Dostałam tego maila od znajomej pracującej w centrali jednego z centr
handlowych. Jest to ich informacja wewnętrzna (tak wiem, nie powinno się
ujawniać i w ogóle ... ale sądzę, ze lepiej żebyście przeczytali).
[...] W ostatnich dniach otrzymaliśmy informację od Carrefour'a dotyczącą
zorganizowanej grupy porywającej dzieci, poniżej przesyłam jej treść, bardzo
proszę o zapoznanie się i uczulenie Waszej ochrony na tego typu zdarzenia:
"W ostatnich dniach na terenie Centrum Handlowego Auchan w Raciborzu doszło
do próby porwania dziecka. Schemat działania sprawców jest ciągle ten sam -
upatrują dziecko gdy tylko oddali się od rodziców uprowadzają dziecko do
jakiegoś pomieszczenia na galerii najczęściej toaleta gdzie golą dziecko na
łyso i podają jakiś środek po którym dziecko zachowuje się jak po
narkotykach. W obu przypadkach gdy ochrona sklepu się dowiedziała o
zaginięciu dziecka zamknęła drzwi i nie pozwoliła nikomu opuszczać terenu
galerii. Dzieci znajdowały się w toaletach. Podobne przypadki miały miejsce
w Żorach i w Rybniku."
Zarówno w radio, ani w prasie nie znaleźliśmy żadnych informacji na ten
temat, lokalny posterunek Policji poinformował nas, ze otrzymali tego typu
komunikat, nasza ochrona została poinformowana i pouczona w przypadku
zauważenia jakiejkolwiek podejrzliwej sytuacji w Centrum.[...]
Znaczy ... bez paniki ... ale miejcie dzieciaki na oku ...
Pozdrawiam
MOLNARka
ło matulu, toż ten łańcuszek krąży już po kraje dłuższy czas. jakieś 2
miesiące temu u nas było podobne porwanie. :))
:)) u nas (usa) tez podobny scenariusz i podobne ostrzezenia.
i.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
To ani chybi to samo centrum, w którym jakiś arab wdzięczny za
pomoc udzieloną przez przechodnia, wyszeptał doń łamaną
polszczyzną żeby w rocznicę zamachu na WTC pomococzyńca trzymał
się od tego centrum z dala... :-)
J.
Centrów. Jak gimnazjów, muzeów, trofeów, kompendiów.
> Jest to ich informacja wewnętrzna (tak wiem, nie powinno się
> ujawniać i w ogóle ... ale sądzę, ze lepiej żebyście przeczytali).
Aha, nic nie robi sensacji tak dobrze, jak tajemnica... :)
>
> [...] W ostatnich dniach otrzymaliśmy informację od Carrefour'a
> dotyczącą zorganizowanej grupy porywającej dzieci, (...)
> "W ostatnich dniach na terenie Centrum Handlowego
> Auchan w Raciborzu doszło do próby porwania dziecka.
> Schemat działania sprawców jest ciągle ten sam (...)
Chwilunia... jak to "CIĄGLE ten sam"?!
To było jedno zdarzenie, czy seria? Jaka długa?
I skąd właściwie ta "zorganizowana grupa", skoro - jak z dalszego
tekstu wynika - nie ma śladu tych "porywaczy"? A może to jeden
człowiek robi, nie żadna grupa?
> - (...) golą dziecko na łyso
Bo w ten sposób mniej będzie zwracało uwagę postronnych, co nie...?
Ech, nie ma to, jak podkręcić senscję pikantnym szczegółem.
Pies trącał czas, najpierw się pobawimy golarką, ucieczka
może poczekać.
Boszszsz, co za bzdury.
> i podają jakiś środek po którym dziecko zachowuje się jak (...)
> W obu przypadkach (...) Dzieci znajdowały się w toaletach.
Dupy nie porywacze. Specjalnie przedłużają imprezę, żeby
ochrona mogła im drzwi zamknąć...?
> Zarówno w radio, ani w prasie nie znaleźliśmy żadnych
> informacji na ten temat,
Pewno spisek już-wy-wiecie-czyj...
> lokalny posterunek Policji poinformował nas, ze otrzymali
> tego typu komunikat, nasza ochrona została poinformowana
> i pouczona w przypadku zauważenia jakiejkolwiek podejrzliwej
> sytuacji [...]
Podejrzliwy to ja się robię, gdy czytam takie banialuki.
>
> Znaczy ... bez paniki ... ale miejcie dzieciaki na oku ...
