Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

freelancing - zagraniczna firma a podatek

28 views
Skip to first unread message

Piotrek

unread,
May 25, 2012, 5:27:01 AM5/25/12
to
Dzień dobry. Pisałem w tej sprawie na grupie pl.soc.prawo, ale pewna
osoba stamtąd zasugerowała mi, żeby poprosić o poradę tutaj. Wobec
tego poniżej wklejam treść oryginalnego postu.


Mam zamiar spróbować swoich sił jako programista-freelancer. Od
strony
technicznej wygląda to tak: pewna amerykańska firma za pośrednictwem
swojego portalu internetowego regularnie publikuje listę aplikacji/
komponentów do napisania. Każde pojedyncze zlecenie ma formę
konkursu.
Wyłoniony w nim zwycięzca otrzymuje za swoją pracę ustalone na
początku wynagrodzenie. Załóżmy, że zacząłbym w ten sposób zarabiać,
a
równocześnie chciałbym robić to legalnie z punktu widzenia polskiego
prawa. Mam w związku z tym pytania:


1. Jak wyglądałaby kwestia rozliczania się z podatku? Nie
podpisywałbym z tą firmą żadnej umowy, zgodnie z ich regulaminem
byłbym traktowany jako "foreign person performing services" i byłbym
zwolniony z podatku w USA, aczkolwiek musiałbym wypełnić i przesłać
im
formularz W-8BEN. Co jednak z podatkiem w Polsce? Na którym
formularzu
musiałbym to rozliczać, jaka stawka podatku by mnie obowiązywała i
jak
udokumentować te przychody? Przecież nie przyślą mi PITu - w razie
wypłaty dostanę po prostu przelew na konto (rozliczenie w dolarach
przez Paypal, stamtąd na konto w moim banku już normalnie w
złotówkach). Krótko mówiąc: jak załatwić całą sprawę, żeby "byle
łajza
z kontroli" się do mnie nie przyczepiła?


2. Chwilowo nie mam pojęcia jak często uzyskiwałbym z tej
działalności
jakieś przychody ani w jakiej wysokości - może byłoby to kilkaset
dolarów raz w roku, a może tyle samo, ale 2 razy w miesiącu. Czy
dorabianie w ten sposób automatycznie obligowałoby mnie do zakładania
działalności gospodarczej? Powiem szczerze, że nie spieszy mi się do
tego i, o ile to tylko możliwe, chciałbym tego uniknąć.


Na jakimś forum znalazłem wątek podobny do mojego - tam sprawa
dotyczyła sprzedaży aplikacji w App Store. Wątek rozrósł się na
kilkanaście stron i definitywnych, jednoznacznych odpowiedzi na swoje
pytania pytający i tak tam nie uzyskał. Podobno konsultował się też
ze
"specjalistami" - efekt był taki, że panie księgowe i pracownicy US
albo robili wielkie oczy, albo uzyskane u nich porady wzajemnie się
wykluczały. Mam nadzieję, że jednak ja będę miał więcej szczęścia i
pomożecie mi rozwiać moje wątpliwości.

Wojciech Bancer

unread,
May 25, 2012, 5:50:31 AM5/25/12
to
On 2012-05-25, Piotrek <pil...@poczta.onet.pl> wrote:

[...]

> Wyłoniony w nim zwycięzca otrzymuje za swoją pracę ustalone na
> początku wynagrodzenie. Załóżmy, że zacząłbym w ten sposób zarabiać,
> a równocześnie chciałbym robić to legalnie z punktu widzenia polskiego
> prawa.

Moim zdaniem to wypełnia znamiona prowadzenia działalności gospodarczej.
I chyba tak będzie wtedy najrościej z rozliczeniami.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Gotfryd Smolik news

unread,
May 25, 2012, 11:08:40 AM5/25/12
to
On Fri, 25 May 2012, Wojciech Bancer wrote:

> On 2012-05-25, Piotrek <pil...@poczta.onet.pl> wrote:
>
> [...]
>
>> Wyłoniony w nim zwycięzca otrzymuje za swoją pracę ustalone na
>> początku wynagrodzenie. Załóżmy, że zacząłbym w ten sposób zarabiać,
>> a równocześnie chciałbym robić to legalnie z punktu widzenia polskiego
>> prawa.
>
> Moim zdaniem to wypełnia znamiona prowadzenia działalności gospodarczej.

W rozumieniu VAT, owszem.
O ile dobrze rozumiem, z okazji "swiadczenia usługi poza terenem UE"
jednak nie podlega przedmiotowo.
Natomiast (IMHO!) można by się zarejestrować jako podatnik czynny
i kasować zwrot VATu od "wydatków służacych obrotowi zagranicznemu",
widzi ktos przeszkodę?

