Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

TUI - odwołana wycieczka, co robic?

21 views
Skip to first unread message

Gosha G.

unread,
May 25, 2012, 3:21:05 PM5/25/12
to
Witajcie,
Piszę do Was, bo potrzebuję wsparcia w kwestii wycieczki, którą
wykupiłam w biurze podróży TUI w styczniu 2012 r.
Kilka słów wprowadzenia żebyście wiedzieli w czym jest problem:
-oferta first minute, wykupiona w styczniu 2012
- Grecja, wyspa KOS,
- dwie osoby - wylot z Poznania 02.06 (my), trzy osoby - wylot z
Katowic 02.06 (przyjaciele).

Na nasze wakacje czekaliśmy od stycznia tego roku, kiedy to
zdecydowaliśmy się na ofertę first minute, termin udało nam się
znaleźć dogodny, fajny hotel, wyloty w ten sam dzień - kupiliśmy i
cieszyliśmy się bardzo do dnia dzisiejszego, kiedy to przyjeciele
otrzymali maila z lakoniczną wiadomością, iż ich lot jest odwołany, a
innego terminu TUI nie może zaproponować i mają podać numer konta na
który zwrócą kasę.

Nasza rezerwacja (tj wylot z Poznania nadal obowiązuje) ale możemy
wakacje spędzić wyłącznie sami, bo TUI nie ma dla nas, tj dla naszej
piątki oferty zastępczej (jestem w trakcie rozmów z TUI, ale czarno to
widzę).

Przyjeciele zostają na przysłowiowym lodzie, w chwili obecnej już
raczej niemożliwym jest znalezienie oferty w tym terminie (w
odpowiednim terminie! i miejscu, z wylotem z KAtowic i z Poznania
jednego dnia), a my nie chcemy spędzać wakacji na które czeka się cały
rok bez nich.

Czy biuro podróży TUI naprawdę pozostaje na wygranej pozycji?
Dlaczego okazuje się, że firma, która ma ułatwić nam relaks i załatwić
za nas wszystkie formalności, zgarniając za to niemałą sumkę teraz
wypina się i właściwie pyta w czym jest problem?
Jestem zdenerwowana, więc może nieco chaotycznie piszę, ale nie
ogarniam tego już. Dlaczego TUI ma decyzować z kim mamy spędzać swój
urlop?
Czuję się oszukana przez to biuro, z którym kontakt jest naprawdę
mocno utrudniony, a pracownicy robią wszystko aby nie udzielić żadnej
wiążącej informacji.

Czy ktoś z Was ma może jakieś doświadczenia w walce z nieuczciwym
biurem podróży?
Wszystkie wskazówki i sugestie mile widziane. Naprawdę liczę na Waszą
pomocą.
Message has been deleted

lukz

unread,
May 25, 2012, 5:02:58 PM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 21:17, Gosha G. pisze:
> Witajcie,
> Pisz� do Was, bo potrzebuj� wsparcia w kwestii wycieczki, kt�r�
> wykupi�am w biurze podr�y TUI w styczniu 2012 r.

Ale czego oczekujecie teraz od tego biura? Kase chca oddac bez problemu.
Chyba tylko jedynie o odsteki od tej kwoty mozna sie klocic.. Pewnie w
regulaminie oferty sa gdzies jakies zapisy mowiace o takich zdarzeniach,
poczytajcie.



SDD

unread,
May 25, 2012, 5:09:49 PM5/25/12
to
Gosha G. pisze:

> Czy kto� z Was ma mo�e jakie� do�wiadczenia w walce z nieuczciwym
> biurem podr�y?

Ze s�owem "nieuczciwe", to bym si� zastanowi� - skoro chc� zwr�ci�
pieni�dze i zapewne by� punkt w regulaminie, �e mog� odwo�a� imprez�.

"Nieprzyjazne klientowi", ewentualnie - je�li ju�.

Pozdrawiam
SDD

Gotfryd Smolik news

unread,
May 25, 2012, 5:52:58 PM5/25/12
to
On Fri, 25 May 2012, Gosha G. wrote:

> Nasza rezerwacja (tj wylot z Poznania nadal obowiązuje) ale możemy
> wakacje spędzić wyłącznie sami, bo TUI nie ma dla nas, tj dla naszej
> piątki oferty zastępczej (jestem w trakcie rozmów z TUI, ale czarno to
> widzę).
[...]
> Czy biuro podróży TUI naprawdę pozostaje na wygranej pozycji?

IMVHO, jesli dobrze rozumiem, problem sprowadza się do tego,
że chcieliscie zawrzeć "wspólna" umowę, na wycieczkę grupy,
zas zawarlisci (i biuro twardo z tego korzysta) umowy oddzielne.

