Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Fluoryzacja...

39 views
Skip to first unread message

Jarek P.

unread,
Nov 5, 2009, 3:13:48 PM11/5/09
to
By�a w szko�ach i przedszkolach chyba "od zawsze". Za moich czas�w
wygl�da�o to tak, �e w klasie czy sali przedszkolnej sta� gdzie� w
bezpiecznym mmiejscu du�y kubek pe�en naszych szczoteczek, ka�da z
podpisem na brudnym kawa�ku plastra opatrunkowego przyklejonego do
szczoteczki. I raz w miesi�cu przychodzi�a higienistka z tub�, bra�a
nas wszystkich do �azienki, ka�dy dostawa� na szczoteczk� odrobink�
jakiejďż˝ czerwonej mazi i fluolulolyzulowaďż˝. I tyle, jakoďż˝ to
dzia�a�o. A finansowane by�o najwyra�niej ze sk��dek "na komitet"
albo wr�cz pa�stwowo.

Obecnie oczywi�cie tak nie mo�na, obecnie �adna okazja do wydojenia
ekstra pieni�dzy z rodzic�w nie mo�e si� zmarnowa�. W naszym
przedszkolu te� wi�c jest raz w miesi�cu akcja fluoryzacyjna.
Przyje�d�a specjalna pani, robi dzieciom pogadank�, rozdaje
specjalne naklejki, szczoteczki teďż˝ ma specjalne, jednorazowe,
dzieci dumne i blade z przej�cia je potem do domu zabieraj�. Sam
proces fluoryzacji wygl�da tak samo, ale kto by si� tym przejmowa�.
Ca�o�� p�atna, jednorazowo 10z� za ka�d� tak� akcj�. Razy jaka�
setka dzieci z ca�ego przedszkola - 1000z� przychodu. I tak miesi�c
w miesi�c.
A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?
I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�? Bo na
zdrowych z�bach w�asnego dziecka jak najbardziej mi zale�y i nawet
tych dziesi�ciu z�otych na miesi�c nie by�oby mi szkoda, tylko jaki�
taki odruch mam, zupe�nie do czas�w obecnych nie pasuj�cy, �e jak
kto� mnie doi� zaczyna, to im to bezczelniej robi, tym wi�kszy op�r
we mnie to wywo�uje.

J.

Maciek

unread,
Nov 5, 2009, 3:21:55 PM11/5/09
to
Jarek P. pisze:

> A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?
U nas jakoďż˝ podobnie, tylko chyba trochďż˝ taniej (5 zďż˝ za "zabieg"?). Nie
korzystamy.

> I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�? Bo na
> zdrowych z�bach w�asnego dziecka jak najbardziej mi zale�y i nawet
> tych dziesi�ciu z�otych na miesi�c nie by�oby mi szkoda, tylko jaki�
> taki odruch mam, zupe�nie do czas�w obecnych nie pasuj�cy, �e jak
> kto� mnie doi� zaczyna, to im to bezczelniej robi, tym wi�kszy op�r
> we mnie to wywo�uje.

Mam to samo.
A co do dbania o z�by, to wybra�em wariant diety bez nadmiaru cukru,
czyli nie wtyka�em od najm�odszych lat lizaka do g�by, nie zasypywa�em
s�odyczami, nie podawa�em "zdrowych" "soczk�w", czy innych danonk�w.
Skutek jest taki, �e M�oda nie przepada za s�odyczami, pije wod� i jak
na razie nie wida� u niej pr�chnicy.

--
Pozdrawiam
Maciek

Maja

unread,
Nov 5, 2009, 4:04:47 PM11/5/09
to
Jarek P. pisze:

> Obecnie oczywi�cie tak nie mo�na, obecnie �adna okazja do wydojenia
> ekstra pieni�dzy z rodzic�w nie mo�e si� zmarnowa�. W naszym przedszkolu
> te� wi�c jest raz w miesi�cu akcja fluoryzacyjna. Przyje�d�a specjalna
> pani, robi dzieciom pogadankďż˝, rozdaje specjalne naklejki, szczoteczki
> te� ma specjalne, jednorazowe, dzieci dumne i blade z przej�cia je potem
> do domu zabieraj�. Sam proces fluoryzacji wygl�da tak samo, ale kto by
> si� tym przejmowa�. Ca�o�� p�atna, jednorazowo 10z� za ka�d� tak� akcj�.
> Razy jaka� setka dzieci z ca�ego przedszkola - 1000z� przychodu. I tak
> miesi�c w miesi�c.
> A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?
> I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�? Bo na
> zdrowych z�bach w�asnego dziecka jak najbardziej mi zale�y i nawet tych
> dziesi�ciu z�otych na miesi�c nie by�oby mi szkoda, tylko jaki� taki
> odruch mam, zupe�nie do czas�w obecnych nie pasuj�cy, �e jak kto� mnie
> doi� zaczyna, to im to bezczelniej robi, tym wi�kszy op�r we mnie to
> wywo�uje.
>
> J.

u nas pani z sanepidu w ogole zabronila mycia zebow w przedszkolu, wiec
i pani z misja fluoryzacyjna nie przychodzi...

pozdrawiam
dogma

Iwon(K)a

unread,
Nov 5, 2009, 6:01:19 PM11/5/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):


> I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�?


z 12 lat temu mozna bylo kupic z sklepach dla dentystow. Poza tym tez w
aptece bylo do nabycia za recepta od lekarza.

> Bo na
> zdrowych z�bach w�asnego dziecka jak najbardziej mi zale�y i nawet
> tych dziesi�ciu z�otych na miesi�c nie by�oby mi szkoda, tylko jaki�
> taki odruch mam, zupe�nie do czas�w obecnych nie pasuj�cy, �e jak
> kto� mnie doi� zaczyna, to im to bezczelniej robi, tym wi�kszy op�r
> we mnie to wywo�uje.


a co jest bezczelnego w akcji fluoryzacji, ktora odbywa sie w wyzej
wymieniony sposob?
mozesz chyba napisac liscik do szkoly, ze nie chcesz fluoryzacji w szkole, a
chodzic samemu do dentysty na fluoryzacje.

i.


--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

XL

unread,
Nov 5, 2009, 6:45:55 PM11/5/09
to
Dnia Thu, 5 Nov 2009 21:13:48 +0100, Jarek P. napisaļæ½(a):

> A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?

> I drugie pytanie - tļæ½ pastļæ½ do fluoryzacji moļæ½na gdzies kupiļæ½?

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=559 //POLECAM CA�O��!!!


Fragmenty:

"S�ynne akcje fluoryzowania z�b�w uczni�w szk�� podstawowych zaowocowa�y w
Wielkiej Brytanii seriļæ½ procesļæ½w sļæ½dowych. Okazaļæ½o siļæ½, ļæ½e u wielu dzieci
doszļæ½o do przebarwieļæ½ szkliwa, zļæ½by staļæ½y siļæ½ ļæ½amliwe i chropowate. W 1996
roku 10-letni Kevin otrzymaļæ½ 1000 funtļæ½w odszkodowania od koncernu Colgate
Palmolive, znanego producenta pasty do zļæ½bļæ½w. U chļæ½opca stwierdzono
fluorozļæ½, czyli zatrucie fluorem.

A czy fluor naprawdļæ½ w znacznym stopniu chroni zļæ½by dzieci przed prļæ½chnicļæ½?
Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie Amerykaļæ½skiego Instytutu Badaļæ½
Stomatologicznych wykaza�a, �e w�a�ciwie nie ma r��nicy mi�dzy liczb�
ubytkļæ½w w zļæ½bach dzieci mieszkajļæ½cych na terenach objļæ½tych fluoryzacjļæ½ i na
nieobjļæ½tych."

"Od poczļæ½tku XX wieku wiedziano, ļæ½e podawanie ludziom niewielkich dawek
fluoru sprawia, ļæ½e sļæ½ bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Gdy wiļæ½c
podczas II wojny �wiatowej hitlerowcy szukali sposobu, by otumani� wi��ni�w
obozļæ½w koncentracyjnych, zaczļæ½li podawaļæ½ im duļæ½e dawki fluoru w wodzie
pitnej. Produkcjļæ½ fluoru zlecili koncernowi I. G. Farben z Frankfurtu.

Po zakoļæ½czeniu wojny do Niemiec przyleciaļæ½ wysļæ½annik rzļæ½du USA, Charles
Eiliot Perkins, chemik, ktļæ½ry miaļæ½ przyjrzeļæ½ siļæ½ hitlerowskim metodom
kontroli umys��w. Odnalaz� on dokumenty stwierdzaj�ce, �e zanim wybuch�a
wojna niemiecko-radziecka w 1941 roku, oba totalitarne reļæ½imy wymieniaļæ½y
siļæ½ informacjami na temat sposobu panowania nad masami. ļæ½Bolszewicy uznali
dodawanie lekļæ½w do wody jako idealny sposļæ½b na skomunizowanie ļæ½wiataļæ½ -
napisa� w raporcie. Fluor, nadawa� si� do tego celu znakomicie - nie do��,
�e wywo�ywa� w umys�ach po��dane reakcje, to jeszcze mo�na by�o uzasadni�
jego uļæ½ycie tym, ļæ½e chroni zļæ½by. Z trucizny zrobiono lekarstwo.

Ale to sami Amerykanie rozpropagowali cudowne wļæ½aļæ½ciwoļæ½ci fluoru. Fabryki
koncernu I. G. Farben jako jedyne nie byļæ½y bombardowane przez aliantļæ½w -
pewnie dlatego, ļæ½e wielu amerykaļæ½skich biznesmenļæ½w ulokowaļæ½o tam duļæ½e
pieniļæ½dze, m.in. rodzina Mellonļæ½w. Po wojnie Mellonowie zaļæ½oļæ½yli
Amerykaļæ½skie Przedsiļæ½biorstwo Aluminiowe (ALCOA) - a fluor jest toksycznym
odpadem przy produkcji aluminium. Coļæ½ z nim trzeba byļæ½o zrobiļæ½. ALCOA oraz
inne zakļæ½ady produkujļæ½ce fluor sfinansowaļæ½y badania, z ktļæ½rych wynikaļæ½o, ļæ½e
maļæ½e iloļæ½ci fluoru nie sļæ½ szkodliwe dla zdrowia. W raporcie caļæ½kowicie
pominiļæ½to szkodliwe skutki oddziaļæ½ywania tej substancji na organizm i mļæ½zg
ludzki. Natomiast podkreļæ½lono zbawienny wpļæ½yw na zļæ½by.

W latach 40. XX wieku w kilku miastach USA rozpoczļæ½to fluoryzacjļæ½ wody, a
kilka firm zacz��o dodawa� t� substancj� do past do z�b�w, i lawina si�
potoczyļæ½a..."

"Podawanie fluoru staļæ½o siļæ½ ostatnio modne. Lekarze zalecajļæ½ go juļæ½
niemowlļæ½tom, a czasem nawet przyszļæ½ym matkom. Ostatnio obserwuje siļæ½ bardzo
duļæ½o przypadkļæ½w tak zwanej osteoporozy przedszkolnej, a to na skutek
nadmiaru fluoru, podawanego dzieciom profilaktycznie w postaci tabletek,
kropli, a tak�e specjalnych past z du�� zawarto�ci� tego pierwiastka (one
takļæ½e dostarczajļæ½ organizmowi pewnej iloļæ½ci fluoru). Rzadko kto pamiļæ½ta, ļæ½e
dziecko, poza dawkļæ½ tego pierwiastka zaleconļæ½ przez lekarza, otrzymuje
jeszcze dodatkowļæ½ jego porcjļæ½ podczas regularnego, przynajmniej
dwukrotnego, codziennego mycia zļæ½bļæ½w fluoryzowanļæ½ pastļæ½.

FluorozaCiļæ½gļæ½e dostarczanie nadmiernych dawek fluoru powoduje zaburzenia w
skļæ½adzie tkanki kostnej i zļæ½bowej. Jej podstawowy budulec, to znaczy wapļæ½,
ma w organizmie te same receptory co fluor. Ma on jednak znacznļæ½ przewagļæ½,
poniewaļæ½ szybciej siļæ½ do nich dostaje, wypierajļæ½c tym samym wapļæ½ i zajmujļæ½c
przeznaczone dla niego miejsce w tkance kostnej. Taka "fluoryzowana" tkanka
kostna czy zļæ½bowa jest duļæ½o gorszej jakoļæ½ci. Konsekwencjļæ½ tego nie jest
wcale spadek zachorowaļæ½ na prļæ½chnicļæ½, lecz jest to niebezpiecznļæ½ ucieczkļæ½
wapnia z organizmu prowadz�c� do tzw. wczesnej osteoporozy! Aby unikn��
takiego niebezpieczeļæ½stwa, moļæ½emy podawaļæ½ dziecku fluor w postaci ļæ½rodkļæ½w
zewnļæ½trznych. Pamiļæ½tajmy przy tym koniecznie o odpowiedniej, bogatej diecie
i wļæ½aļæ½ciwej higienie.