O, jedyne pięć słów z sensem. :)
Oczywiście bez związku z tym wszystkim powyżej.
Maciek
> O, jedyne pięć słów z sensem. :)
> Oczywiście bez związku z tym wszystkim powyżej.
Może ja rzeczywiście wyłączyłam wczoraj trol alert ale skoro takie pisemko
(zacytowane przezemnie chyba widac skąd dokąd) przesyła sobie firmową pocztą
jeden dyrektor operacyjny z centrum handlowego do drugiego (+ podłączone są
kopie z raportów policji i raporty ochrony z tegoż centrum) a ten drugi
rozprowadza do podległych pracowników by podjeli odpowiednie kroki ... to
uznałam, ze coś w tym jednak jest.
Nie podejmuje się dyskysji ... sprawę znam tak samo jak Wy (z tą tylko
różnicą, ze dostałam ją z wiarygodnego jak mi się wydaje źródła).
Ale równie dobrze możecie zapomnieć o sprawie ... przeciez takie rzeczy się
nie zdarzają ;-/
Pozdrawiam
MOLNARka
Czyżby trolling stał się sztuką? ;-)
Qra, BTW porządny rodzic nie zostawia małego dziecka w markiecie bez opieki,
nawet na ułamek sekundy
> Qra, BTW porządny rodzic nie zostawia małego dziecka w markiecie bez
> opieki, nawet na ułamek sekundy
Właśnie! A porządnie wychowane dziecko nie ucieka. ;)
Ewa
a juz na pewno nie goli na lyso, i naroktyzuje- i to na dodatek w laziece! ;)
LOL
Qra, radośnie piątecznie
Otóż to! ;)
Ewa
A po co oni 'golą na łyso"? Zeby sie w oczy nie rzucalo, czy jak?
> W obu przypadkach gdy ochrona sklepu się dowiedziała o zaginięciu dziecka
> zamknęła drzwi i nie pozwoliła nikomu opuszczać terenu galerii.
I zlapali sprawcow, tak? Czy nadal ci biedni ludzie nie moga opuszczac
'centr'?
> Dzieci znajdowały się w toaletach.
Z jakimis innymi stratami, czy jedynie bez wlosow? Serio pytam. Czy ci
sprawcy dokonuja jedynie tego golenia? Moze to sjakies rytualne jest?
Iwona (co slyszala jedynie o 'nerkowych' porwaniach)
>> :)) u nas (usa) tez podobny scenariusz i podobne ostrzezenia.
> Może to ci sami ludzie!! :-D
Może być, mają środki i możliwości, bo od lat wyprowadzają z Nigerii
zdefraudowane pieniądze. Kurde nie wiem czy nie zdradzam Wam tajemnicy,
ale niedawno dostałem maila, że jeśli udostępnię im swoje konto bankowe
i prześlę parę dolarów na opłacenie przelewu, to jak wyprowadzą
25.000.000 USD, to mi zostawią 10%
Kurde, kasiorkę już przesłałem i czekam na przelew...
Ale jak oni jeszcze dzieci porywają, to im napiszę, że nieładnie robią
Stalker, niedługo kupię sobie tę grupę...
Ty się możesz śmiać. Ale jeszcze parę lat temu (no dobra, może trochę więcej
niż parę) sporo ludzi zgłaszało się do banków z takimi właśnie wpłatami. I
nijak nie szło im wytłumaczyć, że topią kasę... No bo jak to tak, przecież
tu jest mail (specjalnie z wydrukowanym przychodzili), nazwisko, adres,
numer konta... to nie może być oszustwo. Były specjalne szkolenia dla ludzi
z obsługi klienta, jak rozmawiać z takimi delikwentami. Zwłaszcza, że (nie
wiem jak teraz, dawno nie dostałam maila ;-)) kiedyś to to były całkiem
spore sumy na "dzień dobry".
Agnieszka
> Ty się możesz śmiać. Ale jeszcze parę lat temu (no dobra, może trochę
> więcej niż parę) sporo ludzi zgłaszało się do banków z takimi właśnie
> wpłatami. I nijak nie szło im wytłumaczyć, że topią kasę... No bo jak to
> tak, przecież tu jest mail (specjalnie z wydrukowanym przychodzili),
> nazwisko, adres, numer konta... to nie może być oszustwo. Były specjalne
> szkolenia dla ludzi z obsługi klienta, jak rozmawiać z takimi
> delikwentami.
A to nie jest kolejne "urban legend"?
