a to każdy musi się spisać??
a jak w jednym mieszkaniu mieszkają, np. dwie rodziny, to każdy musi się
spisać??
Użytkownik "Ajgor" <nie...@m.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:in46ch$3tc$1...@news.dialog.net.pl...
.
> Trezba tam podawac doslownie wszystko.
jakie wszystko?
narodowość, język, adres zamieszkania, zameldowania i tak mają, i
subiektywną przynależność do grupy społecznej, natomiast nad czym ubolewam,
nie ma miejsca na wyznanie czy też jego brak, co mnie dziwi, bo mogliby w
internetowym dać, a nie tylko dla 25% wybrańców w spisie bezpośrednim
W internetowym jest.
--
Przemysław Adam Śmiejek
Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych,
ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba,
aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają. (Ef 4,29)
Tylko oczywiście również w tym reprezentatywnym. Może kwestia na ile
szybko się do niego załapiesz.
No nie, kolejna autopoprawka, system sam wybiera typ badania.
A trzeba? Bo jak był spis ostatnio, to nikt nie spisał nikogo z mojej
rodziny. Ani żony, ani mnie, ani teściów, ani rodziców, ani szwagra....
ATPO: System internetowy nie pozwala spisać dziecka bez PESELa.
jjjasneee...
Istnieje też coś takiego jak tajemnica śledztwa, tajemnica państwowa i
jeszcze parę innych. A wszystko to i tak obejrzysz w wieczornych
wiadomościach lub przeczytasz w gazecie.
Nie potrafią utrzymać w tajemnicy spraw naprawdę istotnych i
specjalnie strzeżonych, do których dostęp ma *kilka* osób z
certyfikatami, przeszkolonych, zaprzysiężonych, itd. a mam wierzyć, że
za jakiś czas moje dane nie wylądują na osiedlowym śmietniku albo na
dysku przestępcy?
> istnieje coś takiego jak tajemnica statystyczna
Nie rozumiem. Jak przyjda do mnie to mam sie powolac na tajemnice
statystyczna, i dadza mi spokoj?
Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez MOJEJ
zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
Nawet jak sad tak orzeknie, to w dalszym ciagu jest to sad PANSTWOWY, wiec
moje dane i moja wola w kwestii MOICH danych
powinny byc wazniejsze od panstwowego sadu.
W koncu pierwszy artykul konstytucji wyraznie mowi, ze najwyzsza wladze
stanowi NAROD a nie sad. Wiedz wola NARODU, czyli MOJA
powinna byc nad sądem, czy urzedem statystycznym
> Nie rozumiem. Jak przyjda do mnie to mam sie powolac na tajemnice
> statystyczna, i dadza mi spokoj?
> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez MOJEJ
> zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
> Nawet jak sad tak orzeknie, to w dalszym ciagu jest to sad PANSTWOWY, wiec
> moje dane i moja wola w kwestii MOICH danych
> powinny byc wazniejsze od panstwowego sadu.
> W koncu pierwszy artykul konstytucji wyraznie mowi, ze najwyzsza wladze
> stanowi NAROD a nie sad. Wiedz wola NARODU, czyli MOJA
> powinna byc nad s�dem, czy urzedem statystycznym
Wiesz, idąc tym rozumowaniem Naród to Naród a Ty to Ty.
--
spp
> Wiesz, idąc tym rozumowaniem Naród to Naród a Ty to Ty.
Sugerujesz, że nie jestem czescia narodu?
W dodatku JEDYNA czescia, ktora moze decydowac o MOICH danych?
>> Wiesz, id�c tym rozumowaniem Nar�d to Nar�d a Ty to Ty.
>
> Sugerujesz, �e nie jestem czescia narodu?
> W dodatku JEDYNA czescia, ktora moze decydowac o MOICH danych?
Aby być częścią Narodu rzadziej trzeba mówić JA, TO MOJE.
--
spp
A to dlaczego?
