Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Religia w szkole po raz drugi

14 views
Skip to first unread message

Marcin N

unread,
May 26, 2012, 4:42:55 PM5/26/12
to
Co jest?

Jakieś bzdurne liczenia dat końca świata, jakieś kłótnie, kto
silniejszy: diabeł czy anioł, wojny między odłamami religijnymi...

A gdy pytam: czego uczą w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
nie chce odpowiedzieć.

Nie interesuje Was, czym poją nasze dzieci w szkołach?

Skrypëk

unread,
May 26, 2012, 6:56:49 PM5/26/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> wrote:
> Co jest?
>
> Jakieś bzdurne liczenia dat końca świata, jakieś kłótnie, kto
> silniejszy: diabeł czy anioł, wojny między odłamami religijnymi...

A zrobiłeś zakupy dziś? Bo jutro Zesranie Ducha Świętego, więc z tej okazji
tanie sklepy są zakmnięte.

> A gdy pytam: czego uczą w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii -
> nikt nie chce odpowiedzieć.

Widocznie przeoczyłem pytanie. Już udzielam odpowiedzi:
Na lekcjach indoktrynacji religijnej za nasze pieniądze pedofile uczą:
głupoty, zabobonów i poddaństwa.

> Nie interesuje Was, czym poją nasze dzieci w szkołach?

Interesuje nas, że niestety poją je bzdurami urągającymi rozumowi i godności
człowieka.

glob

unread,
May 26, 2012, 7:08:37 PM5/26/12
to


Marcin N napisał(a):
Samych szkodliwych rzeczy uczą, pod dyktando propagandy kk........

Na przykład, że jedną z metod antykoncepcji jest... wykąpanie się w
wodzie z octem, "która wypłucze i zabije plemniki".
- Informacje przekazywane młodzieży są nierzetelne i pełne
stereotypów, nie ma mowy o prewencji przemocy seksualnej,
asertywności, co młodym ludziom jest bardzo potrzebne - mówiła na
konferencji prasowej Aleksandra Józefowska z grupy Ponton.
Oto kilka maili uczniów: "W liceum Pani, która przyszła nie wiadomo
skąd, opowiadała o kalendarzyku i o tym, że prezerwatywy nie są
skuteczną metodą, bo kondom może tak uciskać na podstawę penisa, że
spowoduje to odcięcie dopływu krwi, a to może doprowadzić do trwałej
impotencji".
W jednej ze szkół uczniowie dowiedzieli się od prowadzącej edukację
seksualną katechetki, że"żona powinna oddawać się swojemu mężowi w
ciszy i z pokorą, a każda kobieta, która z seksu czerpie przyjemność
będzie się smażyć w piekle".
Inny uczeń relacjonował:"Lekcje były prowadzone przez kobietę w wieku
emerytalnym, która na lekcjach czytała nam "Gościa niedzielnego" i
twierdziła, że jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina i należy na
nią nałożyć ekskomunikę".
Kolejny przykład: "Na lekcji w liceum nasza nauczycielka od biologii
narządy kobiece nazywała słoninką, a męskie kiełbaską, stwierdziła, że
na pewno wszystko już wiemy od rodziców. Inna nauczycielka tłumaczyła,
że>>tamponów nie można używać, bo przyrastają do pochwy<<".

red-irish

unread,
May 31, 2012, 4:59:51 AM5/31/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisaďż˝(a):

> Co jest?
>
> JakieĹ bzdurne liczenia dat koĹ ca Ĺ wiata, jakieĹ kĹ Ăłtnie, kto
> silniejszy: diabeĹ czy anioĹ , wojny miÄ dzy odĹ amami religijnymi...
>
> A gdy pytam: czego uczÄ w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
> nie chce odpowiedzieÄ .
>
> Nie interesuje Was, czym pojÄ nasze dzieci w szkoĹ ach?

Nas nie interesuje czego si� uczy w szko�ach na lekcjach religii albowiem
nasze dzieci na lekcje religii w szko�ach nie chodz�. pozdrawiam

--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Marcin N

unread,
May 31, 2012, 1:20:54 PM5/31/12
to
W dniu 2012-05-31 10:59, red-irish pisze:
> Marcin N<marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
>
>> Co jest?
>>
>> JakieĹ bzdurne liczenia dat koĹ ca Ĺ wiata, jakieĹ kĹ Ăłtnie, kto
>> silniejszy: diabeĹ czy anioĹ , wojny miÄ dzy odĹ amami religijnymi...
>>
>> A gdy pytam: czego uczÄ w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
>> nie chce odpowiedzieÄ .
>>
>> Nie interesuje Was, czym pojÄ nasze dzieci w szkoĹ ach?
>
> Nas nie interesuje czego się uczy w szkołach na lekcjach religii albowiem
> nasze dzieci na lekcje religii w szkołach nie chodzą. pozdrawiam

Znaczy - nie masz dzieci?

red-irish

unread,
Jun 1, 2012, 6:23:53 AM6/1/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
Znaczy: dzieci Świadków Jehowy nie chodzą na lekcje religii. Proste nie?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Marcin N

unread,
Jun 1, 2012, 8:50:56 AM6/1/12
to
W dniu 2012-06-01 12:23, red-irish pisze:

>>>> Nie interesuje Was, czym pojÄ nasze dzieci w szkoĹ ach?
>>>
>>> Nas nie interesuje czego się uczy w szkołach na lekcjach religii albowiem
>>> nasze dzieci na lekcje religii w szkołach nie chodzą. pozdrawiam
>>
>> Znaczy - nie masz dzieci?
>>
>
> Znaczy: dzieci Świadków Jehowy nie chodzą na lekcje religii. Proste nie?

Pozornie proste. Ale tylko dla dorosłych. Dorosły sobie poradzi, gdy
jest odszczepieńcem w stadzie. Dzieciom jest trudniej. A że Polska to
bardzo nietolerancyjny pod względem religii kraj - to ciężko o rozsądną
decyzję w tej sprawie.

Obalaczowski

unread,
Jun 1, 2012, 10:31:34 AM6/1/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
> A gdy pytam: czego uczą w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
> nie chce odpowiedzieć.
Na lekcjach religii uczniowie poznają prawdy wyznawanej wiary, uczą się o Bogu
i relacji pomiędzy Nim a człowiekiem. Dowiadują się także, jak dawać
świadectwo wiary w codziennym życiu, a więc nie tylko w domu podczas
codziennej modlitwy, czy też w kościele/świątyni. Nie ma pośród nauczanych
treści niczego szkodliwego.

Obalaczowski

unread,
Jun 1, 2012, 10:58:38 AM6/1/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
> Pozornie proste. Ale tylko dla dorosłych. Dorosły sobie poradzi, gdy
> jest odszczepieńcem w stadzie. Dzieciom jest trudniej. A że Polska to
> bardzo nietolerancyjny pod względem religii kraj - to ciężko o rozsądną
> decyzję w tej sprawie.
To nie jest proste pozornie, bo rzeczywistość wygląda inaczej, szczególnie w
dużych miastach(choć i w mniejszych nie byłoby to problemem). Jeśli jakiś
rodzic nie życzy sobie, aby jego dziecko uczęszczało na lekcje religii, pisze
odpowiednie oświadczenie woli i jego latorośli zapewniane są zajęcia z etyki.
Nie szukajmy problemu tam, gdzie tak naprawdę go nie ma.