Kurde, uwierzę dopiero jak napiszesz że sama brałaś udział w takim
szkoleniu :-)
Stalker, no w coś trzeba wierzyć...
A moze i nie. Byl kiedys w wyborczej reportaz dziennikarza, ktory chcial
sprawdzic jak to naprawde dziala. Skonczylo sie na tym, ze musial
zmienic miejsce zamieszkania i bardzo mocno chronic swoja rodzine.
th
Brałam. To było akurat szkolenie bardziej ogólne z oszustw bankowych.
Łańcuszek nigeryjski to pikuś w porównaniu z innymi ciekawostkami ze świata
bankowego ;-)
Agnieszka
Są marzenia, których się kupić nie da ;-P
Qra
Dawaj!
I.
Etam, to lata temu było, pamięć nie ta. Możliwe, że przez lata wyolbrzymiłam
to i owo. Kurzy się w pamięci na półce "uważać z bankami" :-)
Agnieszka
Do łańcuszków nalepsza strona to snopes.com
http://www.snopes.com/horrors/parental/kidnap.asp
Ten konkretnie ma już prawie 10 lat :)
pozdrawiam
--
Marcin Gryszkalis, PGP 0x9F183FA3
jabber jid:m...@fork.pl, gg:2532994
http://the.fork.pl
Też porywają dzieci? ;-)
Qra, muszę się tam wybrać z rodziną... moze byc nawet Karfur...
A nie, tego na szkoleniu nie było. Chociaż kto ich tam wie ;-)
Agnieszka
Moim zdaniem, przy dzisiejszej modzie, to akurat dobry pomysł.
Tak ze 20 lat temu, to by musieli im włosy naciągać i tapirować, żeby nie zwracały na siebie uwagi.
;)
Kornel (Spadam, piątek!!!)
> Kurde, uwierzę dopiero jak napiszesz że sama brałaś udział w takim
> szkoleniu :-)
A to takie dziwne? Nigeria to plaga na Allegro, skoro jest w
wyeksponowanym miejscu opis postępowania, to przypuszczam, że i
wewnętrznie odbywają się szkolenia, możliwe że we współpracy z policją ;-)
http://allegro.pl/phorum/read.php?f=298&i=481498&t=481498
Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization
> musial zmienic miejsce zamieszkania i bardzo mocno chronic
> swoja
> rodzine.
Ale dlaczego? Nigeryjczycy pospołu z Rumunami i
Cyg^W^Wspołecznością romską mu do domu przychodzili zegarki
sprzedawać czy jak? :-)))
J.
> Do łańcuszków nalepsza strona to snopes.com
> http://www.snopes.com/horrors/parental/kidnap.asp
> Ten konkretnie ma już prawie 10 lat :)
No dobra ... jestem zatem straszna lama ... posypuje głowę popiołem i
'wogle' się wstydzę ;-)
W poniedziałek dam popalić szefom z zaprzyjaźnianych 'centr' ;-)))
Pozdrawiam
MOLNARka
> W poniedziałek dam popalić szefom z zaprzyjaźnianych 'centr'
> ;-)))
Oj, się nie łam, niedawno podziwiałem bardzo poważną firmę
zajmującą się certyfikowanymi szkoleniami, w której
pomieszczeniach socjalnych (licznych, bo kursantów sporo toto
musiało pomieścić) zawierających m.in. samoobsługową herbatę
firmy defaultowej, stały pudełka wraz z ogłoszeniami, żeby
"zawieszki" od tejże herbaty wrzucać do tych pudełek, ponieważ za
ileśtam tych zawieszek firma owa funduje jeden wózek inwalidzki
dla niepełnosprawnego dziecka. Całość miało oprawę bardzo
oficjalną, ogłoszenie drukowane, pudełko oklejone również
okolicznościowymi napisami ("zbieramy na wózek" czy jakoś tak, aż
dziw że nikt monet tam nie wrzucał), no przejął się ktoś po
prostu :-)
J.
> Do łańcuszków nalepsza strona to snopes.com
> http://www.snopes.com/horrors/parental/kidnap.asp
> Ten konkretnie ma już prawie 10 lat :)
>
lub po polsku www.atrapa.net
pozdrawiam
aqua ( poznań )
> Kurde, kasiorkę już przesłałem i czekam na przelew...
Ty, no weź! Prześlij mi też ten numer konta!