No dobra. Zalozmy, ze nIE jestem czescia narodu. W takim razie dlaczego
panstwo, ktorego NIE jestem czescia ma miec prawo wgladu z MOJE dane?
>
> Użytkownik "spp" <s...@op.pl> napisał w wiadomo¶ci
> news:in59a4$rlo$1...@news.onet.pl...
>>W dniu 2011-04-01 21:25, Ajgor pisze:
>>
>>>> Wiesz, id?c tym rozumowaniem Nar?d to Nar?d a Ty to Ty.
>>>
>>> Sugerujesz, ?e nie jestem czescia narodu?
>>> W dodatku JEDYNA czescia, ktora moze decydowac o MOICH danych?
>>
>> Aby być czę¶ci± Narodu rzadziej trzeba mówić JA, TO MOJE.
>
> A to dlaczego?
> No dobra. Zalozmy, ze nIE jestem czescia narodu. W takim razie dlaczego
> panstwo, ktorego NIE jestem czescia ma miec prawo wgladu z MOJE dane?
Jak nie jesteś częścią narodu, ani państwa, to czemu tu siedzisz?
--
Maciek
I spend my time wasting yours.
Trzeba było rodzicom powiedzieć, że jak cie robili, to mogli sobie
lepsze miejsce wybrać.
A teraz się spakuj i wyp.... to nikt nie bedzie chciał twoich damych.
Nie, tajemnica statystyczna polega na tym, że masz im wszystko
powiedzieć szczerze jak na spowiedzi a oni obiecują, że nikomu tego
nie ujawnią.
Oczywiście są to czcze obiecanki.
> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez
> MOJEJ zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
Państwo ustanawia prawa i ma prawo do tego co sobie przyzna.
> W koncu pierwszy artykul konstytucji wyraznie mowi, ze najwyzsza
> wladze stanowi NAROD a nie sad. Wiedz wola NARODU, czyli MOJA
> powinna byc nad sądem, czy urzedem statystycznym
Bredzisz. Ty nie jesteś narodem a tylko mało istotną jego cząstką.
Ale odróżniasz część od całości?
> W dodatku JEDYNA czescia, ktora moze decydowac o MOICH danych?
Niestety nie masz racji. O twoich danych i innych twoich sprawach w
większym stopniu decydują inni niż ty sam.
Jak zwykle na tej grupie. Czlowiek grzecznie pyta o aspekty PRAWNE (pytalem,
jak sie ma ten spis do ustawy o ochronie danych osobowych),
a w odpowiedzi dostaje inwektywy, wyzwiska i chamstwo. Na prawde nie
czujecie, jak sami sie zachowujecie?
Ze nie potraficie normalnie rozmawiac bez obrazania, a przede wszystkim bez
wymyslania kretynskich odzywek, zeby tylko
usprawiedliwic niesprawiedliwosci panstwa wzgledem obywatela?
>> Aby by� cz�ci� Narodu rzadziej trzeba m�wi� JA, TO MOJE.
>
> A to dlaczego?
Bo Naród to wspólnota której trzeba także czasami coś _dawać_, nie tylko
w niej _być_.
> No dobra. Zalozmy, ze nIE jestem czescia narodu. W takim razie dlaczego
> panstwo, ktorego NIE jestem czescia ma miec prawo wgladu z MOJE dane?
No cóż. Poszukaj więc sobie innego państwa, innego narodu.
Zacznij od rezygnacji z, było nie było, _państwowej_ emerytury. ;)
--
spp
> jakie wszystko?
> narodowość, język, adres zamieszkania, zameldowania i tak mają, i
> subiektywną przynależność do grupy społecznej, natomiast nad czym ubolewam,
> nie ma miejsca na wyznanie czy też jego brak, co mnie dziwi, bo mogliby w
> internetowym dać, a nie tylko dla 25% wybrańców w spisie bezpośrednim
>
Ciekawi mnie, jak to się ma do konstytucji?
Art. 53
7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
Podanie wyznania jest w tym spisie dobrowolne?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
> swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
>
> Podanie wyznania jest w tym spisie dobrowolne?