Najbardziej bezpiecznļæ½ formļæ½ zewnļæ½trznego podawania fluoru sļæ½ zabiegi
fluoryzacyjne. Odbywajļæ½ siļæ½ jednorazowo i w duļæ½ych odstļæ½pach czasu, a
preparaty do nich uļæ½ywane krļæ½tko dziaļæ½ajļæ½ w jamie ustnej i sļæ½ wypluwane, a
nie poļæ½ykane. Taki kontakt z fluorem jest znacznie bezpieczniejszy od
wieloletniego, rozpoczļæ½tego juļæ½ w okresie niemowlļæ½cym, podawania kropelek
czy tabletek, ktļæ½re moļæ½e prowadziļæ½ do powaļæ½nych zaburzeļæ½. Badania dowodzļæ½,
ļæ½e rzeczywiļæ½cie nadmiar fluoru powoduje znaczne obniļæ½enie jakoļæ½ci tkanki
kostnej i zļæ½biny.

Wiele matek nieļæ½wiadomych tej sytuacji podaje dzieciom fluor w postaci
kropelek i tabletek. Moļæ½emy jednak zauwaļæ½yļæ½, ļæ½e dzieci, ktļæ½re nie dostajļæ½
fluoru w znacznie mniejszym stopniu majļæ½ problemy z uzļæ½bieniem. Niektļæ½re z
nich nie majļæ½ w ogļæ½le problemļæ½w z prļæ½chnicļæ½!"

"Fluor jest niepotrzebny gdyļæ½:

* Dzieci mogļæ½ mieļæ½ zļæ½by w idealnym stanie bez spoļæ½ywania fluoru.
* Korzystniejsze jest miejscowe, a nie ogļæ½lne stosowanie ļæ½rodkļæ½w
zawierajļæ½cych fluor.
* Wi�kszo�� kraj�w Europy Wschodniej odrzuci�a fluorowanie wody pitnej.
* Gdyby fluor byļæ½ potrzebny mļæ½odemu organizmowi, znajdowaļæ½by siļæ½ w
mleku matki w duļæ½ej iloļæ½ci, tymczasem jest go jedynie 0,01ppm czyli 100x
mniej niļæ½ wodzie fluorowanej.
* Dzieci zamieszkujļæ½ce obszary nie objļæ½te programem fluorowania wody
pitnej, otrzymujļæ½ wystarczajļæ½cy poziom fluoru z poļæ½ywienia.

Fluor jest niebezpieczny gdyļæ½:

* Gromadz�c si� w ko�ciach zwi�ksza ich krucho�� i podatno�� na
zļæ½amania.
* Gromadzļæ½c siļæ½ w szyszynce zmniejsza produkcjļæ½ melatoniny.
* przedawkowanie fluoru powoduje fluorozļæ½,
* Istniejļæ½ podejrzenia, ļæ½e ma zwiļæ½zek ze zwiļæ½kszeniem zapadalnoļæ½ci na
osteoporozļæ½.
* Zwi�kszenie st��enia fluoru w wodzie powy�ej 1ppm powoduje
zwiļæ½kszenie wchļæ½aniania oļæ½owiu i aluminium przez mļæ½zg!
* Mieszka�cy kraj�w, w kt�rych st��enie fluoru w wodzie jest wi�ksze
niļæ½ 3ppm sļæ½ mniej pļæ½odni.
* Powoduje wzrost agresji wļæ½rļæ½d dzieci.
* Ma bardzo niewielkie zastosowanie w terapii."


--

Ikselka.

Jarek P.

unread,
Nov 6, 2009, 3:29:48 AM11/6/09
to
On 6 Lis, 00:01, " Iwon(K)a" <iwonek69.SKA...@gazeta.pl> wrote:

> a co jest bezczelnego w akcji fluoryzacji, ktora odbywa sie w wyzej
> wymieniony sposob?

W akcji - nic. W sposobie jej prowadzenia, ułożonym tak, żeb z tego
była przede wszystkim kasa - IMO owszem.

> mozesz chyba napisac liscik do szkoly, ze nie chcesz fluoryzacji w szkole, a
> chodzic samemu do dentysty na fluoryzacje.

Załatwiać fluoryzację na własną rękę - to właśnie mam zamiar robić, a
liścik... nie mam w zwyczaju pisywać takich liścików.

J.

Maciek

unread,
Nov 6, 2009, 4:35:44 AM11/6/09
to
Jarek P. pisze:
> Za�atwia� fluoryzacj� na w�asn� r�k� - to w�a�nie mam zamiar robi�, a
> li�cik... nie mam w zwyczaju pisywa� takich li�cik�w.
A nie by�o tak, �e na pocz�tku roku podpisywane by�y "zgody" na tysi�c
rzeczy, w tym fluoryzacj�? Je�li zgod� wyrazi�e�, to si� z tego wycofaj
i po sprawie. Nic bez zgody rodzic�w dziecku aplikowa� nie mog�.


--
Pozdrawiam
Maciek

złośliwa

unread,
Nov 6, 2009, 6:25:43 AM11/6/09
to

U�ytkownik "Maciek" <mac...@nospam.pl> napisa�

| A co do dbania o z�by, to wybra�em wariant diety bez nadmiaru cukru,
| czyli nie wtyka�em od najm�odszych lat lizaka do g�by, nie zasypywa�em
| s�odyczami, nie podawa�em "zdrowych" "soczk�w", czy innych danonk�w.
| Skutek jest taki, �e M�oda nie przepada za s�odyczami, pije wod� i jak
| na razie nie wida� u niej pr�chnicy.
|
pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy, no i
o czym to �wiadczy ?
:/

--
Kasia + Weronika (8-latka - ju� II klasa) + 0,5 Ma�ka ( 1,5 roku )
gg 181718

złośliwa

unread,
Nov 6, 2009, 6:30:52 AM11/6/09
to

U�ytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisa�

|
| A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?
|
w naszym przedszkolu chyba nie by�o czego� takiego ( pisz� chyba bo nic nie
p�aci�am ani nikt mnie nie informowa� o takim zjawisku ). Raz w roku dzieci
na miesi�c przynosi�y past� i szczoteczk� i mia�y taki "miesiac czytsych
z�b�w", przy okazji te� Nitka przynosi�a do domu jakie� tam ulotki,
kolorowanki i inne cuda - wi�c jaka� pogadanka musia�a by�.
W szkole fluoryzacja jest i owszem ( tu juďż˝ wiem bo muszďż˝ wyraziďż˝ na niďż˝
zgod� ;) ) - odbywa si� to tak jak pisa�e�, dzieci� niesie szczotk� do z�b�w
do szko�y a tam raz na kwarta� czy co� w ten dese� przychodzi pani z past� i
dzieci szoruj� z�by. W pierwszej klasie c�rka mia�a fuoryzacj�, obecnie
zrezygnowa�am przestraszona przebarwieniami na z�bach ( ale si� okaza�o �e
to taka uroda i �e spokojnie mo�na jej fluorowa� z�by ).
Nic za to nie p�ac�.

Qrczak

unread,
Nov 6, 2009, 6:38:49 AM11/6/09
to
W Usenecie z�o�liwa <niezl...@usun.to.interia.pl> tak oto plecie:

>
>> A co do dbania o z�by, to wybra�em wariant diety bez nadmiaru cukru,
>> czyli nie wtyka�em od najm�odszych lat lizaka do g�by, nie zasypywa�em
>> s�odyczami, nie podawa�em "zdrowych" "soczk�w", czy innych danonk�w.
>> Skutek jest taki, �e M�oda nie przepada za s�odyczami, pije wod� i jak
>> na razie nie wida� u niej pr�chnicy.
>>
> pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
> niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy,
> no i o czym to �wiadczy ?
> :/

�le j� karmisz, siostro...

Qra

złośliwa

unread,
Nov 6, 2009, 6:51:23 AM11/6/09
to

U�ytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisa�

| W Usenecie z�o�liwa <niezl...@usun.to.interia.pl> tak oto plecie:
| > pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
| > niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy,
| > no i o czym to �wiadczy ?
| > :/
|
| �le j� karmisz, siostro...
|
a �e jak przestanie je�� na s�odko to co - z�by sta�e ze z�ota jej wyrosn� ?

Qrczak

unread,
Nov 6, 2009, 6:53:22 AM11/6/09
to
W Usenecie z�o�liwa <niezl...@usun.to.interia.pl> tak oto plecie:
>
>>> pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
>>> niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy,
>>> no i o czym to �wiadczy ?
>>> :/
>>
>> �le j� karmisz, siostro...
>>
> a �e jak przestanie je�� na s�odko to co - z�by sta�e ze z�ota jej
> wyrosnďż˝ ?

Te danonki zawa�� na jej doros�ym �yciu.

Qra

Maciek

unread,
Nov 6, 2009, 7:25:38 AM11/6/09
to
z�o�liwa pisze:

> pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
> niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy, no i
> o czym to �wiadczy ?
> :/
To po prostu wyj�tek potwierdzaj�cy regu�� :->

--
Pozdrawiam
Maciek

złośliwa

unread,
Nov 6, 2009, 8:24:17 AM11/6/09
to

U�ytkownik "Maciek" <mac...@nospam.pl> napisa�
Co� du�o tych wyj�tk�w by si� znalaz�o ...

Iwon(K)a

unread,
Nov 6, 2009, 9:38:36 AM11/6/09
to
Jarek P. <jarekp...@gmail.com> napisaďż˝(a):

> On 6 Lis, 00:01, " Iwon(K)a" <iwonek69.SKA...@gazeta.pl> wrote:
>
> > a co jest bezczelnego w akcji fluoryzacji, ktora odbywa sie w wyzej
> > wymieniony sposob?
>

> W akcji - nic. W sposobie jej prowadzenia, u=B3o=BFonym tak, =BFeb z tego
> by=B3a przede wszystkim kasa - IMO owszem.


moze to co miesiac, to byc musi zeby byl sens fluoryzacji? a nie zeby kasa
byla.

> Za=B3atwia=E6 fluoryzacj=EA na w=B3asn=B1 r=EAk=EA - to w=B3a=B6nie mam
zam=
> iar robi=E6, a
> li=B6cik... nie mam w zwyczaju pisywa=E6 takich li=B6cik=F3w.

to uzyj aparatu mowy, skoro latwiej Ci napisac post na grupe niz do szkoly.

i.

Iwon(K)a

unread,
Nov 6, 2009, 9:41:21 AM11/6/09
to
=?ISO-8859-2?B?erNvtmxpd2E=?= <niezl...@usun.to.interia.pl> napisaďż˝(a):


> pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
> niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy, no i
> o czym to �wiadczy ?


ja znam taka jedna co cale zycie palila, i nie umarla na raka pluc.

złośliwa

unread,
Nov 6, 2009, 9:43:24 AM11/6/09
to

U�ytkownik " Iwon(K)a" <iwonek6...@gazeta.pl> napisa�

| ja znam taka jedna co cale zycie palila, i nie umarla na raka pluc.
|
no pacz pani jaka z�o�liwa istota !

:)

Jarek P.

unread,
Nov 6, 2009, 10:43:58 AM11/6/09
to
Maciek <mac...@nospam.pl> wrote:

> A nie by�o tak, �e na pocz�tku roku podpisywane by�y "zgody" na
> tysi�c
> rzeczy, w tym fluoryzacj�? Je�li zgod� wyrazi�e�, to si� z tego
> wycofaj i po sprawie. Nic bez zgody rodzic�w dziecku aplikowa� nie
> mogďż˝.

Nie, spokojnie, tu nie ma �adnego problemu, akcja jest dobrowolna,
nie p�ac�, dziecko jest w akcji pomijane. Temat natomiastprzywlok�em
tutaj, bo chcia�em zapozna� si� z innymi opiniami, bo nie wiem, mo�e
�le robi�?

J.

Jarek P.

unread,
Nov 6, 2009, 10:44:49 AM11/6/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> moze to co miesiac, to byc musi zeby byl sens fluoryzacji? a nie
> zeby
> kasa byla.

Sens fluoryzacji kasy nie wyklucza :-)

> to uzyj aparatu mowy, skoro latwiej Ci napisac post na grupe niz
> do
> szkoly.

Chyba jednak nie rozumiesz...

J.

Iwon(K)a

unread,
Nov 6, 2009, 10:56:56 AM11/6/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:


>
> > moze to co miesiac, to byc musi zeby byl sens fluoryzacji? a nie
> > zeby
> > kasa byla.
>
> Sens fluoryzacji kasy nie wyklucza :-)

czyli co przeszkadza w metodzie stosowanej w szkole?

>
> > to uzyj aparatu mowy, skoro latwiej Ci napisac post na grupe niz
> > do
> > szkoly.
>
> Chyba jednak nie rozumiesz...

nie. Nie rozumiem "maniery" braku komunikacji ze szkola.

La Luna

unread,
Nov 6, 2009, 11:34:04 AM11/6/09
to
Pewnego wieczoru Fri, 6 Nov 2009 00:29:48 -0800 (PST) wied�min zdziwi� si�
nieco, gdy strzyga kt�ra wyskoczy�a na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzuci�
mu si� do gard�a, dygn�a, przedstawi�a si� jako Jarek P., a nast�pnie
wy�piewa�a przytupuj�c wdzi�cznie:

> Za�atwia� fluoryzacj� na w�asn� r�k� - to w�a�nie mam zamiar robi�,

No ja zalatwiam - chodze raz na cztery miesiace do milego gabinetu i pani
stomatolog fluoryzuje zeby mojego dzieciecia.
Za 110 zl.

