Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

M¡DRZY RODZICE - kultowa ksi±¿ka ju¿ w sprzeda¿y!

10 views
Skip to first unread message

Ryszard

unread,
Apr 12, 2012, 6:43:55 AM4/12/12
to

Lolalny Lemur

unread,
Apr 12, 2012, 10:48:14 AM4/12/12
to
W dniu 2012-04-12 12:43, Ryszard pisze:
> GORĄCO POLECAM!


Poproszę o pokazanie palce, gdzie ten kultowy się znajduje.


--
Lemuria

http://krotkaseria.blox.pl
http://chmielowce.pl

Qrczak

unread,
Apr 12, 2012, 11:32:06 AM4/12/12
to
Dnia 2012-04-12 12:43, niebożę Ryszard wylazło do ludzi i marudzi:
> GORĄCO POLECAM!
>
> http://www.kolebkanatury.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=129

"Pierwszy praktyczny podręcznik dla rodziców i opiekunów, opisujący
najlepszy sposób wychowania dziecka"

A każą w niej bić dzieci czy też wręcz przeciwnie?

qr.a
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

Ikselka

unread,
Apr 12, 2012, 12:53:56 PM4/12/12
to
Dnia Thu, 12 Apr 2012 16:48:14 +0200, Lolalny Lemur napisał(a):

> W dniu 2012-04-12 12:43, Ryszard pisze:
>> GORĄCO POLECAM!
>
>
> Poproszę o pokazanie palce, gdzie ten kultowy się znajduje.

A wiesz, teszchciauamsiem oto spytadź :-)
--

XL wiosenna

Stalker

unread,
Apr 12, 2012, 2:07:14 PM4/12/12
to
On 12 Kwi, 12:43, "Ryszard" <ryszard.warsz...@gazeta.pl> wrote:
> GOR¡CO POLECAM!
>
> http://www.kolebkanatury.pl/sklep/index.php?route=product/product&pro...

"Strona zgłoszona jako dokonująca ataków"

Stalker

Habeck Colibretto

unread,
Apr 12, 2012, 5:05:35 PM4/12/12
to
Dnia 12.04.2012, o godzinie 17.32.06, na pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):

>> GORĄCO POLECAM!
>>
>> http://www.kolebkanatury.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=129
>
> "Pierwszy praktyczny podręcznik dla rodziców i opiekunów, opisujący
> najlepszy sposób wychowania dziecka"
>
> A każą w niej bić dzieci czy też wręcz przeciwnie?

To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich jak
na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić, chyba
że w wyjątkowym przypadku!

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

Ikselka

unread,
Apr 12, 2012, 5:24:34 PM4/12/12
to
Dnia Thu, 12 Apr 2012 23:05:35 +0200, Habeck Colibretto napisał(a):

> Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić, chyba
> że w wyjątkowym przypadku!

A tę enigmatyczną "wyjątkowość przypadku" komu pozostawiasz do orzeknięcia?
3333333-]
--

XL wiosenna

@

unread,
Apr 12, 2012, 5:31:57 PM4/12/12
to

>> A każą w niej bić dzieci czy też wręcz przeciwnie?
>
> To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich jak
> na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić,
> chyba
> że w wyjątkowym przypadku!
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
> - Schutzbach

w zadnym przypadku ;) ustawa weszla ;)

@

Ikselka

unread,
Apr 12, 2012, 5:49:39 PM4/12/12
to
Ustawa nie dotyczy "przypadków wyjątkowych" - one bowiem mają ją gdzieś i
będą nadal katowały dzieci.


--

XL wiosenna

@

unread,
Apr 12, 2012, 6:46:55 PM4/12/12
to
>>> To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich
>>> jak
>>> na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić,
>>> chyba
>>> że w wyjątkowym przypadku!
>>>
>>> --
>>> Pozdrawiam,
>>> *Habeck*
>>> /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
>>> - Schutzbach
>>
>> w zadnym przypadku ;) ustawa weszla ;)
>>
>
> Ustawa nie dotyczy "przypadków wyjątkowych" - one bowiem mają ją gdzieś i
> będą nadal katowały dzieci.

> XL wiosenna

Ustawa podobno "z zalozenia" miala dotyczyc wlasnie tych przypadkow, o
ktorych piszesz.
Tymczasem tych wlasnie przypadkow jakby nie dotyczy.. Moze nie wiedza, ze
weszla...

Widze natomiast rodzicow, ktorzy boja sie przywolac do porzadku dziecko (na
ten przyklad - rozbrajajace wszelkie polki w sklepie znajdujace sie w jego
zasiegu) chocby podniesionym glosem, bo co ludzie powiedza (albo moze: gdzie
zadzwonia i kogo powiadomia)...
Ot, "bezstresowe" wychowanie nas czeka.

@


outside

unread,
Apr 12, 2012, 11:01:29 PM4/12/12
to


@ napisał(a):
> >>> To jest doskona�a ksi��ka. Szczeg�lnie dla wyrodnych rodzic�w - takich
> >>> jak
> >>> na tej grupie. Sio do ksi�gar� i si� uczy�, �e dziecka nie wolno bi�,
> >>> chyba
> >>> �e w wyj�tkowym przypadku!
> >>>
> >>> --
> >>> Pozdrawiam,
> >>> *Habeck*
> >>> /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> >>> - Schutzbach
> >>
> >> w zadnym przypadku ;) ustawa weszla ;)
> >>
> >
> > Ustawa nie dotyczy "przypadk�w wyj�tkowych" - one bowiem maj� j� gdzie� i
> > b�d� nadal katowa�y dzieci.
>
> > XL wiosenna
>
> Ustawa podobno "z zalozenia" miala dotyczyc wlasnie tych przypadkow, o
> ktorych piszesz.
> Tymczasem tych wlasnie przypadkow jakby nie dotyczy.. Moze nie wiedza, ze
> weszla...
>
> Widze natomiast rodzicow, ktorzy boja sie przywolac do porzadku dziecko (na
> ten przyklad - rozbrajajace wszelkie polki w sklepie znajdujace sie w jego
> zasiegu) chocby podniesionym glosem, bo co ludzie powiedza (albo moze: gdzie
> zadzwonia i kogo powiadomia)...
> Ot, "bezstresowe" wychowanie nas czeka.
>
> @

Pilnuj dzieciaka przed klerem.................

Hiszpania.Proces, który zapowiada lawinę spraw o kradzież noworodków

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,11527269,Hiszpania_Proces__ktory_zapowiada_lawine_spraw_o_kradziez.html

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 6:38:05 AM4/13/12
to
Dnia Fri, 13 Apr 2012 00:46:55 +0200, @ napisał(a):

>>>> To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich
>>>> jak
>>>> na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić,
>>>> chyba
>>>> że w wyjątkowym przypadku!
>>>>
>>>> --
>>>> Pozdrawiam,
>>>> *Habeck*
>>>> /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
>>>> - Schutzbach
>>>
>>> w zadnym przypadku ;) ustawa weszla ;)
>>>
>>
>> Ustawa nie dotyczy "przypadków wyjątkowych" - one bowiem mają ją gdzieś i
>> będą nadal katowały dzieci.
>
>> XL wiosenna
>
> Ustawa podobno "z zalozenia" miala dotyczyc wlasnie tych przypadkow, o
> ktorych piszesz.
> Tymczasem tych wlasnie przypadkow jakby nie dotyczy.. Moze nie wiedza, ze
> weszla...

A skąd mają wiedzieć, kiedy tylko piją i jarają. Ustawy "antyklapsowe" i
wszelkie inne im koło d... latają.
:-/


>
> Widze natomiast rodzicow, ktorzy boja sie przywolac do porzadku dziecko (na
> ten przyklad - rozbrajajace wszelkie polki w sklepie znajdujace sie w jego
> zasiegu) chocby podniesionym glosem, bo co ludzie powiedza (albo moze: gdzie
> zadzwonia i kogo powiadomia)...
> Ot, "bezstresowe" wychowanie nas czeka.
>


O tym własnie grzmię, kontra durnej ustawie.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 6:40:16 AM4/13/12
to
Dnia Thu, 12 Apr 2012 20:01:29 -0700 (PDT), outside napisał(a):

> Pilnuj dzieciaka przed klerem.................
>
> Hiszpania.Proces, który zapowiada lawinę spraw o kradzież noworodków
>
> http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,11527269,Hiszpania_Proces__ktory_zapowiada_lawine_spraw_o_kradziez.html

Radzę skupić się niekoniecznie na klerze, lecz na wymownie brzmiącym
zdaniu:

"Według hiszpańskich mediów, prawdopodobnie uważała, że ma prawo to uczynić
na podstawie dekretu rządu frankistowskiego ogłoszonego w 1940 r. Pozwalał
on po zakończeniu wojny domowej (1936-1939) odbierać dzieci rodzinom
podejrzanym o sympatie dla obalonej republiki oraz "niemoralnym" i oddawać
je "prawomyślnym rodzinom" w celu zapewnienia im "właściwego wychowania
moralnego". "

Vide nasza polska świeżynka - ustawa "antyklapsowa".
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 10:40:20 AM4/13/12
to
Dnia Fri, 13 Apr 2012 00:46:55 +0200, @ napisał(a):

> Widze natomiast rodzicow, ktorzy boja sie przywolac do porzadku dziecko (na
> ten przyklad - rozbrajajace wszelkie polki w sklepie znajdujace sie w jego
> zasiegu) chocby podniesionym glosem, bo co ludzie powiedza (albo moze: gdzie
> zadzwonia i kogo powiadomia)...

Ponieważ ta durna ustawa bierze pod uwagę jedynie statystyki...
"Jeśli mój sąsiad codziennie bije swoją żonę, ja zaś nie biję jej nigdy, to
w świetle statystyki obaj bijemy je co drugi dzień." G.B.Shaw

--

XL wiosenna

outside

unread,
Apr 13, 2012, 10:43:53 AM4/13/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Thu, 12 Apr 2012 20:01:29 -0700 (PDT), outside napisaďż˝(a):
>
> > Pilnuj dzieciaka przed klerem.................
> >
> > Hiszpania.Proces, kt�ry zapowiada lawin� spraw o kradzie� noworodk�w
> >
> > http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,11527269,Hiszpania_Proces__ktory_zapowiada_lawine_spraw_o_kradziez.html
>
> Radz� skupi� si� niekoniecznie na klerze, lecz na wymownie brzmi�cym
> zdaniu:
>
> "Wed�ug hiszpa�skich medi�w, prawdopodobnie uwa�a�a, �e ma prawo to uczyni�
> na podstawie dekretu rz�du frankistowskiego og�oszonego w 1940 r. Pozwala�
> on po zako�czeniu wojny domowej (1936-1939) odbiera� dzieci rodzinom
> podejrzanym o sympatie dla obalonej republiki oraz "niemoralnym" i oddawaďż˝
> je "prawomy�lnym rodzinom" w celu zapewnienia im "w�a�ciwego wychowania
> moralnego". "
>
> Vide nasza polska �wie�ynka - ustawa "antyklapsowa".
> --
>
> XL wiosenna

Nie, mamu Australię, Irlandię, Hiszpanie gdzie kler zabierał rodzicom
dzieci i następnie sprzedawał lub wykorzystywał do pracy. Ustawa
antyklapsowa mówi że dziecko jest ważne i jest podmiotem, to zapobiega
wynaturzeniom których non stop dopuszcza się kler . To kler masowo
kradł dzieci, a nie urzędnicy którzy myślą z troską o byt tych dzieci,
więc tam gdzie dziecko jest niczym , jego prawa są naruszane łatwiej
dziecko sprzedać i odebrać matce.

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 11:03:24 AM4/13/12
to
Dnia Fri, 13 Apr 2012 07:43:53 -0700 (PDT), outside napisał(a):

> Ustawa
> antyklapsowa mówi że dziecko jest ważne i jest podmiotem, to zapobiega
> wynaturzeniom

Pierdolisz.
--

XL wiosenna

Qrczak

unread,
Apr 13, 2012, 11:21:36 AM4/13/12
to
Dnia 2012-04-12 23:05, niebożę Habeck Colibretto wylazło do ludzi i marudzi:
> Dnia 12.04.2012, o godzinie 17.32.06, na pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):
>
>>> GORĄCO POLECAM!
>>>
>>> http://www.kolebkanatury.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=129
>>
>> "Pierwszy praktyczny podręcznik dla rodziców i opiekunów, opisujący
>> najlepszy sposób wychowania dziecka"
>>
>> A każą w niej bić dzieci czy też wręcz przeciwnie?
>
> To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich jak
> na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić, chyba
> że w wyjątkowym przypadku!

To lecę kupić. Może wypunktują wyjątkowe przypadki, żebym się już nie
musiała zastanawiać.

Qrczak

unread,
Apr 13, 2012, 11:22:38 AM4/13/12
to
Dnia 2012-04-13 17:03, niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Jakby to robił, może już miałby jakiś podmiot.

Stalker

unread,
Apr 13, 2012, 12:38:01 PM4/13/12
to
W dniu 2012-04-13 00:46, @ pisze:

> Widze natomiast rodzicow, ktorzy boja sie przywolac do porzadku dziecko
> (na ten przyklad - rozbrajajace wszelkie polki w sklepie znajdujace sie
> w jego zasiegu) chocby podniesionym glosem, bo co ludzie powiedza (albo
> moze: gdzie zadzwonia i kogo powiadomia)...
> Ot, "bezstresowe" wychowanie nas czeka.

Bez jaj. To co opisujesz, to typowe pomieszanie przyczyny i skutku.
Lanie dziecka w tyłek za "rozbrajanie półek w sklepie" to takie samo
działanie jak słynne: "zbij pan termometr, nie będziesz miał pan gorączki"

To rozbrajanie to jest efekt braku wychowania wcześniej, tego się nie
leczy laniem w tyłek w sklepie.

Stalker, nie leję dzieci po sklepach, a półek nie rozbrajają - dziwne,
co nie @?

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 2:24:34 PM4/13/12
to
Dnia Fri, 13 Apr 2012 17:22:38 +0200, Qrczak napisał(a):

> Dnia 2012-04-13 17:03, niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
>> Dnia Fri, 13 Apr 2012 07:43:53 -0700 (PDT), outside napisał(a):
>>
>>> Ustawa
>>> antyklapsowa mówi że dziecko jest ważne i jest podmiotem, to zapobiega
>>> wynaturzeniom
>>
>> Pierdolisz.
>
> Jakby to robił, może już miałby jakiś podmiot.
>

Racja.


--

XL wiosenna

@

unread,
Apr 13, 2012, 2:35:49 PM4/13/12
to

Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jm9kp2$4he$1...@usenet.news.interia.pl...
Nie, jak dla mnie nic w tym dziwnego.
A gdzie ja przepraszam napisalam o laniu w tylek za rozbrajanie polek ???
Pisalam o PRZYWOLANIU DZIECKA DO PORZADKU - GLOSEM, co chyba nie jest
rownoznaczne z laniem, prawda ?

@

Stalker

unread,
Apr 13, 2012, 3:03:16 PM4/13/12
to
W dniu 2012-04-13 20:35, @ pisze:
No to uciekłaś katu spod topora :-)

Stalker

Ikselka

unread,
Apr 13, 2012, 3:17:31 PM4/13/12
to
Pomiot.
--

XL wiosenna

czeremcha

unread,
Apr 14, 2012, 7:01:25 AM4/14/12
to
On 12 Kwi, 12:43, "Ryszard" <ryszard.warsz...@gazeta.pl> wrote:
> GOR¡CO POLECAM!

E tam, popierdóły... Gdyby czytanie i pisanie książek miało wpływ na
wychowanie, to najlepiej wychowanymi dziećmi byliby potomkowie
pedagogów, a tak nie jest.

Nie mówię też, że są to dzieci najgorsze, ale po prostu - takie, jak
inne, a czasem - gorsze ;-)

Ania

Ikselka

unread,
Apr 14, 2012, 7:51:59 AM4/14/12
to
Dnia Sat, 14 Apr 2012 04:01:25 -0700 (PDT), czeremcha napisał(a):

> E tam, popierdóły... Gdyby czytanie i pisanie książek miało wpływ na
> wychowanie, to najlepiej wychowanymi dziećmi byliby potomkowie
> pedagogów, a tak nie jest.

Podobnie z autorami ksiażek typu "Jak zrobić pieniądze...", "Jak osiągnąć
szczęście w..." itd.
Gdyby mieli te pieniądze i to szczęście, nie pisaliby tych wszystkich
"Jak...".
--

XL wiosenna

@

unread,
Apr 14, 2012, 6:07:44 PM4/14/12
to
>>> Stalker, nie leję dzieci po sklepach, a półek nie rozbrajają - dziwne,
>>> co nie @?
>>
>> Nie, jak dla mnie nic w tym dziwnego.
>> A gdzie ja przepraszam napisalam o laniu w tylek za rozbrajanie polek ???
>> Pisalam o PRZYWOLANIU DZIECKA DO PORZADKU - GLOSEM, co chyba nie jest
>> rownoznaczne z laniem, prawda ?
>
> No to uciekłaś katu spod topora :-)
>
> Stalker

Zostalo Ci wybaczone ;)

Pozdrawiam
@

PS. Mam dwulatka. Nie leję i nie zamierzam, duzo mowie i tlumacze, przez co
niektorzy patrza na mnie jak na idiote..
Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.

outside

unread,
Apr 14, 2012, 6:14:18 PM4/14/12
to


@ napisał(a):
> >>> Stalker, nie lej� dzieci po sklepach, a p�ek nie rozbrajaj� - dziwne,
> >>> co nie @?
> >>
> >> Nie, jak dla mnie nic w tym dziwnego.
> >> A gdzie ja przepraszam napisalam o laniu w tylek za rozbrajanie polek ???
> >> Pisalam o PRZYWOLANIU DZIECKA DO PORZADKU - GLOSEM, co chyba nie jest
> >> rownoznaczne z laniem, prawda ?
> >
> > No to uciek�a� katu spod topora :-)
> >
> > Stalker
>
> Zostalo Ci wybaczone ;)
>
> Pozdrawiam
> @
>
> PS. Mam dwulatka. Nie lejďż˝ i nie zamierzam, duzo mowie i tlumacze, przez co
> niektorzy patrza na mnie jak na idiote..
> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.