> Ale jak oni jeszcze dzieci porywają, to im napiszę, że nieładnie robią
A przysyłają za to jakąś dodatkową kasę? Bo jak nie to może też im tak
napiszę? :->
--
Pozdrawiam
Maciek
--
Pozdrawiam
Maciek
Mozliwe. A jesli chodzi o porwania z IKEI, to pewnie tez konkur(w)encja
wymyslila te porwania przez mafie nerkowcow.
Iwona
Co prawda wątek stary jak świat, ale artykuł dopiero dziś powiesili ;-)
http://deser.pl/deser/1,83453,5959856,Uwierzyla_internetowemu_oszustowi___stracila_400_tys_.html
Agnieszka
Nie żal mi jej za grosz. Powiadają, że nie można oszukać uczciwego,
klasyczny przypadek łakomstwa.
EwaSzy
> Powiadają, że nie można oszukać uczciwego,
No niekoniecznie - u nas króluje "praca chałupnicza" - "wpłać 50 zł,
przyślemy Ci półprodukty, za złożenie 500 długopisów dostaniesz 1000
zł". Popularne dość i uczciwi ludzie się na to nabierają.
LL
--
Nasze: http://picasaweb.google.com/Elske72
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*
>> Powiadają, że nie można oszukać uczciwego,
>
Dodam jeszcze: nie mam pojęcia kto tak "powiada" - ja pierwszy raz takie
powiedzonko widzę/słyszę. Uczciwych oszukuje się najłatwiej. Bo patrzą
na świat przez pryzmat swojej uczciwości, z wiarą, że reszta też tak ma.
Zwłaszcza, jeśli ta reszta patrzy Ci w oczy i mówi "ja jestem uczciwy"
(mój były kolega a potem przez chwilę pracodawca).
EwaSzy
Dalej jeszcze lepiej:
"Pewien Wietnamczyk z Norwegii stracił równowartość 35 000 dolarów, bo
wmówiono mu, że marynowanie pieniędzy w specjalnej cieczy podwaja sumę -
podają norweskie media."
Qra, a drób się wyzywa od ptasich móżdżków.... :-/
To powiedzenie dotyczy zawodowych oszustów, nie gościa, co Ci okazjonalnie
nóż w plecy albo wypłatę zachachmęci.
EwaSzy
Podałam przykład od czapy, nie przeliczając. Ja tu chciwości nie widzę,
1000 zł to uczciwy zarobek za pracę chałupniczą, która pozwoli dorobić
do pensji. To nie są góry złota, tylko normalna próba dorobienia sobie w
pracowity i wcale nie taki łatwy sposób - przychodzisz do domu i
zamiast poodpoczywać siadasz na trzy godziny do nawlekania koralików czy
innych takich. Bolą palce, bolą plecy i kark. Pewnie zaraz mi powiesz,
że taka osoba powinna poszukać lepiej płatnej pracy zamiast sobie
dorabiać w ramach chciwości. Od razu odpowiem, że jeżeli takie jest
Twoje zdanie to albo nie znasz życia albo mieszkasz na innej planecie.
> Podałam przykład od czapy, nie przeliczając. Ja tu chciwości nie widzę,
> 1000 zł to uczciwy zarobek za pracę chałupniczą, która pozwoli dorobić do
> pensji. To nie są góry złota, tylko normalna próba dorobienia sobie w
> pracowity i wcale nie taki łatwy sposób - przychodzisz do domu i zamiast
> poodpoczywać siadasz na trzy godziny do nawlekania koralików czy innych
> takich. Bolą palce, bolą plecy i kark. Pewnie zaraz mi powiesz, że taka
> osoba powinna poszukać lepiej płatnej pracy zamiast sobie dorabiać w
> ramach chciwości. Od razu odpowiem, że jeżeli takie jest Twoje zdanie to
> albo nie znasz życia albo mieszkasz na innej planecie.
>
Przestań sobie dośpiewywać i dyskutować z dośpiewanym. 2 złote za sztukę
zwyczajnie śmierdzi podpuchą i do tego się odnoszę. Jeśli masz ogłoszenia
przed nosem a w nich: praca chałupnicza i w jednym za składanie dają 10
groszy za sztukę i bez wpłaty a w drugim 2 złote za sztukę ale ze wstępną
inwestycją, to nie wmówisz mi, że to nie chciwość przyćmiła rozsądek.
Jeżeli to jest przekręt, nie zwykłe ogłoszenie o dorabianiu sobie, to trzeba
czymś przyciągnąć jelenia. I chciwym jeleniem trzeba być, żeby na to pójść.
EwaSzy
> Przestań sobie dośpiewywać i dyskutować z dośpiewanym.
Zabezpieczam się.
