Katar niecieknacy a zielony i zapychajacy. Nos ciagle furczy, oddech
ciezki, apetyt jest choc nie zawsze i nie taki jak wczesniej.
Mamy syropek na katar co nim Pyza pluje az milo (a dobry, slodki,
cytrynowy, probowalam). Podajemy go strzykawkopodobna pompka do dzioba
wprost.
Goraczka sladowa, kaszel sladowy. Plucka podobno czyste a gardlo lekko
czerwone bylo - to badanie z poniedzialku.
--
Pozdrawiam,
Alicja + Maja, juz trzymiesieczna i smarkata
Pliterki pojawia sie jak moj komputer zacznie je obslugiwac. Na razie tylko
udaje, ze chce - wyswietla ale nie wysyla.
> W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
> nad ranem - jak juz wystygnie.
Chyba żartujesz? Otwierasz czasem lodówkę, żeby dogrzać mieszkanie?
Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization
A nie mozecie w nocy dokladac zeby ta temperatura tak nie skakala? Takie
wahania temperatur plus jeszcze gorace kapiele w temp otoczenia 15 stopni to
chyba najgorsze z tego wszystkiego.
Pzdr
magda
| W nocy spi dziecie fatalnie, budzi sie czesto bardzo, oddychac nie moze
| itp.
|
ale to od zawsze czy teraz tak w zwiazku z tym katarem ?
W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
| nad ranem - jak juz wystygnie.
|
oj wez - bo mi juz zimno ! 5 stopni to tak jakby sie na dworzu spalo :(
|Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
| mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st), ale to jedyny sposob by krew
w
| koncu dotarla do rak i stop.
|
znaczy sie macie hartowanie ? Z goracej kapieli do 15 stopniowego pokoju ?
No w sumie to dziwne wcale ze dziecko ma gila po pas
| Lepiej jej u siebie i za zimno czy u mnie i za cieplo? Pytam, bo wiem, ze
| nie wolno przegrzewac, ale wybor mam niestety dosc skapy...
|
no przegrzewac w sensie goraco w pokoju i dziecko zakutane po zeby, Wy to
chyba wrecz zimny wychów macie. A co do kataru - moze spróbuj na noc
posmarowac jej mascia majerankowa pod noskiem ? U nas pomaga :)
--
Kasia + Weronika (za dwa m-ce 7-latka)
gg 181718
http://www.weronika.ckj.edu.pl
nie za malo tych stopni?
> Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
> mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st),
nie za duzo tych stopni (jak na temp. w mieszkaniu)? przenosisz dziecko z
wysokiej temperatury do niskiej.
Nie wiem jak mysla inni, moze doradza cos lepszego, ale wydaje mi sie, ze
masz za duza róznice temperatur (co ma wplyw na katar).
> to prosciej i ja choc troche pospie czasem). Ale u mnie zdarza jej sie
> przepocic, choc mnie dalej zimno i mam na sobie zdecydowanie wiecej ubran
skad wiesz, ze marznie? moze sie budzic przez katar, a nie z zimna,
sprawdzasz na karku czy po stópkach i raczkach?
Moja ciagle sie odkrywa mimo, ze mi zimno, gdy przykrywam ja to albo sie
przebudza, albo poci.
Nie bierz siebie jako odnosnika do dziecka. To, ze Ty marznisz nie oznacza,
ze dziecku tez zimno.
pozdrawiam,
ewa
> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5
> stopni nad ranem - jak juz wystygnie.
W namiocie mieszkacie czy jaja sobie robisz?
MJ
musisz popytac chyba kogos miejscowego - kto tam mieszka i wychowuje dziecko
w podobnych warunkach /tamtejszego lekarza, raczej w Polsce nikt dziecka nie
trzyma w temp. 15 -5 st
Pozdrawiam
Monika
polece jedynie smarowanie stopek ,palców zgodnie z zegarem mascia
rozgrzewajaca na to skarpetki i do spania.
smarowania plecow iklatki nie polecam zeby nie wystapila reakcja
alergiczna ale stopy mozna takim maluchom.
p.
> W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu,
Przypomniałaś mi ten koszmar. Najgorszy okres w moim życiu. Przez dwa lata
tak było w naszym mieszkaniu. Zimno było jak diabli, ale dzięki temu mój
mały ani razu nie zachorował.
--
Aga, Maciuś ( 21.06.2002)
> oj wez - bo mi juz zimno ! 5 stopni to tak jakby sie na dworzu spalo :(
się można przyzwyczaić. ;-)))
> Użytkownik "chomik" <chomik1979@BEZ_TEGOo2.pl> napisał
>| Dzisiaj *zlosliwa* napisał(a),a było to tak:
>|
>|
>|> oj wez - bo mi juz zimno ! 5 stopni to tak jakby sie na dworzu spalo :(
>|
>| się można przyzwyczaić. ;-)))
>|
> Wiesz, to że kocham narciastwo nie znaczy zaraz że mogłabym spać na stoku ;)
U nas w domu to to samo co na dworze, tyle, ze nie wieje... idzie sie
przyzwyczaic. A zimno dopiero przyjdzie, to prawdziwe. Wtedy juz piec
bedzie i cieplej w domu, bo sie nagrzeje ladnie...
--
Pozdrawiam,
Alicja
> Mam problem z zakatarzona okropnie Pyza. Tzn jak przykrywac na noc.
> W nocy spi dziecie fatalnie, budzi sie czesto bardzo, oddychac nie moze
> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
> nad ranem - jak juz wystygnie. Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
> mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st), ale to jedyny sposob by krew w
> koncu dotarla do rak i stop. Pyza spi ostatnio w body i luznym pajacu
> polarkowym z kapturem, rekawiczkami i stopkami.
W pokoju Maćka było ciepło po nagrzaniu piecem kaflowym ok. 22 stopni. W
reszcie mieszkania temperatura ok. 14 do 12 stopni. Najgorzej było w kuchni
ok 5 stopni. Nigdy nie nagrzewałam przy kąpieli do takiej temperatury jak
ty. Za duża różnica temperatur może być zabójcza dla organizmu.
> Lepiej jej u siebie i za zimno czy u mnie i za cieplo? Pytam, bo wiem, ze
> nie wolno przegrzewac, ale wybor mam niestety dosc skapy...
