ze to na wlasny uzytek.
--
tomek nowak
http://rezist.com
http://anvilstrike.com
http://blenderbar.pl <- link sponsorowany
>> W prokuraturze przyznalem sie do winy. Co mam powiedziec w sadzie zeby
>> nie dostac kary albo zeby kara byla najmniej uciazliwa ?
>
> ze to na wlasny uzytek.
no bo to bylo na wlasny uzytek, kupilem sobie dla siebie pol grama, trudno
zeby to nie bylo na wlasny uzytek. Zreszta znalezli przy mnie jeszcze
nabita fifke.Pozatym nie musze o tym wspominac bo oni sami to wiedza,
prokuratura poprosila o eksperyze bieglych czy to na wlasny uzytek. I czy
to marihuana. Wiec jesli biegli nie sa idiotami albo wrednymi szujami to
bedzie to w eksperyzie.
A co to ma za znaczenie? O handel go nie oskarżają.
--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.
na mandaty cie nie stac, a na narkotyki tak?
Pewne znaczenie ma w swietle art. 53 kk. Ale nawet i bez tego kara bedzie
symboliczna, bo to pewnie przypadek mnijszej wagi.
Cezar
gardziej wrote:
>
> > no bo to bylo na wlasny uzytek, kupilem sobie dla siebie pol grama, trudno
>
> na mandaty cie nie stac, a na narkotyki tak?
Coz... uzaleznienie tak ma...
--
Troche krytyki o rodzimej SF/F ................. http://tiny.pl/xdp4
Grzedowicz, Grzedowicz, Grzedowicz :) .......... http://tiny.pl/xdp8
____________________________________________________________________
Deszcze Niespokojne - sf, opowiadania .......... http://tiny.pl/xxr1
> na mandaty cie nie stac, a na narkotyki tak?
Człowiek musi się odstresować ;-P
--
Olgierd
JID: olg...@jabber.org ||| gg: 3657597
sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz, nie ma fizycznej
moliwosci
uzalezneineia sie od marihuany.
P.
Usuń "nie.", "cierpie.", "spamu." i ".qvx" z mego adresu w nagłówku.
> sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz, nie ma fizycznej
> moliwosci
> uzalezneineia sie od marihuany.
LOL, a dziewczyna, która pierwszy raz kocha się z chłopakiem nie może zajść
w ciąże. ;)
> sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz, nie ma fizycznej
> moliwosci
> uzalezneineia sie od marihuany.
>
> P.
LOL - wiekszej bzdury daaaaawno nie czytalam :)
pzdr
A.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.prawo
chyba miało to iść na pl.listserv.chomor-l :D
nie bardzo rozumiem porownania
bo masz mozg przezarte bredniami ktore szerza "moherowe berety" w programach
typu rozmowy w toku. Mozesz podac badania ktore potwierdza ze to jest
brednia? Bo ja moge podactakie co powietdrdza ze to prawda. I nie podawaj mi
opnini klientow monaru bo jezeli bym tak upadl jak ktorys z nich i skonczyl
z strzykawka to tez bym wybral tlumaczenie w stylu "zapalilem marihuane i
tak sie dalej automatycznie potoczylo". Latwo wine zwalic na co innego.
potrafisz uzasadnic ?
>> LOL, a dziewczyna, która pierwszy raz kocha się z chłopakiem nie może
>> zajść w ciąże. ;)
>
> nie bardzo rozumiem porownania
Obydwie tezy są bzdurami, co nie zmienia faktu, że mnóstwo ludzi w nie
święcie wierzy.
a potrafisz udowodnic swoj poglad ?
(odnosnie marihuany)
Po co mam udowadniać rzeczy oczywiste?
bo to ewidentna bzdura, rzuc hcocby linkim do rzetelnego artykulu w kotrym
jest napisane ze FIZYCZNIE uzaleznia.
> rzuc hcocby linkim do rzetelnego artykulu w kotrym
> jest napisane ze FIZYCZNIE uzaleznia.
Ale czemu zakładasz, że uzależnienie może być tylko
fizyczne? Psychiczne działa równie dobrze, a linki
do artykułów na ten temat samodzielnie bardzo łatwo
możesz znaleźć...