Tak.
--
spp
> Zacznij od rezygnacji z, było nie było, _państwowej_ emerytury. ;)
Czy w odpowiedzi państwo zrezygnuje z pobierania składek?
Jeśli tak, to ja bym się bardzo chętnie na to pisał!
Ja się nawet zalogowałem i trzeba podawać praktycznie nic, co mnie
bardzo zdziwiło. Na przykład nie ma pytania o wyznanie, ani
wykształcenie, więc co to ma być za spis? Potwierdziłem właściwie tylko
kwestie meldunkowego i wybrałem obywatelstwo, to wszystko?!
> Ja się nawet zalogowałem i trzeba podawać praktycznie nic, co mnie
> bardzo zdziwiło. Na przykład nie ma pytania o wyznanie, ani
> wykształcenie, więc co to ma być za spis? Potwierdziłem właściwie tylko
> kwestie meldunkowego i wybrałem obywatelstwo, to wszystko?!
Dobre pytanie. W sumie to bez sensu ten spis.
Shrek.
>> Ja się nawet zalogowałem i trzeba podawać praktycznie nic, co mnie
>> bardzo zdziwiło. Na przykład nie ma pytania o wyznanie, ani
>> wykształcenie, więc co to ma być za spis? Potwierdziłem właściwie tylko
>> kwestie meldunkowego i wybrałem obywatelstwo, to wszystko?!
>
> Dobre pytanie. W sumie to bez sensu ten spis.
"Spis przeprowadza się jako badanie pełne i reprezentacyjne.
Badanie reprezentacyjne przeprowadza się u osób stale zamieszkałych
i czasowo przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
których mieszkania zostały wylosowane do tego badania,
pozostałe osoby objęte są badaniem pełnym.
Informacja o rodzaju badania jest wyświetlana w
aplikacji po zalogowaniu i wprowadzeniu adresu zamieszkania."
--
spp
> Zacznij od rezygnacji z, było nie było, _państwowej_ emerytury. ;)
Bardzo chętnie. Jeśli tylko państwo zwroci mi wszystkie skladki, podatki
itp, ktore mu oddalem przez cale zycie zawodowe.
> Ja się nawet zalogowałem i trzeba podawać praktycznie nic, co mnie bardzo
> zdziwiło. Na przykład nie ma pytania o wyznanie, ani wykształcenie, więc
> co to ma być za spis? Potwierdziłem właściwie tylko kwestie meldunkowego i
> wybrałem obywatelstwo, to wszystko?!
O ile sie nie myle, to jest jakas czesc (chyba 25%) losowana, ktora ma podac
wszystko.
>> No cóż. Poszukaj więc sobie innego państwa, innego narodu. Zacznij od
>> rezygnacji z, było nie było, _państwowej_ emerytury. ;)
>
> Niemal każdy w miarę normalny człowiek traci finansowo na interesie z
> państwem, zyskują głównie żule.
>
Ależ skąd. Głównie to zyskują "krewni i znajomi Królika" - rządzący,
ludzie stojący za nimi, kolesie oraz np. różne mafie zarabiające
miliardy na np. nielegalności niektórych narkotyków.
To, co zyskują żule, to kropla w morzu.
Co nie zmienia faktu, że spis jest bez sensu, bo część tych informacji
państwo już ma a pozostałe nie są mu do niczego potrzebne.
> "Spis przeprowadza się jako badanie pełne i reprezentacyjne.
> Badanie reprezentacyjne przeprowadza się u osób stale zamieszkałych
> i czasowo przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
> których mieszkania zostały wylosowane do tego badania,
> pozostałe osoby objęte są badaniem pełnym.
> Informacja o rodzaju badania jest wyświetlana w
> aplikacji po zalogowaniu i wprowadzeniu adresu zamieszkania."
Nic mi się nie wyświetla w demo, ale
"Aby zalogować się do wersji demonstracyjnej formularzy samospisu
internetowego należy w polach Pesel oraz Hasło wpisać nspdemo1 – badanie
pełne lub nspdemo2 – badanie reprezentacyjne."
ja wybrałem nspdemo1, więc albo strona jest zwalona, albo to było
badanie pełne.