Ja też miałam taki skąpy wybór i zdecydowanie Maciejek lubił spać w nocy
gdzie był jedyny piec. Było ciepło, miło, przytulnie. Rano zanim
wychodziliśmy z pokoju był ubierany jak na Syberię. ( najpierw otwierałam
pokój aby zimne powietrze mogło wlecieć i żeby nie było wielkiego szoku
związanego ze zmianą temperatury)
>
> Katar niecieknacy a zielony i zapychajacy.
Jeżeli jest zielonkawy to koniecznie idź do lekarza.
>Nos ciagle furczy, oddech
> ciezki, apetyt jest choc nie zawsze i nie taki jak wczesniej.
> Mamy syropek na katar co nim Pyza pluje az milo (a dobry, slodki,
> cytrynowy, probowalam). Podajemy go strzykawkopodobna pompka do dzioba
> wprost.
> Goraczka sladowa, kaszel sladowy. Plucka podobno czyste a gardlo lekko
> czerwone bylo - to badanie z poniedzialku.
widzisz mój mały jest teraz po chorobie. Katar , przeraźliwy kaszel, brak
gorączki ( on nigdy nie gorączkuje w trakcie choroby). Badanie wykazało, że
jest "czysty". Decyzja lekarza, że postawić bańki, podawać syrop cebulowy.
Pomogło. Jak się potem okazało, że odezwała się alergia, z którą organizm i
leki histaminowe nie umiały sobie poradzić.
>
> |
> Wiesz, to że kocham narciastwo nie znaczy zaraz że mogłabym spać na stoku ;)
a co jak nie masz wyboru?
:-)
>
> U nas w domu to to samo co na dworze, tyle, ze nie wieje... idzie sie
> przyzwyczaic. A zimno dopiero przyjdzie, to prawdziwe. Wtedy juz piec
> bedzie i cieplej w domu, bo sie nagrzeje ladnie...
A myślałam, że tylko ja miałam takie warunki ;-)
>> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
>
> nie za malo tych stopni?
Moze mam termometr popsuty... Grzejnik tez tak pokazuje, a grzejnik choc
maly i sie nie wyrabia to z tych "mundrych".
>> Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
>> mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st),
>
> nie za duzo tych stopni (jak na temp. w mieszkaniu)? przenosisz dziecko z
> wysokiej temperatury do niskiej.
> Nie wiem jak mysla inni, moze doradza cos lepszego, ale wydaje mi sie, ze
> masz za duza róznice temperatur (co ma wplyw na katar).
No mam, a z kapieli do domu przenosze golasa owinietego recznikiem przez
podworko, bo lazienka w osobnym pokoju. Nie da sie inaczej. Ubierac w
lazience nie bede bo tam juz zadnego ogrzewania nie ma a w domu choc piecyk
maly...
>> to prosciej i ja choc troche pospie czasem). Ale u mnie zdarza jej sie
>> przepocic, choc mnie dalej zimno i mam na sobie zdecydowanie wiecej ubran
>
> skad wiesz, ze marznie? moze sie budzic przez katar, a nie z zimna,
> sprawdzasz na karku czy po stópkach i raczkach?
Raczki i stopy ma lodowate caly czas, poza czasem jedzenia, sie
przyzwyczailam. A w nocy budzi sie co 30 minut na jedzenie jak zimno,
robila tak i przed katarem.
> Moja ciagle sie odkrywa mimo, ze mi zimno, gdy przykrywam ja to albo sie
> przebudza, albo poci.
Maja sie jeszcze nie turla.
> Nie bierz siebie jako odnosnika do dziecka. To, ze Ty marznisz nie oznacza,
> ze dziecku tez zimno.
Pisalam, ze ja mam duzo wiecej na sobie. Spie w grubej pizamie i w swetrze.
W dzien ma rajstopy, 2 pary skarpet, dzinsy i po dwa grube swetry na sobie.
Maja zdecydowanie mniej - cieple body i cieple wierzchnie i czapke, coby
uszu nie zawialo.
--
Pozdrawiam,
Alicja + Maja zasmarkana ale chwilowo szczesliwa, bo tatus zabawia
> Pewnego dnia, a było to Fri, 23 Nov 2007 17:54:12 +0900, przyszła do mnie
> wiadomość z adresu <ali...@google.com> i powiedziała:
>
>> W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
>> nad ranem - jak juz wystygnie.
>
> Chyba żartujesz? Otwierasz czasem lodówkę, żeby dogrzać mieszkanie?
Nie otwieram, ale pewnie niewiele by to zmienilo :D
--
Pozdrawiam,
Alicja
> Nie otwieram, ale pewnie niewiele by to zmienilo :D
Ja nie mogłam w kuchni nic na stole zostawić, ponieważ kamieniało. :-)
Znajoma z rocznym synkiem mieszka podobnie - przystawia do piersi bo uznaje
to za najlepsze lekarstwo. Mlody urodzony w grudniu smarkal od urodzenia
prawie do wiosny. Teraz znow zakatarzony. A ona mowi tylko, ze trzeba
przeczekac i karmi go cale noce jesli maly marudzi i chce wisiec na cycu...
Czyli w sumie to co ja teraz robie.
Z kapieli nie rezygnowala, czasem tylko nie przewijala w nocy, nawet jak
sie zasikal po szyje, uznajac, ze lepsze cieple siuski przy ciele niz zimne
powietrze. Tylko pieluche tetrowa miedzy to cialo i te siuski wkladala.
--
Pozdrawiam,
Alicja
P.
--
Pandora, a 3-syllable girl's name of Greek origin, means: One with all
gifts; talented
|www.pandora.blox.pl Pitu Pitu|
|www.teeschool.pl| Learn English with Us
|www.kursy.tee.pl| The Sky's tHe LimiT
A Alicja - z tego co pamiętam - gdzieś w japońskiej górskiej wiosce.
Eskimosowi z igloo też byś poradziła, żeby kąpał w cieplejszym
pomieszczeniu? Jak łatwo się zapomina o tym, że nie wszyscy mają tak jak
my...
Agnieszka (i proszę mi nie wyskakiwać z wykładem, że Eskimosi to nie
mieszkają już w igloo tylko w wieżowcach na Manhattanie)
A nie mozecie kapac w domu w jakiejs misce zamiast w lazience? To naprawde
nie jest dobry pomysl by tak zmieniac te temperatury. Rozumiem ze mieszkacie
w ekstremalnych warunkach, ale moze dobrze by bylo jednak zrobic cos by
dziecko jak najmniej to odczuwalo.
