Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Polski paszport na lotnisku? Czyli kilka slow o obywatelstwie.

12 views
Skip to first unread message

...

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to
Z ciekawosci czytam opinie w dyskusji nt. paszportow.
Jakis czas temu rowniez cos o tym napisalem na grupie,
ale ze wzgledu na to, iz oceniam dzialalnosc niektorych
dyskutantow jako calkowicie dozwolny lobby`ing (jak sie
to pisze po polsku? :-), nie chcialem przeszkadzac.

Ze wzgledu jednak na fakt, ze dyskusja to dryfuje powoli
lecz nieublaganie na rafy Absurdu, jeszcze raz pozwole sobie
wtracic kilka uwag.

Posluze sie przykladem dla zilustrowania, konsekwencji proponowanych
- przez przeciwnikow obecnych rozwiazan - regulacji (czyli ob.polski
ma prawo na terenie RP poslugiwac sie obcym paszportem i korzystac
z jego ochrony).

Pan X jest inteligentnym przestepca. Szuka kraju, ktory bez problemu
przyzna mu obywatelstwo i takie obywatelstwo uzyskuje. Dostaje paszport
kraju Z, nikogo o tym w RP nie informujac. W paszporcie tym wpisane jest

jego nazwisko i imie w brzmieniu odmiennym od tego ktorego uzywa w kraju

(uzasadnione wzgledami jezykowymi i innymi) - z tym wiaze sie tak wiele
skutkow o charakterze cywilnoprawnym, administracyjnym, ze nie chce
sie nawet rozpisywac. Trzeba jednak uznac, ze zawieranie umow w oparciu
o ten dokument byloby prawnie skuteczne.
Jak wspomniano wyzej pan X jest przestepca. Zostaja mu postawione
zarzuty
i jako srodek zapobiegawczy prokurator stosuje zakaz opuszczania
terytorium
RP zabierajac mu rodzimy paszport. Wiemy juz, ze X sie tym zbytnio nie
przejmie.
Panu X wczesniej urodzil sie syn, ktory zgodnie z obowiazujaca w
panstwie
Z zasada prawa krwi nabyl jego obywatelstwo. Ma rowniez obywatelstwo RP,

bo X jest rowniez obywatelem tego panstwa. Nie ulega watpliwosci, ze
obowiazek
sluzby wojskowej nie obejmie synka pana X.

Rozumiem, ze taka praktyka jaka byla dotychczas
byla dla wielu Polonusow wygodniejsza.
Ze wzgledu na te praktyke, obowiazujace przepisy winny zostac
szeroko rozpowszechnione, aby kazdy, kogo to moze spotkac,
mogl uniknac "pulapki Okecie".

Natomiast stosowanie zasady jednego obywatelstwa -
- ze wszystkimi tego konsekwencjami - jest KONIECZNE dla
spojnosci systemu prawa i zapewnienia formalnego
rownouprawnienia wszystkich obywateli.

Polemika mile widziana.

Prosze tylko nie stosowac argumentow o niemowletach
i Z. Brzezinskim, gdyz ma to taki sam walor jak postulat, zeby nie
instalowac w domach energii elektrycznej bo sasiadke
z gory porazil prad.

Co do Jana Pawla II, to przypominam, ze urzad jaki sprawuje
jest podmiotem prawa miedzynarodowego z ktorym RP
laczy umowa miedzynarodowa w randze konkordatu, ktory
reguluje stosunki miedzy Stolica Apostolska a RP.
Zgodnie z Konstytucja RP umowy miedzynarodowe maja
wyzsza pozycje w hierarchii zrodel prawa niz ustawy.
Wniosek: do Ojca Sw. przepisy ustawy o obywatelstwie
nie maja zastosowania, w zakresie w ktory uregulowany
jest wspomnianymi umowami.

Pozdrawiam.

A.
au...@free.hm.pl


Stary Wiarus

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to


W scenariuszu panskim, panie autorze, sa trzy dziury:

1. Zakladajac calkowita wykonalnosc tego scenariusza, bo jest on wykonalny
(zupelnie legalne paszporty i calkiem prawdziwe obywatelstwo Wysp
Seszelskich, Nauru, Vanuatu i kilku innych mikropanstw sa do nabycia na
rynku miedzynarodowym za sume od 30000 do 150000 dolarow USA), to jak
powszechnie bylby on stosowany?