> 2 złote za sztukę
> zwyczajnie śmierdzi podpuchą i do tego się odnoszę.
Harun, weź czytaj uważnie. Napisałam przecież, że podałam przykład od
czapy. Niech będzie 20 groszy. I inne kwoty. Ok teraz?
> Jeśli masz
> ogłoszenia przed nosem a w nich: praca chałupnicza i w jednym za
> składanie dają 10 groszy za sztukę i bez wpłaty a w drugim 2 złote za
> sztukę ale ze wstępną inwestycją, to nie wmówisz mi, że to nie chciwość
> przyćmiła rozsądek.
W obu masz wstępną inwestycję (niewielką) i oba są oszustwem. Tak,
nabrałam sie rok temu. Nie, nie na 2 złote za długopis. I nie, nie z
chciwości.
> Jeżeli to jest przekręt, nie zwykłe ogłoszenie o dorabianiu sobie, to
> trzeba czymś przyciągnąć jelenia. I chciwym jeleniem trzeba być, żeby na
> to pójść.
Albo nieuważnym czytelnikiem żeby czepiać się pierdoły, bo sens nie tutaj.
BTW w dalszym ciągu nie widzę to chciwości, nawet jeśli 2 zł. Jeżeli
jako grafik pójdę do pracodawcy który mi zapłaci więcej to nazwiesz to
chciwością, czy zdrowym rozsądkiem, może okazją? To jest PRACA. Uczciwa
i ciężka. Dostajesz za nią kasę, jeżeli ktoś chce zapłacić więcej, to
dlaczego człowiek ma się nad tym nie zastanawiać? Jeleń - zgoda. Chciwy
- nie.
>> Jeżeli to jest przekręt, nie zwykłe ogłoszenie o dorabianiu sobie, to
>> trzeba czymś przyciągnąć jelenia. I chciwym jeleniem trzeba być, żeby na
>> to pójść.
>
> Albo nieuważnym czytelnikiem żeby czepiać się pierdoły, bo sens nie tutaj.
> BTW w dalszym ciągu nie widzę to chciwości, nawet jeśli 2 zł. Jeżeli jako
> grafik pójdę do pracodawcy który mi zapłaci więcej to nazwiesz to
> chciwością, czy zdrowym rozsądkiem, może okazją? To jest PRACA. Uczciwa i
> ciężka. Dostajesz za nią kasę, jeżeli ktoś chce zapłacić więcej, to
> dlaczego człowiek ma się nad tym nie zastanawiać? Jeleń - zgoda. Chciwy -
> nie.
>
Kilka osób w rodzinie robiło coś z tej dziedziny. Bez opłat za materiały,
bez przekrętów. Od ręki eliminowali te nadzwyczaj dobrze płatne 'okazje'. Co
do grafika - jeżeli zamiast umowy o dzieło/pracę/etc. ktoś zaproponuje, że
najpierw dasz kasę a potem on Tobie dużo więcej zapłaci, niż to przyjęte
przy tego typu zajęciach, to sorki, jesteś jeleń do oskubania, jeśli na to
idziesz.
Na tym stoi cały mechanizm - musisz zanęcić, bo inaczej propozycja będzie
niekonkurencyjna wśród innych, uczciwych. Nęcisz obietnica zysku i bez
elementu chciwości nie będzie oszukanego.
EwaSzy
>>> 2 złote za sztukę zwyczajnie śmierdzi podpuchą i do tego się odnoszę.
>>
>> Harun, weź czytaj uważnie. Napisałam przecież, że podałam przykład od
>> czapy. Niech będzie 20 groszy. I inne kwoty. Ok teraz?
>>
> To jak chcesz wyróżnić oszukańcze ogłoszenie, żeby się ludzie łapali
> chętniej, niż na te prawdziwe? Nikt nie weźme roboty z wpłatą wstępną,
> jeżeli obok jest identyczna bez wpłaty.
Takich bez wpłat nie widziałam juz baaaaaaardzo dawno.
>> W obu masz wstępną inwestycję (niewielką) i oba są oszustwem. Tak,
>> nabrałam sie rok temu. Nie, nie na 2 złote za długopis. I nie, nie z
>> chciwości.
>>
> I nie było w okolicy ani jednego uczciwego ogłoszenia, bez wstępnej
> wpłaty?
Gdyby było odpowiedziałabym.
> No, c'mon. Chciałaś zarobić więcej, niż norma dla tej fuchy i
> się przejechałaś.