Pzdr
Magda
>
> musisz popytac chyba kogos miejscowego - kto tam mieszka i wychowuje dziecko
> w podobnych warunkach /tamtejszego lekarza, raczej w Polsce nikt dziecka nie
> trzyma w temp. 15 -5 st
Bardzo się mylisz.
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
> Dzisiaj *Alicja W.* napisał(a),a było to tak:
>
>> Mam problem z zakatarzona okropnie Pyza. Tzn jak przykrywac na noc.
>> W nocy spi dziecie fatalnie, budzi sie czesto bardzo, oddychac nie moze
>> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
>> nad ranem - jak juz wystygnie. Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
>> mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st), ale to jedyny sposob by krew w
>> koncu dotarla do rak i stop. Pyza spi ostatnio w body i luznym pajacu
>> polarkowym z kapturem, rekawiczkami i stopkami.
>
> W pokoju Maćka było ciepło po nagrzaniu piecem kaflowym ok. 22 stopni. W
> reszcie mieszkania temperatura ok. 14 do 12 stopni. Najgorzej było w kuchni
> ok 5 stopni. Nigdy nie nagrzewałam przy kąpieli do takiej temperatury jak
> ty. Za duża różnica temperatur może być zabójcza dla organizmu.
Mamy tylko jeden pokoj, za to duuuuzy. porzadny piec dopiero bedzie
>> Lepiej jej u siebie i za zimno czy u mnie i za cieplo? Pytam, bo wiem, ze
>> nie wolno przegrzewac, ale wybor mam niestety dosc skapy...
>
> Ja też miałam taki skąpy wybór i zdecydowanie Maciejek lubił spać w nocy
> gdzie był jedyny piec. Było ciepło, miło, przytulnie. Rano zanim
> wychodziliśmy z pokoju był ubierany jak na Syberię. ( najpierw otwierałam
> pokój aby zimne powietrze mogło wlecieć i żeby nie było wielkiego szoku
> związanego ze zmianą temperatury)
Maja jada co 2-3h w nocy i tak. A wyboru co do miejsca spania - temperatury
znaczy sie - nie ma. Moze byc tylko calkiem nieogrzewany...
>> Katar niecieknacy a zielony i zapychajacy.
>
> Jeżeli jest zielonkawy to koniecznie idź do lekarza.
W poniedzialek pojeziemy znow. Jakby cos to moge i jutro, a nawet zaraz,
ale pyza umierajaca jakas nie jest...
>
>>Nos ciagle furczy, oddech
>> ciezki, apetyt jest choc nie zawsze i nie taki jak wczesniej.
>> Mamy syropek na katar co nim Pyza pluje az milo (a dobry, slodki,
>> cytrynowy, probowalam). Podajemy go strzykawkopodobna pompka do dzioba
>> wprost.
>> Goraczka sladowa, kaszel sladowy. Plucka podobno czyste a gardlo lekko
>> czerwone bylo - to badanie z poniedzialku.
>
> widzisz mój mały jest teraz po chorobie. Katar , przeraźliwy kaszel, brak
> gorączki ( on nigdy nie gorączkuje w trakcie choroby). Badanie wykazało, że
> jest "czysty". Decyzja lekarza, że postawić bańki, podawać syrop cebulowy.
> Pomogło. Jak się potem okazało, że odezwała się alergia, z którą organizm i
> leki histaminowe nie umiały sobie poradzić.
Maja na razie nie miala stwierdzonej rzadnej alergii. Miala dziwna wysypke
co lekarz nie wiedzial co to - znikla sama. Ma brzydko za uszami ale to wg
lekarza normalne...
--
Pozdrawiam,
Alicja
> Przepraszam cie bardzo, nie mozesz do cholery ciezkiej kapac jej w
> wanience w cieplejszym pomieszczeniu?
Może nie może. Ja tez zasuwam z młodym po klatce schodowej (nie
ogrzewanej) - na górze nawet nie byłoby gdzie wylać tej wody.
>> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5
>> stopni nad ranem - jak juz wystygnie.
>
> W namiocie mieszkacie czy jaja sobie robisz?
Witamy na wsi. Serio nie wiedziałeś, że tak ludzie żyją?
>> W namiocie mieszkacie czy jaja sobie robisz?
>
> Witamy na wsi. Serio nie wiedziałeś, że tak ludzie żyją?
>
> LL
Dodajmy, ze na JAPOŃSKIEJ wsi...
Stalker
--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/TomaszLaczkowski
> Maja jada co 2-3h w nocy i tak. A wyboru co do miejsca spania - temperatury
> znaczy sie - nie ma. Moze byc tylko calkiem nieogrzewany...
Ja bym spała z młodym. Ciepło i przyjemnie dla mamy i dziecięcia.
> Maja na razie nie miala stwierdzonej rzadnej alergii. Miala dziwna wysypke
> co lekarz nie wiedzial co to - znikla sama. Ma brzydko za uszami ale to wg
> lekarza normalne...
Heh. Jeżeli wycierasz uszka dokladnie i często czyściesz to miejsce to
to nie jest normalne. Prawdopodobnie nie masz możliwości wyboru lekarza,
ja bym jednak raz na ruski miesiąc podjechała do jakiegoś większego
miasta i zapytała innego pediatry.
Ja mam ciepla wode TYLKO w lazience, i TYLKO w zeliwnej balii pod ktora sie
ogien napala. Moge wode z tamtad wiadrem do domu przyniesc, wlac do
wanienki, ale mysle, ze akurat wiele to nie zmieni a woda w tym czasie
zdazy mi 10 razy wystygnac. Jak Pyza byla mala to jej w chlodniejsze dni
gotowalam w czajniku i mylam ja wacikiem na poduszce, bez rozbierania calej
nawet. Mam tak cala zime leciec?
Poza tym Pyza myje sie ostatnia, po mnie i TZ, wiec juz w tej lazience
niezle naparuje i jakos moge bez przesadnego marzniecia (a ja marzne wiecej
niz pyza przeciez) usiedziec z nia na stoleczku i ja umyc. Woda tez juz
stygnie troche, bo przeciez nie siedze na zywym ogniu bo by mi tylek
poparzylo, a dolac to se moge tylko zimnej. Ale nie powiem czy ma 37 stopni
czy 40 czy 32, bo ciezko powiedziec, jak sie wymarzniete stopy wklada do
parzacej wody, ktora potem stygnie a i cialo sie przyzwyczaja.