Drogo ale nie narzekam, dziecko przyzwyczaja sie do gmerania w paszczy
przez stomatologa na fotelu, pani jest przemila, wiem ze zeby sa dobrze
potraktowane i przy okazji regularnie sprawdzane - a to u nas bardzo wazne
bo Przemek ma reflux i jest to obciazenie dla zebow.

--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mocka��o
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisuj�c na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Jarek P.

unread,
Nov 6, 2009, 12:02:23 PM11/6/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> czyli co przeszkadza w metodzie stosowanej w szkole?

To, �e _dla_dobra_dzieci_ wystarczy�oby zorganizowa� tub� takiej
pasty. I niechby nawet te jednorazowe szczoteczki i paczkďż˝ naklejek
"bia�y z�bek". Ca�o�� prawdopodobnie za 1/10 rzeczonej kwoty, mo�e
1/5 gdyby trzeba by�o z tego higienistk� op�aci�.

> nie. Nie rozumiem "maniery" braku komunikacji ze szkola.

Dlatego w�a�nie napisa�em, �e nie zrozumia�a� mojej wypowiedzi. Bo
ja nie mam �adnej maniery braku komunikacji. Fluoryzacja jest
dobrowolna. Chc� - p�ac�, nie chc� - nie p�ac�. O co tu wi�cej
szko�� pyta�? Pytam natomiast tu, bo jak ju� komu� w tym w�tku
pisa�em, chc� pozna� inne stanowiska, opinie, bo mo�e robi� �le,
mo�e fluoryzacja jest tak wa�na i/lub tak droga w organizacji, �e
taniej nie mo�e kosztowa� i/lub ile by nie kosztowa�a, warto
zap�aci�. P�ki co jednak raczej utwierdzam si� w swoim negatywnym
nastawieniu.

J.

Marchewka

unread,
Nov 6, 2009, 12:45:50 PM11/6/09
to
z�o�liwa pisze:

> pfff moja c�rka uwielbia s�odycze a i owszem pija s�odkie soki, jogurty
> niekoniecznie naturalne, danonki te� zjada a z�by bez �ladu pr�chnicy, no i
> o czym to �wiadczy ?

O genach.
Iwona

waruga

unread,
Nov 6, 2009, 6:20:25 PM11/6/09
to
Jarek P. pisze:

> A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?

Nie wiem jak w przedszkolach. W szkole, w�a�nie pojawi�y si� jednorazowe
szczoteczki, kilka z�otych i jest komplet na ca�y rok.


> I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�?


Pewnie tak, bo nasza higienistka w�a�nie specjalnym elmexem fluoryzuje.

aaaaaa i u nas fluoryzacja za darmo, jedynie zgoda rodzic�w musia�a by�.

--
waruga

waruga

unread,
Nov 6, 2009, 6:22:46 PM11/6/09
to
Jarek P. pisze:

>
> Za�atwia� fluoryzacj� na w�asn� r�k� - to w�a�nie mam zamiar robi�, a
> li�cik... nie mam w zwyczaju pisywa� takich li�cik�w.
>

Nie pytano was o zgodďż˝?


--
waruga

Iwon(K)a

unread,
Nov 6, 2009, 11:03:29 PM11/6/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:


>
> > czyli co przeszkadza w metodzie stosowanej w szkole?
>
> To, �e _dla_dobra_dzieci_ wystarczy�oby zorganizowa� tub� takiej
> pasty.


niekoniecznie. Taka pasta ma dosc sporo fluoru, wiec sie dzieciaki bez
nadzoru albo nadzorem jakiegos srednio rozgarnietego rodzica, mogly potruc.
Dlatego sie to wykonuje pod okiem jakiegos przecwiczonego czleka.

> I niechby nawet te jednorazowe szczoteczki i paczkďż˝ naklejek
> "bia�y z�bek". Ca�o�� prawdopodobnie za 1/10 rzeczonej kwoty, mo�e
> 1/5 gdyby trzeba by�o z tego higienistk� op�aci�.

zawsze tak jest. Nawet w gabinecie dentystycznym, oplata za usluge nie
pokrywa tylko i wylacznie materialow zuzytych w czasie zabiegu. Zarabia caly
gabinet Twoja wplata. Nawet za flouryzacje u dentysty zaplacisz wiecej niz
za konkretne ilosc ml pasty.


>
> > nie. Nie rozumiem "maniery" braku komunikacji ze szkola.
>
> Dlatego w�a�nie napisa�em, �e nie zrozumia�a� mojej wypowiedzi. Bo
> ja nie mam �adnej maniery braku komunikacji. Fluoryzacja jest
> dobrowolna. Chc� - p�ac�, nie chc� - nie p�ac�. O co tu wi�cej
> szko�� pyta�?

nie pisalam o pytanie szkoly (w temacie komunikacja).

>Pytam natomiast tu, bo jak ju� komu� w tym w�tku
> pisa�em, chc� pozna� inne stanowiska, opinie, bo mo�e robi� �le,
> mo�e fluoryzacja jest tak wa�na i/lub tak droga w organizacji, �e
> taniej nie mo�e kosztowa� i/lub ile by nie kosztowa�a, warto
> zap�aci�. P�ki co jednak raczej utwierdzam si� w swoim negatywnym
> nastawieniu.

widze, ze jestes z tych "podejrzliwych" i "oni" nas chca wyrobic.

Iwon(K)a

unread,
Nov 6, 2009, 11:04:48 PM11/6/09
to
La Luna <bluelun...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):


> No ja zalatwiam - chodze raz na cztery miesiace do milego gabinetu i pani
> stomatolog fluoryzuje zeby mojego dzieciecia.
> Za 110 zl.


drozej niz w szkole.

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 3:47:05 AM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:


> niekoniecznie. Taka pasta ma dosc sporo fluoru, wiec sie dzieciaki
> bez
> nadzoru albo nadzorem jakiegos srednio rozgarnietego rodzica,
> mogly
> potruc. Dlatego sie to wykonuje pod okiem jakiegos przecwiczonego
> czleka.

O ile dobrze pami�tam ze swoich czas�w ca�y nadz�r polega na
trzymaniu tubki w �apie i wyciskaniu na ka�d� szczoteczk� jedynie
odrobiny tego �elu. Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji?

> zawsze tak jest. Nawet w gabinecie dentystycznym, oplata za usluge
> nie
> pokrywa tylko i wylacznie materialow zuzytych w czasie zabiegu.
> Zarabia caly gabinet Twoja wplata. Nawet za flouryzacje u dentysty
> zaplacisz wiecej niz za konkretne ilosc ml pasty.

Ale id�c na wizyt� do gabinetu licz� si� z tym. Ale i te� spodziewam
za t� op�at� odrobink� wy�szego standardu obs�ugi ni� "tu stan�� i
szczotkowaďż˝ a potem wypluďż˝ o tam do zlewu".

> nie pisalam o pytanie szkoly (w temacie komunikacja).

A o co? Bo w tym momencie to ja nie rozumiem?

> widze, ze jestes z tych "podejrzliwych" i "oni" nas chca wyrobic.

No c�, rozgryz�a� mnie ;-) Bo tak, jestem z tych podejrzliwych i
faktycznie dostrzegam co i rusz jakichďż˝ "onych" co chcďż˝ nas wydoiďż˝.
Tak mi si� jako� porobi�o, odk�d dom zacz��em w systemie
gospodarczym budowa�, a zw�aszcza odk�d si� przy tej budowie
zorientowa�em, �e kolejka stoj�cych przede mn� ludzi z wyci�gni�t� w
ge�cie "tu mi da�!" �ap� si� nie ko�czy. I teraz jak widz� przed
sob� kolejnego kogo� z wyci�gni�t� �ap�, to mam taki odruch, �e nie
�api� si� za portfel tylko najpierw zadaj� pytania.

J.

La Luna

unread,
Nov 7, 2009, 6:14:10 AM11/7/09
to
Pewnego wieczoru Sat, 7 Nov 2009 04:04:48 +0000 (UTC) wied�min zdziwi� si�

nieco, gdy strzyga kt�ra wyskoczy�a na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzuci�
mu si� do gard�a, dygn�a, przedstawi�a si� jako Iwon(K)a, a nast�pnie

wy�piewa�a przytupuj�c wdzi�cznie:

> drozej niz w szkole.

Sporo drozej - ale ma to swoje zalety, o ktorych pisalam.
Na dokladke zeby sa przed pokrywaniem fluorem (to lakier z nim, moze stad
tez roznica w cenie) dokladnie wymyte przez dentystke, osuszone.
Plus okazja do regularnej kontroli paszczy.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 9:00:13 AM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> O ile dobrze pami�tam ze swoich czas�w ca�y nadz�r polega na
> trzymaniu tubki w �apie i wyciskaniu na ka�d� szczoteczk� jedynie
> odrobiny tego �elu. Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji?

za moich czasow pani higienistka wyciskala kropelki z buteleczki.
I jaka pewnosc, ze to ta sama pasta do zebow.

> Ale id�c na wizyt� do gabinetu licz� si� z tym. Ale i te� spodziewam
> za t� op�at� odrobink� wy�szego standardu obs�ugi ni� "tu stan�� i
> szczotkowaďż˝ a potem wypluďż˝ o tam do zlewu".


i jak pisala LaLuna koszt jest zdecydowanie wyzszy niz Ty placisz w szkole.
(plus w zasadzie niczym nie rozni sie fluoryzajca tu, i tam. Kwestia tylko
ze tu stoi, tam siedzi. Pluje tez. Zadna roznica, koszty wieksze.)


>
> > nie pisalam o pytanie szkoly (w temacie komunikacja).
>
> A o co? Bo w tym momencie to ja nie rozumiem?

nie wiem, Ty pisales o "pytaniu szkoly" - ja pisalam o komunikacji ze
szkola, w postaci napisania listu - i to Ty nie masz takiego zwyczaju.


> > widze, ze jestes z tych "podejrzliwych" i "oni" nas chca wyrobic.
>
> No c�, rozgryz�a� mnie ;-) Bo tak, jestem z tych podejrzliwych i
> faktycznie dostrzegam co i rusz jakichďż˝ "onych" co chcďż˝ nas wydoiďż˝.
> Tak mi si� jako� porobi�o, odk�d dom zacz��em w systemie
> gospodarczym budowa�, a zw�aszcza odk�d si� przy tej budowie
> zorientowa�em, �e kolejka stoj�cych przede mn� ludzi z wyci�gni�t� w
> ge�cie "tu mi da�!" �ap� si� nie ko�czy. I teraz jak widz� przed
> sob� kolejnego kogo� z wyci�gni�t� �ap�, to mam taki odruch, �e nie
> �api� si� za portfel tylko najpierw zadaj� pytania.


tylko zadajesz pytania nie tam gdzie trzeba. Najwiecej informacji uzyskabys
pytajac szkole, czy tez od razu pani ktora przeprowadza fluoryzacje. Takze
jak to zwykle bywa u takich "podejrzliwych/oni nas chca" pytasz nie tam
gdzie powinienes- ale czesto to wlasnie wynika z tego podejscia(bo nie ufasz
odpowiedzi), i nawet nie wiesz podstwaowej informacji- jaka to pasta do
zebow, jakie ma stezenie fluoru, i jak czesto tym stezeniem powinno sie
fluoryzowac, i czemu tak a nie inaczej. Takze grupa w tej kwestii nie
pomoze, chyba ze bedzie tutaj pisac jakas pani higienistka ktora posiada owa
informacje. No wiec pytasz, a dalej bladzisz.

Maciek

unread,
Nov 7, 2009, 9:07:11 AM11/7/09
to
Iwon(K)a pisze:

> tylko zadajesz pytania nie tam gdzie trzeba. Najwiecej informacji uzyskabys
> pytajac szkole, czy tez od razu pani ktora przeprowadza fluoryzacje. Takze
> jak to zwykle bywa u takich "podejrzliwych/oni nas chca" pytasz nie tam
> gdzie powinienes- ale czesto to wlasnie wynika z tego podejscia(bo nie ufasz
> odpowiedzi), i nawet nie wiesz podstwaowej informacji- jaka to pasta do
> zebow, jakie ma stezenie fluoru, i jak czesto tym stezeniem powinno sie
> fluoryzowac, i czemu tak a nie inaczej. Takze grupa w tej kwestii nie
> pomoze, chyba ze bedzie tutaj pisac jakas pani higienistka ktora posiada owa
> informacje. No wiec pytasz, a dalej bladzisz.
Sko�cz ju� z tymi m�dro�ciami. Dowiedzia� si� tego czego chcia�, czyli
�e w innych przedszkolach odbywa si� to podobnie, tylko kas� bior� za to
mniejsz� (albo w og�le nie bior�). Innymi s�owy jego podejrzenia
odno�nie tego, �e jest w swoim przedszkolu nieco dojony si� sprawdzi�y.
Amen.