Ale dochodowy to inna sprawa.

> I chyba tak będzie wtedy najrościej z rozliczeniami.

Osobiscie napisane oprogramowanie traktować jako przychody DG?
IMVHO, "nie przejdzie".

Dla przychodów z własnych praw majatkowych nie ma takiego przepisu,
jak np. dla przychodów z nieruchomosci w art.14.2.11 (przez co
podatnik ma de facto wybór, dokonywany poprzez zaliczenie lub
niezaliczenie danego "składnika majatku" do DG).
A przynajmniej ja o takim nie wiem i wedle mojej pamięci ostatnie
dyskusje na grupie na temat WNiP i podobnych (sprowadzajace się do
tego samego problemu) dawały równie negatywny (w rozumieniu
nieznalezienia przepisu) wynik :)

Pozostaje jeszcze "DG w rozumieniu przepisów o DG".
No i tu poproszę o dyskusję :D

pzdr, Gotfryd

Wojciech Bancer

unread,
May 25, 2012, 11:18:24 AM5/25/12
to
On 2012-05-25, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

>> I chyba tak będzie wtedy najrościej z rozliczeniami.
>
> Osobiscie napisane oprogramowanie traktować jako przychody DG?
> IMVHO, "nie przejdzie".

Dlaczego? Jeśli to jest pisane jednostkowo, na zlecenie, czy wręcz
umowę typu SLA. Przekazanie praw mojątkowych gratis. :) Czemu ma
się tak nie dać?

> Dla przychodów z własnych praw majatkowych nie ma takiego przepisu,
> jak np. dla przychodów z nieruchomosci w art.14.2.11 (przez co
> podatnik ma de facto wybór, dokonywany poprzez zaliczenie lub
> niezaliczenie danego "składnika majatku" do DG).

Ale mówimy o kasowaniu za "napisanie" (czynność) a nie za handel PM. :)

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Gotfryd Smolik news

unread,
May 25, 2012, 11:46:14 AM5/25/12
to
On Fri, 25 May 2012, Wojciech Bancer wrote:

> On 2012-05-25, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:
>
> [...]
>
>>> I chyba tak będzie wtedy najrościej z rozliczeniami.
>>
>> Osobiscie napisane oprogramowanie traktować jako przychody DG?
>> IMVHO, "nie przejdzie".
>
> Dlaczego? Jeśli to jest pisane jednostkowo, na zlecenie, czy wręcz
> umowę typu SLA. Przekazanie praw mojątkowych gratis. :) Czemu ma
> się tak nie dać?

Mowa o konkursie, więc nie jest to zapłata "za pisanie" (zwyciężca
nie zostaje ten, kto najgorliwiej pisał) zas samo przekazanie kodu
bez praw nie niesie ze soba żadnej wartosci materialnej, a do tego
regulamin konkursu na 100% niesie praktyczne korzysci platnikowi.

Ten 'gratis' mi się mocno nie podoba :)

> Ale mówimy o kasowaniu za "napisanie" (czynność) a nie za handel PM. :)

No to jeszcze uzgodnij, czy odbiorca kodu rzeczywiscie nie dostaje
żadnych praw.
A może jednak... dostaje, tak jak piszesz, "za nic"?
Jak US w USA dostaniej od US w .pl cynk, że miało miejsce "nieodpłatne
swiadczenie", to zamawiajacy Amerykanin posle autorowi komando wycwiczone
w ręcznym tłumaczeniu, że oni nie zabraniaja aby autor *sobie* robił
krzywdę, ale jak *im*, to maja inny poglad ;)
Objasniam: wg widzianych opisów, fiskus w USA jest znacznie bardziej
wyczulowny na "nieodpłatne swiadczenia", niż w .pl
Wychodziło, ze za przyjęcie "koleżeńskiej" opieki nad dzieckiem można
całkiem skutecznie oberwać i zdarza się to faktycznie (no, powiedzmy,
bez donosu się nie obejdzie, ale tu zródłem donosu byłby polski fiskus).