Pyza sie kapie ostatnia odkad nam kilka razy kupe do wanny zrobila zanim
ktores z nas sie zdazylo umyc. Wiec ona do takiej parzacej wkladana nie
jest.
Jakos dotad Pyza bez kataru dozyla spokojnie, wiec sie da. A ten ma ode
mnie bo ja sie pierwsza rozlozylam, i to duzo powazniej niz ona.
Przeciez nie chodzi mi o to, aby sie dzieciaka pozbyc, no bez przesady...
Wiem, ze problemem sa roznice temperatur. Dlatego wieczorem kapiemy jak
najszybciej, do wody i rozgrzac powoli, biegiem do domu, zanim zmarznie i
ubieranie tuz przy grzejniku, bo grzejnik elektryczny daje niezle, wiec z
woda kapielowa sie az tak bardzo nie rozni. A potem juz lulanie.
Spioworek mam, ale nie wkladam na razie, bo za cieplo i sie w nim pocila
zawsze. Dlatego tylko nie za duzo ubranek, kocyk i usypianie. Pod koldre
idzie jakies 2-3h pozniej, jak juz rozgrzewanie kapielowe mija.
--
Pozdrawiam,
Alicja
Moze jak ja masz brac do siebie, to ubieraj lzej. Przytulona do matki ma na
pewno cieplej.
Poza tym po czym poznajesz, ze u spiac sama Pyza marznie przerazliwie.
Moje gnojki czesto mialy zimne stopy i dlonie, a i tak sie odkopywaly.
Z goracej kapieli bym nie rezygnowala. Dziala hartujaco. Zreszta skoro
miliony Japonczyków przezylo takie poczatki, to i Pyza powinna :-)
Qra
Otwarcie lodówki mogłoby niepotrzebnie ugrzać mieszkanie... hehe
Qra
CZemu?
Qra
> No mam, a z kapieli do domu przenosze golasa owinietego recznikiem przez
> podworko, bo lazienka w osobnym pokoju. Nie da sie inaczej. Ubierac w
> lazience nie bede bo tam juz zadnego ogrzewania nie ma a w domu choc piecyk
> maly...
Alicja jest wybór. albo szybko ubierzesz małą w tej zimnej łazience, albo
wniesiesz wanienkę, balię czy co tam masz do pokoju i tam wykąpiesz. Kiedy
Maciek miał 10 miesięcy kąpaliśmy właśnie w jego pokoju. Za bardzo bałam
się kąpać w zimnej łazience ( a potem te przenoszenie od łazienki lekko
ogrzanej , potem przez całkiem zimny przedpokój do pomieszczenia gdzie jest
22 stopni.
> Alicja W. pisze:
>
>> Maja jada co 2-3h w nocy i tak. A wyboru co do miejsca spania - temperatury
>> znaczy sie - nie ma. Moze byc tylko calkiem nieogrzewany...
>
> Ja bym spała z młodym. Ciepło i przyjemnie dla mamy i dziecięcia.
>> Maja na razie nie miala stwierdzonej rzadnej alergii. Miala dziwna wysypke
>> co lekarz nie wiedzial co to - znikla sama. Ma brzydko za uszami ale to wg
>> lekarza normalne...
>
> Heh. Jeżeli wycierasz uszka dokladnie i często czyściesz to miejsce to
> to nie jest normalne. Prawdopodobnie nie masz możliwości wyboru lekarza,
> ja bym jednak raz na ruski miesiąc podjechała do jakiegoś większego
> miasta i zapytała innego pediatry.
Lekarzy mam ze trzydziestu w miescie - 25 min samochodem. U nas na wsi
tylko jedna pielegniarka jezdzaca... Ale niech mi ktos powie, do ktorego
mam isc? Ten podobno najlepszy problemu w uszach nie widzi wlasnie. W
szpitalu wielkim tez z nia bylam, i tez nie widzieli problemu. W
poniedzialek mialam jechac na podsumowanie trzeciego miesiaca. Ale ile
mozna zmieniac dziecku lekarza?? (Pyza byla juz u 3 pediatrow i jednego
neonatologa).
>>> W namiocie mieszkacie czy jaja sobie robisz?
>>
>> Witamy na wsi. Serio nie wiedziałeś, że tak ludzie żyją?
>>
> Dodajmy, ze na JAPOŃSKIEJ wsi...
Bynajmniej. Zapraszam pod Kluczbork.
Jak już Ci podniecenie przejdzie, to uświadom sobie, że ileś tam milionów
ludzi żyje w podobnych warunkach. I nadal żyją. I rozmnażają się. I dzieci
też przeżywają.
Poza tym wewnętrzny termostat każdy ma własny. Moje dzieci uwielbiają zimno,
ja jestem za to zmarzlak straszliwy. Czy mam je unieszczęśliwiać
przetrzymując w nagrzanym pokoju (ale mnie tam przecież właśnie się zaczyna
robić ciepło)?
Qra
Do dermatologa.
> Pandora pisze:
>
>> Przepraszam cie bardzo, nie mozesz do cholery ciezkiej kapac jej w
>> wanience w cieplejszym pomieszczeniu?
>
> Może nie może. Ja tez zasuwam z młodym po klatce schodowej (nie
> ogrzewanej) - na górze nawet nie byłoby gdzie wylać tej wody.
U nas gory nie ma, zebym po schodach zasuwala, ale wylac to tylko na dwor
mozna. Wiec trzeba drzwi otworzyc, wpuscic zimne powietrze (przedsionka
brak) przy wychodzeniu, wylac wode, wrocic i znow wpuscic zimne powietrze.
Wieczorami nawet do kibla wole nie chodzic (tez na dworze, wychodek ;) ) bo
za zimno, Pyzie to dobrze, ze pieluche ma...
Na razie z antykatarowych srodkow dziecie lezy na brzuchu duzo i jest
opukiwane po pleckach, jak mi mama kazala. A zaraz idziemy sie myc bo u nas
juz wieczor i mi stopy z zimna odpadly chyba, w kapieli je znow poczuje w
koncu...
--
Pozdrawiam,
Alicja + Maja na brzuchu
--
Kasia + Weronika (za dwa m-ce 7-latka)
gg 181718
http://www.weronika.ckj.edu.pl
Do cholery ciezkiej, wanienki dla dziecka nie macie?!