Kira
> Bo ja moge podactakie co powietdrdza ze to prawda. I nie podawaj mi
> opnini klientow monaru
Coś paliłeś, że tak Ci się palce gibią? ;-)
a gdzie takie zalozenie? Skoro napisalem o uzaleznieniu fizycznym to juz z
samego zwrotu wynika ze musi byc inne uzaleznienie, ale z tym innym
uzaleznieniem (psychicznym) to mamy do czyneinia na codzien z wieloma
rzecami. Np komputer (znacznie bardziej uzaleznia psychiocznie niz
marihuana).
Napisalem o izalezneiniu fizycznym, mr Heming zarzucil mi ze pisze bzdure to
niech uzasadni
bo TAKIEGO akurat art nigdzie nie znajde
Psychiczne działa równie dobrze, a linki
> do artykułów na ten temat samodzielnie bardzo łatwo
> możesz znaleźć...
i w kazdym uzalezneinei fizyczne jest wykluczone.
Patrz Kira wjakiej galezi glos zabierasz!
P.
ja akurat za tym nei przepadam, szkoda mi pluc :-)
P.
> a gdzie takie zalozenie? Skoro napisalem o uzaleznieniu
> fizycznym [...]
Wróć. Napisałeś, cytuję:
"nie ma fizycznej moliwosci uzalezneineia sie od marihuany."
IMO tam nie ma nic o fizycznym uzależnieniu, bo zwrot
"fizycznie nie ma możliwości" sam w sobie już od dawna
funkcjonuje jako zamiennik "w ogóle się nie da". Jeśli
nie to miałeś na myśli, to po prostu napisałeś coś, co
jest odbierane inaczej niż chciałeś.
>> Psychiczne działa równie dobrze, a linki do artykułów
>> na ten temat samodzielnie bardzo łatwo możesz znaleźć...
> i w kazdym uzalezneinei fizyczne jest wykluczone.
>
> Patrz Kira wjakiej galezi glos zabierasz!
Patrzę. A Ty patrzysz? ;) Bo tu jest po drugie: Twoja
odpowiedź była w następującym kontekście:
<cytat>
> Coz... uzaleznienie tak ma...
sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz,
nie ma fizycznej moliwosci uzalezneineia sie od marihuany.
</cytat>
Teraz się grzecznie zapytam: jeśli faktycznie miałeś na
myśli *wyłącznie* uzależnienie fizyczne, to jakimżto
sposobem brak możliwości uzależnienia *fizycznego* ma
być zaprzeczeniem dla powyższego stwierdzenia, że facet
_jest_uzależniony_?
Kira
obawiam sie ze dobrze zostalo odebrane jednak fakt ze Heming tak napisal
wynika z jego niewiedzy. Bardzo nie lubie gdy ktos kto nie ma zielonego
pojecia o narkotykach o nich sie wypiowiada. A zaloze sie ze Ci co tutaj
pisali nie odrozniaja dzialania chocby amfetaminy od kokainy.
P.
> obawiam sie ze dobrze zostalo odebrane jednak fakt ze Heming tak napisal
Niepotrzebnie się obawiasz, bo zrozumiałem tak jak Kira, że pisząc
"fizycznej" chodzi Ci o "w ogóle".
> obawiam sie ze dobrze zostalo odebrane jednak fakt ze
> Heming tak napisal wynika z jego niewiedzy.
Może tak, może nie. Ja Ci tylko pokazuję że to co tam
napisałeś wcale jednoznacznie nie wygląda.
> A zaloze sie ze Ci co tutaj pisali nie odrozniaja
> dzialania chocby amfetaminy od kokainy.
Wiesz, jak się nie spróbuje... ;>
Kira
To nawet monarowcy mówią;/ Ale też zaraz dodają "po pewnym czasie
przestaje to wystarczać i sięga się po mocniejsze":|
PS
Ton wypowiedzi, mogący świadczyć o doświadczeniach z autopsji,
raczej mi nie imponuje;/
--
Pozdrawiam:)
JM
> fizycznie uzaleznia jedynie heroina.
