle samo warty przed Bogiem, co KRK!
> To bardzo istotne! Skoro KRK zezwala -- nie może mnie oskarżać!!

Jak może Ciebie oskarżyć? Przecież najgorszy wariant to że Ciebie z
szeregów KRK wywalą? Boisz się tego w XXIw?

> Nie muszę nadmiarowo bać się piekła i szatana -- bo nie czynię
> niczego sprzecznego z nauką KRK!! KRK zapewnia mnie, że jeśli
> będę postępował zgodnie z zasadami mego Kościoła -- wg KRK
> będę zbawiony! Zatem nic nie tracąc -- odszedłem od KRK!!!

A ja chce do piekła, bardziej rozrywkowo tam jest.
Jak można bać się czegoś co nie istnieje, no bądźmy poważni.

>
> KRK w chwili obecnej to 1/7 ludzkości. Można wierzyć w to, że 6/7 Bóg
>potępi? ;) I w to, że potępi każdego, kto żył przed Chrystusem?

Zadajesz pytania które się ma w wieku paru-parunastu lat. Przed wyjściem
z religii. Znaczy się pretendujący do poważnego podejścia zadaje :)


> Zbrodnie KRK zostały mi przybliżone już po moim wystąpieniu z KRK.
> Od tej pory KRK jawi się mi jako satanistyczna organizacja, służąca
> szatanowi.

I w czym jest problem. Bóg, szatan, co tam jeszcze jest? Jakeiś demony
chuba :))
Mamy XXIw.

> A KRK zabraniał wstępowania do organizacji satanistycznych.

I?

> Tą oto metodą nauka KRK mnie wypuściła z KRK i zabroniła
> ponownego wpuszczenia do KRK. Zresztą -- co to za postawa...
> Wychodzenie i wracanie?... Najpierw trzeba przemyśleć odłączenie
> się, nie zaś odłączać i przyłaczać... Niby jest ,,syn marnotrawny''
> jako swoisty dobry przykład, ale ten syn był głupcem troniacym majtek
> z nierządnicami i kupującym wszelką miłość za pieniądze, podczas gdy
> Bóg przestrzegą:
>
> Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.
>
>
>
>
>
>>>>> lęka się byle kogo czy byle czego. lecz żyje odważnie, pojmując to,
>
>>>> Palikot to polityk. Niby co z tego ma wynikać. To co robi jest teatrem
>>>> optymalizowanym na forse. Nic więcej i nic mniej.
>
>>> W Polsce niemal każdy znany mi polityk boi się duchownych KRK.
>
>> Polityk się nie boi tylko czerpie zyski z tego że jest
>> politykiem. Więc udaje.
>
> Co udaje? Kto udaje? Poseł udaje, że ma diety poselskie?

Udaje poglądy które zapewniają tkwienie na posadce.

>> W celu zysku. Albo się boi że zyski się urwią. Polityka do
>> niczego racjonalnie nie jest potrzebna, wynika ze słabości
>> społeczeństwa. Ma na celu miesznie i przewalanie forsy.
>
> Jest potrzebna. Jeśli twierdzisz, że jest inaczej -- chyba
> czeka nas dłuuuga rozmowa, na którą ja ochoty nie mam.

To zależy co rozumiesz przez pewne pojęcia i jaką strukture/y zakładasz
docelowo. To co prawdopodobnie rozumiemy przez "polityke" w naszej
dyskusji (przykładowo istnienie i bełkot Palikota) nie jest potrzebne do
tego żeby były ponadnarodowe koncerny czy inne struktury umożliwiające
życie i rozwój ludzi. A tylko to się naprawde liczy. Oczywiście koncerny
mają swoją strategię rozwoju itp.

>> Jaką znowu magiczną?
>
> Magia jest na tyle magiczna, że nie jest możliwa do opisania ani
> słowami, ani równaniami matematycznymi. Na tym polega magia -- jest

Aleś przywalił. Ateiści boją się wszystkiego różnego od mocy magicznej
kapłanów.

>>> I wiara zabrania czczenia Słońca, i nauka zabrania.
>
>> Znaczy się jak zabrania? Gdzie?
>
> Znaczy się -- o co pytasz. O to,
>
> -- gdzie religia zabrania

Religia może zabraniać cokolwiek. Przecież tam nie ma zazwyczaj (bo
zakaz jedzenia mięsa powiedzmy czy posty to mogą w określonych warunkach
być zdrowotne) żadnej logiki.

> czy może o to pytasz
>
> -- gdzie nauka zabrania...

Nauka nie zajmuje się czczeniem obiektów.