Paweł

unread,
Jun 1, 2012, 2:11:53 PM6/1/12
to
W dniu 01.06.2012 16:58, Obalaczowski pisze:

> To nie jest proste pozornie, bo rzeczywistość wygląda inaczej, szczególnie w
> dużych miastach(choć i w mniejszych nie byłoby to problemem). Jeśli jakiś
> rodzic nie życzy sobie, aby jego dziecko uczęszczało na lekcje religii, pisze
> odpowiednie oświadczenie woli i jego latorośli zapewniane są zajęcia z etyki.

nie jest tak prosto i dobrze o tym wiesz.


--
Paweł

Artur Kosmal

unread,
Jun 1, 2012, 4:59:27 PM6/1/12
to
W dniu 2012-06-01 16:31, Obalaczowski pisze:
> Marcin N<marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
>> A gdy pytam: czego uczą w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
>> nie chce odpowiedzieć.
> Na lekcjach religii uczniowie poznają prawdy wyznawanej wiary, uczą się o Bogu
> i relacji pomiędzy Nim a człowiekiem. Dowiadują się także, jak dawać
> świadectwo wiary w codziennym życiu, a więc nie tylko w domu podczas
> codziennej modlitwy, czy też w kościele/świątyni. Nie ma pośród nauczanych
> treści niczego szkodliwego.
>

Czyli dopiero na religii uczy sie dzieci wierzyc ? Wczesniej nie wierza ?

kogutek

unread,
Jun 1, 2012, 6:02:46 PM6/1/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):

> Co jest?
>
> JakieĹ bzdurne liczenia dat koĹ ca Ĺ wiata, jakieĹ kĹ Ăłtnie, kto
> silniejszy: diabeĹ czy anioĹ , wojny miÄ dzy odĹ amami religijnymi...
>
> A gdy pytam: czego uczÄ w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
> nie chce odpowiedzieÄ .
>
> Nie interesuje Was, czym pojÄ nasze dzieci w szkoĹ ach?
Z wyjątkiem kilku paciorów niczego nie uczą. Nauka nie jest celem. Jak by
mogli to by zlikwidowali część przedmiotów. Religia i wykształcony czyli
samodzielnie myślący człowiek się wykluczają. Najłatwiej rządzić i doić kasę z
przymułów bagiennych. Oni nie uczą tylko wdrukowują informacje. Nie można
szybko wdrukować, nie da się. Proces jest powolny. Dlatego długo trwa.
Najpierw muszą wdrukować podstawowe nieprawdziwe informacje. Dorosłemu nie da
się tego zrobić po dobroci. Dlatego celują w małe dzieci. One łykają wszystko.
Potem trzeba je utrwalać. Typowa socjotechnika. Dobrzy są w tym bo kilka
tysięcy lat to robią.

Mid

unread,
Jun 1, 2012, 10:15:44 PM6/1/12
to

>
> Interesuje nas, że niestety poją je bzdurami urągającymi rozumowi

ty rozumu nie masz to maly problem

Obalaczowski

unread,
Jun 2, 2012, 3:02:48 AM6/2/12
to
Artur Kosmal <artur...@gazeta.pl> napisał(a):
> Czyli dopiero na religii uczy sie dzieci wierzyc ? Wczesniej nie wierza ?
Ależ oczywiście, że wierzą. Chęć poznania Boga jest cechą wrodzoną człowieka.
Cechę tą niektórzy próbują "dezaktywować", wmawiając usilnie sobie lub innym,
że "Boga nie ma". Ale ona i tak zawsze pozostaje.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 2, 2012, 10:49:32 AM6/2/12
to

"kogutek" jqbe66$bv$1...@inews.gazeta.pl

> Najpierw muszą wdrukować podstawowe nieprawdziwe informacje. Dorosłemu nie da
> się tego zrobić po dobroci. Dlatego celują w małe dzieci. One łykają wszystko.

Oj, kogutek -- pierdolisz, pierdolisz... Da się -- ale to kosztuje.
Dorosłemu nie można wpoić słuszności samobójczej śmierci -- do tego
potrzeba dzieci, które uwierzą, że umierają ,,za sprawę''. Ale poza
tym -- wszystko można wpoić także dorosłemu. Wystarczy tylko użyć
argumentu, jakim jest pieniądz. :)

> Potem trzeba je utrwalać. Typowa socjotechnika. Dobrzy są w tym
> bo kilka tysięcy lat to robią.

Rzymski katolicyzm liczy sobie tysiące lat?
Powtórzę się: Oj, kogutek -- pierdolisz, pierdolisz...

-=-

Kapłństwo to sprawa stara jak świat, ale KRK to Kościół stosunkowo młody.
Inna sprawa, że rybie łby na głowach -- mitry tak zwane, kult Słońca czy
kult Baala -- to wszystko sięga znacznie dalej (w czasie) niż do schizmy
wschodniej, narodzin Chrystusa czy czegokolwiek, z czym ponoć KRK jakoś
identyfikuje się...

Schizma wschodnia to rok 1054, pierwszy papież po złupieniu Konstantynopola to 1216 rok.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_katolicki <-- tu masz opis dziejów Chrześcijaństwa i opis rozpadania się tegoż
http://pl.wikipedia.org/wiki/Innocenty_III <-- ostatni papież do czasu przymusowego zebrania podatku z Konstantynopola
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstantynopol <-- tu masz dzieje Konstantynopola wraz z pobieżnym opisem IV krucjaty
krzyżowców papieskich, która wiosną 1204 roku złupiła Konstantynopol
http://pl.wikipedia.org/wiki/Honoriusz_III <-- pierwszy (zerowy?) papież wybrany po IV krucjacie


I tak naprawdę dopiero po 1204 roku jest solidny podział na zachodni i wschodni Kościół
chrześcijański, a początek KRK to ponoć 1216 rok, czyli rok wyboru papieża po IV krucjacie.
Zanim miała miejsc schizma wschodnia, były spory o władzę i po schizmie wschodniej nadal
oba centra religijne (Konstantynopol i Rzym) współpracowały razem. Dopiero złupienie
Konstantynopola przez krzyżowców (przez prywatną armię papieża) położyło kres współpracy.
Później zachodni Kosciół dzielił się (i dzieli do tej pory) a nawet zmienił swą stolicę
na Awinion...

http://www.sciaga.pl/tekst/14452-15-francja_widomosci_ogolne_szczegolowe_ciekawostki_itd

Francja odegrała kluczową rolę w wyprawach krzyżowych, które zainaugurował papież Urban II
w Clermont w 1095 r. Natomiast w 1309 r. papież Klemens V - Francuz z pochodzenia, uciekł
z nękanego zamieszkami Rzymu do Awinionu. Tam też przeniesiono Stolicę Apostolską.
Rezydowanie papieży w tym mieście wiązało się z uzależnieniem polityki Kościoła
od monarchii francuskiej.