> nie znacie sie to nie wypowiadajcie sie. Pewnie na oczy nie widzieliscie
> nawet marihuany.
Zaraz, jakie znaczenie ma to JAK uzalezniaja narkotyki? W sensie
pocieszenia dla palaczy ziola? Truja sie ale NIE SA uzaleznieni... no
tak, to pocieszajace. Mam kumpli ktorzy bez bucha nie rozpoczynaja i nie
koncza dnia o srodku dnia nie mowiac - z zewnatrz wygladaja na
stuprocentowych narkomanow - rozumiem wiec, ze robia to dla przyjemnosci
(belkotliwa mowa, chwiejny krok, ogolne rozmazanie) i w kazdej chwili
moga przestac? Heh... jak na nich chwile popatrze to przestaje palic
ziolo zanim zaczalem - cos w tym jest :D
> Adam Kuc napisał(a):
>
>> fizycznie uzaleznia jedynie heroina.
>> nie znacie sie to nie wypowiadajcie sie. Pewnie na oczy nie
>> widzieliscie
>> nawet marihuany.
1. fizycznie uzaleznia nie tylko heroina
2. marihuana tez uzaleznia fizycznie
IMHO
> z strzykawka to tez bym wybral tlumaczenie w stylu "zapalilem marihuane i
> tak sie dalej automatycznie potoczylo". Latwo wine zwalic na co innego.
A najsmieszniejsze jest to ze u nich nie zaczelo sie wcale od marichuany,
lecz juz w podstawowce uciekali zapewne z lekcji na papieroska/tanie wino -
tak naprawde to narkotyki legalne czyli pety i alkohol sa pierwszym krokiem
do uzaleznienia - ale tego nikt nie bierze pod uwage bo panstwo czerpie z
tego zyski
--
Pozdrawiam
Jacek
> Zaraz, jakie znaczenie ma to JAK uzalezniaja narkotyki? W sensie
> pocieszenia dla palaczy ziola? Truja sie ale NIE SA uzaleznieni... no tak,
> to pocieszajace. Mam kumpli ktorzy bez bucha nie rozpoczynaja i nie koncza
> dnia o srodku dnia nie mowiac - z zewnatrz wygladaja na stuprocentowych
> narkomanow - rozumiem wiec, ze robia to dla przyjemnosci (belkotliwa mowa,
> chwiejny krok, ogolne rozmazanie) i w kazdej chwili moga przestac? Heh...
> jak na nich chwile popatrze to przestaje palic ziolo zanim zaczalem - cos
> w tym jest :D
I to jest wlasnie herezja :) Nie wiem co ci kumple pala, ale sadzac po tym
co piszesz to na pewno nie jest maruchuana.
Zaraz, jakie znaczenie ma to JAK uzalezniaja narkotyki? W sensie
pocieszenia dla palaczy tytoniu i picia alkoholu? Truja sie ale NIE SA
uzaleznieni... no
tak, to pocieszajace. Mam kumpli ktorzy bez piwka albo papierosa nie
rozpoczynaja i nie
koncza dnia o srodku dnia nie mowiac - z zewnatrz wygladaja na
stuprocentowych palaczy i alkoholikow - rozumiem wiec, ze robia to dla
przyjemnosci
(belkotliwa mowa, chwiejny krok, ogolne rozmazanie) i w kazdej chwili
moga przestac?
Sek w tym ze wszystko jest dla ludzi, marichuana rowniez - tak jak papierosy
i alkohol. Tyle ze sam alkohol jest duzo bardziej toksyczna substancja niz
sama marichuana, ale nikt nie namawia do zaprzestania picia a wrecz
przeciwnie - panstwo czerpie z tego zyski, klienci kupuja i sie uchlewaja a
dla nas to normalne.
--
Pozdrawiam
Jacek
> sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz, nie ma fizycznej
> moliwosci uzalezneineia sie od marihuany.
Fizyczna zależność od jakiejś konkretnej substancji chemicznej to tylko
jedno z możliwych uzależnień.
Są jeszcze - znacznie gorsze - uzależnienia psychiczne. A 'trawka'
zdecydowanie ma skutki, od których można się uzależnić.