Zawsze dobrze się gadza po fakcie i z pozycji osoby której to
nie dotyczy, ale tak mi wychodzi - jakby biuro potwierdziło, że
jedziecie na *wspólna* wycieczkę, byłoby o co się szarpać.
A tak... może porównanie takie sobie, ale dajmu na to, idę
do sklepu i mówię, że mnie wyrolowali i sobie życzę odszkodowania
albo co najmniej zwrotu towaru.
Rakiety tenisowej dla przykładu, bo u nich kupiłem.
A sprzedawca na to "a czemu"?
No to ja mu "a temu, bo przyjaciel też u was kupił i mielismy
razem grać, ale się zepsuła a wy mu zwróciliscie pieniadze
bo takich na stanie już nie ma, a chcemy mieć takie same".

Przejdzie?
IMVHO - nie ma szans, w odróżnieniu od przypadku, kiedy
zakupem byłby "zestaw dwu rakiet.
"Zestaw nam się zepsuł, prosimy o wymianę".
Ale tylko wtedy, jesli to był "zestaw" własnie.

Dobrze mi wychodzi?

> Dlaczego okazuje się, że firma, która ma ułatwić nam relaks i załatwić
> za nas wszystkie formalności, zgarniając za to niemałą sumkę teraz
> wypina się i właściwie pyta w czym jest problem?

Oni Was traktuja tak jak obce względem siebie osoby, uważajac
że z ich umowy nic innego nie wynika.
Prawdę mówiac, podejrzewam, że nie wynika.

> Czy ktoś z Was ma może jakieś doświadczenia w walce z nieuczciwym
> biurem podróży?

Ja nie.

> Wszystkie wskazówki i sugestie mile widziane.

To było cos w tym stylu, w rodzaju "jak nie wtopić z argumentacja".
A przynajmniej miec swiadomosc gdzie leży problem w razie pomysłu
"to ja pójdę do sadu".

pzdr, Gotfryd

Małgorzata Gapińska

unread,
May 26, 2012, 3:00:21 AM5/26/12
to
Wycieczke zamowiła dla naszej piątki znajoma, któa podała wszystkie
dane, to TUI zorganizowało to w ten sposób, że są dwie różne umowy,
nie mieliśmy na to żadnego wpływu. Podejrzewam, że zrobili to dlatego,
że są dwa różne porty wylotu - Poznań i KAtowice. TUI pieniądze chce
oddać wylącznie znajomym z Katowic, wg TUI w naszej (wylot z Poznania)
rezerwacji nie ma żadnych problemów.

Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 3:11:38 AM5/26/12
to
On 25 Maj, 23:02, lukz <l...@vp.pl> wrote:
>
> Ale czego oczekujecie teraz od tego biura? Kase chca oddac bez problemu.
> Chyba tylko jedynie o odsteki od tej kwoty mozna sie klocic.. Pewnie w
> regulaminie oferty sa gdzies jakies zapisy mowiace o takich zdarzeniach,
> poczytajcie.


Nie oczekujemy od biura TUI zwrotu pieniędzy, tylko zorganizowania
wyjazdu zastępczego dla całej naszej piątki. Zwrot pieniędzy osobom,
które wylot mieli z Katowic, czyli pozostałej trójce przekreśla
całkowicie szansę na wspólnie spedzony czas na wakacjach, na który
czekamy cały rok.

witek

unread,
May 26, 2012, 3:17:16 AM5/26/12
to
Gosha G. wrote:
> Witajcie,

Zrezygnujcie i pojedzcie razem gdzie indziej.

Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 3:25:11 AM5/26/12
to
Zrezygnować mogą tylko znajomi z wylotem z Katowic. Z wylotem z
Poznania nic sie nie zmienia, w razie rezygnacji tracimy 90% wpłaconej
kwoty

Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 3:44:26 AM5/26/12
to
Dla pełnego obrazu sprawy wklejam jeszcze ostatniego maila, jakiego
wysłałam do TUI i ich odpowiedź.