--
Pozdrawiam
Maciek

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 9:17:44 AM11/7/09
to
Maciek <mac...@nospam.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a pisze:
> > tylko zadajesz pytania nie tam gdzie trzeba. Najwiecej informacji
uzyskabys
> > pytajac szkole, czy tez od razu pani ktora przeprowadza fluoryzacje.
Takze
> > jak to zwykle bywa u takich "podejrzliwych/oni nas chca" pytasz nie tam
> > gdzie powinienes- ale czesto to wlasnie wynika z tego podejscia(bo nie
ufasz
> > odpowiedzi), i nawet nie wiesz podstwaowej informacji- jaka to pasta do
> > zebow, jakie ma stezenie fluoru, i jak czesto tym stezeniem powinno sie
> > fluoryzowac, i czemu tak a nie inaczej. Takze grupa w tej kwestii nie
> > pomoze, chyba ze bedzie tutaj pisac jakas pani higienistka ktora posiada
owa
> > informacje. No wiec pytasz, a dalej bladzisz.


> Sko�cz ju� z tymi m�dro�ciami.


wiem, ze Cie bola :)

> Dowiedziaďż˝ siďż˝ tego czego chciaďż˝, czyli
> �e w innych przedszkolach odbywa si� to podobnie, tylko kas� bior� za to
> mniejsz� (albo w og�le nie bior�). Innymi s�owy jego podejrzenia
> odno�nie tego, �e jest w swoim przedszkolu nieco dojony si� sprawdzi�y.
> Amen.


ano- dowiedzial sie. O kase sie w sumie rozchodzi. To chyba kazdy od
poczatki wiedzial. Ale ja nie o tym.
alleluja!

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 10:23:19 AM11/7/09
to
La Luna <bluelun...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > drozej niz w szkole.
>
> Sporo drozej - ale ma to swoje zalety, o ktorych pisalam.
> Na dokladke zeby sa przed pokrywaniem fluorem (to lakier z nim, moze stad
> tez roznica w cenie) dokladnie wymyte przez dentystke, osuszone.
> Plus okazja do regularnej kontroli paszczy.


nie kwestionuje poczynan w gabinecie. Po prostu stwierdzam, ze w szkole jak
widac nikt nie jest "dojony" jakby sie to wydawalo.

La Luna

unread,
Nov 7, 2009, 12:33:59 PM11/7/09
to
Pewnego wieczoru Sat, 7 Nov 2009 15:23:19 +0000 (UTC) wied�min zdziwi� si�

nieco, gdy strzyga kt�ra wyskoczy�a na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzuci�
mu si� do gard�a, dygn�a, przedstawi�a si� jako Iwon(K)a, a nast�pnie
wy�piewa�a przytupuj�c wdzi�cznie:

> Po prostu stwierdzam, ze w szkole jak

> widac nikt nie jest "dojony" jakby sie to wydawalo.

Pewnie dlatego ze hurtem taniej ;)

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 1:42:37 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> za moich czasow pani higienistka wyciskala kropelki z buteleczki.
> I jaka pewnosc, ze to ta sama pasta do zebow.

Nie wiem, czy ta sama, czy inna, jaka by nie by�a, instrukcj�
dawkowania mie� zdaje si� musi obowi�zkowo.

> i jak pisala LaLuna koszt jest zdecydowanie wyzszy niz Ty placisz
> w
> szkole.

I jak ja pisa�em, decyduj�c si� na p�j�cie do gabinetu b�d� si�
spodziewaďż˝ takiego kosztu i siďż˝ z nim liczyďż˝.


> nie wiem, Ty pisales o "pytaniu szkoly" - ja pisalam o komunikacji
> ze
> szkola, w postaci napisania listu - i to Ty nie masz takiego
> zwyczaju.

[...]


> tylko zadajesz pytania nie tam gdzie trzeba. Najwiecej informacji
> uzyskabys pytajac szkole, czy tez od razu pani ktora przeprowadza
> fluoryzacje.

Mia�em jej spyta� o to, o co, jak s�usznie kol. Maciek zauwazy�, tak
naprawd� pytam w tym w�tku? Znaczy ile ta pani na tej akcji zarabia,
mo�e jeszcze ile zostawa z tego przedszkolu (nie �miem podejrzewa�
nic wi�cej) w zamian za odpowiednie rozpropagowanie akcji? ;-)
Ewentualnie faktycznie m�g�bym na jakim� zebraniu rodzic�w spyta�,
ile by ta akcja mog�a kosztowa�, gdyby przedszkole kaza�o si� pani
wypcha�, a akcj� zacz�o przeprowadza� samodzielnie. Ale szczerze
m�wi�c, nie spodziewa�bym si� cud�w w odpowiedzi.

> Takze jak to zwykle bywa u takich "podejrzliwych/oni nas
> chca" pytasz nie tam gdzie powinienes- ale czesto to wlasnie
> wynika z
> tego podejscia(bo nie ufasz odpowiedzi), i nawet nie wiesz
> podstwaowej informacji- jaka to pasta do zebow, jakie ma stezenie
> fluoru, i jak czesto tym stezeniem powinno sie fluoryzowac, i
> czemu
> tak a nie inaczej. Takze grupa w tej kwestii nie pomoze, chyba ze
> bedzie tutaj pisac jakas pani higienistka ktora posiada owa
> informacje. No wiec pytasz, a dalej bladzisz.

Ale zwr�� �askawie uwag�, �e ja tutaj pytam przede wszystkim o co�
innego.

J.

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 1:55:40 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> nie kwestionuje poczynan w gabinecie. Po prostu stwierdzam, ze w
> szkole jak widac nikt nie jest "dojony" jakby sie to wydawalo.

"Stwierdzasz", por�wnuj�c cen� fluoryzacji w szkole/przedszkolu z
fluoryzacjďż˝ w gabinecie? No super ;-)

Jak na ulicy podejdzie do twojego samochodu �ul, kopnie dwa razy w
opon� i za�yczy sobie 10z� za dokonanie przegl�du ogumienia i uk�adu
zawieszenia, to go pogonisz, czy bez s�owa zap�acisz ciesz�c si� z
zaoszcz�dzonych kilkudziesi�ciu, kt�re wyda�aby� na "t� sam� us�ug�"
(bo przeciez tak samo by si� nazywa�a, prawda?) w ASO?
I prosz�, nie t�umacz mi, �e do przedszkola przychodzi przecie� pani
higienistka i daje prawdziw� past� fluoryzuj�c�, bo ten �ul te�
przecie� patrzy na opony czy dobre, a kopi�c w ko�o sprawdza luzy
itp. A to, co on mo�e zobaczy� patrz�c przez moment na ko�o tudzie�
w nie kopi�c - o to b�dzie akurat bardzo dobre odzwierciedlenie dla
por�wnania zgrai trzylatk�w samodzielnie szczotkuj�cych z�by w
przedszkolnej �azience z kompleksow� obs�ug� przeprowadzon� przez
stomatologa, na fotelu i przy otwartej paszczy, po�aczon� w dodatku
z kontrol� uz�bienia, czyszczeniem i tym podobnymi.

J.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 3:40:28 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > za moich czasow pani higienistka wyciskala kropelki z buteleczki.
> > I jaka pewnosc, ze to ta sama pasta do zebow.
>
> Nie wiem, czy ta sama, czy inna, jaka by nie by�a, instrukcj�
> dawkowania mie� zdaje si� musi obowi�zkowo.

trza dobrze przecztytac. Fluorem sie mozna zatruc. To trucizna.

>
> > i jak pisala LaLuna koszt jest zdecydowanie wyzszy niz Ty placisz
> > w
> > szkole.
>
> I jak ja pisa�em, decyduj�c si� na p�j�cie do gabinetu b�d� si�
> spodziewaďż˝ takiego kosztu i siďż˝ z nim liczyďż˝.

i jak pisalam, koszt ten nie bedzie tylko kosztem paru ml zelu z tubki
(ktory jak sam twierdzisz mozna samemu sobie zaaplikowac, byle by tylko
instrukacja byla- to by byla oszczednosc!)


> Mia�em jej spyta� o to, o co, jak s�usznie kol. Maciek zauwazy�, tak
> naprawd� pytam w tym w�tku? Znaczy ile ta pani na tej akcji zarabia,
> mo�e jeszcze ile zostawa z tego przedszkolu (nie �miem podejrzewa�
> nic wi�cej) w zamian za odpowiednie rozpropagowanie akcji? ;-)

ja wiem, ze Ci o kase biega, choc wlasciwie to i nie, bo jestes sklonny
zaplacic wiecej za to samo tylko gdzie indziej.... No wlasnie - to o co Ci
biega?? :))

a wlasciwie czemu milabys sie nie zapytac ile ta Pani zarabia skoro tak
naprawde Ci to przeszkadza. Bo dentyscie zplacisz wiele wiecej a tej pani
zydolisz.

> Ewentualnie faktycznie m�g�bym na jakim� zebraniu rodzic�w spyta�,
> ile by ta akcja mog�a kosztowa�, gdyby przedszkole kaza�o si� pani
> wypcha�, a akcj� zacz�o przeprowadza� samodzielnie. Ale szczerze
> m�wi�c, nie spodziewa�bym si� cud�w w odpowiedzi.

no i dlatego uwazam, ze te pytania to sa srednio sensowne imo. Bo jakby nie
patrzac w ogole nie obchodzi Cie zdrowie dziecka (zeby), tylko kasa i sposob
jej wyciagania. A co i jak, i po co to juz w ogole ma male znaczenie.

> Ale zwr�� �askawie uwag�, �e ja tutaj pytam przede wszystkim o co�
> innego.

jak najbardziej zwrocilam, i skomentowalam co o tym sadze :) (co jw mam
nadzieje zauwazyles)

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 3:43:10 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > nie kwestionuje poczynan w gabinecie. Po prostu stwierdzam, ze w
> > szkole jak widac nikt nie jest "dojony" jakby sie to wydawalo.
>
> "Stwierdzasz", por�wnuj�c cen� fluoryzacji w szkole/przedszkolu z
> fluoryzacjďż˝ w gabinecie? No super ;-)

dokladnie.

>
> Jak na ulicy podejdzie do twojego samochodu �ul, kopnie dwa razy w
> opon� i za�yczy sobie 10z� za dokonanie przegl�du ogumienia i uk�adu
> zawieszenia, to go pogonisz, czy bez s�owa zap�acisz ciesz�c si� z
> zaoszcz�dzonych kilkudziesi�ciu, kt�re wyda�aby� na "t� sam� us�ug�"
> (bo przeciez tak samo by si� nazywa�a, prawda?) w ASO?
> I prosz�, nie t�umacz mi, �e do przedszkola przychodzi przecie� pani
> higienistka i daje prawdziw� past� fluoryzuj�c�, bo ten �ul te�
> przecie� patrzy na opony czy dobre, a kopi�c w ko�o sprawdza luzy
> itp. A to, co on mo�e zobaczy� patrz�c przez moment na ko�o tudzie�
> w nie kopi�c - o to b�dzie akurat bardzo dobre odzwierciedlenie dla
> por�wnania zgrai trzylatk�w samodzielnie szczotkuj�cych z�by w
> przedszkolnej �azience z kompleksow� obs�ug� przeprowadzon� przez
> stomatologa, na fotelu i przy otwartej paszczy, po�aczon� w dodatku
> z kontrol� uz�bienia, czyszczeniem i tym podobnymi.


takich jak Ty "bitnikow" o kase to ja znam na peczki. Malo ich interesuje po
co i dlaczego, najwiecej ile i jak czesto to ile beda placic. Dlatego z
zulami mi tu nie wyjezdzaj, bo po mozna sie tylko posmiac z logiki
porownania i podejsciem do tematu.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 3:43:45 PM11/7/09
to
La Luna <bluelun...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > Po prostu stwierdzam, ze w szkole jak
> > widac nikt nie jest "dojony" jakby sie to wydawalo.
>
> Pewnie dlatego ze hurtem taniej ;)


moze maja jakies dotacje??

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 4:07:00 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> placic. Dlatego z zulami mi tu nie wyjezdzaj, bo po mozna sie
> tylko
> posmiac z logiki porownania i podejsciem do tematu.

Ale� prosz�, po�miej si�. Podwa� logik�, przedstaw alternatywne
podej�cie, podystujemy, po to w ko�cu ten usenet jest :-)

J.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 4:15:12 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))- juz.

A teraz powiedz mi prosze o co dokladnie Ci chodzi z ta fluoryzacja w szkole?
- nie chcesz placic zulowi (czyli higienistce)- bo:
a) pani higienistka to w Twoich oczach zul (niewyksztalcona sila robocza,
kazdy glupi to moze zrobic)
b) pani higienistka ma zle oczy i wyglada na to, ze robi interes bo jest
znajoma dyrektora
c) pani higienistka zle przeprowadza fluoryzacje
d) uwazasz, ze Ty moglbys lepiej ja wykonac
e) uwazasz, ze lepiej wypluc zel w gabinecie dentystycznym niz w szkole
f) lepiej sie poczujesz jak zaplacisz 10 razy wiecej w gabinecie niz w szkole

g) zostawiam dla Ciebie :)

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 4:24:37 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> trza dobrze przecztytac. Fluorem sie mozna zatruc. To trucizna.

Zgadza siďż˝. Wiesz, jak strasznďż˝ truciznďż˝ jest dajmy na to taki
Domestos?

> i jak pisalam, koszt ten nie bedzie tylko kosztem paru ml zelu z
> tubki
> (ktory jak sam twierdzisz mozna samemu sobie zaaplikowac, byle by
> tylko instrukacja byla- to by byla oszczednosc!)