Inna sprawa jaka jest cena takiego pół grama suszu - może imć gardziej
lekko przesada? (na cenach marihuany się nie znam - pozostaję wierny
heratom czarnym, zielonym; no, czasem także mam kontakt z trawą...
cytrynową - tworzy boską kompozycję z zieloną senchą w herbatce Yamamoto
:D )
> drugie ja nie toleruję zapachu dymu tytoniowego i innego tego typu. :-)
> Czyli niech oni sobie palą, ale tak samo, jak palacze tytoniu, czyli nie
> w miejscach, gdzie palenie jest zabronione. :-)
Howgh!
Z tym że jeśli ten palił poza miejscami publicznymi, to ja bym głosował
za tym, żeby zebrać parę tuzinów cholernych palaczy, dymiących na
ulicach i na przystankach, i ukarać ich zamiast jednego 'stonera' ;)
> Sek w tym ze wszystko jest dla ludzi, marichuana rowniez - tak jak
[pac!]
mariHuana
To ci się kolego ustawy coś ten nie tego. Ten przepis nie obowiązuje
bodajże od 1997 r. Nie ma już czegoś takiego jak "posiadanie na własny
uzytek". Karalne jest posiadanie jakiejkolwiek ilości
--
Niesprawiedliwości znoś cierpliwie..... ale do czasu !
Pozdrawiam: Sonn
A tak naprawdę to marijuana. (:
--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:223B ]
[ 12:53:16 user up 10827 days, 0:48, 1 user, load average: 0.06, 0.06, 0.06 ]
A job worth doing is worth complaining about.
> Przemek R... wrote:
>
>> sluchaj jak masz takie brednie wypisywac to nic nie pisz, nie ma
>> fizycznej moliwosci uzalezneineia sie od marihuany.
>
> Fizyczna zależność od jakiejś konkretnej substancji chemicznej to tylko
> jedno z możliwych uzależnień.
>
> Są jeszcze - znacznie gorsze - uzależnienia psychiczne. A 'trawka'
> zdecydowanie ma skutki, od których można się uzależnić.
>
> Inna sprawa jaka jest cena takiego pół grama suszu
pol grama kosztuje 15zl srednio w polsce (przynajmniej w warszawie i
okolicach)
z reguly zaczyna sie od alkoholu, przynajmniej u mnie tak bylo najpierw
alk, pozniej szlugi, pozniej zielsko a pozniej inne "dobrodziejstwa"
>
> U¿ytkownik "Przemek R..."
> <przemysla...@tnijtnijtnijjkochanietnij.gazeta.pl> napisa³ w
> wiadomo¶ci news:dnf1vk$4g2$1...@inews.gazeta.pl...
>> a potrafisz udowodnic swoj poglad ?
>> (odnosnie marihuany)
>
> Po co mam udowadniaæ rzeczy oczywiste?
ja potrafie to udowodnic.
Po odstawieniu marihuny, przy dlugotrwalym paleniu
wystepuje syndrom abstynencyjny, organizmowi brakuje tego srodka.
Pojawiaja sie lęki, adhedonia (nic nie cieszy), problemy ze snem, czlowiek
staje sie drazliwy (nerwowy). Od razu zbijam twoje obiekcje jesli nie
wiezysz ze takie objawy naprawde pojawiaja sie u ludzi ktorzy probuja
rzucic ten nalog to zapytaj ludzi ktorzy sa uzaleznieni ale nie pala, lub
terapeutow lub lekarzy ktorzy nasluchali sie opowiadan takich ludzi.
Ja powiem Ci ze w przypadku prob odstawiania tego srodka zawsze takie
objawy sie pojawialy (po jakims czasie przechodza samoistnie). Dlatego
wlasnie juz nie pale, bo niechce znowu tego przezywac stanu. Wierzysz mi ?