To 'myj' szmatka plukana w miseczce z ciepla woda, ale nie lataj z dzieckiem
wyciagnietym z kapieli po dworze.
Pyza w nocy budzi sie z zimna prawdopodobnie. Podgrzej chalupe, to sobie
pospisz.
EwaSzy
* made in Barwy szczęścia - co co tam wczoraj leciało ;)
> Uzytkownik "Alicja W." <ali...@google.com> napisal w wiadomosci
> news:1lh672eeon32j$.cn7u9ajz3hds.dlg@40tude.net...
>>
>> Mam problem z zakatarzona okropnie Pyza. Tzn jak przykrywac na noc.
>> W nocy spi dziecie fatalnie, budzi sie czesto bardzo, oddychac nie moze
>> itp. W domu mamy ok 15 stopni wieczorem po nagrzaniu domu, i kolo 5 stopni
>> nad ranem - jak juz wystygnie. Wieczorem jest kapiel w goracej wodzie (nie
>> mierzylam ale na pewno wiecej niz te 37 st), ale to jedyny sposob by krew
>> w
>> koncu dotarla do rak i stop. Pyza spi ostatnio w body i luznym pajacu
>> polarkowym z kapturem, rekawiczkami i stopkami. Spi ze mna pod koldra bo u
>> siebie marznie przerazliwie, a po pobudkach tylko piers ja uspokaja wiec
>> tylko bym ja usypiala, odkladala i znow brala do uspokajania (a na lezaco
>> to prosciej i ja choc troche pospie czasem). Ale u mnie zdarza jej sie
>> przepocic, choc mnie dalej zimno i mam na sobie zdecydowanie wiecej ubran
>> niz ona.
>> Dodam, ze Pyza to spioch, od 20 do 9:30 w lozku, potem dopiero
>> przytomnieje...
>> Lepiej jej u siebie i za zimno czy u mnie i za cieplo? Pytam, bo wiem, ze
>> nie wolno przegrzewac, ale wybor mam niestety dosc skapy...
>
> Moze jak ja masz brac do siebie, to ubieraj lzej. Przytulona do matki ma na
> pewno cieplej.
Mam ja w samym bodziaku klasc? Moge dac dzis cienkiego pajaca, ale to bez
kaptura, a wolalabym uszu nie zawiac, bo akurat glowa jej spod koldry
wystaje, a czasem i wiecej bo rece machaja mocno...
> Poza tym po czym poznajesz, ze u spiac sama Pyza marznie przerazliwie.
Po apetycie. Tylko i wylacznie. Jedzenie co 3h nagle zmienia sie w jedzenie
co 30 minut. I to nie jest okres wzrostu, bo trwalby 3-4h o poranku po nocy
spedzonej w lozeczku. Ze mna w lozku je zdecydowanie rzadziej i
regularniej.
--
Pozdrawiam,
Alicja
Jak czytam, co piszesz, to się cieszę, że nie staliśmy się drugą Japonią :-)
Qra, zmarzlak
> Jak czytam, co piszesz, to się cieszę, że nie staliśmy się drugą Japonią
> :-)
A przypomnijcie sobie jeszcze, jakich rad szukala Alicja latem* ;)
th
* dziecko a tropikalne upaly
EwaSzy
| Zreszta skoro
| miliony Japonczyków przezylo takie poczatki, to i Pyza powinna :-)
|
rozumiem gdyby to sie tyczylo Chinczyków - ich to full i jakas teorie mozna
dorobic.
A co do przezycia - a ile nie przezylo ?
> Uzytkownik "Alicja W."
>> Goraczka sladowa, kaszel sladowy. Plucka podobno czyste a gardlo lekko
>> czerwone bylo - to badanie z poniedzialku.
>>
> Poczekaj jeszcze z tydzien zapewniajac oslabionemu organizmowi skoki
> temperatur rzedu 20 stopni i wtedy napisz, czy pluca sa czyste. :-/
Pozyjemy, zobaczymy...
Jak juz pisalam - u synka znajomej, warunki takie same, skonczylo sie na
katarze choc dosc dlugim.
> Do cholery ciezkiej, wanienki dla dziecka nie macie?!
> To 'myj' szmatka plukana w miseczce z ciepla woda, ale nie lataj z dzieckiem
> wyciagnietym z kapieli po dworze.
Juz pisalam wczesniej jak to z tym myciem w misce...
> Pyza w nocy budzi sie z zimna prawdopodobnie. Podgrzej chalupe, to sobie
> pospisz.
Chalupy nie podgrzeje jeszcze przynajmniej przez tydzien. Fachowiec ma
"terminy" :-/
| Qra, zmarzlak
|
witaj siostro !
To jeszcze przed upalami przyszlorocznymi bedzie "dziecko a pora deszczowa,
czyli co zrobic jak 6 tygodni leje dzien w dzien a pranie nie schnie" Ale
to na wiosne zachowuje :P
--
Pozdrawiam,
Alicja
A ja myślałam, że jak ludzie toalety w domu nie mają, to internetu też
nie...ale moze ja sie nie znam
Dlaczego tak zimno? Nie da sie; cieplej zrobic'? U nas temperatura czasem
spada do 18st. i nie wyobraz.am sobie komfortowego z.ycia w niz.szej
temperaturze.
> Katar niecieknacy a zielony i zapychajacy. Nos ciagle furczy, oddech
> ciezki, apetyt jest choc nie zawsze i nie taki jak wczesniej.
Przede wszystkim do lekarza. Taki ge;sty katar to nie przelewki u tak
ma?ego dziecka w dodatku.
Pozdrawiam
Ewa
> A ja myślałam, że jak ludzie toalety w domu nie mają, to internetu też
> nie...ale moze ja sie nie znam
Mogą mieć. Neostrada kosztuje mniej niż przebudowanie domu. Mogą też
mieć w pracy.
Nie znasz się ;) Przy takim rozwoju technicznym Japonii, dla mnie
dziwnym nie jest, że mieszkając w górskiej wiosce, można nie mieć
toalety, a dostęp do internetu owszem.