A swoją drogą jaki jest sens badania reprezentacyjnego? W zasadzie
jedyne sensowne pytanie to o jaką narodowość "czujesz" i czy szprechasz
po germańsku w domu:P
Shrek.
Co sensownmego jest w tym pytaniu? Po co administracji rządowej taka
informacja?
>> W zasadzie jedyne sensowne pytanie to o jaką narodowość "czujesz" i
>> czy szprechasz po germańsku w domu:P
>
> Co sensownmego jest w tym pytaniu?
W tym, że inne pytania są już zupełnie bez sensu, bo władza i tak może
sobie wygrzebać na nie odpowiedź - bez zawracania dupy obywatelowi.
> Po co administracji rządowej taka
> informacja?
Nie wiem - patrz wyżej.
Shrek.
>> No c�. Poszukaj wi�c sobie innego pa�stwa, innego narodu.
>> Zacznij od rezygnacji z, by�o nie by�o, _pa�stwowej_ emerytury. ;)
> Ja bym chetnie zrezygnowal- nawet przeboleje te 60 tysiecy ktore mam na
> koncie w OFE- tylko jak to zrobic zeby panstwo sie ode mnie odczepilo z
> poborem wszystkich skladek?
Znaleźć takie gdzie płacił nie będziesz i wyjechać.
--
spp
>> Ja bym chetnie zrezygnowal- nawet przeboleje te 60 tysiecy ktore mam na
>> koncie w OFE- tylko jak to zrobic zeby panstwo sie ode mnie odczepilo z
>> poborem wszystkich skladek?
>
> Znaleźć takie gdzie płacił nie będziesz i wyjechać.
Takie jest chyba tylko jedno. Tylko tezeba by się chinskimi znaczkami
nauczyc pisac :)
>> Po co administracji rządowej taka
>> informacja?
Ja mam wrażenie, ze kolejny koles kroliczka musial zarobic, wiec zrobiono
spis.
>>> W zasadzie jedyne sensowne pytanie to o jaką narodowość "czujesz" i
>>> czy szprechasz po germańsku w domu:P
>>
>> Co sensownmego jest w tym pytaniu?
A jesli ja czuje ze jestem kosmita, to mam tak odpowiedziec? ;)
> Znaleźć takie gdzie płacił nie będziesz i wyjechać.
A jak odzyskać te już zapłacone?
Z tego co się orientuję nie można zrezygnować z obywatelstwa, jak nie ma się
innego.
>> No cóż. Poszukaj więc sobie innego państwa, innego narodu.
>> Zacznij od rezygnacji z, było nie było, _państwowej_ emerytury. ;)
>
> Z tego co się orientuję nie można zrezygnować z obywatelstwa, jak nie ma
> się innego.
Czy ten problem też ma za obywatela rozwiązywać państwo?
--
spp
>>> Ja bym chetnie zrezygnowal- nawet przeboleje te 60 tysiecy ktore mam na
>>> koncie w OFE- tylko jak to zrobic zeby panstwo sie ode mnie odczepilo z
>>> poborem wszystkich skladek?
>>
>> Znale�� takie gdzie p�aci� nie b�dziesz i wyjecha�.
>
> Takie jest chyba tylko jedno. Tylko tezeba by si� chinskimi znaczkami
> nauczyc pisac :)
A to już nie Narodu problem.
--
spp
Można, ale nie polskiego, tego się praktycznie nie można pozbyć.
Za to wiem z internetu o jedbym byłym "Amerykaninie", który rezyduje w
Słowacji
http://en.wikipedia.org/wiki/1954_Convention_Travel_Document
poniżej jest jego obecny "dowód osobisty", wpisz w internecie Gogulski
Michael, znajdziesz jego stronę.