-=-

Teraz ja tworzę... ;)

Obecnie KRK postrzegany jest jako groźna sekta religijna ściśle powiązana z organizacjami
satanistycznymi i przestępczymi w ogóle. Z całego świata napływają straszliwe opisy znęcania
się rzymskokatolickich duchownych nad dziećmi; do rzadkości nie należy gwałcenie dzieci przez
duchownych KRK a nawet pojawiły się informacje o brutalnych morderstwach dzieci dokonanych
przez duchownych tegoż Kościoła na małych dzieciach, nierzadko pozostających pod opieką
tychże duchownych. Nie byłoby w tym nic nadmiernie szokującego (ostatecznie zbrodnie
towarzyszą ludzkości od samego początku -- Kain zabił Abla a opisów podobnych zbrodni
mamy bardzo dużo i w Piśmie Świętym, i w historii w ogóle) jednak zbrodnie KRK są
dokonywane za wiedzą a nawet za zgodą (za aprobatą) najwyższych dostojników Kościoła
rzymskokatolickiego, także za aprobatą samych papieży, którzy pretendują później do
miana świętych czy błogosławionych. Obecnie rządy wielu państw dokładają starań, aby
zbrodnie KRK ujrzały światło dzienne i zostały surowo osadzone przez ludzkie sądy
a zbrodniarze osadzeni w więzieniach lub choćby potępieni w umysłach ludzkich...

Druga połowa XXI wieku przyniosła wprawdzie kres hegemonii KRK w państwach europy,
ale nadal ta zbrodnicza organizacja sieje ogromne spustoszenie w moralności ludzi
Afryki czy Ameryki Południowej i nadal dzieci są mordowane i gwałcone przez
duchownych KRK w wielu krajach...

-=-

Trochę ,,kanciaste''? -- bez szlifowania, bez ,,opracowania''. A nawet bez
zastanowienia się nad tym, czy aby na pewno do końca XXI wieku KRK będzie
powszechnie uważany (przynajmniej w Europie, USA, Kanadzie, Japonii itp.
krajach) za organizację złą jak na przykład partie faszystowskie czy
komunistyczne... KRK ma pieniądze i władzę! Ma też długi. [długi
i gruby? -- chyba tylko długi] Internet sieje spustoszenie -- masy
ludzi oglądają zbrodnie KRK, pojmują zależności, zaczynają rozumieć
dawne aluzje... Jednak nijak nie można określić, kiedy upadnie to
imperium szatana...


-=-

Oczywiście mój Jednoosobowy Kościół Katolicki nie może oficjalnie
opluwać innych Kościołów, nie może wygłaszać takiej krytyki itd...
Ja (jako zwykły wierny, jako szeregowy parafianin) mogę to czynić
i czynie to, ale prywatnie, nie jako najwyższy (jedyny? -- no tak)
kapłan mego Jednoosobowego Kościoła Katolickiego. Podobnie dzieje
się z innymi Kościołami. Oficjalnie uznają KRK za Kościół, ale
prywatnie potępiają i kapłanów, i nierzadko wiernych.

-- Pamiętaj, że to katolik!
-- No i co z tego?
-- Jak to co? To wróg! To dziecko szatana!!
Nie myśl o nim!!!

Mniej więcej tak prawosławny ojciec nazwał kiedyś (ze 28 lat temu)
mnie w rozmowie ze swoją córką, której wpadłem (jak się to mówi) w oko.



Dziś wiem, dlaczego nie lubię prawosławnych -- żyli obok mnie
a jednak nie tłumaczyli mi cierpliwie tego, co ja tłumaczę
ludziom, że KRK to ambasada szatana!

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 2, 2012, 11:33:06 AM6/2/12
to

"Obalaczowski" jqcdqo$d63$1...@inews.gazeta.pl

>> Czyli dopiero na religii uczy sie dzieci wierzyc ? Wczesniej nie wierza ?

> Ależ oczywiście, że wierzą. Chęć poznania Boga jest cechą wrodzoną człowieka.
> Cechę tą niektórzy próbują "dezaktywować", wmawiając usilnie sobie lub innym,
> że "Boga nie ma". Ale ona i tak zawsze pozostaje.

Jerzy Kopania, profesor uniwersytetu pracujący jako nauczyciel akademicki
w Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu w Białymstoku usilnie wmawia,
wyjaśnia i tłumaczy, że Boga nie ma. A życiem swoim potwierdza, iż wg niego
nie ma Boga. :)

Marcin N

unread,
Jun 2, 2012, 3:09:39 PM6/2/12
to
W dniu 2012-06-02 16:49, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>Internet sieje spustoszenie -- masy
> ludzi oglądają zbrodnie KRK, pojmują zależności, zaczynają rozumieć
> dawne aluzje... Jednak nijak nie można określić, kiedy upadnie to
> imperium szatana...

Znasz jakieś strony internetowe, które zawierają jakieś kompilacje
"ciekawostek" w historii kościoła? Chętnie poczytam.

Obalaczowski

unread,
Jun 2, 2012, 3:16:36 PM6/2/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> napisał(a):


> Jerzy Kopania, profesor uniwersytetu pracujący jako nauczyciel akademicki
> w Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu w Białymstoku
Źródła podają, że z wykształcenia jest on filozofem i bioetykiem, ale to nie
to samo co teolog. Jak więc mógłby tam wykładać?

> wyjaśnia i tłumaczy, że Boga nie ma. A życiem swoim potwierdza, iż wg niego
> nie ma Boga. :)
Niech sobie mówi, co chce. Jeśli ktoś uważa, że Boga nie ma, to....tak właśnie
uważa:) Co nie zmienia faktu, że Bóg jest.

red-irish

unread,
Jun 2, 2012, 4:09:31 PM6/2/12
to
Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
zapewniam cię że nasze dzieci radzą sobie bardzo dobrze dodatkowo mają
wsparcie swoich rodziców. pozdrawiam

red-irish

unread,
Jun 2, 2012, 4:14:00 PM6/2/12
to
kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> Marcin N <marcin5.us...@onet.pl> napisał(a):
>
> > Co jest?
> >
> > JakieĹ bzdurne liczenia dat koĹ ca Ĺ wiata, jakieĹ kĹ Ăłtnie, kto
> > silniejszy: diabeĹ czy anioĹ , wojny miÄ dzy odĹ amami religijnymi...
> >
> > A gdy pytam: czego uczÄ w Polsce przez 10 lat na lekcjach religii - nikt
> > nie chce odpowiedzieÄ .
> >
> > Nie interesuje Was, czym pojÄ nasze dzieci w szkoĹ ach?
> Z wyjątkiem kilku paciorów niczego nie uczą. Nauka nie jest celem. Jak by
> mogli to by zlikwidowali część przedmiotów. Religia i wykształcony czyli
> samodzielnie myślący człowiek się wykluczają.

wybacz ale nie zgadzam się z tobą albowiem sam jestem przykładem solidnego
technicznego wykształcenia a i mam pośród swoich braci wielu nieźle
wykształconych. moja rada: nie sądź z pozorów i nie kieruj się plotkami.
pozdrawiam

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 2, 2012, 7:42:05 PM6/2/12
to

"Obalaczowski" jqdoqj$raa$1...@inews.gazeta.pl

>> Jerzy Kopania, profesor uniwersytetu pracujący jako nauczyciel akademicki
>> w Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu w Białymstoku

> Źródła podają, że z wykształcenia jest on filozofem i bioetykiem,
> ale to nie to samo co teolog. Jak więc mógłby tam wykładać?