Ustawa chroni przed patologią i tylko ci co mają " brud za
paznokciami" protestują. Kaci dzieci chcą bezkarności.

Aicha

unread,
Apr 14, 2012, 6:29:36 PM4/14/12
to
W dniu 2012-04-15 00:07, @ pisze:

> PS. Mam dwulatka. Nie leję i nie zamierzam, duzo mowie i tlumacze, przez
> co niektorzy patrza na mnie jak na idiote..
> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.

Całą? Czy jakieś konkretne punkty/stwierdzenia?

--
Nie ma na tym świecie bestii podobnej złej kobiecie, chociaż bowiem
wśród czworonogów lew jest najsroższy, a wśród wężów drakon najdzikszy,
to żadnego z nich nie można porównać ze złą kobietą. (Piotr Komes)

outside

unread,
Apr 14, 2012, 7:05:41 PM4/14/12
to


Aicha napisał(a):
> W dniu 2012-04-15 00:07, @ pisze:
>
> > PS. Mam dwulatka. Nie lejďż˝ i nie zamierzam, duzo mowie i tlumacze, przez
> > co niektorzy patrza na mnie jak na idiote..
> > Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>
> Ca��? Czy jakie� konkretne punkty/stwierdzenia?
>
> --
> Nie ma na tym �wiecie bestii podobnej z�ej kobiecie, chocia� bowiem
> w�r�d czworonog�w lew jest najsro�szy, a w�r�d w��w drakon najdzikszy,
> to �adnego z nich nie mo�na por�wna� ze z�� kobiet�. (Piotr Komes)

Aicha, gdzie ty dziecko się podziewasz?
Ostatnio czytałem jak dziecko w chierarchii kościelnej nic nie znaczy,
jest na poziomie zwierzęcia___dzieci i ryby głosu nie mają__ cała ta
chierarchia odbierania dziecku podmiotowości owocuje cały czas
przestępczością do dzieci tradycjonalistów i jaka by ta ustawa nie
była, jej czynnik podnoszenia dziecka do rangi podmiotu jest
zapobiegający nadużyciom. Ustawa oburza patologię i ciężko wymagać od
patologii aby się oburzała na to jak traktowane są dzieci. Kiedyś ból
Możnowładcy był najważniejszy, ból szlachcica już mniej ważny, ból
kobiety już wogóle minimalnie ważny, a ból dziecka czy bydła wręcz
nieobecny w świadomości. Teraz mamy inną wrażliwość, ból krowy jest
równie ważny co ból urzędnika, ból wieloryba równie ważny co ból
dziecka , cierpienie matki tak samo ważne co cierpienie chomika.
Poszeżyliśmy naszą wrażliwość, gdy katolstwo żyje w zawężonym
świecie . I im ból krowy czy dziecka jak i kobiety nie psuje
śniadania. Jednocześnie obserwuje zjawisko narastające obojętności do
cierpienia kobiet, dzieci i zwierząt w polsce.

@

unread,
Apr 14, 2012, 10:17:02 PM4/14/12
to
>> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.

>Ustawa chroni przed patologią i tylko ci co mają " brud za
>paznokciami" protestują. Kaci dzieci chcą bezkarności.

Uwielbiam takie generalizowanie ;)
Ustawa z zalozenia MIALA chronic, ale... przed patologia - jak to juz
zostalo wczesniej powiedziane - nie ochroni zadna ustawa, bo tzw.
"patologia" ma wszelkie przepisy w d... i nie wychowuje dzieci, tylko je
"hoduje".
A pomiedzy klapem w tylek a biciem dziecka jest przepasc - tego ustawa juz
nie bierze pod uwage.

@

unread,
Apr 14, 2012, 10:50:05 PM4/14/12
to
>> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>
> Całą? Czy jakieś konkretne punkty/stwierdzenia?
>

Wylacznie zapis o calkowitym zakazie stosowania kar cielesnych i mozliwosc
odebrania dziecka rodzicom przez pracownika socjalnego, bez stosownego
orzeczenia sądowego.
Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego, ze te
zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych oszolomow, a tak
naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli ochrony
dziecka przed przemoca.

@

Habeck Colibretto

unread,
Apr 15, 2012, 5:39:26 AM4/15/12
to
Dnia 13.04.2012, o godzinie 17.21.36, na pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):

>>>> GORĄCO POLECAM!
>>>>
>>>> http://www.kolebkanatury.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=129
>>>
>>> "Pierwszy praktyczny podręcznik dla rodziców i opiekunów, opisujący
>>> najlepszy sposób wychowania dziecka"
>>>
>>> A każą w niej bić dzieci czy też wręcz przeciwnie?
>>
>> To jest doskonała książka. Szczególnie dla wyrodnych rodziców - takich jak
>> na tej grupie. Sio do księgarń i się uczyć, że dziecka nie wolno bić, chyba
>> że w wyjątkowym przypadku!
>
> To lecę kupić. Może wypunktują wyjątkowe przypadki, żebym się już nie
> musiała zastanawiać.

Tam jest na pewno WSZYSTKO. A może i tylko wyjątkowe przypadki? Normalnym
rodzicom wystarczy. :)

outside

unread,
Apr 15, 2012, 7:07:11 AM4/15/12
to


@ napisał(a):
> >> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>
> >Ustawa chroni przed patologiďż˝ i tylko ci co majďż˝ " brud za
> >paznokciami" protestuj�. Kaci dzieci chc� bezkarno�ci.
>
> Uwielbiam takie generalizowanie ;)
> Ustawa z zalozenia MIALA chronic, ale... przed patologia - jak to juz
> zostalo wczesniej powiedziane - nie ochroni zadna ustawa, bo tzw.
> "patologia" ma wszelkie przepisy w d... i nie wychowuje dzieci, tylko je
> "hoduje".
> A pomiedzy klapem w tylek a biciem dziecka jest przepasc - tego ustawa juz
> nie bierze pod uwage.

To może nagradzać patologię, skatuje dziecko____dasz mu koszyczek
cukierków.???? Ba tak to piszesz. Artykuł 278 kk pewnie też nie jest
potrzebny__kradzież____trzeba zdjąć, wymazać z kodeksu, zlodzieje będą
przeszczęśliwi, już nie będzie się bali wyrwać ci torebkę, jak do tej
pory się długo zastanawiał czy ma to sens. A może wróćmy do dziczy, bo
prawo jest takie że srać innym na głowy nie można, a tak fajnie by
było posrać innym na głowy. Co za kretyn zabroił srać ludziom na
głowy, prawo trzeba wywalić. Szczególnie prawo słabszych....prawda?

Iwon(K)a

unread,
Apr 15, 2012, 7:31:20 AM4/15/12
to
"@" <sa...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:jmdd1a$p1g$1...@inews.gazeta.pl...
>>> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>>
>> Całą? Czy jakieś konkretne punkty/stwierdzenia?
>>
>
> Wylacznie zapis o calkowitym zakazie stosowania kar cielesnych i mozliwosc
> odebrania dziecka rodzicom przez pracownika socjalnego, bez stosownego
> orzeczenia sądowego.

jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie martwic.

> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego, ze
> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych oszolomow,
> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
> ochrony dziecka przed przemoca.

a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?

i.

Iwon(K)a

unread,
Apr 15, 2012, 7:33:03 AM4/15/12
to
"Ikselka" <iks...@gazeta.pl> wrote in message
news:w0o1goa9dc90.eua9ztkv4nkj$.dlg@40tude.net...
zawsze wiedzialam, ze zmyslasz.

i.

Aicha

unread,
Apr 15, 2012, 12:33:29 PM4/15/12
to
W dniu 2012-04-15 01:05, outside pisze:

> Aicha, gdzie ty dziecko się podziewasz?

W realu, tatku ;) Nie chce mi się pisać ani tym bardziej czytać :)

Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
oczywiście.

--

Aicha

unread,
Apr 15, 2012, 12:38:36 PM4/15/12
to
W dniu 2012-04-15 18:33, Aicha pisze:

>> Aicha, gdzie ty dziecko się podziewasz?
>
> W realu, tatku ;) Nie chce mi się pisać ani tym bardziej czytać :)
>
> Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
> cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
> przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
> oczywiście.

... tudzież gwałceni, molestowani, mobbingowani czy zamykani w szafce
pracowniczej :>

outside

unread,
Apr 15, 2012, 1:28:00 PM4/15/12
to


Aicha napisał(a):
> W dniu 2012-04-15 18:33, Aicha pisze:
>
> >> Aicha, gdzie ty dziecko siďż˝ podziewasz?
> >
> > W realu, tatku ;) Nie chce mi siďż˝ pisaďż˝ ani tym bardziej czytaďż˝ :)
> >
> > Ciekawi mnie tylko czy ci, kt�rzy uwa�aj� zakaz naruszania nietykalno�ci
> > cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubi� by� bijani - przez partner�w,
> > przechodni�w, wsp�pracownik�w... tak wychowawczo i prewencyjnie,
> > oczywi�cie.
>
> ... tudzie� gwa�ceni, molestowani, mobbingowani czy zamykani w szafce
> pracowniczej :>
>
> --
> Nie ma na tym �wiecie bestii podobnej z�ej kobiecie, chocia� bowiem
> w�r�d czworonog�w lew jest najsro�szy, a w�r�d w��w drakon najdzikszy,
> to �adnego z nich nie mo�na por�wna� ze z�� kobiet�. (Piotr Komes)

Ich nie wolno__bo zrobią straszny wrzask, ale dzieci wolno_uważają ,bo
innych wolno, a szczególnie słabszym......bo nie odda.

@

unread,
Apr 15, 2012, 5:33:44 PM4/15/12
to
> Uwielbiam takie generalizowanie ;)
> Ustawa z zalozenia MIALA chronic, ale... przed patologia - jak to juz
> zostalo wczesniej powiedziane - nie ochroni zadna ustawa, bo tzw.
> "patologia" ma wszelkie przepisy w d... i nie wychowuje dzieci, tylko je
> "hoduje".
> A pomiedzy klapem w tylek a biciem dziecka jest przepasc - tego ustawa juz
> nie bierze pod uwage.

To może nagradzać patologię, skatuje dziecko____dasz mu koszyczek
cukierków.???? Ba tak to piszesz. Artykuł 278 kk pewnie też nie jest
potrzebny__kradzież____trzeba zdjąć, wymazać z kodeksu, zlodzieje będą
przeszczęśliwi, już nie będzie się bali wyrwać ci torebkę, jak do tej
pory się długo zastanawiał czy ma to sens. A może wróćmy do dziczy, bo
prawo jest takie że srać innym na głowy nie można, a tak fajnie by
było posrać innym na głowy. Co za kretyn zabroił srać ludziom na
głowy, prawo trzeba wywalić. Szczególnie prawo słabszych....prawda?

---------------------------------------------------------------------------------

Nie sadzisz, ze troche nadmiernie reagujesz na moja wypowiedz ?
Czy znalazles gdzies w moim poscie aprobate dla bicia dzieci ?
Wyraznie napisalam, ze zapisy tej ustawy sa idiotyczne, poniewaz sa
"martwe" - na zachowania patologiczne nie maja wplywu, chocby z tej racji,
ze za kary cielesne stosowane wobec dzieci nie przewidziano ZADNYCH sankcji.
Wiec nie mozna bic (tu ustawodawca polechtal zwolennikow wychowania
bezstresowego- i tylko szkoda, ze im to wystarczylo), ale gowno moga za to
bicie zrobic.
Co ciekawe - w ustawie zabraklo zapisow o zakazie stosowania przemocy
psychicznej i ponizania dziecka, co niejednokrotnie znacznie dotkliwiej
wplywa na psychike malucha niz jednorazowy klaps w sytuacji zagrozenia jego
zycia/zdrowia, prawda ?

Znalazles w mojej wypowiedzi pochwale dla jakiejkolwiek formy patologii, ze
tak strzelasz przykladami zupelnie nieadekwatnymi do tematu ?
Nie. Pozwol wiec, ze ich nie skomentuje, bo za bardzo swiadcza o tym, ze
zbyt latwo popadasz w skrajne poglady. Wyrazajac je w dodatku w sposob nie
majacy nic wspolnego z rzeczowa dyskusja.

Pozdrawiam, zyczac mniej negatywnych emocji w odczytywaniu intencji
rozmowcow :)
@

Aicha

unread,
Apr 15, 2012, 6:25:39 PM4/15/12
to
W dniu 2012-04-15 23:33, @ pisze:

> Nie sadzisz, ze troche nadmiernie reagujesz na moja wypowiedz ?
> Czy znalazles gdzies w moim poscie aprobate dla bicia dzieci ?
> Wyraznie napisalam, ze zapisy tej ustawy sa idiotyczne, poniewaz sa
> "martwe" - na zachowania patologiczne nie maja wplywu, chocby z tej
> racji, ze za kary cielesne stosowane wobec dzieci nie przewidziano
> ZADNYCH sankcji. Wiec nie mozna bic (tu ustawodawca polechtal
> zwolennikow wychowania bezstresowego- i tylko szkoda, ze im to
> wystarczylo), ale gowno moga za to bicie zrobic.
> Co ciekawe - w ustawie zabraklo zapisow o zakazie stosowania przemocy
> psychicznej i ponizania dziecka, co niejednokrotnie znacznie dotkliwiej
> wplywa na psychike malucha niz jednorazowy klaps w sytuacji zagrozenia
> jego zycia/zdrowia, prawda ?

Czyli ustawy nie czytałaś. Tak myślałam.

--

@

unread,
Apr 15, 2012, 6:40:16 PM4/15/12
to

Użytkownik "Aicha" <blueberry3...@to.ja> napisał w wiadomości
news:jmfht3$n04$1...@usenet.news.interia.pl...
>W dniu 2012-04-15 23:33, @ pisze:
>
>> Nie sadzisz, ze troche nadmiernie reagujesz na moja wypowiedz ?
>> Czy znalazles gdzies w moim poscie aprobate dla bicia dzieci ?
>> Wyraznie napisalam, ze zapisy tej ustawy sa idiotyczne, poniewaz sa
>> "martwe" - na zachowania patologiczne nie maja wplywu, chocby z tej
>> racji, ze za kary cielesne stosowane wobec dzieci nie przewidziano
>> ZADNYCH sankcji. Wiec nie mozna bic (tu ustawodawca polechtal
>> zwolennikow wychowania bezstresowego- i tylko szkoda, ze im to
>> wystarczylo), ale gowno moga za to bicie zrobic.
>> Co ciekawe - w ustawie zabraklo zapisow o zakazie stosowania przemocy
>> psychicznej i ponizania dziecka, co niejednokrotnie znacznie dotkliwiej
>> wplywa na psychike malucha niz jednorazowy klaps w sytuacji zagrozenia
>> jego zycia/zdrowia, prawda ?
>
> Czyli ustawy nie czytałaś. Tak myślałam.

A na jakiej podstawie tak sadzisz ? :)
Jakies konkretne argumenty moglabys powolac ?