Czy ewentualne ulatwienie lapania znikomego procentu przestepcow
miedzynarodowych uzasadnia traktowanie jak potencjalnych kryminalistow
kilkumilionowej Polonii poczuwajacej sie do sentymentalnych zwiazkow z
krajem? Czy czasem nie taniej i prosciej kalkuluje sie list gonczy
przezInterpol, ekstradycja etc., niz wymaganie by kazdy obywatel na kazde
zadanie udowodnil, ze nie jest wielbladem? Bagsika w koncu nawet ze
Szwajcarii wyciagnieto, pomimo posiadanego paszportu izraelskiego.

2. W moim kraju zamieszkania (Australia), a jak rozumiem rowniez w USA i w
wielu innych krajach, mozna legalnie opuscic kraj na dowolnym z legalnie
posiadanych paszportow, albo i bez paszportu, byle udowodnic tozsamosc. Co
nie przeszkadza, ze nakaz sadowy zatrzymujacy podsadnego na terytorium
Australii (lub USA) powoduje natychmiastowe wydanie skutecznych alertow
granicznych i aresztowanie na lotnisku osoby objetej takim nakazem za jego
zlamanie. Jest to calkowicie wykonalne technologicznie.

Ponadto, od tego policja posiada komorki wywiadu kryminalnego, by te
wiedzialy, jakie jeszcze paszporty, oprocz polskiego, i na jakie nazwiska,
interesujace ich osoby posiadaja. W koncu policja na calym swiecie daje
sobie niezle rade z operacyjnym rozpracowaniem osob poslugujacych sie
aliasami, pseudonimami i falszywymi dokumentami. Z punktu widzenia
wywiadu kryminalnego, sytuacja kryminalisty z prawdziwym dodatkowym
paszportem innego panstwa nie odbiega od sytuacji kryminalisty z
dodatkowym, falszywym dowodem osobistym lub prawem jazdy.

3. Scenariusz panski trafia w proznie, jezeli przy wyjezdzie z kraju
nalezaloby okazac ten sam paszport (polski lub obcy) na ktorym sie ostatni
raz do kraju wjechalo - co sie da przy wyjezdzie natychmiast potwierdzic,
tak przez obejrzenie stempli wjazdowych, jak i przez sprawdzenie numeru
dokumentu w bazie danych Strazy Granicznej, ktora musi wszak zawierac
informacje, kiedy posiadacz tego paszportu ostatni raz do Polski wjechal.
Stemple mozna byc moze sfalszowac, ale baze danych SG nie bardzo.

Jesli ktos swoj polski lub obcy paszport zgubil i otrzymal nowy, to nie ma
przeszkod, by wydajace nowy paszport biuro paszportow lub ambasada nie
mialy mu wydac stosownego zaswiadczenia dla SG, do okazania razem z nowym
paszportem. Jesli ktos wyjezdza pierwszy raz w zyciu, to nie ma sprawy -
baza danych lub lista serii i numerow nowo wydanych paszportow to
potwierdza. Ale jesli ktos okazuje swiezutki paszport obcy, na ktorym nie
wjechal do Polski - no, wtedy bylbym jak najbardziej za starannym
wyjasnianiem okolicznosci.

Rowniez pozdrawiam,

--
Stary Wiarus
sta...@hotmail.com

LeS

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to

Stary Wiarus <st...@zampolit.mil.pl> w wiadomości
stary-08080...@dialup34.clover.com.au oznajmił/a:

> In article <398FC969...@free.hm.pl>, "..." <...@free.hm.pl> wrote:
>
(...)

> > Pan X jest inteligentnym przestepca. Szuka kraju, ktory bez problemu
> > przyzna mu obywatelstwo i takie obywatelstwo uzyskuje. Dostaje paszport
(...)
Czy uwaza Pan, ze tylko "inteligentny przestepca" moze uzyskac obywatelstwo
innego kraju?

> > Jak wspomniano wyzej pan X jest przestepca. Zostaja mu postawione zarzuty
> > i jako srodek zapobiegawczy prokurator stosuje zakaz opuszczania terytorium
> > RP zabierajac mu rodzimy paszport.