Pytanie poboczne; dlaczego w innych przedszkolach, zgodnie z
przedstawionymi w tym w�tku zeznaniami taka fluoryzacja odbywa si�
za po�ow� mniejsze pieni�dze? Gorszy fluor? Mniejsze naklejki "bia�y
z�bek"?

> ja wiem, ze Ci o kase biega, choc wlasciwie to i nie, bo jestes
> sklonny zaplacic wiecej za to samo tylko gdzie indziej.... No
> wlasnie
> - to o co Ci biega?? :))

Cofnij czytnik, przeczytaj.

> a wlasciwie czemu milabys sie nie zapytac ile ta Pani zarabia
> skoro
> tak naprawde Ci to przeszkadza. Bo dentyscie zplacisz wiele wiecej
> a
> tej pani zydolisz.

Denty�cie zap�ac� o wiele wi�cej, bo wiem, za co p�ac�. Tu - nie
wiem. Dlatego dr��� temat.

> no i dlatego uwazam, ze te pytania to sa srednio sensowne imo. Bo
> jakby nie patrzac w ogole nie obchodzi Cie zdrowie dziecka (zeby),

Czekaj czekaj, nie stosuj na mnie proszďż˝ starych ogranych sztuczek
rodem ze szkole� "sztuka negocjacji dla pocz�tkuj�cych". To nie
mnie, jakby nie patrze� w og�le nie obchodzi zdrowie mojego dziecka.
To Ty masz wra�enie, �e jakby� Ty nie patrzy�a, nie obchodzi mnie
zdrowie mojego dziecka. Masz prawo. Ale to tylko twoje wra�enie, w
dodatku wyniesione ze sk�pych i subiektywnie odbieranych fakt�w,
pami�taj o tym.

> tylko kasa i sposob jej wyciagania. A co i jak, i po co to juz w
> ogole ma male znaczenie.

Cyganka na ulicy: "Pani, umrze ci dziecko! Umrze! Zachoruje i umrze!
Daj, Pani tysi�ca, to odczyni� uroki i nie zachoruje i nie umrze!".
Dasz? Czy mo�e "tylko kasa i spos�b jej wyci�gania" b�dzie dla
Ciebie wa�na? "A co i jak, i po co to juz w ogole ma male
znaczenie"?
(na wszelki wypadek dopisz�: nie, nie uwa�am, �e fluoryzacja w
przedszkolu ma co� wsp�lnego z odczynianiem urok�w, tu chodzi mi
TYLKO I WY��CZNIE o nastawienie do kwestii wydawania pieni�dzy "na
zdrowie dziecka")

> jak najbardziej zwrocilam, i skomentowalam co o tym sadze :) (co
> jw
> mam nadzieje zauwazyles)

Szczerze m�wi�c nie bardzo. Znaczy tak, zauwa�y�em. Ale o co
w�a�ciwie chodzi - nie wiem. Podobnie jak Ty, zdaje si�. P�ki co ja
mam wra�enie, �e Ty ca�kowicie mylnie odbierasz pow�d napisania
przeze mnie postu zaczynaj�cego t� dyskusj� a dalej ju� tylko si�
zaperzasz skupiaj�c si� na tym, co Ci si� w tej twojej wizji nie
podoba. �e, popraw mnie, je�li si� myl�, �e stawiam kwesti� wydania
10z� raz w miesi�cu ponad zdrowiem w�asnego dziecka. No wi�c wyobra�
sobie, �e mnie ta wizja te� si� nie podoba i zdrowie w�asnego
dziecka jest dla mnie daleko cenniejsze ni� owe 10z� na miesi�c.
Tylko ta cyganka z tym odczynianiem uroku za 1000zďż˝ nam na koniec
zostaje. Zap�acisz jej? Przecie� to tylko 1000z�...

J.

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 4:41:59 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))- juz.

Super, pi�knie si� �miejesz.

> A teraz powiedz mi prosze o co dokladnie Ci chodzi z ta
> fluoryzacja w
> szkole? - nie chcesz placic zulowi (czyli higienistce)- bo:

Bo:
- bo jak b�d� chcia� mie� dok�adnie zrobiony przegl�d zawieszenia
itp. to b�d� wola� zap�aci� wi�cej, ale mie� to zrobione na
warsztacie z wykorzystaniem profesjonalnego sprz�tu, a nie przez
przygodnego pana, kt�ry po prostu kopnie nam w ko�o i na gumy okiem
rzuci.
- bo taki pan stoj�cy raz w miesi�c przy wyje�dzie z mojego parkingu
i wyci�gaj�cy do mnie r�k� w ge�cie nawet nie proszalnym, a
domagaj�cym si�, wywo�ywa� we mnie zacznie do�� szybko g��bok�
niech��, nawet je�li wiem, �e to w sumie dobry fachowiec i po tym
jednym kopni�ciu w ko�o sporo potrafi zauwa�y�. Jesli tego nie
wiem - tym bardziej zaczn� go sp�awia�.
- bo je�li nawet odczuj� potrzeb� korzystania z us�ug takiego pana i
b�d� sk�onny mu dawa� p�aci� za comiesi�czne kopni�cie w oponk�, to
naturalne wyda mi si� pytanie: ilemu za to p�aci�? Popytawsz
znajomych wiem, �e na parkingu kilka ulic dalej te� stoi taki pan i
on bierze 5z�. Sam kiedy� parkowa�em na parkingu, na kt�rym tak�
us�ug� zapewnia� parkingowy i by�a w cenie parkowania. Dlaczego wi�c
temu nowemu mam p�aci� dziesi�� z�otych?

J.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 4:50:39 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:


>
> > trza dobrze przecztytac. Fluorem sie mozna zatruc. To trucizna.
>
> Zgadza siďż˝. Wiesz, jak strasznďż˝ truciznďż˝ jest dajmy na to taki
> Domestos?

wiem. I jest najlepszym dezynfektatntem w leczeniu kanalowym! zabija
doslownie wszystko :) ostatnio nawet lecza dzieci z egema kapielami w
rozcienczonym domestosie (na cala wanne wody, pol szklanki chloru- podobno
mija jak reka odjal)

> Pytanie poboczne; dlaczego w innych przedszkolach, zgodnie z
> przedstawionymi w tym w�tku zeznaniami taka fluoryzacja odbywa si�
> za po�ow� mniejsze pieni�dze? Gorszy fluor? Mniejsze naklejki "bia�y
> z�bek"?


zielonego pojecia nie mam. Dlatego moze o to moglbys zapytac szkole :)

>
> > ja wiem, ze Ci o kase biega, choc wlasciwie to i nie, bo jestes
> > sklonny zaplacic wiecej za to samo tylko gdzie indziej.... No
> > wlasnie
> > - to o co Ci biega?? :))
>
> Cofnij czytnik, przeczytaj.


aaa, cos co inni maja za darmo, Ty placisz- i tu Cie boli.

>
> > a wlasciwie czemu milabys sie nie zapytac ile ta Pani zarabia
> > skoro
> > tak naprawde Ci to przeszkadza. Bo dentyscie zplacisz wiele wiecej
> > a
> > tej pani zydolisz.
>
> Denty�cie zap�ac� o wiele wi�cej, bo wiem, za co p�ac�. Tu - nie
> wiem. Dlatego dr��� temat.


czyli nie za wiele sie pomylilam. Drazysz wlasciwie nie tu gdzie trzeba
(choc owszem argumenty mozesz miec ze szkol innych). Dyrekcji zapytaj :)


> Czekaj czekaj, nie stosuj na mnie proszďż˝ starych ogranych sztuczek
> rodem ze szkole� "sztuka negocjacji dla pocz�tkuj�cych". To nie
> mnie, jakby nie patrze� w og�le nie obchodzi zdrowie mojego dziecka.
> To Ty masz wra�enie, �e jakby� Ty nie patrzy�a, nie obchodzi mnie
> zdrowie mojego dziecka. Masz prawo. Ale to tylko twoje wra�enie, w
> dodatku wyniesione ze sk�pych i subiektywnie odbieranych fakt�w,
> pami�taj o tym.


oczywiscie, ze wrazenie jest moje.

>
> > tylko kasa i sposob jej wyciagania. A co i jak, i po co to juz w
> > ogole ma male znaczenie.
>
> Cyganka na ulicy: "Pani, umrze ci dziecko! Umrze! Zachoruje i umrze!
> Daj, Pani tysi�ca, to odczyni� uroki i nie zachoruje i nie umrze!".
> Dasz? Czy mo�e "tylko kasa i spos�b jej wyci�gania" b�dzie dla
> Ciebie wa�na? "A co i jak, i po co to juz w ogole ma male
> znaczenie"?
> (na wszelki wypadek dopisz�: nie, nie uwa�am, �e fluoryzacja w
> przedszkolu ma co� wsp�lnego z odczynianiem urok�w, tu chodzi mi
> TYLKO I WY��CZNIE o nastawienie do kwestii wydawania pieni�dzy "na
> zdrowie dziecka")


bo to "oni" sa zli i chca wyciagnac szmal od Ciebie.......


> > jak najbardziej zwrocilam, i skomentowalam co o tym sadze :) (co
> > jw
> > mam nadzieje zauwazyles)
>
> Szczerze m�wi�c nie bardzo. Znaczy tak, zauwa�y�em. Ale o co
> w�a�ciwie chodzi - nie wiem. Podobnie jak Ty, zdaje si�. P�ki co ja
> mam wra�enie, �e Ty ca�kowicie mylnie odbierasz pow�d napisania
> przeze mnie postu zaczynaj�cego t� dyskusj� a dalej ju� tylko si�
> zaperzasz skupiaj�c si� na tym, co Ci si� w tej twojej wizji nie
> podoba. �e, popraw mnie, je�li si� myl�, �e stawiam kwesti� wydania
> 10z� raz w miesi�cu ponad zdrowiem w�asnego dziecka. No wi�c wyobra�
> sobie, �e mnie ta wizja te� si� nie podoba i zdrowie w�asnego
> dziecka jest dla mnie daleko cenniejsze ni� owe 10z� na miesi�c.
> Tylko ta cyganka z tym odczynianiem uroku za 1000zďż˝ nam na koniec
> zostaje. Zap�acisz jej? Przecie� to tylko 1000z�...


jakby nie bylo Twoj opis skonczyl sie na forsie. I to nie oznacza od razu ze
o zdrowie Ci nie chodzi. Tez Ci chodzi, tylko zalezy jakim kosztem.
Decydujac sie na drozszy zabieg w gabinecie, podwazasz jakosc zabiegow w
szkole- na jakiej podstwie?- wlasciwie tylko negatywnej, niczym jeszcze nie
uzasadnionej swojej opini, poczucia wlasciwie.
Pytales:


"Pytam natomiast tu, bo jak ju� komu� w tym w�tku
pisa�em, chc� pozna� inne stanowiska, opinie, bo mo�e robi� �le,
mo�e fluoryzacja jest tak wa�na i/lub tak droga w organizacji, �e
taniej nie mo�e kosztowa� i/lub ile by nie kosztowa�a, warto

zap�aci�"'
La Luna napisala jaki jest koszt, jak widac drozszy. Czyli jakby nie bylo,
powienes miec rozwiane watpliwosci. Jednak nie, Ty podwazasz kompetencje
owej higienistki (na jakiej podstwie zreszta? znow jakies poczucie i
przeczucie??- mowiac "Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji?" czy
porownujac do zula.

Generalnie na podstwie swoich zupelnie nieprofesjonalnych przeczuc i odczuc,
higienistka jawi sie jako niedouczocny wykorzystywacz, lub jako podstawiony
klakier, ktory robi kase (i zastanawiasz sie komu- tu cie boli).

Jednym slowem- imo idz do dentsyty, zaplac swoje, i bedziesz zadowolony.
Fluoryzacja w szkole nie bedzie nigdy dla Ciebie zadnym profesjonalnym
zabiegiem. Takie tam plucie w lazience szkolnej :)

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 4:55:46 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

to jest to co napisalam w innym poscie- Tobie fluoryzajca w szkole jawi sie
jako nieprofosjonalna usluga, przeprowadzona przez jakies tam badziewie co
sie zowie higienistka. A jesli ktos w innej szkole za to nie placi, znaczy
ze miales racje-, ba co wiecej - Ci Twoi robia jakies lewe interesy i doja
Ci z forsy. Moze byc.

Grunt, ze pojdziesz z dzieciakiem do dentysty, tam oczaruje Cie digital TV,
mila pani rejestratorka, komputery w gabinecie, fontanna w poczekalni, i ta
sama higienistka co w szkole nalozy Twojemu dziecku taki sam zel co dala w
szkole, tyle tylko ze dziecko bedzie mialo na sobie rozowy "sliniaczek",
bedzie plulo do porcelanowej spluwaczki, i Ty poczujesz sie lepiej placac
dobrze wydane pieniadze.

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 5:26:12 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

>> Zgadza siďż˝. Wiesz, jak strasznďż˝ truciznďż˝ jest dajmy na to taki
>> Domestos?
>
> wiem.

Oj mniejsza o to, na co jest dobry. Masz jakieďż˝ problemy w jego
samodzielnym stosowaniu?

> zielonego pojecia nie mam. Dlatego moze o to moglbys zapytac
> szkole :)

"Pani dyrektor, a dlaczego u nas fluoryzacja kosztuje 10zďż˝ podczas
gdy w przedszkolu gdzie�tam kosztuje to tylko 5z�"?