To jest wlasnie uzaleznienie fizyczne. Fizyczne bo marihuana dziala na
mozg a mozg to jeden z organow ciala. Dzialajacy wedlug praw fizyki
(neurobiologia). Upraszczajac mozg dziala wedlug praw fizyki tak
skomplikowanych ze wiedza o mozgu to mieszanka biologia, chemia i fizyka
(w mozgu wystepuja prawdziwe napiecie elektryczne). Wiec zaklocenie pracy
tego organu w syndromie abstynencyjnym to dyskursywny fakt udowadniajacy
stwierdznie ze marihuana uzaleznia fizycznie.
I DOBRZE CI TAK :)))))))))))))))))
>> Inna sprawa jaka jest cena takiego pół grama suszu
>
>
> pol grama kosztuje 15zl srednio w polsce (przynajmniej w warszawie i
> okolicach)
Ile?
To ja zostaję przy herbacie - tyle kosztuje 100g 'rasowego' suszu
herbacianego ;)
Co niestety czyni słuszną czyjąś uwagę - że skoro kogoś stać na to
drogie gówno, to i na grzywnę kasę znajdzie.
> Nie bądź taki podły. Chłopak staje na nogi, podjął pracę i napewno
> potrzebuje akceptacji w społeczeństwie.
Szczególnie wśród ziomali spode bloka ;-)
> Sat, 17 Dec 2005 20:22:40 +0100, *Kudłaciątko*
> <news:do1ojv$ikp$1...@nemesis.news.tpi.pl> napisał(a):
> Nie bądź taki podły. Chłopak staje na nogi, podjął pracę i napewno
> potrzebuje akceptacji w społeczeństwie.
dzieki Kaja, milego wieczoru
--
Using Opera's revolutionary e-mail client: http://www.opera.com/mail/
nie, to jest wlasnie uzalezneinie psychicne, dokladnie takie jakie wystapi
zarowno przy uzalezneiniu od komputera czy chocbyu od kawy,
>Fizyczne bo marihuana dziala na mozg a mozg to jeden z organow ciala.
jw.
> Wiec zaklocenie pracy tego organu w syndromie abstynencyjnym to
> dyskursywny fakt udowadniajacy stwierdznie ze marihuana uzaleznia
> fizycznie.
nie. Zobacz co sie dzieje z organizmem po wilokrotnym wzieciu heroiny
wowczas zobaczysz czym jest uzelzneinie fizyczne organizmu.
P.
i to ma byc dowod na to ze palac marihuane zaczyna cie ciagnac do heroiny?
P.
no to spox, chodzi mi o uzaleznienie przez organizm, fizyczne takie jak
w przypadku heroiny czy dlugotrwalego uzywania kokainy, amfetaminy itd.
Pozdrawiam
P.
tak, ale jezlei chodzi o proszki to naprawde dlugo trzeba uzywac by organizm
sie uzaleznil
> 2. marihuana tez uzaleznia fizycznie
> IMHO
nie prawda
to ze ktos wyglada jak menel nie znaczy ze jest narkomanem, to ze ktos lubi
przesiadywac
caly dzien gdzies n aprzystankach, dworcacg itp rowniez o tym nie swiadczy,
bardzo czesto
zachowanie po marihuanie jest wyoolbrzymione <udaja ze cos im jest a tak
naprawde nic > bo rzadko kiedy cokolwiek
to robi. Chyabze jest czyms nasaczone.
Jak dla mnei szkoda płuc.
P.
nie
>>> Po co mam udowadniaa rzeczy oczywiste?
>>
>> ja potrafie to udowodnic.
>> Po odstawieniu marihuny, przy dlugotrwalym paleniu
>> wystepuje syndrom abstynencyjny, organizmowi brakuje tego srodka.
>> Pojawiaja sie lêki, adhedonia (nic nie cieszy), problemy ze snem,
>> czlowiek
>> staje sie drazliwy (nerwowy). Od razu zbijam twoje obiekcje jesli nie
>> wiezysz ze takie objawy naprawde pojawiaja sie u ludzi ktorzy probuja
>> rzucic ten nalog to zapytaj ludzi ktorzy sa uzaleznieni ale nie pala,
>> lub
>> terapeutow lub lekarzy ktorzy nasluchali sie opowiadan takich ludzi.