Nie. Chciałam sobie dorobić 400-500 zł miesięcznie. Były mi potrzebne.
Nie znam norm, we wszystkich ogłoszeniach były podobne ceny.
>> Albo nieuważnym czytelnikiem żeby czepiać się pierdoły, bo sens nie
>> tutaj.
>> BTW w dalszym ciągu nie widzę to chciwości, nawet jeśli 2 zł. Jeżeli
>> jako grafik pójdę do pracodawcy który mi zapłaci więcej to nazwiesz to
>> chciwością, czy zdrowym rozsądkiem, może okazją? To jest PRACA.
>> Uczciwa i ciężka. Dostajesz za nią kasę, jeżeli ktoś chce zapłacić
>> więcej, to dlaczego człowiek ma się nad tym nie zastanawiać? Jeleń -
>> zgoda. Chciwy - nie.
>>
> Kilka osób w rodzinie robiło coś z tej dziedziny.
U mnie nie.
> Bez opłat za
> materiały, bez przekrętów. Od ręki eliminowali te nadzwyczaj dobrze
> płatne 'okazje'.
Ta praca IMHO nie była okazyjna.
> Co do grafika - jeżeli zamiast umowy o
> dzieło/pracę/etc. ktoś zaproponuje, że najpierw dasz kasę a potem on
> Tobie dużo więcej zapłaci, niż to przyjęte przy tego typu zajęciach, to
> sorki, jesteś jeleń do oskubania, jeśli na to idziesz.
Aleszsz. Gdybym zebrała do kupy wszystkie długi moich ex pracodawców (w
tym dwie duże firmy) oraz umowy o dzieło, które do mnie nie dotarły to
pewnie nie musiałabym dorabiać. Dla wyjaśnienia metoda jest na przykład
taka: pracujesz 2-3 miesiące, za każdym razem jest umowa. Kolejny raz -
dzwoni ktoś z firmy, że duże zlecenie, bardzo szybko, przepraszają, że
teraz nie mogą podpisać dzieła, ale już wysyłają pocztą a pani niech
zrobi projekt, tak, taka cena jest ok. Robię projekt, wysyłam, czekam.
Nic. Umowy nie ma, korekty nie ma. Telefon do firmy - wszystko ok,
czekamy na poprawki, umowa wysłana. Po dwóch tygodniach dzwonię do
prezesa, bo księgowość nic nie wie o żadnej umowie. Prezes robi
taaaaakie oczy że on nic nie wie o żadnym zleceniu, osoba która ponoć
zamawiała już nie pracuje - rzeczywiście, ze skrzynki wracają maile,
służbowa komórka nie odpowiada. Na kolejne nagabywanie słyszę odpowiedź,
że próbuję wyłudzić kasę i za takie pieniądze, to ta firma na pewno nic
by nie zamówiła. Po 1,5 miesiąca znajduję swój projekt prawie toczka w
toczke na okładce tegoż wydawnictwa. Ja wiem - to przez chciwość. Ten
student, który kopiował projekt pewnie wziął za to 100 zł - mogłam
zażądać tyle samo, zamiast myśleć, że moja praca jest coś warta...
> Na tym stoi cały mechanizm - musisz zanęcić, bo inaczej propozycja
> będzie niekonkurencyjna wśród innych, uczciwych. Nęcisz obietnica zysku
> i bez elementu chciwości nie będzie oszukanego.
Jak wszyscy chcą "zapłacić" 2 zł za długopis a tylko jeden 10 groszy to
ludzie myślą "jaaaaki uczciiiiwy" - IMHO lepsza metoda zanęcania.
Złodzieje nie są głupi.
> Co prawda wątek stary jak świat, ale artykuł dopiero dziś powiesili ;-)
>
> http://deser.pl/deser/1,83453,5959856,Uwierzyla_internetowemu_oszustowi___stracila_400_tys_.html
Fajnie jest mieć taki swój własny wątek :-)
W rewanżu też link, też do starej dyskusji (i to na psds)
Pamiętacie temat czaszek? To proszę :-)
http://tinyurl.com/5zkdro
http://tinyurl.com/5jm28j
http://tinyurl.com/6gez7e
Stalker
>
> Co prawda wątek stary jak świat, ale artykuł dopiero dziś powiesili ;-)
>
> http://deser.pl/deser/1,83453,5959856,Uwierzyla_internetowemu_oszustowi___stracila_400_tys_.html
>
>
> Agnieszka
To ja dorzucę.
http://www.radio.com.pl/reportaz/reportaz.asp?id=4598
Kornel