Oczywi�cie mog� i�� i spyta�. Ale jak� mam szans�, �e us�ysz� co�
ponad Standardow� Odpowied� Sp�awiaj�c�?
Ja naprawd� nie chcia�em tym postem zbawia� �wiata przed Strasznym
Spiskiem Z�ych Fluoryzator�w Grasuj�cych W Przedszkolach. Chodzi�o
mi o proste ustalenie konkretnych fakt�w:
- ile to kosztuje gdzie indziej?
- czy/jak mo�na to wykona� samemu?
Na oba pytania odpowied� dosta�em i w zasadzie na tym ca�y w�tek
m�g�by si� sko�czy�, a jednak tak �adnie si� rozwin�� :-)

> aaa, cos co inni maja za darmo, Ty placisz- i tu Cie boli.

No zgadza siďż˝. Bo teďż˝ bym chciaďż˝ za darmo. Albo choďż˝ nie dwa razy
dro�ej ni� maj� inni. Czy to jest dziwne?

> oczywiscie, ze wrazenie jest moje.

Czemu wi�c przedstawiasz je jako fakt bezsporny?

> bo to "oni" sa zli i chca wyciagnac szmal od Ciebie.......

Dasz cygance tego tysi�ca, czy nie dasz?

> jakby nie bylo Twoj opis skonczyl sie na forsie. I to nie oznacza
> od
> razu ze o zdrowie Ci nie chodzi. Tez Ci chodzi, tylko zalezy jakim
> kosztem. Decydujac sie na drozszy zabieg w gabinecie, podwazasz
> jakosc zabiegow w szkole- na jakiej podstwie?- wlasciwie tylko
> negatywnej, niczym jeszcze nie uzasadnionej swojej opini, poczucia
> wlasciwie.

Absolutnie nie. Je�li si� zdecyduj� na dro�szy zabieg w gabinecie,
zrobi� to ze �wiadomo�ci� faktu, �e wszystkie z�by zostan� po
wyczyszczeniu przez fachowca, dok�adnie pokryte fluorem przez
fachowca, a przy tym jeszcze przejrzane. I za to mu zap�ac�. Tu za�
mamy "zabieg" polegaj�cy na samodzielnym szczotkowaniu z�b�w przez
trzyletnie dzieci. Tak, masz racj�, to, �e �w zabieg b�dzie
jako�ciowo o epok� odleg�y od zabiegu w gabinecie, to tylko moje
subiektywne i tak naprawd� niczym nie podparte odczucie (najwy�ej
podparte takim nieistotnym drobiazgiem, jak wielokrotnie obserwowane
samodzielne mycie z�b�w przez mojego trzylatka). Ale szczerze mi
napisz, masz tutaj inne zdanie?

> Pytales:
> "Pytam natomiast tu, bo jak ju� komu� w tym w�tku
> pisa�em, chc� pozna� inne stanowiska, opinie, bo mo�e robi� �le,
> mo�e fluoryzacja jest tak wa�na i/lub tak droga w organizacji, �e
> taniej nie mo�e kosztowa� i/lub ile by nie kosztowa�a, warto
> zap�aci�"'
> La Luna napisala jaki jest koszt, jak widac drozszy.

LaLuna napisa�a, ile p�aci za zabieg w gabinecie. Kt�ry, jak wy�ej
usi�uj� wykaza�, ma si� nijak do tego, o co pytam.

> bylo, powienes miec rozwiane watpliwosci. Jednak nie, Ty podwazasz
> kompetencje owej higienistki

Gdzie to robiďż˝?

> mowiac "Do tego chyba nie trzeba magistra
> fluoryzacji?"

Prosz�, wr�� do tego postu i przeczytaj go ponownie. Albo nie, mo�e
lepiej podam na tacy:

Ty: "Taka pasta ma dosc sporo fluoru[...]Dlatego sie to wykonuje pod
okiem jakiegos przecwiczonego czleka."
Ja: "ca�y nadz�r polega na trzymaniu tubki w �apie i wyciskaniu na
ka�d� szczoteczk� jedynie
odrobiny tego �elu. Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji?"

Gdzie tu masz podwa�anie kompetencji? Usi�owa�a� dowodzi�, �e zabieg
jest trudny i skomplikowany i potrzeba do niego fachowca, ja zaďż˝ siďż˝
z tym nie zgodzi�em, przedstawiaj�c swoje zdanie, wg kt�rego �adna
fachowo�� nie jest tu potrzebna. Je�li uwa�asz, ze nie mam racji -
poprosz� o konkrety, gdzie tkwi ryzyko, dlaczego fachowa si�a jednak
jest potrzebna i czym mo�e grozi� jej brak.

> czy porownujac do zula.

�ul by� barwnym przyk�adem, por�wnanie dotyczy�o samej us�ugi, nie
osoby. W tamtym przyk�adzie zamiast �ula mo�emy wstawi�
emerytowanego pracownika warszatu samochodowego, nic to w
przyk�adzie nie zmieni.

> Generalnie na podstwie swoich zupelnie nieprofesjonalnych przeczuc
> i
> odczuc, higienistka jawi sie jako niedouczocny wykorzystywacz, lub
> jako podstawiony klakier, ktory robi kase (i zastanawiasz sie
> komu-
> tu cie boli).

Nigdzie nie sugerowa�em faktu jej niedouczenia - to jest jedna
sprawa.
Klakier? A co ma tu klakier do tematu? Mo�esz co� wi�cej, bo chyba
nie nad��am?
A co do robienia kasy - tak, boli mnie. O dojeniu kasy z rodzic�w
przez przedszkola s�yszy si� sporo, by�y na ten temat dyskusje m.in.
tu na grupie, dlatego je�li s�ysz�, �e mam p�aci� ekstra za co�, co
jak sam pami�tam ze swoich czas�w by�o kiedy� darmowe, w dodatku
wielko�� tej op�aty jest w _moim_subiektywnym_odczuciu_
niewsp�mierna do us�ugi, zaczynam dr��y� temat, zadaj�c dwa jako
pierwsze mi si� nasuwaj�ce pytania:
1) ile to kosztuje gdzie indziej?
2) czy da si� to zrobi� samemu, zaoszcz�dzone pieni�dze wydaj�c a
cho�by i na przegl�d stomatologiczny dla dziecka.

Ca�� dyskusj� zacz�a� od do�� natarczywych pyta�, dlaczego nie
spytam o to w szkole. Mniejsza o to, �e nie o szko�� tu chodzi, bo
to nieistotne (cho� zdradza, �e do tematu podesz�a� na tyle
emocjonalnie, �e nawet podstawowe fakty Ci si� pogubi�y), ale
powiedz mi, gdzie najskuteczniej mog�em zada� pierwsze pytanie? W
szkole/przedszkolu?
Drugie pytanie teoretycznie mog�em zada� tej higienistce jako osobie
kompetentnej. Teoretycznie nie powinno jej przeszkadza�, �e chc� jej
zepsu� w jakim�tam stopniu biznes i jest jaka�tam szansa na to, �e
mnie nie sp�awi. Ale wiesz, mi chodzi�o o konkretn� odpowied�, nie o
testowanie prawdopodobie�stwa. Ta grupa skupia dziesi�tki os�b,kt�re
ten problem maj� b�d� mia�y i szansa na to, �e tu uzyskam informacj�
by�a o wiele wi�ksza a przy tym dla mnie o wiele prostsza ni�
zwalnianie siďż˝ z pracy i czekanie na higienistkďż˝ pod drzwiami
przedszkola.

J.

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 5:39:59 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> to jest to co napisalam w innym poscie- Tobie fluoryzajca w szkole
> jawi sie jako nieprofosjonalna usluga, przeprowadzona przez jakies
> tam badziewie co sie zowie higienistka.

Napisa�a�, ja w odpowiedzi na tamten post odpowiedzia�em, nie chc�
siďż˝ powtarzaďż˝.

> A jesli ktos w innej szkole
> za to nie placi, znaczy ze miales racje-, ba co wiecej - Ci Twoi
> robia jakies lewe interesy i doja Ci z forsy. Moze byc.

No mo�e. Skoro gdzie� nie p�ac� b�d� p�ac� dwa razy mniej ZA TO
SAMO, to pytanie "dlaczego ja w takim razie p�ac� tak drogo" jest wg
mnie naturalne i wr�cz a� mi si� prosi tu napisa�, �e tylko g�upiec
by sobie takiego pytania nie zada�. A dopiero w nast�pnym kroku
mo�na wyja�nia� czy ja p�ac� dro�ej bo mam za to co� wi�cej, czy "bo
tak".

> Grunt, ze pojdziesz z dzieciakiem do dentysty, tam oczaruje Cie
> digital TV, mila pani rejestratorka, komputery w gabinecie,
> fontanna
> w poczekalni, i ta sama higienistka co w szkole nalozy Twojemu
> dziecku taki sam zel co dala w szkole, tyle tylko ze dziecko
> bedzie
> mialo na sobie rozowy "sliniaczek", bedzie plulo do porcelanowej
> spluwaczki, i Ty poczujesz sie lepiej placac dobrze wydane
> pieniadze.

A pomijaj�c te wszystkie drobiazgowo opisane bajery (od r�owego
�liniaczka, kt�ry mnie urzek� pocz�wszy), taka drobna r�nica, �e
owa higienistka w tym przypadku na�o�y dziecku ten fluor na z�by
sama, robi�c to z ca�� dok�adno�ci� i staranno�ci� wynikaj�c� z
profesjonalizmu i przede wszystkim chyba z warunk�w, w jakich jest
to przeprowadzane (i nie, nie chodzi mi tu o fontannďż˝), czy ten
drobiazg Ci umyka?

J.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 5:56:02 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > wiem.


>
> Oj mniejsza o to, na co jest dobry. Masz jakieďż˝ problemy w jego
> samodzielnym stosowaniu?

niektorzy sa glupi :)

>
> > zielonego pojecia nie mam. Dlatego moze o to moglbys zapytac
> > szkole :)
>
> "Pani dyrektor, a dlaczego u nas fluoryzacja kosztuje 10zďż˝ podczas
> gdy w przedszkolu gdzie�tam kosztuje to tylko 5z�"?

dokladnie :)

>
> Oczywi�cie mog� i�� i spyta�. Ale jak� mam szans�, �e us�ysz� co�
> ponad Standardow� Odpowied� Sp�awiaj�c�?

jak nie sprobujesz to sie nigdy nie dowiesz.

(...)


> Na oba pytania odpowied� dosta�em i w zasadzie na tym ca�y w�tek
> m�g�by si� sko�czy�, a jednak tak �adnie si� rozwin�� :-)


jak zwykle zreszta :) (a pytales w sklepach dentystycznych?- elmex zel sie
to zwalo- tyle tylko, ze nie wiem czy Ci sprzedadza- mozesz nawet poprosic
dentyste o recepte, w aptekach byly takie plyny - Polfa chyba to produkowala)

> > aaa, cos co inni maja za darmo, Ty placisz- i tu Cie boli.
>
> No zgadza siďż˝. Bo teďż˝ bym chciaďż˝ za darmo. Albo choďż˝ nie dwa razy
> dro�ej ni� maj� inni. Czy to jest dziwne?


nie. Kazdy chcialby za darmo. To dziala na ludzi niebywale.

>
> > oczywiscie, ze wrazenie jest moje.
>
> Czemu wi�c przedstawiasz je jako fakt bezsporny?

masz tylko takie wrazenie :)

>
> > bo to "oni" sa zli i chca wyciagnac szmal od Ciebie.......
>
> Dasz cygance tego tysi�ca, czy nie dasz?


w zyciu! nie dam. (kiedys nie dalam to mnie franca uszczypala, do wesela sie
nie zagoilo- a bylo na dzien nastepny)

wiesz dla mnie higienistka to nie zul, czy cyganka- tak na powaznie.

(...)


> Absolutnie nie. Je�li si� zdecyduj� na dro�szy zabieg w gabinecie,
> zrobi� to ze �wiadomo�ci� faktu, �e wszystkie z�by zostan� po
> wyczyszczeniu przez fachowca, dok�adnie pokryte fluorem przez
> fachowca, a przy tym jeszcze przejrzane. I za to mu zap�ac�. Tu za�
> mamy "zabieg" polegaj�cy na samodzielnym szczotkowaniu z�b�w przez
> trzyletnie dzieci. Tak, masz racj�, to, �e �w zabieg b�dzie
> jako�ciowo o epok� odleg�y od zabiegu w gabinecie, to tylko moje
> subiektywne i tak naprawd� niczym nie podparte odczucie (najwy�ej
> podparte takim nieistotnym drobiazgiem, jak wielokrotnie obserwowane
> samodzielne mycie z�b�w przez mojego trzylatka). Ale szczerze mi
> napisz, masz tutaj inne zdanie?

mam. Metody fluoryzacji sa rozne. Kazda dziala. Kazda dostosowana jest do
stezenia, i drogi podania. Kwestia preferencji.