Oczywiscie sprawa wróci do .pl z przeciwnymi wnioskami, pewnie razem
z regulaminem konkursu ;)

pzdr, Gotfryd

Wojciech Bancer

unread,
May 25, 2012, 12:33:01 PM5/25/12
to
On 2012-05-25, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

>> Dlaczego? Je�li to jest pisane jednostkowo, na zlecenie, czy wr�cz
>> umow� typu SLA. Przekazanie praw moj�tkowych gratis. :) Czemu ma
>> siďż˝ tak nie daďż˝?
>
> Mowa o konkursie, wi�c nie jest to zap�ata "za pisanie" (zwyci�ca
> nie zostaje ten, kto najgorliwiej pisaďż˝) zas samo przekazanie kodu
> bez praw nie niesie ze soba �adnej wartosci materialnej, a do tego
> regulamin konkursu na 100% niesie praktyczne korzysci platnikowi.

Taki tam konkurs. Przetarg i tyle :P

> Ten 'gratis' mi siďż˝ mocno nie podoba :)

No to na ile wyceniasz przeniesienie praw autorskich w typowej umowie
o dzie�o? Ale samo przeniesienie P.A., a nie "napisanie + przeniesienie" :) \

Skoro w niemal�e wszystkich umowach przeniesienie P.A. jest zawarte
bez okre�lenia "za ile w sumie" a KUP 50% jest od CA�EJ umowy, to chyba
mamy do czynienia z nieodp�atnym �wiadczeniem w postaci wydziubania kodu
i przekazaniem praw autorskich za op�at�. Tak? :)

>> Ale m�wimy o kasowaniu za "napisanie" (czynno��) a nie za handel PM. :)
>
> No to jeszcze uzgodnij, czy odbiorca kodu rzeczywiscie nie dostaje
> �adnych praw.

Ale dostaje. W pakiecie przecieďż˝. Tak jak darmowe minuty w abonamencie. ;)

--
Wojciech Ba�cer
pro...@post.pl

Gotfryd Smolik news

unread,
May 25, 2012, 4:43:07 PM5/25/12
to
On Fri, 25 May 2012, Wojciech Bancer wrote:

> No to na ile wyceniasz przeniesienie praw autorskich w typowej umowie
> o dzieło?

Jesli jest to umowa o program - na 100%
Tylko i wyłacznie to (przeniesienie praw) daje "zysk" nabywcy,
stanowi podstawę do zaliczenia wydatku na wynagrodzenie wykonawcy
w koszty oraz uprawnia do policzenia 50% KUP u tegoż wykonawcy.
Tzw. "wszyscy" we wcale nierzadkich przypadkach udaja, że w skład
sprzedaży praw nie należy np. instalacja, czyli typowa czynnosc
inżynierska (20% KUP).
Dla porzadku dodać wypada, że na obronę "jednolitosci" traktowania
całej umowy (po obu stronach) działa sławne pytanie, czy jak ktos
sprzedaje "dom", to sprzedaje "dom" czy iles ton piasku, cementu,
cegieł, tudzież roboczogodzin (i całosc z narzutem), a także
równie sławne interpretacje dotyczace "okien z montażem".
W tym układzie drobna "częsc" w postaci "utrwalonej tresci"
stanowi owo okno, sprzedawane jako usługa "montażu z oknem" ;)
i do tego mam na mysli *wyłacznie* materialna postać tresci,
a nie "roboczogodziny wsadzone w wydziubdzianie".

> Ale samo przeniesienie P.A., a nie "napisanie + przeniesienie" :) \

Proste - zapłata za "napisanie" nie jest KUP.
Z jakiej paki ktos ma zaliczyć w koszty wydatek na cos, z czego
nijak nie może korzystać?

No i teraz pokaż mi tych autorów i tych zamawiajacych, którzy:
- nie wliczaja 100% w koszty nabycia
- nie licza 50% kosztów uzyskania od 100% wartosci
- patrz pytanie na samym końcu ;)

> Skoro w niemalże wszystkich umowach przeniesienie P.A. jest zawarte
> bez określenia "za ile w sumie" a KUP 50% jest od CAŁEJ umowy, to chyba
> mamy do czynienia z nieodpłatnym świadczeniem w postaci wydziubania kodu

Nie.
"Wydziubanie kodu" jest własnie tym, co u autora powoduje stworzenie
majatku. Nie miał - i ma. Może sprzedać.
I to "dziubanie kodu" nie stanowi u niego (u autora!) ani przychodu,
ani kosztu (bo jest traktowane jak "praca").

> i przekazaniem praw autorskich za opłatą. Tak? :)

Tak własnie :)
A że nie ma chętnych do zapłacenia za dużo praw do niczego ;), to
autorowi wiele nie zostaje, jak "wydziubać" cos, do czego prawa
będa miały wartosc.