Bo widzisz.. nie dosc, ze czytalam (wnikliwie), to jeszcze czynnie
uczestniczylam w jej powstaniu ;)
Zeby nie bylo watpliwosci - w zakresie ochrony praw dzieci.

outside

unread,
Apr 15, 2012, 6:48:15 PM4/15/12
to


@ napisał(a):
> > Uwielbiam takie generalizowanie ;)
> > Ustawa z zalozenia MIALA chronic, ale... przed patologia - jak to juz
> > zostalo wczesniej powiedziane - nie ochroni zadna ustawa, bo tzw.
> > "patologia" ma wszelkie przepisy w d... i nie wychowuje dzieci, tylko je
> > "hoduje".
> > A pomiedzy klapem w tylek a biciem dziecka jest przepasc - tego ustawa juz
> > nie bierze pod uwage.
>
> To mo�e nagradza� patologi�, skatuje dziecko____dasz mu koszyczek
> cukierk�w.???? Ba tak to piszesz. Artyku� 278 kk pewnie te� nie jest
> potrzebny__kradzie�____trzeba zdj��, wymaza� z kodeksu, zlodzieje b�d�
> przeszcz�liwi, ju� nie b�dzie si� bali wyrwa� ci torebk�, jak do tej
> pory si� d�ugo zastanawia� czy ma to sens. A mo�e wr��my do dziczy, bo
> prawo jest takie �e sra� innym na g�owy nie mo�na, a tak fajnie by
> by�o posra� innym na g�owy. Co za kretyn zabroi� sra� ludziom na
> g�owy, prawo trzeba wywali�. Szczeg�lnie prawo s�abszych....prawda?
>
> ---------------------------------------------------------------------------------
>
> Nie sadzisz, ze troche nadmiernie reagujesz na moja wypowiedz ?
> Czy znalazles gdzies w moim poscie aprobate dla bicia dzieci ?
> Wyraznie napisalam, ze zapisy tej ustawy sa idiotyczne, poniewaz sa
> "martwe" - na zachowania patologiczne nie maja wplywu, chocby z tej racji,
> ze za kary cielesne stosowane wobec dzieci nie przewidziano ZADNYCH sankcji.
> Wiec nie mozna bic (tu ustawodawca polechtal zwolennikow wychowania
> bezstresowego- i tylko szkoda, ze im to wystarczylo), ale gowno moga za to
> bicie zrobic.
> Co ciekawe - w ustawie zabraklo zapisow o zakazie stosowania przemocy
> psychicznej i ponizania dziecka, co niejednokrotnie znacznie dotkliwiej
> wplywa na psychike malucha niz jednorazowy klaps w sytuacji zagrozenia jego
> zycia/zdrowia, prawda ?
>
> Znalazles w mojej wypowiedzi pochwale dla jakiejkolwiek formy patologii, ze
> tak strzelasz przykladami zupelnie nieadekwatnymi do tematu ?
> Nie. Pozwol wiec, ze ich nie skomentuje, bo za bardzo swiadcza o tym, ze
> zbyt latwo popadasz w skrajne poglady. Wyrazajac je w dodatku w sposob nie
> majacy nic wspolnego z rzeczowa dyskusja.
>
> Pozdrawiam, zyczac mniej negatywnych emocji w odczytywaniu intencji
> rozmowcow :)
> @

Ależ ja mogę powiedzieć że artykuł 278 kk jest głupi i bezsensowny i
należy go wycofać_______majętny jesteś? Bo patologią nie jestem, ale
jak artykułu za kradzież_ karania nie będzie, to sobie spokojnie
podśpiewując ciebie okradne. Ten artukuł dla dzieci, jest bardzo ważny
bo jest cywilizacyjny, cywilizuje region relacji z dziećmi, gdyż były
te realacje dzikie i wynaturzone. To działa na takiej samej zasadzie
jak artykuł za kradziesz czy 286 kk_ wyłudzenie. Wiele osób po prostu
boi się kary i szuka niepatologicznych możliwości zarobku, czy innego
podejścia do dzieci niż przemoc.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 5:48:39 AM4/16/12
to
Dnia 15.04.2012, o godzinie 13.31.20, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

> "@" <sa...@poczta.onet.pl> wrote in message
> news:jmdd1a$p1g$1...@inews.gazeta.pl...
>>>> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>>>
>>> Całą? Czy jakieś konkretne punkty/stwierdzenia?
>>>
>>
>> Wylacznie zapis o calkowitym zakazie stosowania kar cielesnych i mozliwosc
>> odebrania dziecka rodzicom przez pracownika socjalnego, bez stosownego
>> orzeczenia sądowego.
>
> jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie martwic.

To taka PiSozofia?

>> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego, ze
>> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych oszolomow,
>> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
>> ochrony dziecka przed przemoca.
>
> a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?

Ale zdajesz sobie sprawę, że jak ktoś będzie chciał walnąć, to i tak
walnie? I żadne przepisy mu nie przeszkodzą.

Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby ktokolwiek
miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków dla mojego
"dobra".

Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 5:52:01 AM4/16/12
to
Dnia 15.04.2012, o godzinie 18.33.29, na pl.soc.dzieci, Aicha napisał(a):

>> Aicha, gdzie ty dziecko się podziewasz?
>
> W realu, tatku ;) Nie chce mi się pisać ani tym bardziej czytać :)
>
> Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
> cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
> przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
> oczywiście.

Ciekawe, czy Ty wolałabyś dostać od ojca klapa w dupę, czy wolałabyś, żeby
przed tym "maltretowaniem" uratowała Cię jakaś obca osoba i zamknęła w
ośrodku do dzieci a rodziców do aresztu? Tak szczerze. Nie mówię o
maltretowaniu dzieci bo tutaj chyba nie ma takie odważnego i głupiego,
który by bronił takich, którzy torturują dzieci. Bo wszyscy jakoś tak dbają
o te dzieci, ale jakoś ich osobiście nie pyta, czy wolą zostać w domu,
gdzie dostaną czasem klapsa, czy wolą iść do rodziny zastępczej.

Qrczak

unread,
Apr 16, 2012, 6:37:16 AM4/16/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę Habeck Colibretto wylazło do ludzi i marudzi:
>
> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
> ktokolwiek miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków
> dla mojego "dobra".

Tylko od ojca?

qr.a

Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 11:05:30 AM4/16/12
to
Kogoś musiałem wymyśleć z rodziców. Przepraszam ojców - podobno to oni lejo
a matki bronio. Taki stereotyp. Niech będzie, że wolałbym dostać od ojca i
matki niż żeby mnie urzędas ratował.

Iwon(K)a

unread,
Apr 16, 2012, 12:04:15 PM4/16/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:1ddqxswp...@habeck.pl...
> Dnia 15.04.2012, o godzinie 13.31.20, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>> "@" <sa...@poczta.onet.pl> wrote in message
>> news:jmdd1a$p1g$1...@inews.gazeta.pl...
>>>>> Ale ustawe i tak uwazam za debilizm.
>>>>
>>>> Całą? Czy jakieś konkretne punkty/stwierdzenia?
>>>>
>>>
>>> Wylacznie zapis o calkowitym zakazie stosowania kar cielesnych i
>>> mozliwosc
>>> odebrania dziecka rodzicom przez pracownika socjalnego, bez stosownego
>>> orzeczenia sądowego.
>>
>> jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie
>> martwic.
>
> To taka PiSozofia?

ja nie w temacie...
>
>>> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego, ze
>>> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych
>>> oszolomow,
>>> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
>>> ochrony dziecka przed przemoca.
>>
>> a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?
>
> Ale zdajesz sobie sprawę, że jak ktoś będzie chciał walnąć, to i tak
> walnie? I żadne przepisy mu nie przeszkodzą.

to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji? albo uzywania legalnego
narkotykow??


> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
> ktokolwiek
> miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków dla mojego
> "dobra".

nie wiadmo co bys wolal, gdybys dostal od ojca w dupe. I skoro jestes z tych
niebijacaych
to raczej nie powinienes sie pienic w temaci "dobry klaps nei jest zly".

i.

i.

Qrczak

unread,
Apr 16, 2012, 12:18:08 PM4/16/12
to
Dnia 2012-04-16 17:05, niebożę Habeck Colibretto wylazło do ludzi i marudzi:
> Dnia 16.04.2012, o godzinie 12.37.16, na pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):
>> Dnia dzisiejszego niebożę Habeck Colibretto wylazło do ludzi i marudzi:
>>>
>>> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
>>> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
>>> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
>>> ktokolwiek miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków
>>> dla mojego "dobra".
>>
>> Tylko od ojca?
>
> Kogoś musiałem wymyśleć z rodziców. Przepraszam ojców - podobno to oni lejo
> a matki bronio. Taki stereotyp. Niech będzie, że wolałbym dostać od ojca i
> matki niż żeby mnie urzędas ratował.

A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
nawet. A teraz wypnij dupsko.

qr.a
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

Iwon(K)a

unread,
Apr 16, 2012, 12:24:58 PM4/16/12
to
"Qrczak" <qr...@gazeta.pl> wrote in message
news:jmhgo0$ojt$1...@inews.gazeta.pl...
a Ty jestes jego matka???


chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol

i.
>


Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 3:18:53 PM4/16/12
to
Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.18.08, na pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):

>>>> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
>>>> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
>>>> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
>>>> ktokolwiek miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków
>>>> dla mojego "dobra".
>>>
>>> Tylko od ojca?
>>
>> Kogoś musiałem wymyśleć z rodziców. Przepraszam ojców - podobno to oni lejo
>> a matki bronio. Taki stereotyp. Niech będzie, że wolałbym dostać od ojca i
>> matki niż żeby mnie urzędas ratował.
>
> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
> nawet. A teraz wypnij dupsko.

Przy kawie kochana... tylko przy kawie... :)

Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 3:19:27 PM4/16/12
to
Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.24.58, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze nawet.
>> A teraz wypnij dupsko.
>
> a Ty jestes jego matka???
>
> chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol

A to do dupska tylko matka się dobiera?! A to dopiero zboczenie!

Habeck Colibretto

unread,
Apr 16, 2012, 3:25:28 PM4/16/12
to
Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.04.15, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>>> jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie
>>> martwic.
>> To taka PiSozofia?
> ja nie w temacie...

A to przepraszam. Już wyjaśniam. Wyśmiewana ogólnie przez postępowe
środowiska młodych i pięknych PiSozofia brzmi "jak nie masz nic na
sumieniu, to nie masz czym się przejmować". W domyśle "na każdego coś się
znajdzie, każdy coś ma na sumieniu".

>>>> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego, ze
>>>> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych
>>>> oszolomow,
>>>> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
>>>> ochrony dziecka przed przemoca.
>>> a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?
>> Ale zdajesz sobie sprawę, że jak ktoś będzie chciał walnąć, to i tak
>> walnie? I żadne przepisy mu nie przeszkodzą.
> to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?

Nie. Uważam, że jak jest jest okej.

> albo uzywania legalnego
> narkotykow??

Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
społeczne "klapsy".

>> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z tych
>> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i osobiście
>> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
>> ktokolwiek
>> miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków dla mojego
>> "dobra".
> nie wiadmo co bys wolal, gdybys dostal od ojca w dupe. I skoro jestes z tych
> niebijacaych
> to raczej nie powinienes sie pienic w temaci "dobry klaps nei jest zly".

Od razu Ci powiem, że jednak wolałbym dostać mimo, że nie dostawałem.
Chodzi - i każdy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
ekstremalne niż klapsy. A prawo jakby nie rozróżnia czy to sporadyczny
klaps, czy walenie główką dziecka o podłogę. Dziecko idzie won od rodziców
co w przypadku klapsa będzie większą traumą dla całej rodziny niż sam
klaps.

Aicha

unread,
Apr 16, 2012, 6:27:25 PM4/16/12
to
W dniu 2012-04-16 11:52, Habeck Colibretto pisze:

>> Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
>> cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
>> przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
>> oczywiście.
>
> Ciekawe, czy Ty wolałabyś dostać od ojca klapa w dupę, czy wolałabyś, żeby
> przed tym "maltretowaniem" uratowała Cię jakaś obca osoba i zamknęła w
> ośrodku do dzieci a rodziców do aresztu? Tak szczerze. Nie mówię o
> maltretowaniu dzieci bo tutaj chyba nie ma takie odważnego i głupiego,
> który by bronił takich, którzy torturują dzieci. Bo wszyscy jakoś tak dbają
> o te dzieci, ale jakoś ich osobiście nie pyta, czy wolą zostać w domu,
> gdzie dostaną czasem klapsa, czy wolą iść do rodziny zastępczej.

Tak szczerze to nigdy nie dostałam od ojca klapsa w dupę. I pewnie
dlatego mam spaczone spojrzenie na świat :)

outside

unread,
Apr 16, 2012, 6:30:56 PM4/16/12
to


Habeck Colibretto napisał(a):
> Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.04.15, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisaďż˝(a):
>
> >>> jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie
> >>> martwic.
> >> To taka PiSozofia?
> > ja nie w temacie...
>
> A to przepraszam. Ju� wyja�niam. Wy�miewana og�lnie przez post�powe
> �rodowiska m�odych i pi�knych PiSozofia brzmi "jak nie masz nic na
> sumieniu, to nie masz czym si� przejmowa�". W domy�le "na ka�dego co� si�
> znajdzie, ka�dy co� ma na sumieniu".
>
> >>>> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obt�ukiwania dzieci, ale dlatego, ze
> >>>> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych
> >>>> oszolomow,
> >>>> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
> >>>> ochrony dziecka przed przemoca.
> >>> a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?
> >> Ale zdajesz sobie spraw�, �e jak kto� b�dzie chcia� waln��, to i tak
> >> walnie? I �adne przepisy mu nie przeszkodz�.
> > to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?
>
> Nie. Uwa�am, �e jak jest jest okej.
>
> > albo uzywania legalnego
> > narkotykow??
>
> Ale mo�na legalnie pi� w�dk� i nikotynowa� si�. To - per analogiam -
> spo�eczne "klapsy".
>
> >> Tutaj jakaďż˝ Aicha siďż˝ wypowiada czy tacy co bijďż˝ lubiďż˝ byďż˝ bici. Ja z tych
> >> niebij�cych, ale zamyka� za klapsa to bym nikogo nie zamkn�� - i osobi�cie
> >> wola�bym dosta� od ojca w dup� za jakie� przewinienie, ni� gdyby
> >> ktokolwiek
> >> mia�by mnie od rodzic�w zabra� i zamkn�� w jakim� o�rodk�w dla mojego
> >> "dobra".
> > nie wiadmo co bys wolal, gdybys dostal od ojca w dupe. I skoro jestes z tych
> > niebijacaych
> > to raczej nie powinienes sie pienic w temaci "dobry klaps nei jest zly".
>
> Od razu Ci powiem, �e jednak wola�bym dosta� mimo, �e nie dostawa�em.
> Chodzi - i ka�dy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
> ekstremalne ni� klapsy. A prawo jakby nie rozr�nia czy to sporadyczny
> klaps, czy walenie g��wk� dziecka o pod�og�. Dziecko idzie won od rodzic�w
> co w przypadku klapsa b�dzie wi�ksz� traum� dla ca�ej rodziny ni� sam
> klaps.
>
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> - Schutzbach

Nie cwaniaczku, stwierdzenie że postulują przeciwko prawu ci, którzy
katują dzieci jest prawdziwe, tak samo jak stwierdzenie że ktoś jest
wariat. Wariat może się tłumaczyć że jest przez system prześladowany,
a wcale nie jest, bo fakty pokazują z jego zachowania że jest wariatem
i trzeba go leczyć, twoje dywagacje powypuszczałyby wszystkich
oszołomów z zakładów psychiatrycznych. Tak więc tu jest tak samo, to
prawo nikogo nie prześladuje oprócz patologii, która tak się dobrze
czuła napierdalając dzieci i teraz protestując. Masz Hiszpanie,
Australie, Irlandie, cały czas doniesienia o odbieraniu przez kler
dzieci, bo takie rzeczy stają się możliwe, gdy dziecka nie zabezpiecza
żadne jego prawo. Masz opisy przez jakie piekło przechodziły dzieci
będąc w sierocińcach kleru, bo tu znowu dziecko było nikim. Mamy
mnóstwo patologii w domach i dlatego ta patologia się do tego posuwa
bo dziecko jest niczym żedne prawo go nie chroni. W momencie
wprowadzania praw dla dzieci zaczeły wycofywać się patologie
dokonywane wcześniej, bo został ucywilizowany ten region i żaden
urzednik nie zabiera dzieci z domów przez klapsa, jest to ostateczność.

Paulinka

unread,
Apr 16, 2012, 6:39:41 PM4/16/12
to
Aicha pisze:
> W dniu 2012-04-16 11:52, Habeck Colibretto pisze:
>
>>> Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
>>> cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
>>> przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
>>> oczywiście.
>>
>> Ciekawe, czy Ty wolałabyś dostać od ojca klapa w dupę, czy wolałabyś,
>> żeby
>> przed tym "maltretowaniem" uratowała Cię jakaś obca osoba i zamknęła w
>> ośrodku do dzieci a rodziców do aresztu? Tak szczerze. Nie mówię o
>> maltretowaniu dzieci bo tutaj chyba nie ma takie odważnego i głupiego,
>> który by bronił takich, którzy torturują dzieci. Bo wszyscy jakoś tak
>> dbają
>> o te dzieci, ale jakoś ich osobiście nie pyta, czy wolą zostać w domu,
>> gdzie dostaną czasem klapsa, czy wolą iść do rodziny zastępczej.
>
> Tak szczerze to nigdy nie dostałam od ojca klapsa w dupę. I pewnie
> dlatego mam spaczone spojrzenie na świat :)

Ja raz dostałam. I to jak byłam sporą panienką. Czuliśmy się chyba oboje
głupio.
Zdzieliłam nawet pierworodnego, jak mnie wyprowadził z równowagi, też
głupio się czułam.
Ja mam w głowie zawsze opowieść mamy, jak babcia (bardzo młoda wdowa)
radziła sobie z nadmiarem obowiązków zawodowych i wychowawczych. Mama
dostawała manto za wszystko. Babcia przedwojenny, twardy rocznik taką
miała metodę wychowawczą. Obie się po dziś dzień nie rozumieją i mają do
siebie sporo żalu.
Nikt mi nie powie, ze to jest metoda wychowawcza. Bo nie jest. Mi
wystarczyło spojrzenie mamy - totalnie krytyczne, żebym brała d.pę w
troki i się zachowywała normalnie.
Nie rozumiem bicia i nigdy go nie zrozumiem i argumentowanie zwolenników
kar cielesnych, ze ich brak to wychowanie bezstresowe uważam za ich
słabość i zaburzenie.