>
> > Pytales:
> > "Pytam natomiast tu, bo jak ju� komu� w tym w�tku
> > pisa�em, chc� pozna� inne stanowiska, opinie, bo mo�e robi� �le,
> > mo�e fluoryzacja jest tak wa�na i/lub tak droga w organizacji, �e
> > taniej nie mo�e kosztowa� i/lub ile by nie kosztowa�a, warto
> > zap�aci�"'
> > La Luna napisala jaki jest koszt, jak widac drozszy.
>
> LaLuna napisa�a, ile p�aci za zabieg w gabinecie. Kt�ry, jak wy�ej
> usi�uj� wykaza�, ma si� nijak do tego, o co pytam.

znaczy w cytacie wyzej nie pytales o cene fluoryzjacji i uzasadnienie owej?

> > bylo, powienes miec rozwiane watpliwosci. Jednak nie, Ty podwazasz
> > kompetencje owej higienistki
>
> Gdzie to robiďż˝?
>
> > mowiac "Do tego chyba nie trzeba magistra
> > fluoryzacji?"
>
> Prosz�, wr�� do tego postu i przeczytaj go ponownie. Albo nie, mo�e
> lepiej podam na tacy:
>
> Ty: "Taka pasta ma dosc sporo fluoru[...]Dlatego sie to wykonuje pod
> okiem jakiegos przecwiczonego czleka."
> Ja: "ca�y nadz�r polega na trzymaniu tubki w �apie i wyciskaniu na
> ka�d� szczoteczk� jedynie
> odrobiny tego �elu. Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji?"
>
> Gdzie tu masz podwa�anie kompetencji?

w lekcewazacym podejsciu wyrazonym slowami


"Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji"


plus porownania z zulami, cyganam (nawet jesli tyczy to uslugi- brzmialo
to "kazdy glupi to potrafi" itp


> Usi�owa�a� dowodzi�, �e zabieg
> jest trudny i skomplikowany i potrzeba do niego fachowca, ja zaďż˝ siďż˝
> z tym nie zgodzi�em, przedstawiaj�c swoje zdanie, wg kt�rego �adna
> fachowo�� nie jest tu potrzebna. Je�li uwa�asz, ze nie mam racji -
> poprosz� o konkrety, gdzie tkwi ryzyko, dlaczego fachowa si�a jednak
> jest potrzebna i czym mo�e grozi� jej brak.

fluor jako trucizna, nie moze byc polykany w ilosciach niebezpiecznych.
Czyli dziecko trzeba nadzorowac, i wiedziec ile tego srodka uzyc, i jak ma
sie technika odbywac. Higienistka to pielegniarka, czyli sily fachowej nie
trzeba w postaci lekarza, on sie przyda jak dziecko by mialo ostre objawy
zatrucia. Fluor ten wydawany jest z przepisu lekarza, nie kupisz go sobie w
drogerii- jak domestosa. Kupisz paste do zebow, higienistka nie potrzebna w
domu :) Lepiej wiec zeby zabieg z trucizna na szczotce do zebow odbywal sie
pod okiem osoby zwiazanej ze zdrowiem.
Sam zabieg jest latwy- dlatego wykonuje go higienistka, nawet w gabinetach
(te co maja higienistki), studiow nie trzeba konczyc zeby wycisnac tubke.
Ale podloze teoretyczne miec trzeba (fluor, co to, jak, jak dlugo, czemu i
kiedy) i dlatego robi to higienistka, ktora robi to stale. Wie dokladnie
jak, wie ile, jak dlugo, i umie zdiagnozowac kiedy cos idzie nie jak trzeba
(wie jak sie zachowac).

>
> > czy porownujac do zula.
>
> �ul by� barwnym przyk�adem, por�wnanie dotyczy�o samej us�ugi, nie
> osoby. W tamtym przyk�adzie zamiast �ula mo�emy wstawi�
> emerytowanego pracownika warszatu samochodowego, nic to w
> przyk�adzie nie zmieni.

wysmiewajac usluge, wysmiewasz tez wykonawce.


> Nigdzie nie sugerowa�em faktu jej niedouczenia - to jest jedna
> sprawa.

jednak podwazales koniecznosc jej udzialu w samym zabiegu- czemu?

> Klakier? A co ma tu klakier do tematu? Mo�esz co� wi�cej, bo chyba
> nie nad��am?

osoba, ktora po prostu jest zeby sluzyc jakiemus celowi.

> A co do robienia kasy - tak, boli mnie. O dojeniu kasy z rodzic�w
> przez przedszkola s�yszy si� sporo, by�y na ten temat dyskusje m.in.
> tu na grupie, dlatego je�li s�ysz�, �e mam p�aci� ekstra za co�, co
> jak sam pami�tam ze swoich czas�w by�o kiedy� darmowe, w dodatku
> wielko�� tej op�aty jest w _moim_subiektywnym_odczuciu_
> niewsp�mierna do us�ugi, zaczynam dr��y� temat, zadaj�c dwa jako
> pierwsze mi si� nasuwaj�ce pytania:
> 1) ile to kosztuje gdzie indziej?
> 2) czy da si� to zrobi� samemu, zaoszcz�dzone pieni�dze wydaj�c a
> cho�by i na przegl�d stomatologiczny dla dziecka.


no i juz wiesz, ze w gabinecie jest drozej (chyba, ze znajdziesz taniej)
a porownywanie- lepiej sie zapytac, dlaczego oni maja taniej czy za darmo-
czyli pytanie do dyrekcji (osobiscie nie widze nic zdroznego w takim
zachowaniu)

> Ca�� dyskusj� zacz�a� od do�� natarczywych pyta�, dlaczego nie
> spytam o to w szkole. Mniejsza o to, �e nie o szko�� tu chodzi, bo
> to nieistotne (cho� zdradza, �e do tematu podesz�a� na tyle
> emocjonalnie, �e nawet podstawowe fakty Ci si� pogubi�y), ale
> powiedz mi, gdzie najskuteczniej mog�em zada� pierwsze pytanie? W
> szkole/przedszkolu?

a czemu nie wlasnie tam? jak najbardziej tam wlasnie. IMO.

> Drugie pytanie teoretycznie mog�em zada� tej higienistce jako osobie
> kompetentnej. Teoretycznie nie powinno jej przeszkadza�, �e chc� jej
> zepsu� w jakim�tam stopniu biznes i jest jaka�tam szansa na to, �e
> mnie nie sp�awi.


czemu od razu w Tobie tyle negatywizmu - ten splawi, ta nie odpowie, ten
sklamie....czemu tyle negatywnych emocji?

> Ale wiesz, mi chodzi�o o konkretn� odpowied�, nie o
> testowanie prawdopodobie�stwa. Ta grupa skupia dziesi�tki os�b,kt�re
> ten problem maj� b�d� mia�y i szansa na to, �e tu uzyskam informacj�
> by�a o wiele wi�ksza a przy tym dla mnie o wiele prostsza ni�
> zwalnianie siďż˝ z pracy i czekanie na higienistkďż˝ pod drzwiami
> przedszkola.


ale problem dotyczy konkretnego przedszkola/szkoly. Grupa nie wie czemu tak
sie dzieje. Ty spekulujesz, nie pytasz, zakladasz ze splawia, ze jakis
interes, ze jakies spiski, ze zepsujesz biznes itp
To ze inni maja inaczej, nie musi uzasadniac Twojej odmiennosci czy racji.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 5:59:49 PM11/7/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> A pomijaj�c te wszystkie drobiazgowo opisane bajery (od r�owego

> �liniaczka, kt�ry mnie urzek� pocz�wszy), taka drobna r�nica, �e
> owa higienistka w tym przypadku na�o�y dziecku ten fluor na z�by
> sama, robi�c to z ca�� dok�adno�ci� i staranno�ci� wynikaj�c� z
> profesjonalizmu i przede wszystkim chyba z warunk�w, w jakich jest
> to przeprowadzane (i nie, nie chodzi mi tu o fontannďż˝), czy ten
> drobiazg Ci umyka?

sa rozne metody, sa zele, pasty, lakiery, spraye, plyny, spryskiwania,
szczotkowania- w szkole stosuje sie szczotkowanie- dziala tak samo jak
nalozenie zelu w gabinecie. Metoda dobrana do sytuacji, skutek ten sam.
Tam bez sliniaka, tu ze sliniakiem- skutek taki sam.

Iwon(K)a

unread,
Nov 7, 2009, 10:34:52 PM11/7/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):


http://higiena-stomatologiczna.blog.onet.pl/

Profilaktyka jest bardzo wa�na w stomatologii. W ko�cu jak wiemy lepiej
zapobiega� ni� leczy�, prawda? Dlatego namawiam na fluoryzacj� z�b�w.
Przeznaczona g��wnie z my�l� o dzieciach, ale r�wnie� dla doros�ych o
obni�onej odporno�ci szkliwa. Je�eli u Twojego stomatologa nie ma na to
czasu aby w 100% m�c prowadzi� pe�n� profilaktyk� u ka�dego pacjenta,
korzystaj z gabinet�w do higienizacji.

Fluoryzacja kontaktowa, kt�rej celem jest wzbogacenie szkliwa we fluor
podczas bezposredniego kontaktu z fluorem powierzchni szkliwa wyr�ni�tego
z�ba. Fluor wbudowuje si� w ich szkliwo i oddzia�uje na obecne w nim
hydroksyapatyty, czyli zwi�zki wapnia. Pod wp�ywem fluoru zwi�zki te s�abiej
rozpuszczaj� si� w kwasach, kt�rych w jamie ustnej jest pe�no, zw�aszcza po
jedzeniu i w jego trakcie. A skoro sďż˝ bardziej odporne na kwasy, to i na
powoduj�ce pr�chnic� bakterie. Poza tym zwi�zki fluoru same w sobie hamuj�
wzrost bakterii.

Fluor stosujemy w formie:
-p�dzlowania lub wcierania
- szczotkowania zeb�w, p�ukania
-indywidualne stosowanie fluoru

We fluoryzacji egzogennej stosuje si� zwi�zi fluoru nieorganiczne,
organiczne oraz lakiery i laki fluorkowe. W�r�d nieorganicznych najcze�ciej
stosujemy roztwory fluorku sodu 1-2%, fluorek cynawy (do 10%) Organiczne
zwi�zki fluoru- fluoroaminy.



METODA KNUTSONA

Wcieramy 2% fluorek sodu przez jedn� minut� w powierzchni� z�b�w, kt�re
wcze�niej zosta�y oczyszczone mechanicznie past� polersk�. Zabieg
przeprowadza si� na sta�ych z�bach u dzieci 4- krotnie z odst�pami 2 tyg.
Zabiegi te wykonujemy w okre�lonym wieku tj. 7-10-12-13 lat.
Dzi�ki tej fluoryzacji zabezpieczamy z�by przed dzia�aniem kwas�w na 2-3
lata. Wyst�powanie pr�chnicy po tych zabiegach zmieszaj� si� o 40%.

LAKIEROWANIE

Z�by s� oczyszczane przez higienistk� za pomoc� szczoteczki przymocowanej do
mikrosilnika, orz pasty. Nast�pnie p�uczemy j.ustn�. Po jej osuszeniu
zostaje p�dzelkiem na�o�ony bezbarwny lakier (Fluor Protector) b�d�
zabarwiaj�cy lekko z�by na ��to (Duraphat). Wytwarza si� niewidoczna b�onka
na zebach do 2 dni, wyg�adza zeby, nadaje blask. Bezpo�rednio po zbiegu nie
jemy i nie pijemy przez 1 h, oraz w tym dniu nie myjemy zeb�w.
Normalnie stosuje si� t� metod� 2 razy w roku co 6 miesi�cy, natomiast w
przypdku zwi�kszonej podatno�ci na pr�chnic� - 3-4razy w roku.


METODA BERGGRENA - WELANDERA

Ta metod� g��wnie stosowa�o si� w przedszkolach i szko�ach. Szczotkujemy
z�by roztrowem fluorku sodu 0,5-1%, oko�o 30ml roztworu. Szczotkujemy z�by
metoda ruch�w okr�nych 2-4min. Zabieg wykonujemy 5 razy w roku co 2 tyg. Po
zabiegu nie jemy i nie pijemy przez 1 h. Dzi�ki tej metodzie redukcja
pr�chnicy wynosi 30%.

P�UKANIE JAMY USTNEJ METOD� TORELLA.

Stosujemy ja u dzieci powyzej 6r.�ycia. 10ml 0,2% roztworu fluorku sodu.
Dziecko p�ucz� buzie przez 2-3 min i po zabiegu nie je i nie pije przez
30min. Powtarza si� przez ca�y rok co 2 tyg, ale zawsze pod kontrol�
higienistki. Nie nale�y przed zabiegiem szczotkowa� zeb�w past� z fluorem
ani �adnych innych preparat�w zawieraj�cych fluor.

oraz:
PIANKA NA �Y�CE INDYWIDUALNEJ, �ELE

Jarek P.

unread,
Nov 8, 2009, 4:42:13 AM11/8/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> jak nie sprobujesz to sie nigdy nie dowiesz.

Mo�e. Ale jak pisa�em - wybra�em drog� zapewniaj�c� bardziej
prawdopodobne i szybsze dla mnie uzyskanie odpowiedzi.