Moje pismo:
Szanowna Pani,
Jestem rozczarowana postępowaniem firmy TUI. Nie wybrałam Państwa
biura przypadkowo, liczyłam na rzetelność i profesjonalizm firmy,
która od wielu lat organizuje niewątpliwie ważne chwile dla każdego,
jakim są wakacje. Pani J. w styczniu br. rezerwowała 5 pobytów na
wyspie KOS w hotelu Akti Beach Club, przy czym 3 osoby miały wylot z
Katowic, a 2 osoby z Poznania. Wyłącznie ze względów logistycznych
wybraliśmy dwa różne miejsca wylotu, natomiast cel był ten sam.
Nadanie nam dwóch różnych numerów rezerwacji wynika wyłącznie z
Państwa wewnętrznych procedur i klient nie ma na to żadnego wpływu.
Czekamy cały rok aby spędzić ze sobą dwa tygodnie czasu, a Państwa
niezrozumienie problemu i lakoniczne informacje dotyczące odwołania
lotu z Katowic uważam za nieprofesjonalne i dowodzą chęci łatwego
zarobku, a nie troski o klienta.
W zaistniałej sytuacji chciałabym zaznaczyć, iż TUI podkreśla, że
odpowiada za należyte wykonanie umowy o świadczenie usług
turystycznych, w moim odczuciu Państwa firma nie dołożyła wszelkich
starań aby grupa bliskich sobie osób mogła spędzić długo planowane
wakacje wspólnie.
Liczę na zrozumienie problemu i propozycje alternatywnej wycieczki
dotyczącą naszej piątki.
W przypadku pytań proszę o kontakt.

Odpowiedź TUI
Witam,

Niestety Państwo podjęli decyzję o wylocie z dwóch różnych portów
wylotowych i w związku z tym zostały założone dwie rezerwacje.
Natomiast przy zmianie portu wylotowego na jednej rezerwacji, oraz
prośbie o ofertę zastępczą możemy przygotować taką ofertę zgodnie z
Warunkami tylko dla rezerwacji w których zmieniamy istotne warunki
umowy.
W Państwa przypadku, takie zmiany nie zostały wprowadzone, także
Państwa prawa nie zostały naruszone.
Dla Pani J. opracowaliśmy ofertę zastępczą, w chwili obecnej czekamy
jedynie na przedstawienie decyzji w tej kwestii

Gotfryd Smolik news

unread,
May 26, 2012, 4:32:18 AM5/26/12
to
A moga tak po prostu zrezygnować, bez kosztów i bez "ważnej przyczyny"?
Bo to, że MYSLELI że pojada razem z przyjaciółmi nie jest "istotna
przyczyna" taka jak np. złamanie nogi, a z opisu wynika, że wspólnego
wyjazdu w umowie nie zastrzegli.

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news

unread,
May 26, 2012, 4:29:57 AM5/26/12
to
On Sat, 26 May 2012, Małgorzata Gapińska wrote:

> Wycieczke zamowiła dla naszej piątki znajoma, któa podała wszystkie
> dane, to TUI zorganizowało to w ten sposób, że są dwie różne umowy,
> nie mieliśmy na to żadnego wpływu.

Przecież musieliscie te umowy podpisać.
W tym momencie mieliscie wpływ: "albo piszecie, ze jedziemy
w piatke razem, albo się jeszcze zastanowimy czy kupic u was".
Nie da się ukryć, że z kolei to jedyne co mogliscie zrobić.
Z góry cos zastrzegę: "nie ma nic za darmo".
Nie wiem czy Was przekonali metoda "niedasie", czy "ale tylko
osobno jest promocja" czy czyms innym, ale raczej przekonali,
bo pisałabys że masz w umowie iż macie leciec razem i z TEGO
się nie wywiazuja.

Popatrz na to tak: "zgodziliscie się na zmianę uzgodnień,
polegajaca na tym, że wasze zamówienia traktuje się jako odrębne".
Tak (zgodziliscie się) czy nie (jak nie, to znaczy że w umowie
masz zapis "wszyscy albo nikt")?
I okazało się że akurat takie potraktowanie jest dla organizatora
wygodne (z nieznanych nam powodów) - więc postanowił z tego
skorzystać.

pzdr, Gotfryd

Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 4:49:47 AM5/26/12
to
On 26 Maj, 10:32, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:
> On Sat, 26 May 2012, witek wrote:
> > Gosha G. wrote:
> >> Witajcie,
>
> > Zrezygnujcie i pojedzcie razem  gdzie indziej.
>
>   A moga tak po prostu zrezygnować, bez kosztów i bez "ważnej przyczyny"?


Nie można zrezygnować.Ponosimy w tym momencie 90% kosztów :/

>   Bo to, że MYSLELI że pojada razem z przyjaciółmi nie jest "istotna
> przyczyna" taka jak np. złamanie nogi, a z opisu wynika, że wspólnego
> wyjazdu w umowie nie zastrzegli.