A socjolog czy psycholog -- może wykładać na fizyce?

http://ktk.uwb.edu.pl/wydarzenia/28.htm

Etyczne konsekwencje zaniku świadomości bycia
śmiertelnym - Prof. dr hab. Jerzy Kopania
- Katedra Bioetyki i Antropologii Filozoficznej UwB



Komitet Organizacyjny

Prof. dr hab. Lech Chyczewski, Mgr Aleksandra Grabowska,
dr Jolanta Iwanowska, Prof. dr hab. Jerzy Janica, Mgr Grzegorz Kazberuk,
--> Prof. Jerzy Kopania, Prof. Elżbieta Krajewska-Kułak, Dr n. med. Cecylia
Łukaszuk, Mgr Wojciech Nyklewicz, Ks Biskup Prof. zw. Edward Ozorowski,
mgr Agata Panas, Ks. dr Andrzej Proniewski, Dr n. hum. Zbigniew Pucko,
Dr hab. Marek Szczepański, Ks. dr Dariusz Wojtecki, Ks. Prof. dr hab.
Józef Zabielski, Prof. dr hab. Wiesław Zarzycki.


>> wyjaśnia i tłumaczy, że Boga nie ma. A życiem swoim potwierdza,
>> iż wg niego nie ma Boga. :)

> Niech sobie mówi, co chce. Jeśli ktoś uważa, że Boga nie ma,
> to....tak właśnie uważa:) Co nie zmienia faktu, że Bóg jest.

Faktu nie zmienia. Choć wg JKopani, który twierdzi, iż prawdy nie ma -- być może zmienia.

Za państwowe pieniądze (czyli głownie za pieniądze wierzących ludzi, bo Polacy
w zdecydowanej większości są wierzącymi ludźmi) w Katedrze Teologii Katolickiej
państwowej uczelni wyższej młodzież studencka (szukająca prawdy? kształtowana?)
jest uczona o nieistnieniu Boga i nieistnieniu prawdy. I wg Ciebie jest OK?

-=-

Jeśli chcesz -- zobacz, jak ja ,,niechętnie'' piszę o tym człowieku i jego poglądach.
A później uświadom sobie, że on równie ,,niechętnie'' głosi wśród młodzieży swe
ateistyczne i pseudofilozoficzne (przykładowo: ,,prawdy nie ma nawet w definicji'')
poglądy.

-=-

Moje nazwisko widzisz, bo nie ukrywam się. :)

JKopania był moim bezpośrednim przełożonym przez kilka lat.
Od wiosny (może dopiero lata?) 1991 roku do jesieni 1998 roku,
ale i przed rokiem 1991 pracowałem u niego, i po roku 1998 też
u niego (czy dla niego) pracowałem. Wielokrotnie odwiedzałem go
w jego mieszkaniu (w latach 1990-2003) i ZAWSZE rozmowa prowadziła
do spraw religijnych i zazwyczaj w czasie tych rozmów Kopania
wykładał mi ,,alternatywne'' prawdy wiary. :) Nie zawsze?
Ano niby nie zawsze -- raz (wiosną 2003 roku) byłem u niego,
ale z nim nie rozmawiałem, bo go rzekomo wówczas nie zastałem.

-=-

JKopania przykładowo tłumaczył Pismo Święte, jako że jest ,poliglotą''. :)

Tekst zwykle tłumaczony tak:

Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.


JKopania przetłumaczył jakoś tak:

Nie dotykaj mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.

Wg JKopanii dotknięcie Jezusa skaziłoby go ,,pyłem ziemskim'',
przez co Jezus nie mógłby wstąpić do nieba. Fakt, iż ,,niewierny''
Tomasz dotykał bezkonsekwentnie Jezusa przekonał mego adwersarza
do tego, iż Jezusa można było dotykać niejako bezkarnie, czyli
nie udaremniając Jezusowi wstąpienia do nieba.

-=-

JKopania był (i być może jest nadal) niekonsekwentny -- w moim języku
takiego kogoś mianuje się określeniem: ,,ma dziurki w głowie/myśleniu''.
Czasami określam to jakoś tak -- ,,logika jakaś od śniadania do obiadu
i jakaś zupełnie inna od obiadu do kolacji''. Dla Kopani świat musi być
jakoś spójny, ale nie musi być spójny w całości -- starczy, że jest
lokalnie spójny. Na przykład starczy, jeśli ów świat jest spójny
w czasie od siadania do obiadu, lub w pojedynczych dniach.
W poniedziałek musi być spójny, we wtorek, środę itd. -- też,
ale już w okresie poniedziałek-środa -- nie musi być spójny.


Obecnie JKapania buduje wydział prawa na prywatnej uczelni -- niegdyś
uczelni BKudryckiej, obecnej minister. Jakie prawo nada człowiek, wg
którego nie ma Boga i nie ma prawdy?

-=-

Jeden z gości (zgadnij który) redaktora Lisa przypomina mi JKopanię
od strony retoryki i rzekomych zasług. Obaj panowie służyli Polsce,
obaj są utalentowani, obaj mocni w dowodzeniu swych zasług itd...

http://www.youtube.com/watch?v=rT_FPz8Apxc&feature=endscreen&NR=1

-=-

A już zupełnie na uboczu, gdy wybieraliśmy prezydenta i mieliśmy do wyboru
LWałęsę (na ewentualną kolejną kadencję)i AKwaśniewskiego, JKopania (jako
człowiek Unii Wolności) zauważył w mojej obecności, że dla niego jest to
wybór pomiędzy nikim i nikim. Może słowa padły nieco inne -- nawet na
pewno nieco inne, nawet słowa zostały wzmocnione machaniem rękami, które
to machanie miało zobrazować myślenie JKopani) ale sens był właśnie ten.

AKwasniewski -- dwie kadencje prezydenckie. Nawet jeśli ludzie pomylili
się, tragiczna śmierć LKczyńskiego pokazuje, że także Bogu podobała się
postawa AKwaśniewskiego, skoro nie przerwał jego urzędowania na tym
zaszczytnym miejscu.