Ciekawa postać, gość walczy z "systemem"
Ten cyrk jest ogólnounijny, i w innych krajach też są lub będą
organizowane odpowiedniki w przeciągu kilku lat. Poszło na to kilkaset
milionów. Dane będą przekazane Europejskiemu Urządowi Statystycznemu.
Brukselscy urzędnicy muszą wiedzieć o poddanych wszystko.
Teoretycznie obowiązuje tajemnica statystyczna i dane poddane będę
depersonalizacji. Trzeba jednak zadać proste pytanie - po co nakładem
milionów zbierane są dane spersonalizowane jeśli potem mają być
zamazywane i upraszczane?! :)
mi
A ja się spytam jednak: jakie to dane są zbierane? Wypełniłem dziś spis
online, z danych, których nie znali, było: jakim językiem mówię w domu i
kim się czuje.
To są te bardzo ważne dane?
--
Liwiusz
Też się tym demem pobawiłem i nie mogę wziąć w tym udziału, bo nie mam
możliwości wypełnienia tego zgodnie z prawdą - brakuje ulicy na której
mieszkam;) Ręcznej możliwości wpisania nie widzę. Znowu się popisali.
Żeby było śmiesznie, to nie jest to jedyna ulica, której tam brakuje,
przynajmniej w dzielnicy Warszawa-Ursus, reszty nie sprawdzałem.
--
| TOMASZEK te miejsca omija:
| gazeta.pl*tvn24.pl*facebook.pl*nk.pl
W tym świecie nie istnieje takie coś jak "informacja niepotrzebna"
http://www.spispowszechny.pl/pytania-spisu-powszechnego-2011.html
Dodatkowo geolokalizacja.
Może i państwo posiadało w/w dane ale nie zintegrowane.
dofinansowanie mniejszosci narodowych jest proporcjonalne do liczebności.
wyjedz, tak jak zrobiło to 2 mln innych.
ale gwarantuje ci, ze wcale nie bedziesz szczęsliwszy.
jak tylko zrzeczesz sie obywatelstwa RP.
A czy nie należałoby dofinansowywać wszystkich obywateli po równo bez
względu na narodowość?
Dlaczego dyskryminować narodowość polską? To chyba jest sprzeczne z
konstytucją?
--
Dziękuję. Pozdrawiam. Ten Maruda.
>> Co sensownmego jest w tym pytaniu? Po co administracji rządowej
>> taka
>> informacja?
>
> dofinansowanie mniejszosci narodowych jest proporcjonalne do
> liczebności.
Czyli najpierw stworzono problem a potem sie go rozwiązuje.
Robota x 2, etaty x 3, koszty x 4.
A proste rozwiązania widzę dwa: albo niech członkowie mniejszości sami
się rejestrują w jakiejś ewidencji (np. PESEL) i w ten sposób prawie
za darmo mamy niezbędną informację, albo w ogóle zrezygnować z tego
dofinansowania.
To niech sobie samo zintegruje a obywatelom dupy nie zawraca
i zbędnych kosztów nie generuje.
czyli mmiejszosc liczaca 10 osob powinna dostac tyle samo co licząca 100
tys?
czy wtedy bedzie po równo?
Proporcjonalnie do liczby obywateli to raczej znaczy co innego.
W przeliczeniu na łeb - oczywiście tak.
A dokładniej: powinni z tego tytułu dostać ZERO, wtedy będzie wszystko
jedno, czy per capita, czy per instytucja.
a skąd weźmiesz liczbę "obywateli" danej mniejszości?
a ile tych łbów jest?
W czym problem? Urząd nie wie ile osób jest zameldowanych?
Koncepcja "mniejszości narodowych" służy *WYŁĄCZNIE*
złodziejom-urzędnikom jako pretekst/zasłona ich bandyckiego rabunku.
w zameldowaniu nie ma przynaleznosci do mniejszosci.
po za tym zameldowanie ze stanem faktycznym zamieszkania ma tyle
wspolnego co ja z ufoludkiem.
Użytkownik "Przemysław Adam Śmiejek" <nie...@spamu.pl> napisał w wiadomości
grup dyskusyjnych:in4dgu$4j6$1...@news.onet.pl...