>> No to jeszcze uzgodnij, czy odbiorca kodu rzeczywiscie nie dostaje
>> żadnych praw.
>
> Ale dostaje. W pakiecie przecież. Tak jak darmowe minuty w abonamencie. ;)

Tyle, że pakiet jest odwrócony - to co interesuje nabywcę, to prawa
do konkretnego programu (może być licencja).
To prawo nie jest oderwane od utworu, ale w istniejacym stanie prawnym
stanowi "materializację wartosci" czegos takiego jak oprogramowanie.

Streszczę to tak: czy kupiony program wprowadzisz na srodki trwałe?

pzdr, Gotfryd

Wojciech Bancer

unread,
May 25, 2012, 7:37:02 PM5/25/12
to
On 2012-05-25, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

>> No to na ile wyceniasz przeniesienie praw autorskich w typowej umowie
>> o dzie�o?
>
> Jesli jest to umowa o program - na 100%

No to jak ocenisz np. uzyskanie dotacji unijnej? Masz napisaďż˝ soft, dostajesz
za niego kasďż˝, prawa autorskie zotajďż˝ u Ciebie.

> Tylko i wy�acznie to (przeniesienie praw) daje "zysk" nabywcy,
> stanowi podstawďż˝ do zaliczenia wydatku na wynagrodzenie wykonawcy
> w koszty oraz uprawnia do policzenia 50% KUP u tegoďż˝ wykonawcy.

Nieprawda. Mo�na inwestowa� w oprogramowanie na licencji GPL, mo�na
wykonywa� oprogramowanie za pomoc� �rodk�w celowych z r�nych dotacji
(nie tylko UE, ale tak�e firm takich jak Microsoft, czy Nokia) i tam
nie ma warunku przekazania praw autorskich, bo nie o program tym
firmom chodzi tylko np. o rozw�j ekosystemu.

[...]

>> Ale samo przeniesienie P.A., a nie "napisanie + przeniesienie" :)
>
> Proste - zap�ata za "napisanie" nie jest KUP.
> Z jakiej paki ktos ma zaliczyďż˝ w koszty wydatek na cos, z czego
> nijak nie mo�e korzysta�?

No ja Ciďż˝ proszďż˝. A co to ma do rzeczy? :)

> No i teraz poka� mi tych autor�w i tych zamawiajacych, kt�rzy:
> - nie wliczaja 100% w koszty nabycia
> - nie licza 50% koszt�w uzyskania od 100% wartosci
> - patrz pytanie na samym ko�cu ;)

Zamawiaj�cych Ci mog� pokaza�:
- PARP i POIG 8.1 / POIG 8.2 :-P
- np. appcampus: http://www.appcampus.fi/ (Microsoft + Nokia)

Czy wliczajďż˝, czy nie, to nie wiem :-P

[...]

>> i przekazaniem praw autorskich za op�at�. Tak? :)
>
> Tak w�asnie :)
> A �e nie ma ch�tnych do zap�acenia za du�o praw do niczego ;),

Jak nie? Za akcje facebooka p�acili a� mi�o. ;)

[...]

> Streszcz� to tak: czy kupiony program wprowadzisz na srodki trwa�e?

Jako� zawsze traktowa�em to jako us�ug�, a nie fizyczny produkt :)

To zadam inne pytanie w takim razie. A co jak taka praca ma charakter ci�g�y,
nie da si� zdefiniowa� "dzie�a", bo oprogramamowanie pisane ci�gle "�yje",
jest rozwijane i udoskonalane? W dodatku rozwijane jest przez zesp�, wi�c
w �adnym momencie ja jako autor nie jestem autorem kompletnej ca�o�ci
(moi pracownicy te� pisz� cz��, podobnie jak zamawiaj�cy, kt�ry dostarcza
cz�� materia��w i ma drugi zesp�). Co przemawia przeciw rozliczaniu
tego w DG?

Nie mam w�tpliwo�ci jedynie w sytacji gdy "napisa�em soft i sprzedaj�
licencjďż˝ / prawa".

Gotfryd Smolik news

unread,
May 29, 2012, 9:14:06 AM5/29/12
to
On Sat, 26 May 2012, Wojciech Bancer wrote:

> On 2012-05-25, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:
>
> [...]
>
>>> No to na ile wyceniasz przeniesienie praw autorskich w typowej umowie
>>> o dzieło?
>>
>> Jesli jest to umowa o program - na 100%
>
> No to jak ocenisz np. uzyskanie dotacji unijnej? Masz napisać soft, dostajesz
> za niego kasę, prawa autorskie zotają u Ciebie.