>> Ja powiem Ci ze w przypadku prob odstawiania tego srodka zawsze takie
>> objawy sie pojawialy (po jakims czasie przechodza samoistnie). Dlatego
>> wlasnie juz nie pale, bo niechce znowu tego przezywac stanu. Wierzysz
>> mi ?
>> To jest wlasnie uzaleznienie fizyczne.
>
> nie, to jest wlasnie uzalezneinie psychicne, dokladnie takie jakie
> wystapi
> zarowno przy uzalezneiniu od komputera czy chocbyu od kawy,
>
>
>> Fizyczne bo marihuana dziala na mozg a mozg to jeden z organow ciala.
>
> jw.
komputer nie dziala bezposrednio na mozg , a kawa i marihuana tak.
Od kawy tez mozna uzaleznic sie fizycznie, tak jak od kazdej substancji
psychoaktywnej.
>
>> Wiec zaklocenie pracy tego organu w syndromie abstynencyjnym to
>> dyskursywny fakt udowadniajacy stwierdznie ze marihuana uzaleznia
>> fizycznie.
>
> nie. Zobacz co sie dzieje z organizmem po wilokrotnym wzieciu heroiny
> wowczas zobaczysz czym jest uzelzneinie fizyczne organizmu.
>
> P.
wiec co sie dzieje po heroinie bo bralem ja. Nawet kilka razy w tygodniu.
I co z tego ?
To znaczy ze pisze nie prawde ? (wg. twojego myslenia - tak)
Po co prosisz zeby Ci to udowodnic skoro nie potrafisz docieraja do Ciebie
fakty !?
Bez urazy ale mam wrazenie ze jestes niekumaty, przepraszam ale takie mam
wrazenie.
A twoja riposta jest na poziomie dziecka z przedszkola - (piszesz nie masz
racji bo nie).
Moze napiszesz na czym wg. Ciebie polega roznica miedzy uzaleznieniem
fizycznym a psychicznym ?
pozdrawiam
> Moze napiszesz na czym wg. Ciebie polega roznica miedzy uzaleznieniem
> fizycznym a psychicznym ?
nie zartuj, ze nie czujesz tej roznicy. przy uzaleznieniu psychicznym masz
kiepskie samopoczucie, jestes rozdrazniony, zle ci po prostu i jestes zly
na caly swiat, nie mozesz jasno myslec itp. przy uzaleznieniu fizycznym
masz drgawki, pocisz sie, masz zimne rece, napieprza cie baniak, zbiera ci
sie na wymioty itp.
mozesz po polsku napisac?
> Nawet kilka razy w tygodniu. I co z tego ?
> To znaczy ze pisze nie prawde ? (wg. twojego myslenia - tak)
mozesz rozwinac? co wedlug mojego myslenia? Ja palilem marihuane i to nie
jeden raz ale NIGDY
absolutnie NIGDY organizm nie upomnial sie o nia.
> Po co prosisz zeby Ci to udowodnic skoro nie potrafisz docieraja do Ciebie
> fakty !?
faktem jest ze to nie marihuana a twoja glupota sklonila cie do brania
heroiny
> Moze napiszesz na czym wg. Ciebie polega roznica miedzy uzaleznieniem
> fizycznym a psychicznym ?
Viator napisał.
jak dla mnie eot
Jak zwykle Przemku. Gdy tylko kończą Ci się argumenty, zaczynasz wymyślać
rozmówcom od głupców, czepiasz się gramatyki, ortografii (mimo że sam
potrafisz niezłe babole nabździć) i proponujesz eot. Jak zwykle.
--
Piotrek
a gdzie ja cwoku komus zwrocilem uwage odnosnie ortografii, gramatyki, lub
nazwalem glupcem ?
Koles wyzej zdefiniowal uzaleznienie psychiczne i fizyczne, nie ma potrzeby
wiec tego powtarzac,
palilem mar. nigdy organizm sie nie domagal wiecej, istnieje sporo
publikacji fachowych gdzie jasno jest okresalone ze marihuana
nie uzaleznia fizycznie co najwyzej uszkadza mozg przy baaardzo dlugim
korzystaniu
i powoduje przejściowe obniżenie zdolności koncentracji i zapamiętywania to
jest stwierdzenie naukowcow z Carleton University w Ottawie .