> w zyciu! nie dam. (kiedys nie dalam to mnie franca uszczypala, do
> wesela sie nie zagoilo- a bylo na dzien nastepny)

A widzisz, a za mn� po moim grzecznym "poca�uj mnie w dup�" si�
kiedy� na ca�� ulic� rozdar�a z kl�tw� "a �eby� Ty ca�y si� w tej
dupie schowaďż˝", od tamtego czasu traumďż˝ mam :-)
NIe zmienia to jednak faktu, �e nie da�aby�, na zdrowie w�asnego
dziecka by� po�a�owa�a, stawiaj�c ponad nie w�asne wra�enia n/t
kompetencji cyganki w temacie urok�w!

> wiesz dla mnie higienistka to nie zul, czy cyganka- tak na
> powaznie.

Tak na powaznie - dla mnie te� nie, pisa�em o tym i jeszcze raz
powt�rz�. Je�li w imieniu higienistek poczu�a� si� ura�ona -
przepraszam, nie mia�em takich intencji.

> mam. Metody fluoryzacji sa rozne. Kazda dziala. Kazda dostosowana
> jest do stezenia, i drogi podania. Kwestia preferencji.

Pisa�a� o tym dok�adniej w innym miejscu w�tku. To s� dla mnie
konkretne informacje, dzi�ki. Od nich nawiasem m�wi�c mogli�my
zacz�� :-)

> znaczy w cytacie wyzej nie pytales o cene fluoryzjacji i
> uzasadnienie
> owej?

Pyta�em, maj�c na my�li fluoryzacj� w przedszkolu. Doszed� temat
fluoryzacji w gabinecie - ok, nie ma sprawy, ale nie wrzucajmy do
jednego wora. Piszesz co prawda, �e to tylko kwestia rodzaju
zastosowanego �rodka, mo�e, ale mimo wszystko mam w�tpliwo�ci i jako
osoba posiadaj�ca najwyra�niej w temacie wiedz� mo�e pom� mi je
rozwia� - mycie z�b�w przez mojego trzylatka polega np. na w�o�eniu
szczoteczki do ust, energicznym poruszaniu ni� po dw�ch z�bach z
jednej strony i zaj�ciu si� czym� innym. W tym momencie trzeba
oczywi�cie interweniowa� i przestawi� go spowrotem na temat mycia
z�b�w, ale nie poinstruowany dodatkowo on zacznie dalej szorowa� te
same z�by. Higienistka obs�uguj�ca naraz ca�� grup� dzieci - no
wybacz, ale jak bardzo profesjonalna by nie by�a, nie wierz�, �eby
przy ka�dym z dzieci to wy�apa�a. Czy ten �el, kt�rym dzieci
szczotkuj� z�by jest taki skuteczny, �e sama piana w jamie ustnej
wystarczy?

> w lekcewazacym podejsciu wyrazonym slowami
> "Do tego chyba nie trzeba magistra fluoryzacji"

Pisa�em, powt�rz� - nie podwa�a�em tu kompetencji higienistki, a
jedynie wiedzďż˝ potrzebnďż˝ do przeprowadzenia tego zabiegu. Jestem
elektronikiem mam jakie�tam kompetencje i jak��tam wiedz� i naprawd�
nie poczuj� si� ura�ony, je�li powiesz mi "do w�o�enia wtyczki w
gniazdo komputera nie trzeba magistra wtyczkologii, ka�dy g�upi to
potrafi" tylko si� z Tob� zgodz�. Ewentualnie, je�li rzecz nie
b�dzie taka oczywista, wyt�umacz�, dlaczego wbrew pozorom nie jest
to takie proste, jak by si� mog�o wydawa�.

> a czemu nie wlasnie tam? jak najbardziej tam wlasnie. IMO.

A IMO nie. No niestety, tak jako� mam, �e jak chc� spyta� gdzie co�
mog� kupi� taniej, to zaczynam od pytania o to innych kupuj�cych, a
nie sprzedawcy, kt�ry wydaje mi si� za drogi.

> czemu od razu w Tobie tyle negatywizmu - ten splawi, ta nie
> odpowie,
> ten sklamie....czemu tyle negatywnych emocji?

CZemu zaraz negatywnych i czemu emocji? Zwyczajne p�j�cie do celu po
najskuteczniejszej �cie�ce to z mojej strony by�o plus odrobinka
nwyczajnej i trywialnej znajomo�ci �ycia. Tu, pomijajac nasz�
dyskusj�, spyta�em, dowiedzia�em si�, amen. Pytaj�c o to w
przedszkolu mia�bym po pierwsze o wiele bardziej skomplikowan�
logistyk� (konieczno�� niep�j�cia do pracy celem zaczekania na
higienistkďż˝), po drugie szansďż˝ na niezrozumienie intencji ze strony
pani dyrektor i higienistki.

> ale problem dotyczy konkretnego przedszkola/szkoly. Grupa nie wie
> czemu tak sie dzieje. Ty spekulujesz, nie pytasz, zakladasz ze
> splawia, ze jakis interes, ze jakies spiski, ze zepsujesz biznes
> itp
> To ze inni maja inaczej, nie musi uzasadniac Twojej odmiennosci
> czy
> racji.

Problem dotyczy czego� konkretnego, co mam miejsce w ka�dej chyba
szkole i przedszkolu. Jako laik mam wra�enie, �e wsz�dzie jest to ta
sama fluoryzacja, ale zadaj�c nawet pytanie sugerowa�em tak�
mo�liwo��, �e mo�e to wygl�da r�nie i dlatego r�nie kosztuje,
prawda? Bo je�li wygl�da r�nie, to na pewno nie tylko w moim
przedszkolu jest inaczej ni� wsz�dzie.


J.

Maciek

unread,
Nov 8, 2009, 6:06:58 AM11/8/09
to
Jarek P. pisze:

> (na wszelki wypadek dopisz�: nie, nie uwa�am, �e fluoryzacja w
> przedszkolu ma co� wsp�lnego z odczynianiem urok�w, tu chodzi mi
> TYLKO I WY��CZNIE o nastawienie do kwestii wydawania pieni�dzy "na
> zdrowie dziecka")
A ja w sumie tak uwa�am. Cho�by dlatego, �e ze wzgl�du na spos�b
przeprowadzania akcji trzeba stosowa� �rodki z minimaln� ilo�ci� fluoru
(przy dwudziestce dzieci pani raczej nie oceni, kt�re ile tego
po�kn�o). Traktowa�bym to w kategoriach wprowadzania do �wiadomo�ci
dziecka konieczno�ci dbania o z�by, co akurat w moim przypadku jest
zb�dne, bo moje dziecko t� �wiadomo�� ma. Dalej jest ju� tylko trzepanie
kasy na byle duperelach, no ale dzieci to przecie� �wietny biznes, wi�c
nie ma si� czemu dziwi�. Oczywi�cie jest to stosunkowo niedu�y wydatek,
cho� u Ciebie wi�kszy, ni� gdzie indziej - po ma�ej weryfikacji w
przedszkolu mojej c�rki p�aci si� za fluoryzacj� 40 z� rocznie, czyli
wychodzi 4 zďż˝ za zabieg.

--
Pozdrawiam
Maciek

Iwon(K)a

unread,
Nov 8, 2009, 2:58:42 PM11/8/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisaďż˝(a):

> > jak nie sprobujesz to sie nigdy nie dowiesz.


>
> Mo�e. Ale jak pisa�em - wybra�em drog� zapewniaj�c� bardziej
> prawdopodobne i szybsze dla mnie uzyskanie odpowiedzi.

tutaj odpowiedza na wszystko- to fakt :) o ile tylko o to chodzi a nie o
jakosc odpowiedzi :))))


>
> > w zyciu! nie dam. (kiedys nie dalam to mnie franca uszczypala, do
> > wesela sie nie zagoilo- a bylo na dzien nastepny)
>
> A widzisz, a za mn� po moim grzecznym "poca�uj mnie w dup�" si�
> kiedy� na ca�� ulic� rozdar�a z kl�tw� "a �eby� Ty ca�y si� w tej
> dupie schowaďż˝", od tamtego czasu traumďż˝ mam :-)
> NIe zmienia to jednak faktu, �e nie da�aby�, na zdrowie w�asnego
> dziecka by� po�a�owa�a, stawiaj�c ponad nie w�asne wra�enia n/t
> kompetencji cyganki w temacie urok�w!


roznica miedzy mna a Toba polega na tym, ze dla Ciebie fluoryzajca w skzole
to "odczynanie urokow" dle mnie nie. Jesli by cyganka fluoryzowala, to bym
dala. W uroki nie wierze :) tylko w naukowe fakty!

>
> > wiesz dla mnie higienistka to nie zul, czy cyganka- tak na
> > powaznie.
>
> Tak na powaznie - dla mnie te� nie, pisa�em o tym i jeszcze raz
> powt�rz�. Je�li w imieniu higienistek poczu�a� si� ura�ona -
> przepraszam, nie mia�em takich intencji.

przesle dalej!

>
> > mam. Metody fluoryzacji sa rozne. Kazda dziala. Kazda dostosowana
> > jest do stezenia, i drogi podania. Kwestia preferencji.
>
> Pisa�a� o tym dok�adniej w innym miejscu w�tku. To s� dla mnie
> konkretne informacje, dzi�ki. Od nich nawiasem m�wi�c mogli�my
> zacz�� :-)


chyba tak. Jakos, blednie okazuje sie, zalozylam ze rozumiesz proces
fluoryzacji i nie traktujesz tego w kategorii woo-doo.
I na tym nalezaloby zakonczyc ta dyskusje, przynajmnie z mojej strony :)
Pozdrawiam, i zdrowych zebow zycze :)

Jarek P.

unread,
Nov 8, 2009, 4:02:48 PM11/8/09
to
Iwon(K)a <iwonek6...@gazeta.pl> wrote:

> tutaj odpowiedza na wszystko- to fakt :) o ile tylko o to chodzi a
> nie o jakosc odpowiedzi :))))

Tak, wiem, r�nie bywa, ale nie narzekam. Odpowiedzi uzyska�em: na
pierwsze pytanie, �e o wiele taniej, na drugie, �e mo�na ale na
receptďż˝. I super.

> roznica miedzy mna a Toba polega na tym, ze dla Ciebie fluoryzajca
> w
> skzole to "odczynanie urokow" dle mnie nie.

A gdzie napisa�em, �e dla mnie to odczynianie urok�w? Zg�asza�em
w�tpliwo�ci co do jej jako�ci w por�wnaniu z zabiegiem w gabinecie,
bo je mam i tyle, samej fluoryzacji w szkole nigdzie nie negowa�em.

> Jesli by cyganka
> fluoryzowala, to bym dala. W uroki nie wierze :) tylko w naukowe
> fakty!

Cyganka jako przyk�ad nie dotyczy�a �adych fakt�w, a zarzut�w, �e
tylko kasa i spos�b jej wyci�gania si� dla mnie liczy. Dzi�ki temu
przyk�adowi pokaza�em, co chcia�em, a co sama w�a�nie dodatkowo
potwierdzasz: gdyby� wiedzia�a, za co p�acisz cygance i by�oby to
dla Ciebie warte p�acenia (to w domy�le, ale chyba nie naci�gam?) -
zap�aci�aby�. Je�li nie - nie wyda�oby Ci si� to warte p�acenia.
Znaczy kasa by�aby wa�niejsza ni� us�uga co do kt�rej masz
w�tpliwo�ci.

> chyba tak. Jakos, blednie okazuje sie, zalozylam ze rozumiesz
> proces
> fluoryzacji i nie traktujesz tego w kategorii woo-doo.

Proces rozumiem, przynajmniej tak mi siďż˝ wydaje. Co prawda
w�tpliwo�ci moje wzbudzaj� liczne krytyczne g�osy (i nie, nie m�wi�
tu o forumowych wypowiedziach), ale idea jest prosta jak drut i
nadal je�li wierzy� dost�pnym publikacjom wi�cej przemawia za
fluoryzacj� ni� przeciwko niej. Natomiast co do szczeg��w - no
wybacz, nadal nie wiem, czy dwadzie�cia par� trzylatk�w
szczotkuj�cych z�by pod okiem jednej higienistki b�dzie mia�o
faktycznie wyszczotkowane wszystkie z�by, a je�li nie (co jest
niemal pewne), jesli �el u�yty do zabiegu jest tak skuteczny i tyle
fluoru zawiera, �e sama jego obecno�� w ustach wystarcza, to czy aby
nieuniknione po�kni�cie nie spowoduje wi�cej szkody ni� po�ytku?
Czy jako osoba zorientowana mo�esz rozwia� moje w�tpliwo�ci?

> :) Pozdrawiam, i zdrowych zebow zycze :)

A dzi�kuj�, osobi�cie nie narzekam :-)

J.


M&C

unread,
Nov 11, 2009, 12:29:31 PM11/11/09
to
waruga pisze:

>> A jak to jest w innych przedszkolach? Tak samo?
>
> Nie wiem jak w przedszkolach. W szkole, w�a�nie pojawi�y si� jednorazowe
> szczoteczki, kilka z�otych i jest komplet na ca�y rok.
>> I drugie pytanie - t� past� do fluoryzacji mo�na gdzies kupi�?
>
>
> Pewnie tak, bo nasza higienistka w�a�nie specjalnym elmexem fluoryzuje.
>
> aaaaaa i u nas fluoryzacja za darmo, jedynie zgoda rodzic�w musia�a by�.
>

W naszej szkole 8 zďż˝/rok za szczoteczkďż˝, chusteczki itp. Elmex gratis ;-) .

Marzena

0 new messages