> No nie, kolejna autopoprawka, system sam wybiera typ badania.
tyle to ja wiem, tylko mnie to dziwie, że skoro ich to w sumie tak prawie
nic nie kosztuje, to nie dali wszystkim możliwości zadeklarowania tej opcji,
wtedy bardziej miarodajne wyniki by uzyskali
Użytkownik "Ajgor" <nie...@m.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:in57sr$llk$1...@news.dialog.net.pl...
> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez MOJEJ
> zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
a mi sie wydaje, że pier...lec na punkcie ochrony danych jest w polsce
bardzo daleko posunięty
Większość danych prawdo podobnie jest w bazie PESEL
i innych bazach państwowych (np. ZUS-srus).
Andrzej.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Które to dane?
--
*** Stosujesz sie do powyższych teorii na własną odpowiedzialność ***
Magdalena "Maddy" Wołoszyk
JID ma...@esi.com.pl
GG: 5303813
> W dniu 04-04-2011 10:13, NKAB - pisze:
> > Nie wiem jak ta ankieta wyglÄ da
> > ale mnie wkurza co innego.
> >
> > WiÄ kszoĹ Ä danych prawdo podobnie jest w bazie PESEL
> > i innych bazach paĹ stwowych (np. ZUS-srus).
>
> KtĂłre to dane?
>
Ta wiekszość.
Zasadne w takim spisie jest właśnie zebranie informacji
o długości fiutów bo tego rzeczywiście nigdzie jeszcze
nie mają.
Powiedzmy sobie szczerze, w grę wchodzi ok 900mln,
które ma "DAĆ" unia europejska.
Tzn? Tak konkretnie?
Wrzuć ze 4-5 przykładów danych, które "już maja".
A może przeszkadza Ci w tym to:
>> W dniu 04-04-2011 10:13, NKAB - pisze:
>>> Nie wiem jak ta ankieta wygląda
>>> Ja bym chetnie zrezygnowal- nawet przeboleje te 60 tysiecy ktore mam na
>>> koncie w OFE- tylko jak to zrobic zeby panstwo sie ode mnie odczepilo z
>>> poborem wszystkich skladek?
>>
>> Znaleźć takie gdzie płacił nie będziesz i wyjechać.
>
> Takie jest chyba tylko jedno. Tylko tezeba by się chinskimi znaczkami
> nauczyc pisac :)
Nie prawda.
Proszę zapoznać się z systemem emerytalnym które wprowadzono w Nowej
Zelandii.
Nie ma tam ani leszkowych OFE, ani ZUSu - w rozumieniu naszego sytemu
bismarckowskiego.
>> Znaleźć takie gdzie płacił nie będziesz i wyjechać.
>
> A jak odzyskać te już zapłacone?
Pierdoliłbym to.
Zresztą, to i tak szło/idzie na pokolenia dziadków/ojców.
Jeżeli rozpierdoliłoby się zus i ofe, to stare odprowadzone składki mogli
sobie wsadzić w buty.
>>>> Wi�kszo�� danych prawdo podobnie jest w bazie PESEL
>>>> i innych bazach pa�stwowych (np. ZUS-srus).
>>>
>>> KtĂłre to dane?
>>>
>>
>> Ta wiekszość.
>
> Tzn? Tak konkretnie?
> Wrzuć ze 4-5 przykładów danych, które "już maja".
O jakie dane pytają we spisie?
--
Liwiusz
> ale gwarantuje ci, ze wcale nie bedziesz szczęsliwszy.
wituś - kaszpirowski.
wituś ma patent na szczęśliwość w polandzie <rotfl>
>> W zasadzie jedyne sensowne pytanie to o jaką narodowość "czujesz" i
>> czy szprechasz po germańsku w domu:P
>
> Co sensownmego jest w tym pytaniu? Po co administracji rządowej taka
> informacja?
żeby nom całkiym gorolstwa nasfalać na szlyjzyn, co jus się im udało
cołkiym wceśnij. My hanysy, sie tym lebrom niy domy.