(...)
I to wlasnie prokurator dysponujacy odpowiednimi "narzedziami" ma zadbac o
przestrzeganie tego zakazu.

> > Rozumiem, ze taka praktyka jaka byla dotychczas
> > byla dla wielu Polonusow wygodniejsza.

(...)
Byla wygodniejsza dla WSZYSTKICH... poza "aparatem" i "pianobijcami".

> > Natomiast stosowanie zasady jednego obywatelstwa -
> > - ze wszystkimi tego konsekwencjami - jest KONIECZNE dla
> > spojnosci systemu prawa i zapewnienia formalnego
> > rownouprawnienia wszystkich obywateli.

(...)
Panie ... Wie Pan (?), ze istnieja kraje, które dopuszczaja posiadanie wiecej
niz jednego obywatelstwa. Czy w tych krajach NIE JEST KONIECZNE zachowanie


"spojnosci systemu prawa i zapewnienia formalnego rownouprawnienia wszystkich

obywateli"?!

=====


>
> W scenariuszu panskim, panie autorze, sa trzy dziury:

(...)

Witam
"Dziur" tych jest znacznie wiecej. I to w dowolnym "scenariuszu".
Po prostu NIE MA mozliwosci wykazania, ze pRAWO tworzone przez obecne j'elity ma
sluzyc obywatelom tego kraju a nie tym wlasnie j'elitom...
Smutne to bardzo, ze istnieja ludzie, którzy nie potrafia tego zrozumiec.

Pozdr.
LeS


patient

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to

"..." wrote:
>
>
> Posluze sie przykladem dla zilustrowania, konsekwencji proponowanych
> - przez przeciwnikow obecnych rozwiazan - regulacji (czyli ob.polski
> ma prawo na terenie RP poslugiwac sie obcym paszportem i korzystac
> z jego ochrony).
>

> Pan X jest inteligentnym przestepca.

I znowu wrocilismy na absurdalne ale jakze znajome sciezki zbiorowej
odpowiedzialnsci (na dodatek przed popelnieniem przestepstwa) i traktowania
wszystkich obywateli polskich jak potencjalnych przestepcow:
Jesli jest do wyboru zadanie sobie trudu przez policje
by zlapac przestepce lub utrudnienie w tym celu trudu obywatelom,
to nalezy zawsze wybrac utrudnianie zycia obywatelom.
Czy ktos tu mowil o panstwie policyjnym?
Najlepiej by bylo gdyby przestepcy zglaszali sie na policje sami,
wkrotce po popelnieniu swych niecnych czynow z dowodami z zebach.

Slabosc powyzszego przykladu polega na tym, ze wlasciwie nie jest
w nim podane czy pan X byl przestepca z definicji czy
popelnienie przestepstwa zdarzylo mu sie dopiero
Ciekawe czy osobom podejrzewajacym wszystkie osoby z dwoma
obywatelstwami o przestepcze intencje wpadnie do glowy mysl,
ze inteligentnym przestepca moze byc rownie dobrze pan X,
posiadajacy obywatelstwo tylko jednego kraju - obcego - lub
nawet polskie.


> Szuka kraju, ktory bez problemu przyzna mu obywatelstwo i takie
> obywatelstwo uzyskuje. Dostaje paszport

> kraju Z, nikogo o tym w RP nie informujac.

Wy jestescie chyba chorzy. "Nikogo o tym w RP nei informujac".
A od kiedy to istnieje w RP obowiazek informowania wladz
o fakcie nabycia obywatelstwa innego kraju?
Nie ma takiego obowiazku. Byc moze komus sie taki obowiazek marzy
albo pomylil informacje uzyskane przez wladze, ktora sie sama poinformowala,
z dostarczonymi obowiazkowo przez samego obywatela.


> W paszporcie tym wpisane jest jego nazwisko i imie w brzmieniu odmiennym
> od tego ktorego uzywa w kraju
> (uzasadnione wzgledami jezykowymi i innymi) - z tym wiaze sie tak wiele
> skutkow o charakterze cywilnoprawnym, administracyjnym, ze nie chce
> sie nawet rozpisywac. Trzeba jednak uznac, ze zawieranie umow w oparciu
> o ten dokument byloby prawnie skuteczne.