LWałęsa -- jedna pełna kadencja prezydencka. (i też widać, że Bogu ten
wybór podobał się) Laureat (jedyny spośród Polaków) pokojowej nagrody
Nobla. Honorowy doktorat.

kogutek

unread,
Jun 2, 2012, 8:05:44 PM6/2/12
to
red-irish <red-...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
Ale to Ty kierujesz się plotkami, nawet w nie uwierzyłeś. Informacja że
istnieje istota nadrzędna to plotka. Powtórzona została tyle razy że uznano ją
za prawdę. Ale to jest tylko plotka. Masz jakieś dowody na istnienie istoty
nadrzędnej? Oczywiście że nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
odczucia się nie liczą.

kogutek

unread,
Jun 2, 2012, 8:21:27 PM6/2/12
to
Eneuel Leszek Ciszewski <pro...@czytac.fontem.lucida.console> napisał(a):

>
Nie da się kupić masowego wyznawcy jakiejś religii. raz że nie będzie do końca
wierny i przewidywalny. Jak przestanie dostawać kasę to się może wypiąć. Dwa,
rządzący tego typu instytucjami nastawieni są na grabienie a nie na masowe
rozdawnictwo. Ale dorosłego można zastraszyć, zniewolić, upokorzyć. Czyli
zabić w nim człowieka. Czy przywódcy religijni kiedykolwiek na skalę masową
rozdawali kasę? To było pytanie retoryczne. Nie musisz odpowiadać. Jak nie
rozdawali to może za ich przyzwoleniem i niejako na rozkaz zabijano,
torturowano, grabiono itp? To było również pytanie retoryczne i nie musisz na
nie odpowiadać. Religie tak jak wszystko ewoluowały. Model z jednym bogiem
okazał się najwydajniejszy finansowo i dlatego teraz taki jest.

Obalaczowski

unread,
Jun 3, 2012, 4:39:27 AM6/3/12
to
Paweł <j...@nie.doczekal> napisał(a):
> nie jest tak prosto i dobrze o tym wiesz.
Nie jest prosto napisać oświadczenie i zanieść je gdzie trzeba? Cóż, być może.

Obalaczowski

unread,
Jun 3, 2012, 7:20:21 AM6/3/12
to
kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
> Masz jakieś dowody na istnienie istoty
> nadrzędnej? Oczywiście że nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
> odczucia się nie liczą.
Przekonanie, że istota nadrzędna, czyli Bóg nie istnieje również jest tylko
subiektywnym odczuciem. A więc nie liczy się.

kogutek

unread,
Jun 3, 2012, 7:48:10 AM6/3/12
to
Obalaczowski <obalac...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
> > Masz jakieś dowody na istnienie istoty
> > nadrzędnej? Oczywiście że nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
> > odczucia się nie liczą.
> Przekonanie, że istota nadrzędna, czyli Bóg nie istnieje również jest tylko
> subiektywnym odczuciem. A więc nie liczy się.
>
>
Masz rację. Jeśli ktoś ma tylko przekonanie że istota nadrzędna nie istnieje
to się to nie liczy jako dowód. Tylko co zrobić w sytuacji kiedy dowodów na
istnienie brak a na nie istnienie jest dostatecznie dużo. Czy w takiej
sytuacji przekonanie że istota nadrzędna czyli bóg istnieje czy nie istnieje
dalej jest subiektywnym odczuciem?

Paweł

unread,
Jun 3, 2012, 1:44:29 PM6/3/12
to
W dniu 03.06.2012 13:20, Obalaczowski pisze:
> kogutek<sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
>> Masz jakieś dowody na istnienie istoty
>> nadrzędnej? Oczywiście że nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
>> odczucia się nie liczą.
> Przekonanie, że istota nadrzędna, czyli Bóg nie istnieje również jest tylko
> subiektywnym odczuciem. A więc nie liczy się.
>
>
masz rację. modlisz się do Zeusa jak ja? twoje subiektywne odczucie że
Zeus nie istnieje jest wszak niewiele warte.

--
Paweł

red-irish

unread,
Jun 4, 2012, 4:37:30 PM6/4/12
to
kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Obalaczowski <obalac...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
>
> > kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
> > > Masz jakieďż˝ dowody na istnienie istoty
> > > nadrz�dnej? Oczywi�cie �e nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
> > > odczucia siďż˝ nie liczďż˝.
> > Przekonanie, �e istota nadrz�dna, czyli B�g nie istnieje r�wnie� jest
tylko
> > subiektywnym odczuciem. A wi�c nie liczy si�.
> >
> >
> Masz racj�. Je�li kto� ma tylko przekonanie �e istota nadrz�dna nie istnieje
> to si� to nie liczy jako dow�d. Tylko co zrobi� w sytuacji kiedy dowod�w na
> istnienie brak a na nie istnienie jest dostatecznie du�o. Czy w takiej
> sytuacji przekonanie �e istota nadrz�dna czyli b�g istnieje czy nie istnieje
> dalej jest subiektywnym odczuciem?
>

dowody na nie-istnienie Boga? niby jakie? czy mo�na udowodni� �e co� nie
istnieje? zastan�w si� co piszesz. pozdrawiam

p.s. mam nadziej� �e u�ywaj�c s�owa "dowody" w obu przypadkach czyli na
potwierdzenie istnienia b�d� nie istnienia czegokolwiek lub kogokolwiek nie
bierzesz pod uwagďż˝ domniemaďż˝


--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

kogutek

unread,
Jun 4, 2012, 6:14:23 PM6/4/12
to
red-irish <red-...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
>
> > Obalaczowski <obalac...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
> >
> > > kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisaďż˝(a):
> > > > Masz jakieďż˝ dowody na istnienie istoty
> > > > nadrz�dnej? Oczywi�cie �e nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
> > > > odczucia siďż˝ nie liczďż˝.
> > > Przekonanie, �e istota nadrz�dna, czyli B�g nie istnieje r�wnie� jest
> tylko
> > > subiektywnym odczuciem. A wi�c nie liczy si�.
> > >
> > >
> > Masz racj�. Je�li kto� ma tylko przekonanie �e istota nadrz�dna nie istnieje
> > to si� to nie liczy jako dow�d. Tylko co zrobi� w sytuacji kiedy dowod�w na
> > istnienie brak a na nie istnienie jest dostatecznie du�o. Czy w takiej
> > sytuacji przekonanie �e istota nadrz�dna czyli b�g istnieje czy nie istnieje
> > dalej jest subiektywnym odczuciem?
> >
>
> dowody na nie-istnienie Boga? niby jakie? czy mo�na udowodni� �e co� nie
> istnieje? zastan�w si� co piszesz. pozdrawiam
>
> p.s. mam nadziej� �e u�ywaj�c s�owa "dowody" w obu przypadkach czyli na
> potwierdzenie istnienia b�d� nie istnienia czegokolwiek lub kogokolwiek nie
> bierzesz pod uwagďż˝ domniemaďż˝
>
>
Tak dowody na nie istnienie. Biblia jest takim dowodem. Urz�dowe dokumenty
Egiptu za faraon�w s� takim dowodem. Nie odnotowali na przyk�ad zagini�cia
wojska w czasie pogoni za uciekaj�cymi �ydami. Za to odnotowali �e w�dr�wka
�yd�w trwa�a kilkaset lat. I �e Egipt opuszczali ma�ymi grupami. I nikt ich
nie goni�. Robotnicy z nich byli �adni. Na niewolnik�w si� specjalnie nie
nadawali, to kt�ry� z Faraon�w kaza� przymkn�� oko na to �e opuszczaj� Egipt.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 6, 2012, 11:56:48 AM6/6/12
to

"Marcin N" jqdode$5po$1...@news.task.gda.pl

> Znasz jakieś strony internetowe, które zawierają jakieś kompilacje "ciekawostek" w historii kościoła? Chętnie poczytam.