Otrzymaliśmy dwie różne umowy do podpisnia, oni swoją, my swoją. Nie
przypuszczaliśmy, ze cokolwiek takiego może się wydarzyć. NA
przyszłość oczywiście będziemy zastrzegać co tylko się da!
>
> pzdr, Gotfryd

pamana

unread,
May 26, 2012, 5:40:38 AM5/26/12
to

> Nie oczekujemy od biura TUI zwrotu pieniędzy, tylko zorganizowania
> wyjazdu zastępczego dla całej naszej piątki. Zwrot pieniędzy osobom,
> które wylot mieli z Katowic, czyli pozostałej trójce przekreśla
> całkowicie szansę na wspólnie spedzony czas na wakacjach, na który
> czekamy cały rok.

Zachowujesz sie jak dziecko.
Królowa angielska jestes czy co ?biuro ma organizowac wam wakacje bo ty
tupiesz nóżką i czekasz na wakacje caly rok.
jedz bez nich a po powrocie wykup last minut i jedzcie wspolnie.
p.

Nixe

unread,
May 26, 2012, 6:00:14 AM5/26/12
to
W dniu 2012-05-26 10:32, Gotfryd Smolik news pisze:
> On Sat, 26 May 2012, witek wrote:
>
>> Gosha G. wrote:
>>> Witajcie,
>>
>> Zrezygnujcie i pojedzcie razem gdzie indziej.
>
> A moga tak po prostu zrezygnować, bez kosztów i bez "ważnej przyczyny"?
> Bo to, że MYSLELI że pojada razem z przyjaciółmi nie jest "istotna
> przyczyna"

A niby dlaczego nie? Równie dobrze w miejsce jednego z przyjaciół można
wsadzić męża Gosi (akurat miał możliwość wylotu tylko z innego miejsca,
bo tam akurat pracuje), który poprzez zamieszanie TUI nie będzie mógł
spędzić wakacji z żoną i dziećmi. Dokładnie taka sama sytuacja. TUI
chyba nie wnika w stopień relacji i zażyłości uczestników wspólnego
wyjazdu, więc nie ma znaczenia czy to przyjaciele czy członkowie
rodziny. Planowali wspólny wyjazd - uniemożliwiono im to, choć
pierwotnie nic nie stało na przeszkodzie.

N.

Czeslawek

unread,
May 26, 2012, 6:06:01 AM5/26/12
to
W dniu 2012-05-26 10:49, Gosha G. pisze:

>>> Zrezygnujcie i pojedzcie razem gdzie indziej.
>>
>> A moga tak po prostu zrezygnować, bez kosztów i bez "ważnej przyczyny"?
>
>
> Nie można zrezygnować.Ponosimy w tym momencie 90% kosztów :/
>
Kosztów, czy wpłaconej zaliczki lub zaliczki?

Jeśli kosztów to biuro będzie musiało wykazać poniesione koszty i
udowodnić, że nie mogło ich uniknąć. Np. odpadną koszty wyżywienia,
biletów, opłat klimatycznych i najprawdopodobniej noclegu.

Jakby się postarał to możnaby pewnie rozwiązać umowę nie tracąc więcej
niż 20% całkowitej ceny wyjazdu.


--
Pozdrawiam,
Czesławek

Nixe

unread,
May 26, 2012, 6:07:01 AM5/26/12
to
W dniu 2012-05-26 11:40, pamana pisze:

> Zachowujesz sie jak dziecko.
> Królowa angielska jestes czy co ?
> biuro ma organizowac wam wakacje

Tak, bo zamówili taką usługę i za nią zapłacili, więc nie rozumiem, co
ma to tego bycie królową angielską i dziecinne zachowania.
Ty się płaszczysz przed dostawcami usług, a gdy zrobią Cię w balona to
kładziesz uszy po sobie i przepraszasz, że żyjesz?

> bo ty tupiesz nóżką i czekasz na wakacje caly rok.
> jedz bez nich a po powrocie wykup last minut i jedzcie wspolnie.

Łał, a po co aż tak komplikować życie sobie i TUI? Niech w ogóle się
poświęcą, zrezygnują, stracą 90% wkładu i niech jadą wspólnie dopiero za
rok, ale niekoniecznie w last minute.
Ty to masz pomysły :/

N.



Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 6:25:46 AM5/26/12
to
Dziękuję Nixe.
Cieszę się, że chociaż ktoś rozumie problem.

Z TUI trwają ostatnie negocjacje. W przeciągu najbliższych kilku
godzin mają zaproponować alternatywę

Gosha G.

unread,
May 26, 2012, 6:29:27 AM5/26/12
to
Nie tupię nóżką i zdecydowanie do zachowywania się jak królowa mi
daleko. Wymagam od biura realizacji złożónego zamówienia.
Pokrewieństwo między osobami wylatującymi z różnych miejscowości w
Polsce na jedne wakacje nie ma tutaj żadnego znaczenia.
Twoja propozcyja, że mamy jechać sami, a po powrocie wukupić kolejną
wycieczkę lat minute i jechać wspólnie - bezcenna..