--

Paulinka

@

unread,
Apr 16, 2012, 7:40:50 PM4/16/12
to
--------------------------------------------------------------------------

>"Nie cwaniaczku, stwierdzenie że postulują przeciwko prawu ci, którzy
>katują dzieci jest prawdziwe..."
Ja na ten przyklad postuluje przeciw takiemu prawu - a udowodnij mi
"cwaniaczku", ze choc jednym palcem zrobilam swojemu dziecku krzywde. Nigdy
dziecka nie uderzylam i nigdy nie zamierzam tego zrobic.
Prawo nie zawsze jest sluszne, ot co.

>"...to prawo nikogo nie prześladuje oprócz patologii, która tak się dobrze
>czuła napierdalając dzieci i teraz protestując."
POWAZNIE ? Uwazasz, ze to wlasnie prawo jest skuteczne wobec "patologii"?
Chyba sie dziecko, za duzo marketingu naogladales, a zycia wokol siebie nie
widzisz... Po pierwsze - ta Twoja "patologia" ma gleboko w dupie prawo i
jego zakazy. Swiadomosc prawna do tych kregow nie dociera. Ustawa o zakazie
znecania sie nad zwierzetami weszla juz dobra chwile temu. I co - pomoglo ?
A po drugie - powiedz mi, czego sie maja obawiac zwyrodnialcy ładujący swoje
dzieci ? Jakie sankcje za uderzenie dziecka przewiduje to, tak bronione
przez Ciebie prawo ? W jaki sposob tak naprawde chroni dzieci przed przemoca
? Bo chyba nie wierzysz wylacznie w moc magicznego zaklecia pt. "dzieci bic
nie wolno" zawartego w ustawie?

>"Masz opisy przez jakie piekło przechodziły dzieci będąc w sierocińcach
>kleru, bo tu znowu dziecko było nikim."
A sadzisz, ze w domach dziecka, pogotowiach opiekunczych i tego typu
"interwencyjnych" placowkach jest inaczej ? Kim niby tam jest dziecko ?
Kolejnym "przypadkiem". Chyba nie jestes na tyle naiwny, aby sadzic, ze
kazdy dzieciak, odebrany rodzinie, znajduje w takich placowkach "cieplo
domowego ogniska", co ?

>"W momencie wprowadzania praw dla dzieci zaczeły wycofywać się patologie
>dokonywane wcześniej, bo został ucywilizowany ten >region..."
Kurwa, pokaz mi choc jeden przyklad, ze ta kretynska ustawa cokolwiek
zmienila w traktowaniu dzieci przez "patologie"... Tak jak sie nie wahaja
przypier...c psu łopatą, bo za glosno szczeka, tak samo sie nie zawahaja
stłuc dziecka czymkolwiek co znajda pod reka. Bo takie maja widzimisie, bo
wstali lewa noga albo znow wodki brak.

Kto ma bic dzieci - bic je dalej bedzie, a ustawa majaca niby przeciwdzialac
przemocy NIC nie zmieni, dopoki bedzie w dotychczasowej formie.
A tym, ktorzy dzieci szanuja, kochaja i traktuja jak rownego sobie
czlowieka- zadna ustawa potrzebna nie jest.

Pozdrawiam
@






outside

unread,
Apr 16, 2012, 7:55:45 PM4/16/12
to


@ napisał(a):
> >> Od razu Ci powiem, �e jednak wola�bym dosta� mimo, �e nie
> >> dostawa�em.
> > Chodzi - i ka�dy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
> > ekstremalne ni� klapsy. A prawo jakby nie rozr�nia czy to sporadyczny
> > klaps, czy walenie g��wk� dziecka o pod�og�. Dziecko idzie won
> > od rodzic�w
> > co w przypadku klapsa b�dzie wi�ksz� traum� dla ca�ej rodziny
> > niďż˝ sam
> > klaps.
> >
> >
> > --
> > Pozdrawiam,
> > *Habeck*
> > /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> > - Schutzbach
>
> Nie cwaniaczku, stwierdzenie �e postuluj� przeciwko prawu ci, kt�rzy
> katuj� dzieci jest prawdziwe, tak samo jak stwierdzenie �e kto� jest
> wariat. Wariat mo�e si� t�umaczy� �e jest przez system prze�ladowany,
> a wcale nie jest, bo fakty pokazuj� z jego zachowania �e jest wariatem
> i trzeba go leczy�, twoje dywagacje powypuszcza�yby wszystkich
> oszo�om�w z zak�ad�w psychiatrycznych. Tak wi�c tu jest tak samo, to
> prawo nikogo nie prze�laduje opr�cz patologii, kt�ra tak si� dobrze
> czu�a napierdalaj�c dzieci i teraz protestuj�c. Masz Hiszpanie,
> Australie, Irlandie, ca�y czas doniesienia o odbieraniu przez kler
> dzieci, bo takie rzeczy staj� si� mo�liwe, gdy dziecka nie zabezpiecza
> �adne jego prawo. Masz opisy przez jakie piek�o przechodzi�y dzieci
> b�d�c w sieroci�cach kleru, bo tu znowu dziecko by�o nikim. Mamy
> mn�stwo patologii w domach i dlatego ta patologia si� do tego posuwa
> bo dziecko jest niczym �edne prawo go nie chroni. W momencie
> wprowadzania praw dla dzieci zacze�y wycofywa� si� patologie
> dokonywane wcze�niej, bo zosta� ucywilizowany ten region i �aden
> urzednik nie zabiera dzieci z dom�w przez klapsa, jest to ostateczno��.
>
> --------------------------------------------------------------------------
>
> >"Nie cwaniaczku, stwierdzenie �e postuluj� przeciwko prawu ci, kt�rzy
> >katujďż˝ dzieci jest prawdziwe..."
> Ja na ten przyklad postuluje przeciw takiemu prawu - a udowodnij mi
> "cwaniaczku", ze choc jednym palcem zrobilam swojemu dziecku krzywde. Nigdy
> dziecka nie uderzylam i nigdy nie zamierzam tego zrobic.
> Prawo nie zawsze jest sluszne, ot co.
>
> >"...to prawo nikogo nie prze�laduje opr�cz patologii, kt�ra tak si� dobrze
> >czu�a napierdalaj�c dzieci i teraz protestuj�c."
> POWAZNIE ? Uwazasz, ze to wlasnie prawo jest skuteczne wobec "patologii"?
> Chyba sie dziecko, za duzo marketingu naogladales, a zycia wokol siebie nie
> widzisz... Po pierwsze - ta Twoja "patologia" ma gleboko w dupie prawo i
> jego zakazy. Swiadomosc prawna do tych kregow nie dociera. Ustawa o zakazie
> znecania sie nad zwierzetami weszla juz dobra chwile temu. I co - pomoglo ?
> A po drugie - powiedz mi, czego sie maja obawiac zwyrodnialcy �aduj�cy swoje
> dzieci ? Jakie sankcje za uderzenie dziecka przewiduje to, tak bronione
> przez Ciebie prawo ? W jaki sposob tak naprawde chroni dzieci przed przemoca
> ? Bo chyba nie wierzysz wylacznie w moc magicznego zaklecia pt. "dzieci bic
> nie wolno" zawartego w ustawie?
>
> >"Masz opisy przez jakie piek�o przechodzi�y dzieci b�d�c w sieroci�cach
> >kleru, bo tu znowu dziecko by�o nikim."
> A sadzisz, ze w domach dziecka, pogotowiach opiekunczych i tego typu
> "interwencyjnych" placowkach jest inaczej ? Kim niby tam jest dziecko ?
> Kolejnym "przypadkiem". Chyba nie jestes na tyle naiwny, aby sadzic, ze
> kazdy dzieciak, odebrany rodzinie, znajduje w takich placowkach "cieplo
> domowego ogniska", co ?
>
> >"W momencie wprowadzania praw dla dzieci zacze�y wycofywa� si� patologie
> >dokonywane wcze�niej, bo zosta� ucywilizowany ten >region..."
> Kurwa, pokaz mi choc jeden przyklad, ze ta kretynska ustawa cokolwiek
> zmienila w traktowaniu dzieci przez "patologie"... Tak jak sie nie wahaja
> przypier...c psu �opat�, bo za glosno szczeka, tak samo sie nie zawahaja
> st�uc dziecka czymkolwiek co znajda pod reka. Bo takie maja widzimisie, bo
> wstali lewa noga albo znow wodki brak.
>
> Kto ma bic dzieci - bic je dalej bedzie, a ustawa majaca niby przeciwdzialac
> przemocy NIC nie zmieni, dopoki bedzie w dotychczasowej formie.
> A tym, ktorzy dzieci szanuja, kochaja i traktuja jak rownego sobie
> czlowieka- zadna ustawa potrzebna nie jest.
>
> Pozdrawiam
> @

Nikt nie zabiera dzieci za klapsa, to skąd ten szum jak nie patrzenie
własnego dupska? Zabranie dziecka to ostateczność. Porównaj zachowania
kleru do dzieci z obecną sytułacją gdzie mają prawa i nie wolno
naruszać dziecka nietykalności. Dlaczego kler dopuścił się takich
zbrodni_bo dziecko jest nikim, nie ma praw. Dlaczego nas to szokuje,
bo żyjemy już w świecie gdzie dziecko jest istotą czującą i ma
zapewnione prawa. Bardzo dużo się zmieniło, tam gdzie nie ma praw
chroniących dzieci_pracują w kopalniach, wysyłane na wojny, gwałcone,
sprzedawane, wykorzystywane. I wy walczycie o taki świat, bo w takim
świecie jest powszechne przyzwolenie na katowanie dzieci.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 1:48:23 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 00.39.41, na pl.soc.dzieci, Paulinka
napisał(a):
Ale widzisz. Wg tych "nie ma zmiłuj", "zero tolerancji" Ty powinnaś stracić
rodziców i Twojego dziecko też. Zdarzyć się każdemu może - tylko czy o to
chodzi tym "nie wolno bić dzieci"?

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 1:55:20 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 00.27.25, na pl.soc.dzieci, Aicha napisał(a):

>>> Ciekawi mnie tylko czy ci, którzy uważają zakaz naruszania nietykalności
>>> cielesnej dzieci za idiotyzm, sami lubią być bijani - przez partnerów,
>>> przechodniów, współpracowników... tak wychowawczo i prewencyjnie,
>>> oczywiście.
>>
>> Ciekawe, czy Ty wolałabyś dostać od ojca klapa w dupę, czy wolałabyś, żeby
>> przed tym "maltretowaniem" uratowała Cię jakaś obca osoba i zamknęła w
>> ośrodku do dzieci a rodziców do aresztu? Tak szczerze. Nie mówię o
>> maltretowaniu dzieci bo tutaj chyba nie ma takie odważnego i głupiego,
>> który by bronił takich, którzy torturują dzieci. Bo wszyscy jakoś tak dbają
>> o te dzieci, ale jakoś ich osobiście nie pyta, czy wolą zostać w domu,
>> gdzie dostaną czasem klapsa, czy wolą iść do rodziny zastępczej.
>
> Tak szczerze to nigdy nie dostałam od ojca klapsa w dupę.

Ja aż raz. Dwa czy trzy klapsy. Zniszczyłem coś, na co rodzice pracowali
długie miesiące. Głupi szczeniacki wybryk. Czasy, kiedy nic w sklepach nie
było i trzeba było każdą rzecz wystać. Nie dziwię się, że ojcu raz nerwy
puściły.

> I pewnie
> dlatego mam spaczone spojrzenie na świat :)

Możliwe. Gdyby mnie wtedy odebrano rodzicom, to walczyłbym w przyszłości z
takim systemem do upadłego. Teraz mam przynajmniej wyobrażenie, że można
skrzywdzić dziecko odbierając je rodzicom, którzy je kochają, dobrze
wychowują, ale gdzieś po drodze coś mogło się przypadkiem wydarzyć. I
takich rodzin jak Paulinka znam na pęczki. Jest im przykro, walnęły raz i
się opanowały. Takich gdzie sporadyczne lanie obok nagród i konsekwencji
jest metodą wychowawczą znam tylko jedną. I nie, nie zgłoszę, bo dzieciaki
- chłopak i dziewczyna są bardzo fajni, mili i ułożeni. Tak w domu jak i na
zewnątrz.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 7:38:31 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 01.55.45, na pl.soc.dzieci, outside napisał(a):

> Nikt nie zabiera dzieci za klapsa,

Widziałeś ustawę? Czy tak sobie tylko dywagujesz? Przeczytaj, zrozum, wróć.
Przychodzą, zabierają i możesz sobie zażalenie złożyć. Dziecko i tak co
najmniej 24h będzie gdzieś tam, jak innej bliskiej rodziny nie ma pod ręką.

> to skąd ten szum jak nie patrzenie
> własnego dupska?

Stąd, że się to zdarza. Stąd, że są rodzice, które obawiają się o swoje
dzieci, które trafią do jakiejś obcej rodziny czy obcego środowiska. Stąd,
że jakaś idiotka sąsiadka złoży donos na coś, co jej się wydaje, że słyszy.

"przemoc w rodzinie - należy przez to rozumieć jednorazowe albo
powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub
dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1 (czyli członka rodziny - przyp.
Habeck), w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty
życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w
tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym,
a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych
przemocą".

> Zabranie dziecka to ostateczność.

Nie. To nie ostateczność. Przy takiej ustawie to może stać się standardem.
Przykład? Zielona Góra - 2011.

> Porównaj zachowania
> kleru do dzieci z obecną sytułacją gdzie mają prawa i nie wolno
> naruszać dziecka nietykalności.

Kleru? No sorki, ale nie zauważyłem niczego zdrożnego w tym co robi kler.
Jeżeli chcesz dawać mi przykłady molestowań, czy wykorzystywań, to
dokładnie to samo mogę dać Ci w przypadku rodzin pełnych i rozbitych oraz
domów dziecka. Zboczeńcy są w każdej profesji - przedszkolanki, nauczyciele
czy rodzice nie są od tego wolni.
Zresztą - co kler robi w dyskusji o rodzicach? Wypad stąd - ustawa jest o
przemocy w rodzinie.

<ciach brednie o klerze>

Pewne sprawy można załatwić reklamą społeczną, artykułami, piętnowaniem w
prasie itd. Nie potrzeba do tego zaostrzania prawa tak, że rykoszetem mogą
oberwać te rodziny, w których problemu nie ma.

Zastanów się jeszcze, czy taka ustawa problem przemocy ukróci, czy go
bardziej zakamufluje?

czeremcha

unread,
Apr 17, 2012, 8:00:59 AM4/17/12
to
Problem w tym, że nikt się dziecka nie będzie pytał, czy czuje, że
jego prawo lub dobro osobiste zostało naruszone klapsem.

Nikt się go o zdanie nie spyta - przyjdą, zgarną pod pachę i wywiozą.
Bo nikt się z jego zdaniem w tym momencie jakoś liczyć nie będzie...

Po latach, będąc już osobą dorosłą, stwierdzi - jak i wiele osób tu
piszących, że klaps nie
"naraził tej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia,
naruszył ich godności, nietykalności cielesnej, wolności, w tym
seksualnej, spowodował szkody na ich zdrowiu fizycznym lub
psychicznym, a także nie wywołał cierpienia i krzywd moralnych". Ba -
czasem stwierdzi, że więcej mu się należało...