...zaczałem się rozgladać za odpowiedziami, utknałem i na razie tak zostało ;)

Na dzień dobry z problemów które nie rozgryzłem (a które poruszyłes)
lub które wstępnie ugryzłem, nie kończac wnioskami ostatecznymi:

- dobrze piszesz "ocenisz" a nie "wycenisz", bo trzebaby ustalić, czy
ta dotacja jest zwolniona z podatku (jak jest zwolniona, to jest
i basta, zas podstawa ew. oKUPowania wydatków sa przyszłe dochody!)
- w przypadku sprzedaży "dóbr mieszanych", czyli wytworzonych przez
zmiksowanie twórczosci własnej i cudzej, nie znalazłem przepisu
który czarno na białym pozwalałby nie dokonywać rozdzielenia
przychodów z tego tytułu; nie zaprzeczam, że "praktyka" taka jest
(tj nierozdzielanie), nie umyka mej uwadze że pytanie z tematu
tego przypadku NIE DOTYCZYŁO (i w razie czego wytknę to jak ktos
się zbyt rozpędzi ;)), ale skoro pytasz, to dodam, że w kilku
ostatnich przypadkach w których było takie zagrożenie, miałem
dopilnowane aby umowa jasno stwierdzała "konsultacje", "wsparcie"
lub podobne działania z mojej strony, a nie wydawanie gotowców :P
- samo nieuzyskanie bezposredniego przychodu nie oznacza braku
"celu przychodu" w ogólnosci; na poczatek, celem uprawniajacym
do kosztów jest np. reklama, a reklama publiczna (poprzez wszelkie
postacie freeware) dawała takie prawo "od zawsze" :), co polecam
uwadze niżej w miejscu w którym piszę o "przyszłym zysku"
- "zainwestowanie w GPL", przynoszace zysk w ten sposób, że
KTOS płaci za "uwolnienie" prawa, niczym nie różni się od nabycia
praw majatkowych na wyłacznosc przecież jesli fabryka drutu
kupi sobie u Ciebie jakis program "na wyłacznosc z prawem
rozporzadzania", to moze równie dobrze uwolnić go do GPL,
jak ktos kto płaci za to z takim zamiarem od samego poczatku
- fundacja nie podlega przepisom gospodarczym (no, powiedzmy, poza
"czynnosciami o charakterze DG" które również moga prowadzić)
i nie bez powodu wielkie firmy "akcje GPL" robia poprzez fundację;
każdy może sobie nawet w polskim CIT sprawdzić, że "działanosc
statutowa", niezyskowna, skutkuje zwolnieniem, tym samym taka
fundacja nie ma *po co* pilnować, aby wydatki (na cele statutowe)
były KUP; w ten deseń, razem z poprzednim punktem, "problem KUP"
znika (wykonawca ma KUP bo ma "przyszły przychód", dotacja
z fundacji nie jest przychodem, zas fundacja nie potrzebuje
"papierka" na KUP, a jedynie dla celów rachunkowych)
- prawda jest, że założyłem klapkę na oczy w kwestii założenia, że
zamawiajacy jest nabywca dla celów gospodarczych :) - wtedy jest mu
potrzebny KUP, a wtedy własnie "liczy się" wyłacznie przekazanie
praw, to czy *w celu* uzyskania tego przekazania płaci "za godziny
zlecenia" nie gra roli, KC wyraznie dopuszcza ustalenie zapłaty
poprzez "podstawy do jej okreslenia"; nie zgadzam się nijak na
próbę podważania faktu koniecznosci wykazania celu przychodowego
w ten sposób, że argumentacja ma brzmieć "ale przecież płacę
za godziny"

Może jeszcze cos pominałem :)

Co do "tematu pobocznego" (nie dotyczy pierwotnego pytania z watku):

Najbardziej doskwiera mi brak "litery" na prawo łacznego potraktowania
przychodu z PA, w postaci "osobiscie własny plus od pracowników lub
zleceniobiorców", jako przychodu z DG.
Twoje pytanie ... brzmi groznie.
Jak pułapka ZUSu w postaci kilkuletniego akceptowania "zawieszenia DG"
bez wsparcia w literze ustawy.
"Wszyscy tak robia", ładnie, odsetki będa wysokie :>

Zarówno PA, KC jak i PDoOF nie daja podstaw do "łacznosci", wręcz sa
jasne zapisy co do rozdzielnosci (traktowania ułamkowego).
Nawet nie wiem, czy w ramach SC taki przychód (wyłacznie od wspólników,
bez rozważania "obcych") należałoby z wyższym priorytetem traktować "łacznie"
(jako SC, gdzie współwłasnosc jest łaczna, i w zasadzie praw powinno to
też dotyczyć) czy "ułamkowo" (z tytułu zapisów w PA, bo można uważać
że sa to "przepisy szczególne").