> Jak wspomniano wyzej pan X jest przestepca. Zostaja mu postawione
> zarzuty i jako srodek zapobiegawczy prokurator stosuje zakaz opuszczania
> terytorium RP zabierajac mu rodzimy paszport.

A ciekawe w jaki sposob pan prokurator posluzyl sie tu ustawa
o paszportach o obywatelstwie bo jakos nie widze, zeby mogl tutaj z niej
skorzystac. Zajrzal do niej, zobaczyl, ze nie wolno obywatelom polskim uzywac
obcych pasportow i zabral na tej podstawie paszport ...krajowy.
Hmm ciekawe.

Ladna bajeczka uzasadniajaca istnienie ustawy, nie ma co.

> Wiemy juz, ze X sie tym zbytnio nie przejmie.

Nie rozumiem czym mialby sie przejac po wejsciu ustawy
w zycie :)))

W zapale dorabiania uzasadnien do ustawy o paszportach
i obywatelstwie nie przemyslales sprawy do konca.
Sam nie rozumiesz swoich argumentow.

Tricki,ktore chcesz stosowac w RP wobec groznego
przestepcy pana X, obywatela dwoch krajow,
dysponujacego dwoma paszportami, wcale nie sa dobre na niego.
Sa one dobre wylacznie na posiadaczy pojedynczego obywatelstwa
i to koniecznie polskiego.

Ustawa jest absolutnie niepomocna przy probie zatrzymania w kraju
pana X, majacego paszport innego kraju na inne imie i nazwisko
niz paszport polski.

Po pierwsze: Istnienie ustawy zakazujaca poslugiwanie sie przez obywateli
polskich obcymi paszportami absolutnie nie jest potrzebne do
odebrania komus jego polskiego paszportu. Tak wiec odebranie
polskiego paszportu jest mozliwe i bez jej istnienia.


Chcac pana X, groznego i inteligentnego przestepce (co powinno sie,
zreszta, dopiero okazac w sadzie a nie na przejsciu granicznym)
skutecznie zatrzymac w Polsce to trzeba by mu zabrac paszport
tego drugiego kraju, czego nie wolno robic jesli gosc nie jest
po prostu aresztowany.

Zalozmy, ze zabrano mu ten polski paszport i wypuszczono
a on ma paszport zagraniczny i to na to samo imie i nazwisko
jak polski. Dlaczego ow grozny i inteligentny przestepca
nie mialby pojsc na punkt kontroli granicznej ze swoim zagranicznym
paszportem i nie sprobowac opuscic Polski? Ze strachu przed czym
(juz go rozpoznano i zabrano mu polski paszport)? Przed grzywienka
za uzywanie cudzoziemskiego paszportu? :)))

Zeby mu uniemozliwic probe opuszczenia Polski na cudzoziemskim paszporcie
nalezaloby mu zakazac posiadania obywatelstwa innego kraju a tego to sie
chyba nie da zrobic. Az tak dalego wladza RP nie siega.

Zalozmy, ze imie i nazwisko na ktore wydano mu paszport zagraniczny
sa inne niz te na ktore wydano polski. Jak wtedy skutecznie
uniemozliwic temu panu poslugiwanie sie tym obcym paszportem
by opuscic Polske zupelnie nie niepokojonym?

Znow nalezalby zabronic mu posiadania drugiego obywatelstwa
i drugiego paszportu lub zakazac uzywania w innym kraju
innego imienia i nazwiska jako obywatel tego kraju niz w Polsce
jako obywatel polski. Znow jest to niemozliwe mozliwe z powodow jw.

Ustawa zabraniajaca uzywania cudzoziemskich paszportow jest tu calkowicie
nieprzydatna a proba zatrzymania goscia w kraju przez zabranie
mu polskiego paszportu i liczenie na to, ze cudzoziemskiego nie uzyje,
nie dlatego, ze sie mu go odbierzez ale dlatego, ze sie napisze iz go
nie powinien uzywac jest wielce humorystyczna :)))

Kiedy wreszcie obroncy ustawy o paszportach zrozumieja, ze przyjecie
obywatelstwa innego kraju w innym kraju to nie czynnosc obywatela
polskiego ale obywatela tego inego kraju i nie moze byc kontrolowana
przez polskie wladze w tym innym kraju.