Bydlę

unread,
May 26, 2012, 11:57:55 AM5/26/12
to
On 2012-05-26 10:49:47 +0200, "Gosha G." <rozowa...@gmail.com> said:

> Nie
> przypuszczaliśmy, ze cokolwiek takiego może się wydarzyć.

I tu się wtrącę. To jest zdecydowana większość wszelkich powodów.
I zazwyczaj winą usiłują nieprzypuszczający obarczyć drugą stronę...
;>



--
Bydlę

Massai

unread,
May 26, 2012, 12:43:10 PM5/26/12
to
Ja bym jeszcze sprawdził na jakiej podstawie odwołali imprezę tamtym co
odwołali.

Też powinni mieć sensowny powód.

--
Pozdro
Massai

Massai

unread,
May 26, 2012, 12:44:47 PM5/26/12
to
Obiektywnie rzecz biorąc nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego -
ani w jaki sposób druga strona zechce wykorzystać poszczególne zapisy
umowy. Szczególnie jeśli umowę cyzelowała latami banda szczwanych
prawników - tak jak to jest w przypadku umowy z biurem podróży.

--
Pozdro
Massai

witek

unread,
May 26, 2012, 1:11:51 PM5/26/12
to
zawsze moga, pytanie tylko za ile.


Gotfryd Smolik news

unread,
May 26, 2012, 4:47:33 PM5/26/12
to
On Sat, 26 May 2012, Nixe wrote:

> W dniu 2012-05-26 10:32, Gotfryd Smolik news pisze:
>> A moga tak po prostu zrezygnować, bez kosztów i bez "ważnej przyczyny"?
>> Bo to, że MYSLELI że pojada razem z przyjaciółmi nie jest "istotna
>> przyczyna"
>
> A niby dlaczego nie?

Cóż, nie dosc dokładnie ujałem, to obrywam :]
"istotna przyczyna do powstania której nie przyczyniła się strona".
Bo jest zależne od woli strony, która owa strona mogła "przy zachowaniu
starannosci" wynegocjować w umowie.
Jesli biuro będzie się upierało, że to były osobne umowy, i widzi
powód do zerwania jednej umowy, ale nie drugiej, to IMO zwyczajnie
maja rację.

Z góry zastrzegę, że zgadzam się z argumentem, że musza jakos obronić
powód odmowy uczestnikom z Katowic; ale jako "im", a nie komu innemu, komu
nie odmawiaja.

> Równie dobrze w miejsce jednego z przyjaciół można
> wsadzić męża Gosi

Można.
I nie widzę różnicy - jesli to jest ważne, żeby lecieć razem,
to wymóg "wszyscy albo nikt" trzeba wpisać do umowy.

> Dokładnie taka sama sytuacja.

Oczywiscie.
Spodziewasz się, że będę traktował ja inaczej?
Nie widzę podstaw... zakup "dwa miejsca razem" i zakup
"jedno miejsce i jeszcze jedno miejsce" to dwie niejednakowe
umowy.

> Planowali wspólny wyjazd

Może wyrazniej opiszę problem: ale *nie zapłacili* za wspólny wyjazd
(ewentualnie "zobowiazali się do zapłacenia").

Zapłacili za pięć osobnych wyjazdów (albo być może za dwa, skoro
szczegółów nie znamy, być może umowy dla ekip z Katowic i Poznania
jednak zasadę "wszyscy albo nikt" zawierały).

> - uniemożliwiono im to, choć pierwotnie nic nie stało na przeszkodzie.

Problemem nie jest nawet uniemożliwienie, ale domaganie się przez
organizatora wykorzystanie wyjazdu przez tych, którym nie odmówiono.

Nie widzę możliwosci obrony przed zarzutami przewoznika.
Do wyboru:
- odmówilismy zawarcia takiej umowy, bo nie ma w ofercie, własnie
dlatego że nie przyjmujemy odpowiedzialnosci za wycieczki zespołowe
- uczestnik nie wykupił wycieczki zespołowej, takie wspólne potraktowanie
to dla nas koszty oraz "nieuzyskany zarobek", nie możemy godzić się
na ponoszenie kosztów czyjegos widzimisię nie uzgodnionego z nami
(i nic to, że "na gębę" była mowa, na papierze nie ma dowodu)

pzdr, Gotfryd

John Kołalsky

unread,
May 27, 2012, 6:15:58 AM5/27/12
to

Użytkownik "pamana" <br...@adresu.pl>

>
>> Nie oczekujemy od biura TUI zwrotu pieniędzy, tylko zorganizowania
>> wyjazdu zastępczego dla całej naszej piątki. Zwrot pieniędzy osobom,
>> które wylot mieli z Katowic, czyli pozostałej trójce przekreśla
>> całkowicie szansę na wspólnie spedzony czas na wakacjach, na który
>> czekamy cały rok.
>
> Zachowujesz sie jak dziecko.
> Królowa angielska jestes czy co ?biuro ma organizowac wam wakacje bo ty
> tupiesz nóżką i czekasz na wakacje caly rok.