Ania
Gdyż prowadzi to do obniżenia odporności. Gwałtowne zmiany temperatury
powodują skurcz naczyń krwionośnych błon śluzowych, co sprawia iż leukocyty
mają do nich mniejszy dostęp i nie są w stanie obronić organizmu przed
próbującymi się dostać zarazkami. Poza tym jest to również niebezpieczne dla
osób z problemami kardiologicznymi gdyż prowadzić może do dużych wahań
ciśnienia.
Pzdr
Magda
| Jak juz pisalam - u synka znajomej, warunki takie same, skonczylo sie na
| katarze choc dosc dlugim.
|
ale moze synek znajomej mial inne geny ? Inna odpornosc ?
bazowanie tylko na tym ze komus tam sie udalo jest troszeczke niepowazne,
nespa ?
| Chalupy nie podgrzeje jeszcze przynajmniej przez tydzien. Fachowiec ma
| "terminy" :-/
|
Japonczycy nie maja grzejników olejowych ???? Jesli nie to podaj adres
zrobimy na grupie zrzute i Ci wyslemy ze dwa zebys trosze ogrzala ten pokój.
> A ja myślałam, że jak ludzie toalety w domu nie mają, to internetu też
> nie...ale moze ja sie nie znam
Zaczynamy wchodzić już do cudzego portfela??:/
> Juz pisalam wczesniej jak to z tym myciem w misce...
Dalej nie kumam w czym problem. Jak sie boisz przeciagu i wyziebienia domu
przy otwieraniu drzwi, to ich nie otwieraj. Cos sie stanie jak miske z woda
po kapieli zostawisz na noc?
pozdrówka
Karolina (z gesia skórka od samego czytania jak mieszkacie ;))
> Uzytkownik "Alicja W." <ali...@google.com> napisal
>| Pozyjemy, zobaczymy...
>|
> szkoda tylko ze na swoim dziecku
>
>| Jak juz pisalam - u synka znajomej, warunki takie same, skonczylo sie na
>| katarze choc dosc dlugim.
>|
> ale moze synek znajomej mial inne geny ? Inna odpornosc ?
> bazowanie tylko na tym ze komus tam sie udalo jest troszeczke niepowazne,
> nespa ?
>
>| Chalupy nie podgrzeje jeszcze przynajmniej przez tydzien. Fachowiec ma
>| "terminy" :-/
>|
> Japonczycy nie maja grzejników olejowych ???? Jesli nie to podaj adres
> zrobimy na grupie zrzute i Ci wyslemy ze dwa zebys trosze ogrzala ten pokój.
Mam grzejnik olejowy. Ale sobie nie radzi w pokoju jakies 30m2. Bedzie
wiekszy grzejnik, jakos za tydzien chyba. Taki na drewno. Podobno mozna
przy mrozie na zewnatrz w podkoszulku chodzic po domu... Ale to za tydzien.
Założyć czapeczkę?
>
>> Poza tym po czym poznajesz, ze u spiac sama Pyza marznie przerazliwie.
>
> Po apetycie. Tylko i wylacznie. Jedzenie co 3h nagle zmienia sie w jedzenie
> co 30 minut. I to nie jest okres wzrostu, bo trwalby 3-4h o poranku po nocy
> spedzonej w lozeczku. Ze mna w lozku je zdecydowanie rzadziej i
> regularniej.
>
Pyzie faktycznie może być na początku za gorąco w polarku, pod kołdrą i
z Tobą obok. Ja bym lżej ubierała, a nad ranem dokładała kolejną warstwę
na wierzch (a jeszcze lepiej zaangażowała do tego tatusia ;)).
Pozdrawiam
Ania
U Was internet tylko w wucetach jest? ;-)
Qra
Zresztą ja nie wiem, czy jest taki wymóg, że radiówka sięga tylko kibla ;-)
Qra
A u nas, w Polszcze, nie schodzili?
> U Kurosawy Japonce popalali w sandalkach i z golymi zadkami po sniegu,
> moze spróbujesz?
Chetnie ale nie dzis. Dzis ani sniegu ani mrozu, nie opyla sie zdejmowac
majtek :-)
Qra
Sorki ale nie moge; sie; powstrzymac'... ska;d masz internet? Na sznurku?
Eulalka
> Uzytkownik "Alicja W." <ali...@google.com> napisal w wiadomosci
> news:1fyc0q44xw4or.z...@40tude.net...
>> Pozyjemy, zobaczymy...
>> Jak juz pisalam - u synka znajomej, warunki takie same, skonczylo sie na
>> katarze choc dosc dlugim.
> No ale ten synek to chyba kolejne pokolenie zyjace w takich warunkach? Nie
> wiem co Ci radzic, bo z jednej strony jesli Pyza ma reszte zycia spedzic w
> tym miejscu na ziemi, to niby powinna od poczatku sie przyzwyczajac, z
> drugiej europejskie niemowle (dorosly zreszta tez) spiace w temp +5 stopniu
> ... no dla mnie to dramat.
Moje geny to polscy chlopi, wolni ale cieplo raczej nie mieli. TZ to
indianie amerykanscy, irlandczycy, szwedzi oraz duzo chinczykow (po ojcu z
Tajwanu). Tez cieplej?
Katar Pyzy ma szanse nie dozyc do lekarza do poniedzialku. Dzis kichnela
moze 2-3 razy, nie smarkala wcale, teraz oczyscilam nosek - po kapieli,
wiec powinno leciec cos, ale nie bylo prawie nic juz. Zobaczymy jak bedzie
spac.
--
Pozdrawiam,
Alicja + Pyza w oczekiwaniu na syropek, co go pewnie wypluje znow...
> U nas w domu to to samo co na dworze, tyle, ze nie wieje... idzie sie
> przyzwyczaic. A zimno dopiero przyjdzie, to prawdziwe. Wtedy juz piec
> bedzie i cieplej w domu, bo sie nagrzeje ladnie...
>
A nie można tego pieca odpalic wcześniej? Nim dzieciak zapalenie pluc
zlapie?
Eulalka
pozdrówka
Karolina
Rozczarowujesz kolezanki ;-)
Qra, sadzac po milosci do wygody arystokracja jakas
pozdrówka
Karolina
Ciekawe po kim moje starsze ma geny, bo jak zimna zima zalozy t-shirt i
bluze, to kurtki juz nie zapina, bo mu za goraco. Po mamie to on tego nie ma
na pewno...
Agnieszka
Pudlo. Sygaly dymne. W koncu to zerojedynki tylko...