Zycie obywateli polskich, ktorzy zamieszkali w innych krajach
i przyjeli ich obywatelstwo a takze korzystanie z praw jakie
te drugie obywatelstwa daja to tez nie jest sprawa podlegajaca
kontroli wladz RP. Te ostatnie powinny to wreszcie zrozumiec.

Ciekawe czy wpadlo autorowi, pomyslu lapania przestepcow na polski
paszport do glowy, ze groznym przestepca moze byc np.
obywatel innego kraju majacy tylko jedno obywatelostwo tego innego kraju
np. Rosji, USA, czy Kolumbii. Jak by ich zatrzymywano w kraju skoro
nie maja polskich paszportow by je odebrac?
Jesli by stosowano areszt to dlaczego nie zastosowac aresztu
do obywatela polskiego, ktory popelnil takie samo przestepstwo.

I tu wylaza iod razu inetencje zwolennikow ustawy paszportowej.
Otoz polski paszport mozna by zabrac za wykroczenie znacznie mniejsze,
nie dajace powodu do aresztowania lub wrecz zmyslone.

Moznaby w tedy stosowac faktycznie areszt bez posiadania wystarczajacych
powodow do tego. Dla osoby zamieszkalej za granica zatrzymanie w Polsce
(gdzie teoretycznie jest ona u siebie w domu) rownaloby
sie bowiem faktycznemu aresztowi. Osobie zamieszkalej na stale
w Polsce nieposiadanie polskiego paszportu mogloby zwisac kalafiorem
a zamieszkalej za granica nie. Nawet o pomocy konsularnej
trudno byloby tu tu mowic, bo przeciez mozna by powiedziec:
"Nie ma zadnego aresztu, gosc jest na wolnosci,
a jego polski paszport to przeciez nie wasza sprawa." :)))

> Panu X wczesniej urodzil sie syn, ktory zgodnie z obowiazujaca w
> panstwie Z zasada prawa krwi nabyl jego obywatelstwo.
> Ma rowniez obywatelstwo RP,
> bo X jest rowniez obywatelem tego panstwa. Nie ulega watpliwosci,
> ze obowiazek sluzby wojskowej nie obejmie synka pana X.

Ano, nie ulega watpliwosci, tylko co to ma wspolengo z paszportami
i kryminalna dzialalnoscia tatusia?

Czy w ogole syn urodzil sie panu X i mieszka w Polsce?
Jesli nie urodzil sie ani nie mieszka w Polsce to w jaki
sposob moze go dotyczyc sluzba wojskowa w Polsce?
Czy chodzi znow o wprowadzenie tematu zastepczego?

Co wspolnego w groznymi przestepstwami pana X ma jego syn
i jego sluzba wojskowa i co jedno i drugie ma wspolnego
z dwoma pbywatelstwami osob, ktore zadnych przestepstw nie popelnily?
Nie ma oczywiscie nic wspolnego. Dlaczego jest wiec wszystkie trzy
rzeczy sa tu wymieniana jednym tchem?

Dlaczego akurat syn przestepcy a nie normalnych ludzi majacych dwa
obywatelstwa jest wspomniany?

Prawdopodobnei dlatego, zeby skojarzyc dzieci ludzi
majacych dwa obywatelstwa i nie bedacych przestepcami
z jakims przestepca, ktory, tak jak oni, ma dwa obywatelstwa
i dzieci. Krotko mowiac: Winien z powodu skojarzenia.
Jest synem ludzi majacych dwa obywatelstwa tak samo
jak syn owego przestepcy (tak jakby syn przestepcy byl
automatycznie cos winien). Ot, policajska mentalnosc.

BAH

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to

"patient" <pat...@patient.com> wrote in message
news:3990465B...@patient.com...

> Wy jestescie chyba chorzy. "Nikogo o tym w RP nei informujac".
> A od kiedy to istnieje w RP obowiazek informowania wladz
> o fakcie nabycia obywatelstwa innego kraju?
> Nie ma takiego obowiazku. Byc moze komus sie taki obowiazek marzy
> albo pomylil informacje uzyskane przez wladze, ktora sie sama
poinformowala,
> z dostarczonymi obowiazkowo przez samego obywatela.

http://www.brh-gov-pl.or.at/konsulat/ob-1.htm


http://pan.net/konsulat/info/zasady.htm


BAH


patient

unread,
Aug 8, 2000, 3:00:00 AM8/8/00
to

"..." wrote:

>
> Pan X jest inteligentnym przestepca.