No to pytanie na deser: JAKI PRZEPIS pozwala na łaczne traktowanie
jako przychodu z DG "sprzedaży oprogramowania" (umownie mówiac,
w zakresie od najlichszej licencji co wydania kompletu praw), jesli
prowadzacy DG miał w zakresie jego tworzenia swój własny, autorski
(ważne!) udział?
(udziału "inżynierskiego" w postaci wyłapania literówki w słowie
kluczowym nie liczę).

pzdr, Gotfryd

Wojciech Bancer

unread,
May 29, 2012, 12:23:37 PM5/29/12
to
On 2012-05-29, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

> No to pytanie na deser: JAKI PRZEPIS pozwala na łaczne traktowanie
> jako przychodu z DG "sprzedaży oprogramowania" (umownie mówiac,
> w zakresie od najlichszej licencji co wydania kompletu praw), jesli
> prowadzacy DG miał w zakresie jego tworzenia swój własny, autorski
> (ważne!) udział? (udziału "inżynierskiego" w postaci wyłapania
> literówki w słowie kluczowym nie liczę).

Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale popatrzmy:
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,4,13,13,700,,,ustawa-z-dnia-26071991-r-o-podatku-dochodowym-od-osob.html

Za przychód z PA, to dochód z "art. 18", czy tak?

Art. 18. Za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody
z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, praw
do projektów wynalazczych, praw do topografii układów scalonych, znaków
towarowych i wzorów zdobniczych, w tym również z odpłatnego zbycia tych praw.

Idąc dalej mamy oczywiście:

Art. 22. ust. 9:

9. Koszty uzyskania niektórych przychodów określa się:

3) z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów
wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów,
lub rozporządzania przez nich tymi prawami - w wysokości 50% uzyskanego
przychodu, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego
o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia
emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa
w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten
przychód;

[...] ALE idąc jeszcze dalej:

12. Do przychodów, o których mowa w art. 14, nie mają zastosowania koszty
uzyskania przychodów określone w ust. 9. Czyli Art. 22. ust. 9 pkt 3)
wypada jak to się podciąga pod DG. Czyli za intencję mogę przyjąć,
że "się da".

Dodatkowo przyznam, że nie patrząc na definicję DG:

"prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób
zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane
do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1
pkt 1, 2 i 4-9"

To idąc bardzo literalnie i szczegółowo *prawa majątkowe* i ich zbycie
nie może być przedmiotem prowadzonej działalności gospodarczej - bo
podpadają pod art. 10 ust. 7, a dalej Art. 18. Ale skoro dalej jest
to uszczegółowione i własne autorskie "się da" jakoś do DG zaliczyć,
to nasuwa mi się wniosek:

- przychody z *własnych praw autorskich* można zaliczyć do prowadzonej
działalności gospodarczej, co sugeruje wspomniany art. 22 ust. 12
- przychody z *cudzych praw majątkowych* już nie

więc mi wychodzi odwrotnie niż Ty sugerowałeś :D
Gdzie popełniam błąd?

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Maciek

unread,
May 29, 2012, 3:35:49 PM5/29/12
to
W dniu 2012-05-25 17:08, Gotfryd Smolik news pisze:
> Osobiscie napisane oprogramowanie traktować jako przychody DG?
> IMVHO, "nie przejdzie".
To jak sprzedawać tworzone przez siebie oprogramowanie w DG? Przyznam
szczerze, że do tej pory zdarzało mi się popełnić jakiś program, ale
sprzedawałem go jako coś na kształt usługi, czyli program był jedynie
dopełnieniem czegoś (usługi), a na fakturze nikt nigdzie nie wspominał o
licencjach, prawach autorskich itp.
Gdyby jednak przyszło mi napisać program i chciałbym sprzedawać licencje
na jego użytkowanie to co powinienem zrobić?
Kurcze, coraz mocniej jestem przekonany, że chyba lepiej będzie pierd*
to wszystko i pójść na zasiłek :->
--
Pozdrawiam
Maciek

Gotfryd Smolik news

unread,
May 29, 2012, 6:34:03 PM5/29/12
to
On Tue, 29 May 2012, Maciek wrote:

> W dniu 2012-05-25 17:08, Gotfryd Smolik news pisze:
>> Osobiscie napisane oprogramowanie traktować jako przychody DG?
>> IMVHO, "nie przejdzie".
> To jak sprzedawać tworzone przez siebie oprogramowanie w DG?