Ania

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 8:10:05 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 14.00.59, na pl.soc.dzieci, czeremcha
napisał(a):
Podejrzewam, że tacy dorośli w życiu by nie pomyśleli o tego typu ustawie.
Tak myślą te maltretowane w dzieciństwie i wydaje im się, że każdy dostaje
w dupę. A jak dostaje to tak samo. A jak tak samo, to był maltretowany, bo
ich dzieciństwo nie przypominało dzieciństwa. Tak tylko podejrzewam, bo z
drugiej strony mogą to być tylko pożyteczni idioci (przepraszam), którzy
dają się wmanipulowywać w ustawy, które tworzą system nacisków na normalną
rodzinę. Nie ma to jak pełna kontrola państwa nad tym co się dzieje w domu.

outside

unread,
Apr 17, 2012, 8:24:17 AM4/17/12
to

Habeck Colibretto napisał(a):
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 01.55.45, na pl.soc.dzieci, outside napisaďż˝(a):
>
> > Nikt nie zabiera dzieci za klapsa,
>
> Widzia�e� ustaw�? Czy tak sobie tylko dywagujesz? Przeczytaj, zrozum, wr��.
> Przychodz�, zabieraj� i mo�esz sobie za�alenie z�o�y�. Dziecko i tak co
> najmniej 24h b�dzie gdzie� tam, jak innej bliskiej rodziny nie ma pod r�k�.
>
> > to sk�d ten szum jak nie patrzenie
> > w�asnego dupska?
>
> St�d, �e si� to zdarza. St�d, �e s� rodzice, kt�re obawiaj� si� o swoje
> dzieci, kt�re trafi� do jakiej� obcej rodziny czy obcego �rodowiska. St�d,
> �e jaka� idiotka s�siadka z�o�y donos na co�, co jej si� wydaje, �e s�yszy.
>
> "przemoc w rodzinie - nale�y przez to rozumie� jednorazowe albo
> powtarzaj�ce si� umy�lne dzia�anie lub zaniechanie naruszaj�ce prawa lub
> dobra osobiste os�b wymienionych w pkt 1 (czyli cz�onka rodziny - przyp.
> Habeck), w szczeg�lno�ci nara�aj�ce te osoby na niebezpiecze�stwo utraty
> �ycia, zdrowia, naruszaj�ce ich godno��, nietykalno�� cielesn�, wolno��, w
> tym seksualn�, powoduj�ce szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym,
> a tak�e wywo�uj�ce cierpienia i krzywdy moralne u os�b dotkni�tych
> przemocďż˝".
>
> > Zabranie dziecka to ostateczno��.
>
> Nie. To nie ostateczno��. Przy takiej ustawie to mo�e sta� si� standardem.
> Przyk�ad? Zielona G�ra - 2011.
>
> > Por�wnaj zachowania
> > kleru do dzieci z obecn� sytu�acj� gdzie maj� prawa i nie wolno
> > narusza� dziecka nietykalno�ci.
>
> Kleru? No sorki, ale nie zauwa�y�em niczego zdro�nego w tym co robi kler.
> Je�eli chcesz dawa� mi przyk�ady molestowa�, czy wykorzystywa�, to
> dok�adnie to samo mog� da� Ci w przypadku rodzin pe�nych i rozbitych oraz
> dom�w dziecka. Zbocze�cy s� w ka�dej profesji - przedszkolanki, nauczyciele
> czy rodzice nie sďż˝ od tego wolni.
> Zreszt� - co kler robi w dyskusji o rodzicach? Wypad st�d - ustawa jest o
> przemocy w rodzinie.
>
> <ciach brednie o klerze>
>
> Pewne sprawy mo�na za�atwi� reklam� spo�eczn�, artyku�ami, pi�tnowaniem w
> prasie itd. Nie potrzeba do tego zaostrzania prawa tak, �e rykoszetem mog�
> oberwa� te rodziny, w kt�rych problemu nie ma.
>
> Zastan�w si� jeszcze, czy taka ustawa problem przemocy ukr�ci, czy go
> bardziej zakamufluje?
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> - Schutzbach


Wszystko brednie nawet nie ma sensu się odnosić, propaganda kłamstwa i
zmyślania, a co do " "biednego kleru"zgwałcili parę tysięcy dzieci,
katowali, wykorzystywali do pracy, sprzedawali ( znowu ustawa a nie
wynaturzenia oburzają)bo w tym środowisku dziecko jest nikim i nie ma
żadnych praw. Kler nie pasuje do cywilizowanych czasów i z tego
ramienia ustawa też się nie podoba ,która prawnie broni dzieci ,bo
chciałbyś by klerycy bezkarnie gwałcili dzieci bili , katowali i co
jeszcze pewnie załatwiasz im świeże dupcie do gwałcenia___ tylko przed
takim procederem wam ustawę chroniącą dzieci " bydlaki wprowadzili " i
już trzeba uważać z dokazywaniem na dzieciach.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 8:54:40 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 14.24.17, na pl.soc.dzieci, outside napisał(a):

<ciach>

> Wszystko brednie nawet nie ma sensu się odnosić, propaganda kłamstwa i
> zmyślania,

Konkretnie co? Bo ja z tych gUpich - nie zrozumiałem co za
"wszystko".

--
Pozdrawiam,
*Habeck*

Iwon(K)a

unread,
Apr 17, 2012, 9:33:20 AM4/17/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:b5jj4a4v...@habeck.pl...
> Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.24.58, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>>> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
>>> nawet.
>>> A teraz wypnij dupsko.
>>
>> a Ty jestes jego matka???
>>
>> chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol
>
> A to do dupska tylko matka się dobiera?! A to dopiero zboczenie!

wg Twojego postu- tak ;))

i.

Iwon(K)a

unread,
Apr 17, 2012, 9:38:14 AM4/17/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:68aaqkg4...@habeck.pl...
> Dnia 16.04.2012, o godzinie 18.04.15, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>>>> jesli nie masz nic na sumieniu, to chyba az tak nie powinienes sie
>>>> martwic.
>>> To taka PiSozofia?
>> ja nie w temacie...
>
> A to przepraszam. Już wyjaśniam. Wyśmiewana ogólnie przez postępowe
> środowiska młodych i pięknych PiSozofia brzmi "jak nie masz nic na
> sumieniu, to nie masz czym się przejmować". W domyśle "na każdego coś się
> znajdzie, każdy coś ma na sumieniu".


aaaa. W zasadzie pomijajac polityczne smaczki, to jest to racja.

>
>>>>> Nie dlatego, ze jestem zwolennikiem obtłukiwania dzieci, ale dlatego,
>>>>> ze
>>>>> te zapisy stanowia tzw. "otwarte drzwi" dla naduzyc rozmaitych
>>>>> oszolomow,
>>>>> a tak naprawde nie sa w stanie spelnic swojej podstawowej roli - czyli
>>>>> ochrony dziecka przed przemoca.
>>>> a co bys proponowal w zamian. Poza "nic"?
>>> Ale zdajesz sobie sprawę, że jak ktoś będzie chciał walnąć, to i tak
>>> walnie? I żadne przepisy mu nie przeszkodzą.
>> to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?
>
> Nie. Uważam, że jak jest jest okej.

czyli jednak jestes przeciw. Bo jest to zgoda tylko na wybiorcze przypadki.

>
>> albo uzywania legalnego
>> narkotykow??
>
> Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
> społeczne "klapsy".

bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
jednak bylbys
przeciw legalizacji.
Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
palacym, a dzieckiem
palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
doroslego.

>
>>> Tutaj jakaś Aicha się wypowiada czy tacy co biją lubią być bici. Ja z
>>> tych
>>> niebijących, ale zamykać za klapsa to bym nikogo nie zamknął - i
>>> osobiście
>>> wolałbym dostać od ojca w dupę za jakieś przewinienie, niż gdyby
>>> ktokolwiek
>>> miałby mnie od rodziców zabrać i zamknąć w jakimś ośrodków dla mojego
>>> "dobra".
>> nie wiadmo co bys wolal, gdybys dostal od ojca w dupe. I skoro jestes z
>> tych
>> niebijacaych
>> to raczej nie powinienes sie pienic w temaci "dobry klaps nei jest zly".
>
> Od razu Ci powiem, że jednak wolałbym dostać mimo, że nie dostawałem.
> Chodzi - i każdy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
> ekstremalne niż klapsy. A prawo jakby nie rozróżnia czy to sporadyczny
> klaps, czy walenie główką dziecka o podłogę. Dziecko idzie won od rodziców
> co w przypadku klapsa będzie większą traumą dla całej rodziny niż sam
> klaps.

a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal. Trywializacja "klapsa" jest po
prostu niewlasciwa.

i.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 10:03:10 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 15.38.14, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>>> to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?
>> Nie. Uważam, że jak jest jest okej.
> czyli jednak jestes przeciw. Bo jest to zgoda tylko na wybiorcze przypadki.

Czyli jednak nie jestem taki przeciw jak Ci się wydaje. Bo zgadzam się na
wyjątkowe przypadki.
Zresztą... co to ma wspólnego z klapsami? Rozmawiajmy o przemocy w
rodzinie, a nie o aborcji. To inny temat.

>>> albo uzywania legalnego
>>> narkotykow??
>> Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
>> społeczne "klapsy".
> bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
> jednak bylbys
> przeciw legalizacji.

Zostawmy to czy byłbym, czy nie. To bez znaczenia dla dyskusji o biciu
dzieci.

> Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
> palacym, a dzieckiem
> palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
> doroslego.

To nie ja wyciągnąłem takie "argumenty" na wierzch.

>> Od razu Ci powiem, że jednak wolałbym dostać mimo, że nie dostawałem.
>> Chodzi - i każdy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
>> ekstremalne niż klapsy. A prawo jakby nie rozróżnia czy to sporadyczny
>> klaps, czy walenie główką dziecka o podłogę. Dziecko idzie won od rodziców
>> co w przypadku klapsa będzie większą traumą dla całej rodziny niż sam
>> klaps.
> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.

Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolę.
Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem. Wierz
mi, gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to zrobiłby mi większą
krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy, które otrzymałem.

> Trywializacja "klapsa" jest po
> prostu niewlasciwa.

Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
porównywanie klapsów do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
praktycznie w każdym zakresie. Strasznie terroryzmem, przestępstwami,
zabójstwami a w efekcie zacieśnianie pęt na życiach zwykłych ludzi i
przerost władzy na problemem. Ale oczywiście możemy przyjąć, że jak ktoś
jest niewinny to nie ma się czego obawiać.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 10:04:46 AM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 15.33.20, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

> "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message

>>>> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
>>>> nawet.
>>>> A teraz wypnij dupsko.
>>>
>>> a Ty jestes jego matka???
>>>
>>> chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol
>>
>> A to do dupska tylko matka się dobiera?! A to dopiero zboczenie!
>
> wg Twojego postu- tak ;))

Wg tego jak go zrozumiałaś. :P

outside

unread,
Apr 17, 2012, 10:12:31 AM4/17/12
to


Habeck Colibretto napisał(a):
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 14.24.17, na pl.soc.dzieci, outside napisaďż˝(a):
>
> <ciach>
>
> > Wszystko brednie nawet nie ma sensu si� odnosi�, propaganda k�amstwa i
> > zmy�lania,
>
> Konkretnie co? Bo ja z tych gUpich - nie zrozumia�em co za
> "wszystko".
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> - Schutzbach

Konkretnie wszystko, bo opisałeś reżim który zabiera dzieci gdy sąsiad
doniesie______nie ma takich wydarzeń w polsce, dlatego jest to
zakłamana propaganda. Za to w polsce są stuktury i ludzie, którzy
wręcz zbiorowo katują dzieci i zmowa milczenia i ta ustawa jest w nich
wymierzona. Czyli właśnie mamy reżym przestępców, a ustawa wyzwala
przez prawa, z pod tego ucisku.

Agnieszka

unread,
Apr 17, 2012, 11:01:18 AM4/17/12
to
Użytkownik "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:t5p8kouhv3op$.dlg@habeck.pl...
>
> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem.

I właśnie dlatego nie wiesz, po co ta cała ustawa.

Ona nie jest po to, żeby zabierać dzieci komuś, komu się raz ręka wyrwała
(albo nawet i 10 razy).
Nie jest po to, żeby zwalczyć twardą patologię, bo od tego są zapisy kk, a
poza tym patologia ma to głęboko gdzieś.
Między klapsem a maltretowaniem jest ocean szarości. I tam się dzieją
zarówno sytuacje "gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to
zrobiłby mi większą krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy" jak i "Boże, niech
to się już skończy raz na zawsze" i otwarte okno (albo i nie otwarte, mój
kolega "wyszedł" razem z oknem z szóstego piętra, żadna tam patologia,
ojciec prawnik, matka nie pamiętam, ale to "porządna rodzina" była i nawet
nie lali go codziennie). Taka ustawa być może uświadomi tej całej
"szarości", że uderzenie dziecka, bo odpyskowało, bo zawaliło klasę, bo szef
w pracy się czepiał, bo samochód ukradli... że uderzenie dziecka w tej
sytuacji jest złe. Uwierz mi, że wielu ludzi tego nie rozumie. Całkiem
normalnych ponoć ludzi. I naprawdę daleko im do patologii. Tylko, że dla
nich dziecko to dziecko, nie "prawdziwy" człowiek...

Agnieszka


outside

unread,
Apr 17, 2012, 11:07:39 AM4/17/12
to

outside napisał(a):
Jeszcze coś dopiszę___systemy totalitarne łamią prawa człowieka, bo
człowiek ma być zniewolony przez system, bo system ma mu narzucić co
on chce. Aby zniszczyć system totalitarny daje się ludziom prawa,
prawa osobiste, które zabezpieczają ich przed nadużyciami władzy_ jak
wolność wypowiedzi, wolność do godności i poszanowania nietykalności
człowieka, by ten mógł egzystować spokojnie i wartościowo. Co ciekawe
ta ustawa właśnie chce wyzwolić z systemu opresyjnego dzieci, dając im
prawa które chronią przed nadużyciami, czyli jest to wyzwolenie a nie
zniewolenie. Twoje projekcje, a to jest typowe u prawej strony, widać
w innych dziedzinach życia również. Wiadomo że prawica to niedojrzałe
autorytrne jednostki, które nie potrafią działać z ludźmi i za wszelką
cene tym ludziom narzucać to co oni chcą___jest to pokolenie
posstalinizmu, stare wynaturzone pryki, którym tak wkodowano.
Zauważalne jest że to właśnie te zniewolone umysły atakują wolnych
ludzi, wolne media itd bo nie mogą znieść wolności i jednocześnie
przeprowadzają propagandę straszenia że to zgniłe, zniewolone,
komunizm, rezim. Gdy się obrócimy i zobaczymy kto tak pokrzykuje,
widzimy ludzi którzy wręcz fanatycznie podporządkowani są ideologii,
dla których ideologia jest ważna a nie ludzie, tym bardziej dając im
prawa rozleci się ślepe podporządkowanie. I to z tej strony nawet
zaatakowano dzieci z ich ustawą , ze strony gdzie dzieci latają po
ścianach a ojciec ma być pasem do łamania psychiki dziecka by było
równie bezmyślne i podporządkowane.

Iwon(K)a

unread,
Apr 17, 2012, 12:00:24 PM4/17/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:35u8z1jrv10v$.dlg@habeck.pl...
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 15.33.20, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>> "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
>
>>>>> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
>>>>> nawet.
>>>>> A teraz wypnij dupsko.
>>>>
>>>> a Ty jestes jego matka???
>>>>
>>>> chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol
>>>
>>> A to do dupska tylko matka się dobiera?! A to dopiero zboczenie!
>>
>> wg Twojego postu- tak ;))
>
> Wg tego jak go zrozumiałaś. :P

""Kogoś musiałem wymyśleć z rodziców. Przepraszam ojców - podobno to oni
lejo
a matki bronio. Taki stereotyp. Niech będzie, że wolałbym dostać od ojca i
matki niż żeby mnie urzędas ratował.""


o matce (rodzicach) bylo. Nie o kobietach ;))

i.


Iwon(K)a

unread,
Apr 17, 2012, 12:06:23 PM4/17/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:t5p8kouhv3op$.dlg@habeck.pl...
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 15.38.14, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>>>> to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?
>>> Nie. Uważam, że jak jest jest okej.
>> czyli jednak jestes przeciw. Bo jest to zgoda tylko na wybiorcze
>> przypadki.
>
> Czyli jednak nie jestem taki przeciw jak Ci się wydaje. Bo zgadzam się na
> wyjątkowe przypadki.
> Zresztą... co to ma wspólnego z klapsami? Rozmawiajmy o przemocy w
> rodzinie, a nie o aborcji. To inny temat.

ma sie to do Twojego argumentu, ze jak ktos chce walnac to walnie i mu
przepisy nie przeszkodza. Jesli tak
to czemu maja byc przepisy na aborcje. I to jeszcze w szczegolnych
przypadkach.
>
>>>> albo uzywania legalnego
>>>> narkotykow??
>>> Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
>>> społeczne "klapsy".
>> bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
>> jednak bylbys
>> przeciw legalizacji.
>
> Zostawmy to czy byłbym, czy nie. To bez znaczenia dla dyskusji o biciu
> dzieci.

ma znaczenie. Bo sa po to ustawy, ktore Ty popierasz. A jednak sam piszesz,
ze jak ktos chce
to i tak zrobi. Po co wiec popierasz inne ustawy, rownie "bezsensowne"?
przeczysz sam sobie
i jestes stronniczy.


>
>> Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
>> palacym, a dzieckiem
>> palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
>> doroslego.
>
> To nie ja wyciągnąłem takie "argumenty" na wierzch.

moze teraz juz wiesz czemu. Plus akurat tutaj nie chodzilo o argument
wyciagniety, a o
dziecko. Jako obiekt tej ustawy. A nie osobe dorosla, ktora sama o sobie
stanowi.
Stad podkreslenie.
>
>>> Od razu Ci powiem, że jednak wolałbym dostać mimo, że nie dostawałem.
>>> Chodzi - i każdy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
>>> ekstremalne niż klapsy. A prawo jakby nie rozróżnia czy to sporadyczny
>>> klaps, czy walenie główką dziecka o podłogę. Dziecko idzie won od
>>> rodziców
>>> co w przypadku klapsa będzie większą traumą dla całej rodziny niż sam
>>> klaps.
>> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.
>
> Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolę.

Ty tez nie wiesz.

> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem. Wierz
> mi, gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to zrobiłby mi
> większą
> krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy, które otrzymałem.
>
>> Trywializacja "klapsa" jest po
>> prostu niewlasciwa.
>
> Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
> porównywanie klapsów do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
> praktycznie w każdym zakresie. Strasznie terroryzmem, przestępstwami,
> zabójstwami a w efekcie zacieśnianie pęt na życiach zwykłych ludzi i
> przerost władzy na problemem. Ale oczywiście możemy przyjąć, że jak ktoś
> jest niewinny to nie ma się czego obawiać.


oczywiscie. Zaloz tak i przestan bezsensownie bronic "niewinnych" klapsow.


i.


czeremcha

unread,
Apr 17, 2012, 12:15:48 PM4/17/12
to
On 17 Kwi, 14:10, Habeck Colibretto <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:

> Podejrzewam, że tacy dorośli w życiu by nie pomyśleli o tego typu ustawie.
> Tak myślą te maltretowane w dzieciństwie i wydaje im się, że każdy dostaje
> w dupę.