Bardzo znamienne jest, ze tobie uzywanie dwoch imion
lub nazwisk w dwu roznych krajach, ktorych dana osoba jest
obywatelem od razu skojarzylo sie z przestepstwami, ktore
taka osoba moze popelnic a nie na przyklad z kloptami
jakie moze miec przy opuszczaniu Polski.

Jednoznacznie okresla to jakiego rodzaju jest twoja
"troska o obywateli".

Interesuje cie tylko punkt widzenia wladzy i klopoty jakie
ewentualnie moze ona miec z osoba majaca dwa obywatelstwa
i dwa imiona lub nazwiska w dwu roznych krajach. W obole nie
interesuje cie punkt widzenia najzupelniej normalnych obywateli
znajdujacych sie w takiej sytuacji i *absolutnie pewnych problemow*
jakie oni beda miec w wypadku wymogu poslugiwania sie paszportami
dwoch krajow na raz.
Tacy ludzie w ogole nie beda mogli wyjechac z Polski, jesli wymog
uzywania dwoch paszportow bedzie przestrzegany.

Wydaje sie, ze tobie wcale nie wydawaloby sie dziwne gdyby
obywatele majacy jakies problemy ze zbednymi i wewnetrznie
sprzecznymi ustawami sami zadawali sobie trud prostowania
ich idiotycznych skutkow i dostosowywali swoje posteowanie tak
by umozliwic glupim ustawom niezaklocone funkcjonowanie.
Powinni znosic wladzy informacje o sobie, ktorych prawo w ogole
od nich nie wymaga lub dostosowywac swoje imiona czy nazwiska
w jednym kraju do nazwisk w innym po to by wladzy nie sprawiac
klopotu i by pomagac jej w czynieniu bez przeszkod rzeczy wlasciwie
nielegalnych jak identyfikowanie swoich obywateli na odstawie
dokumentow wydanych przez inny kraj - po to by ja uczynic happy.

W ogole tez nie zwrociles uwagi, ze przy pomocy prostego zabiegu
odebrania polskiego paszportu mozna zmusic mieszkanca i obywatela
innego kraju do zamieszkania w Polsce czyli przymusowej reemigracji.


> Szuka kraju, ktory bez problemu
> przyzna mu obywatelstwo i takie obywatelstwo uzyskuje. Dostaje paszport

> kraju Z, nikogo o tym w RP nie informujac. W paszporcie tym wpisane jest


>
> jego nazwisko i imie w brzmieniu odmiennym od tego ktorego uzywa w kraju
>
> (uzasadnione wzgledami jezykowymi i innymi) - z tym wiaze sie tak wiele
> skutkow o charakterze cywilnoprawnym, administracyjnym, ze nie chce
> sie nawet rozpisywac. Trzeba jednak uznac, ze zawieranie umow w oparciu
> o ten dokument byloby prawnie skuteczne.

Jeszcze nie przemyslales jakie to rzeczywiste problemy
moze taka sytuacja stwarzac a juz uznales to za grozne i wymagajace
zapobiegania. W niektorych krajach sprawa uzywania przez te sama
osobe legalnie roznych imion czy nazwisk jest zalatwiania przez wymog
podania ich wszystkich ale jesli jest to konieczne.

W twoich obawach malo jest logiki a za to duzy ladunek paranoi.

Co ciebie martwi, ze jakis polski obywatel Jan Kowalski
zawarl w Bangla Deshu umowe jako obywatel amerykanski
John Kovolsky? Przeciez chyba ci Bengalczycy zastanowili sie
najpierw czy obywatel USA John Kovolsky w ogole istnieje
i co to za jeden - mial chyba jakies papiery, takie jak amerykanski
paszport. Nie warto sie chyba zastanawiac nad ewentualnym
problemem paszportow falszywych, bo tego polska ustawa
o paszportach nie zalatwia.
Co z tego, ze teraz ta sama osoba zawrze umowe w
Polsce lub Rosji jako obywatel polski Jan Kowalski?
Jesli fakt zawarcia przez ta osobe umowy w Bangladeshu
jako obywatel amerykanski ma jekies znaczenie dla umowy
zawieranej w Polsce to powinno to byc zrobione odpowiednie
zastrzezenie w warunkach umowy z ewentualnym jej uniewaznieniem
w wypadku jakichs istotnych niejasnosci.