Na tym polega jego działalność

John Kołalsky

unread,
May 27, 2012, 6:29:14 AM5/27/12
to

Użytkownik "Gotfryd Smolik news" <smo...@stanpol.com.pl>

> ...
>> - uniemożliwiono im to, choć pierwotnie nic nie stało na przeszkodzie.
>
> Problemem nie jest nawet uniemożliwienie, ale domaganie się przez
> organizatora wykorzystanie wyjazdu przez tych, którym nie odmówiono.
>
> Nie widzę możliwosci obrony przed zarzutami przewoznika.
> Do wyboru:
> - odmówilismy zawarcia takiej umowy, bo nie ma w ofercie, własnie
> dlatego że nie przyjmujemy odpowiedzialnosci za wycieczki zespołowe

A było, że odmówili ?

> - uczestnik nie wykupił wycieczki zespołowej, takie wspólne potraktowanie
> to dla nas koszty oraz "nieuzyskany zarobek", nie możemy godzić się
> na ponoszenie kosztów czyjegos widzimisię nie uzgodnionego z nami
> (i nic to, że "na gębę" była mowa, na papierze nie ma dowodu)

Złozyli zamówienie emailem na taką zespołową.

John Kołalsky

unread,
May 27, 2012, 6:31:42 AM5/27/12
to

Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com>

>> Nie
>> przypuszczaliśmy, ze cokolwiek takiego może się wydarzyć.
>
> I tu się wtrącę. To jest zdecydowana większość wszelkich powodów.
> I zazwyczaj winą usiłują nieprzypuszczający obarczyć drugą stronę...
> ;>

Nonsens. Jak by nie patrzeć umowa nie doszła do skutku z winy sprzedawcy
usługi, więc jeśli ktoś "miał przypuszczać że się wydarzy" to był to
sprzedawca.

Bydlę

unread,
May 27, 2012, 12:26:56 PM5/27/12
to
On 2012-05-26 18:44:47 +0200, "Massai" <tse...@wp.pl> said:

> Bydlďż˝ wrote:
>
>> On 2012-05-26 10:49:47 +0200, "Gosha G." <rozowa...@gmail.com>
>> said:
>>
>>> Nie
>>> przypuszczali�my, ze cokolwiek takiego mo�e si� wydarzy�.
>>
>> I tu si�wtr�c�. To jest zdecydowana wi�kszo�� wszelkich powod�w.
>> I zazwyczaj win� usi�uj� nieprzypuszczaj�cy obarczy� drug��stron�...
>> ;>
>
> Obiektywnie rzecz bior�c nie jeste� w stanie przewidzie� wszystkiego

Zgadza si�, ale zeznaj�cy w ko�cu przyznaj�, �e nie zastanawiali si�
przed zawarciem umowy, albo odrzucali (wypierali) niewygodne aspekty. I
zazwyczaj obarczaj� t� drug��stron� (jak w tym przypadku) win��za swe
poczynania.


--
Bydlďż˝

zly

unread,
May 28, 2012, 1:51:03 AM5/28/12
to
Dnia Sun, 27 May 2012 18:26:56 +0200, Bydlę napisał(a):

> zazwyczaj obarczają tę drugą stronę (jak w tym przypadku) winą za swe
> poczynania.

To z ich winy nie ma wycieczki?

--
marcin

Tomasz Kaczanowski

unread,
May 28, 2012, 2:51:06 AM5/28/12
to
W dniu 2012-05-26 18:43, Massai pisze:
Standardowy overbooking zapewne - stosowany przez wielu operatorów w
Polsce. Ba - sa operatorzy sprzedający w akacje w hotelach z którymi nie
mają podpisanych umów...


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl

Bydlę

unread,
May 28, 2012, 7:12:37 AM5/28/12
to
To z powody zamowienia dwóch odrębnych wycieczek, niepowiązanych ze
sobą dla firmy sprzedającej usługę ze sobą w żaden sposób oraz z powodu
odwołania jednej z wycieczek autorka wątku ma problem. Nie z powodu
rzekomej winy przedsiębiorstwa.
Poszli zamowić wycieczkę pięcioosobową, dostali jedną trzyosobową,
drugą dwuosobową, przeczytali umowę i zaakceptowali taki stan rzeczy,
mimo że chcieli kupić coś zupełnie innego.
Tu jest ich wina, że zgodzili się na takie rozwiąznie, ktore im nie
było ani potrzebne, ani pasujące.


