On Thu, 17 May 2012, Nixe wrote:
> Po grzyba bawiliby się w takie pierdoły, skoro już od roku nie miałoby to
> żadnego uzasadnienia? ;-)
Bo zasada "stosuje się prawo względniejsze dla sprawcy" dotyczy tylko
częsci karnej postępowania.
W częsci dotyczacej skutków administracyjnych takiej zasady nie ma.
Przykładowo: w końcu ujęto w przepisach zwolnienie z ZUSu osób
zawieszajacych prowadzenie DG.
Tych, którzy błędnie niepłacili ZUSu w oparciu o zgłoszenie (nie
majacego ówczesnie podstaw prawnych) "zawieszenia" nie można więc
ukarać mandatem (celowo nie piszę o powołujacych się na interpretacje
ZUSu, bo byliby chronieni dodatkowo innym mechanizmem).
Ale nie przeszkadza to w sciagnięciu bezpodstawnie nieodprowadzonych
składek, z odsetkami. I w tym leży clue zabawy.
Tu również - jesli w 2010 ktos wystawił "niefakturę", to brak "wsparcia"
w postaci wyroku jednoznacznie stwierdzajacego że przepis był de facto
niekonstytucyjny, skutkowałby prawem US do wydania decyzji o zapłatę
podatku. Znaczy US powołałby się na polskie rozporzadzenie
"ICoMiPanZrobisz".
Do momentu, aż powyższy bład w przepisach stałby się "oczywisty",
czyli (momentu) w którym ktos ostatecznie wygra sprawę z US.
pzdr, Gotfryd