Użytkownik "Maddy" <ma...@esi.com.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:4d998696$0$2448$6578...@news.neostrada.pl...
> Tzn? Tak konkretnie?
> Wrzuć ze 4-5 przykładów danych, które "już maja".
ale konkretnie to co ci nie pasuje, pytasz sie bo naprawdę nie wiesz czy się
czepiasz, w tym co ja wypełniałem, to jedyne co musiałem uzupełnić, to adres
pod jakim faktycznie mieszkam, a nie jestem zameldowany, oraz czy odczuwam
przynależność do jakiejś innej grupy społecznej niż polska
reszta byłą wypełniona z automatu, a prawdę powiedziawszy, to wiele więcej
poza adresem, językiem, narodowością itd., to nie było, dlatego dziwi mnie
brak tak szumnie omawianego wyznania, po prostu nie widzę sensu w
ograniczania go tylko do 25% badanych
> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez MOJEJ
> zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
Prawda - WYDAJE ci sie.
Sorry, ale zupelnie nie ogarniasz swiata w ktorym zyjesz.
--
Mark
A ty jestes ta maruda z ZG "P-S" E-10?
>> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez
>> MOJEJ zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
>
> a mi sie wydaje, że pier...lec na punkcie ochrony danych jest w polsce
> bardzo daleko posunięty
Nie chodzi o ochrone danych. Ja sie swoich danych ne wstydze. Chodzi o
zasade, ze panstwo moze
Ci wlazic z butami do lozka nie pytajac Cie o zdanie. Dlaczego mam podawac
cokolwiek, jesli sobie tego nie zycze?
Dlaczego mam byc do tego zmuszany wbrew swojej zony? Chca robic spis? Prosze
bardzo.
Ale niech spisuja tych, ktorzy chca brac w tym udzial, a nie wszystkich
obowiazkowo.
Wiem. Taki spis nie byl by adekwatny do rzeczywistosci. Tylko jakos mnie to
nie interesuje.
Nie chca miec nieadekweatnych, to niech nie robia wcale.
Nie wiem co ma panstwu dac ten spis, czego to panstwo jeszcze nie ma.
A wiesz, dlaczego mnie to wkurza? Bo kiedys bylem na tyle glupi, ze
wpuscilem do domu jakiegos ankietera.
Ankieta miala zajac 10 minut a zajela dwie godziny, ale to nie wszystko.
Pozniej chyba z rok czasu
prawie nie bylo tygodnia, zeby jakis kolejny ankieter mi nie wydzwanial do
drzwi.
A wszyscy byli tak nachalni, ze w niektorych przypadkach musialem ich silą
wyrzucac za drzwi.
Dzwonil, ja otwieralem, i zanim zdazylem spytac, o co chodzi, juz siedzial w
pokoju i wyciagal ankiety.
Drugi raz tego nie chce.
> Koncepcja "mniejszości narodowych" służy *WYŁĄCZNIE* złodziejom-urzędnikom
> jako pretekst/zasłona ich bandyckiego rabunku.
Oraz politykom PO i PIS do ciagania sie po prokuraturze, co widac ostatnio
:)
Użytkownik "Ajgor" <nie...@m.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:incblr$7b0$1...@news.dialog.net.pl...
> Nie chodzi o ochrone danych. Ja sie swoich danych ne wstydze. Chodzi o
> zasade, ze panstwo moze
> Ci wlazic z butami do lozka nie pytajac Cie o zdanie. Dlaczego mam podawac
> cokolwiek, jesli sobie tego nie zycze?
bez przesady z tym włażeniem do łóżka, do łóżka to ci raczej k.k. się tryni
a co do zasady, państwo to nie tylko przywileje, to również obowiązki i
należy się z tym po prostu pogodzić
> a co do zasady, państwo to nie tylko przywileje, to również obowiązki i
> należy się z tym po prostu pogodzić
Bez względu na zakres tychże obowiązków?