Albo - przeciwnie. Ci, którzy klapsów nie pamiętają, ale nie pamiętają
też, że byli nadzwyczaj spokojnymi dziećmi, wychowywanymi w nadzwyczaj
dobrych warunkach przez nadzwyczaj niezestresowanych rodziców.

I którym wydaje się, że wszyscy tak mają, a jak nie mają - to mogą
mieć. Spokojne, grzeczne dzieci, dobrze sytuowane rodziny, rodziców
pracujących "od-do" i zadowolonych z życia.

Ania

outside

unread,
Apr 17, 2012, 12:41:23 PM4/17/12
to


Iwon(K)a napisał(a):
> "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
> news:t5p8kouhv3op$.dlg@habeck.pl...
> > Dnia 17.04.2012, o godzinie 15.38.14, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> > napisaďż˝(a):
> >
> >>>> to czemu jestes przeciz legalizajci aborcji?
> >>> Nie. Uwa�am, �e jak jest jest okej.
> >> czyli jednak jestes przeciw. Bo jest to zgoda tylko na wybiorcze
> >> przypadki.
> >
> > Czyli jednak nie jestem taki przeciw jak Ci siďż˝ wydaje. Bo zgadzam siďż˝ na
> > wyj�tkowe przypadki.
> > Zreszt�... co to ma wsp�lnego z klapsami? Rozmawiajmy o przemocy w
> > rodzinie, a nie o aborcji. To inny temat.
>
> ma sie to do Twojego argumentu, ze jak ktos chce walnac to walnie i mu
> przepisy nie przeszkodza. Jesli tak
> to czemu maja byc przepisy na aborcje. I to jeszcze w szczegolnych
> przypadkach.
> >
> >>>> albo uzywania legalnego
> >>>> narkotykow??
> >>> Ale mo�na legalnie pi� w�dk� i nikotynowa� si�. To - per analogiam -
> >>> spo�eczne "klapsy".
> >> bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
> >> jednak bylbys
> >> przeciw legalizacji.
> >
> > Zostawmy to czy by�bym, czy nie. To bez znaczenia dla dyskusji o biciu
> > dzieci.
>
> ma znaczenie. Bo sa po to ustawy, ktore Ty popierasz. A jednak sam piszesz,
> ze jak ktos chce
> to i tak zrobi. Po co wiec popierasz inne ustawy, rownie "bezsensowne"?
> przeczysz sam sobie
> i jestes stronniczy.
>
>
> >
> >> Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
> >> palacym, a dzieckiem
> >> palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
> >> doroslego.
> >
> > To nie ja wyci�gn��em takie "argumenty" na wierzch.
>
> moze teraz juz wiesz czemu. Plus akurat tutaj nie chodzilo o argument
> wyciagniety, a o
> dziecko. Jako obiekt tej ustawy. A nie osobe dorosla, ktora sama o sobie
> stanowi.
> Stad podkreslenie.
> >
> >>> Od razu Ci powiem, �e jednak wola�bym dosta� mimo, �e nie dostawa�em.
> >>> Chodzi - i ka�dy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
> >>> ekstremalne ni� klapsy. A prawo jakby nie rozr�nia czy to sporadyczny
> >>> klaps, czy walenie g��wk� dziecka o pod�og�. Dziecko idzie won od
> >>> rodzic�w
> >>> co w przypadku klapsa b�dzie wi�ksz� traum� dla ca�ej rodziny ni� sam
> >>> klaps.
> >> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.
> >
> > Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolďż˝.
>
> Ty tez nie wiesz.
>
> > Jak pisa�em gdzie� tam wcze�niej, raz w ca�ym swoim �yciu dosta�em. Wierz
> > mi, gdyby uprzejmy urz�dnik mnie zabra� od rodzic�w, to zrobi�by mi
> > wi�ksz�
> > krzywd� ni� te dwa czy trzy klapsy, kt�re otrzyma�em.
> >
> >> Trywializacja "klapsa" jest po
> >> prostu niewlasciwa.
> >
> > Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
> > por�wnywanie klaps�w do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
> > praktycznie w ka�dym zakresie. Strasznie terroryzmem, przest�pstwami,
> > zab�jstwami a w efekcie zacie�nianie p�t na �yciach zwyk�ych ludzi i
> > przerost w�adzy na problemem. Ale oczywi�cie mo�emy przyj��, �e jak kto�
> > jest niewinny to nie ma siďż˝ czego obawiaďż˝.
>
>
> oczywiscie. Zaloz tak i przestan bezsensownie bronic "niewinnych" klapsow.
>
>
> i.

To są racjonalizacje że się i tak walnie i tak walnie_____CHCIEJSTWO,
bo popatrz po społeczeństwie ,jednak bardziej jest uczulone na krzywdę
dzieci z roku na rok. Ta norma cywilzacyjna zaczyna działać. A w
porównaniu do Babć obecne matki to zupełnie inny świat. Hitler był
katowany w domu i nazizm to dół społeczny który doszedł do władzy,
tylko przy dzieciach którym złamano osobowość by byli bezwzględnie
podporządkowani, mógł następnie narodzić się system totalitarny.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 1:41:19 PM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 18.00.24, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>>> "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
>>
>>>>>> A bo jak myślała, że dyskryminujesz kobiety. Ale jak nie, to dobrze
>>>>>> nawet.
>>>>>> A teraz wypnij dupsko.
>>>>>
>>>>> a Ty jestes jego matka???
>>>>>
>>>>> chwile mnie nie bylo i takie rzeczy sie tu wyprawiaja lol
>>>>
>>>> A to do dupska tylko matka się dobiera?! A to dopiero zboczenie!
>>>
>>> wg Twojego postu- tak ;))
>>
>> Wg tego jak go zrozumiałaś. :P
>
> ""Kogoś musiałem wymyśleć z rodziców. Przepraszam ojców - podobno to oni
> lejo
> a matki bronio. Taki stereotyp. Niech będzie, że wolałbym dostać od ojca i
> matki niż żeby mnie urzędas ratował.""
>
> o matce (rodzicach) bylo. Nie o kobietach ;))

Ale tam nie ma że sie dobiera! No gdzież bym takie bezeceństwa
wypisywał!!!!11111

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 2:02:11 PM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 17.07.39, na pl.soc.dzieci, outside napisał(a):

>> Konkretnie wszystko, bo opisałeś reżim który zabiera dzieci gdy sąsiad
>> doniesie______nie ma takich wydarzeń w polsce,

Pisałem. Dałem konkretny przykład. Nie sprawdziłeś(łaś) - ośmieszasz się.

>> dlatego jest to
>> zakłamana propaganda. Za to w polsce są stuktury i ludzie, którzy
>> wręcz zbiorowo katują dzieci i zmowa milczenia i ta ustawa jest w nich
>> wymierzona.

Ustawa o przemocy w RODZINIE?

>> Czyli właśnie mamy reżym przestępców, a ustawa wyzwala
>> przez prawa, z pod tego ucisku.
> Jeszcze coś dopiszę___systemy totalitarne łamią prawa człowieka, bo
> człowiek ma być zniewolony przez system, bo system ma mu narzucić co
> on chce.

Czyżbyś mówił o systemie, który MÓWI rodzicom jak mogą lub nie mogą
wychowywać dzieci? O takim systemie mówisz?

> Aby zniszczyć system totalitarny daje się ludziom prawa,
> prawa osobiste, które zabezpieczają ich przed nadużyciami władzy_ jak
> wolność wypowiedzi, wolność do godności i poszanowania nietykalności
> człowieka, by ten mógł egzystować spokojnie i wartościowo.

Jak nazwiesz w takim razie system, który zmusza rodziców do szczepienia
dzieci (gdzie naruszana jest nietykalność dziecka), który zmusza dzieci do
chodzenia do szkoły i przedszkola (jest łamana wolność rodziców do
kształcenia dzieci tak jak chce czyli wg planu bytu jakim jest Państwo),
który wprowadza za plecami rodziców takie zmiany, na które większość się
nie zgadza (wcześniejsze chodzenie do szkoły)? Mówimy o tym samym systemie?

> Co ciekawe
> ta ustawa właśnie chce wyzwolić z systemu opresyjnego dzieci, dając im
> prawa które chronią przed nadużyciami, czyli jest to wyzwolenie a nie
> zniewolenie.

Wyzwolenie przed czym? Bo wg tej ustawy dziecko może chcieć wszystko bo jak
nie dostanie to będzie to powodowało "szkody na zdrowiu psychicznym" oraz
"krzywdy moralne".

> Twoje projekcje, a to jest typowe u prawej strony, widać
> w innych dziedzinach życia również.

To już tak dobrze się znamy! Kto by pomyślał! Po kilku postach! WOW!

> Wiadomo że prawica to niedojrzałe
> autorytrne jednostki, które nie potrafią działać z ludźmi i za wszelką
> cene tym ludziom narzucać to co oni chcą___

Hmmm... A to ciekawe.

> jest to pokolenie
> posstalinizmu,

Znaczy mówisz o takiej prawicy, która obiliła komunę? Mówisz o tych
konserwach? Orwell by się ubawił gdyby przeczytał co piszesz.

> stare wynaturzone pryki, którym tak wkodowano.

Czuję się zaszczycony. Kto by pomyślał, że w tym wieku (XXI) ktoś nazwie
mnie starym prykiem. :)

> Zauważalne jest że to właśnie te zniewolone umysły atakują wolnych
> ludzi, wolne media itd bo nie mogą znieść wolności i jednocześnie
> przeprowadzają propagandę straszenia że to zgniłe, zniewolone,
> komunizm, rezim. Gdy się obrócimy i zobaczymy kto tak pokrzykuje,
> widzimy ludzi którzy wręcz fanatycznie podporządkowani są ideologii,
> dla których ideologia jest ważna a nie ludzie, tym bardziej dając im
> prawa rozleci się ślepe podporządkowanie. I to z tej strony nawet
> zaatakowano dzieci z ich ustawą , ze strony gdzie dzieci latają po
> ścianach a ojciec ma być pasem do łamania psychiki dziecka by było
> równie bezmyślne i podporządkowane.

O bosz... język jak z Trybuny. Znaczy Faktów i Mitów! ROTFL.
I pisze to osoba, która chce jak najwięcej ludzkich zachowań ustawać (od
ustaw :) ).

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 2:42:35 PM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 17.01.18, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):

>> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem.
> I właśnie dlatego nie wiesz, po co ta cała ustawa.
> Ona nie jest po to, żeby zabierać dzieci komuś, komu się raz ręka wyrwała
> (albo nawet i 10 razy).
> Nie jest po to, żeby zwalczyć twardą patologię, bo od tego są zapisy kk, a
> poza tym patologia ma to głęboko gdzieś.
> Między klapsem a maltretowaniem jest ocean szarości.

Ależ ja Agnieszko doskonale o tym wiem. Problem jednak nie w tym jak MY
TUTAJ sobie to interpretujemy, ale to jak zinterpretuje to urzędnik,
nauczyciel, sąsiadka, czy jakaś obca osoba na ulicy.

> I tam się dzieją
> zarówno sytuacje "gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to
> zrobiłby mi większą krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy" jak i "Boże, niech
> to się już skończy raz na zawsze" i otwarte okno (albo i nie otwarte, mój
> kolega "wyszedł" razem z oknem z szóstego piętra, żadna tam patologia,
> ojciec prawnik, matka nie pamiętam, ale to "porządna rodzina" była i nawet
> nie lali go codziennie). Taka ustawa być może uświadomi tej całej
> "szarości", że uderzenie dziecka, bo odpyskowało, bo zawaliło klasę, bo szef
> w pracy się czepiał, bo samochód ukradli... że uderzenie dziecka w tej
> sytuacji jest złe.

Zawsze było złe. I za uderzenie zawsze były kary. Nowa ustawa jednak dała
możliwość zabierania dzieci bez sądu. Na 24h co najmniej. Na wszelki
wypadek. Wszystkim co do których jakaś biurwa będzie miała podejrzenia.
Niby można oddać do dziadków, ale co jak ich nie ma, są daleko (bo
mieszkającym z rodzicami oddać nie można).

> Uwierz mi, że wielu ludzi tego nie rozumie.

Ludzie rozumieją jedno. W mediach epatuje się przez rok przemocą wobec
dzieci a potem... myk... i wprowadza się ustawę. Jakoś po wprowadzeniu o
maltretowaniu dzieci tyle się nie wałkuje. Myślisz, że to powód
wprowadzenia ustawy? Znajomi nauczyciele tego nie potwierdzają.

> Całkiem
> normalnych ponoć ludzi. I naprawdę daleko im do patologii. Tylko, że dla
> nich dziecko to dziecko, nie "prawdziwy" człowiek...

Za bardzo nie zrozumiałem. Jakieś aluzje tu pełzają czy jak? Napisz wprost.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 2:48:19 PM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 18.06.23, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>> Czyli jednak nie jestem taki przeciw jak Ci się wydaje. Bo zgadzam się na
>> wyjątkowe przypadki.
>> Zresztą... co to ma wspólnego z klapsami? Rozmawiajmy o przemocy w
>> rodzinie, a nie o aborcji. To inny temat.
> ma sie to do Twojego argumentu, ze jak ktos chce walnac to walnie i mu
> przepisy nie przeszkodza. Jesli tak
> to czemu maja byc przepisy na aborcje. I to jeszcze w szczegolnych
> przypadkach.

Hmmm... jednak aborcja to co innego. Tak trochę trudniej. Więcej ludzi jest
w to zaangażowanych. Więc nie widzę specjalnej analogii. Dasz radę bez
tego, czy zaraz o mordowaniu będzie i Hitler się pojawi?

>>>>> albo uzywania legalnego
>>>>> narkotykow??
>>>> Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
>>>> społeczne "klapsy".
>>> bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
>>> jednak bylbys
>>> przeciw legalizacji.
>> Zostawmy to czy byłbym, czy nie. To bez znaczenia dla dyskusji o biciu
>> dzieci.
> ma znaczenie. Bo sa po to ustawy, ktore Ty popierasz. A jednak sam piszesz,
> ze jak ktos chce
> to i tak zrobi. Po co wiec popierasz inne ustawy, rownie "bezsensowne"?
> przeczysz sam sobie
> i jestes stronniczy.

LOL. Z jednej strony mogę popierać nowelę o braku podatku za dziedziczenie,
a z drugiej mogę być za tym, żeby podatek za coś innego był. To są dwie
ZUPEŁNIE inne sprawy.


>>> Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
>>> palacym, a dzieckiem
>>> palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
>>> doroslego.
>> To nie ja wyciągnąłem takie "argumenty" na wierzch.
> moze teraz juz wiesz czemu. Plus akurat tutaj nie chodzilo o argument
> wyciagniety, a o
> dziecko.

O dziecko? Narkotyki, aborcja i bicie dzieci? Jak Ty widzisz tu
podobieństwa to boję się z Tobą dyskutować o mleku. A nuż zaraz się pojawią
argumenty o molestowaniu seksualnym.

> Jako obiekt tej ustawy. A nie osobe dorosla, ktora sama o sobie
> stanowi.
> Stad podkreslenie.

Aaaa...
(i tak nie rozumiem)

>>> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.
>> Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolę.
> Ty tez nie wiesz.

Ja nie wiem co bym wolał? No proszę...

>> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem. Wierz
>> mi, gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to zrobiłby mi
>> większą
>> krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy, które otrzymałem.
>>
>>> Trywializacja "klapsa" jest po
>>> prostu niewlasciwa.
>>
>> Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
>> porównywanie klapsów do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
>> praktycznie w każdym zakresie. Strasznie terroryzmem, przestępstwami,
>> zabójstwami a w efekcie zacieśnianie pęt na życiach zwykłych ludzi i
>> przerost władzy na problemem. Ale oczywiście możemy przyjąć, że jak ktoś
>> jest niewinny to nie ma się czego obawiać.
> oczywiscie. Zaloz tak i przestan bezsensownie bronic "niewinnych" klapsow.

No to jeszcze napisz dlaczego uderzyłaś swoją córkę?

Habeck Colibretto

unread,
Apr 17, 2012, 2:52:28 PM4/17/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 18.41.23, na pl.soc.dzieci, outside napisał(a):

> To są racjonalizacje że się i tak walnie i tak walnie_____CHCIEJSTWO,
> bo popatrz po społeczeństwie ,jednak bardziej jest uczulone na krzywdę
> dzieci z roku na rok.

Przemyśl, czy to dlatego, że ktoś wpadł na pomysł zaostrzenia ustawy, czy
może dlatego, że o tym się pisze.

> Ta norma cywilzacyjna zaczyna działać.

Czyli teraz normami są ustawy. Podoba mi się...

> A w
> porównaniu do Babć obecne matki to zupełnie inny świat.

Racja. Kiedyś matki miały czas dla dzieci. Dzisiaj matki nie mają bo muszą
pracować. Generalnie. Wg ustaw. Mają chwilę na macierzyński, następną
trochę dłuższa na wychowawczy a potem do roboty a dziecko do przedszkola.