--
Pozdrawiam,
Alicja
A sauna ze skokiem do przerębla ponoć odprność wzmacnia.
D.
pozdrówka
Karolina
No ale może ja z innej bajki jestem :)
>
> Założyć czapeczkę?
W tym kraju wiazanych na rozmar powyzej 40cm nie znalazlam. Inne spadaja.
Ktos sie zrzuci i wysle? Tanej niz piec olejowy...
>>> Poza tym po czym poznajesz, ze u spiac sama Pyza marznie przerazliwie.
>>
>> Po apetycie. Tylko i wylacznie. Jedzenie co 3h nagle zmienia sie w jedzenie
>> co 30 minut. I to nie jest okres wzrostu, bo trwalby 3-4h o poranku po nocy
>> spedzonej w lozeczku. Ze mna w lozku je zdecydowanie rzadziej i
>> regularniej.
>>
>
> Pyzie faktycznie może być na początku za gorąco w polarku, pod kołdrą i
> z Tobą obok. Ja bym lżej ubierała, a nad ranem dokładała kolejną warstwę
> na wierzch (a jeszcze lepiej zaangażowała do tego tatusia ;)).
Zobaczymy czy sie tatus da ;)
> No mam, a z kapieli do domu przenosze golasa owinietego recznikiem przez
> podworko, bo lazienka w osobnym pokoju. Nie da sie inaczej.
Wiesz co? Teraz albo trollujesz albos' rozum postrada?a. Trzymiesie;czne
dziecko po ka;pieli przenosisz przez podwórko?? Na przedzimiu (z.e sie; tak
wyraz.e;)?? To ja bym w ogóle przesta?a ka;pac' na okres awarii ogrzewania,
tylko bym pupe; podmywa?a w ogrzanym pomieszczeniu woda; z miski.
I to jeszcze dziecko przezie;bione? Powiedz, z.e trollujesz, pls.
--
Ewa
Moze dlatego nie potrafie zrozumiec ze ludzie zyja w takim zimnie i jest im
dobrze.
| Qra, sadzac po milosci do wygody arystokracja jakas
|
e tam arystokracja - po prostu lubi cieplo :D
> Jak już Ci podniecenie przejdzie, to uświadom sobie, że ileś tam
> milionów ludzi żyje w podobnych warunkach. I nadal żyją. I rozmnażają
> się. I dzieci też przeżywają.
Ale to są ludzie inaczej przystosowani fizjologicznie. Nie zauważyłaś
różnicy między Japończykami albo Eskimosami a naszą narodowością?
Dziwne, bo IMO na pierwszy rzut oka widać tę różnicę. I ona jest nie
tylko po to chyba, żeby Michael Jackson mógł zaśpiewać swój słynny
przebój Black or White ;-).
Inna sprawa, że nie widziałam nigdy Alicji W. i jej dziecka...
Pozdrawiam
Ewa
> Uzytkownik "Alicja W." <ali...@google.com> napisal w wiadomosci
> news:ltixfvnybz2c.y...@40tude.net...
>> Dnia Fri, 23 Nov 2007 12:20:11 +0100, Carol napisal(a):
>>
>>> Uzytkownik "Alicja W." <ali...@google.com> napisal w wiadomosci
>>> news:1fyc0q44xw4or.z...@40tude.net...
>>>> Pozyjemy, zobaczymy...
>>>> Jak juz pisalam - u synka znajomej, warunki takie same, skonczylo sie na
>>>> katarze choc dosc dlugim.
>>> No ale ten synek to chyba kolejne pokolenie zyjace w takich warunkach?
>>> Nie
>>> wiem co Ci radzic, bo z jednej strony jesli Pyza ma reszte zycia spedzic
>>> w
>>> tym miejscu na ziemi, to niby powinna od poczatku sie przyzwyczajac, z
>>> drugiej europejskie niemowle (dorosly zreszta tez) spiace w temp +5
>>> stopniu
>>> ... no dla mnie to dramat.
>>
>> Moje geny to polscy chlopi, wolni ale cieplo raczej nie mieli. TZ to
>> indianie amerykanscy, irlandczycy, szwedzi oraz duzo chinczykow (po ojcu z
>> Tajwanu). Tez cieplej?
>>
>> Katar Pyzy ma szanse nie dozyc do lekarza do poniedzialku. Dzis kichnela
>> moze 2-3 razy, nie smarkala wcale, teraz oczyscilam nosek - po kapieli,
>> wiec powinno leciec cos, ale nie bylo prawie nic juz. Zobaczymy jak bedzie
>> spac.
>
> Rozczarowujesz kolezanki ;-)
Nastepnym razem bardziej sie postaram.
> Qra, sadzac po milosci do wygody arystokracja jakas
Ja tez zmarzlak ale brat odwrotnie. TZ nie dosc ze zawsze cieply to nigdy
nie choruje.
Pyza zasypia, po kapieli dosc chlodnej. Oddycha ladnie a od piersi oderwac
nie moge wiec uszy chyba ok. Tyle na dzis, zobaczymy jak bedzie spala.
Syropek polknela, wzielam ja z zaskoczenia :P
--
Pozdrawiam,
Alicja
> Poza tym Pyza myje sie ostatnia, po mnie i TZ, wiec juz w tej lazience
Z tego co wiem z lekcji historii, to zawsze pierwszy sie; my? ten
najmniej brudny. Moz.e zastosujecie te; metode; i Pyza be;dzie myta jako
pierwsza? Inaczej w ogóle nie widze; sensu naraz.ania dziecka na takie
wych?odzenie.
--
Ewa
> Mogą mieć. Neostrada kosztuje mniej niż przebudowanie domu. Mogą też
Neostrada już zmonopolizowała Japonię? ;-)
--
Ewa
> no ba ! ja juz zczelam przegladac gazetki z grzejnikami bo chcialam
> kolezanke poratowac :D
Tak tylko dla przypomnienia, byli juz tacy co śpiwory do Nowego Jorku
chcieli wysyłać :-)
Stalker
--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/TomaszLaczkowski
No przenosze. Ale podworko male, ze 4m.
A i ta nasza zima taka malo polska jest. Wiele zimniej byc nie powinno. Co
prawda nad ranem zaczna sie przymrozki i moze raz czy drugi spadnie snieg i
stopnieje w zetknieciu z ziemia i tyle. Tu w zimie brokuly i szpinak sie
pod golym niebem choduje...