Znasz miejsce w Polsce, gdzie mówią po polsku?
Chętnie posłucham.

-=-

Ty znajdź coś na obronę KRK.

-=-

Nie gromadzę stron kompromitujących KRK, Kaweckiego,
Kopani, Jaruzelskiego, mojej rodziny z Ełku itp. osób.

Kapłani KRK mieli źle, bo byli skazani na życie ,,w odosobnieniu''
przez rodziców, biedę, politykę itp... -- stąd ich nienawiść do Boga.
Teraz gwałcą i mordują małe dzieci a wszem i wobec gloryfikują utrapienia
jako receptę zbawienia nieśmiertelnej duszy.

Kopania był rzekomo prześladowany przez komunę -- stąd jego nienawiść do Boga.
Teraz deprawuje ludzi, głownie młodzież i ludzi wpływowych.

Moi kuzyni mieli matkę alkoholiczkę -- stąd ich nienawiść do Boga.
Teraz żyją ze sprzedaży alkoholu pijaczkom okradającym rodziny.

Jaruzelski jechał wagonem bydlęcym -- stąd jego nienawiść do Boga.
Teraz jest na marginesie życia społecznego, ale (jako żołnierz,
oficer wojska, jako najwyższy wódz tego wojska) odpowiada za
masakrę bezbronnej ludności, za wprowadzenie terroru, za
prześladowanie swoich rodaków...

Polański nie mógł przebaczyć znęcania się nad swoją matką,
dlatego gwałcił co popadnie...

-=-

Zbrodnia powoduje zbrodnię. Okradziony okrada -- Samul twierdzi,
że należy rozgrzeszyć żołnierza, który okradł po tym, jak został
okradziony. Takiego rozgrzeszania uczą kapłanów spowiadających
wojaków.

I aby było jasne -- nie wiem, czy tak uczą lub uczyli, ale wiem,
że Henryk Samul, wysokiej rangi spowiednik KRK (na przykład
spowiadał zakonnice -- co nieco z tych spowiedzi mi opowiedział)
tak mi mówił.

Grzech jest zalążkiem kolejnego grzechu. Człowiek szuka zemsty,
szukając rzekomo sprawiedliwości. KRK oficjalnie mówi i naucza:

Zło dobrem zwyciężaj!!

ale w ,,zakamarkach'' uczy odwrotnie:

Okradnij, skoro i ciebie okradziono/okradnięto.

-=-

Ja zostawiam zemstę Bogu. Za utratę Królewny Azalandzkiej Korteria
zapłaciła śmiercią 11 swoich dzieci -- 9 dziewcząt i 2 chłopców
spłonęło w efekcie jazdy z kierowcą chorym na epilepsję/padaczkę...

Mogę mnożyć przykłady Boskiej zemsty -- ale w jakim celu?

Wolę zająć się swoim kręgosłupem, który odmawia mi posłuszeństwa.

Wiem, że ja ciągnąłem ludzi do KRK -- dlatego teraz ja muszę
cierpieć i ja musze ludzi tych wyprowadzać z KRK. Uważam swój
los za słusznie mi narzucony. Zło (wciąganie ludzi do KRK)
trzeba wynagradzać i reperować. Nie szukam litości, nie chcę
użalania się nade mną (czy można nad kimś użalić się/siebie?)
i swoją rolę zamierzam pełnić spokojnie jako dłużnik Boga,
któremu uczyniłem wiele zła poprzez wciąganie ludzi do KRK,
poprzez zachwalanie KRK, tuszowanie zbrodni KRK, umniejszanie
zła czynionego przez KRK...

-=-

Spisu stron, o które pytasz, nie mam -- IMO każda jest jakoś
dobra, bo każda tak czy siak ukazuje zbrodniczą działalność KRK.
Możesz pokazać ludziom DOWODY zbrodniczej działalności KRK, a jednak
Ci nie uwierzą. Dlaczego tak jest? IMO dlatego, że zbrodnie te po
prostu są tak ohydne, tak ogromne i straszne, że po prostu nie
mieszą się w ludzkiej wyobraźni, toteż podswiadmie ludzie
uznają te zbrodnie za niebyłe, uznając blednie, iż mylą ich
zmysły. Podobnie było z obozam zagłady -- mądrzyu ludzie
zdawali sobie sprawę z tego, że ogrom zła tak zaszokuje,
iż ludzie uznają, iż takie coś nie jest możliwe...

Co byś powiedział o człowieku, który miał temperaturę 50 stopni
Celsjusza? Zapewne to, że mierzył tę temperaturę popsutym termometrem.

Trzeba cierpliwie nauczać, współpracować z Bogiem i mieć świadomość
tego, że zbrodniarzy hitlerowskich sądzono nie tydzień czy dwa, ale
sądzono dłuuugimi latami i nawet w samym Izraelu nie było zgodności
co do tego, że holokaust był zbrodnią! Wiem, bo znam losy niektórych
zbrodniarzy hitlerowskich. Nie znam, skoro twierdzę, że to ja jestem
,,właścicielem dóbr intelektualnych'' związanych z rozrzucaniem
spalonych szczątków zbrodniarzy?

-=-

Adresy stron znikną, dowody dziś szokujące jutro okażą się banalnymi,
KRK wymyśli nowe metody głoszenia kłamstw miejsce prawd, a gdy już
KRK zostanie zdelegalizowany (oby jak najszybciej) w jego miejsce
piekło powoła inne organizacje, Kościoły, fundacje itp...

IMO trzeba cierpliwie uczyć ludzi myślenia. Głupota jest podatna
na sterowanie, zaś mądrość opiera się wszelkiej zbrodni.

Strony są znane innym uczestnikom tych rozmów -- tych, czyli tej
grupy dyskusyjnej. Z wielu tych stron korzystałem i z wielu czerpałem
cenne informacje, jednak pamiętaj o tym, że głupcowi można pokazać
DOWODY zbrodni nazistowskich, a jednak ów głupiec uzna, że jest OK.

-=-

Wielu ludzi pójdzie za nauką KRK ze strachu, wielu pójdzie dla
zysku, wielu chce rozgrzeszenia swych własnych zbrodni, wielu
chce ukrycia się pomiędzy większymi zbrodniarzami, wielu nie
chce myśleć... Droga delegalizacji KRK nie jest ani krótka,
ani łatwa. Ale innej drogi nie ma. Każdy może na swój sposób
przyłączyć się do walki z tym złem, o ile chce.