> Hitler był
> katowany w domu

WIEDZIAŁEM! :)

> i nazizm to dół społeczny który doszedł do władzy,

Zaraz... czy to nie tak było przypadkiem z komunizmem?

> tylko przy dzieciach którym złamano osobowość by byli bezwzględnie
> podporządkowani, mógł następnie narodzić się system totalitarny.

Tylko jeden! Tylko jeden system!

outside

unread,
Apr 17, 2012, 5:55:05 PM4/17/12
to

Habeck Colibretto napisał(a):
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 18.41.23, na pl.soc.dzieci, outside napisaďż˝(a):
>
> > To s� racjonalizacje �e si� i tak walnie i tak walnie_____CHCIEJSTWO,
> > bo popatrz po spo�ecze�stwie ,jednak bardziej jest uczulone na krzywd�
> > dzieci z roku na rok.
>
> Przemy�l, czy to dlatego, �e kto� wpad� na pomys� zaostrzenia ustawy, czy
> mo�e dlatego, �e o tym si� pisze.
>
> > Ta norma cywilzacyjna zaczyna dzia�a�.
>
> Czyli teraz normami sďż˝ ustawy. Podoba mi siďż˝...
>
> > A w
> > por�wnaniu do Bab� obecne matki to zupe�nie inny �wiat.
>
> Racja. Kiedy� matki mia�y czas dla dzieci. Dzisiaj matki nie maj� bo musz�
> pracowa�. Generalnie. Wg ustaw. Maj� chwil� na macierzy�ski, nast�pn�
> troch� d�u�sza na wychowawczy a potem do roboty a dziecko do przedszkola.
>
> > Hitler byďż˝
> > katowany w domu
>
> WIEDZIA�EM! :)
>
> > i nazizm to d� spo�eczny kt�ry doszed� do w�adzy,
>
> Zaraz... czy to nie tak by�o przypadkiem z komunizmem?
>
> > tylko przy dzieciach kt�rym z�amano osobowo�� by byli bezwzgl�dnie
> > podporz�dkowani, m�g� nast�pnie narodzi� si� system totalitarny.
>
> Tylko jeden! Tylko jeden system!
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> - Schutzbach

Wiesz co ci się myli, a mianowicie to że widzisz poza sobą
totalitaryzm, najczęściej w osobach wolnych, z prawami które tej
wolności bronią. To ty jesteś zakładnikiem totalitarnego myślenia,
które nie może znieść wolności i praw które tą wolność chronią,
chciałbyś narzucać, podporządkowywać wbrew tenu kto co czuje i myśli.
Takie myślenie które mieliśmy w naziźmie, komuniźmie,
katolicyźmie____jest to myślenie__odbierać ludziom prawa osobiste, bo
gdy tych praw nie mają, można narzucać im to co jak chce, czy też
ideologię która mi pasuje, w momencie podporządkowywania czyli łamania
praw ludziom aby za siebie nie decydowali ,włącza się również przemoc,
bo ludzie-dzieci nic nie znaczą, a ważny jest ślepe posłuszeństwo.
Prawica to postkomuna, a nazizm, komunizm czy kk, są wręcz identyczne
jeśli chodzi o postępowanie. Orwell opisywał wielkiego brata na
podstawie kościoła ,bo stalinizmu nie znał dobrze , ten sam opis
świetnie też pasuje do nazizmu. Tu wszyscy są podporządkowani pod
idee, ludzie z ich prawami przestają istnieć i w tym momencie zaczyna
się przemoc. Katować by był podporządkowany, dyscyplina.
Dzieciom daje się prawa, gdyż tak jak ludzie wolni mają prawa, one
zabezpieczają je przed nadużyciami władzy , jak też władzy
rodzicielskiej. Mamy non stop zalewanie nas informacjami co się robi z
dziećmi i wkurwia nas, że nikt wcześniej nie zareagował, nie widzę
niusów które mówią o odbieraniu ludziom dzieci, bo właśnie urzędnik
nie jest głupi, aby drzeć koty o klapsy itd.......dlatego propagandę
masz Gebelsowską, bo interesuje ciebie odbieranie praw wolnym ludziom
by się im, dzieciom, przemocą narzucać. Jak się patrzy na ludzi
tworzących te systemy, wielka przemoc którą powtórzyli w życiu była
wynikiem wzoru przemocy w domu.
Co do drugiego posta to lej dzieci jeśli prawo nasz gdzieś, kiedyś
mało kto by zareagował, ale teraz ktoś wkońcu zareguje i trafisz do
miejsca ludzi , którzy stosują przemoc bo im tylko przemoc pokazano, a
jak zobaczą artykuł znęcania się nad dzieckiem, to poczujesz co to
przemoc na własnej skórze. Bo oni wiedzą że zeszli na drogę
bandytyzmu ,gdyż takie przemocowe wzory były w domu, czyli tacy jak ty
im zniszczyli życie.

Iwon(K)a

unread,
Apr 17, 2012, 8:53:13 PM4/17/12
to
"Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
news:d2ji8xmw...@habeck.pl...
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 18.06.23, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
> napisał(a):
>
>>> Czyli jednak nie jestem taki przeciw jak Ci się wydaje. Bo zgadzam się
>>> na
>>> wyjątkowe przypadki.
>>> Zresztą... co to ma wspólnego z klapsami? Rozmawiajmy o przemocy w
>>> rodzinie, a nie o aborcji. To inny temat.
>> ma sie to do Twojego argumentu, ze jak ktos chce walnac to walnie i mu
>> przepisy nie przeszkodza. Jesli tak
>> to czemu maja byc przepisy na aborcje. I to jeszcze w szczegolnych
>> przypadkach.
>
> Hmmm... jednak aborcja to co innego. Tak trochę trudniej. Więcej ludzi
> jest
> w to zaangażowanych. Więc nie widzę specjalnej analogii. Dasz radę bez
> tego, czy zaraz o mordowaniu będzie i Hitler się pojawi?


to jest to samo jesli chodzi o Twoja argumentacje.

Twoje przyklady nie dotycza tego zupelnie. Przemysl to raz jeszcze.
>
>>>>>> albo uzywania legalnego
>>>>>> narkotykow??
>>>>> Ale można legalnie pić wódkę i nikotynować się. To - per analogiam -
>>>>> społeczne "klapsy".
>>>> bo nie sa uznane za tak silne uzywki (i niebezpieczne) jak narkotyki. A
>>>> jednak bylbys
>>>> przeciw legalizacji.
>>> Zostawmy to czy byłbym, czy nie. To bez znaczenia dla dyskusji o biciu
>>> dzieci.
>> ma znaczenie. Bo sa po to ustawy, ktore Ty popierasz. A jednak sam
>> piszesz,
>> ze jak ktos chce
>> to i tak zrobi. Po co wiec popierasz inne ustawy, rownie "bezsensowne"?
>> przeczysz sam sobie
>> i jestes stronniczy.
>
> LOL. Z jednej strony mogę popierać nowelę o braku podatku za
> dziedziczenie,
> a z drugiej mogę być za tym, żeby podatek za coś innego był. To są dwie
> ZUPEŁNIE inne sprawy.

jesli nawet sa to zupelnie inne sprawy, Ty podales argumentacje, ktora
dotyczy kazdej
ustawy.
>
>
>>>> Klaps dotyczy __dziecka___. Jesli nie widzisz roznicy miedzy doroslym
>>>> palacym, a dzieckiem
>>>> palacym/ To nie zauwazysz roznicy miedzy klapsem wobec dziecka, a wobec
>>>> doroslego.
>>> To nie ja wyciągnąłem takie "argumenty" na wierzch.
>> moze teraz juz wiesz czemu. Plus akurat tutaj nie chodzilo o argument
>> wyciagniety, a o
>> dziecko.
>
> O dziecko? Narkotyki, aborcja i bicie dzieci? Jak Ty widzisz tu
> podobieństwa to boję się z Tobą dyskutować o mleku. A nuż zaraz się
> pojawią
> argumenty o molestowaniu seksualnym.

ja sie boje, ze niewiele rozumiesz. Chodzi o dziecko, ktore bronic sie nie
moze.
I wszystko co dziecka dotyczy. Rodzaj przykladow sie nie liczy, a ich
odbiorca. Dziecko.

>
>> Jako obiekt tej ustawy. A nie osobe dorosla, ktora sama o sobie
>> stanowi.
>> Stad podkreslenie.
>
> Aaaa...
> (i tak nie rozumiem)


lol- tez tak mysle.

>
>>>> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.
>>> Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolę.
>> Ty tez nie wiesz.
>
> Ja nie wiem co bym wolał? No proszę...

pewnie, ze nie wiesz ;))

>
>>> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem.
>>> Wierz
>>> mi, gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to zrobiłby mi
>>> większą
>>> krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy, które otrzymałem.
>>>
>>>> Trywializacja "klapsa" jest po
>>>> prostu niewlasciwa.
>>>
>>> Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
>>> porównywanie klapsów do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
>>> praktycznie w każdym zakresie. Strasznie terroryzmem, przestępstwami,
>>> zabójstwami a w efekcie zacieśnianie pęt na życiach zwykłych ludzi i
>>> przerost władzy na problemem. Ale oczywiście możemy przyjąć, że jak ktoś
>>> jest niewinny to nie ma się czego obawiać.
>> oczywiscie. Zaloz tak i przestan bezsensownie bronic "niewinnych"
>> klapsow.
>
> No to jeszcze napisz dlaczego uderzyłaś swoją córkę?

odebrali mi ja.

i.

Nixe

unread,
Apr 18, 2012, 3:19:34 AM4/18/12
to
Jesu, ktoś jeszcze czyta te rozemocjonowane słowotoki??

N.
*******************************************

Użytkownik "outside" <strukt...@gmail.com> napisał Wiesz co ci się myli,

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 4:20:07 AM4/18/12
to
Użytkownik "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:rvoee78x...@habeck.pl...
> Dnia 17.04.2012, o godzinie 17.01.18, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
> napisał(a):
>
>>> Jak pisałem gdzieś tam wcześniej, raz w całym swoim życiu dostałem.
>> I właśnie dlatego nie wiesz, po co ta cała ustawa.
>> Ona nie jest po to, żeby zabierać dzieci komuś, komu się raz ręka wyrwała
>> (albo nawet i 10 razy).
>> Nie jest po to, żeby zwalczyć twardą patologię, bo od tego są zapisy kk,
>> a
>> poza tym patologia ma to głęboko gdzieś.
>> Między klapsem a maltretowaniem jest ocean szarości.
>
> Ależ ja Agnieszko doskonale o tym wiem. Problem jednak nie w tym jak MY
> TUTAJ sobie to interpretujemy, ale to jak zinterpretuje to urzędnik,
> nauczyciel, sąsiadka, czy jakaś obca osoba na ulicy.

Wykonanie tej ustawy nie zależy od interpretacji sąsiadki. Naprawdę znasz
przypadek, kiedy odebrano rodzicom dziecko z powodu JEDNGO KLAPSA?

>
>> I tam się dzieją
>> zarówno sytuacje "gdyby uprzejmy urzędnik mnie zabrał od rodziców, to
>> zrobiłby mi większą krzywdę niż te dwa czy trzy klapsy" jak i "Boże,
>> niech
>> to się już skończy raz na zawsze" i otwarte okno (albo i nie otwarte, mój
>> kolega "wyszedł" razem z oknem z szóstego piętra, żadna tam patologia,
>> ojciec prawnik, matka nie pamiętam, ale to "porządna rodzina" była i
>> nawet
>> nie lali go codziennie). Taka ustawa być może uświadomi tej całej
>> "szarości", że uderzenie dziecka, bo odpyskowało, bo zawaliło klasę, bo
>> szef
>> w pracy się czepiał, bo samochód ukradli... że uderzenie dziecka w tej
>> sytuacji jest złe.
>
> Zawsze było złe. I za uderzenie zawsze były kary. Nowa ustawa jednak dała
> możliwość zabierania dzieci bez sądu. Na 24h co najmniej. Na wszelki
> wypadek. Wszystkim co do których jakaś biurwa będzie miała podejrzenia.
> Niby można oddać do dziadków, ale co jak ich nie ma, są daleko (bo
> mieszkającym z rodzicami oddać nie można).

No ale za jednego klapsa?

>
>> Uwierz mi, że wielu ludzi tego nie rozumie.
>
> Ludzie rozumieją jedno. W mediach epatuje się przez rok przemocą wobec
> dzieci a potem... myk... i wprowadza się ustawę. Jakoś po wprowadzeniu o
> maltretowaniu dzieci tyle się nie wałkuje. Myślisz, że to powód
> wprowadzenia ustawy? Znajomi nauczyciele tego nie potwierdzają.

Nie wałkuje się, bo teraz wałkuje się inne rzeczy. Daj spokój, nie będę Ci
tłumaczyć na czym polega zapotrzebaowanie polityczne i jak się je realizuje
;-)

>
>> Całkiem
>> normalnych ponoć ludzi. I naprawdę daleko im do patologii. Tylko, że dla
>> nich dziecko to dziecko, nie "prawdziwy" człowiek...
>
> Za bardzo nie zrozumiałem. Jakieś aluzje tu pełzają czy jak? Napisz
> wprost.

Tu nie ma nic do rozumienia, napisałam do bólu wprost. W historii ludzkości
dziecko nie było i nadal nie jest (to się zmienia, ale bardzo powoli)
traktowane jak pełnoprawny człowiek. Dziecko to coś pośredniego między
lalką, zwierzątkiem domowym a dorosłymi. Można je słitaśnie przebierać,
kazać wykonywać różne śmieszne albo słitaśne rzeczy, traktować jak pomoc
przynieś-podaj-pozamiataj, uderzyć jak się nie wywiąże z oczekiwań,
potraktować jak worek treningowy albo spełnienie własnych ambicji, w końcu
zrobić sobie następne, jak poprzednie z dowolnego powodu się nie uda (a to
są naprawdę lajtowe przykłady tego, co "można" zrobić z dziećmi).
Traktowanie dziecka jak innego pełnoprawnego człowieka jest tak dziwne i
niestandardowe, że zapada w pamięć na wieki i potem uczą tego w szkołach
(Treny - utworki takie sobie, ale pierwsze w historii traktujące o utraconym
dziecku i dlatego teraz kolejne pokolenia się nimi katuje) ;-)
Sorry że tak brutalnie, ale tak to właśnie na przestrzeni tysiącleci
wyglądało, w ostatnich latach (literalnie ostatnich) zaczęliśmy patrzeć na
dzieci inaczej, ale "tradycja i przywiązanie" jeszcze długo będą powodowały,
że dzieci będą tą gorszą kategorią człowieka, własnością rodziców. I będzie
można im robić różne rzeczy, których równoprawnym osobom zrobić byśmy się
nie odważyli.

Agnieszka


czeremcha

unread,
Apr 18, 2012, 4:20:44 AM4/18/12
to
On 18 Kwi, 09:19, "Nixe" <n...@nixe.pl> wrote:
> Jesu, ktoś jeszcze czyta te rozemocjonowane słowotoki??

Ja nie... ;-)

Ania


Nixe

unread,
Apr 18, 2012, 4:47:08 AM4/18/12
to

Użytkownik "Agnieszka" <agni...@zwawy.pl> napisał w wiadomości
news:jmltfo$jol$1...@inews.gazeta.pl...

> I będzie można im robić różne rzeczy, których równoprawnym osobom zrobić
> byśmy się nie odważyli.

No ja bym się faktycznie nie odważyła kategorycznym tonem nakazać iść spać
mojej matce czy też zakazać mężowi spotkania się z kolegą, bo nie odrobił
lekc ... tfu! ... bo nie pozmywał naczyń :)
Przy dzieciach jakoś oporów nie mam :)
Może dlatego, że wychowując je muszę je siłą rzeczy traktować INACZEJ niż
równoprawne mu, ale DOROSŁE osoby.

To tylko takie małe czepnięcie się tego konkretnego zdania, tak gwoli
zauważenia, że to "równouprawnienie" dzieci ma dość chwiejne fundamenty.

N.

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 4:46:37 AM4/18/12
to
Użytkownik "Nixe" <ni...@nixe.pl> napisał w wiadomości
news:jmlunf$muk$1...@inews.gazeta.pl...
Ale na pewno zauważyłaś, że nie pisałam o chodzeniu spać ani odrabianiu
lekcji ;-)

Agnieszka


Nixe

unread,
Apr 18, 2012, 4:57:38 AM4/18/12
to

Użytkownik "Agnieszka" <agni...@zwawy.pl> napisał w wiadomości
news:jmlv1d$nml$1...@inews.gazeta.pl...
Pani kochana, ja tam nie wiem, o czym Wy sobie piszecie z Habeckiem ;-)
Zastanowiło mnie tylko to jedno zdanie - jest BAAAAARDZO generalizujące.
Bo owszem - dzieciom robi się "różne rzeczy", których równoprawnym osobom
zrobić byśmy się nie odważyli i jest to całkowiecie normalne w procesie
wychowania.


N.