A awarii ogrzewania nie ma. Po prostu ogrzewania nie ma. Poza paleniskiem
na srodku pokoju co go nie uzywamy jeszcze.
> W tym kraju wiazanych na rozmar powyzej 40cm nie znalazlam. Inne spadaja.
> Ktos sie zrzuci i wysle? Tanej niz piec olejowy...
A może łoże (czy materac, czy co tam) "otoczyć" jakimś gustownym
namiocikiem? Rano można go złożyć, a w nocy powinno być w nim o kilka
stopni cieplej niż w pokoju...
>> U Kurosawy Japonce popalali w sandalkach i z golymi zadkami po sniegu,
>> moze spróbujesz?
>
> Chetnie ale nie dzis. Dzis ani sniegu ani mrozu, nie opyla sie zdejmowac
> majtek :-)
>
Przyoszczedzilabys na bieliznie. Mrozy zapowiadaja na przyszly tydzien,
szykuj sie.
EwaSzy
> Użytkownik "Carol" <caro...@chello.pl> napisał
>| Eulalka, może byś najpierw przeczytała wątek, a potem zadawała pytania
>| retoryczne, hę?
>|
> ja przeczytałam wątek i wraz nie wiem czemu skoro jeden piec sobie nie radzi
> nie zainwestować w drugi ? Ot chociażby tymczasowo ?
Bo sa piece i piece...
W domu mamy:
- taki elektryczny co i owszem grzeje ladnie ale tylko w najblizszym
poblizu a pradu je tyle ze bysmy na nim zbankrutowali
- taki elekrtyczo-olejowy, na cos co po ang nazywa sie "karosin" (zapis
fonetyczny) i on teraz grzeje i sobie nie radzi
- taki nie elekrtyczny na ow "karosin", co smierdzi benzyna jak sto
diablow, wiec uzywac bedziemy pewnie juz wkrotce w kuchni, tam klepisko,
drzwi kot otwiera sobie, sie wywietrzy...
A nabedziemy za calkiem niezle pieniadze o taki
http://www.naminami770.com/shop/73_335.html
:D
> No ale może ja z innej bajki jestem :)
Albo ja z zeszlego wieku...
> Moje geny to polscy chlopi, wolni ale cieplo raczej nie mieli. TZ to
> indianie amerykanscy, irlandczycy, szwedzi oraz duzo chinczykow (po ojcu z
> Tajwanu). Tez cieplej?
Na Tajwanie znacznie cieplej ;->
Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization
Nie. Kluczbork :-)
Qra
Ale zamieszkałe :-)
Qra
EwaSzy
To chwila, kiedy zapominamy, ze poza Polska jest jeszcze jakies zycie? :-)
Qra
A co ja z golasem zrobie po jej umyciu jako pierwszej? W balii bedzie sama
plywac? A moze do domu zaniose, ubiore, ululam i sama juz sie nie umyje bo
woda wystygnie do tego czasu? Wrzatek u nas z kranu nie leci, trzeba
korzystac poki cieple...
Pyza czekajac sie nie wychladza, bo przeciez gola nie czeka. TZ ja przynosi
jak ja juz umyta jestem, potem TZ sie myje miseczka polewajac a ja
dziecieciem zajmuje. Potem dopiero rozbieram galopkiem, myje i do wody,
gdzie glowa dopiero moczona, coby nie marzla wczsnie.
A tradycyjnie to pierwszy byl tatus a dzieci na koncu. Przynajmniej tutaj w
okolicy.
> Alicja W. pisze:
>
>> W tym kraju wiazanych na rozmar powyzej 40cm nie znalazlam. Inne spadaja.
>> Ktos sie zrzuci i wysle? Tanej niz piec olejowy...
>
> A może łoże (czy materac, czy co tam) "otoczyć" jakimś gustownym
> namiocikiem? Rano można go złożyć, a w nocy powinno być w nim o kilka
> stopni cieplej niż w pokoju...
Na razie doszly nam dwa koty-grzejniki. Jeden w nogach i jeden kolo mojej i
Pyzowej glowy (wyganiam ale bestia uparta).
Problemem jest:
zimno przy przenoszeniu lazienka -> dom - zimno nagle
nad ranem za cieplo z mama pod koldra lub za zimno samej - zimno/cieplo
stopniowe
> O, baldachimy kiedyś funkcjonowały, pasuje.
> Co więcej, pamiętam dyskusje o moskitierach, więc jakiś zestaw
> mocująco-usztywniający się pewnie u Alicji znajdzie.
Moskitiery wiszace tylko i wylacznie. Aczkolwiek antykomarowo skuteczne :)
A moze szkoda, ze zapominamy, bo tak jak MY mieszka zdaje sie mniejszosc
ludzi na swiecie...
Agnieszka
>
> Jak już Ci podniecenie przejdzie, to uświadom sobie, że ileś tam
> milionów ludzi żyje w podobnych warunkach. I nadal żyją. I rozmnażają
> się. I dzieci też przeżywają.
> Poza tym wewnętrzny termostat każdy ma własny. Moje dzieci uwielbiają
> zimno, ja jestem za to zmarzlak straszliwy. Czy mam je unieszczęśliwiać
> przetrzymując w nagrzanym pokoju (ale mnie tam przecież właśnie się
> zaczyna robić ciepło)?
>
> Qra
Nie no serio. Zdrowe dziecko rozumiem, ale z furczącym zielonym katarem
- niespecjalnie. I o ile pamiętam, dyskusja toczy sie na temat tego, co
zrobić z takim zasmarkanym niemowlakiem, a nie - jaki kto ma termostat.
Wiadomo przecież, że dzieci mają szybsza przemianę materii i jest im
generalnie cieplej. Ja w nocy śpie w piżamie pod kołdrą naciągnięta na
uszy, a młody w zwykłej cienkiej piżamie, przykryty niczym (bo sie
odkopuje), więc zakładam mu tylko skarpetki. Włazi mi za to rano do
łóżka i wcale jakiś zimny nie jest - ale tez w nocy jest średnio 19
stopni (w dzień 22).
P.
--
Pandora, a 3-syllable girl's name of Greek origin, means: One with all
gifts; talented
|www.pandora.blox.pl Pitu Pitu|
|www.teeschool.pl| Learn English with Us
|www.kursy.tee.pl| The Sky's tHe LimiT