Ja chcę.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 7, 2012, 10:46:42 AM6/7/12
to

"kogutek" jqeam7$e53$1...@inews.gazeta.pl

> Nie da się kupić masowego wyznawcy jakiejś religii. raz że nie będzie do końca
> wierny i przewidywalny. Jak przestanie dostawać kasę to się może wypiąć. Dwa,
> rządzący tego typu instytucjami nastawieni są na grabienie a nie na masowe
> rozdawnictwo. Ale dorosłego można zastraszyć, zniewolić, upokorzyć. Czyli
> zabić w nim człowieka. Czy przywódcy religijni kiedykolwiek na skalę masową
> rozdawali kasę? To było pytanie retoryczne. Nie musisz odpowiadać.

To dobrze, bo nijak nie nawiązujesz do mojej wypowiedzi. :)

> Jak nie
> rozdawali to może za ich przyzwoleniem i niejako na rozkaz zabijano,
> torturowano, grabiono itp? To było również pytanie retoryczne i nie musisz na
> nie odpowiadać. Religie tak jak wszystko ewoluowały. Model z jednym bogiem
> okazał się najwydajniejszy finansowo i dlatego teraz taki jest.

--

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 7, 2012, 11:22:11 AM6/7/12
to

"Obalaczowski" jqalat$vp$1...@inews.gazeta.pl

> To nie jest proste pozornie, bo rzeczywistość wygląda inaczej,
> szczególnie w dużych miastach(choć i w mniejszych nie byłoby
> to problemem). Jeśli jakiś rodzic nie życzy sobie, aby jego
> dziecko uczęszczało na lekcje religii, pisze odpowiednie
> oświadczenie woli i jego latorośli zapewniane są zajęcia
> z etyki. Nie szukajmy problemu tam, gdzie tak naprawdę
> go nie ma.

A jeśli jakiś Kaczmarek z Olecka czy Eneuel z Arkedocji bądź
Palikot z Bił_go_raju chce wystąpić z KRK to po prostu pisze
odpowiednie oświadczenie woli...

Aby było jasne -- wyjście z każdej sekty religijnej jest równie łatwe. ;)

Podobnie łatwo można było opuścić NRD czy w ogóle ,,obóz socjalistyczny''.
Wystarczyło oświadczenie woli -- a za sprawą kulki karabinowej opuszczało
się nielubiane miejsce. ;) Lepper opuścił szeregi KRK bezproblemowo. ;)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 7, 2012, 11:35:42 AM6/7/12
to

"Paweł" jqb0l9$uu3$1...@node1.news.atman.pl

>> To nie jest proste pozornie, bo rzeczywistość wygląda inaczej, szczególnie w
>> dużych miastach(choć i w mniejszych nie byłoby to problemem). Jeśli jakiś
>> rodzic nie życzy sobie, aby jego dziecko uczęszczało na lekcje religii, pisze
>> odpowiednie oświadczenie woli i jego latorośli zapewniane są zajęcia z etyki.

> nie jest tak prosto i dobrze o tym wiesz.

Wie i on, i Ty wiesz, i ja wiem, i niemal każdy człowiek to wie.

Każdy totalitarny system zapewniał jakąś wolność wyznania,
sumienia, myśli, słowa itd... Hitlerowcy także wpuszczali
obserwatorów do swoich obozów koncentracyjnych, aby wykazać
się humanitaryzmem, dobrą wolą itp...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Terez%C3%ADn

To tu przybywały międzynarodowe inspekcje, aby naocznie
przekonać się o tym, że Hitlerowcy żydów nie traktują źle...

Może trochę ciasno, może sklepy zaopatrzone są w artykuły
luksusowe nie najlepiej, ale przecież jest wojna -- jak
to ktoś z obserwatorów wówczas określił... Tymczasem niemal
na oczach całego świata Hitlerowcy masowo mordowali żydów...

-=-

Zacznijcie żyć odważnie -- mówcie, piszcie i myślcie odważnie.
Piszcie prawdę o KRK, nie ukrywajcie się za parawanami słów,
nie piszcie szyframi czy grypsami typu -- ,,wiesz, jak jest''.
KRK padnie -- to nie ulega wątpliwościom. Niestety problem
jest poważniejszy -- wraz z upadkiem KRK nie padnie imperium
zła. Padnie jakaś placówka szatańska, ale na jej miejsce mogą
powstać (i raczej powstaną) inne, być może nawet gorsze. Jednak
innej drogi (niż delegalizacja KRK) nie ma.

Nie przeklinajcie mnie za to, że latami hojnie na KRK płaciłem,
przez co duchowni KRK mogli łomotać wasze córki. Ja nie łomotałem!
Ja nie dawałem na łomotanie! Ja dawałem na inne cele, a że byłem
naiwny, że duchowni inaczej wykorzystali to co im dawałem... Mówcie
odważnie i myślcie odważnie -- bójcie się Boga, nie zaś samozwańczych
kapłanów (rzekomo Boskich) z KRK.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 7, 2012, 1:03:42 PM6/7/12
to

"Paweł" jqg7pr$l99$1...@node2.news.atman.pl

>> Przekonanie, że istota nadrzędna, czyli Bóg nie istnieje również jest tylko subiektywnym odczuciem. A więc nie liczy się.

> masz rację. modlisz się do Zeusa jak ja? twoje subiektywne odczucie że Zeus nie istnieje jest wszak niewiele warte.

Oczywiście!! Co z tego, czy on myli się świadomie, czy nieświadomie?
Oby płacił na nasz Kościół, na naszego świętego Zeusa itd.! ;)

-=-

Kapłani KRK oficjalnie/jawnie uznają, iż nie jest ważne, czy
ktoś wierzy w Boga, czy nie wierzy, czy chce lekcji religii
w szkole, czy nie chce... Ważne jest wg nich to, że religia
jest potrzebna, że księża KRK czynią dobro, że trzeba płacić
za lekcje religii z pieniędzy podatników itd...

Ja kiedyś miałem być mężem katechetki. :) Stąd ;) Fiskus miał
płacić za te lekcje. Od czasu, gdy wiadomo jest, że nie będę
mężem żadnej katechetki, wiadomo jest także i to, że nie
każdy chce płacić za lekcje religii w publicznych szkołach.

Czy zatem Bóg dla mnie jednego zbudował świat?
Oczywiście nie. Dla mnie pokazał, że owszem, katecheci są
potrzebni, że trzeba im płacić, że mają żyć dostatnio
i ponad stan, ale dla takich jak ja nie ma miejsca pośród
katechetami...

Bóg ukazał mi obłudę KRK. Nie katecheci maja żyć ponad stan,
ale pewna grupa ludzi, dążąc do życia ponad stan, stawać się
miał katechetami czy kapłanami... Gdy ja chciałem dostać się
do grupy katechetów (na dodatek hojnie płacąc na katechetów,
nie zaś czerpiąc z tego garnuszka) okazało się, że dla mnie
miejsca w tej organizacji nie ma...