Mr. Smith

unread,
Aug 12, 2000, 3:00:00 AM8/12/00
to
"..." wrote:
>
> Z ciekawosci czytam opinie w dyskusji nt. paszportow.
> Jakis czas temu rowniez cos o tym napisalem na grupie,
> ale ze wzgledu na to, iz oceniam dzialalnosc niektorych
> dyskutantow jako calkowicie dozwolny lobby`ing (jak sie
> to pisze po polsku? :-), nie chcialem przeszkadzac.
>
> Ze wzgledu jednak na fakt, ze dyskusja to dryfuje powoli
> lecz nieublaganie na rafy Absurdu, jeszcze raz pozwole sobie
> wtracic kilka uwag.
>
> Posluze sie przykladem dla zilustrowania, konsekwencji proponowanych
> - przez przeciwnikow obecnych rozwiazan - regulacji (czyli ob.polski
> ma prawo na terenie RP poslugiwac sie obcym paszportem i korzystac
> z jego ochrony).
>
> Pan X jest inteligentnym przestepca. Szuka kraju, ktory bez problemu

> przyzna mu obywatelstwo i takie obywatelstwo uzyskuje. Dostaje paszport
> kraju Z, nikogo o tym w RP nie informujac. W paszporcie tym wpisane jest
>
> jego nazwisko i imie w brzmieniu odmiennym od tego ktorego uzywa w kraju
>
> (uzasadnione wzgledami jezykowymi i innymi) - z tym wiaze sie tak wiele
> skutkow o charakterze cywilnoprawnym, administracyjnym, ze nie chce
> sie nawet rozpisywac. Trzeba jednak uznac, ze zawieranie umow w oparciu
> o ten dokument byloby prawnie skuteczne.
> Jak wspomniano wyzej pan X jest przestepca. Zostaja mu postawione
> zarzuty
> i jako srodek zapobiegawczy prokurator stosuje zakaz opuszczania
> terytorium
> RP zabierajac mu rodzimy paszport. Wiemy juz, ze X sie tym zbytnio nie
> przejmie.

> Panu X wczesniej urodzil sie syn, ktory zgodnie z obowiazujaca w
> panstwie
> Z zasada prawa krwi nabyl jego obywatelstwo. Ma rowniez obywatelstwo RP,
>
> bo X jest rowniez obywatelem tego panstwa. Nie ulega watpliwosci, ze
> obowiazek
> sluzby wojskowej nie obejmie synka pana X.
>
> Rozumiem, ze taka praktyka jaka byla dotychczas
> byla dla wielu Polonusow wygodniejsza.
> Ze wzgledu na te praktyke, obowiazujace przepisy winny zostac
> szeroko rozpowszechnione, aby kazdy, kogo to moze spotkac,
> mogl uniknac "pulapki Okecie".

>
> Natomiast stosowanie zasady jednego obywatelstwa -
> - ze wszystkimi tego konsekwencjami - jest KONIECZNE dla
> spojnosci systemu prawa i zapewnienia formalnego
> rownouprawnienia wszystkich obywateli.
>
> Polemika mile widziana.
>
> Prosze tylko nie stosowac argumentow o niemowletach
> i Z. Brzezinskim, gdyz ma to taki sam walor jak postulat, zeby nie
> instalowac w domach energii elektrycznej bo sasiadke
> z gory porazil prad.
>
> Co do Jana Pawla II, to przypominam, ze urzad jaki sprawuje
> jest podmiotem prawa miedzynarodowego z ktorym RP
> laczy umowa miedzynarodowa w randze konkordatu, ktory
> reguluje stosunki miedzy Stolica Apostolska a RP.
> Zgodnie z Konstytucja RP umowy miedzynarodowe maja
> wyzsza pozycje w hierarchii zrodel prawa niz ustawy.
> Wniosek: do Ojca Sw. przepisy ustawy o obywatelstwie
> nie maja zastosowania, w zakresie w ktory uregulowany
> jest wspomnianymi umowami.
>
> Pozdrawiam.
>
> A.
> au...@free.hm.pl

Piszesz troche jak... sasiadka z gory :))

Chris

0 new messages