Nijak, IMO.
To sa przychody z praw majatkowych, a tylko obrót (dla VAT)
jest razem z DG (tak jak np. przy wynajmie majatku osobistego
na cele gospodarcze, np. mieszkania na biuro).

> Przyznam szczerze, że do tej pory zdarzało mi się popełnić
> jakiś program, ale sprzedawałem go jako coś na kształt usługi,

I na ogół nikt w to nie wnika. Po pierwsze - trudno o dowody.
Z czego nie wynika, że tak jest prawidłowo :>

> czyli program był jedynie dopełnieniem czegoś (usługi),
> a na fakturze nikt nigdzie nie wspominał o licencjach, prawach autorskich itp.

O toto :)

> Gdyby jednak przyszło mi napisać program i chciałbym sprzedawać licencje
> na jego użytkowanie to co powinienem zrobić?

IMHO normalnie - faktura na 8% VAT ("sprzedaż przez twórcę"), ale przychód
do opodatkowania do "praw majatkowych", koszty 50%
Oczywiscie jest komplikacja z kosztami (ale IMVHO nie z ST, a to z tego
tytułu, że "prawa" nie daja podstawy do amortyzacji, zas amortyzacja
ma łagodniejsze restrykcje niż zasady ogólne).

BTW: ładnych parę lat temu był tu post rzezbiarza (bodaj), który
własnie na to ostatnie wyrzekał.
W odróżnieniu od "zwykłych" usług, przy prawach majatkowych nie było
(i chyba nie ma, nie mam czasu sprawdzać) zapisu "podatnik może"
dla okreslenia ryczałtowego KUP.
No i jego nijak nie urzadzało 50% KUP, bo koszty materialne
(materiał, transport, usługi obce) znacznie te 50% przekraczały.
A US mu jasno wyłożył że "litera nie pozwala" i już.

> Kurcze, coraz mocniej jestem przekonany, że chyba lepiej będzie pierd*
> to wszystko i pójść na zasiłek :->

Cóż, ustawodawca się nie przejmuje.
Zapisanie "podatnik może" przerasta jego wyobraznię (a może tylko
nasuwa widmo niesamowitych przekrętów na 200 zł :P)

Przejrzyj może archiwa albo - do wyboru - ustawę, na temat opodatkowania
działów specjalnych produkcji rolnej.
Od tego w ogóle włosy jeża się na głowie (o ile nie zmienili, daaaawno
nie zagladałem w to miejsce, ale regulacja była absurdalna).

pzdr, Gotfryd

witek

unread,
May 30, 2012, 5:19:21 PM5/30/12
to
Maciek wrote:
> Gdyby jednak przysz�o mi napisa� program i chcia�bym sprzedawa� licencje
> na jego u�ytkowanie to co powinienem zrobi�?

zrobic to na antypodach tak aby cie polski US nie siegnal.


> Kurcze, coraz mocniej jestem przekonany, �e chyba lepiej b�dzie pierd*
> to wszystko i p�j�� na zasi�ek :->

nie ty pierwszy na to wpadles.


Maciek

unread,
May 30, 2012, 5:30:54 PM5/30/12
to
W dniu 2012-05-30 00:34, Gotfryd Smolik news pisze:
> Przejrzyj mo�e archiwa albo - do wyboru - ustaw�, na temat opodatkowania
> dzia��w specjalnych produkcji rolnej.
> Od tego w og�le w�osy je�a si� na g�owie (o ile nie zmienili, daaaawno
> nie zaglada�em w to miejsce, ale regulacja by�a absurdalna).
Dzi�ki - nie wiem, czy chc� si� denerwowa� przed snem ;-)

--
Pozdrawiam
Maciek

Piotrek

unread,
May 31, 2012, 11:49:44 AM5/31/12
to
Postów przybyło, a ja ciągle czekam na jakąś konkretną poradę :) Czy
rzeczywiście zakładanie działalności gospodarczej jest nieuniknione?
Moje opory przed nią są chyba oczywiste: nie mam pojęcia ani od kiedy
zacząłbym w ten sposób zarabiać, ani ile, ani jak często, a niestety
ZUS należałoby opłacać tak czy owak. Nie dałoby się tego po prostu
wpisywać w rocznym zeznaniu jako "inne źródła dochodu" i potwierdzać
ich
wyciągami z banku? Chcę jeszcze uściślić charakter tej działalności. W
przeciwieństwie do App Store, gdzie napisane przez siebie aplikacje
faktycznie się sprzedaje,
tutaj jest się tylko osobą świadczącą usługi - wykonuje się pewne
zlecenie i w przypadku, gdy to, co wyślemy, okaże się najlepsze ze
wszystkich
kandydatur, otrzymamy 100% przypisanej temu zadaniu stawki, drugie
miejsce jest nagradzane połową tej kwoty. Prawa do wysłanego przez nas
kodu przechodzą na firmę.