-=-

Ja chciałem być mężem katechetki nie dlatego, aby żyć ponad stan,
aby najeść się do syta itd... Ja wówczas dobrze zarabiałem! Chciałem
wspierać swą małżonkę szmalem zarabianym poza ,,Kościołem''. Jednak
dla mnie miejsca tam nie znaleziono. A nie znaleziono, gdyż nie o to
chodziło katechetom, aby nauczać o Bogu, lecz o to, aby czerpać z tego
nauczania korzyści materialne, i nie tylko materialne.

-=-

Efekty nauki KRK są widoczne gołym okiem! W Polsce od czasu dominacji
nauki KRK nie ma przyrostu naturalnego! Bóg nakazuje rozmnażanie się,
a efektem nauki KRK jest zanikanie tegoż rozmnażania się. Mnie nie
wolno ożenić się za sprawą Kościoła. Nie piję alkoholu, nie palę
tytoniu, nie ćpam narkotyków itd. Jednak dla mnie nie ma miejsca.
Mnie KRK okrzyknął z ambon dzieciobójcą i mordercą! I wyznaczył mi
(swoją nauką i swoją pozycją społeczną) miejsce wśród rzeczywistych
morderczyń, aby tym samym wykazać, iż naprawdę jestem zwolennikiem
przerywania ludzkiej ciąży.

Gdy jakiejś dziewczynie wpadnę w oko -- ta natychmiast poradzi
się swego kapłana, a że KRK panuje w Polsce, efekt porady jest
łatwy do przewidzenia. :) Prawosławne mnie nie zechcą, bo jestem
dla nich obcy. Protestanckie ruchy w Polsce są na tyle słabe, że
na protestantów liczyć nie można. Pozostają kobiety nienawidzące
Boga, nienawidzące dzieci, nienawidzące wreszcie i swego męża,
kimkolwiek by on był...


Na taką ,,miłość'' skazali mnie kapłani KRK. Przy okazji podparli
się filozofem ateistycznym, Jerzym Marianem Kopania, którego matka
chrzcząc, zapaliła diabłu ogarek i Bogu świeczkę. Imię Marian to
męska postać imienia Maryja? Ale po co komu Marian, skoro jest
w Polsce imię Maria? Jan Maria Rokita dla przykładu? Proste!
Dla jednych (wierzących w Boga) Kopania nosi imię nawiązujące
do matki Boskiej, dla innych (ateistów) nosi zwykłe imię Marian...
Dla kumatych -- nazywa się Jerzy... Może i ten Jerzy, który gromił
szatana, może jakiś inny, zwyczajny, bo jednak nie każdy wie o tym,
komu patronuje to imię...

http://www.youtube.com/watch?v=Cb14EgyAyr8

BTW -- smoki w legendach to raczej symbole nie szatanów, lecz...
...jurnych młodzieńców młócących okoliczne dziewice pchające się
zupełnie dobrowolnie (zazwyczaj z nudów) do łóżek lokalnych ,,jurandów''. :)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jun 10, 2012, 8:04:24 PM6/10/12
to

"kogutek" jqe9oo$rd6$1...@inews.gazeta.pl

> Ale to Ty kierujesz się plotkami, nawet w nie uwierzyłeś. Informacja że
> istnieje istota nadrzędna to plotka. Powtórzona została tyle razy że uznano ją
> za prawdę. Ale to jest tylko plotka. Masz jakieś dowody na istnienie istoty
> nadrzędnej? Oczywiście że nie masz. Twoje i Twoich znajomych subiektywne
> odczucia się nie liczą.

W religii rzymskokatolickiej dowodem istnienia Boga jest trwały porządek świata.
W religii rzymskokatolickiej zmodyfikowanej przez Jana Pawła II dowodem
istnienia Boga nie jest już trwały porządek świata, ale... cuda łamiące
ów porządek.

Dawniej ,,teologia'' mówiła -- istnieje Bóg, bo ktoś stworzył prawa fizyki.
Dziś ,,teologia'' mówi -- istnieje Bóg, bo ktoś potrafi naruszyć prawa fizyki.

W czasach komuny, gdy kościołowi groziła zagłada, ów Kościół odwoływał się do rozumu.
Teraz, gdy już jest mocny, odwołuje się do zabobonów. Dlaczego tak jest? Zapewne
dlatego, że wcześniej czy później odwoływanie się do rozumu zabiera zyski Kościoła.
Łatwiej odwołać się do nauki dziurawej, podszytej wiedzą tajemną niż do nauki ścisłej?

-- nie pożądaj cudzej własności

A co Kościół czyni stale? Żyje, żerując na cudzej własności.

-- nie będziesz miał Bogów/bogów cudzych przede mną (a nawet -- obok mnie)

A co Kościół czyni stale? Buduje masę bożków i nakazuje służenie im.

Tak można mnożyć łamanie praw Bożych przez duchownych KRK.
Mądry zauważy, że tak zwany kościół (czyli biskupi) robi
człowieka w tak zwanego konia. Głupi człowiek nawet nie
odważy się na myślenie, gdyż boi się szatana...

-- nie zabijaj, ale księża zabijają bezkarnie
-- nie kradnij, ale Rabiczko na moich oczach kradł
-- nie cudzołóż, ale księża cudzołożą bezkarnie


Gdy byłem uczniem wczesnych lat podstawówki, tłumaczono nam,
że cuda (krew na opłatku, aureola nad głowa figury świętego
czy matki Boskiej itp.) zaprzeczają istnieniu Boga. Dziś
cud z Sokółki potwierdza istnienie Boga! Religia obecna
nie może być uznawana przez ludzi rozumnych, ale ,,na
szczęście'' w Polsce ludzie żyją w ciągłym strachu przed
potępieniem i przed nędzą. Ja, głoszący odstępstwa KRK od
nauki prawdziwej, jestem skazywany przez duchownych KRK na
głodową śmierć.


Oglądałem kiedyś film o ostatnim pociągu żydów z Berlina do obozu zagłady.
Żyd woła -- to ja pomogłem przyjść na świat waszym dzieciom, inny woła -- to
ja wam umożliwiłem to czy tamto... Na próżno -- mordercy hitlerowscy mają
nakazy wywiezienia żydów (poniekąd kolaborantów) do obozu zagłady... Żyd
dla KRK był złem, bo nie płacił na tacę KRK. Musiał wiec zginąć. Nie było
istotne -- zagrażał Rzeszy czy nie zagrażał, współpracował czy nie... Był
żydem, zatem nie było dla niego miejsca na świecie opętanym przez KRK.


Podobnie było ze mną -- byłem wiernym współpracownikiem KRK, a jednak
KRK skazał mnie na zagładę, broniąc swoich genów, swej katechetki, swojej
kobiety, która miała za mnie wyjść za mąż, a która mnie nie zechciała.
KRK uznał -- albo będę mężem tej Agniesi, albo nikim. I z konsekwencją
wyniszczał moje życie wbrew wszelkiej tak zwanej logice? logika była
prosta -- KRK rządzi i każdy musi się podporządkować.

-=-

Dowodem istnienia Boga wg religii KRK jest porządek świata, są niezmienne
prawa fizyki. Ktoś te prawa dał -- zatem mamy Boga, dawcę tych praw.
0 new messages