--
Liwiusz
"Obowiązek" to jest niemodne słowo. Staroświecki i takie jakieś
protestanckie.
Podobnie "odpowiedzialność", szczególnie za własne czyny (w tym te
głupie i nieprzemyślane).
Wyszło z mody.
Użytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
grup dyskusyjnych:incdb2$1p6$1...@news.onet.pl...
> Bez względu na zakres tychże obowiązków?
oczywiście że nie, ale nie popadajmy w paranoje
>> Bo mnie sie wydaje, ze moje dane to MOJA sprawa, i zadne panstwo bez
>> MOJEJ zgody nie ma prawa ich spisywac, prawda?
>
> a mi sie wydaje, że pier...lec na punkcie ochrony danych jest w polsce
> bardzo daleko posunięty
W Stanach też są takie spisy ?
>
> Zasadne w takim spisie jest właśnie zebranie informacji
> o długości fiutów bo tego rzeczywiście nigdzie jeszcze
> nie mają.
>
> Powiedzmy sobie szczerze, w grę wchodzi ok 900mln,
> które ma "DAĆ" unia europejska.
Taa , jakiś czas temu media donosiły, że jakiś dyrektor w GUS dostał w
związku z organizacją spisu dodatkowo 100 tysięcy czy jakąś podobną kwotę a
pracownicy też po ileś.
>>>> Wi�kszo�� danych prawdo podobnie jest w bazie PESEL
>>>> i innych bazach pa�stwowych (np. ZUS-srus).
>>>
>>> KtĂłre to dane?
>>>
>>
>> Ta wiekszość.
>
> Tzn? Tak konkretnie?
> Wrzuć ze 4-5 przykładów danych, które "już maja".
Weź się puknij w głowę. To szkodliwe jest. Państwo nie umie wykorzystać
posiadanych danych dla dobra obywateli a nawet jakby umiało to będzie wolało
je wykorzystać przeciwko nim.
mam powazne wątpliwości czy uzyskaliby bardziej miarodajne wyniki
i tu sie z tobą zgadzam.
tak. i tez są obowiązkowe.
usa to panstwo bardziej policyjne niz rosja ze swoim kgb.
.
przeczytałś coś czego ja nie napisałem.
nie napisałem, że mam patem na szczęśliwośc w polandzie, tylko, że
wyjazd z niego z automatu szczescia nie daje.
uprzejmie prosze o czytanie ze zrozumieniem tego na co sie odpisuje.
Pytanie: Jaki ciąg znaków wpisał mój kot po rzuceniu na klawiaturę?
Odpowiedź: 9dddddd5xmeb
:p
mi
PS. Tak wiem, co chciałeś wyrazić.
Disclaimer: Autor postu dziękuje kotkowi za owocną współpracę.
Nie bardzo rozumiem czemu napisałeś to mi i w taki sposób. Być może
mylnie wziąłeś mnie za entuzjastę tego spisu.
mi
Aaaa... to już wiemy gdzie jest "normalny kraj".
Owszem, są. I tam to dopiero maja inwigilację.
http://www.census.gov/
A w Polsce pierwszy spis był 1789r, w niektórych krajach Europy wcześniej.
Nie zapominajmy też o najsłynniejszym ze wszystkich spisów, wrednie
zniekształconym w Biblii (Rzymianie nie byli idiotami, żeby przepędzać w
prowincjach ludność do miejsc urodzenia, skoro jednocześnie wydawali
kupę kasy i w to w złocie, na to żeby _ograniczyć_ przemieszczanie się
podbitych narodów).
Spisy były znane już w starożytnych Chinach, kiedy my w Europie jeszcze
"na drzewach siedzieliśmy".
Ale rzesza nieuków będzie i tak wołać w komentarzach na onecie o
"komunistycznym wynalazku".
najnormalniej to jest tam gdzie nas jeszcze nie było.
A kolejka obok zawsze posuwa się szybciej...
Gdzieś w internecie czytałam, że podobno wszczęte jest w związku z tym
śledztwo.
--
animka