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 5:35:31 AM4/18/12
to
Użytkownik "Nixe" <ni...@nixe.pl> napisał w wiadomości
news:jmlvb4$ofh$1...@inews.gazeta.pl...
>
> Pani kochana, ja tam nie wiem, o czym Wy sobie piszecie z Habeckiem ;-)
> Zastanowiło mnie tylko to jedno zdanie - jest BAAAAARDZO generalizujące.
> Bo owszem - dzieciom robi się "różne rzeczy", których równoprawnym osobom
> zrobić byśmy się nie odważyli i jest to całkowiecie normalne w procesie
> wychowania.

Pani kochana, ale to zdanie nie było tak sobie rzucone z kosmosu, tylko
miało ścisły związek z poprzednim akapitem, w którym wyliczałam co tym
dzieciom się robi (oraz więcej, czego nie już wyliczałam). I to zdecydowanie
nie były rzeczy związane z procesem wychowania, a właśnie z poczuciem
"posiadania". Naprawdę trzeba złej woli, żeby mi przypisywać poglądy a'la
bezstresowe wychowanie, że dziecko jest pełnoprawnym partnerem itp pierdoły.
A wyrywanie w tym celu z kontekstu jednego zdania wyjątkowo źle wpływa na
moje usposobienie i nastawienie do dalszej dyskusji ;-)

Agnieszka


Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:02:25 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 10.20.07, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):

>> Ależ ja Agnieszko doskonale o tym wiem. Problem jednak nie w tym jak MY
>> TUTAJ sobie to interpretujemy, ale to jak zinterpretuje to urzędnik,
>> nauczyciel, sąsiadka, czy jakaś obca osoba na ulicy.
>
> Wykonanie tej ustawy nie zależy od interpretacji sąsiadki. Naprawdę znasz
> przypadek, kiedy odebrano rodzicom dziecko z powodu JEDNGO KLAPSA?

Cały czas nawiązuję do rzeczywistej sytuacji. Zielona Góra. Googlnij.


>>> Uwierz mi, że wielu ludzi tego nie rozumie.
>> Ludzie rozumieją jedno. W mediach epatuje się przez rok przemocą wobec
>> dzieci a potem... myk... i wprowadza się ustawę. Jakoś po wprowadzeniu o
>> maltretowaniu dzieci tyle się nie wałkuje. Myślisz, że to powód
>> wprowadzenia ustawy? Znajomi nauczyciele tego nie potwierdzają.
> Nie wałkuje się, bo teraz wałkuje się inne rzeczy. Daj spokój, nie będę Ci
> tłumaczyć na czym polega zapotrzebaowanie polityczne i jak się je realizuje
> ;-)

Więc rozumiesz, że to mogło być po prostu zapotrzebowanie polityczne.
Przynajmniej tutaj się zgadzamy.

>>> Całkiem
>>> normalnych ponoć ludzi. I naprawdę daleko im do patologii. Tylko, że dla
>>> nich dziecko to dziecko, nie "prawdziwy" człowiek...
>> Za bardzo nie zrozumiałem. Jakieś aluzje tu pełzają czy jak? Napisz
>> wprost.
> Tu nie ma nic do rozumienia, napisałam do bólu wprost. W historii ludzkości
> dziecko nie było i nadal nie jest (to się zmienia, ale bardzo powoli)
> traktowane jak pełnoprawny człowiek.

I nigdy nie będzie. Nawet prawo nie daje dziecko takich przywilejów jak
dorosłym. Obowiązków takich też nie daje.

> Dziecko to coś pośredniego między
> lalką, zwierzątkiem domowym a dorosłymi.

Dziecko to dziecko. Niedorosły człowiek. Po prostu. I z tym wiąże się
multum spraw.

> Można je słitaśnie przebierać,

No i co? Każesz rodziców zamknąć albo spiętnować, że się niańcią z
dzidziusiem?

> kazać wykonywać różne śmieszne albo słitaśne rzeczy,

Bo to takie straszne jak dziecko tańczy czy śpiewa bo rodzice je o to
proszą?

> traktować jak pomoc
> przynieś-podaj-pozamiataj,

Bo to takie straszne, że dziecko ma swoje obowiązki i robi to co inni
domownicy ale w mniejszym zakresie dostosowanym do jego wieku?

> uderzyć jak się nie wywiąże z oczekiwań,
> potraktować jak worek treningowy

Tak? Uważasz, że to jest norma i przykładasz to bezmyślnie do powyższych
rzeczy?

> albo spełnienie własnych ambicji, w końcu
> zrobić sobie następne, jak poprzednie z dowolnego powodu się nie uda (a to
> są naprawdę lajtowe przykłady tego, co "można" zrobić z dziećmi).

A to z jakich powodów ludzie mają dzieci to już naprawdę nie powinno nikogo
interesować.

> Traktowanie dziecka jak innego pełnoprawnego człowieka jest tak dziwne i
> niestandardowe, że zapada w pamięć na wieki i potem uczą tego w szkołach
> (Treny - utworki takie sobie, ale pierwsze w historii traktujące o utraconym
> dziecku i dlatego teraz kolejne pokolenia się nimi katuje) ;-)

Ale weź mi tutaj wykaż, że dziecko jest pełnoprawnym człowiekiem, które
może za siebie odpowiadać (nie będę pisał o oczywistościach typu, że musi
na siebie zarobić, itp.), które umie tyle co dorosły, które ma wszystkie
umiejętności społeczne itd.

> Sorry że tak brutalnie, ale tak to właśnie na przestrzeni tysiącleci
> wyglądało,

I w 90% przypadków, które sobie tak bezmyślnie zestawiłaś z przemocą będzie
wyglądało zawsze.

> w ostatnich latach (literalnie ostatnich) zaczęliśmy patrzeć na
> dzieci inaczej, ale "tradycja i przywiązanie" jeszcze długo będą powodowały,
> że dzieci będą tą gorszą kategorią człowieka, własnością rodziców.

Nie Agnieszko. Nie gorszą kategorią, ale człowiekiem, który nie jest
rozwinięty i sobie w życiu bez tych rodziców, którzy je posiadają nie
poradzi.

> I będzie
> można im robić różne rzeczy, których równoprawnym osobom zrobić byśmy się
> nie odważyli.

Tak. Będziemy je zmuszać do brania lekarstw, do szczepionek, do pobierania
krwi, do nauki, do chodzenia na zajęcia, które my - jako osoby za nie
odpowiedzialne - uważamy za niezbędne i do wielu innych rzeczy, których
równoprawnym osobom zrobić byśmy się nie odważyli. Te osoby byśmy co
najwyżej próbowali przekonać. Bo dziecko zawsze się różniło i zawsze różnić
się będzie od dorosłego.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:03:22 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 10.46.37, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):

>> To tylko takie małe czepnięcie się tego konkretnego zdania, tak gwoli
>> zauważenia, że to "równouprawnienie" dzieci ma dość chwiejne fundamenty.
>
> Ale na pewno zauważyłaś, że nie pisałam o chodzeniu spać ani odrabianiu
> lekcji ;-)

Ja nie zauważyłem. W Twoim zestawieniu chodzenie spać i odrabianie lekcji
świetnie by się wpisało.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:05:55 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 11.35.31, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):

> Użytkownik "Nixe" <ni...@nixe.pl> napisał w wiadomości
> news:jmlvb4$ofh$1...@inews.gazeta.pl...
>>
>> Pani kochana, ja tam nie wiem, o czym Wy sobie piszecie z Habeckiem ;-)
>> Zastanowiło mnie tylko to jedno zdanie - jest BAAAAARDZO generalizujące.
>> Bo owszem - dzieciom robi się "różne rzeczy", których równoprawnym osobom
>> zrobić byśmy się nie odważyli i jest to całkowiecie normalne w procesie
>> wychowania.
>
> Pani kochana, ale to zdanie nie było tak sobie rzucone z kosmosu, tylko
> miało ścisły związek z poprzednim akapitem, w którym wyliczałam co tym
> dzieciom się robi (oraz więcej, czego nie już wyliczałam). I to zdecydowanie
> nie były rzeczy związane z procesem wychowania, a właśnie z poczuciem
> "posiadania". Naprawdę trzeba złej woli, żeby mi przypisywać poglądy a'la
> bezstresowe wychowanie, że dziecko jest pełnoprawnym partnerem itp pierdoły.

Tu nie trzeba żadnej (dobrej czy złej) woli. Wystarczy po prostu przeczytać
co napisałaś, a brzmi to absurdalnie.
A teraz (tak, tutaj akurat trochę złej woli mam) wygląda to tak, że
wycofujesz się z tego co napisałaś. :P

> A wyrywanie w tym celu z kontekstu jednego zdania wyjątkowo źle wpływa na
> moje usposobienie i nastawienie do dalszej dyskusji ;-)

A ja odniosłem się do więcej niż jednego zdania i jakoś tak jak Nixe to
zrozumiałem. GUpi ja! :P

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 6:11:02 AM4/18/12
to
Użytkownik "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:1lnjb79y...@habeck.pl...

Nie zrozumiałeś. Ale ja nie mam czasu tłumaczyć Tobie i Nixe czym się różni
"proces wychowania" od "procesu posiadania".

Agnieszka


Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:12:17 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 02.53.13, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):

>> Hmmm... jednak aborcja to co innego. Tak trochę trudniej. Więcej ludzi
>> jest
>> w to zaangażowanych. Więc nie widzę specjalnej analogii. Dasz radę bez
>> tego, czy zaraz o mordowaniu będzie i Hitler się pojawi?
> to jest to samo jesli chodzi o Twoja argumentacje.

Jaką moją?
A Hitler się pojawił. :) Widziałaś!?

>> LOL. Z jednej strony mogę popierać nowelę o braku podatku za
>> dziedziczenie,
>> a z drugiej mogę być za tym, żeby podatek za coś innego był. To są dwie
>> ZUPEŁNIE inne sprawy.
> jesli nawet sa to zupelnie inne sprawy, Ty podales argumentacje, ktora
> dotyczy kazdej
> ustawy.

Cholera... starzeję się. Jaką argumentację dotyczącą _KAŻDEJ_ ustawy?

>> O dziecko? Narkotyki, aborcja i bicie dzieci? Jak Ty widzisz tu
>> podobieństwa to boję się z Tobą dyskutować o mleku. A nuż zaraz się
>> pojawią
>> argumenty o molestowaniu seksualnym.
> ja sie boje, ze niewiele rozumiesz. Chodzi o dziecko, ktore bronic sie nie
> moze.
> I wszystko co dziecka dotyczy. Rodzaj przykladow sie nie liczy, a ich
> odbiorca. Dziecko.

Jak pisałem stary już jestem. Gubię się.
Przejdźmy do meritum. Ja nie jestem za tym, żeby można było lać dzieci. Nie
jestem za tym, żeby metodą wychowawczą był klaps. Jednakże jestem w stanie
przymknąć oczy na jednorazowe wyskoki rodziców. Ot tyle.

>>>>> a ja wciaz mysle ze nie wiesz co bys wolal.
>>>> Tak, tak... Ty wiesz za mnie co ja wolę.
>>> Ty tez nie wiesz.
>> Ja nie wiem co bym wolał? No proszę...
> pewnie, ze nie wiesz ;))

Znowu nie rozumiem. A Ty też tak myślisz. Proste.


>>>> Tu nie mamy trywializacji moja droga. Tutaj zachodzi brutalizacja i
>>>> porównywanie klapsów do maltretowania. Na tym polega zmiana prawa
>>>> praktycznie w każdym zakresie. Strasznie terroryzmem, przestępstwami,
>>>> zabójstwami a w efekcie zacieśnianie pęt na życiach zwykłych ludzi i
>>>> przerost władzy na problemem. Ale oczywiście możemy przyjąć, że jak ktoś
>>>> jest niewinny to nie ma się czego obawiać.
>>> oczywiscie. Zaloz tak i przestan bezsensownie bronic "niewinnych"
>>> klapsow.
>> No to jeszcze napisz dlaczego uderzyłaś swoją córkę?
> odebrali mi ja.

Na pewno jest szczęśliwsza. Trzeba było sobie tego jednego klapsa darować.

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 6:12:48 AM4/18/12
to
Użytkownik "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:xfvblwbz...@habeck.pl...
>
> A ja odniosłem się do więcej niż jednego zdania i jakoś tak jak Nixe to
> zrozumiałem. GUpi ja! :P

Yhm, ale nie chcę się powtarzać.

Agnieszka


Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:18:52 AM4/18/12
to
Dnia 17.04.2012, o godzinie 23.55.05, na pl.soc.dzieci, outside napisał(a):

<ciach>
> Co do drugiego posta to lej dzieci jeśli prawo nasz gdzieś,

OMG! Wtórny analfabeta.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 6:20:33 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 10.20.44, na pl.soc.dzieci, czeremcha
napisał(a):

>> Jesu, ktoś jeszcze czyta te rozemocjonowane słowotoki??
> Ja nie... ;-)

Ja przebrnąłem i przykre wnioski się nasuwają. Niektórzy znają litery,
wydaje się, że czytać umieją, a nic nie rozumieją. Przykre wnioski, ale to
jednak zabawne, że o wielką sprawę walczą wtórni analfabeci.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 7:00:15 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 12.11.02, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):

> Nie zrozumiałeś. Ale ja nie mam czasu tłumaczyć Tobie i Nixe czym się różni
> "proces wychowania" od "procesu posiadania".

Aga, wrzuciłaś rzeczy dotyczące wychowania do rzeczy, który uważasz, że
tego nie tyczą, zamieszałaś i myślałaś, że wyszedł fajny koktajl. A to
brzmiało jak jakieś bzdury. Zwróć uwagę, że innych dorosłych nie
wychowujemy a dzieciom to robimy. Może to kwestia semantyki, nazwania
procesu, ale w przeciwieństwie do dzieci dorośli uczą się inaczej, bo mają
już jakieś doświadczenie, którego młodzikom brakuje. Swoją drogą ktoś
uparty mógłby to tresurą nazwać.

Habeck Colibretto

unread,
Apr 18, 2012, 7:01:57 AM4/18/12
to
Dnia 18.04.2012, o godzinie 12.12.48, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
napisał(a):


>> A ja odniosłem się do więcej niż jednego zdania i jakoś tak jak Nixe to
>> zrozumiałem. GUpi ja! :P
>
> Yhm, ale nie chcę się powtarzać.

To się nie powtarzaj. Odnieś się do tego mojego długiego postu z 12:02:24 a
nie po prostu "nie mam czasu wam tłumaczyć".

Agnieszka

unread,
Apr 18, 2012, 7:35:49 AM4/18/12
to
Użytkownik "Habeck Colibretto" <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:1x6bouty...@habeck.pl...
> Dnia 18.04.2012, o godzinie 12.11.02, na pl.soc.dzieci, Agnieszka
> napisał(a):
>
>> Nie zrozumiałeś. Ale ja nie mam czasu tłumaczyć Tobie i Nixe czym się
>> różni
>> "proces wychowania" od "procesu posiadania".
>
> Aga, wrzuciłaś rzeczy dotyczące wychowania do rzeczy, który uważasz, że
> tego nie tyczą, zamieszałaś i myślałaś, że wyszedł fajny koktajl. A to
> brzmiało jak jakieś bzdury. Zwróć uwagę, że innych dorosłych nie
> wychowujemy a dzieciom to robimy. Może to kwestia semantyki, nazwania
> procesu, ale w przeciwieństwie do dzieci dorośli uczą się inaczej, bo mają
> już jakieś doświadczenie, którego młodzikom brakuje. Swoją drogą ktoś
> uparty mógłby to tresurą nazwać.

Nic, o czym napisałam, nie dotyczyło _normalnego_procesu wychowania. Jak już
się googlami przerzucamy, wrzuć sobie wyszukiwanie grafik z hasłem "toddlers
and tiaras" albo porównaj wyniki dla "przebrania psów" i "przebrania
dzieci". Spróbuj sobie przypomnieć czy nigdy nie zdarzyło Ci się
uczestniczyć (jako dziecko albo jako obserwator) w show "no powiedz
wierszyk, przecież umiesz" przy akompaniamencie wrzasku zaszczuwanego
dziecka. Pomoc w obowiązkach? Znam sytuacje, gdzie dzieci od najmłodszych
lat w domu robiły niemal wszystko, od prania, zmywania, odkurzania, po
prasowanie, gotowanie i kopanie ogródka (podczas gdy rodzice oglądali
telewizję albo podejmowali gości), w dodatku przy milczącej obojętności
dalszej rodziny/znajomych, którzy dopiero dorosłym już ludziom mieli odwagę
powiedzieć "wszyscy wiedzieli, że rodzice mają was tylko po to, żeby mieć
służbę, ale przecież to nie nasza sprawa". O dzieciach tak dobrze
wychowanych, że bez drgnięcia stały na baczność, gdy ojciec lał je pasem do
osiemnastki pisałam nieraz na tej grupie.
Nie Habeck, ja nie piszę o _normalnym_ procesie wychowywania, gdzie wiadomo,
że trzeba czegoś zakazać, coś nakazać, podjąć nie zawsze oczywiste dla
dziecka decyzje, czasem dać klapsa. Ja piszę o traktowaniu dzieci jak
własność, z którą można robić co się chce, bo to "moje dziecko", jak "mój
taboret". Może nie wiesz o czym piszę, może nie zetknąłeś się z takimi
sytuacjami (albo nie chciałeś zauważyć), ale one są dookoła. Tkwią w naszej
mentalności. I wcale nie w domach marginesu.

Agnieszka


It is loading more messages.
0 new messages