To tyle (w skrócie) jeśli chodzi o software development. Chociaż w tej
chwili interesuje
mnie to mniej, firma organizuje też analogiczne konkursy dotyczące
fazy projektowania oprogramowania, gdzie zadaniem uczestników jest
stworzenie, na podstawie wstępnej specyfikacji projektu, dokumentacji
i diagramów pozwalających na implementację finalnego produktu
(lub jego części). Ciekawe czy ten przypadek jest prostszy od strony
prawnej (odpada problem praw do kodu źródłowego).

Gotfryd Smolik news

unread,
Jun 1, 2012, 2:49:45 PM6/1/12
to
On Thu, 31 May 2012, Piotrek wrote:

> Postów przybyło, a ja ciągle czekam na jakąś konkretną poradę :)

Koncept z porada jest... zły.
Po poradę do poradni proszę ;)

> Czy rzeczywiście zakładanie działalności gospodarczej jest nieuniknione?

Czy Ty czytasz aby na pewno posty w tym watku?
Przecież np. ja tłumaczę, że to nie jest DG "w rozumieniu podatków",
co na dzień dobry znakomicie ułatwia sprawę.
Zwróć uwagę, że ew. rozważania potoczyły się w stronę przypadków,
kiedy zainteresowany CHCE zaliczenia tych przychodów z DG!

> Nie dałoby się tego po prostu
> wpisywać w rocznym zeznaniu jako "inne źródła dochodu"

Nie.
Bo to nie sa "inne zródła".
To sa *przychody z praw majatkowych*!
(przeciez było)
Zajrzyj do ustawy, znajdz sobie to okreslenie w art.10 oraz gdzies
tam w okolicy art.17 (chyba)

> i potwierdzać ich wyciągami z banku?

Przeczytaj jeszcze raz watek.
Cały ;)
Idzie o VAT: dla podatku dochodowego definicja "DG" jest inna.
Dla VAT też.
I np. jak ktos nie prowadzi DG, ale ma mieszkanie na wynajem,
i wynajmie je jakiejs firmie na biuro, to z p. widzenia VAT
IMO ma dokładnie taki układ, jak autor zbywajacy prawa do swoich
programów (w tym sprzedajacy licencje).
Po polsku: jest wysokie, aktualnie całkiem strawnie wysokie,
zwolnienie podmiotowe z VAT.
Czyli jak się nie zarabia milionowych kwot *i* nie wykonuje
czynnosi wykluczonych przedmiotowo, to można zwyczajnie:
- skorzystac ze zwolnienia podmiotowego
- poprzestac na prowadzeniu uproszczonej ewidencji VAT (sprzedaży)

Z mojej strony *UWAGA*: czynnosci "doradcze" skutkuja *wykluczeniem*
ze zwolnienia z VAT!
Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko że bardzo, ale to bardzo
ostrożnie trzeba podchodzić (w razie korzystania ze zwolnienia)
do pomysłów typu "wdrożenie".

> przeciwieństwie do App Store, gdzie napisane przez siebie aplikacje
> faktycznie się sprzedaje,
> tutaj jest się tylko osobą świadczącą usługi - wykonuje się pewne
> zlecenie i w przypadku, gdy to, co wyślemy, okaże się najlepsze ze
> wszystkich
> kandydatur, otrzymamy 100% przypisanej temu zadaniu stawki, drugie
> miejsce jest nagradzane połową tej kwoty. Prawa do wysłanego przez nas
> kodu przechodzą na firmę.

No.
I to ostanie stanowi własnie "sprzedaż praw".

> firma organizuje też analogiczne konkursy dotyczące
> fazy projektowania oprogramowania, gdzie zadaniem uczestników jest
> stworzenie, na podstawie wstępnej specyfikacji projektu, dokumentacji
> i diagramów pozwalających na implementację finalnego produktu

To jest TAKI SAM PRZYPADEK.

> (lub jego części). Ciekawe czy ten przypadek jest prostszy od strony
> prawnej (odpada problem praw do kodu źródłowego).

A co za różnica między prawem do kodu a prawem do dokumentacji?

pzdr, Gotfryd
0 new messages