--
Bydlę

Gosha G.

unread,
May 28, 2012, 8:21:57 AM5/28/12
to
On 28 Maj, 13:12, Bydlę <pan.by...@gmail.com> wrote:
Dziękuję Wam za informacje. Walka z TUI przegrana, jedziemy sami na
wycieczkę, przyjeciele dostaną kasę... Znowu na przyszłość jakaś nauka.

John Kołalsky

unread,
May 28, 2012, 10:37:30 AM5/28/12
to

Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com>

>>
>>> zazwyczaj obarczają tę drugą stronę (jak w tym przypadku) winą za swe
>>> poczynania.
>>
>> To z ich winy nie ma wycieczki?
>
> To z powody zamowienia dwóch odrębnych wycieczek, niepowiązanych ze sobą
> dla firmy sprzedającej usługę ze sobą w żaden sposób oraz z powodu
> odwołania jednej z wycieczek autorka wątku ma problem. Nie z powodu
> rzekomej winy przedsiębiorstwa.

Wina biura jest akurat bezsporna. Nie dość, że odwołało jedną wycieczkę to
jeszcze naciągnęło klientów na oddzielenie jej od drugiej zamawianej.

> Poszli zamowić wycieczkę pięcioosobową, dostali jedną trzyosobową, drugą
> dwuosobową, przeczytali umowę i zaakceptowali taki stan rzeczy, mimo że
> chcieli kupić coś zupełnie innego.

A widzisz, czyli zamawiali coś innego. Prawdopodobnie w ogóle nie dostrzegli
różnicy.

> Tu jest ich wina, że zgodzili się na takie rozwiąznie, ktore im nie było
> ani potrzebne, ani pasujące.

Przecież było potrzebne. Wystarczyło by biuro się w całości wywiązało.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 29, 2012, 10:04:20 AM5/29/12
to
On Sun, 27 May 2012, John Kołalsky wrote:

>
> Użytkownik "Gotfryd Smolik news" <smo...@stanpol.com.pl>
>
>> ...
>>> - uniemożliwiono im to, choć pierwotnie nic nie stało na przeszkodzie.
>>
>> Problemem nie jest nawet uniemożliwienie, ale domaganie się przez
>> organizatora wykorzystanie wyjazdu przez tych, którym nie odmówiono.
>>
>> Nie widzę możliwosci obrony przed zarzutami przewoznika.
>> Do wyboru:
>> - odmówilismy zawarcia takiej umowy, bo nie ma w ofercie, własnie
>> dlatego że nie przyjmujemy odpowiedzialnosci za wycieczki zespołowe
>
> A było, że odmówili ?

Czytasz:
+++
Nadanie nam dwóch różnych numerów rezerwacji wynika wyłącznie
z Państwa wewnętrznych procedur i klient nie ma na to żadnego wpływu.
---

Czyli było.
Skoro procedura nie przewiduje, to NIE MA W OFERCIE.
Skoro klient się żali, że nie mógł przeskoczyć procedury, to
znaczy, że tę przeszkodę widzi - odmowa nie musi być tekstem
"ja panu odmawiam", stalowa krata w poprzek daje ten sam efekt
(i program "nie da się wyklikać" też).

>> - uczestnik nie wykupił wycieczki zespołowej, takie wspólne potraktowanie
>> to dla nas koszty oraz "nieuzyskany zarobek", nie możemy godzić się
>> na ponoszenie kosztów czyjegos widzimisię nie uzgodnionego z nami
>> (i nic to, że "na gębę" była mowa, na papierze nie ma dowodu)
>
> Złozyli zamówienie emailem na taką zespołową.

Nie widziałem tego maila.
Ba, nie widziałem postu, w którym taki mail byłby wspomniany
(mail wysłany PRZED zawarciem umowy, bo pretensje PO aferze
z odwołaniem to nie umowa i nie "oferta"!), możesz zacytować?

pzdr, Gotfryd

John Kołalsky

unread,
May 29, 2012, 11:33:29 AM5/29/12
to
Nie widziałeś niczego. Przyjmj, że jest jak napisano tutaj. Ja też tak
przyjąłem.