>> Przecież wszysyc bogowie są wymyśleni to jak mają mieć na cokolwiek
>> wpływ? Kapłan to co innego, on jest realny a nie z bajki.
>
> No i co z tego wynika?

To że kapłan może mieć władzę a bogowie nie.

>> Ale jakie to ma praktyczne znaczenie. Chcesz to czcisz, nie chcesz to nie.
>
> KRK czci -- Bóg zabrania czczenia. I wg Ciebie nie ma tu nic dziwnego
> czy niepokojącego? Boga KRK uznaje, nauki Boga już nie uznaje. I masy

Nie. Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia co czci się w jakiejś
religii. To problem wierzących, nie całości. Poza przypadkami kiedy to
przechodzi do prawodastwa obowiązującego wszystkich (wide Pakistan
powiedzmy). Typowe poprawne prawodastwo jest od religii obecnie
niezależne i nie działa w sferach religijnych (i odwrotnie).

> ludzi przynależą do tego schizofrenicznego Kościoła... I chcą narzucać
> siłą swoje prawo tym, którzy chcą służyć Bogu.

Jak mogą narzucać?

> I Ty nie widzisz w tym nic niepokojącego?

Nie.

> A jeśli w wojsku podoficer ma w dupie rozkazy przełożonych -- to jest
> OK? Nie boisz się życia w państwie, którego wojsko nie słucha
> rozkazów przełożonych?

Kapłan nie zarządza sferą wspólną dla wszystkich tylko sferą wiernych.
Tylko w sferach religijnych które nie mają wpływu na
wszystkich. Naruszenie tego (przykładowo atak na kogoś) nie ma nic
wspólnego z jego zachowaniem jako kapłana. Więc ten przykład jest
chybiony totalnie.

> Chadza sobie po ulicami wataha żołnierzy z bronią w (lewym lub prawym?)
> ręku, ma jawnie w dupie rozkazy przełożonych, może zacząć strzelać
> (palić na stosach, gwałcić dzieci, mordować je...) i Ty uważasz, że
> jest OK?

A co ma wspólnego organizacja opowiadająca bajki dla dzieci z wojskiem?
Podałeś przykład że kapłani nie słuchają przełożonych. Mogą (tak
normalnie) nie słuchać w obszarze religii. Tak normalnie to ten obszar
nie powinien mieć wpływu na prawodastwo, prace, zachowanie osób spoza
religii zwłaszcza itp. To jakie jest znaczenie czy kapłan słucha
przełożonego czy nie dla normalnego człowieka XXIw ?

> Przebódź się!!!! Dzieci naprawdę maltretowano w placówce KRK z
> aprobatą biskupa!!!!!

OK.

> Naprawdę gwałcono przez księży z aprobatą biskupa i papieża!!! Bóg
> zabrania, nawet nazywa to najgorszą zbrodnią (lepiej takiemu kamień
> młyński do szyi przywiązać i wrzucić takiego razem z tym kamieniem do
> wody) a biskup zbrodniarza nagradza, przenosi łachudrę w miejsce, w
> którym ów zbrodniarz będzie mógł kontynuować swoje szatańskie
> dzieło!!!

Ale to jest inny temat. To jest przestępstwo niezależnie od
światopoglądu i organizacji.

>>> Kapłanom, którzy mnie publicznie oskarżali o dzieciobójstwo, choć
>>> wiedzieli z dobrych źródeł o tym, że nigdy nie byłem zwolennikiem
>>> aborcji płodu ludzkiego.
>
>> A ja jestem za aborcją (w odpowiednim czasie). Mamy XXIw.
>
> I wszystko jasne.. Czym zatem różnisz się od kapłanów KRK?
> Niczym -- i Ty jesteś zwolennikiem morderstw, i oni...

Chcesz powiedzieć że można zamordować kilkadziesiąt/kilkaset
komórek?

>> Znęcania się nad kim i jak ?
>
> Nad takimi jak Ty -- nad zbrodniarzami.

A na czym polegają moje zbrodnie? Na poglądach?

--
JS

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 4, 2012, 5:44:24 PM6/4/12
to

"Jaroslaw Sakowski" x74nqs2...@budrys.loc

>>> A ja jestem za aborcją (w odpowiednim czasie). Mamy XXIw.

>> I wszystko jasne.. Czym zatem różnisz się od kapłanów KRK?
>> Niczym -- i Ty jesteś zwolennikiem morderstw, i oni...

Zapomniałem dodać -- PLONK, bo o czym mam rozmawiać z mordercą?
Nie po to opuściłem KRK, aby ponownie wdawać się w jałowe spory
z mordercami szukającymi pieniędzy na swe zbrodnicze życie.
0 new messages