P.
>
>> wiec co sie dzieje po heroinie bo bralem ja.
>
> mozesz po polsku napisac?
>
>> Nawet kilka razy w tygodniu. I co z tego ?
>> To znaczy ze pisze nie prawde ? (wg. twojego myslenia - tak)
>
> mozesz rozwinac? co wedlug mojego myslenia? Ja palilem marihuane i to nie
> jeden raz ale NIGDY
> absolutnie NIGDY organizm nie upomnial sie o nia.
moze paliles samosiejke albo majeranek :)
>
>
>> Po co prosisz zeby Ci to udowodnic skoro nie potrafisz docieraja do
>> Ciebie
>> fakty !?
>
> faktem jest ze to nie marihuana a twoja glupota sklonila cie do brania
> heroiny
>
>> Moze napiszesz na czym wg. Ciebie polega roznica miedzy uzaleznieniem
>> fizycznym a psychicznym ?
>
> Viator napisa³.
>
> jak dla mnie eot
Uwazasz ze jesli cos ma slabszy tzw "with-drawal syndrom" to znaczy ze nie
uzaleznia fizycznie ?
[...]
>> Jak zwykle Przemku. Gdy tylko kończą Ci się argumenty, zaczynasz wymyślać
>> rozmówcom od głupców, czepiasz się gramatyki, ortografii (mimo że sam
>> potrafisz niezłe babole nabździć) i proponujesz eot. Jak zwykle.
>
> a gdzie ja cwoku komus zwrocilem uwage odnosnie ortografii, gramatyki, lub
> nazwalem glupcem ?
[...]
> nie uzaleznia fizycznie co najwyzej uszkadza mozg przy baaardzo dlugim
I wszystko jasne.
--
Piotrek
i co ma byc jasne?
brak ci argumentow?
P.
Brak Ci czasu czy predyspozycji by powyższe zrozumieć?
--
Piotrek
zapoznaj sie ze slowem dlugotrwale , znajdziesz w slowniku, jak dla mnie
eot, nie bede z ..
rozmawiac, pogada ze swoim kolega leszkiem, mniejwiecej ten sam poziom.
P.
zaplułeś się, prawda?
--
Piotrek
>
> U¿ytkownik "Piotrek Roczniak" <pio...@roczniak.net> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:slrndqlcir....@pikachu.wsa.lublin.pl...
>> Dnia 22.12.2005 Przemek R...
>> <przemyslaw.rokicki@tnijtnijtnijjkochanietnij.\
>> gazeta.pl> napisal/a:
>>>>> a gdzie ja cwoku komus zwrocilem uwage odnosnie ortografii,
>>>>> gramatyki,
>>>>> lub
>>>>> nazwalem glupcem ?
>>>> [...]
>>>>> nie uzaleznia fizycznie co najwyzej uszkadza mozg przy baaardzo
>>>>> dlugim
>>>>
>>>> I wszystko jasne.
>>>
>>> i co ma byc jasne?
>>>
>>> brak ci argumentow?
>>
>> Brak Ci czasu czy predyspozycji by powy¿sze zrozumieæ?
>
> zapoznaj sie ze slowem dlugotrwale , znajdziesz w slowniku, jak dla mnie
> eot, nie bede z ..
> rozmawiac, pogada ze swoim kolega leszkiem, mniejwiecej ten sam poziom.
>
> P.
>
>
nie chce mi sie juz odpisywadz na twoje posty.
Ale mam wrazenie ze jestes sfrustrowany.
to masz zle wrazenie.
Tobie się nudzi? Tobie?!! A pozwu jak nie było tak nie ma. :/
--
Piotrek
Ja też mam takie wrażenie. Mamy przewagę. Póki co, tylko Ty uważasz
że jesteś normalny. Coś w tym jest prawda?
--
Piotrek
z twoich postow wynika ze brak ci argumentow, a napewno logicznych
a jakiego logicznego argumentu sie spodziewasz?
Od Ciebie zadnego nie uslyszalem, to o czym pisales uzaleznieniem fizycznym
nie jest.
P.