> Ba, nie widziałem postu, w którym taki mail byłby wspomniany
> (mail wysłany PRZED zawarciem umowy, bo pretensje PO aferze
> z odwołaniem to nie umowa i nie "oferta"!), możesz zacytować?

news:3067a50b-8a38-4793...@3g2000vbx.googlegroups.com

"Wycieczke zamowiła dla naszej piątki znajoma, któa podała wszystkie dane,
to TUI zorganizowało to w ten sposób, że są dwie różne umowy, nie mieliśmy
na to żadnego wpływu. Podejrzewam, że zrobili to dlatego, że są dwa różne
porty wylotu - Poznań i KAtowice. TUI pieniądze chce oddać wylącznie
znajomym z Katowic, wg TUI w naszej (wylot z Poznania) rezerwacji nie ma
żadnych problemów."

Więc generalnie zamówienie było na wspólne wakacje tylko realizacja nie. I
ja bym się na twoim miejscu zastanowił czy jest istotne co można wyklikać na
witrynie jak ktoś emailem zamówienie wysyła. Poza tym powołujesz się na
wyjaśnienia biura PO fakcie, że jakieś procedury wewnętrzne ma itp itd a
logiczne jest wskazanie okoliczności PRZED bo te akurat były znane obu
stronom.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 29, 2012, 6:45:24 PM5/29/12
to
On Tue, 29 May 2012, John Ko�alsky wrote:

> news:3067a50b-8a38-4793...@3g2000vbx.googlegroups.com
>
> "Wycieczke zamowi�a dla naszej pi�tki znajoma, kt�a poda�a wszystkie dane, to
> TUI zorganizowa�o to w ten spos�b, �e s� dwie r�ne umowy,

No tu mo�na si� zgodzi�, co do tego �e TU zmieni�o warunki i nie dos�
wyraznie to zastrzeg�o.
Jak dla konsumenta mo�e jakas szansa obrony z tego wyniknie, cho�
przyznam �e watpi�. Musia�yby r�wnie� nie dzia�a� "ma�e literki"
w umowach bankowych (te� "klient nie doczyta�"), a wiemy �e tak
nie jest.

> Wi�c generalnie zam�wienie by�o na wsp�lne wakacje tylko realizacja nie. I ja
> bym si� na twoim miejscu zastanowi� czy jest istotne co mo�na wyklika� na
> witrynie jak kto� emailem zam�wienie wysy�a.

No to jak wy�ej - skoro faktycznie przyja� maila cz�owiek, powinien
odpowiedzie� �e "tak si� nie da" i poczeka� na akceptacj�.

pzdr, Gotfryd

Tomasz Kaczanowski

unread,
May 30, 2012, 2:59:04 AM5/30/12
to
W dniu 2012-05-29 16:04, Gotfryd Smolik news pisze:
> On Sun, 27 May 2012, John Kołalsky wrote:
>
>>
>> Użytkownik "Gotfryd Smolik news" <smo...@stanpol.com.pl>
>>
>>> ...
>>>> - uniemożliwiono im to, choć pierwotnie nic nie stało na przeszkodzie.
>>>
>>> Problemem nie jest nawet uniemożliwienie, ale domaganie się przez
>>> organizatora wykorzystanie wyjazdu przez tych, którym nie odmówiono.
>>>
>>> Nie widzę możliwosci obrony przed zarzutami przewoznika.
>>> Do wyboru:
>>> - odmówilismy zawarcia takiej umowy, bo nie ma w ofercie, własnie
>>> dlatego że nie przyjmujemy odpowiedzialnosci za wycieczki zespołowe
>>
>> A było, że odmówili ?
>
> Czytasz:
> +++
> Nadanie nam dwóch różnych numerów rezerwacji wynika wyłącznie
> z Państwa wewnętrznych procedur i klient nie ma na to żadnego wpływu.
> ---
>
> Czyli było.
> Skoro procedura nie przewiduje, to NIE MA W OFERCIE.
> Skoro klient się żali, że nie mógł przeskoczyć procedury, to
> znaczy, że tę przeszkodę widzi - odmowa nie musi być tekstem
> "ja panu odmawiam", stalowa krata w poprzek daje ten sam efekt
> (i program "nie da się wyklikać" też).

Może być to też związane ze sposobem rozliczeń. Niektórzy turoperatorzy
promują tych, którzy mają dużo rezerwacji (rezerwacja =/= osoba). Więc
jeśli tak byłoby w przypadku TUI (nie wiem, nie interesowałem się tym aż
tak dogłębnie), to jeśli przedstawiciel będzie nieuczciwy zrobi nam 2
rezerwacje zamiast jednej. Jest jednak jeszcze inna forma. Taki
przedstawiciel czasem ma możliwość umieścić w uwagach umowy, iż
rezerwacje są ze sobą powiązane. Dlatego czasami warto poszukać
przedstawiciela takiego, który nas o tym wszystkim poinformuje i dla nas
będzie się starał takie szczególiki nanieść na umowę.


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
http://kaczanowska.info
0 new messages